Login lub e-mail Hasło   

Piłką w głowę

czyli kilka zbędnych refleksji między mistrzostwami.
Wyświetlenia: 354 Zamieszczono 11/09/2018

        I znów po kolejnym męczącym meczu międzypaństwowym tzw. "biało-czerwonym" zabrakło zaangażowania. Na własnym boisku ledwie zremisowali w ostatniej chwili, bo przedtem biegali po trawie jak śnięte barany.

         Po Mundialu jeszcze piecze nas zgaga, za chwilę znów mistrzostwa  Europy, a tu znów na własnym boisku gramy bez atu, czyli bez głowy. Bo w piłkę nożną powinno się grać głową, lecz pod warunkiem, że nogi potrafią wszystko,co ta głowa wymyśli.. Oglądanie polskich rozgrywek jest sprawą smutną lub denerwującą od wielu lat, bo kolejne reprezentacje nie spełniają pokładanych nadziei kibiców. Ba, zawsze każda z nich ma bardzo krótkie ławki rezerwowych. W sumie nie ma w czym wybierać.

         Kiedy schodziliśmy z trzepaka na śródmiejskim podwórku, to.mogliśmy pokonywać płoty albo bawić się nożami grając w "kika",a później pod okiem starszych kolegów, rzucając juź do bardziej konkretnych celów.Jednak jeśli ktoś kiedyś przynosił na podwórko piłkę, zaczynało się coś zupełnie innego. ..

:       Ot, kula sprężysta, wdzięcznie odbijająca się od ziemi, prowokująca do kopnięcia i czasem nawet wracająca do nogi. Wystarczy tylko z nią raz pobiec, żeby nie uciekła... i znowu kopnąć.

      Potem zamiast murku kolega okazuje się lepszy niż martwe odbicie, potem następny... Graliśmy w te nasze piłki-szmacianki na większości podwórek dużych i małych podwórek. Ganianie za piłką dawało nam radość lepszą niż parę innych rzeczy. Nie marzyliśmy o żadnych boiskach, a gdy przyszło nam na takim zagrać, to jakby horyzont się nagle otwierał. Ale bawiliśmy się, bo piłka ,ta skacząca,pompowana kula dawała nam dziwną motywację do zbierania się w grupy,żeby ją kopać. A potem grupy przeciw innym grupom.

          To było dawno, w czasach, gdy posiadanie piłki znaczyło na podwórku niemal jak bycie prezesem PZPN. Ten schemat  ma w życiorysie wielu chłopaków bez ambicji sportowych z najbiedniejszych lat Polski jako naturalną zabawę. czasem wychodziło się na boisko ze swoją (uzbieraną) drużyną, ale to już dla wszystkich było samo w sobie satysfakcją bez względu na wynik. Lubiliśmy zwyczajnie kopać piłkę wbrew temu co mówili o tym rodzice

         No dobra, dosyć retrospekcji. Dziś kupić Polsce piłkę synkowi  to  nie  kwestia  pieniędzy, ale czy on  w ogóle zechce zobaczyć w tym cokolwiek. Jeśli już ,o wiele łatwiej szalik, jakiś  kapelusik  i dać mu na fast fooda. No ale, jeśli chłopak z podwórka, diament z błota, jak Pele, Maradona, Ronaldo, czy nawet Deyna i paru innych wzięli się skądinąd  niż z takich podwórek, skwerów i samej w sobie radości kopania piłki? 

         U nas nie ma już chłopaków kopiących "gałę" na podwórkach. Bo  gdzie i po co? Zapisz syna do klubu piłkarskiego ,a przekonasz się jak i kto zarabia na piłce. System PZPN zakłada, że każdy chłopak, który pokazał zdolności musi być wynikowy. Spróbuj zorganizować drużynę, klub piłkarski a dowiesz się  o niepodzielnej władzy PZPN-u 

        Nasza reprezentacja od lat składa się z tzw  "dobrze sprzedanych", a ligi krajowe poza ekstra klasą rozgrywają mecze bez piłki, na przykład na ustawkach albo z  seniorami dla dobroczynności. Jak się pojawi zawodnik to problem z dobraniem drużyny i odwrotnie.. Gdyby tak, jak w Brazylii  Argentynie piłkę najpierw kopać na podwórkach nie dla flag narodowych i klubowych emblematów, ale dla samej radości  zabawy?

       Na przykład w Realu Madrid jest  wciąganie do gry dzieci i młodzieży zaś podstawą zasadą jest, że po pierwsze gra w piłkę  ma przynosić radość grającym, a po drugie ma wspierać społeczną edukację.Oprócz licznych boisk t

am grają  wciąż na podwórkach. A u nas skąd wziąć następnych Bońków, Dudków, Lewandowskich czy innych, jeśli na  "orlikach" podwórkowym nie da się pograć, a jeśli już nawet to nie już kto grać, bo łatwiej na kompach U nas, jak się już zdąży piłkarz to nie tu, to sprzedać. A że PZPN istnieje bez grosza na piłki dla chłopców z podwórek? Podwórka są za małe i chłopców już nie ma. PZPN nie popiera niczego, za co nie weźmie pieniędzy. 

Załóżmy, że piłka kopana jest socjologicznie instrumentem potrzebnym, kulturowo potrzebnym jak np USA ichni Futbol . Ale pytam gdzie i z kim mają nasi chłopcy kopać piłkę  na podwórkach ? I po co? Są gry, rowery, bajery i darmowe biegi długodystansowe  w samotności. Piłka jednak wymaga kolegów - nawet w barze kibica. A my znów po kolejnym Mundialu powiemy : "Polacy nic się nie stało" I nie stanie.

Podobne artykuły


15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 457
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1657
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 496
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 577
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 582
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1819
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 499
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 443
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1365
12
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1373
11
komentarze: 6 | wyświetlenia: 445
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 392
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  seta1212,  13/09/2018

to ci Piotrze wydumałem taką fraszkę:

Piłka?- ma coś z polityki:
marny trener - złe wyniki
gdzie niedouczona szuja
- strzela !!!
...głównie samobója...

  Hamilton,  13/09/2018

@seta1212:
Z elektryka co prezydentem
się naśmiewałem,
Zobaczyłem, zmądrzałem i przestałem.

  noyes,  29 dni temu

@seta1212: Super. To uniwersalne. Wybaczysz jak przerobie to ... na pośmianie się z Dylów. Dzisiaj pada i grzyby rosną... Będzie zbiór - rydze. Bo lepszy Rydz jak Śmigły...Uściski

  sanderson  (www),  20/09/2018

Ciekawe przemyślenia :) Z przyjemnością przeczytałam, chociaż piłką interesuję się tyle co... co od mistrzostw do mistrzostw właściwie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska