Login lub e-mail Hasło   

Jak wyprzedano polski sektor rolno-spożywczy?

Szokujący bilans III RP! Gdzie byli wtedy politycy PSL?! wPolityce. pl autor: Fratria Polska transformacja ustrojowa pociągnęła za sobą również poważne prze...
Wyświetlenia: 194 Zamieszczono 19/07/2018

Szokujący bilans III RP! Gdzie byli wtedy politycy PSL?!

autor: Fratria

wPolityce.pl

autor: Fratria
 
 

 

Polska transformacja ustrojowa pociągnęła za sobą również poważne przeobrażenia na polu gospodarczym. Niestety w wyniku prywatyzacji, przeprowadzanej m.in. w okresie rządów obecnych krytyków PSL, ucierpiał rodzimy sektor rolno-spożywczy.

 

Wystarczy podać kilka casusów przejęcia polskich zakładów przetwórstwa owocowo-warzywnego przez zachodnich potentatów.

Dobrym przykładem jest sprawa zakładu Pudliszki, którego przetwory w latach 30-tych XX wieku były eksportowane nawet do Niemiec, Francji i USA. W 1994 zakład został przekształcony w spółkę akcyjną, a od 1997 r większościowy pakiet przeszedł w ręce amerykańskiego koncernu Heinz. Cała operacja przebiegała w okresie rządów SLD-PSL. W tym samym okresie, w lipcu 1995 roku, doszło do prywatyzacji Zakładów Koncentratów Spożywczych Winiary.

Nie był to odosobniony przypadek, gdy u władzy była koalicja SLD-PSL. W 1995 roku do prywatyzacji zostały skierowane Zakłady Przemysłu Owocowo-Warzywnego w Międzychodzie. W kwietniu 2011 roku zapowiedziano likwidację zakładu, ale ostatecznie przejął go lokalny przedsiębiorca.

Podobny los (również w czasie rządów SLD-PSL) spotkał Zakład Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego Kotlin. W maju 1997 roku doszło do prywatyzacji zakładu, a w 2015 roku do przejęcia go przez koncern Maspex.

Na tym nie koniec. Dobrym przykładem ilustrującym ponure zjawisko towarzyszące przeobrażeniom lat 90. jest Zakład Przetwórstwa Owoców i Warzyw w Łowiczu powstały w 1963 roku. W ostatniej dekadzie XX wieku doszło do prywatyzacji. Zakłady trafiły do rąk firmy Agros Nova, a w 2015 r. do Maspexu.

Warto również przytoczyć historię Mazowieckich Zakładów Przemysłu Owocowo-Warzywnego w Tarczynie, sprywatyzowanych w latach 90., a następnie wykupionych przez niemiecką firmę Agrohansa i odsprzedanych spółce Agros (później występującej pod nazwą Agros Nova). Obecnie właścicielem jest Maspex.

W 1999 roku sprywatyzowane zostały z kolei Kujawskie Zakłady Przemysłu Owocowo-Warzywnego Włocławek.

Podobnie było w przypadku Tymbarku. Znany producent soków w 1995 roku został objęty Programem Powszechnej Prywatyzacji, a w 1999 roku trafił do rąk Maspexu. Nie jest to jedyna znana marka, która trafiła do rąk wielkiego koncernu. Rzeszowska Alima (znana głównie jako producent popularnego soku dla dzieci Bobo Frut) została sprywatyzowana w 1992 r., kiedy przejął ją Gerber. Od 2007 właścicielem zakładu jest Nestle.

Nie można również zapominać o licznych przykładach polskich cukrowni. Jeszcze w 1989 roku było 78 cukrowni, do 1996 wszystkie stanowiły własność Skarbu Państwa. Proces masowej reprywatyzacji będącej pokłosiem polityki Leszka Balcerowicza i Jerzego Buzka rozpoczął się w następnym roku. Do 2003 roku w rękach zagranicznych (głównie niemieckich) znalazło się 49 z 76 cukrowni (65 proc.). Podręcznikowym przykładem zjawiska jest Śląska Spółka Cukrowa w Łosiowie sprzedana w kwietniu 2003. Obecnie w Polsce jest 18 cukrowni.

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2249
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1134
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1074
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 577
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 804
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 501
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 687
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 652
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 995
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 512
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy





Prężny przemysł cukrowniczy w PRL produkował cukier po 12 zł za kilogram i dostarczał do sklepów od czasu do czasu na kartki. Teraz za cukier zapłacisz 5,40 za 3 kilo. Dobrze zarabiający Polak w PRL kupił za godzinę pracy i godzinę stania w kolejce 2 kilo, dziś najmniej zarabiający kupi za godzinę pracy 5 kilo i przyniosą mu do domu. Po co komu były potrzebne aż tak prężne cukrownie.

Rodzimy przemysł rolno-spożywczy nie potrafił wyżywić Polaków bez kartek, a dziś półki pełne i roczny eksport polskiej żywności na poziomie 25 miliardów euro. Widać Lipski, że autor wpadł pod traktor i ucierpiał jego i twój niewielki móżdżek.

Ha ha ha Lipski właśnie wracam z Lidla, a tam wielki napis: "5 kikogramów cukru za 5 złotych - promocja". A ty beczysz, ze
nie ma polskich cukrowni, które produkowały cukier 10 x drożej. Mnie jakoś ich nie żal. Zmarły śmiercią naturalną. Na szczęście dla nas - konsumentów.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska