Login lub e-mail Hasło   

Nieklawe życie policjanta

„…śledztwo trzeba zamykać najszybciej jak to możliwe, bo inaczej ginie się pod lawiną wniosków, akt, dokumentów…”
Wyświetlenia: 465 Zamieszczono 11/08/2018

Wojciech Chmielarz – Podpalacz. Wydawn. Marginesy 2018

O autorze:

Wojciech Chmielarz urodził się w 1984 roku w Gliwicach. Pisywał dla „Pulsu Biznesu”, „Polityki”, „Nowej Fantastyki”.

 Autor powieści: cykl Jakub Mortka (5 książek), cykl gliwicki (2 książki).

 W 2013 i 2014 nominowany był do Nagrody Wielkiego Kalibru. W 2015 otrzymał ją za powieść „Przejęcie”. Napisał też powieści: Królowa głodu i  Żmijowisko.

O książce:

„Podpalacz” to pierwsza część z cyklu Jakub Mortka, który jest policjantem  dość stereotypowym –nieustępliwy, twardy, bez poczucia humoru.  Na skutek bardzo stresującej i angażującej pracy rozpadło się jego małżeństwo. W dodatku po zapłaceniu alimentów nie stać go na wynajęcie samodzielnego mieszkania. Nie czyta książek.

Niby twardy a nie stać go było, aby zwrócić uwagę imprezowiczom, nie zawalczył o zmniejszenie alimentów mimo że żona dobrze zarabiała. Taki ambitny wrażliwiec z niego.

W książce poza Mortką mamy przegląd różnych typów ludzkich: student hazardzista , kobieta nie sprzątająca kup swego psa, małżeństwo muzyków, których zespół nosi nazwę „Kiszka Kartoflana”, grają oni fekal rock (piosenki o kupie), według mnie konsekwentnie zespół powinien nazywać się raczej „Kiszka Stolcowa”, ambitna ex-miska, która śpiewała ale poparzona wyskoczyła przez okno i taki był koniec kariery życiowej i wokalnej.

 Poza tym dowcipna złośliwie pani patolog, która kiedyś uwiodła a potem oblała na egzaminie studenta. Zero wdzięczności tym okazała.

Jest też sympatyczny strażak Kowalski bez rozbuchanego ego dzięki czemu nie przeszkadza mu, że żona zarabia więcej od niego.

No i gangster oraz jego  pomagier Zając.

W tej menażerii tylko bibliotekarek brakuje.

Nie obyło się też w ksiązce bez seksistowskich uwag o zmianach w ciele kobiety po porodzie. I odkrywczego mizoginistycznego stwierdzenia, że o to, aby mężczyzna był zadbany musi starać się kobieta. On sam, biedaczek nie może, ma ważniejsze sprawy na głowie niż mycie się czy pranie odzieży.

Intryga jest tu dość przewidywalna i największą zaletą „Podpalacza” jest pokazanie na czym polega zwyczajna,  codzienna praca policji i z czym muszą się borykać jej funkcjonariusze. Mają kiepskie komputery – określam to na własny użytek: chodzą jak chore krowy. Mało zarabiają i mają wrednych szefów.

Trafia się też w tym środowisku alkoholizm i przemoc domowa, ukrywana oczywiście.

„Policjanci musieli mieć wysokie statystyki wykrywalności przestępstw, więc koncentrowali się na tych łatwiejszych i bardziej pospolitych, bo one dawały większe szanse na sukces”.

Polecam osobom lubiącym czytać kryminały.

Podobne artykuły


29
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2079
28
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2090
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1268
24
komentarze: 15 | wyświetlenia: 4127
23
komentarze: 11 | wyświetlenia: 10330
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 890
15
komentarze: 46 | wyświetlenia: 3495
12
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1653
11
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1877
11
komentarze: 7 | wyświetlenia: 3052
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2147
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1020
70
komentarze: 107 | wyświetlenia: 15044
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 431
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska