Login lub e-mail Hasło   

Kandydat.

Aha, czyli teraz jeszcze zdemaskowano, że staruszka u której Trzaskowski naprawiał drzwi taśmą, to zdeklarowana i znana w swoim środowisku KODziara Bożena M., a całe spot...
Wyświetlenia: 131 Zamieszczono 28/08/2018

Aha, czyli teraz jeszcze zdemaskowano, że staruszka u której Trzaskowski naprawiał drzwi taśmą, to zdeklarowana i znana w swoim środowisku KODziara Bożena M., a całe spotkanie było kolejną zaaranżowaną ustawką. Tak jak ławeczka, na której nikt nie chciał rozmawiać przed kamerami z Trzaskowskim, więc posadzono tam działacza młodzieżówki PO, żeby robił za głos narodu.

Czyli wiedzieli, że robią ustawkę, mogli wszystko na spokojnie zaplanować, a oni wpadli na pomysł, żeby strzelić sobie w kolano, wrzucić Rafałka na minę i kazać mu przed kamerami zrobić pod publiczkę coś, o czym Rafałek ma jeszcze mniejsze pojęcie niż o naprawianiu Warszawy - czyli naprawić drzwi.

Nie mogli mu zlecić jakiejś misji nie przerastającej go intelektualnie...? No już nie będę podsuwał tak zaawansowanych czynności jak wymiana żarówki, ale na przykład, no nie wiem, wymiana worka na śmieci? Pozmywanie szklanek po kawie?

Albo na przykład taka scena.

Akt 1. Rafał wchodzi do mieszkania, za nim sztabowcy i dziennikarze. Gospodyni ma pilną sprawę - zapomniała po śniadaniu domknąć lodówkę, a ma ręce nasmarowane kremem nawilżającym, więc nie ma jak zamknąć. Światełko w lodówce świeci, licznik bije, a prąd w tym pisoskim państwie tani nie jest. Wezwała więc do interwencji Super-Trzaskowskiego, żeby uratował ją przed pewną śmiercią i zamknął lodówkę.

Akt 2. Rafał przy dźwięku i błysku aparatów fotograficznych czeka aż TVN i Polsat ustawi ostrość, upewnia się, że każda kamera go łapie, podchodzi do lodówki i - powoli, bez pośpiechu, celebrując ten moment - teatralnym gestem zamyka lodówkę. ,,Było nieźle ale będziemy dublować" - decyduje reżyser z TVN. Rafał cofa się, ponownie podchodzi do lodówki. Teraz jest zamknięta, więc ją otwiera. ,,K***a, sorry, spaliłem. Jeszcze raz." Trzecie podejście jest już bezbłędne - podchodzi, bach, zamyka. ,,Dobra, mamy to." - decyduje reżyser. Rozlegają się brawa, Kolenda-Zaleska płacze ze wzruszenia, pojawiają się oddolne, spontaniczne okrzyki ,,taki powinien być prezydent Warszawy".

Akt 3. Rozochocony tą owacją Rafał pokazuje na lodówkę i bohatersko, szarmancko proponuje: ,,Jeszcze mogę na wszelki wypadek zakleić taśmą. Żeby się nie otwierała." Gospodyni ocierając łzy wzruszenia odpowiada, że ,,nie, nie trzeba".

Kurtyna.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1815
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1716
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1126
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 973
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1051
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 970
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1038
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 692
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 888
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 417
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 573
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 885
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 582
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





A w TVP info ukazała się belka "Trzaskowski chciał zabić warszawiaków lodówką". I mamy remis intelektualny.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska