Login lub e-mail Hasło   

Jarosław Gowin – okrakiem na barykadzie.

Poglądy Jarosława Gowina zależne od partii z którą współpracuje i od stołka, który zajmuje.
Wyświetlenia: 105 Zamieszczono 31/08/2018

  Publicysta i filozof, poseł i senator Platformy Obywatelskiej, minister sprawiedliwości w rządzie PO, założyciel i prezes Polski Razem a także Porozumienia, redaktor naczelny „Znaku”, z którego został usunięty z powodu popierania niekonstytucyjnych reform sądownictwa. Obecnie poseł Zjednoczonej Prawicy, wicepremier i minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego w rządzie PiS – u.

Prawda, że politycznie bogaty życiorys? Trzeba przyznać, że J. Gowin zna się na różnej problematyce, jak mało kto. Sprawiedliwość? – biorę, szkolnictwo wyższe – biorę. No ale to filozof czyli ktoś, kto umiłował mądrość.

Z uwagi na to, że ostatnio J. Gowin wypowiada się na różne tematy, m.in. związane z reformą sądownictwa sięgnąłem do prasy sprzed kilku lat, kiedy to był on jeszcze w PO i w jej imieniu podejmował decyzje i głosił poglądy, zgodne z ówcześnie reprezentowaną partią. Byłem ciekaw czy zmieniły się jego poglądy i jak bardzo. Oto co ciekawsze i smakowitsze poglądy Gowina zaczerpnięte z „Rzeczpospolitej” i „Gazety Wyborczej” z lat 2007 – 2010.

Ciekawe są jego wypowiedzi na temat polityki historycznej, PiS – u oraz bezpośrednio Jarosława Kaczyńskiego. Wg Gowina Kaczyński nie buduje dumy narodowej lecz niechęć wobec innych narodów, zwłaszcza Niemiec. Współpraca PiS-u z Radiem Maryja to działalność jałowa nasycona elementami narodowo – katolickimi, co było dobre w czasach komunizmu ale już nie w czasach wolności. Na temat podpisanego przez prezydenta L. Kaczyńskiego traktatu lizbońskiego pisze, że on, L. Kaczyński, okazał się nieprofesjonalny i podatny na wpływy. Gdyby na jego miejscu znalazł się któryś z polityków Platformy, wynegocjowałby korzystniejsze dla Polski warunki. Pisze także o negocjacjach w Brukseli /2007r./ Stwierdza jednoznacznie, że wywalczenie przez Polskę realnej podmiotowości będzie możliwe gdy ster polityki zagranicznej będzie w rękach ludzi kompetentnych, o silnych przekonaniach i odpowiednich umiejętnościach.

Jeśli chodzi o IPN, to bardzo chwali jego działalność. Zwraca uwagę na cenne dokonania Instytutu w sprawie Jedwabnego oraz podkreśla znaczenie książki o Wałęsie, jako jednym z prawdziwych bohaterów polskich zmagań o wolność.

Ciekawie wypowiada się o Z. Ziobrze jako ministrze sprawiedliwości. Nie przekreśla Gowin wysiłków Ziobry w sprawie poczucia sprawiedliwości ale podkreśla, że działania tego resortu, prokuratorów i policji coraz częściej służą doraźnym celom politycznym.

Podkreśla on, że działania PiS-u polegają na odzyskaniu dotychczasowych struktur państwa przez działaczy tej partii, w których jest „samo dobro” a nie na ich przebudowie. Stwierdza, że partia Kaczyńskiego jest w stanie wygrać wybory ale nie jest w stanie reformować państwa, że obecnie działa w myśl maksymy „cel uświęca środki”, i że są zainteresowani władzą dla niej samej.

Pisząc dalej na temat państwa i ówcześnie swej macierzystej partii – PO – podkreśla zasługi Bronisława Komorowskiego w kształtowaniu tej partii jako centroprawicowej. Podobałoby mu się państwo, w którym powinny obowiązywać zasady opisane przez niego jako „5xR”: rodzina, rozwój, religia, regionalizm, Rzeczpospolita. Ciekawe tu jest umieszczenie Polski na ostatnim miejscu!

W 2010 roku, przed wyborami samorządowymi, PO rozesłała do 700 małopolskich proboszczów list w którym partia ta chwali się już wykonanymi dokonaniami na rzecz Kościoła oraz obiecuje kolejne, bardzo znaczące gesty w kierunku Kościoła w przyszłości. List, którego jednym z animatorów był Jarosław Gowin skomentował Ryszard Terlecki z PiS-u zarzucając m.in. Gowinowi, że jak się jest w jednej partii z Palikotem to należy twierdzić, że patriotyzm to obciach a religia – zabobon.

Na zakończenie jeszcze uwagi na temat wyborów 2007 roku i cele partii po ewentualnym zwycięstwie. PO a także J.Gowin są za częściową prywatyzacją służby zdrowia, za rozdzieleniem funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego oraz likwidacją gimnazjów.

I teraz pytanie: kiedy Gowin jest szczery? Gdy głosił hasła jako członek PO czy obecnie? Które poglądy są jego? Czy człowiekowi, który zmienia poglądy w zależności od koniunktury i pozyskania atrakcyjnego finansowo stołka można wierzyć? Ciekawe jakim zaufaniem cieszy się on w obozie prawicy kierowanej przez PiS? Czy jego koledzy, np. Ziobro, znają jego poglądy o sobie?

Ale pozostaje najważniejsze pytanie. Co na to wszystko Jarosław Kaczyński? Ja osobiście do takiego partnera podchodziłbym z ogromną rezerwą. Przecież w wypadku Gowina każda wolta jest możliwa. Trzeba jednak nie mieć honoru aby postępować tak koniunkturalnie.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1815
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1716
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1126
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 973
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1051
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 970
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1038
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 692
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 888
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 417
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 573
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 885
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 582
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





To wszystko z głodu. W rządzie PO nie starczało mu te marne 15 tysięcy do pierwszego. Taka bida pustoszy mózg, organizm i kręgosłup.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska