Login lub e-mail Hasło   

Kobro - buntowniczka

Poza kilkoma mocnymi epizodami jej biografia wcale nie jest dobrze znana, a o epizodach wiedzą tylko nieliczni.
Wyświetlenia: 171 Zamieszczono 01/09/2018

Małgorzata Czyńska – Kobro. Skok w przestrzeń. Wydawn. Czarne 2015

O autorce:

Małgorzata Czyńska urodziła się w 1975 roku. Jest historykiem sztuki i kuratorem wystaw. Także dziennikarką i autorką pięciu książek. Współpracuje z czasopismami o wnętrzach, projektowaniu i modzie oraz publikuje w „Wysokich Obcasach”. Za książkę „Kobro” otrzymała Górnośląską Nagrodę Literacką w 2016 roku.

O książce:

Autorka jako dedykację zacytowała fragment ulotki reklamowej „a.r” Łódź 1931: „każdemu człowiekowi nowoczesnemu poszukującemu wyrazu naszych dni”.

Czy Katarzynie Kobro udało się w swojej twórczości dać wyraz jej dni?

Bo przecież „Bohaterką jest radykalna rzeźbiarka, propagatorka najbardziej nowoczesnych rozwiązań w sztuce”.

Już na pierwszej stronie biografii dowiadujemy się jakie, według bohaterki, jest zadanie każdej rzeźby. I nie jest to lepienie figurek.

Poznajemy życie Kobro od spotkania z przyszłym mężem w 1916 roku w szpitalu, w Moskwie. Ona jest Rosjanką, on inżynierem i okaleczonym na wojnie Polakiem.

O Rosji z czasu gdy tam mieszkała i studiowała Kobro  opowiadają zacytowane  fragmenty książek Katarzyny  Sayn – Wittgenstein „Koniec mojej Rosji. Dziennik 1914-1919” oraz Andy Rottenberg „Sztuka rosyjska – sztuka polska. Wiek XX. Z punktu widzenia polskiego kuratora”.

Książka ta to głównie cytaty, cytaty, cytaty teoretycznych rozważań dotyczących sztuki oraz architektury co dla czytelnika spoza branży jest dosyć nużące.

Czyńska zamieszcza w książce także fragmenty wspomnień córki Kobro Niki Strzemińskiej „ Sztuka, miłość i nienawiść” oraz wypowiedzi osób które ją znały.

Życie prywatne Kobro nie było lekkie, łatwe i przyjemne, od teściowej po ślubie usłyszała: „Żebyś tylko dzieci nie miała. Władkiem się opiekuj”. Jakby za poczęcie dziecka odpowiadała tylko kobieta. Dalej ani przed II wojną, ani po nie było lepiej.

Z książki widać, że pisała ją historyk sztuki bo więcej w niej o artystach i sztuce niż o samej Kobro. A może nie ma zbyt wielu źródeł i dokumentów do których można się odwołać? Z bibliografii widać, że autorka sięgnęła do najróżniejszych źródeł. Czytając tę pozycję miałam jednak wrażenie, że  Strzemiński dominuje zarówno w życiu Kobro jak i w tej książce.

Jak Kobro wyglądała dokumentują to czarno - białe zdjęcia. Na pierwszym z zamieszczonych stoi obok męża Władysława Strzemińskiego a przy nim Julian Przyboś.

Oprócz prywatnych fotografii  książka zawiera reprodukcje różnych druków i wydawnictw jak np.: zgłoszenie na wystawę, czasopismo „Praesens”, okładka katalogu wystawy czy list Katarzyny Kobro.

 

 

Podobne artykuły


47
komentarze: 32 | wyświetlenia: 147813
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 26675
10
komentarze: 15 | wyświetlenia: 5077
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1007
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2370
25
komentarze: 15 | wyświetlenia: 4339
18
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2193
16
komentarze: 46 | wyświetlenia: 3904
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1781
12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 3205
12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 2002
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2321
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2194
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1620
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska