Login lub e-mail Hasło   

Wszyscy jesteśmy awatarami?

To nie ciało tak naprawdę jest w tobie ważne. Ważne jest tak naprawdę to, kim jesteś - twoja świadomość.
Wyświetlenia: 415 Zamieszczono 18 dni temu

https://www.paranormalium.pl/wszyscy-jestemy-awatarami,1091,42,artykul.html

 

Wszyscy jesteśmy awatarami

 

 

Thomas Campbell w Krakowie. Zdjęcie za: mbt-polska.pl

W dniach 30 czerwca - 1 lipca 2018 w Krakowie odbyło się niezwykłe sympozjum poświęcone wirtualnej rzeczywistości oraz meandrom świadomości. Na prośbę Słuchaczy i Czytelników, publikujemy kolejny spośród wybranych najciekawszych fragmentów wystąpień najważniejszego gościa sympozjum, fizyka Toma Campbella, w wersji tekstowej.

Tom Campbell to fizyk i badacz zagadnień związanych ze świadomością i wirtualną rzeczywistością. Ma na koncie współpracę między innymi z NASA, jest też współautorem wielu dużych projektów, takich jak system obrony przeciwrakietowej Gwiezdne Wojny (Star Wars). Współpracował z Robertem Monroe (jest nawet wspomniany w książkach Monroe jako "fizyk T. C."), a obecnie współpracuje z The Monroe Institute.

Pytanie z widowni, od słuchaczki: Tom, chciałabym zapytać, jak to było gdy uświadomiłeś sobie jako człowiek, że jesteś awatarem? Co wtedy przeżyłeś? Było takie "klik, aha, wow"...?

Thomas Campbell: Wydaje mi się, że określenie "awatar" tak naprawdę oznacza wirtualną rzeczywistość, która jest obliczana [tj. stanowi efekt pewnego rodzaju obliczeń komputerowych]. Gdy w końcu wpadłem na pomysł, że to jest wirtualna rzeczywistość, że to wszystko jest informacją, świadomość jest systemem informacyjnym, a ta rzeczywistość jest obliczana, i gdy złożywszy to do kupy doszedłem do wniosku, że moje ciało jest awatarem, moje podejście było takie: YESSSSS!!! [na widowni śmiech i oklaski]

To dlatego, że w tym momencie wszystko zaczęło układać się w logiczną całość. Miałem wszystkie niezbędne elementy. Miałem garść faktów, i nie byłem w stanie ułożyć tych faktów w jakikolwiek system. Miałem wiele różnych rzeczy poukładanych w kupki, nie potrafiłem jednak stworzyć teorii, która zebrałaby je wszystkie w zrozumiałą całość. I gdy wpadłem na pomysł, że ta rzeczywistość jest wirtualna i że jest ona oparta na informacji, wówczas wszystkie elementy, zupełnie jak w drobnych puzzlach, połączyły się i od tej pory wszystko zadziałało.

Był to więc istotny przełom, a ja się z niego bardzo cieszyłem. Być może jest to tylko punkt widzenia fizyka, uważam jednak że w teorii jakoby moje ciało było awatarem nie ma nic negatywnego, wręcz przeciwnie, jest ona bardzo pozytywna. To nie ciało tak naprawdę jest w tobie ważne. Ważne jest tak naprawdę to, kim jesteś - twoja świadomość. Być może ujmując rzecz w sposób bardziej religijny, można powiedzieć, że tak naprawdę ważna jest twoja dusza, a nie ciało.

To kluczowa kwestia. Ciało jest tylko narzędziem, które wykorzystujesz przez pewien czas. A dobra wiadomość jest taka, że nie jesteś na wieczność uwięziony w jednym ciele, tylko możesz je zmienić. Bardzo mnie ucieszyło podejście mówiące, że moja świadomość jest gdzie indziej, a moje ciało jest tylko iluzją.

Pytanie z widowni, od słuchaczki: Chciałam jeszcze zapytać o pojęcie duszy. Rozumiem, że to wszystko jest tylko symulacją. Chodzi mi o to, czy gdy tam wędrowałeś, to czy widziałeś tę strukturę? Dusza, Wyższe Ja - my, ludzie, znamy te pojęcia. Jaka jest ta struktura, ten projekt...?

Thomas Campbell: Wykorzystujemy wiele terminów i metafor. Różni ludzie używają różnych metafor. W moim modelu wykorzystuję metafory takie jak Większy System Świadomości, Indywidualna Jednostka Świadomości, Jednostka Bycia Świadomym Wolnej Woli, a zamiast reinkarnacji wspominam o posiadaniu wielu pakietów doświadczeń. Tworzę te wszystkie określenia po to, aby uniknąć przywiązania emocjonalnego jakim ludzie darzą stare określenia. W metaforach religijnych, dusza będzie tym samym co Indywidualna Jednostka Świadomości. Jest to odpowiednik, co prawda nie do końca to samo. Religia używa określenia "dusza" w innym kontekście i dlatego nie wykorzystuję tej nazwy. Jest to jednak twoja Indywidualna Jednostka Świadomości. To jesteś ty, to jest twoja świadomość, to jest to czym jesteś i kim jesteś. Ciało jest jedynie obliczane [tj. jest efektem swego rodzaju obliczeń komputerowych].

Skoro zahaczyliśmy o duszę, możemy przyjrzeć się również innym występującym w religii elementom. Gdzie w tym modelu jest Bóg? Bóg byłby Większym Systemem Świadomości. Różnica pomiędzy Bogiem a owym systemem polega na tym, że Większy System Świadomości jest systemem skończonym, nie jest idealny i wciąż się rozwija. Poza tym, Bóg i Większy System Świadomości to mniej więcej to samo.

Na YouTube można znaleźć pewne moje nagranie. Byłem w Atlancie, wygłaszałem tam wykład, odbywało się to w kościele wspólnotowym, i tak się złożyło że przyszło tam dwóch pastorów posiadających stopień doktora teologii. Postanowiłem to wykorzystać i powiedziałem: "Powiedzcie mi, szanowni teologowie, jakie są atrybuty Boga? Czy możecie mi powiedzieć, czym jest Bóg? Nie interesują mnie określone dogmaty, chciałbym poznać jedynie atrybuty Boga". Panowie zwarli szyki, spisali wszystko na papierze, i jakieś trzy lub cztery minuty później zaprezentowali listę. Każdy z tych atrybutów Boga stanowił również atrybut Większego Systemu Świadomości!

Jeśli więc nie macie nic przeciwko porzuceniu swoich dogmatów i zwyczajów, to wówczas Większy System Świadomości dość dobrze pasuje do tego opisu. To świadomość! My jesteśmy świadomością. Jesteśmy po prostu jej elementem. Można powiedzieć, że jesteśmy stworzeni na jej obraz i podobieństwo.

Można porównać metafory używane przeze mnie z metaforami wykorzystywanymi przez religię i sprawdzić, czy elementy do siebie pasują, jednak niekoniecznie wszystkie będą do siebie pasować, ponieważ moje metafory i mój model w ogóle nie pochodzą od religii. Byłem naukowcem używającym lewej półkuli mózgowej i gdy byłem po dwudziestce, a nawet wcześniej, moje podejście było takie, że religia była dla ludzi o słabych umysłach. Ludzi, którzy potrzebowali otuchy, prowadzenia ich za rączkę, ludzi którzy nie chcieli samotnie stawać twarzą w twarz z trudnymi tematami. W większości odrzucałem religię. Byłem więc w pewnym sensie ateistą bądź agnostykiem, podobnie jak większość naukowców.

Od tego zacząłem. Im bardziej jednak dorastałem, i im większy widziałem obraz, doszedłem do punktu, w którym wyśmiałem samego siebie i powiedziałem: zawsze miałeś negatywne podejście do religii, ale po 25 latach badań odkryłeś, że w większości religie mają rację! Podstawy wszystkich wielkich religii w dużej części są prawidłowe. Bóg jest miłością. Nadstawianie drugiego policzka związane jest z byciem dobrym, dającym. Nie chodzi o to, co możesz zyskać. Jest wiele podstawowych idei. W buddyzmie na przykład odnajdujemy wiele paralel pomiędzy buddyzmem a wieloma wschodnimi religiami, a nawet wszystkimi szkołami mistycyzmu. Kabała, grupy chrześcijańskie, gnostycy, wyznawcy sufizmu, wiele rdzennych ludów takich jak Aborygeni w Australii, Indianie w Ameryce. Odkrywamy, że spora część ich teologii nie jest wcale tak odległa od tego, o czym mówię w Mojej Wielkiej Teorii Wszystkiego. Buddyzm głosi, że ta rzeczywistość jest iluzją, ja z kolei głoszę, że jest ona wirtualna - pomiędzy jednym i drugim tak naprawdę nie ma wielkiej różnicy.

Okazuje się, że wiele religii posiada solidne podstawy w zrozumieniu natury rzeczywistości. Okazuje się też, że wielu ludzi którzy nie posiadają dużego obrazu, dodaje do tego podstawowego zrozumienia bardzo dużo bezwartościowych elementów. W tym "wkładzie" zawarte jest również wiele elementów nieszczególnie pomocnych.

Ludzie mogą rozwijać się duchowo w ramach tradycyjnej religii tak długo, jak długo nie przywiązują się do przekonań i dogmatów. Religia nie jest nieduchowa. Może ona stanowić bardzo wartościową ścieżkę duchową. Istnieje jednak również wiele innych wartościowych ścieżek duchowych, które z religią nie mają nic wspólnego. Religia nie posiada monopolu na rozwój duchowy.

Interesującym w moim modelu jest to, że zawiera on wszystko - jest all-inclusive. Wciąż przychodzą do mnie ludzie, którzy twierdzą, że na przykład przez trzydzieści lat badali buddyzm, a to co ja głoszę pokrywa się z tym, co głosi buddyzm. Albo że to tak jak kabała, wierzenia Indian Hopi, i tak dalej, i tak w kółko. Słyszę to cały czas. A to dlatego, że prawda jest tylko jedna. Prawda jest prawdą. Istnieją jednak tysiące sposobów na dotarcie do tej prawdy. Tę prawdę można opisać, używając znacznej mnogości metafor.

Gdy dochodzisz do prawdy, nie stanowi zaskoczenia to, że doszło do niej już wielu innych ludzi. Buddyzm liczy sobie już niemal 2500 lat, nie jest więc już taki nowy. To nie jest tak, że moich idei nikt wcześniej nie wygłosił. Różnica sprawdza się do tego, że moje idee są wyrażone nie przez poetykę, tylko przez logikę. Wcześniej nie istniały koncepcje pozwalające na mówienie o wirtualnej rzeczywistości ani na umieszczenie jej w moich metaforach. Moje metafory są techniczne i logiczne. Wcześniej czytało się "Bhagavad-gitę" i jej poetykę. Poetyka wymaga interpretacji. Interpretacje są osobiste i ludzie toczą nad nimi walkę, nie zgadzając się z interpretacjami.

W moim przypadku nie mamy do czynienia z poetyką, nie trzeba nic interpretować. To, co jest powiedziane, posiada właśnie takie znaczenie. W większości jest to logiczne. To jest bardziej jak podręcznik niż jak poetyka. Na tym właśnie polega różnica. I jest tak dlatego, że teraz dysponujemy metaforami, by wyrazić to w taki sposób. Gdyby Budda powiedział "To jest wirtualna rzeczywistość", to by nie działało. Nikt, włącznie z Buddą, nie miałby pojęcia, co to oznacza. To by nie działało, więc wyraził to w taki sposób, aby ludzie byli w stanie to zrozumieć.

Tłumaczenie i opracowanie: Marek Sęk "Ivellios"

 

 

 

Podobne artykuły


13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1292
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1015
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2070
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 846
8
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2298
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1007
7
komentarze: 34 | wyświetlenia: 72
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 846
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 297
7
komentarze: 39 | wyświetlenia: 263
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 211
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 460
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 363
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 393
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 350
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Serpico,  17 dni temu

Nie wszyscy :), ja nie jestem, posprzątałem mieszkanie, ponieważ brak porządku, był realny, buddysta by tego nie zrobił, ponieważ uznałby że to nie jest rzeczywiste, Cambell ma sprzątaczkę. a Pokrzywiony woli wyzywać od rana niż zrobić coś sensownego.

  noyes,  13 dni temu

Siedzę na brzegu jeziora i uśmiecham się do Pana Serpico , do odbicia chmur w tafli wody... jasne , ze tez do Mariusza i Piotrusia, których spotkałem w Płaskiej i cóż? Przypomniałem sobie modlitwę leczącą wszystkie choróbska na poziomie komórkowym poprzez usuwanie negatywnych myśli: Panie Serpico miły... a moze Pan spróbuje wysłać taką modlitwę do.... :

Odmów poniższą modlitwę o uzdrowieni

...  wyświetl więcej

  Serpico,  13 dni temu

@marcinSz:
To niech pan ją przekaże Mariuszowi, może zamiast wyzywać od rana codziennie, ruszy dupę, tak tam, powinien wyzdrowieć na dniach.Piotruś ...... psychicznie chory góral z wybitymi siekaczami, to co tu wypisywał, trzeba było sobie poczytać, skoro pan jest taki wrażliwy
Krzywego komentarze ma pan pod nosem.

Krzywa menda komputer włączyć umie, zwyzywać także, do Płaski

...  wyświetl więcej

  Serpico,  13 dni temu

@marcinSz:
"Piotruś" do pana:
"Wiem co to agesja. Uczestniczyłem w dziesiątkach a może i setkach bitek. Biłem sie w szkole i śród kolegów o przywódstwo. Potem biłem się na weselach, zabawach itp. Lałem po pysku i mnie wybito przednie zęby. Biłem się przeciwko norzownikom i sam walcząc stylem od motyki. Ćwiczyłem 11 lat karate i szukałem zwady by się bić. Wiem co to agrsja. Wiem też c ...  wyświetl więcej

  Serpico,  12 dni temu

@marcinSz:
Ubawił mnie pan Piotrusiem na cały dzień, pewnie w połowie mitoman, niewątpliwie chory psychicznie typ i pól menel, a wyżej ma pan opis podhalańskiej żulernii, jak najbardziej może się pan zadawać z takimi "Piotrsuiami", luzik , nie moja sprawa, tylko powoli ja bym sobie zadał pytanie z kim się zadaje, ale to ja, nie każdy musi sobie takie pytania zadawać.

  noyes,  12 dni temu

@Serpico: OK! Wysyłam do Mariusza. Ma Pan rację...

  noyes,  12 dni temu

@Serpico: Też się ubawiłem... Wie Pan dlaczego mnisi lubią "grzeszników"? Odpowiem... bo mogą lepiej spożytkować czas. Uściski
Życie jakoś tak się toczy: raz cierpienie a potem chwilka szczęścia, raz grzesznik a potem chwilka i przyjaciel. I to i tamto ma sens. Świętego Pan nie "przydepcze" bo odda .Żartuję, rzecz jasna. Nawet święty syczy gdy go coś gryzie... w awatara

@marcinSz: Dziękuję, przyda się każdy foton pozytywnej energii ( Modlitwy ) :)

  noyes,  12 dni temu

@pokrzywiony: Witaj Przyjacielu. Te modlitwy są znakomite - wzięte z książki "Kody uzdrawiania" A. Loyda. Kody są sprawdzalne przez tysiące wyleczonych ludzi. Są zgodne i z Nauką i Biblią. Kilka uwag: przyczynami chorób jest najczęściej stres, negatywne myśli i uczucia. To one blokują w ciele komórki odpowiedniego narządu przed działaniem układu odpornościowego. Cztery ustawienia dłoni w różnych m ...  wyświetl więcej

@marcinSz: Masz racje przyjacielu, jednak te kody nie zadziałają jeśli osoby szukające uzdrowienia będą ciągle pod działaniem czynników stresogennych. Warto spojrzeć na to w jakich okolicznościach żyjemy, okolicznościach wykreowanych przez rozwój cywilizacji oparty na nie do końca dobrze przemyślanych założeniach, który metodami siłowymi obecnie próbuje się podtrzymywać przy "życiu", oczekując rad ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  11 dni temu

@pokrzywiony: no tak, tobie już żadne kody nie pomogą i żadne rzeki świata już nie nawodnią. Napisz skargę do "Pani Domu" albo na pudelek.pl. jak musisz wymyślać radykalne metody do radzenia sobie z skutkami ubocznymi tych poprzednich metod, które wymyśliłeś. Ja się popłakałem ze wzruszenia. A jestem mało uduchowiony, ale jak trafisz na takiego z duchotą to obaj zapłaczecie się na śmierć.

  Serpico,  11 dni temu

@pokrzywiony:
-Panie Krzysztofie ! Wypływamy !
-Wiecie ..tak sobie siedziałem i doszedłem do wniosku, że ta cała wyprawa, to wygląda jak coś ekstremalnego, daleko, poza tym wszędzie woda.Czy ktoś z was pomyślał choć przez chwilę, co będzie jeśli ktoś się utopi ? Poza tym siedzenie mnie męczy, chyba się położę, trawa taka zielona, ptaki śpiewają, przydałyby się jeszcze tybetańskie mis ...  wyświetl więcej

  Serpico,  11 dni temu

@marcinSz:
Nie twierdzę że mam rację, ale jednak wciąż mi wygląda że Pokrzywiony a w szczególności 'Piotruś' to "popsute avatary" :). Nasuwa się fundamentalne pytanie, co zrobić w sytuacji gdy avatar jest popsuty.Ja też trochę się śmiałem,bo to mitoman, "styl od motyki" haaaha......., sequel by mogli nakręcić do "Karate po polsku", "Buddyjsko-góralskie karate".

  Serpico,  11 dni temu

@pokrzywiony:
Wydaje mi się że pisałem Ci, że rośnie z Ciebie moher jak ta lala. Z biblijnego punktu widzenia ... z tegoż punktu widzenia, grzechem jest cudzołóstwo, to mógł wprowadzić, ten cały wszechmocny Bóg, choć kichanie po tym. Żona kicha, znaczy zdradziła i niewątpliwe jest to kicha.Niby Płaska, wycieczki, podróże, ale jakby nie widać żeby był kontakt z tlenem.

Całkiem dobry

...  wyświetl więcej

@Serpico: coś wisi w powietrzu. Maniek na starość założy zakon Safandułów Bosych, złoży śluby milczenia i będzie się udzielał na eioba na migi. Albo się nam chłop nawróci albo przewróci, ale zmiany będą rewolucyjne.

@marcinSz: https://www.youtube.com/watch?(...)ank1xBA ... lubisz się gapić na mrówki w mrowisku ?

  Hamilton,  10 dni temu

@pokrzywiony: jak się będziesz gapił to nie zapomnij dłubać w nosie, bo ci ta kopalnia mądrości zarośnie.

  Serpico,  10 dni temu

@pokrzywiony:
Mrówka do mrówki:
-Ty, jakiś koleś się na nas gapi.
-No, widzę, dziwny jakiś, wygląda jakby miał się zaraz popłakać.
-No, spieprzajmy lepiej bo będzie powódź.

W ogóle nie wstyd Ci patrzeć jak mrówki zapieprzają ? haahhaa.........

  Serpico,  10 dni temu

@pokrzywiony:
Mrówka do mrówki, część druga:
-Co to jest za koleś co na nas się tak gapi ? Całe życie zap.. a ten siedzi i się gapi ? Wkurzające to lekko.
-Nie wiem, dziwnie jakoś wygląda, myślałam że to koleś z National Geographic, ale nie, tamci mają kamery, ten nie ma, cholera wie kto to.
-No tak, mnie też wkurza, naciągnijmy procę, strzelimy mu w oko, niech spieprza zająć się sobą, a nie będzie się gapił i gapił.

(scena naciągania procy i strzał w oko)

  Hamilton,  10 dni temu

@Serpico: Maniek z Koriolanem uwielbiają bardzo ciężką, fizyczną pracę. Oglądać na youtube.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska