Login lub e-mail Hasło   

Podróż drogą życia /Potęga Pozorów/

Pisanie daje mi wiele szczęścia. Czy książka była sukcesem? Dla mnie ogromnym. Podzieliłam się z Wami częścią siebie a Potęga Pozorów zebrała cudowne recenzje za co dziękuję
Wyświetlenia: 198 Zamieszczono 7 dni temu

     Życie porównuję do krętej, zaskakującej i nieprzewidywalnej drogi. Miejscami łatwej i szerokiej, jednak miejscami poprzeplatanej trudnościami, licznymi przeszkodami i rozdrożami. Czasem jest smutną wędrówką w samotności, czasem wspólną wyprawą wielu bliskich sobie osób, które idą w zrozumieniu, spokoju i zaufaniu. Kiedy nadchodzą monotonne i przytłaczające odcinki, wtedy kroczy się po drodze mozolnie i z trudem. Wleczemy się zrezygnowani, żeby kolejny raz dać się zaskoczyć chwilom uniesienia i euforii. Rozbudzeni zmianą nabieramy rozpędu, stopy odzyskują lekkość i unoszą się nad jej powierzchnią. Świat pulsuje kolorami odczuć i wrażeń, które chłoniemy z radością i wiarą. Szczęśliwi i silni. Pewni, że pokonamy wszystkie przeciwności i napotkanych wrogów.

      Z perspektywy czasu, te niesamowite momenty są niewielkimi fragmentami pokonywanego maratonu. Etapami, które nieustannie podsycają wiarę w szczęście i spełnienie, do którego konsekwentnie zmierzamy. Niezależnie od naszych oczekiwań i pragnień, droga życia zaskakuje nas kolejnymi odsłonami. Niezależnie od starań i zaangażowania, podrzuca tajemnice i niespodzianki. Zadziwia, oszałamia, mami, kusi.

      Pozwala latać wbrew grawitacji, by niespodziewanie doprowadzić do upadku. Kiedy poturbowani po upadku otrzepujemy jeszcze z ubrań kurz, los macha nam znów skrzydłami przed samym nosem. Nakłania do kolejnych lotów, na które czekamy z drżeniem - podporządkowani Jego magii i mocy.

      Pamiętając, że na drodze możemy spodziewać się niespodzianek, stąpamy z wiekiem ostrożniej i uważniej. Po kolejnych upadkach i kontuzjach, coraz dłużej odczuwamy ich konsekwencję. Uczymy się asekuracji. Nabieramy nawyków, które mają nas chronić przed niebezpieczeństwami. Głębiej skrywamy spontaniczność i nieufnie traktujemy napotykanych współwędrowców i życiowe niespodzianki.

      Zaczynamy gorzknieć, więdnie wiara, z coraz większym trudem pokonujemy porozrzucane na drodze kłody. Walczymy, staramy się… jednak karkołomne ewolucje utrzymujące nas w kursie, często odbierają siłę na radość i beztroskę. Spontaniczność i bezinteresowność zapada się pod stertą obowiązków i musów.

      Idąc drogą życia, coraz częściej pokonuję jej wyboje w samotności, oddając się wewnętrznym rozmyślaniom. Pamiętam jak nadzieja traci blask i pojawiają się wątpliwości. Roztapia optymizm, który wcześniej chciał przenosić góry.

       Wielu ludzi skrzyżowało swoje drogi z moją. Wielu dało radość i siłę. Wielu zawiodło i zraniło. Dzieliłam lata z współpodróżnikami, oddając siebie szczerze i bez asekuracji, ale też szłam w samotności. Były to jednak chwile, które świadczyły o odczuwaniu i istnieniu człowieczeństwa. Najważniejsze, najszczersze, najcenniejsze. Momenty, które ukształtowały we mnie wrażliwość, spokój i pokorę. Nauczyły mnie bycia człowiekiem, kobietą, przyjacielem i matką. Mimo późniejszych porażek i rozczarowań poznałam szczęście, w które tym bardziej wierzę. Zrozumiałam moc wspólnych zmartwień, opieki i odpowiedzialności. Dotyk satysfakcji i spełnienia, jaki rozbrzmiewa po osiągnięciu celu. Doświadczyłam wielkich doznań, co zaowocowało zmianami w postrzeganiu, odczuwaniu i wyborach. Te fragmenty człowieczeństwa są fundamentem, który prowadzi mnie dalej i pozwala trwać w ukształtowanych zasadach i poglądach.

      

      Mam nadzieję na zrozumienie. Na wspólne odczuwanie świata. Na wymowne milczenie i świadomość, jak być powinno. Poznałam smak i moc szczęścia, które otwiera drzwi do świata, w którym chcę zostać na zawsze.

      Nie boję się już ani o teraz, ani przyszłości. Czuję, myślę i walczę, a to pozwala konsekwentnie iść wytyczoną trasą. Dostrzegam i cenię pozytywne emocje, które wielu z nas niszczy egoizmem, czy skrywa z obawy przed odrzuceniem. Patrzę na świat z perspektywy, w której nie liczę się już tylko ja. Obserwuję problemy i wybory, w których nie ma jednoznacznych słuszności, czy oczywistych prawd. Plącze się ze sobą wiele racji, budowanych przez ból, strach, miłość czy bezsilność. Szanuję i uczę się życiowych dróg innych osób, które krzyżując się z moją i wpływają na jej dalszą podróż.

     Szczerze ufam, że można zmienić tyle ile się tylko zechce. Pokonywać niemożliwe i przesuwać granice w nieskończoność. Nie uda się to jednak, bez chęci i wiary. Bez niej gaśnie w nas wola do indywidualnego postrzegania, usycha źródło energii… wypala słońce radości. Poddajemy się. Popadamy w stan rezygnacji, obojętności i wegetacji. Przestajemy czuć, ulegając narzuconym regułom, mimo, że nienawidzimy się za to. Zapętlamy w powtarzalnych czynnościach, apatii, marazmie. Zapominamy o człowieczeństwie, emocjach i duchowości, które są sensem naszego istnienia.

     Kiedy świat powoli zamiera we śnie – ja zatracam się w swojej rzeczywistości, w której toczy się odwieczna walka Serca z Rozumem. Spierają się w mojej głowie dylematy, których się już nie boję, a które chcę ujarzmić, posiąść i zrozumieć. Spisuję je, a kiedy wątpię w sens egzystencji, sięgam po nie i konsekwentnie podążam drogą, która jest pokręcona i nieprzewidywalna…

…jednak jest moja...

Podobne artykuły


17
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1827
15
komentarze: 27 | wyświetlenia: 1207
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1103
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1220
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 723
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 581
13
komentarze: 32 | wyświetlenia: 823
13
komentarze: 45 | wyświetlenia: 1556
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 860
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 519
12
komentarze: 26 | wyświetlenia: 902
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 427
12
komentarze: 10 | wyświetlenia: 926
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 655
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 520
 
Autor
Artykuł



Cudowne recenzje, pierwsza recenzja w lubimyczytać.pl:
"Izabella Gądek to pasjonatka sztuki, którą realizowała podczas studiów na Akademii Sztuk Pięknych, a którą nadal kontynuuje w swoich tekstach oscylujących wokół współczesnej rzeczywistości. Autorka prowadziła jedną z pierwszych galerii internetowych w kraju pt. "Between The Senses". "Gra pozorów" to jej debiut literacki."
...  wyświetl więcej

Dobrze się bawisz ? Ja tak. Mogę dopytać czy choć z 3 "recenzje" są prawdziwe ? Tak o pytam ..
Czy wszystko "fingowane" ? hahaha ...

HAHAAH :) :
"Nie da się ukryć, że książka ta jest po części publikacją moralizatorską, bowiem jej autorka często poucza, upomina oraz przedstawia swój punkt widzenia, prowadząc jednocześnie do konfrontacji z poglądami czytelnika. Odbiorca zmuszo

...  wyświetl więcej

Lecimy dalej , jak zabawa to zabawa :D hahahha .. :) , boom szaka laka :)

"Nie sposób nie zgodzić się z autorką w końcowej konkluzji zawartej w przemyśleniach nazwanych "Brakuje mi… Gdy byłam dzieckiem" dotyczących zaprzedania duszy komercji oraz porównania szarego świata PRL-u do kolorowego Zachodu. "
http://lubimyczyta

...  wyświetl więcej

Nie zmęczcie się minusami :) . ŻE - NA - DA .Książka zakłamana, autorka zakłamana, świat blichtru , pozoranctwa i ciągłych kłamstw.
Na szczęście NIE MÓJ.
Tak się zastanawiam, czy w Tobie zostało jeszcze coś co by było choć zbliżone do czegoś "prawdziwego" i mi wychodzi że NIC.

Cudownie, cudowne recenzje, książki nie można kupić "brak ofert dla tego tytułu ", cud ?. Taki biały kruk i nie ma. To gdzie można dostać ? Na czarnym rynku ? hahahahaaa ................
Być może, być może. Czarny rynek cudownych książek, cudownych ludzi, z cudownymi recenzjami.
Z czymś mi się kojarzy czarny rynek ... z czym mi się to kojarzy .. a nie ważne.
Takie się zastanaw ...  wyświetl więcej

Ahahaha ... :)
"nie wiem czy to moralizatorstwo bym przeżyła;D"
"Mnie też właśnie trochę to odtrąca... Ale pozycja wydaje się generalnie bardzo wartościowa."
"Widzę, że książka porusza naprawdę ważne tematy, ale nie wiem, czy byłaby to pozycja dla mnie. Trochę nie moje klimaty i mam wrażenie, że mogłaby to być trochę zbyt ciężka lektura, a moralizatorstwo mogłoby mnie denerwow ...  wyświetl więcej

To jednak smutne, że taka jest prawda o życiu. Dlaczego jest w nim tyle samotności? Uczymy się chować w skorupie jak małża, uciekać jak kot przed szmerem, płoszyć jak ptak przed gałęzi trzaskiem - po to by w samotności odkrywać siebie? Jesteśmy jak dzikie zwierzę, w sytuacji bez wyjścia wyciągamy pazur nienawiści, by ranić na oślep, bezwiednie.
Jakie są oznaki naszego człowieczeństwa, skoro ...  wyświetl więcej

  viivi,  6 dni temu

@podobny: zadajesz pytania, nad którymi ludzkość się głowi od zarania dziejów. Czymże różnimy się od dzikich zwierząt, poza umiejętnością przetrwania w nieco wygodniejszych warunkach?

@podobny: Vivi ...
Odpowiedzi JUZ ZOSTAŁY znalezione.
Rodzimy się PEŁNI ale bez mechanizmów obronnych. Dopada nas społeczeństwo i pozbawia nas "części nas". Stajemy się przez to niepełni w swojej wyobraźni. TO właśnie powoduje cierpienie, samotność itd.
Rozwój duchowy to właśnie odzyskiwanie PEŁNI jaką jesteśmy.
Niestety KAŻDY musi opisaną drogę przejść osobiście :-)))
I dlatego jest to takie cudowne :-)))

  viivi,  4 dni temu

@Koriolan: tak. to fascynujące i cudowne. Uwielbiam obserwować ludzi w odmiennych sytuacjach, różnorodnych środowiskach. Właściwie każdy reaguje, odczuwa inaczej. Podejmowane przez nich decyzje czasem są zrozumiałe dla nas , a czasem całkiem absurdalne. Ja chce w tym wszystkim chce znaleźć spokojne miejsce dla siebie i otoczyć się tym co lubie i jest mi potrzebne

@viivi:
Czekaj, poskładajmy do kupy co lubisz, Osar , wino , wino , Oscar , Jagermaster, Oscar , Pies , wino , Oscar, Pies , rodzina, Oscar , wino , wino , pies.
Pełny wypas, nie że cudowne, tylko wyobraź sobie jakbyś miała zamiast Oscara , Koriolana hahahahaha.............
To była para MAKS hahahahah ...........

Ty leżysz i Winbledon, Koriolan leży i doświadcza hahahha ... pies sam chodzi na spacery hahaha .........

  Serpico,  4 dni temu

@Koriolan:
Nie minusuj żulers , wszystko widzę, nie czytasz komentarzy podobno , ale oczywiście wiesz co jest napisane.
Oh jak cię społeczeństwo skrzywdziło, kazali ci chlać czeski spirytus i doprowadzić się do stanu gdzie użyć możesz siebie do dokładnie niczego.
Jest to wina socjalizacji.Twojemu staremu kazali zostać trepem, obu bić dzieci.

Co jeszcze chcesz zrzucić na karb "społeczeństwa" ?

  Serpico,  4 dni temu

@Koriolan:
Naszą "znajomość" możesz zatytułować " Mój tłusty tyłek został dojechany przez społeczeństwo"

Lepiej polubić naszą niedoskonałość i ją przywitać zaakceptować, jako nieodłączną część siebie. Polubić swoją chorobę, polubić przysłowiowe i realne inwalidztwo ...

Tak postrzegam innych i siebie. Dlaczego łatwo nam zaakceptować, że ktoś nie ma ręki, a trudniej, że ma umysłu niedoskonałość? Dlaczego szydzimy z takich ludzi a pochylamy się na widok niedołężnego? Tkwi w nas nieodparte przeko

...  wyświetl więcej

  viivi,  6 dni temu

@podobny: Polubienie swoich niedoskonałości to wielka mądrość. Coś w nas siedzi złego co w kółko każe być lepszy, a nade wszystko lepszym od innych... choćby za wszelką cenę - nawet prawdy. Zgadzam się, ze każdy jest ,,ułomny, niedoskonały itd''. Czy to fizycznie czy umysłowo - nie ma nikogo, kto ma wszystko optymalnie idealne. Wczoraj w poczekalni u dentysty czytałam o ludziach, którzy preferują ...  wyświetl więcej

  Serpico,  6 dni temu

@Vivi srivi:
Znów to samo, tylko dlatego że ty nie wytrzymujesz i się nie nadajesz do związku stałego i stabilnego, okazuje się że bycie we dwoje to utopia.Moi rodzice są razem 55+ lat i jak się żenili to brali pod uwagę że będą małżeństwem.
Co ty pieprzysz to twoje.Ludzie żeniąc się nie biorą pod uwagę że będą razem" na zawsze", no niektórzy chyba tak hahhah ....
Nawet w tej ...  wyświetl więcej

  Serpico,  6 dni temu

@podobny:
Wygodne myślenie spapranych genetyków, typu, chlam browary, to najprawdopodobniej wszyscy chlają browary, nie tylko ja.I te wieczne "MY" , "MY" , wkurzające do bólu głowy.
Twoje życie drąży, twoje, w około ciebie żyją ludzie zdrowi na ciele i umyśle, tylko ty po prostu nie chcesz przyjąć że tacy ludzie istnieją. Ba ! W około ciebie żyją ludzie którzy czegokolwiek się "dotkn ...  wyświetl więcej

@Serpico: Analogia Miłości do seksu ma pewien sens, ale jeśli seks zostanie sprowadzony do jakiejś chorej rywalizacji sportowej, na ilość partnerów/ razy na dobę/ itp ...; wtedy ta cała analogia traci sens, bo wtedy seks przestaje być odzwierciedleniem Miłości, a zaczyna być synonimem potrzeby fizjologicznej, albo rywalizacji na wydolność organizmu.
Osobiście mnie traktowanie seksu sportowo i to jeszcze z wieloma partnerami razi.

@pokrzywiony:
Mnie aż tak nie razi, nie moja sprawa, tylko jak ktoś zaczyna później moralizować, to takie sobie. Jeśli coś mnie razi, to na przykład cucokold, albo seks grupowy, Mirek się tym jarał na starym nicku, stary zboczeniec :P. To już taki seks "fizjologiczny". Ale też mnie nie razi bardzo, bo to nie moja sprawa. Razi mnie w każdym przypadku, taka osoba występująca jako "znawca", a ...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
A no tak, w poczekalni u dentysty są "Panie Domu" itd ahahahaha .......................
W czym to było ? W "Twój Styl" ?
Czyż można potępić kobiety, które budują obraz rzeczywistości, na bazie "materiałów" znalezionych w poczekalni u dentysty ? hahha.....

@Vivi srivi:
Chodzisz do najgorszego dentysty w mieście, miał w dupie doskonalenie zawodu i w dupie jakieś tam nowinki medyczne. ma w dupie także twoje zęby, a ty ze stoickim spokojem znosisz jak ci po kolei je wyrwa, w końcu i tak kiedyś mogą wypaść, co tam jakaś niedoskonałość. Poza tym olej to w ogóle, niech się psują.

-Panie doktorze ząb mnie boli, mogę się dopytać czy ma pan pr

...  wyświetl więcej

@podobny:
Buddysta z eioby, miał wybite siekacze, a "gryzł" strasznie.Także to nie to.

  Hamilton,  6 dni temu

@pokrzywiony: ciebie traktowanie seksu sportowo i to jeszcze z wieloma partnerami razi. Ich pewnie też, ale co mają zrobić z tobą. Do kąta cię nie wsadzą, bo polecisz z donosem, że oni bara bara, a ty nie.

@Serpico: " Nie ma czego, to życie w CHAOSIE, a chaos mnie nie tylko razi, ja go nienawidzę."
Nienawiść w równym stopniu odbiera kontrolę nad własnym życiem co, inne holizmy i miłości.
Może tkwi w Tobie jakaś fobia z której nie potrafisz się wyzwolić ?
A może nie potrafisz zaakceptować faktu że nie da się mieć wszystkiego pod kontrolą, i skupić swojej uwagi tylko na tym co jes ...  wyświetl więcej

  Serpico,  6 dni temu

@pokrzywiony:
Ta, mam fobię, wk.. mnie pseudo przeintelektualizowane panie, gdybym jej w ogóle nie znał nigdy, to dopiero by szpile fruwały hahaha.

"konsekwentnie podążam drogą, która jest pokręcona i nieprzewidywalna"

Tony bzdur, potem następne tony bzdur, a potem jeszcze parę kilogramów bzdetów.
Dla kogo są te książki ? Dla pół idiotów ? Inteligentny czytelnik zauwa

...  wyświetl więcej

@Serpico: " Inteligentny czytelnik zauważy." ... No właśnie inteligentny czytelnik, nie potrzebuje też twojego komentowania do oceny tekstu jaki czyta. :) Powinieneś mieć więcej szacunku do inteligencji czytelnika, a nie ciągle narzucać mu swoje "jedynie słuszne" interpretacje. Myślisz że w Twoich tekstach i deklaracjach nie widać obłudy i zakłamania ? No tak zaraz napiszesz że Ci co to widzą są "inteligentni inaczej", albo coś tak samo trywialnego. :)

@pokrzywiony:
No ale mogę to robić, tak działa ten portal i takie moje prawo i sobie będę z niego korzystał, jak będę chciał.Ale co ja narzucam ? Przecież to zdanie nie ma sensu, jak nie ma sensu jej gderanie typu o siedzeniu czymś złym w nas, który nas "zmusza" do bycia lepszym niż inni. Kiedyś zeżarła spalacz tłuszczu dla już totalnie spasionych kolesi, w ogóle nie wiem po co żarła spalac ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony:
Nie lubię takich "laseczek" czy to ona , czy ktoś inny i tyle.

@Serpico: Są inne, ale czy potrafisz je jeszcze dostrzegać ?

@pokrzywiony:
Gdzie ty widzisz w tym co piszę zakłamanie ? Gdzie ? Stwierdziła że ją oczerniam, nadal nie mam odpowiedzi na pytanie gdzie ja ją oczerniłem ? To ona mnie oczerniała i screeny z tego mam w RAZIE CZEGO.

Ja i tak trzymam się na wodzy, jak sobie przypominam jak wyglądało moje życie, a ja się nie znęcałem nad rodzicami i jest to KURWA KŁAMSTWO, a jak jej, z kim to "coś" si

...  wyświetl więcej

@pokrzywiony:
Cytuję Vivi z wczoraj:
"Chciałam nawiązać do tytuły Autora. Zmieniamy się faktycznie co chwilę. Jestem inna i inna i inna i to jest wspaniałe. Otwieram się na nowe rzeczy, one we mnie wnikają, wypełniają moje myśli, oczekiwania, i znów chcę więcej i więcej. Doświadczać dotykać. smakować. Kochać życie!!!!!"

"nie czytaj tej wszy. to taki paproch. sio sio paproszku

...  wyświetl więcej

  Hamilton,  6 dni temu

@pokrzywiony: a czy ty kaznodziejo moralności potrafisz jeszcze dostrzegać jak się twoje komentarze czerwienią ze wstydu?

Fajny artykuł :-)))
Mądry i głęboki ...
I co bardzo ważne otwarty i szczery ...
Jednym słowem ... Super.
.
Trochę inaczej widzę swoje życie, inaczej rozkładam akcenty i dążę inną drogą, więc trochę trudno dyskutować. Ale rozumiem co piszesz :-)))
Świetnie, że jesteś żywa i energiczna :-)))

@Koriolan:
Pewnie że tak, szczególnie żywa jak ją Oscar taszczy rzygającą do łazienki, twoja tez rzyga z tego pamiętam, tylko po alk, nie po miksach alk z lekami.
Żywe panie ! Tyle ene, tylko jak je odłączyć od alk to padną jak pies pluto.

Wypas, miłość, rzyganie, alk, życie to zabawa, bo to życie to bal jest nad bale hahhaa ..........
Eh .. smutno mi że moje tak nie wygląda, to ta zazdrość i frustracja.

A ciężar jak rozkładasz ? Ta to lekka.

@Koriolan:
No tak, artykuł mądry, książka mądra, a ludzie jak głupi byli tak są hahahah ................
Ważne pisać mądre rzeczy, ważne ważne, a potem pić nalewki na czeskim spirycie, rzygać po lekach mieszanych z alk, ewentualnie po samym alk, w życiu ważne są urozmaicenia, inaczej martwy człowiek bez emocji.

Jednym słowem, nie tylko Super, mega WYPAS.

  viivi,  6 dni temu

@Koriolan: to ciesze się, że się podobało:):). Bardzo staram się czerpać z życia tyle ile mogę. Właśnie wróciłam ze szpitala. Odwiedzałam koleżankę na patologii ciąży i wróciłam tylko z jedną myślą. Będę korzystać z każdego dnia na maxa. Będę się bawić, pić, doświadczać, uczyć się i spełniać najwięcej marzeń ile zdołam!!! Ci co nigdy nie rzygają i nie wyją z bólu kiedy nikt nie widzi, żeby nigdy się do tego nie przyznać - mają ogromne szczęście, ale nie każdy ma tak lekko. Niestety.

@Vivi srivi:
Mhm i rozumiem sama dojdziesz do łazienki ? Z ciekawości cię pytam, bo ten koleś którego wyzywałaś z córką od kalek, do którego pisałaś że siedzi w pokoiku rodziców itd, koleś który miał nie urojone nieszczęścia , tylko wypadek, wpadł pod tramwaj, nie pod zastrzyk z heroiny. To wiesz ... on sobie daje radę ze wszystkim SAM.
Mhm ...rozumiem tak wygląda twoje leczenie tak ...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
To takie postanowienie jest tak ? Ciekawe, biorą pod uwagę parę lat pieprzenia kurwa o niczym :).Trzymam kciuki za "doświadczanie" :).

"Pamiętam jak nadzieja traci blask i pojawiają się wątpliwości. Roztapia optymizm, który wcześniej chciał przenosić góry."

Roztapiają, wątpliwości, nadzieja raczej optymizmu nie roztapia.

"Te fragmenty człowieczeństwa są

...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
Jeszcze nie czujesz że się staczasz i bez zewnętrznej pomocy nie możesz już nic ? Zaskoczony jestem. Ty się staczasz.Czemu oglądam same słodkie sefies ? Wszystko takie cacy. Lubisz coming out przecież, niech zrobi foty jak rzygasz.Albo film. Chętnie oglądnę film z panią o zużyciu biologicznym 29 lat, czy tez procent.
Wyć też może, dorzucił bym psa jak wyje przy niej, psy ...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
Mhm, cóż za przemyślenia tak w ogóle, ch.. z koleżanką, ja będę pić i się bawić hahahhaahhaa ..................
I tak dużo jak na ciebie miałaś myśli hahahaa .... tak sobie przypominam te gadki twoje " bardzo dobrze że miałeś wypadek" i tak zasadzie to nie dobrze hahaah ... , z drugiej strony miałem choć jakieś efekty że zmądrzałem, a ty tak nie szczególnie hahaha ...... ...  wyświetl więcej

@Vivi srivi: też trochę w życiu pocierpialem ..
Ale już zapomniałem :-)))
Teraz też żyje, piję, kocham się i kocham i cieszę się, doświadczam, przeżywam :-)))

  viivi,  6 dni temu

@Serpico: pamiętam taki epizod w moim życiu...mama kolegi zadzwoniła do pracy. Wtedy jeszcze nie było komórek, a ja pracowałam. Ciężko. Miałam firmę poligraficzną. X miał wypadek. Prosił żebym przyjechała. Byłam już wtedy z moim przyszłym mężem. Od razu zwolniłam się i pojechałam na 1 maja do szpitala. Czekałam pod salą, aż pozwolili mi wejść. Był po operacji. Wypadek. Wpadł pod tramwaj. Wracał z ...  wyświetl więcej

  viivi,  6 dni temu

@Koriolan: każdy wycierpiał. Nie ma takich co nic nie przeżyli, a może się mylimy?

@Koriolan:
AHAHAAHAH , ta ty szczególnie hahaahha. Co wy oboje możecie wiedzieć o cierpieniu, ja trochę widziałem, dlatego mam dystans do siebie i potrafię zadbać o siebie, po to żeby funkcjonować.
Pokazywałem ci kiedyś tą niewidomą biegaczkę, spytałeś debilnie po co jej medale. Po życie.Całkiem niewidoma, całkowicie, nie siedząca na randkach w necie 15 lat, bo by ich nie zobaczyła. ...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
Ne kłam, pomyliłaś czasowo także, tak wracałem z knajpy. Zaraz zaczniesz znów wymyślać, miałaś dostęp do policyjnych akt ? Skąd, nie chce wiedzieć, skąd mogę się domyślać i to takie sobie myśli , wiesz jakie ? Tamto z rodzicami to była pomyłka, to jest w aktach.
Wina była obopólna, ani jej, ani moja.
Ty nie masz pamięci, byłaś wtedy po rozwodzie z drugim mężem, w ...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
Nie dość że kłamiesz to jeszcze mylisz, nie lubię przypominać daty, ale sprawdzę jak chcesz i wyjdzie na moje.
Pomyliłaś znów, ubarwiłaś.Na 100 % nie byłaś wtedy z Piotrem. nie ma takiej opcji.Jedyne czego nie jestem pewny, czy rozwiodłaś zaraz przed, czy po moim wypadku.

Oczywiście że się mylicie, mogę ci podać tonę przykładów, z biegu Marecki, w czepku urodzony

...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
Błagam nie rób z siebie znów anioła, błagam, 6 razy około, szpital i chata , a tak .... jeszcze raz byłaś w szpitalu z jakimś takim czarnym kolesiem, ale kto to był to już k.. nie pamiętam.Taki czarny włosy kręcone, dość przystojny.
Misiek ... misiek .. ja mam taką pamięć że mucha nie siada jak na bluzę Koriolana.
Od śmieci i od kurew to ty zaczęłaś mnie wyzywać, ...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
HAAHAH , jak ja miałem Cię prosić jak leżałem na Oiomie i byłem przytomny po ja wiem ... hm ...z 3 godziny dziennie hahaha.... cały kabelkach osranych.Ale pamiętam akurat jak byłaś, także nie przekłamuj.Pamiętam dobre dwa numery z Oiom, jeden to "chłopaki" wzięli zebrali jakieś porno gazety i przynieśli i dali to jeszcze debile pielęgniarce razem w reklamówce z jakimiś owocami ...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
Nic się nie martw, na pocieszenie Ci powiem że te z ortopedii panie pielęgniarki, były gorsze niż Ty, powaga, one te przeciwbólowe to cisnęły z przyczai na "fazkę", no , łącznie z robienie drinków ze spirytusu do "oklepywania" chorych, także jak widzę strajki pielęgniarek, to tak "paczę" na to pół przychylnie haahha , natomiast w kolejowym, to były "anioły" , większość.

...  wyświetl więcej

@Vivi srivi:
Źle przeczytałem, nie ja prosiłem , bo ja kurwa ledwo żyłem haha ... mama sama z siebie zadzwoniła, do chłopaków też.
Ale mi wjazd psyche odwaliłaś :P . Z tym pomaganiem Twoim, to na poważnie dziękuję hahaha ....nie dzięki :P.
Misiek w dzień wypadku poznałem dziewczynę, znajoma chłopaków i Miłki, Ty jej nawet nie znasz, ona mnie częściej odwiedzała i w szpitalu i ...  wyświetl więcej

  Serpico,  6 dni temu

@Vivi srivi:
Nieciekawa historia, no ale co dalej ? Zmienił się coś, czy nie ? Spasł się do 30kg nadwagi z braku ruchu i cierpienia (15 lat na randkach w necie to musi boleć dupsko) ? Został buddystą i wybili mu siekacze ? Pije piwo i onanizuje się przy japońskich mangach ? Czy jednak jest jakiś happy end ?
Ja to lubię happy endy.
No ... ja mam nadzieję że tak i takie niejasne przeczucie .... z 40 wymiaru, że tak :).

Pozdrawiam wszystkich myślących pozytywnie i zalecam minusowanie hejterów by właściwe dialogi czytać!

Przynajmniej przez jakiś czas działa to, jak blokowanie na Salonie24.pl.

@podobny: za dużo z tym zachodu. Poza tym sam sobie dodajesz negatywnej energii (ujemnej grawitacji ?).
Wystarczy przyjąć, że heiterzy ser i ham dużo piszą by być zauważonym i wystarczy omijać ich komentarze.
.
No ale jeśli ktoś nie potrafi "nie czytać" to faktycznie....
Można skorzystać z minusów :-)))

  Serpico,  4 dni temu

@Koriolan:
No no, jakoś nie specjalnie mnie dziwi że w Salon24 też mu nawrzucali, kto tam jeszcze płakał o hejt ... aaaa też pan z teamu "Płaska"
"Ja również byłem i jestem atakowany - obecnie nie tutaj, na eioba, ponieważ zniknąłem - taka praca :), ale nie zamierzam, jak na razie, kasować swoich tekstów, bo jeśli nawet jednemu się przydadzą, to całe trollowanie mam po prostu gdzieś. ...  wyświetl więcej

@Koriolan:
"też trochę w życiu pocierpialem ..
Ale już zapomniałem :-)))
Teraz też żyje, piję, kocham się i kocham i cieszę się, doświadczam, przeżywam :-))) "

Ty tak żyjesz, pijesz, takie masz klimaty, kiedy ja zarabiam ty liczysz..... a nie wiem co tam liczysz ? Na pewno nie na siebie hahhahhaa .........

Nie zapomnij o jedzeniu, bo jeszcze zemdlejesz i doświa

...  wyświetl więcej

@podobny: nie wiem czy zauważyłeś, ale masz sporo minusów, a po tym apelu możesz mieć jeszcze lepszy wynik.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska