Login lub e-mail Hasło   

Ludzie nie zasługują na to, by dla nich cierpieć

Ludzie znienawidzą Cię z powodu Twej dobroci. Oni rozumieją jedynie, czym jest złoto, żarcie i uciechy.
Wyświetlenia: 393 Zamieszczono 06/02/2019

5. JEZUS KUSZONY PRZEZ DIABŁA NA PUSTYNI
(por. Mt 4,1-11; Mk 1,12n; Łk 4,1-13)
Napisane 24 lutego 1944. A, 2044-2057
Dostrzegam kamieniste pustkowie, które widziałam już po mojej lewej stronie w wizji Chrztu
Jezusa w Jordanie. Jednakże jestem chyba w głębi tego pustkowia, bo nie widzę już pięknej rzeki o
powolnych, lazurowych wodach ani pasów zieleni, graniczących z jej obydwoma brzegami,
ożywianymi wodną arterią. Nie ma tu nic: tylko pustka, kamienie, spalona ziemia, która stała się
żółtawym pyłem. Cały czas wiatr unosi ją małymi tumanami. Można by powiedzieć, że te tumany są
jak oddech [rozpalonych] gorączką ust, tak są suche i gorące, męczące z powodu pyłu, jaki
wprowadzają do nosa i gardła. Tu i tam z rzadka widać cierniste krzaczki. Nie wiadomo, jak mogą
przetrwać na tej pustyni. Wyglądają jak kilka rzadkich kępek włosów na czaszce łysego człowieka.
Ponad pustynią – niebo intensywnie niebieskie; w dole – ziemia wysuszona; wokół – skały i cisza. To
cała dostrzegana przeze mnie przyroda.
Olbrzymia skała tworzy prymitywną grotę. Jezus siedzi na kamieniu przyniesionym do
środka, oparty o [skalną] ścianę. Odpoczywa od palącego słońca. Osoba dająca mi wewnętrzne
pouczenia wyjaśnia, że ta skała, na której siedzi Jezus, służy Mu również za klęcznik oraz za
podgłówek, kiedy odpoczywa, owinięty w płaszcz, w blasku gwiazd i w chłodzie nocy. Blisko Jezusa
znajduje się sakwa, którą – jak widziałam – zabierał odchodząc z Nazaretu. Jest to cały Jego dobytek.
Torba jest płaska, wnioskuję więc, że jest pusta i nie ma w niej już tej odrobiny jedzenia, którą
włożyła Maryja.
Jezus jest wychudzony i blady. Siedzi opierając łokcie o kolana, z ramionami wyciągniętymi
do przodu i złożonymi rękoma. Palce ma splecione. Rozmyśla. Od czasu do czasu podnosi wzrok i
rozgląda się dookoła. Patrzy na słońce – prawie w zenicie na lazurze nieba. Od czasu do czasu,
szczególnie po spojrzeniu na okolicę, podnosi oczy ku słońcu, zamyka je i wspiera się na skale
służącej Mu za oparcie, jakby miał zawroty głowy.
Widzę pojawiającą się ohydną gębę szatana. Nie przybrał postaci, w jakiej często go
przedstawiamy: z rogami, ogonem... Można by rzec: Beduin owinięty szatą i płaszczem
przypominającym strój maskaradowy. Na głowie ma turban, którego brzegi opadają mu aż na ramiona
rzucając cień na policzki. Widać więc jedynie wąski trójkąt twarzy, bardzo brunatny, z wąskimi i
wykrzywionymi wargami, z oczyma czarnymi i głęboko osadzonymi, z których wychodzą
magnetyzujące błyski. Dwie źrenice, przenikające cię aż do głębi serca, z których nie wyczyta się nic
albo tylko jedno słowo: tajemnica. Nie takie są oczy Jezusa, które także fascynują blaskami
przenikającymi aż do głębi serca. Jednak z Jego oczu można wyczytać samą dobroć i miłość, którą ma
do ciebie. Spojrzenie Jezusa jest dla duszy pieszczotą, wzrok szatana – podwójnym ostrzem, które
przeszywa i pali.
Szatan zbliża się do Jezusa: «Jesteś sam?»
Jezus patrzy na niego i nie odpowiada.
«Gdybym miał wodę w manierce, dałbym Ci, ale nic nie mam. Mój koń jest wyczerpany i idę
pieszo do rzeki. Tam się napiję i znajdę kogoś, kto mi da chleba. Znam drogę. Chodź ze mną, a
zaprowadzę Cię.»
Jezus nie podnosi już oczu.
«Nie odpowiadasz? Czy wiesz, że jeśli tu zostaniesz, umrzesz? Wiatr już się zrywa. Będzie
huragan. Chodź.»
Jezus splata dłonie w niemej modlitwie.
«Ach! Więc to Ty? Od dawna Cię szukam! A teraz od bardzo dawna Cię obserwuję. Od
chwili kiedy zostałeś ochrzczony. Wzywasz Przedwiecznego? On jest bardzo daleko. Teraz jesteś na
ziemi i pośród ludzi. A dla ludzi ja jestem królem. Jednak budzisz we mnie litość i chcę Ci pomóc, bo
jesteś dobry i przyszedłeś się poświęcić, po nic. Ludzie znienawidzą Cię z powodu Twej dobroci. Oni
rozumieją jedynie, czym jest złoto, żarcie i uciechy. Ofiara, cierpienie, posłuszeństwo – to dla nich
martwe słowa, bardziej martwe niż ta ziemia tu w okolicy. Są jeszcze bardziej wyjałowieni niż ten
proch. Tu jedynie wąż może się ukryć, oczekując na [sposobność] ukąszenia, oraz szakal, aby Cię
rozszarpać. Chodźmy. Chodź. Ludzie nie zasługują na to, by dla nich cierpieć. Znam ich lepiej niż
Ty.»
Szatan usiadł naprzeciw Jezusa. Przygląda Mu się dokładnie straszliwym spojrzeniem i
uśmiecha się wężowymi ustami. Jezus cały czas milczy i modli się w duchu.
«Nie ufasz mi. Jesteś w błędzie. Ja jestem mądrością ziemi. Mogę Ci służyć za nauczyciela,
aby Ci pomóc odnieść tryumf. Popatrz: odnieść tryumf to takie ważne. Kiedy zdobyło się świat i kiedy
się go uwiodło, wtedy można go zaprowadzić, dokąd się chce. Jednak najpierw trzeba być takim, jak
im się podoba, zdobyć ich, sprawić, że uwierzą w nasz podziw do nich, w to że podobnie myślimy.
Jesteś młody i piękny. Rozpocznij od [znalezienia] niewiasty. Zawsze trzeba od niej
rozpocząć. Pomyliłem się prowadząc kobietę do nieposłuszeństwa. Powinienem był udzielić jej rad w
inny sposób, a wtedy uczyniłbym z niej lepsze narzędzie i zwyciężyłbym Boga. Zbytnio się
spieszyłem. Ale Ty! Pouczam Cię, bo był taki dzień, kiedy patrzyłem na Ciebie z anielską radością i
pozostała we mnie resztka tej miłości. Posłuchaj mnie i skorzystaj z mego doświadczenia. Znajdź
sobie towarzyszkę. Tam gdzie nie dasz sobie rady, jej się powiedzie. Jesteś nowym Adamem,
powinieneś więc mieć Swoją Ewę.
Jakże będziesz mógł pojąć i leczyć choroby zmysłów, jeśli nie dowiesz się, czym one są?
Czyż nie wiesz, że kobieta jest nasieniem, z którego rodzi się drzewo namiętności i pychy? Dlaczego
mężczyzna pragnie panować? Dlaczego chce bogactwa i władzy? Po to, by posiąść kobietę. Ona jest
jak skowronek. Kobieta potrzebuje przyciągających ją świecidełek. Złoto i panowanie – to dwie strony
zwierciadła przyciągającego kobiety i przyczyna nieszczęść świata. Popatrz! Pomiędzy tysiącem
różnorodnych występków jest co najmniej dziewięćset takich, których korzeń stanowi głód posiadania
kobiety lub też wola kobiety palonej pragnieniem, którego mężczyzna jeszcze nie zaspokoił lub już nie
zaspokaja. Idź ku kobiecie, jeśli chcesz wiedzieć, czym jest życie. Dopiero wtedy będziesz potrafił
leczyć i uzdrawiać choroby ludzkości.
Wiesz, kobieta jest piękna! Na świecie nie ma nic piękniejszego. Mężczyzna posiada
zdolność myślenia i siłę. Jednak, kobieta! Myśl o niej jest wonią, kontakt z nią jest pieszczotą
kwiatów. Jej wdzięk jest upajającym winem. Jej słabość jest w rękach mężczyzny jak pasmo jedwabiu
lub uczesane loki niemowlęcia. Pieszczota jej jest siłą, która łączy się z naszą i rozpala. Znika
cierpienie, zmęczenie i troski, gdy spoczywamy obok niewiasty. Ona jest w naszych ramionach jak
bukiet kwiatów.
Ależ, jakim jestem głupcem! Jesteś głodny, a ja mówię Ci o kobiecie. Twoje siły są
wyczerpane. Z tej przyczyny ten zapach ziemi, ten kwiat stworzenia, ten owoc dający i wzbudzający
miłość wydaje Ci się bezwartościowy. Spójrz na te kamienie. Są okrągłe i wypolerowane, ozłocone
promieniami zachodzącego słońca. Czyż nie przypominają chlebów? Tobie, Synowi Bożemu,
wystarczy powiedzieć: “Chcę”, aby stały się pachnącym chlebem, takim jak ten, który o tej godzinie
gospodynie wyciągają z pieca na rodzinny posiłek. A te tak wysuszone akacje – jeśli tego zapragniesz
– czyż nie okryją się smacznymi owocami, daktylami słodkimi jak miód? Nasyć się, Synu Boga. Jesteś
przecież Panem ziemi, która pochyla się, aby upaść do Twoich stóp i nasycić Twój głód.
Widzisz, jak bledniesz i drżysz, gdy tylko słyszysz o chlebie. Biedny Jezusie! Może jesteś za
słaby i nie masz już siły nakazać, by stał się cud? Czy chcesz, abym to uczynił dla Ciebie? Nie
dorównuję Ci mocą, lecz mogę coś zrobić. Przez jeden rok wyrzeknę się mojej mocy i zgromadzę ją
całą [teraz]. Chcę Ci bowiem usłużyć, bo jesteś dobry. Zawsze pamiętam, że Ty jesteś moim Bogiem,
nawet jeśli teraz zawiniłem, nadając Ci to Imię. Pomóż mi Swoją modlitwą, abym mógł...»
«Zamilknij! ‘Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust
Boga’»
Demona porywa wściekłość. Zgrzyta zębami i zaściska pięści. Opanowuje się i jego zęby
rozluźniają się w lekkim uśmiechu.
«Rozumiem. Jesteś ponad ziemskimi potrzebami i wzbudza w Tobie odrazę to, że miałbym
Ci służyć. Zasłużyłem na to. Chodź więc i popatrz, co dzieje się w Domu Bożym. Zobacz: nawet
kapłani nie odmawiają sobie kompromisów co do ciała i ducha, są przecież tylko ludźmi, a nie
aniołami. Dokonaj więc cudu duchowego. Zaniosę Cię na szczyt Świątyni i tam przemienisz się,
[ukażesz się] cudownie piękny. Potem wezwiesz zastępy aniołów i powiesz im, aby dla Ciebie
uczyniły ze swoich splecionych skrzydeł ścieżkę dla Twoich stóp i aby Cię tak zniosły na główny
dziedziniec. Niech oni Cię ujrzą i niech sobie przypomną, że Bóg istnieje. Od czasu do czasu
konieczne są takie widowiska, bo człowiek ma bardzo krótką pamięć, szczególnie w odniesieniu do
rzeczy duchowych. Wiesz, aniołowie będą szczęśliwi mogąc stać się podnóżkiem dla Twoich stóp i
drabiną, po której zejdziesz w dół!»
«Zostało powiedziane: ‘Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga twego’» [– odpowiada
Jezus.]
«Rozumiesz, że nawet Twoje ukazanie się nie zmieni tego wszystkiego i że Świątynia nadal
będzie targowiskiem i zgnilizną. Twoja Boska mądrość wie, że serca sług Świątyni są siedliskiem
żmij, pożerających się wzajemnie dla zdobycia władzy. Dla ich ujarzmienia potrzeba jedynie ludzkiej
mocy.
Chodź zatem i uwielbij mnie, a dam Ci ziemię. Aleksander, Cyrus, Cezar, wszyscy wielcy
zdobywcy z przeszłości lub ci jeszcze żyjący będą wydawać się zwykłymi naczelnikami karawan przy
Tobie. Będziesz bowiem miał wszystkie królestwa ziemskie pod Twym berłem, a wraz z nimi
wszystkie bogactwa, wszystkie wspaniałości ziemi, kobiety i konie, żołnierzy i świątynie. Wszędzie
będziesz mógł wznieść Twój znak, kiedy zostaniesz Królem królów i Panem świata. Wtedy lud i
kapłani będą Ci posłuszni i będą Cię słuchać. Wszystkie stany oddadzą Ci pokłon i będą Ci usługiwać,
będziesz bowiem najpotężniejszym, jedynym Panem.
Przez jedną chwilę mnie adoruj! Ugaś moje pragnienie bycia adorowanym! To ono mnie
zgubiło. Pozostało jednak we mnie i pali mnie. Płomienie piekielne są orzeźwiającym powietrzem
poranka w porównaniu z żarem, który pali mnie wewnątrz. To jest moje piekło: to pragnienie. Przez
jedną chwilę, przez jeden moment, o Chrystusie, Ty, który jesteś taki dobry! Jedna chwila radości dla
Wiecznie Udręczonego! Daj mi odczuć, co oznacza być Bogiem, a będę Ci oddany, posłuszny jak
niewolnik przez całe życie, we wszystkich Twoich przedsięwzięciach. Przez jedną chwilę! Przez jeden
mały moment, a już więcej nie będę Cię zadręczać!»
Szatan rzuca się błagalnie na ziemię. Jezus, przeciwnie – powstał. Wychudzony po dniach
postu wydaje się jeszcze wyższy. Twarz Jego jest przerażająca z powodu surowości i mocy. Jego oczy
są jak dwa płonące szafiry. Głos brzmi jak grzmot, który odbija się w zagłębieniach skały i roznosi się
po kamieniach i wysuszonej ziemi, gdy mówi:
«Idź precz, szatanie! Napisane jest: ‘Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu
samemu służyć będziesz.’»
Szatan z rozdzierającym krzykiem potępieńca i niewyrażalnej nienawiści, wstaje w
podskoku. Ma straszny wygląd z powodu wściekłości i cała jego postać dymi. Potem znika z nowym
skowytem przekleństwa.
Jezus siada. Zmęczony opiera głowę z tyłu o skałę. Wydaje się być u kresu sił. Poci się.
Jednak nadchodzą anielskie postacie i skrzydłami odnawiają powietrze w zabijającym żarze
136
[panującym] w grocie, oczyszczając je i odświeżając. Jezus otwiera oczy i uśmiecha się. Nie widzę,
żeby jadł. Można by powiedzieć, że karmi się zapachem Raju i dzięki niemu nabiera sił.
Słońce znika po zachodzie. Jezus bierze pustą sakwę i wychodzi w towarzystwie aniołów,
unoszących się nad Nim i oświetlających Mu [drogę] delikatnym światłem. Noc zapada bardzo
szybko. Jezus kieruje się ku wschodowi, a właściwie idzie w kierunku północno-wschodnim. Odzyskał
normalny sposób zachowania się, Swój pewny krok. Jako pamiątka po długim poście pozostał Mu
jedynie wygląd bardziej ascetyczny, z powodu wychudzonej i bladej twarzy oraz oczu zachwyconych
radością, która nie pochodzi z tej ziemi.

6. «SZATAN ZAWSZE UKAZUJE SIĘ W ŻYCZLIWEJ POWIERZCHOWNOŚCI»
(por. Mt 4,1-11; Mk 1,12n; Łk 4,1-13)
Napisane tego samego dnia. A, 2057-2061
Jezus mówi:
«Wczoraj nie miałaś już siły, którą otrzymujesz z Mojej woli i byłaś istotą na wpół umarłą.
Sprawiłem, że odpoczęły twoje członki i dałem ci jeden post: post Mojego słowa. Biedna Mario! To
była dla ciebie Środa Popielcowa. We wszystkim odczuwałaś smak popiołu, byłaś bowiem bez twego
Mistrza. Nie ujawniałem Mojej obecności, chociaż byłem tutaj.
Dziś rano [odczuwasz] podobną agonię, wyszeptałem więc w twoim półśnie: “Baranku Boży,
który gładzisz grzechy świata, obdarz nas pokojem”. Sprawiłem, że wiele razy to powtórzyłaś i
powtarzałem razem z tobą. Sądziłaś, że będę o tym mówił. Nie. Tamten temat tylko ci ukazałem.
Wyjaśnię później. Dziś wieczorem naświetlę ci coś innego.
Szatan, jak widziałaś, ukazuje się zawsze w życzliwej powierzchowności i [przybiera] zwykły
wygląd. Jeśli dusze są uważne, a przede wszystkim jeśli [utrzymują] duchowy kontakt z Bogiem zdają
sobie z tego sprawę. Zauważenie tego czyni je przezornymi i gotowymi do zwalczania zasadzek
demona. Jeśli jednak dusze nie są uważne na to, co Boskie, jeśli są oddzielone [od Boga] z powodu
ogarniających je cielesnych skłonności, czyniących je głuchymi, wtedy nie uciekają się do modlitwy.
Tymczasem modlitwa jednoczy dusze z Bogiem i sprawia, że Jego siła wpływa do serca człowieka.
Dusze, [które się do niej nie uciekają] z trudnością spostrzegają zasadzkę ukrytą pod niewinnym
wyglądem i wpadają w nią. Wyjście z niej jest bardzo trudne.
Szatan posługuje się najczęściej dwiema drogami, aby dotrzeć do dusz: powabem cielesnym i
łakomstwem. Rozpoczyna zawsze od materialnej strony natury. Po zdobyciu jej i podporządkowaniu
sobie, skierowuje atak na wyższą jej część:
Najpierw [zdobywa] psychikę: myśli [wpaja] pychę i żądze. Następnie – ducha: odbiera mu
nie tylko miłość, lecz także bojaźń Bożą. Miłość Boża już nie istnieje, odkąd człowiek zastąpił ją
innymi ludzkimi miłostkami. Wtedy to człowiek oddaje się ciałem i duszą szatanowi dla osiągnięcia
uciech, za którymi podąża, przywiązując się do nich coraz bardziej.
Widziałaś, jak Ja się zachowałem: milczałem i modliłem się.
Milczenie. Gdy szatan zabiera się do dzieła zwodzenia i gdy usiłuje nas oszukać, należy go
znosić bez niemądrej niecierpliwości i bez przygnębiających lęków. Należy reagować stanowczo w
jego obecności: modlić się w obliczu jego zwodzenia.
Jest rzeczą zbędną dyskutowanie z szatanem. Zostałby zwycięzcą, bo jest silny w sztuce
prowadzenia dyskusji. Jedynie Bóg może go zwyciężyć. [Trzeba więc] uciekać się do Boga, który
mówi przez was, ukazać szatanowi Imię Boga i Jego Znak, nie napisany na papierze ani wyrzeźbiony
w drewnie, lecz zapisany i wyryty w waszych sercach. Moje Imię i Mój Znak. Szatanowi należy
odpowiadać posługując się Słowem Bożym wtedy, gdy daje wam do zrozumienia, że jest jak Bóg. On
nie znosi Bożego Słowa.
Po walce przychodzi zwycięstwo. Aniołowie usługują zwycięzcy i strzegą go przed
nienawiścią szatana. Pocieszają człowieka niebiańską rosą. Wlewają ją pełnymi rękoma do serca
wiernego syna wraz z łaską i błogosławieństwem, stanowiącym pieszczotę dla ducha.
Trzeba chcieć zwyciężyć szatana, mieć wiarę w Boga i w Jego pomoc. Trzeba wierzyć w moc
modlitwy i w dobroć Pana. Wtedy szatan nie może zaszkodzić.
Zostań w pokoju. Dziś wieczorem

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1838
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 988
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1632
15
komentarze: 134 | wyświetlenia: 2034
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1328
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 708
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 521
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 932
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 862
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1119
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 819
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 507
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1109
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 512
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 826
 
Autor
Dodał do zasobów: mojra
Artykuł

Powiązane tematy





  Henear,  06/02/2019

Ładnie napisane.
Jednak, tak na rozsądek - po co odmawiać sobie rzeczy do życia niezbędnych, jak i przyjemności?
Co boskiego jest w umartwianiu swojego ciała? To właśnie negowanie własnych potrzeb, bardzo często przyczynia się do rozmaitych problemów na tle psychicznym.
O tej przypowieści powstał ciekawy film z McGregorem
https://www.youtube.com/watch?(...)SDiGeh8

"Ludzie nie zasługują na to, by dla nich cierpieć"
"Ludzie rozumieją jedynie, czym jest złoto, żarcie i uciechy."

Pisząc o innych ludziach, każdy w co najmniej 80% pisze o sobie.

  podobny,  06/02/2019

ha, ha! - a może dlatego, że jest tak jak w przypowieści W.Wysockiego: "A czysta Prawda w przyszłości zatriumfuje wtedy, gdy od Kłamstwa nauczy się reguł gry."*

* http://eiba.pl/1j

Czemu ten tytuł? „Ludzie nie zasługują na to, by dla nich cierpieć”. W filozofii Chrześcijańskiej, cierpienie to droga do nieba. Szczególnie cierpienie za wiarę. A dobroć, to druga droga do nieba, jednak o tym w filozofii Katolickiej zapomina się o tym nagminnie. A tam jest „nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe” i inne wskazówki (jak żyć). Tekst czyta się dobrze, jak jakąś powieść.
A zniena ...  wyświetl więcej

Fajna bajeczka.
Z tego co słyszałem, rzeka w której chrzczono Jezusa była raczej błotnista.
Druga rzecz to pokazanie, że Jezus cierpiał za ludzi jest katolickim wymysłem. Delikatniej mówiąc katolickim spojrzeniem.
Cześć chrześcijan uznaje, że Jezus pokazał DROGĘ wyjścia z cierpienia i przywiązania do rzeczy tego świata a więc do bogactwa, grzeszenia, pożądań a w końcu do ciał ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  06/02/2019

@Koriolan: krzywy Maniuś już się podlizał i zagłosował. A ty co zrobisz dla naszego portalu? Staniesz w rozkroku i zaśniesz by się obudzić?

Diabla nie ma, a wiec.........???

A jeśli niebo (raj) to jest stan a nie miejsce? To Szatan (piekło) również jest stanem. Zatem, jeśli stan nieba (szczęścia) jest na ziemi, to stan piekła (bólu) jest tutaj tylko dlatego, że robimy coś źle, coś na przekór stanu nieba. Podobnie jak Bóg z brodą jest ludzką wizualizacja, tak samo z wizualizacją są związane pojęcia nieba i piekła - choc w istocie biblijny przekaz dotyczy stanów, zachow ...  wyświetl więcej

@podobny: zamiast: "choć w istocie biblijny przekaz dotyczy stanów, zachowań, a nie miejsc w przestrzeni.", powinno być "bo w istocie biblijny przekaz dotyczy stanów, zachowań, a nie miejsc w przestrzeni." (odnośnie pojęć nieba i piekła).

@podobny: Jeżeli obserwator stwarza świat to Bóg może być przestrzenią w której obserwator stwarza i jakby "materiałem" z którego obserwator stwarza.
Z czego "zrobiony" jest świat ?
Na początku fizyka mówiła, że z materii i energii. Potem z atomów, potem cząstek, a teraz "wszystko jest energią". Ale i tak możemy spytać z czego składa się energia ?
Fizyka już na to nie odpowiad ...  wyświetl więcej

@Koriolan: „Jeżeli obserwator stwarza świat to...” obserwator w konsekwencji takiego myślenia, wcześniej wyobraźnią stwarza Boga, który stwarza dla niego świat, a potem go (obserwatora), by mógł stworzyć myśleniem świat, bo niewątpliwie rodzimy się już na istniejącym świecie. Trochę karkołomne, ale też dałoby się to uzasadnić logicznie. Będąc w nicości, wymyślamy świat, ludzi…, matkę i łono w którym jesteśmy, i potem rodzimy się w wymyślonym już świecie.

  Hamilton,  07/02/2019

@Koriolan: Jezus pokazał jak porzucić wymyślonego Boga, a Koriolan pokazuje jak mu wszystko dynda. I to 16 godzin na dobę.

@Janusz Nitkiewicz: Tylko obserwator, nie rozumie jakie zasady sprawiają że to on sam stwarza świat w którym żyje. Część obserwatorów rozumie że stwarzanie świata jest domeną umysłu, a nie otaczającej obserwatora materii.

@podobny: Obserwacja samych zachowań opisywanych w Biblii to zbyt płytko, by zrozumieć powody opisywanych zachowań. W Biblii jest opis tego jak naród wybrany zdecydował się prosić Boga o króla który będzie nimi rządził, uznali że tak będzie lepiej, a Bóg na tą prośbę przystał i nakazał im wybranie sobie króla. Omawiałem tą księgę z ŚJ, ale omawialiśmy tą księgę z perspektywy kryteriów jakimi się k ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  07/02/2019

@pokrzywiony: a jako 10 letnie pacholę nauczałeś też w synagodze. Czytałem o tym w "Klątwie Rybnika" albo w "Belfegorze z Paruszowic". Dokładnie nie pamiętam.

@podobny: Jeżeli obserwator stwarza świat to Bóg może być przestrzenią w której obserwator stwarza i jakby "materiałem" z którego obserwator stwarza.
Z czego "zrobiony" jest świat ?
Na początku fizyka mówiła, że z materii i energii. Potem z atomów, potem cząstek, a teraz "wszystko jest energią". Ale i tak możemy spytać z czego składa się energia ?
Fizyka już na to nie odpowiad ...  wyświetl więcej

@Koriolan: "Ale i tak możemy spytać z czego składa się energia ? "
Energia to wiecznie trwający taniec dwóch pól elektrycznego z magnetycznym, rzeczywistość jaką obserwujemy ma charakter falowy nie zaś materialny.

@Janusz Nitkiewicz: Za bardzo to skomplikowałeś ..
Istnieje tylko PRAWDA/prawdziwy Bóg/Miłość/przestrzeń/Świadomość/energia (czysta).
.
Ona stwarza obserwatora/stworzenie jako iluzję w sensie oddzielenia. Obserwator nie jest oddzielony ale wydaje mu się , że jest. Stworzenie stwarza kolejne iluzję oddzielenia - granice państw, domów, materiały itd. Stwarza też swój obraz Boga ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: a z czego składają się pola elektryczne i magnetyczne ?
A grawitacja ?
W/g mnie końcowo jest JEDNA rzecz. Ja nazywam to Bóg (prawdziwy)/Miłość/Świadomość itd.
Ty możesz nazwać jak chcesz. Gdy uzgodnimy, że jest to JESNA rzecz, to możemy zacząć określać CO o niej wiemy, jakie są jej właściwości :-)))
Zarówno od strony fizycznej jak i religijnej.
Dobr ...  wyświetl więcej

@Koriolan: Zauważ że pytałeś o skład energii, a nie o Boga dokonałeś zbyt pochopnego skoku. Cały czas próbujesz przeskoczyć z piwnicy na strych nie korzystając ze schodów, w ten sposób możesz sobie wyrządzić krzywdę.
"... a z czego składają się pola elektryczne i magnetyczne ? "
Pole elektryczne i magnetyczne to spolaryzowane przestrzenie ułożone względem siebie pod kątem 90 stopni, czy też w radianach 1/2 PI. :))))))

  Hamilton,  07/02/2019

@pokrzywiony i Koriolan: cześć Balbiny. Macie całkowitą rację. Pod warunkiem, że 1/2 PI zostanie zróżniczkowana wyniczkiem odejmowanka i zcałkowana całką połowicznie wykrojoną z elementu ćwierćinteligencji spolaryzowanej spinem wirowo - przestrzennym z uwzględnieniem miłości bożej ale perspektywicznie rzecz biorąc i ujmując. Bynajmniej!

@pokrzywiony: ok ... Schodek za schodkiem.
A co to jest spolaryzowana przestrzeń ?
Czym się różni od niespolaryzowane ?
Co może spowodować, że przestrzeń się polaryzuje ?
Jakie jeszcze właściwości ma przestrzeń ?

@pokrzywiony: Jest jeden fakt warty uwagi. Podstawowe prawa fizyki (natury) są zawsze "grą" dwóch a nie jednego. Grawitacja wymaga dwóch obiektów materialnych, siły elektrostatyczne dwóch ładunków, siły elektromagnetyczne … dwóch pól! Zatem idea istnienia monopoli w podstawowych w naturze jest iluzją! Człowiek nie jest sam dla siebie.

Czy nie można zatem założyć, że prawo "zawsze 2, nigdy

...  wyświetl więcej

@Koriolan: Przestrzeń nie jest idealną próżnią, czegoś takiego w rzeczywistości nie ma.

@pokrzywiony: więc użyj słów ...
Fala to spolaryzowane kwanty fali :-)))

@podobny: "Jest jeden fakt warty uwagi. Podstawowe prawa fizyki (natury) są zawsze "grą" dwóch a nie jednego."
...
Tak, ale to jest zależne od perspektywy postrzegania, przykładowo jeśli na baterie elektryczną biedzie się patrzyło z perspektywy jednego bieguna wtedy będzie się widziało jedynie +, jeśli się spojrzy w drugą stronę będzie się widziało tylko minus. Jednak jeśli spojrzeć ...  wyświetl więcej

@Koriolan: Czym właściwie jest kwant i w jaki sposób można go sobie wyobrazić ?
Załóżmy rozmawiamy o kwancie energii zdolnym wykonać jakąś pracę ...

@podobny: x...
"Podstawowe prawa fizyki (natury) są zawsze "grą" dwóch a nie jednego."
.
Pokrzywionym ma rację, że w świecie zewnętrznym warto POSZERZAĆ swój punkt widzenia.
Grawitacja (pole grawitacyjne) jest związane, jest efektem JEDNEGO obiektu.
Drugi obiekt jest potrzebny by ZOBACZYĆ, zmierzyć efekt grawitacji. Choć w fizyce jest pojęcie "potencjał grawitacy ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: sorry ...
Poleciałem kilka schodków do przodu ...
Wracam się ...
Jeśli przestrzeń nie jest pusta to ...
Czym jest wypełniona ?
Co jest w niej spolaryzowane ?

  Hamilton,  07/02/2019

@pokrzywiony: moje pogłębione scyzorykiem badania wskazują, że kwant składa się z 3 części. Przeddzidzia, Śróddzidzia i Zadzidzia na którym dynda małe dyndadełko. Co ciekawe raz dynda a raz nie dynda. Idę pochylić się głębiej nad moimi badaniami. O Boże i tak nasze Balbiny mogą od rana do wieczora.

@Koriolan: Przykładowo nigdzie w kosmosie nie zajdziesz miejsca które nie byłoby wypełnione polem grawitacyjnym ... :)

  Hamilton,  07/02/2019

@pokrzywiony: wróciłeś z pieszej wycieczki po kosmosie z Orbisem to już wiesz. Ja pójdę dopiero jak mi lacie naprawią, ale ci wierzę na słowo.

@pokrzywiony: he he ...
Nie odbiegają w bok od tematu ...
Mówiliśmy o fali elektrycznej i magnetycznej ...
Czym jest ?

@Koriolan: jak wsadzisz język do kontaktu, a wnuk walnie cię magnesem w czoło to nazywa się to fala elektromagnetyczna czołowa.

@Koriolan: Pole magnetyczne jak i elektryczne są wirami ułożonymi pomiędzy sobą pod kątem 1/2 PI ..., a dokładniej ich osie obrotu są ułożone względem siebie pod kątem 1/2 PI. :)
Ps.Nie wyjaśniłeś czym jest kwant energii ?

@pokrzywiony: dyndadełka mu się załapały na ostatnie podrygiwać. Oby tylko nie poszły na posiad z porzygiem, bo pseudonaukowe ględzenie utknie w międzypośladkowej szparze horyzontu zdarzeń.

@pokrzywiony: nie wyjaśniłeś z czego jest wir.
CO wiruje ?
.
Analogicznie do światła ... W/g mnie pole elektryczne i magnetyczne jest utworzone z cząsteczek nazwanych przeze mnie błędnie kwantami. Czyli można by powiedzieć, że pole elektryczne i magnetyczne jest falą i materią.
Ale chyba tego jeszcze nie wykryli :-)))

@Koriolan: jeszcze nie wykryli i w życiu nie wykryją bez oscyloskopu Mańka. Ha, teraz wiem dlaczego mu ciągle rzucają kłody pod nogi. To się zaczyna układać w logiczną całość. Jeśli się do tego doda te groźby karalne to mamy rozwiązanie.

@Koriolan: http://fizyka.net.pl/struktura(...)cz.html przestrzeń wypełniona takim "kurzem" tak drobnym że nie można tego nazwać materią, drobinki których nie daje się zobaczyć żadnym dostępnym oprzyrządowaniem, jedyne co można zrobić to tylko sobie założyć i uwierzyć że one istnieją. Teraz jeśli się założy że te drobinki wypełniają prz ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: "czy ktoś widział nieskończenie mały punkt ?" A czy widziałeś swój mózg? Też nie. A musimy wierzyć, że go masz, bo co innego nam pozostaje. Komentarze temu przeczą, ale jednak człowiek bez mózgu nie jest w stanie tyle naględzić w tak krótkim czasie. Jakiś 'kurz' między twoimi uszami się unosi.

@pokrzywiony: ok ...
A więc przestrzeń jest z drobinek.
A z czego są te drobinki ?

@Koriolan: to już Maniek wyjaśnił. Z fotonów wielkich jak wszechświat. Nie uważasz na jego wykładach. Wstydź się Koriolanku, ciuś ciuś.

@pokrzywiony: Tak, znam taką interpretację rzeczywistości, ale ona nie przechodzi testu próby. Gdyby tak było, że to co wokoło, to wymysł i kreacja samej myśli, to moglibyśmy nad tym panować w pełni. A niech ktoś spróbuje nie robić kupy, czy siku, bo to takie boskie, a nie przyziemne, cuchnące i biologiczne, i nie da się tego zrobić wyobraźnią. I dlaczego projekcja umysłu zaczyna się od nas niedoł ...  wyświetl więcej

@Koriolan: "A z czego są te drobinki ? "
Na początku swojego komentarza umieściłem link tam jest to wyjaśniane, jest też wyjaśnione jak te drobinki są badane w akceleratorze.
Tu masz ten link jeszcze raz http://fizyka.net.pl/struktura(...)cz.html

  Hamilton,  07/02/2019

@pokrzywiony: nie można tego nazwać materią, ale jest to badane w akceleratorze. W akceleratorze duchowości? Udusi się na ten akce cuś tam z nadmiaru tego ble ble.

@pokrzywiony: sorry, że jestem taki upierdliwy :-)))
Po prostu ZAŁĄCZYŁEM naukę i religie w jedno i stwierdziłem, że ostateczną "osnową" wszystkiego jest "coś" co nazywamy Bóg lub prawdziwa Miłość.
Ty stwierdziłeś że za szybko to zrobiłem. No to chciałem byś doszedł do punktu w którym nauka NIE WIE z czego jest zbudowany NASZ ŚWIAT
Wtedy być może zaakceptował byś rozwiązanie wzięte z religii.
Jakbyś już stracił wszystkie fizyczne argumenty :-)))

@Janusz Nitkiewicz: fajnie ...
A co powiesz o Jezusie ?
Wierzysz w zmartwychwstanie ?
Wierzysz w uzdrowienia ?
Jak to robił ?

@Koriolan: Właściwie nauka i religia pochodzą z tego samego źródła, ale ich drogi rozwoju są różne, ja osobiście jestem za naukowym rozwijaniem Wiary niż za religijnym opartym na dogmacie pochodzącym z widzimisię kapłanów. Wiara nie może przeczyć doświadczeniu, a religijna wiara własnie to robi. Bóg nie dał nam rozumy byśmy go zakopali. ( przypowieść o talentach )
Dla większości pojęcie "na ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: cóż ...
Ja odrzucam dogmaty i inne śmiecie religii katolickiej i wszystkich innych.
Jestem jakby jednoosobową sektą chrześcijańska opierająca się na biblii, zrozumieniu, świadomości, doświadczeniu, rozwoju duchowym i wszystkim innym co zdołam pojąć.
Próbuję znaleźć koniec w którym nauka i wiara się załącza w jedno.

@pokrzywiony: tak ...
Wiara i nauka mają wspólne źródło, różne drogi ale zakończenie ... TO SAMO.
.
Już nauka udowodniła, że świat jest zbudowany z JEDNEJ rzeczy ... Z energii.
Jeszcze tylko nie może odkryć CO TO, tą energia jest :-)))

@Koriolan: Więc buduj swoją wiarę na własnym doświadczeniu, po co powtarzasz ciągle te same doświadczenia przyjemne doświadczenia powtarzać to ja rozumiem ale po co powtarzać te przykre ?
"Jeszcze tylko nie może odkryć CO TO, tą energia jest :-)))"
...
Jest nią pozaczasowa świadomość, taki zestaw praw z którego totalny chaos cząstek elementarnych wraca do ściśle określonego po ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: nic NIGDY się nie powtarza :-)))
Dyskutuję z Tobą bo nie chce mi się gadać z matołami ...
Ale jak Cię drażnienie to mogę nie gadać :-)))

@Koriolan: Jest okazja sobie pewne kwestie powyjaśniać, być może ta nasza gadanina się komuś przyda ?

  Serpico,  07/02/2019

@Koriolan:
cytuje Koriolan:
"Ja odrzucam dogmaty i inne śmiecie religii katolickiej i wszystkich innych.
Jestem jakby jednoosobową sektą chrześcijańska opierająca się na biblii, zrozumieniu, świadomości, doświadczeniu, rozwoju duchowym i wszystkim innym co zdołam pojąć.
Próbuję znaleźć koniec w którym nauka i wiara się załącza w jedno. "

Wciąż ta awersja do praw

...  wyświetl więcej

@podobny: tu masz faceta, który od strony RD tłumaczy brak czasu i istnienie tylko chwili teraz ...
.
https://youtu.be/4JFVnYDqQOw
.
:-)))

@Koriolan:
On jest idealnie taki jak ja jak bylem młody, bez guru, wiecznie uśmiechnięty, nadal to we mnie jest, nadal bez guru, ty nie rozumiesz o czym on w ogóle mówi, ja tak:)
Poza tym jest do mnie podobny z twarzy, spytaj Vivi :) jak nie wierzysz :), to też ją drażniło :)
Bardzo dużo mówi o doświadczaniu, o braku czegoś takiego jak "szczęście' i o DECYZJACH.

Czemu

...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: kilka doktoratów z psychologii stanów patologicznych i psychiatrii by się już nazbierało.

@pokrzywiony: raczej nie ...
Komunikacja to wyrażanie siebie. Może się komuś przyda jak będzie chciał poznać Ciebie lub mnie :-)))
Ale poznawać się jest lepiej osobiście :-)))

@pokrzywiony: poza tym ja łącze naukę i wiarę w jedno ...
To dość rzadki pomysł :-)))
.
Choć z drugiej strony ...
Ludzie latają na inne planety ale nie wiedzą z czego są zbudowani ... To ciekawe postawienie pytania :-)))

@Koriolan: "Komunikacja to wyrażanie siebie. "
Zauważ że komunikacja nie składa się jedynie z wyrażania, ale też słuchania i rozumienia. Nadmiernie upraszczasz potem jak coś nie wychodzi to oczekujesz by stał się cud ( niech ktoś to zrobi ), który nie jest potrzebny wystarczy jedynie troszkę się przyłożyć i odpowiednio skupić uwagę. "Róbmy to co możemy, a cuda pozostawmy Bogu." :)
Ta ...  wyświetl więcej

@Serpico: "On nie jest sticte od tego twojego RD" .... "stricte", panie ideał ?

@pokrzywiony: komunikacja ...
Masz trochę racji. Komunikacja to dwustronna czynność.
Ale ja pomyślałem głębiej ...
Nie możesz drugiego zrozumieć do końca.
A to oznacza, że wyrażasz siebie i łapiesz co nieco z tego co słyszysz. Stąd w uproszczeniu nazwałem komunikację wyrażaniem siebie.
Jak gdyby w zaprzeczeniu do serpico, który KOMPLETNIE nie wyraża siebie tylko kogoś innego. Pisze o mnie, o Tobie i innych ... Jest KOMPLETNIE niekomunikatywny ...

@pokrzywiony: uważasz, że sensem życia jest dobre rozpoznawanie wydarzeń ?
.
Tylko po co ?

@pokrzywiony: albo zapytam wprost ...
.
CO jest w/g Ciebie sensem życia człowieka ?
.

@pokrzywiony:
Cytuję:
Pość, by:
• mieć jaśniejsze oczy,
• mieć piękniejszą cerę,
http://eiba.pl/1n
http://www.eioba.org/files/use(...)127.jpg

Najwyższy czas, wygrana( chyba ) z dysleksją, to nie wszystko

...  wyświetl więcej

Człowiek nie może wymyślić czegoś, czego nie ma w sobie, więc np. wymyśla Boga na swoje podobieństwo. Potem wymyśla prawa, które wynikają z zasad życia w społeczeństwie i wprowadza je jako prawa boskie … Te wszystkie działania z perspektywy ateistów, są niejako dowodem, że Boga nie ma.

Ale w tym rozumowaniu tkwi błąd, bo czy rozum potrafi być obiektywny? (pomijam błędność zmysłów) To wspól

...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  07/02/2019

@podobny: Amen

@podobny: x...
"współistnienie jest źródłem praw, które dostrzega"
.
To gruby BŁĄD.
Człowiek NIE DOSTRZEGA żadnych praw. Prawa Nie Istnieją !
Człowiek obserwuje świat. Chce go zrozumieć więc TWORZY słowa by go opisać. Jeśli opis sprawdzi się więcej niż trzy razy NAZYWA ten opis PRAWEM.
Drugi facet opisuje to co widzi i jeśli mu się "opis" sprawdzi cztery r ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska