Login lub e-mail Hasło   

Wysypisko

-
Wyświetlenia: 185 Zamieszczono 7 dni temu

Przeczesywał wysypisko na obrzeżach metropolii. Nie miało widocznych krawędzi, usypane łany kolorowych odpadów tworzyły wzniesienia zasłaniające ich centrum pochodzenia.
Trzask łamanych plastikowych pojemników i skowyt gniecionych butelek przyprawiał go o dreszcze. Oprowadzał siostrzeńca, w skupieniu i uwadze rejestrując, każdy drobny ruch.
Radar wył zaciekle, kiedy trafiał na przedmioty z duszą. Pochodziły z XXI sektora. Antykwariat pod radioaktywnymi beczkami cieszył się sporym zainteresowaniem wśród najbiedniejszej warstwy odrzutów cywilizacyjnych. On, był jednym z nich, przystosowany do panujących warunków. Wyrywał z gardła przeszłości cząstki dawnego panowania ludzkości. A teraz był jeszcze opiekunem.

Maszyny niszczyły każdy element układanki, zacierając tym samym pochodzenie własnej egzystencji.
Nie potrzebowały prądu, korzystały z odnawialnych źródeł energii. Miały wystarczająco dużo mózgów ludzkich do tworzenia nieskończenie wielu pomysłów, które wykorzystywały wyjątkowo destrukcyjne, dla kuli która nie była ich matką.
Te podrzutki skrzywione przez rasę homo sapiens inteligencją bez emocji i nieudaną próbą zabawy w Boga miały plan.
Nie potrzebowały pokarmu biologicznego, inżynieria genetyczna służyła im do wyhodowywania w podziemiach całych segmentów z organem najwyższej wagi. Podłączone siecią nieskończonych impulsów uprawiały w ogromnej kopule ludzkie mózgi.

Opary z kumulacji buchnęły salwą toksyn. Śmietnisko odbiło treść żołądkową Ziemi.
Zbliżała się noc, na której srebrny sierp ostrzył końce.
W półmroku maska utrudniała poszukiwania.

— Wujku! — Zniecierpliwiony chłopiec szarpnął go za rękaw. Odwrócił się do dziecka, które ściskało w drobnych dłoniach pozytywkę. Zamarł na jej widok. Brzdęk jednej igły wybudził z nor, blade, obdarte ciała odpadów biologicznych.
Puste czaszki poczerniałe z wiszącymi kablami z oczodołów zlewały się z wyciętymi w okolicach ust dziurami. Były to procesory z głębin wysypiska, dane komputerów z zagłady, po wielkiej implozji wryły się w tysiące ciał z jednego z największych miast dawnej Europy.

— Uważaj na nich dam ci dobrą radę, słuchaj uważnie.
Pozostała nas garstka, nasza populacja nie ma prawa bytu, ale jakimś cudem przetrwaliśmy. Naturalnie urodzeni, czyli my jesteśmy jak szczury, odcięci od sieci żyjemy na prawach dawnej egzystencji.
Mają pod brodą czuły punkt, który przywraca im system. Gdyby któryś za bardzo się do ciebie zbliżył, naciśnij go.
— Co się wtedy stanie? — Obudzona ciekawość wymieszana z poczuciem zagrożenia chłopca przyciągnęła bliżej wygłodniałe istoty.
W szarym kombinezonie mężczyzna, obracając się dokoła własnej osi, odpalił kilku z nich.
Trzęsące się mięśnie wraków, powoli się rozluźniały. Szum i powitanie Windows.
Główna strona pojawiła się rzutem z ekranu w zawieszonej chmurze nad ich głowami. Szumy rozmów, ktoś z przeszłości krzyczał, kamery były skierowane na przerażoną twarz oświetloną przez ultrafioletowe rozbłyski.
Podczerwone światło migało konwulsyjnie. Za oknem neony wybuchały, a żarówki dymiły na drucianych knotach.

*

Wchłonięcie do wewnętrzna umysłu sztucznej inteligencji ścisnęło obwody, miażdżąc piksele. Bezprzewodowe myszy piszczały, podrygując na podkładach. W wieżowcach setki przekaźników z sieci zapadały się do wewnątrz, ginąc bezpowrotnie w odmętach destrukcji. Smród spalenizny rozchodził się niczym mgła obezwładniająca promienie światła. Spalone ciała inżynierów tliły się, parując resztkami substancji organicznych.

Zdezorientowany system połączeń, maszyna-człowiek, człowiek-maszyna. Implozja była tak silna, że zapaść na głównych łączach odcięła dostęp prądu, rozsypując w pył kosmiczny procesory. Początek upadku dorobku cywilizacyjnego został rozpoczęty.
Chaos na ulicach generował tłumy uwolnionych spod kontroli ludzkich umysłów bionicznych niewolników, którzy zasilani odpadami radioaktywnymi z elektrowni jądrowych stali się niezniszczalni. Mutacja tkanek ludzkich dawała im nadludzką potęgę nad światem.

Tsunami, jakie przeszło po katastrofie, zdruzgotało wyższą formę życia na planecie.
Brak zasilania w oczyszczalniach ścieków, tym samym odłączenie od wody pitnej, uśmierciło pierwszą grupę populacji. Umierali w męczarniach, a z ich wysychających ciał w podziemiach metropolii najbogatsi w iloraz inteligencji ręcznie skonstruowanymi tłokami, wyciskali resztki płynów ustrojowych. Pożywiali się pozostałością z wiórowatych organów. Trwało to do momentu, przebicia się pod niższe warstw skorupy ziemskiej. W żyłach wodnych płynęła nieskażona woda. I to ona dała możliwość przetrwania niewielkiej grupie ludzi. W środowisku, bez dostępu do światła naturalnego zmuszeni byli do wychodzenia na zewnątrz. Z tłuszczu wyrabiali świece, zbierali najbardziej potrzebne rzeczy do przerwania z różnych zakątków miasta.
Natknięcie się na bionicznego wartownika kończyło się nierówną walką i śmiercią pierwotnego gatunku.

— Widzisz chłopcze, tak narodziła się nowa rasa — wyszeptał, pochylając się nad głową dziecka.
— Wujku, ty masz krew na dłoniach. — Ściekała świeżą stróżką z głowy, po ramionach, aż do palców.
Cios zadany przez cichego pochłaniacza życia o szklanym korpusie, nie był śmiertelny, paraliżował jednie impulsem układ centralny mózgu ofiary. Stał jak wryty, z twarzą zastygłą w galaretowatym obłoku foliowej taśmy, która go krępowała coraz szczelniej.

— Jesteś oskarżony, za naruszenie przestrzeni prywatnej i włączenie systemu. Osobnik numer nieznany, drugie wykroczenie. Nadajnik w nadgarstku nieaktywny. — Szklana forma dudniącym głosem oznajmiała zarzuty.
— Pojmać drugą formę życia, nadajnik skasowany. Narodzony bez przekaźnika, drogami naturalnymi z niedoborami witamin. — Skanowanie ciała było bolesne. Dziecko kuliło się w ramionach mężczyzny.
— Kiedy i po ile możemy ich sprzedać? — Przez wir powietrzny nadawał komunikat.
Szklana bańka błysnęła w odpowiedzi.
— Staną przed sądem, kosmiczny pręgierz  skaże ich na dożywotnie prace przy naprawach generatora portalowego.

Podobne artykuły


14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 992
14
komentarze: 45 | wyświetlenia: 1809
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 536
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 532
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 697
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 833
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 569
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 578
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 706
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 692
13
komentarze: 26 | wyświetlenia: 1072
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 589
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 862
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 670
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 756
 
Autor
Inne teksty autora
Artykuł

Powiązane tematy





Fajne ...
Ciągle mroczne ale już do przeżycia dla mnie :-)))
W końcu każdy oglądał Terminatora.
.
A świat jest taki piękny :-)))

@Koriolan: Pewnie Wianeczek tak ma, mroczne bagienne klimaty jakoś ją wciągają , a może w ten sposób postrzega otaczającą rzeczywistość, nigdy do końca nie wiadomo na co patrzył Artysta tworząc swoje dzieło ? ... ;)
https://www.youtube.com/watch?(...)yYLAQvU
"
Mieszkam na rogu na starym Montmartre
Ojciec wraca co ...  wyświetl więcej

@Koriolan: Zaznaczyć 18+ następnym razem? :) Nie chce ranić Twojej nadzwyczajnej wrażliwości. :)
Nie radzę Ci oceniać mnie po tekstach, które piszę.

@pokrzywiony: masz rację ... Nie wiadomo.
Tym niemniej ciężko jest autorowi napisać coś co w nim nie ma.
Owszem, podobnie aktorzy ...
Aktor z talentem pokaże Ci osobowość wymyśloną i oszuka Cię.
Podobnie autor z talentem ...

@wianeczek: nie musisz zaznaczać 18+ ... Wiem na co Cię stać :-)))
Piszę tylko o swoich przeżyciach podczas czytania ...
Chyba na tym Co zależy ?
A Ciebie i tak oceniam na podstawie tego co o Tobie wiem.
Mogę jedynie powstrzymać się od wyrażania tego ...

Techniczny ...
"oczyszczaniach" - oczyszczalniach ?
"przerwania" - przetrwania ?

  koLo,  7 dni temu

Lubię fantastykę, ale jak to widać po ostatnich 60 latach, często staje się rzeczywistością. Rozwój techniki nie przynosi nic dobrego. Emocje zastepują komputery i sztuczna inteligencja, która za parę lat będzie wrogiem wszystkiego co żywe.

@koLo: Zobaczymy w jakim kierunku pójdzie rozwój cywilizacyjny. Technologia sama w sobie nie jest zła, wszystko zależy kto ją używa i do jakich celów.

  seta1212,  5 dni temu

Futurystyczna wizja ,która może napędzić stracha,Czyta się nieźle...))

@seta1212: Dziękuję. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska