Login lub e-mail Hasło   

Odrzucić nadzieję?

Nieszczęście stwarza nadzieję. Żyć szczęśliwie to żyć nie myśląc o żadnej nadziei.
Wyświetlenia: 556 Zamieszczono 16/03/2019

Mówimy iż żyjemy dzięki nadziei;

ale przecież jest ona związana z  przeszłością, lub częściej w przyszłością. Przyszłość jest nadzieją, na przykład: każdego polityka-reformatora, rewolucjonisty, każdego kto dąży do nabycia cnót lub do znalezienia tego, co zwie Bogiem.

Mówimy iż żyjemy nadzieją; czyż tak jest naprawdę?

Czy jest życiem pozostawanie pod władzą przeszłości lub przyszłości? Czy ruch od przeszłości w przyszłość jest życiem? Czy ciągła troska o jutro jest życiem?

Rozpacz i beznadzieja panują właśnie dlatego że "jutro" stało się dla nas tak ważne. Gdy przyszłość nabiera wszechwładnego znaczenia, dla niej i w niej żyjemy, wówczas przeszłość staje się rozpaczą. Poświęcamy "dziś" dla nadziei jutra; a przecie szczęście jest zawsze w teraz.

To tylko ludzie nieszczęśliwi wypełniają życie troską o jutro, i to zwą nadzieją.

Żyć szczęśliwie to żyć nie myśląc o żadnej nadziei.

Człowiek żyjący nadzieją nie jest człowiekiem szczęśliwym. Wie czym jest rozpacz. Stan beznadziejności rzutuje jako swą projekcję, nadzieję lub gorycz, rozpacz lub marzenia o szczęśliwej przyszłości.

Jak można utrzymać się w stanie szczęścia?

Czyż samo to pytanie nie ma u swego podłoża nadziei? Pytanie to zdradza chęć uzyskania czegoś, dotarcia gdzieś, lub stania się czymś, czyż nie? Gdy się ma jakiś cel przed sobą jawi się nadzieja; czyli wpada się znów w cierpienia.

Nadzieja jest sprawą przyszłości. Droga nadziei jest długa, ale szczęście nie zależy od czasu. Gdy było się szczęśliwym nie powstało nigdy pytanie jak ten stan przedłużyć; a gdyby było powstało oznaczałoby już posmak cierpienia.

 Cierpienie, nieszczęście stwarza przyszłość, nadzieję - albo jej odwrotność rozpacz i beznadziejność. Dziwne to jest, prawda? W szczęściu czas nie istnieje, nie ma wczoraj ani jutra; nie ma myśli o tym, co przeszłe lub przyszłe. Ale nieszczęście stwarza nadzieję oraz rozpacz.

Czy nadzieja istnieje w stosunku do przyszłości, czy nie ma jej i w tym co przeminęło, w naszym trzymaniu się upartym przeszłości? Nadzieja istnieje zarówno w ruchu myśli wprzód, jak i wstecz. Nadzieja jest procesem w czasie. Jest to chęć przedłużenia tego, co było przyjemne, tego co można poprawić, ulepszyć; a jej odwrotnością jest rozpacz i beznadziejność. Rzucamy się z jednej skrajności w drugą.

 

Podobne artykuły


11
komentarze: 22 | wyświetlenia: 743
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1099
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 651
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1018
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 866
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1244
9
komentarze: 44 | wyświetlenia: 916
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 875
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 781
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 618
9
komentarze: 16 | wyświetlenia: 522
9
komentarze: 56 | wyświetlenia: 529
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 452
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 699
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 716
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Koriolan,  16/03/2019

Fajne zdjęcia :-)))
.
Też tak uważam, że trzymanie się przeszłości i przyszłości jest słabe i powoduje cierpienie a pokój jest do przeżycia tylko w chwili teraz.

Niestety, ale to prawdziwe nieszczęście odbiera nadzieję. Często odbiera także wiarę i w człowieka i w postęp techniczny. Szczęście to stan krótkotrwały, euforii zadowolenia. Wciąż szczęśliwi są, ale podobno pojedynczy wariaci. Pewnie żyją chwilą, ale nie znam nikogo takiego (wciąż szczęśliwego). Co ma dawać odczucie szczęścia, świadomość, że coś boli, że się starzejemy? Człowiek mądry jest smutny ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: To nie kwestia wiary czy ktoś jest smutny czy radosny. "Człowiek mądry jest smutny" - ryzykowne i nie prawdziwe to twierdzenie. Można pogadać o tym temacie z Grekami, Włochami, Hiszpanami - Południowcami. Europy. Jest na świecie dużo "smutasów". Czy są oni mądrzy? Gdy przyjechał pewien misjonarz z Amazonii zapytano go jak mu się tam żyło - bo to biedni i dzicy ludzie. Odpowiedz ...  wyświetl więcej

  seta1212,  17/03/2019

@Janusz Nitkiewicz: @Janusz Nitkiewicz: Trudno jest w tym temacie zająć stanowisko. Powiem ze swojej branży: wybitnie uzdolnieni aktorzy łączyli swój talent dziwnym trafem z ogromnym poczuciem humoru. Choć pewnie bliższe im były role dramatyczne. Najwięksi klauni świata rozbawiali innych do łez bezradnością, nieszczęściem, piętnem smutnej twarzy i cierpieniem.
Bo może to paradoks ale nic ba ...  wyświetl więcej

@seta1212: Masz rację, ze obaj... Wydaje się, że podział wynika też z wiary/ niewiary lub wiedzy/niewiedzy o Życiu po życiu oraz panowaniu lub nie nad swoim wewnętrznym światem (uczuć i myśli). Wiele pożądań i cierpień przynosi akceptacja tego, ze po śmierci nie ma już nic więc za życia trzeba jak najwięcej "zdobyć". Pojawia się wtedy lęk większy od lęku przed śmiercią i przed bólem - lęk przed ni ...  wyświetl więcej

@noyes:
"Warto być Panem swojego wewnętrznego świata ..."
...
Podobnie jak to zaprezentował Roman Ostoja ... ?
http://www.bochenia.pl/sacrum-(...)ja.html
...
Ps. "Odrzucić nadzieję?" ... nadzieję na co ?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska