Login lub e-mail Hasło   

Narodziny naszego syna.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.andrzejbudzinski.com/
Pamiętam jak dziś wspaniały dzień narodzin naszego syna. Dzień oczekiwany i pożądany.
Wyświetlenia: 165 Zamieszczono 02/04/2019

Pamiętam jak dziś wspaniały dzień narodzin naszego syna. Dzień oczekiwany i pożądany. Podczas porodu byłem obecny z moją żoną przez całą noc. Byłem blisko, powiedziałbym, że bardzo blisko, pełen emocji. Czułem się bezsilny wobec jej bólu. Nie wyobrażałem sobie, że poród dziecka to tak trudne i wymagające zadanie, zwłaszcza dla kobiety. Nie było innej możliwości – nasz syn musiał „wyjść” z jej łona. Wdawało się jednak, że tego nie chce. Wydawało się to wbrew „jego woli” i że chciał pozostać wewnątrz. Musiał być przymuszony na siłę, niemal wypchany na zewnątrz. W końcu z ogromnym naciskiem „wyskoczył”, wyglądało to, jak skok w życie.

Podobne artykuły


91
komentarze: 133 | wyświetlenia: 68625
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1621
46
komentarze: 32 | wyświetlenia: 11847
34
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2663
34
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2789
32
komentarze: 24 | wyświetlenia: 2819
31
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2556
31
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2446
28
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2665
28
komentarze: 19 | wyświetlenia: 2372
26
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2946
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2938
25
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4902
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 3400
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 4779
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska