Login lub e-mail Hasło   

Zbędna wiedza

U mnie? Były lasy, rzeki i jeziora i Augustowska Puszcza i wspaniali ludzie z tych okolic. A teraz?
Wyświetlenia: 265 Zamieszczono 17 dni temu

Zbędna wiedza?

Bywałem .... za górami, za lasami... i wędrowałem po świecie.

Gdy miałem jakiś trudny życiowy problem, a dwa rozwiązania, często dość sprzeczne przychodziły mi do głowy,  brałem monetę i podrzucałem ją. Orzełek czy reszka? Gdy Los wskazał rozwiązanie , właśnie takie starałem się uczynić jak najlepszym. Czy to dobry sposób? Nie mam pojęcia co by było z przyjęciem tego odrzuconego rozwiązania. I nic mnie to nie obchodzi.

Ale od lat, gdy staram się posługiwać intuicją, nie muszę rzucać już monetą. Nad morze, czy w góry? Kilka telefonów i miły głos rozmówcy i  wybór: nad morze!!! 

.

 Przemyślenia odnośnie zbędnej wiedzy

Warto pamiętać, że rozwój duchowy jest prosty i nie wymaga od nas znajomości jakichś skomplikowanych teorii, wiedzy o fizyce kwantowej itp... nie musimy wiedzieć zbyt dużo, aby efektywnie wzrastać. Osobiście skupiam się na minimum wiedzy, i odrzucam cały zbędny duchowy bełkot, nie jest mi on do niczego potrzebny... nie czytam rzeczy, które tylko zaśmiecają moją głowę... nie muszę dużo wiedzieć i analizować, aby wzrastać... nie muszę umieć zinterpretować każdego swojego snu...

Prawda jest prosta... i gdy podążasz za swoją intuicją, nie dajesz się rozproszyć zbędnym informacjom możesz wyewoluować ponad miarę... bo będziesz prosto szedł do Źródła, bez wchodzenia w zakamarki, które niczego ci nie dadzą oprócz mętliku w twojej głowie.

Warto skupić się na prostych i podstawowych rzeczach takich jak: dieta, ćwiczenia, jakaś duchowa praktyka (która będzie się zmieniać wraz z upływem czasu z powodu naszej  ewolucji), bycie dobrym, słuchanie muzyki, którą czuje  dusza itd...

Duchowość jest prosta, nie komplikujmy tego! Nie musimy znać wszystkich swoich poprzednich wcieleń, nie musimy umieć ludziom, którzy zajmują się rozwojem duchowym odpowiedzieć na wszystkie ich skomplikowane pytania... po prostu nie musimy... ważne, abyśmy skupiali się na swoim wnętrzu, na tym co  mamy w życiu do zrobienia i to po prostu powoli, ale systematycznie realizowali w prosty sposób...

Będzie to wymagało  wysiłku... ale warto zrobić go... ale nie zamęczać się zbędną wiedzą... po prostu bądźmy jak dzieci... ufni.. i powierzonymi Stwórcy... idący za głosem swojej intuicji, swojego wewnętrznego głosu...

To zaprowadzi nas na pozycję, na której warto być... rozwiniemy swoje zmysły i otrzymamy siłę, której potrzebujemy, aby dalej ewoluować. To jest tak proste... ale zarazem wymaga od nas pewnego poświęcenia... czasem trzeba będzie zostawić pewne sprawy za sobą i może się okazać to dla nas bardzo trudne... ale zarazem da nam to wolność, której potrzebujemy do dalszego wzrostu. Nie warto płakać za tym co przemija, przyjdzie nowe, lepsze..

U mnie? Były lasy, rzeki i jeziora i Augustowska Puszcza i wspaniali ludzie z tych okolic. A teraz? Półwysep Helski i nowi Gospodarze, inne zwyczaje.. kutry rybackie i szum morza i wiatr... i cudowne wschody i zachody słońca...

Podobne artykuły


11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1502
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 595
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 800
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 489
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 429
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 297
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 488
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 450
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 492
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 370
8
komentarze: 12 | wyświetlenia: 381
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 745
8
komentarze: 22 | wyświetlenia: 306
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 143
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 330
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Gdy się rozmawia z Bogiem przed podjęciem decyzji, czytanie tysięcy książek staje się zbyteczne ... no może być że intuicja najpierw podpowie które książki przeczytać przed przystąpieniem do działania. Dawni marynarze szukali sposobów odnajdywania drogi na morzu czy oceanie, wtedy uczyli się wybierać te gwiazdy które wskazywały właściwy kierunek, nie eksperymentowali próbując podążać za losowo wyb ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: tak
Ale czasami płynęli na zachód mimo ostrzeżeń, że spadną z krańców ziemi :-)))

@Koriolan: Pewnie popłynęli za intuicją, a nie za głoszonymi wtedy "prawdami" ... ?

@pokrzywiony: pewnie tak ...
Warto podnieść głowę PONAD poziom codzienności i wbrew siłom wciągającym Cię pod powierzchnię :-)))
O tym częściowo jest powyższy artykuł :-)))

Troszkę inaczej idę swoją drogą ...
"Będzie to wymagało wysiłku ..."
Ja przyjmuję, że to co wymaga wysiłku jest słabe. Moje życie staram się uczynić lekkie, łatwe i przyjemne. Gdy coś stawia opór - przyglądam się temu i staram się tak ułożyć by opór znikł.
Z drugiej strony staram się czuć, gdy coś delikatnie popycha mnie do działania, daje sygnały, że to ma się zadziać, to chce się objawić.

  Koriolan,  17 dni temu

"To zaprowadzi nas na pozycję, na której warto być"
U mnie nie ma takiej pozycji lub inaczej ciągle jesteśmy w takiej pozycji, która jest dynamiczna. Oznacza to, że poruszam się ciągle. Gdy jestem na pozycji i coś naciska by się poruszać to zmieniam pozycję. Lub inaczej ... Gdy coś mówi mi, że pozycja jest słaba to ją zmieniam.

"poświęcenie, wolność, wzrost"
Ja nie łącze tych słów/pojęć.
Nic nie poświęcam - rzeczy z tego świata przychodzą i odchodzą, to ich natura, istota.
Wolność mam zawsze niezależnie od nikogo i niczego w tym świecie.
A wzrost sam następuje gdy pozbywam się ciemności :-)))
Reasumując
Życie się żyje :-)))

Ad tytuł
Tak naprawdę nie ma niepotrzebnej wiedzy ani niczego niepotrzebnego. Po prostu wiedza jak wszystko inne na tym świecie ...
Przypływa i odpływa - jestem tylko ja.

Góry ...
Gdybyś chciał, mamy fajną miejscówkę w Zakopanem u świadomego górala. Ma naturalną mądrość, chodzi na buddyjskie i Adamskiego wykłady i mówi : "ja to wszystko znam".
Choduje psy podchalany, kozy i konie arabskie. Ma piątkę czy szóstkę dzieci, gra na wszystkim i jest chyba najlepszym skrzypkiem na Podhalu. Wnuk Gąsienicy. Mieszka na skraju Zakopanego.

  noyes,  17 dni temu

@Koriolan: Super kontakt ... za parę lat.. może nie morze a góry? Kto to wie? W wysokich górach w Tatrach w Betlejemce i Murowańcu (Hala Gąsienicowa) bywałem za czasów studenckich ...i pracy na PW. Potężnie popijają ... górale "czy ci nie żla?" - szklankami pijąc do Ciebie. Ciekawe jak u Kaszubów? Pewnie podobnie.. bo rybka lubi pływać... Ale to za nami "duchowcami" - żartuję, rzecz jasna i pozdrawiam.

  Hamilton,  17 dni temu

@Koriolan: a te psy podchalańskie choduje na chalach Podchala czy howa na stole w stodole.? Koń by się uśmiał, koza tesz.

  Koriolan,  16 dni temu

@Hamilton: seta1212 też się lubi śmiać ...
Dlatego mu podrzucam Twoje dowcipy :-)))

  Hamilton,  16 dni temu

@Koriolan: gdzie ty tu widzisz dowcip? To smutne, że ci 'chodowcy na Podchalu' muszą to czytać.Hahaha - bywałeś za czasów studenckich? Między V a VI klasą?

@Hamilton: he he he ...
Sam nie widzisz swojego wysiłku by dowcipnie podkreślić mój błąd ....
Tak chujowo Ci to wychodzi, że sam nie widzisz swojego dowcipu ...
Czy można się nad Tobą nie litować ?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska