Login lub e-mail Hasło   

Czy Polsce opłaca się być członkiem Unii Europejskiej?

Po pierwsze – zlikwidować Parlament Europejski
Wyświetlenia: 125 Zamieszczono 20/04/2019

„Nasza struktura gospodarcza w chwili obecnej jest analogiczna do struktury krajów pokolonialnych i w zasadzie można powiedzieć, że Polska jest neokolonią. (…)    W obliczu coraz mocniejszych tendencji  sfederalizowania Unii Europejskiej grozi nam pozbawienie wolności i niezależności typu politycznego”.

Prof. Witold Kieżun

Prof. Witold Kieżun, fot. Wikipedia, profesor nauk ekonomicznych, wykładał zarządzanie m.in. na Temple University w Filadelfii, na Uniwersytecie w Montrealu, pracował dla ONZ, uczeń Tadeusza Kotarbińskiego, żołnierz Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień sowieckich łagrów.

Eurorealiści powinni zreformować rachityczny twór – UE

Budżet Unii Europejskiej na lata 2021-2027 będzie ostatnim, w którym Polska będzie otrzymywać z Brukseli więcej pieniędzy niż tam wpłacać. Od roku 2018 nasz kraj więcej będzie dawać do brukselskiej kasy w formie składki niż stamtąd brać – zauważył niedawno, słusznie, eurodeputowany Ryszard Czarnecki. Czy to jednak oznacza, iż dotychczas członkostwo Polski w Unii Europejskiej faktycznie cały czas opłacało się nam finansowo?

Tak jak nie można od ćwierćwiecza zmienić obowiązującej obecnie w Polsce „najgłupszej na świecie ordynacji wyborczej”  (prof. Zbigniew Brzeziński) na większościową poprzez zbieranie podpisów pod petycjami w tej sprawie czy też demonstracje, lecz jedynie poprzez wejście zwolenników jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu i zmianę obecnego systemu politycznego w wyniku parlamentarnego głosowania, tak nie można będzie zmienić pozostawiających Europę w tyle (za Azją i Ameryka Północną) zasad funkcjonowania Unii Europejskiej – bez wejścia eurorealistów do wnętrza tego rachitycznego tworu (w tym także do Parlamentu Europejskiego).

Albo uda się sprawić, iż Unia Europejska będzie skutecznie konkurować z Azją i Ameryką Północną, czyli – uda się ograniczyć jej istotę wyłącznie do wolnego przepływu ludzi, towarów, kapitału i usług, albo – jeśli okaże się to niemożliwe –  po Brexicie kolejne państwa będą występować z tego dzisiaj dziwacznego,  zbiurokratyzowanego do granic wytrzymałości i coraz bardziej odczuwalnie zniewalającego nas tworu, ograniczając się np. tylko do przynależności do Europejskiego Obszaru Gospodarczego i strefy Schengen? 

  

Niebieskie tablice propagandowe

26 maja odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, który mimo większych niż na początku swego istnienia kompetencji, ciągle jest instytucją, która nie ma większego znaczenia w UE. Kluczowe decyzje zapadają gdzie indziej – patrz np. artykuł: Patrz np. artykuł na stronie Klubu Jagiellońskiego pt.::  „Niepotrzebne wybory do niepotrzebnego parlamentu”, https://klubjagiellonski.pl/2014/05/21/musialek-niepotrzebne-wybory-do-niepotrzebnego-parlamentu/

Polska jest członkiem Unii Europejskiej od 1 maja 2004 roku. Dzisiaj prawie przy każdym rowie na wsi, na każdej ścianie w mieście uprawiana jest propaganda pronijna w postaci niezbyt estetycznych i zazwyczaj pasujących do otoczenia niczym przysłowiowy kwiatek do kożucha niebieskich tablic, przygniatających czytelnika (o ile w ogóle je ktoś czyta?) liczbami, które mają świadczyć o wyjątkowej szczodrości UE wobec Polski.

Powoli Polacy zaczynają jednak zauważać, iż nasze członkostwo w Unii Europejskiej bynajmniej nie oznacza samych korzyści. Niektórzy pytają nawet, czy nam się jeszcze w ogóle opłaca być członkiem UE? Jaka jest prawda?

Polska od pewnego czasu traci na członkostwie w Unii Europejskiej

Ciekawe zestawienie zysków i strat, wynikających z naszego członkostwa w UE znaleźć można na stronie www.tomaszcukiernik.pl  Według zaprezentowanych tam danych Polska zyskała w latach 2007 – 2013  ok. 91 miliardów euro dotacji unijnych. Jednak w tym samym czasie nasz kraj wpłacił do kasy UE składki w wysokości 22,6 mld euro, koszt całej biurokracji obsługującej proces starania się o te dotacje (np. koszt utrzymania różnych agencji, części urzędów marszałkowskich, doradców etc.) wyniósł w ciągu tych lat ok. 6,5 mld euro, koszt przygotowania wniosków, które zostały przyjęte to 13,5 mld euro, zaś koszt przygotowania wniosków odrzuconych – 16 mld euro, prefinanowanie projektów kosztowało nas w sumie 12 mld euro, zaś współfinansowanie ze środków publicznych – 16,3 mld euro, a ze środków prywatnych – 19,9 mld euro.

Tak więc suma polskich wydatków, związanych z pozyskiwaniem unijnych dotacji w latach 2007 – 2013 to ok. 106,8 mld euro. Straciliśmy więc na tym 15,8 mld euro! Oznacza to, że każdy Polak dopłacał do „pomocy” unijnej 238 zł rocznie. Pamiętać przy tym należy, iż nie wszystkie przyznane nam dotacje unijne zostały wykorzystane. Faktyczny bilans jest więc dla Polski jeszcze bardziej niekorzystny.

Dodać także trzeba, że otrzymując unijne dotacje, gminy zadłużają się i ponoszą dodatkowe koszty z tytułu obowiązku spłaty odsetek od kredytów. Na uwadze musimy również mieć i to, że samo przygotowanie Polski do integracji kosztowało nas ok. 25 mld złotych (np. dostosowanie polskiego prawa do unijnego etc.). Nasz bilans rzeczywisty pogarszają dodatkowo kary nakładane na Polskę przez Unię Europejską np. z powodu niestosowania się do unijnego prawa itd., a pamiętać przy tym należy, iż rynek unijny regulowany jest przez ponad 1600 dyrektyw i ponad 600 rozporządzeń.

Także podziemnatv.pl ocenia negatywnie nasz bilans. Jeśli w latach 2014 – 2020 otrzymamy z kasy unijnej ok. 300 mld zł, to same składki będą nas kosztować ok. 120 mld zł. Gdy do naszych wydatków dodamy to, o czym była mowa wyżej, bilans nie będzie dla nas tak korzystny,  jak się nam wmawia. Podziemnatv.pl oblicza, że cały okres członkostwa (od 2004 do 2012) mógł nam przynieść w sumie co prawda ok. 240 mld zł unijnych dotacji, ale np. obsługa polskiego długu w tym czasie kosztowała nas znacznie więcej, bo aż 310 mld zł! Oczywiście sumę dotacji należy – tak jak to zrobił Cukiernik – pomniejszyć o koszty ich uzyskania. Autor ten obliczył, iż w latach 2007 – 2013 Polska dokładała do unijnego „interesu” ok. 2 miliardy euro rocznie!   

 

Polska jest rzeczywiście unijną neokolonią

Miało być tak pięknie: wolny przepływ ludzi, towarów, kapitału i usług, a skończyło się na neokolonializmie unijnym. Tak naprawdę za dotacje Unia Europejska – jak słusznie twierdzi prof. Witold Kieżun – kupuje naszą suwerenność (dyktuje nam np., ile możemy produkować mleka, ile dwutlenku węgla itp.). Unia płaci tylko za to, co uzna za stosowne.

UE wymusza za pomocą dotacji naszą uległość, uzależnia nas od siebie prawie całkowicie (np. firma, która otrzymała unijną dotację, nie może zmienić typu produkcji, na który ją dostała). Jak słusznie zauważa dalej Cukiernik – inwestycje dotowane przez UE są bardzo często nietrafne (np. lotniska w Hiszpanii, czy termy w Polsce w miejscu, gdzie nie ma w miarę dostępnych ciepłych wód). Najczęściej beneficjentami pomocy unijnej są samorządy lub instytucje państwowe, a – jak wiadomo od stuleci – sektor publiczny jest dwa razy droższy niż prywatny przy wykonywaniu tych samych zadań. Nie mniej ważnym argumentem jest to, iż dotacje opóźniają proces inwestycyjny, generują nieuczciwą konkurencję dla bardziej przecież wydajnego sektora prywatnego i są korupcjogenne.

Eurorealiści powinny spróbować wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego, by także od środka spróbować zmienić niewydolny gospodarczo, niesprawiedliwy finansowo, zniewalający politycznie czy w ogóle kulturowo – system. Warto mieć w pamięci powyżej zaprezentowane dane liczbowe, gdy 26 maja będziemy wrzucać kartę do urny wyborczej.

Marek Ciesielczyk

Autor:

Marek Ciesielczyk – doktor politologii Uniwersytetu w Monachium, profesor University of Illinois w Chicago, pracownik naukowy Forschungsinstitut fur sowjetische Gegewart w Bonn, Fellow w European University Institute we Florencji, autor kilku książek i kilkuset artykułów w języku niemieckim, angielskim i polskim, jako wieloletni radny tarnowski  określany mianem „sumienia Tarnowa”,  uhonorowany jednym z najwyższych polskich odznaczeń państwowych – Krzyżem Wolności i Solidarności – za walkę o wolną Polskę, kandyduje jako bezpartyjny do Parlamentu Europejskiego w województwie małopolskim i świętokrzyskim z listy KONFEDERACJA, miejsce nr 6. Dr Ciesielczyk zapowiada, iż – jeśli zostałby europosłem – jego pierwszą akcją w PE będzie wniosek o samolikwidację Parlamentu Europejskiego.

dr.ciesielczyk@gmail.com     tel. 601 255 849

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1518
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1020
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 951
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 890
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 794
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 675
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1020
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 717
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 477
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 732
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Heh ...
Wynika z tego jasno, że polscy politycy są głupcami i to nie od dzisiaj i nie do jutra :-)))
Co widać, słychać i czuć ...

@Koriolan: Albo uważają innych za głupców? Nawet nie proponuje wystąpienia Polski z Unii, od razu (pierwsza akcja) zaproponuje rozwiązanie Unii Europejskiej. W drugiej akcji, zaproponuje wysłanie człowieka na proxima centauri.

@Koriolan: Kori, którzy są głupcami? Ci którzy chcą współpracy z UE czy ci co chcą ją rozpieprzyć? Ten pan zachwytu raczej nie wzbudza co widać, słychać i czuć.
http://www.eioba.pl/ciesielczyk/articles

@Janusz Nitkiewicz: Huba głupio to zabrzmi ale oceniłem polskich polityków całościowo. Jakby kilkusetletnie podsumowanie od Wiednia poczynając poprzez rozbiory, II wojnę światową a na kilkanaście lat w przód kończąc.
Oczywiście było trochę fajnych posunięć polityków typu odzyskanie niepodległości po I wojnie światowej, powstanie kościuszkowskie, wyzwolenie spod wpływów Rosji itd ale moja oc ...  wyświetl więcej

@Koriolan: Rakowski powiedział ...
Chcą naprawiać Eiobę a słoma ze sfiadomości im wychodzi ...
"W polityce nawet anioł stanie się dziwką". - to też M. Rakowski.
Na szpagaty różnej maści polityków patrzę z przymrużeniem oka.

„Czy Polsce opłaca się być członkiem Unii Europejskiej”? Pytanie jest absurdalne. Powinno brzmieć. Czy obywatelom Polski opłaca się bycie członkiem Unii Europejskiej. I odpowiedź brzmiałaby, że oczywiście tak. Wolny przewoź towarów, a więc duże dostępne rynki zbytu; otwarte granice bez wiz itd. Prof. Witold Kieżun napisał prawdę, ale co ta prawda ma wspólnego z Unią Europejską? Ukraina nie jest w Unii, a sytuację ma tę samą, a nawet gorszą, a przyczyny tej sytuacji są te same.

@Janusz Nitkiewicz: Co inni sądzą o panu Ciesielczyku ? Pełny zachwyt i entuzjazm.
https://www.youtube.com/watch?(...)toNG3eU

@Janusz Nitkiewicz: masz rację ...
NAM się opłaca być w unii.
.
Nie wiem tylko dlaczego porównujesz Polskę i Ukrainę ... To dwa różne światy i nawet ciężko powiedzieć, że Ukraina to Polska sprzed wstąpienia do unii. Ukraina jest w innym miejscu.

@Koriolan: Ukraińcy nie mieli długów i kartek na chabaninę w 1990. Tam Kori jedź, będziesz żył jak król zamiast się męczyć w tej zrujnowanej i okradanej Polsce. Dostaniesz 50 dolców renty i zaszalejesz jak Bill Gates z babcią klozetową w szalecie.

@Koriolan: Działanie struktur państwa, jest takie same w Polsce i na Ukrainie, tak samo są zabezpieczone prawa obywatelskie i przestrzeganie prawa i konstytucji przez władzę, a nawet tam jest jeszcze gorzej z tym.

Angolom też się nie opłacało być w EU. Jeszcze nie zdążyli wyjść, a już beczą jak stado baranów.

O tych profesorach jest bardzo pasujace powiedzenie:
Rozumiem, ze panowie ukonczyli Uniwestety, ale w jaki sposob
udalo wam sie ukonczyc szkoly podstawowe trudno zrozumiec.

Unia Europejska to nie jest jakis obcy potwor zyjacy wlasnym zyciem
tylko zwiazek niezaleznych krajow ktorzy maja w tym zwiazku swoich reprezentantow
i podejmuja decyzje wspolnie ustalone. Tr

...  wyświetl więcej

@zakrawarski: i znowu masz ode mnie dwie kreski, na krzyż. Upss, tak mi się powiedziało 'krzyż' plus oczywiście. Myślę, że się nie obrazisz? Też nie wiem dlaczego niektórzy uważają UE za jakiś ONYCH. Pamiętam czasy sprzed referendum jak nas straszyli kajdanami, nędzą i innymi plagami boskimi różni "oburzeni". Dziś to nie działa i przebierają nóżkami by brać kasiorę i się 'samolikwidować' hahahaha. A wszystko to by mi było lepiej.

@Hamilton: No to jest nas dwoch -zgodnych-
A to oznacza, ze UE pozostanie w ....calosci !
Tez stawiam dwie kreski.......na krzyz !
PS bylem w Rzymie i m. in. w Coloseum.
Przewodnik powiedzial: Coloseum istnialo 400 lat,
i na arenie zginelo c:a 2.000.000 ludzi, i duza czesc z nich.
przez te ""dwie kreski"" pozioma-pionowa !!
Stawiam pytanie....dlaczego tylko jeden -zrobil kariere- z tego powodu ??

@zakrawarski: w Koloseum zginęło najwięcej gladiatorów i zwierząt. Nie wiedziałem, że chrześcijanie gustowali w tego typu atrakcjach. Stawiam pytanie - która kreska?

@Hamilton: Odnosnie kresek !
Postawilem plusy na twoich ostatnich kom......ach.
I zgaduje ty na moich, ale jak widzisz komus to przeszkadza.
Komu, i dlaczego ?
To jest mini odpowiedz dlaczego ludzie wymorduja sie nawzajem.
Zrobic komus -kuku- to najwieksza przyjemnosc ......wielu !!!

@zakrawarski: no tak, minus to poważne niebezpieczeństwo. Zostaniemy zamordowani. Trza z tym do Maniusia, on ma chody w prokuraturze. Wystarczy, że doniesie i morderców rozniesie. Nie będę cię zabijał, dam ci kolejnego plusa.

@Hamilton: Wzajemnie ! -Manius- to mily chlop !!

@Hamilton: A plusa ktory ci dalem zlikwidowal ....Terminator .....zapachowy ?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska