Login lub e-mail Hasło   

„Niebo” i „piekło” na Ziemi - w kontekście Interpretacji wieloświatowej

"starożytne tradycje sugerują, że właśnie z powodu sposobu, w jaki wszystko działa na poziomie subatomowym, możemy zmienić nasze ciało i świat"
Wyświetlenia: 54 Zamieszczono 26 dni temu

Niebo” i „piekło” na Ziemi - w kontekście Interpretacji wieloświatowej



Teoria Interpretacji wszechświatów równoległych ( zwana interpretacją wieloświatową ) została przedstawiona przez fizyka Hugh Everetta III w 1957r.

Według interpretacji wieloświatowej, każda możliwość wydarza się we własnej przestrzeni ( „wszechświecie” ) i nie może być „widziana” ( przeżywana ? ) przez pozostałe – czyli – dla jednego „użytkownika” jedna rzeczywistość na raz. Te „odrębne” przestrzenie są nazywane wszechświatami równoległymi. „Żyjemy” w przestrzeni czasu jednej możliwości ( przypuszczalnie ) ale „co chwilę” dokonujemy kwantowego skoku w inną możliwość, w innym „wszechświecie”.

Z tej perspektywy ktoś mógłby przeżywać swoje życie w jakiś konkretny sposób – czy to jako człowiek sukcesu, czy człowiek walczący z chorobą - a poprzez zmianę „celu” i koncentracji na nim swoich zachowań ( świadomych bądź nieświadomych ) doznać nagle „cudownego” zwrotu w życiu, podczas gdy świat wokół wyglądałby zupełnie tak samo, jak przedtem. Podobnie, jak obserwatorzy w interpretacji kopenhaskiej, widzimy tylko tę możliwość, na której się koncentrujemy – w ten sposób „zamykając” ją ( możliwość ) w konkretnym „miejscu” - jako doświadczana „rzeczywistość”.

Tak to z grubsza wygląda z punktu widzenia dzisiejszej nauki. Bodajże Tesla powiedział „kiedy nauka zacznie badać sprawy „duchowe” zrobi w kilka lat taki skok jakiego nie dokonała przez stulecie” - cytat z pamięci, nie wiem czy tak to szło ale sens jest taki.

I tu moja propozycja połączenia „nauki” z „wiarą” ( nie chce pisać, że z religią ). Bazując na opisanej powyżej koncepcji, zakładam, że za życia doświadczamy „nieba” albo „piekła” na Ziemi. W różnych religiach, wierzeniach, książkach – zarówno nieba jaki i piekła miały swoje poziomy. Mówi się: „jak w siódmym niebie” albo „jak w dziewiątym kręgu piekła”.

Zobaczcie na naszą planetę. Sa na niej miejsca, które spokojnie można uznać za Raj. Są inne miejsca, które Raju nie przypominają „z wyglądu” ale ludzie bardzo dobrze tam żyją. Są miejsca gdzie żyje się po prostu dobrze. Są też takie w których żyje się „różnie”. Z drugiej strony – są miejsca, gdzie trwa wojna, gdzie są stale klęski żywiołowe. Gdzie brakuje wody, prądu albo jedzenia. Przychodzimy na świat w konkretnym miejscu – jak w grze komputerowej – bazowy punkt startowy – poziom „easy”, „medium” albo „hard”. Co stanie się potem zależy w dużej mierze od nas.

W odniesieniu do teorii interpretacji wieloświatowej – zaczynamy „gdzieś” ( punkt w czasie i przestrzeni ) a potem swoimi działaniami i decyzjami ( wolna wola ) przemieszczamy się konsekwentnie w stronę „nieba” - czyli rzeczywistości w której żyje nam się dobrze – albo „piekła” - czyli rzeczywistości w której wszystko „nas uwiera” ( np. widły w tyłek choć to raczej średniowieczna koncepcja ). Stopień ucisku ( dla „piekła” ) będzie zmienny i możemy go złagodzić żyjąc dobrze albo pogłębić „brnąc” dalej w „złe uczynki”. Ogólnie koncepcja nieba i piekła na Ziemi zastanawia mnie i poruszalem już ten temat w artykule „Chrystus - baranek czy Lew” ( choć wymieniony artykuł nie dotyczył tego tematu bezpośrednio ).

Jeżeli przyjmiemy, że według teorii interpretacji wieloświatowej istnieje nieskończenie wiele równoległych rzeczywistości rożniących się od siebie detalami - gdzie w „skrajnej” żyjemy w najwyższym dostępnym nam niebie, a z drugiej strony „w samej ciemności najgrubszym zarodku” ( jak pisał Mickewicz ) – to możemy się „przesuwać” między nimi praktycznie niezauważenie bo różnice są minimalne. Z każdą podjętą decyzją czy działaniem możemy zbliżać się w którąś ze stron. Być może takie przeskoki w ciągu dnia są liczone w setkach albo tysiącach. A może w ogóle w innych abstrakcyjnych dla nas wartoścach – z każdą myślą i ruchem - przeskok. A może z każdym mrugnieciem powiek ? Kto wie? Jesli rozwijasz się ( albo „zwijasz” ) i wydaje ci się, że z dnia na dzień nic się nie zmienia – to pomyśl jaki byłeś ( albo gdzie byłeś ) rok temu. Wielu ludzi „utknęło” i tkwią w maraźmie. Naszym hamulcem ( dla tych, którzy chcą iść „do góry” ) jest paradoksalnie poczucie komfortu i relaksu, „długofalowe” zadowolenie z siebie, które prowadzi do stagnacji. Zmiana na lepsze - „niebo” - jest na wyciągnięcie ręki. Myślę, że wielu dobrych ludzi chciałoby coś zmienić na i iść wyżej ale rozbijają się o wyzwania jakie rzuca wtedy im życie. Jak idziesz w dól – w stronę „piekła” - to masz z górki, wiatr w żagle i lecisz, wszędzie neony i migające drogowskazy. Jak idziesz w górę – droga stroma,wąska, mapy brak i ciężki plecak pije okrutnie.

...istnieje duża różnica w znaczeniu, jakie różne tradycje duchowe i główny nurt nauki nadają odkryciom kwantowego świata. […] większość fizyków wierzy, iż sposób, w jaki zachowują się elektrony i fotony, ma niewiele wspólnego z tym, jak przeżywamy nasze codzienne życie. Z drugiej strony, starożytne tradycje sugerują, że właśnie z powodu sposobu, w jaki wszystko działa na poziomie subatomowym, możemy zmienić nasze ciało i świat. Jeśli jest to prawdą, wówczas to, co się dzieje w kwantowym królestwie, ma szczególny związek z naszym życiem dzień po dniu.”

Jeśli życie nagle zaczyna Wam rzucać kłody pod nogi, mnożą się i piętrzą przeszkody – to może być sygnał, że jest "coś do poprawy" - i w ten sposób Bóg podaje wam rękę - dając możliwość się wykazać i wejść tym samym na "dobrą droge". Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Podejdźmy praktycznie do życiowych problemów i rozwiązując je w dobrym stylu zmieńmy swoje życie na lepsze. Problem dziś – to okazja do wzrostu jutro :)

Do zobaczenia w niebie :)



Cytat we stępie i przy końcu tekstu pochodzi ze strony:

https://neurolingwistyka.com/interpretacja-kopenhaska

na informacjach z w/w strony bazowałem w początkowym fragmencie tekstu ( dotyczącym Teorii Interpretacji wszechświatów równoległych ) - starałem się pisać swoimi słowami jednak niektóre zwroty lub fragmenty zdań są zapożyczeniami. 











Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1717
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1832
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1128
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1053
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 975
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 973
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 693
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1040
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 889
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 587
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 423
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 603
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska