Login lub e-mail Hasło   

Ostatnie takie pokolenie?

W dzisiejszych czasach wąskiej specjalizacji, ludzie z mojego pokolenia czują się trochę jak dinozaury
Wyświetlenia: 376 Zamieszczono 27 dni temu
Pokolenie urodzone po II Wojnie światowej, zostało nauczone przez oszczędnych rodziców, że większość prac domowych, dotyczących remontu mieszkania (budowlanych, malarskich, instalatorskich) i nie tylko, trzeba umieć zrobić samemu (bo tak będzie taniej), bo każdy powinien być „złotą rączką”.
.
 
I rzeczywiście, większość znanego mi mojego pokolenia jest taką swoistą „złotą rączką”, która potrafi samodzielnie wykonać remont mieszkania (położyć gładkie tyki, regipsy, kafelki, panele, wymienić rury dopływowe i odpływowe, przełożyć instalację elektryczną, a nawet zamontować nowe okna plastikowe, itp.), czy jeszcze niedawno (przed erą komputerów samochodowych), naprawić własny samochód, itp.
.
 
Nie piszę tego gołosłownie, bo podobnie jak mój brat, kuzyni, znajomi sam potrafię wiele, nie tyko w wyuczonym zawodzie elektryka. Co prawda nie zbudowałem samodzielnie domu, ale wyremontowałem pomieszczenia gospodarcze, nie wspominając o obszernej częściowo podpiwniczonej altance w ogrodzie, korzystając tylko z pomocy brata przy podłączeniu instalacji wodociągowej i ściekowej. A altanka to taki mniejszy domek , ale zakres prac jest podobny.
.
 
Do altanki sam wykonałem też drewniane ramy okienne, część ram drzwiowych, sam ją otynkowałem, a po zbudowaniu ociepliłem. Pokoleniowa „złota rączka”, to nie tylko wykonawstwo, ale też projektowanie, dlatego gdy szwagier kupił ćwiartkę domu z mini werandą i piwnicą (bez kuchni, łazienki i ubikacji) zaprojektowałem mu dwupoziomowe mieszkanie, wykorzystując werandę  na brakującą kuchnię, a z werandy zejście na poziom piwniczny, na którym zaprojektowałem dodatkowo łazienkę i ubikację
..
 
Ktoś by pomyślał, że to nic wielkiego, więc dodam że weranda miała fundamenty tylko do poziomu parteru. Ale dla „złotej rączki”, to nie problem.  W swojej „bogatej” karierze zawodowej, pracowałem jako elektryk, konserwator, zaopatrzeniowiec. Właściwie nigdy nie miałem nic wspólnego z budownictwem, tylko liznąłem trochę stolarki. Jednak, gdy rozpadła mi się szafka pod zlewozmywak , sam wykonałem nową, nie wspominając o zabudowie balkonu oknami (własne wykonanie ram i okien).
.
 
Dlatego też, gdy ostatnio wpadło nam trochę pieniędzy, a żona zaordynowała remont mieszkania polegający na malowaniu, wymianie żeliwnej wanny (z potężnym żeliwnym kolektorem i metalowym rurami ściekowymi), kładzeniu kafelek i paneli podłogowych, nawet  nie pomyślałem (jak większość dzisiejszego specjalistycznego młodego pokolenia) o wynajęciu fachowców, tylko przy pomocy syna sam zabrałem się do pracy.
.
 
Możecie wyobrazić sobie miny fachowych sprzedawców, gdy z moich pytań jawiłem się im jako kompletny laik, ignorant (istny Columbo), bo rzeczywiście nigdy nie kładłem kafelków ani paneli, który podejmuje się zadania ponad siły. To prawda, że nie lubię czytać instrukcji (wolę sam dojść do sposobu wykonania lub montażu, albo podpatrzeć), ale położyliśmy z synem panele w jednym ciągu z małego pokoju przez przedpokój do dużego pokoju (kładąc po 4 panele w jednym rzędzie) z dokładnością do 0,5 milimetra.
 
Po położeniu kafelków w kuchni, łazience i ubikacji bez żmudnego przygotowania powierzchni, kątów (brat przyjechał mi tylko pokazać jak się kładzie kafelki, bo wcześniej on robił łazienkę), bez likwidowania żelbetonowych cokołów, wiem już że podołam prawie każdemu wyzwaniu (jeżeli zdrowie będzie dopisywać), podobnie jak mój brat, kuzyni, znajomi, całe nasze pokolenie.
.

Rozpisałem się o ,tym, co ja potrafię, a miało być o całym naszym pokoleniu., które różni się od obecnego obszerną wiedzą ogólną  (nie tylko specjalistyczną, wyniesiona jeszcze ze szkół, nawykiem do samodzielnego myślenia, samodzielnej pracy, nawet w wielu nie wyuczonych zawodach, pokoleniu tak zwanych „złotych rączek”.

.

Bratanek zarzucił mi, że teraz też rzadko kto pracuje w wyuczonym zawodzie i jakoś musi sobie radzić. Zapytałem się go, czy podjął by się kładzenia kafelków, paneli, wymiany instalacji wodnej i ściekowej, położenia tynków, wykonaniu zabudowy wnękowej w swoim mieszkaniu. Odpowiedział mi, a od czego są fachowcy, nie opłaca się wszystkiego robić samemu, bo nauka nie raz bardzo drogo kosztuje, a fachowcy zrobią to lepiej jakościowo, niż tacy jak my samoucy.
.

Może ma racje , czasy „złotych rączek” już się kończą, podobnie jak wykrusza się nasze pokolenie, jednak taka jak obecnie wąska specjalizacja może doprowadzić (w razie niekontrolowanych wybuchów bomb atomowych), do upadku cywilizacji i powrotu do ery kamienia łupanego, gdyż 90 procent społeczeństwa nie potrafiło by skrzesać ognia. A więc wiwat nasze pokolenie ”złotych rączek”,, chociaż szkoda, że większość naszego życia musieliśmy przeżyć w komunie.

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1500
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1137
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 847
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1107
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 706
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 400
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 541
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1169
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 514
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 931
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 669
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 686
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1532
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 733
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Świat się zmienia i tak naprawdę to każde pokolenie czuję się jak dinozaury. Np pokolenie mojego ojca umiało kosić kosą a mi już tego nie udało się nauczyć. A więc nie ma wiwatów dla żadnego pokolenia. Po prostu warto widzieć jak się zmienia ten świat ... Bo fajnie jest widzieć cokolwiek :-)))
Ja lubię patrzeć na piękno tego świata. Naturę i piękno ludzi. Niektórzy wydobywają z siebie pięk ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  27 dni temu

@Koriolan: Kori, bo życie jest piękne. I nie wiem czy wiesz, ale w życiu najważniejsze jest życie, bo żyje się aż do śmierci. A potem się nie żyje. I w tych kategoriach jesteś najlepszy. Bez ciebie nikt by na to nie wpadł. Fajnie, że pojawiasz się i nas informujesz, że lubisz patrzeć na piękno tego świata dopóki żyjesz pięknem tego życia..

  Hamilton,  27 dni temu

Ja to podziwiam sześć 'złotych rączek". Jak ładnie i bez żadnych problemów nauczone oszczędnością swych rodziców głosują nawzajem na siebie, a ty Grzegorzu też to podziwiasz czy jesteś zaskoczony ich umiejętnościami ?

  Hamilton,  26 dni temu

Zdzisławie Grzegorzu Sadowski rodzina zagłosowała w komplecie. To dla ciebie zapewne ogromne zaskoczenie i szok. Tego na pewno się nie spodziewałeś. Mam nadzieję, że pomoc psychologiczna nie jest ci potrzebna.

  Henear,  26 dni temu

Teraz prościej pykać w gry komputerowe a za zarobioną kasę z wyświetleń wynająć tych panów z media expert co się wszystkim zajmą, w tym małżonką.

  Hamilton,  26 dni temu

@Henear: małżonką zajmą się islamiści z zachodniej Europy. Według Zdzisia kobiety się aż rwą, by być przez nich gwałcone. Jake Zdzichy take żony. http://eiba.pl/5

E tam, złote rączki teraz to tacy, co potrafią umiejętnie wygaszać różne rzeczy, pierdolić o niczym i wkurwiać innych. Są tacy panie.

@Grzegorz, gratulacje wreszcie uzyskałeś te 10 tys. odsłon, a Eliza 5 tys. odsłon. Tak trzymać!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska