Login lub e-mail Hasło   

Słoneczna przyszłość?

... i wszystko przemija
Wyświetlenia: 200 Zamieszczono 12 dni temu

 W środku Puszczy Augustowskiej jest posiadłość "Słoneczna Przyszłość" a raczej była... zostały zgliszcza i oczerniała podmurówka. A ten domek był taki zachwycający.   Chciałem tam zamieszkać...  By zostać pustelnikiem? Guru? Głupie to, prawda? 

Droga w nieznane...Podróż do źródeł.

Święte księgi, mistrzowie, guru, religie są przydatne, ale tak jak windy, które zawożą nas na górę, pozwalając oszczędzić siły. Ostatni fragment drogi, ta drabinka prowadząca na dach, z którego widać świat, albo na którym można się wyciągnąć i stać się chmurą, ten ostatni fragment – trzeba przejść  samotnie.

Ważne, żeby podjąć podróż. Podróż powrotną,  podróż każdego człowieka, który budzi się ze snu życia zmysłowego. To chwila powrotu do domu, cofnięcia się do początków. A te, są boskie, bo jeśli na skali czasu pochodzimy od małpy, to na skali bytu – od Boga. Powrócić oznacza upomnieć się o nasze boskie pochodzenie.

W jaki sposób?

Dokopując się do własnego wnętrza, eliminując stopniowo całą otoczkę swojej osobowości, swojej wiedzy, żeby dotrzeć do istoty swojego bytu. Potrzeba na to odwagi  chodzi bowiem o to, żeby odrzucać jedną rzecz za drugą, aż już nie ma nic więcej, czego możesz się uchwycić, i odkrywasz, że istnieje coś, co podtrzymuje ciebie. Dopiero wtedy rozumiesz, że to właśnie ta rzecz jest tym wszystkim, czego szukałeś.

 We  wszystkich  kulturach  drzewo  życia przedstawiane jest jak ten cedr: korzenie w ziemi, a gałęzie w powietrzu. To samo można powiedzieć o życiu: rodzi się z ciemności i szuka światła. Ale jest też inne drzewo. Jego korzenie są w niebie, a gałęzie opadają ku ziemi. To drzewo życia duchowego, które wychodzi od materii, żeby wznieść się do nieba, właśnie do swoich boskich korzeni. I właśnie to życie duchowe się liczy. Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Chodzi o to, żeby oderwać się od ziemi

Droga do przebycia jest oczywista: musimy żyć w sposób bardziej naturalny, mniej pragnąć, więcej kochać, a wtedy liczba  schorzeń i cierpienia też się zmniejszy. Zamiast szukać lekarstw na choroby, spróbujmy żyć tak, żeby nie powstawały. A przede wszystkim: dosyć wojen, dosyć broni! Koniec z „wrogami”! Nawet te neurony, które powodują szaleństwa w naszych głowach, nie są nam wrogie. rak, demencja, choroba Parkinsona, Alzheimera. 

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 572
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 572
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1837
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1043
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 424
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 602
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 823
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 411
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 556
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 438
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 683
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 520
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 722
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 634
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 536
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  seta1212,  6 dni temu

Marcinie druchu wyraźnie czuję jak w duszy rozrasta mi się drzewo poczucia duchowego...))

@seta1212: To miłosne drzewo.. Januszu masz rację. To duchowe drzewo "poczucia" ma też gałęzie. Niektóre z nich w swoich pędach i popędach docierają do Przyjaciół których kochamy. Uściski Przyjacielu



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska