Login lub e-mail Hasło   

Skończ z tymi duchowymi bzdurami! Zła energia, a może jesteś po prostu

Skończ z tymi duchowymi bzdurami! Zła energia, a może jesteś po prostu cienki?!
Wyświetlenia: 84 Zamieszczono 28/09/2019

Przeczytaj raz jeszcze tytuł tego artykułu. Jesteśmy ostatnią stroną która powinna pisać takie rzeczy, prawda? Przecież w większości naszych postów aż przelewa się przaśna duchowość i ciągłe mówienie o energii, prawie przyciągania. A jednak. Ostatnio na łamach naszego portalu został zamieszczony komentarz mówiący, że ostro odlecieliśmy i czas wrócić na planetę. Już odpowiadam. I odlecieliśmy i nie. Głową jesteśmy gdzieś w chmurach, jednak nogami też na ziemi.

Fajne są te wszystkie teorie prawa przyciągania i inne medytacyjne odloty, gdzieś daleko w stronę nauk dalekiego wschodu. Jednak najczęściej jest to formą zabawy z której nic nie ma. Czasami jesteśmy zdesperowani, znudzeni i szukamy czegoś takiego. Szukamy w tym wyjaśnienia na wszystkie nasze kłopoty. Istnieje jednak zupełnie inna gałąź coachingu, również bardzo ciekawa, którą warto się zapoznać. A jej tytuł to…

JESTEŚ CIENKI WEŹ SIĘ DO ROBOTY!!!!!!!

Nie wiem czy spotkałeś się z tego typu prostym przesłaniem. Na youtube jest sporo coachów tego typu, którzy krzyczą na swoje „ofiary” – weź się do roboty! jesteś leniwy! jesteś głupi! ogarnij się! Ale czy nie mają sporo racji? To najczęściej my sami jesteśmy winni naszych kłopotów, a rozwiązań szukamy gdzieś daleko w duchowości. Czy nawet u samego Pana Boga. Na to miejsce przypomina się świetna anegdota, gdzie człowiek zamiast przywiązać konia do płotu, pomodlił się „Panie Boże proszę żeby koń spokojnie tu stał do rana”. A co było rano? No oczywiście konia już nie było. Na co ktoś mu odpowiedział – zamiast modlić się do Boga było pozwolić Mu działać Twoimi rękami i przywiązać to zwierzę! Czy jakoś tak, sens został zachowany. Z kogo to było przypowieści? Może Osho? Nie wiem.

Jacy jesteśmy w rzeczach najmniejszych – tacy jesteśmy w rzeczach największych i w sumie naszych działań

Nie miałeś tak kiedyś, że kiedy miałeś zrobić coś błahego robiłeś to byle jak? Ponieważ przecież to i tak nie ma żadnego znaczenia. Jestem kelnerem i zarabiam 9zł za godzinę? Walić to, będę się obijał i robił wszystko żeby tylko nie pracować. Wykonam wszystkie możliwe sztuczki byle nie wypełniać swoich obowiązków na 100%. Na tip-top! Bo przecież szef i tak się nie skapuje, ja dostanę wypłatę i wszyscy będą szczęśliwi. A później jeszcze ponarzekam sobie, że nie ma lepszej pracy w tym kraju.

Oczywiście w ten sposób życie nie chce działać. Kiedy zwalamy małe rzeczy albo robimy je tak-sobie, to wielkie rzeczy się od nas oddalają. Kiedy jednak fokusujemy swoją energię możliwie dobrze, aż do częstotliwości lasera i wykonujemy najbardziej prozaiczne czynności dokładnie i starannie zmieniamy się. Stajemy się odrobinę bardziej perfekcyjni i odrobinę bardziej warci dużych osiągnięć. Mamy też więcej poczucia własnej wartości bo przestaliśmy stawiać na bylejakość.

Duchowy odlot czasami nie tak dobry (ale nie krytykujmy)

Jak mawiał wieszcz – to nie substancja jest trucizną ale jej dawka. Tak samo z pewnością musi być z mistycznym odlotem. Może i warto łyknąć trochę prawa przyciągania, bo może być w nim na prawdę sporo prawdy. Jednak jeżeli będziemy nieustannie angażowali się w mityczny „rozwój duchowy, rozwój osobisty” to życie może zacząć nam uciekać. Bo szukamy drogi na skróty, a ta droga jest najczęściej najdłuższa. Może warto po prostu pochylić się nad rzeczami podstawowymi i zacząć od podstaw?

Natomiast jeżeli najzwyczajniej nie wiesz co zrobić aktualnie dla polepszenia swojego życia możesz zadać sobie proste pytania.

  • Co teraz mogę zrobić wartościowego?
  • Jakie obowiązki odłożyłem na później i czy mogę je zrobić teraz?
  • Czy jem zdrowo? Czy regularnie ćwiczę?

Myślę, że jesteś już wystarczająco duży żeby sam napisać sobie tego typu pytania.

http://superiors.pl

http://divs.pl

https://www.facebook.com/Superiors/

Zakończenie

Zostawiam Cię w tym momencie. To dobrze spojrzeć w swoją przeszłość i powiedzieć sobie z pełną godnością „byłem jednak cienki”. To nie jest forma krytyki. Krytyka to rzecz negatywna. Natomiast w tym przypadku stwierdzenie „byłem cienki” jest niemalże jak pochwała, ponieważ ma w sobie energię zmiany. Moc idących zmian. Byłeś cienki – uzyskiwałeś słabe rezultaty. Teraz będziesz  ……  i będziesz uzyskiwał ……..

Bless.

P.S.

Traktujcie tę stronę z wielkim poczuciem humoru. Nigdy nie została stworzona po to by głosić prawdę absolutną. Zawsze była wolnym dziełem mogącym przybrać wiele form. Brak poczucia humoru i dystansu zniekształci przekaz. Pokój!

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1687
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 977
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1252
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 910
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 829
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 497
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1103
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 630
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 537
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1037
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 927
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 758
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 797
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zgadzam się, jak najbardziej. Ten cały rozwój duchowy nie jest niczym złym, ale niektórzy to mają już totalny odlot. We wszystkim trzeba zachować jednak umiar, czyli - znaj proporcjum, mocium panie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska