Login lub e-mail Hasło   

Świątynia Świadomości

Propozycja modelu świadomości osadzonej w centrum mózgu
Wyświetlenia: 63 Zamieszczono 19 dni temu

Wyobraź sobie mój drogi czytelniku pewną mityczną krainę. Kraina ta jest ogrodzona niemal niedostępnym murem. Po środku tej krainy jest świątynia, w której zachodzą wszystkie najważniejsze decyzje. Między świątynią po środku o okalającym krainę murem jest pustynia. Bardzo trudno jest przedostać się przez ten mur - zarówno do wewnątrz, jak i na zewnątrz i tylko najdzielniejsi śmiałkowie to potrafią. W krainie tej panuje przeogromny porządek, a jej mieszkańcy potrzebują jednak nowości z przestrzeni poza krainą. Poza krainą bowiem jest dzicz, gdzie panuje chaos, ale też są tam niemal nieograniczone możliwości zdobycia pożywienia, informacji, czy nowinek potrzebnych do utrzymania krainy. W krainie, gdzie panuje porządek nie za bardzo jej mieszkańcy są w stanie stworzyć warunki do powstawania wszystkiego tego, co w chaotycznej dziczy jest pozytywnego. W krainie tej nawet nie za bardzo można się rozmnażać, gdyż przyjemność zawsze bierze się z nowinek, a te w uporządkowanej krainie nie istnieją.

Stąd przez mur tej krainy dopuszczani są do środka tylko wybrani, którzy po tej selekcji muszą jeszcze udowodnić, że potrafią przejść przez pustynię, która wyssie z nich wszystkie soki. Jeśli są wystarczająco odważni, dojdą do świątyni - bogatego centrum, które jest najbogatsze w całym wszechświecie. Wejdą przez mur i przez pustynię, jeśli mają wartościowy trybut i są wystarczająco dzielni. Jeśli zaś chcą udać się z powrotem w dzicz na łowy - muszą również przejść przez pustynię i mur, ale jako mieszkańcom krainy droga ta nie jest aż tak ciężka, choć wciąż wymagająca. W ten sposób kraina ta jest o wiele bogatsza od dziczy, ale bez samej dziczy nie zdołałaby zebrać tylu skarbów.

To, co opisałem, to model świadomości. Ciało modzelowate, odpowiedzialne za inhibicję myśli jest tutaj takim murem. Szyszynka jest zaś świątynią. To oczywiście abstrakcyjne przedstawienie tego modelu, ale taki model świadomości ma sens, gdyż jest on zlokalizowany w centrum mózgu - między szyszynką, a ciałem modzelowatym nie ma za bardzo nic (odniesienie do pustyni) i to czyni całą różnicę. Jeśli część myśli została "przytępiona" w ciele modzelowatym, a muszą one dotrzeć do szyszynki, to myśli te docierają tam już nie jako impulsy elektryczne, ale jako fale elektromagnetyczne. Stąd świadomość człowieka jest w części tak bardzo dynamiczna, gdyż jest pewnym stanem elektromagnetycznym. Szyszynka jest pewnym rodzajem anteny.

Choć do tego modelu wystarczą szyszynka i ciało modzelowate, to wydaje mi się, że kolejnymi pod względem ważności w tworzeniu świadomości są most Varola i hipokamp.

Podobne artykuły


33
komentarze: 8 | wyświetlenia: 22283
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10224
21
komentarze: 35 | wyświetlenia: 3832
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 11605
17
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1742
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8553
53
komentarze: 50 | wyświetlenia: 32181
158
komentarze: 114 | wyświetlenia: 72464
71
komentarze: 38 | wyświetlenia: 168780
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 37788
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 7327
46
komentarze: 26 | wyświetlenia: 13761
40
komentarze: 10 | wyświetlenia: 49649
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Świadomość jest bytem (efektem) społecznym.
Mam świadomość, że jestem człowiekiem ponieważ jestem w kontakcie z innymi ludźmi.

@Adam Jezierski: A co jeśli jesteś chomikiem któremu się wydaje że jest człowiekiem, czy bycie w kontakcie z innymi chomikami którym się tak samo wydaje należy traktować jak dowód na prawdziwość tego co się wydaje chomikowi ?

@pokrzywiony:
1) Wydaje mi się, że nie jestem chomikiem.
2) Halucynacje i urojenia mają świadomi ludzie.
3) Nie znam badań dotyczących świadomości małych gryzoni.
4) Stwierdzono, że ssaki potraktowane narkotykami mają halucynacje.

@Adam Jezierski: No właśnie, możemy być w zbiorowej halucynacji albo jakiejś psychozie ?
Więc jak zyskać pewność że jesteśmy ludźmi, gdy na opinii bliźnich nie można tak na 100% polegać ?
Sami stworzyliśmy sobie definicje człowieka i według niej się określamy, ale to wcale nie musi być zgodne z prawdą. :)
Przykładowo naziści byli głęboko przekonani o tym że są nadludźmi, czy mieli w tym racje ?

@pokrzywiony:
Halucynacje to jeszcze nie psychoza.
Urojenia są czasami zaraźliwe.
Jest w psychiatrii termin: - "paranoja indukowana".

@pokrzywiony: Mariolku i tak i nie. W zależności od tego jak bardzo czujesz się karaluchem.

@Adam Jezierski: Albo też jesteś w stanie wczuwać się w stany innych ludzi, gdyż na przykład jesteś w stanie odbierać część z ich impulsów elektromagnetycznych świadomości.

@Adam Jezierski: Postawą charakterystyczną dla osobowości paranoicznej jest samouwielbienie oraz usprawiedliwianie samego siebie. Osoba chora przecenia własne znaczenie, ma się za kogoś wyjątkowego, lepszego od innych.

@Remigiusz Fajfer:
Jestem w stanie wczuwać się w stany ludzi, których oglądam w kinie.

@Adam Jezierski: łał to ty Adamie jesteś też wybitnym psychologiem. Zostaniesz krytykiem filmowym albo nawet bileterem.

"Propozycja modelu świadomości osadzonej w centrum mózgu"
Świadomości lokalnej Ciała, ale już nie świadomości Życia ... :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska