Login lub e-mail Hasło   

Jak rozpoczęły się wojny opiumowe

Cesarski urzędnik Lin na wiosnę 1839 roku skonfiskował 1,2 mln kg indyjskiego opium, oficjalnie zakazanego, ale powszechnie używanego w cesarstwie. Głównym miejscem "dyst...
Wyświetlenia: 90 Zamieszczono 17 dni temu

Cesarski urzędnik Lin na wiosnę 1839 roku skonfiskował 1,2 mln kg indyjskiego opium, oficjalnie zakazanego, ale powszechnie używanego w cesarstwie. Głównym miejscem "dystrybucji" było miasto Kanton, z którego wysyłano coraz większe ilości tego dochodowego narkotyku. W mieście tym, i w zasadzie tylko w nim, mogli przebywać obcokrajowcy (tylko mężczyźni) z Zachodu, w dodatku tylko od maja do listopada. Nie przeszkadzało to w zalewaniu Chin feralnym "produktem".

Cesarstwo przez dłuższy czas było zamknięte na zachodnie wpływy. Sytuacja ta uległa zmianie dopiero przy pomocy Royal Navy. Wkrótce stan ten uległ pogłębieniu, za sprawą... indyjskiego narkotyku.

Europejscy kupcy, po których "towar" przybył Lin, zabarykadowali się w swych magazynach. Nie mieli zamiaru wydawać dochodowego opium, bagatela 20 000 paczek po 55 kg. Dopiero gdy cesarski urzędnik rozkazał Chińczykom pracującym dla zagranicznych "kupców" opuszczenie tych placówek, Europejczycy pozbawieni obsługi, postanowili wydać cały towar. Podlegli Linowi kulisi przez przeszło trzy tygodnie niszczyli skonfiskowany towar: mieszali opium z wapnem i solą. Tak powstałą strasznie śmiedzącą breję wrzucono do morza. Lin stał się bohaterem narodowym, ale i przyczyną wybuchu wojny Chin z zachodnimi imperiami.

Pierwsza wojna opiumowa wybuchła jeszcze w tym samym roku i trwała do 1842 roku. Imperium brytyjskie nie mogło puścić płazem zniszczenia tak dochodowego biznesu, a Chiny wkroczyły w tzw. "wiek poniżenia", czas największej hańby narodu chińskiego. Okres ten bardzo negatywnie wpłynął na postrzeganie świata zachodniego przez Chińczyków. Co ciekawe, wielu uważa, że dopiero teraz nastał jego kres – czas, gdy to Chiny znowu stają się największym imperium świata. Wszystko rozpoczęło się w 1997 roku, gdy chińska partia komunistyczna odzyskała Hongkong.

Jednak wróćmy do przeszłości. W 1839 roku urzędnik Lin pisał do królowej Wiktorii: "Dowiedzieliśmy się, że wasz kraj leży o 60 do 70 000 li (1 li to 0,5 km) od Chin. A mimo to statki barbarzyńców przypływają do nas, mając na widoku wielkie zyski. Jakim prawem sięgają po trującą używkę, by krzydzić naród chiński? Gdzie wasze sumienie?". Ostro? Niekoniecznie. Niestety list ten najprawdopodobniej nie dostał doręczony samej królowej. Zresztą, czy to by coś zmieniło? Świat zysków nie miewa sumienia. Gospodarka brytyjska potrzebowała coraz większej ilości herbaty (nie na darmo wziął się mit tzw. "angielskiej herbatki") i jedwabiu dla coraz zamożniejszych poddanych Jej Królewskiej Wysokości. Chińczycy, nastawieni na popyt wewnętrzny, z gospodarką samowystarczalną, nie potrzebowali niczego, co oferowała Anglia. Toteż Brytyjczycy byli zmuszeni płacić za herbatę i jedwab srebrem, którego bardzo szybko zaczęło brakować w londyńskim skarbcu...

Problem rozwiązywało opium produkowane w brytyjskich Indiach, a które w Chinach było zakazane. Brytyjska Kompania Wschodnio-Indyjska propagowała uprawę maku, z którego następnie produkowano opium, a gotowy już produkt wysyłano do Chin. Towar był tak popularny w Państwie Środka, że wkrótce chińska gospodarka zaczęła borykać się z brakiem srebra oraz ogromnym spadkiem wartości pieniądza, drożyzną towarów powszechnego użytku (żywność, ubrania, środki czystości, itd.), wszak, za narkotyk trzeba było czymś płacić. O stali problemu mówią liczby – w drugiej połowie XIX stulecia już co trzeci mieszkaniec Chin był uzależniony od tego narkotyku!

Incydent wywołany przez Lina w Kantonie stał się doskonałym pretekstem do wszczęcia wojny, mającej jeden cel – zwiększenie zysków na korzyść Europy, a przynajmniej jej brytyjskiej części. Lord Palmerston pełniący wówczas funkcję ministra spraw zagranicznych bardzo parł do tego konfliktu. Większość brytyjskich polityków ją poparła, i tylko nieliczni byli przeciw – m.in. przyszły premier William Gladstone.

W 1839 roku Londyn wysłał do Państwa Środka 15 statków z blisko 4000 żołnierzy, cztery kanonierki oraz dwa tuziny mniejszych jednostek. Flota Palmerstona dotarła do celu w 1840 roku. Najpierw zażądano odszkodowania za zniszczone opium. Kiedy dwór cesarski odmówił, Brytyjczycy wpłynęli na wody Rzeki Perłowej, zmuszając forty broniące Kantonu, do złożenia broni. Następnie zajęto Ningbo i Szanghaj.

Brytyjska flota niszczy chińskie dżonki w Zatoce Ansona

Dwór cesarski przyparty do muru, został zmuszony do podpisania niekorzystnego traktatu, który stał się pierwszym krokiem do uczynienia z Chin półkoloni Zachodu. Brytyjczycy zmusili Chiny do otwarcia dla handlu pięciu kolejnych portów morskich, w tym Szanghaju. Wymusili również oddanie Anglii Hongkongu. Sytuację szybko wykorzystali również Francuzi, Niemcy i Rosjanie, którzy wymogli na Pekinie kolejne traktaty, dające im podobne przywileje, porty i dzielnice miast.

Jednak wszystkim było mało. Już w 1858 roku Europejczycy przystąpili do nowej wojny. W jej wyniku Brytyjczycy, Niemcy i Francuzi zajęli i spalili cesarski pałac letni pod stolicą imperium. Ponownie pokonani Chińczycy musieli podpisać pokój w Tianjinie. W jego wyniku dla Zachodu otwarto następnych jedenaście portów, wpuszczono obcokrajowców do Pekinu, a ponadto zezwolono im podróżować po rzece Jangcy. Jedyny pozytywny skutek wojen, cóż, dostrzegalny dopiero później to wzrost świadomości narodowej Chińczyków oraz stopniowe przenikanie zachodnich idei i zdobyczy technicznych do Państwa Środka.

Bitwa na moście Baliqiao w 1860 roku

W drugiej połowie tego stulecia Europa zmusiła do podobnych ustępstw również Japonię i Koreę. W 1854 roku amerykańskie jednostki pod dowództwem komandora Perry'ego zażądały od cesarskiego dworu w Japonii otwarcia na świat. Postawienie pod ścianą, doszli do wniosku, że albo sami przystąpią do modernizacji, albo skończą tak jak pobliskie, ogromne i znacznie silniejsze Chiny. W pół wieku później, Japonia stała się ważnym mocarstwem, które rzuciło wyzwanie najpierw Rosji, a później światu.

Chińczycy długo próbowali się opierać wpływom "barbarzyńskiego świata". Cóż, na to było już za późno. Zastanawia jednak fakt takiego oportunizmu. Z czego on wynikał? Z konfucjanizmu, który nie przepadał za nowościami, był zachowawczy, uporządkowany, patriarchalny? A może chodziło o narodową dumę – nie dać się podporządkować "barbarzyństwu"? Tak czy inaczej, w Chinach pokutuje jeden osąd – winna była imperialna Europa, która doprowadziła do wojen opiumowych, zniweczeniu potęgi Chin, upodleniu i półkolonizacji.

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 642
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1289
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 557
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 265
7
komentarze: 81 | wyświetlenia: 625
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 832
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1192
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141966
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 241083
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111651
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska