Login lub e-mail Hasło   

Medytacja i wiedza

Umysł może nadać sens wszystkiemu, ale sens, jaki on nadaje, jest sensu pozbawiony.
Wyświetlenia: 415 Zamieszczono 17/12/2019

 

Opowiadanie

Spotkanie w lesie

Przysiedliśmy na konarze zwalonego drzewa. Zapachniało żywicą. Czas jakiś siedzieliśmy w ciszy, a powiew wiatru poruszał sosnami.

Poszukujesz więc prawdy? Chcesz żyć pełnią życia?

Drogi chłopcze.

Lot skowronka i orła nie pozostawia śladów; naukowiec, podobnie jak każdy specjalista, ślad pozostawia. Można iść za naukowcami krok za krokiem i dodać kolejne kroki do tego, co oni odkryli i zgromadzili. Wiadomo, lepiej lub gorzej, dokąd to wszystko prowadzi. Ale prawda to coś zupełnie innego;

ona jest krainą bez dróg; być może leży na następnym zakręcie tej ścieżki, a może tysiące kilometrów stąd. Musisz iść nieprzerwanie, a wówczas znajdziesz ją tuż obok. Jeśli jednak zatrzymasz się, by wytyczyć drogę dla siebie lub innych lub po to, by zaplanować tą własną drogę życia, to prawda nigdy się do ciebie nie zbliży.

Więc co w życiu jest warte zachodu? Więc w co uwierzyć?

Uwierzyć?

Jeśli przyniesiesz do domu patyk, położysz go na półce i będziesz co dzień kładł przed nim kwiat, to po paru dniach nabierze on dla ciebie ogromnego znaczenia. Tak tworzy się wiara a z niej miedzy innymi religia. Umysł może nadać sens wszystkiemu, ale sens, jaki on nadaje, jest sensu pozbawiony.

Więc żyć nie określając celu, żyć bez celu?

Mój drogi, pytanie o cel życia jest niczym oddawanie czci patykowi. Tragedia polega na tym, że umysł wciąż wymyśla nowe cele, nowe sensy, nowe radości i ciągle je niszczy. Nigdy się nie uspokaja. Ale umysł, który ma w sobie bogactwo ciszy, nigdy nie szuka czegoś poza tym, co jest.

Więc co można uczynić by choć trochę mieć radości z życia?

Trzeba być jednocześnie orłem i naukowcem, wiedząc, że jeden z drugim nigdy się nie spotkają. To nie znaczy, że żyją w różnych światach. Obaj są niezbędni. Ale gdy naukowiec chce stać się orłem, a orzeł pozostawia odciski pazurów, świat pogrąża się w niedoli. Zachowuj zawsze swą czystość i związaną z nią bezbronność. To jest jedyny skarb, który człowiek mieć może i musi.

Bezbronność? Czy jest to jedyny bezcenny klejnot, który można znaleźć?

Nie ma bezbronności bez czystości. Choćbyś miał tysiące doznań, tysiące razy się uśmiechał i wylał tysiące łez, to jakże umysł może być czysty, jeśli nie umrzesz i tego wszystkiego się nie wyzbędziesz? Tylko czysty umysł pomimo tysięcy swych doznań – może ujrzeć prawdę. A jedynie prawda czyni umysł bezbronnym, czyli wolnym.

Powiada pan, że nie można ujrzeć prawdy, nic będąc czystym, a nie można być czystym, nie ujrzawszy prawdy. Czy to nie jest błędne koło?

Czystość może zaistnieć tylko wtedy, gdy umiera dzień wczorajszy.

Ale my nigdy nie umieramy, nie wyzbywamy się przeszłości. Zawsze pozostaje nam jakaś resztka, strzęp dnia wczorajszego. Właśnie to sprawia, że umysł pozostaje więzieniem czasu. A zatem czas jest wrogiem czystości.

Człowiek musi każdego dnia umierać, wyzbywać się wszystkiego, co umysł pochwycił i czego się trzyma. W przeciwnym razie nie ma wolności. Gdy istnieje wolność, istnieje bezbronność. One nie następują po sobie—to wszystko stanowi jeden ruch, zarówno pojawianie się, jak i przemijanie. Naprawdę czysta jest pełnia serca.

Zamyśliłem się. Leśniczy wstał: Chodźmy. Śniadanie już pewnie na nas czeka.....

Podobne artykuły


12
komentarze: 32 | wyświetlenia: 882
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 722
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 896
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1050
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 862
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 407
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 854
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 424
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 647
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 875
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 520
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 764
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 583
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 582
9
komentarze: 43 | wyświetlenia: 329
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ech ...
To piękne wyjaśnienia, bogate i mądre ale wciąż uwięzione w Teorii Słowa.
Po czym to poznać ?
Bo nakazują coś robić by coś osiągnąć.
PRAWDA jest już osiągnięta. Prawda jest ciszą i nieruchomością, wiecznością i nieskończonością.
PRAWDA nie jest podróżą kogokolwiek dokądkolwiek.
PRAWDA jest zrozumieniem, że już jesteś PRAWDĄ.

Gdy wreszcie odnajdziesz swój dom, zrozumiesz, iż nigdy z niego nie wyszedłeś ...

  Hamilton,  17/12/2019

@Koriolan: łał bo prawda jest taka, że w życiu najważniejsze jest życie, bo bez życia nie ma życia w prawdzie życia bez spożycia. I dlatego są tacy co piją by żyć i tacy co żyją by chlać i ble blać i ble blać i ble blać o życiu przed spożyciem i po spożyciu.

@Koriolan: Ogłoszenie: sprzedam tanio encyklopedię ... ożeniłem się, moja żona wszystko wie. Ech! Koriolanie miły, gdybyś był kobietą.. Wybacz żart. Zgadzam się z Tobą, że jesteśmy w Domu.. gdziekolwiek On by był i nigdy go nie opuściliśmy ale wciąż trzymamy stopę by drzwi się doń nie zatrzasnęły. Skąd ta tęsknota by w końcu w nim się znaleźć w pełni świadomie i zatańczyć z innymi duszyczkami? Zre ...  wyświetl więcej

@Marcin Sznajder: Ja wiem coś tylko dla siebie. Piszę o tym by wyrazić siebie i porównać z wiedzą innych. Nie jest to prawda absolutna ale moja prawda.
W/g mnie nie my utrzymujemy się przy życiu. Ot, na skutek wychowania, wyobraziliśmy sobie, że żyjemy jako osobna jednostka. Nauczono nas, że mamy granice i żyjemy w nich. W związku z tym myślimy, że żyjemy w granicy urodzin - rozkład ciała.

  Hamilton,  18/12/2019

@Koriolan: hahaha - Kori ciebie uczono i uczono, ale się nie dałeś. To widać, słychać i czuć. Takich co rzucali kamieniami w szkołę jest ok. 3 %. Część z tego wyrasta a część pozostaje ośficuna jak krowa na pastwisku.

  swistak  (www),  18/12/2019

Prawda to życie wieczne. To gdzie żyjemy nie ma wtedy znaczenia, gdy żyjemy w symbiozie z Miłością. Czas i strach przed śmiercią, to oręż diabła, karmiącego się lękiem przed chorobą, cierpieniem. Cierpienia dla Miłości to ekstaza Świętych. Kokaina dla Duszy i wieczna chwała w Niebie. Cierpimy duchowo widząc jak ludzkie larwy pożerają materię nie wiedząc, że mogą być jedwabiem, ćmami w ciemności bez Miłości, albo motylami w Niebie. Jedwabiście Pozdrawiam Marcinie!

  Hamilton,  18/12/2019

@swistak: jasne, twoja symbioza miłości do Eskimosów sięga nieba, ogarniając upalną Arktykę i Antarktyde łącznie z deszczową Saharą i słodka jak piołun.

  swistak  (www),  18/12/2019

@Hamilton: Ależ kocham Eskimoski, a resztę, czyli Eskimosów zostawiam homoseksualistom

  Hamilton,  18/12/2019

@swistak: jak ci się z tego związku z Eskimoską urodzi chłopczyk to go zagryzcie z kormorankiem ziejącą miłością. Na wszelki wypadek, albo niech zostanie ministrantem.

  Hamilton,  18/12/2019

@swistak: ależ wiem świstaczku, że ty zawsze postępujesz po bożemu. Ziałeś miłością, ziejesz i będziesz ział. Aniołki naszej koziej bozi wezmą cię do nieba tak jak stoisz i posadzą w samym centrum niebios.

  swistak  (www),  18/12/2019

@Hamilton: przez te komplementy czuję się jak Święty

  Hamilton,  18/12/2019

@swistak: i to nie byle jaki święty, bo w trzech osobach - swistak - mojra - mugol.

  swistak  (www),  19/12/2019

@Hamilton: Widocznie brakuje Ci ich, bo jak każdy masochista uwielbiasz obrywać trzykrotnie, a nie tylko od świstaka

  Hamilton,  19/12/2019

@swistak: mylisz się świstaczku. Pięciokrotnie, boś ty śfynty w 3 osobach. Hahaha - swoją charyzmą, zielenią i uznaniem podziel się z kolegami. Te dwa chłopczyki tego tak pragną.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska