Login lub e-mail Hasło   

Skandal w Szczecinie, jest plac im. P. Adamowicza, a nie ma al. Mariana Jurczyka

Bohaterem jest się nawet za jakieś jednorazowe dokonanie, nie trzeba całym swoim życiem potwierdzać tego bohaterstwa
Wyświetlenia: 1.410 Zamieszczono 16/01/2020

W artykule: „Meandry walki o władzę”, napisałem: „Od zawsze interesowałem się historią i postawami tych którzy się w niej zapisali, a przede wszystkim tych którzy mieli władzę o krok (na wyciągniecie ręki), a jednak z jakiś powodów po nią nie sięgnęli i pamięć o nich zginęła w mrokach dziejów.

 

Do tych, którzy w swoim czasie po nią nie sięgnęli zaliczyłbym Mariana Jurczyka, który popełnił kardynalny błąd, nie wpuszczając w czasie strajku w 1980 r do Stoczni Szczecińskiej przedstawicieli mediów krajowych i zagranicznych, którzy zniechęceni takim przyjęciem, pojechali do Gdańska, gdzie Wałęsa przyjął ich z otwartymi rękoma.

 

Gdyby Marian Jurczyk, postąpił odwrotnie, to on byłby znany w całej Polsce i Europie jako „ojciec” porozumień strajkowych, to on (a nie Lech Wałęsa) były laureatem „Pokojowej Nagrody Nobla”, to on byłby uznany w Europie i świecie za symbol walki o demokrację, za promotora „przemian politycznych i społecznych w Polsce”. Tym bardziej, że to on jako pierwszy podpisał porozumienie strajkowe z rządem, dzień przed Lechem Wałęsą (a wiemy, że w sporcie i nie tylko, liczy się ten pierwszy – zwycięzca).

 

Dzisiaj Marian Jurczyk jest pamiętany tylko jako kiepski prezydent Szczecina w latach 1998–2000 oraz 2002–2006. Dlaczego jednak w latach 1989 – 98 Marian Jurczyk, jeden z czołowych działaczy opozycji w PRL, największy bohater powojennego polskiego Szczecina, otrzymał tylko w 1990 r Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski od prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, nie wiadomo (władze miasta, miały swojego największego bohatera, w "głębokim poważaniu").

 

Władze Szczecina wolały gloryfikować Wałęsę (chociaż obydwu przywódców strajkowych obciążały podejrzenia o współpracę z SB), nadając mu w 2008 r tytuł honorowego obywatela miasta Szczecina (patrz mój artykuł: „Wolimy gloryfikować innych bohaterów”). Marian Jurczyk Złotą Odznakę Honorową Gryfa Zachodniopomorskiego otrzymał dopiero we wrześniu 2013 r, a medal za Zasługi dla Szczecina (niejedno głośnie) w lipcu 2014 r (a więc u schyłku życia), a jeszcze większość radnych zbojkotowała jego wręczenie.

 

W rok po śmierci Mariana Jurczyka (30 grudnia 2014 r) , radni zastanawiali się nad projektem Stowarzyszenie Grudzień '70 nazwania jednej z ulic w centrum imieniem Mariana Jurczyka. Niestety radni SD zablokowali tą słuszną inicjatywę. A największym skandalem władz Szczecina było nadanie w lutym 2019 r nazwy placu im. Pawła Adamowicza i obchody rocznicy jego śmierci w Szczecinie.

 

Tak mi przykro, że szczecinianie nie potrafili i nie potrafią docenić swojego największego bohatera w historii powojennej Szczecina. No właśnie bohatera (bohater, to osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem, pomocą i ofiarnością wobec innych ludzi. Społeczne uznanie jako bohaterowie zyskują ci, których dokonania są w danym społeczeństwie, kulturze i epoce uznawane za ważne, niebezpieczne, nadzwyczajne i trudne). Marian Jurczyk, był największym szczecińskim bohaterem w czasach komuny. Gdy nikt nie chciał przyjąć funkcji przewodniczącego komitetu strajkowego w stoczni, on zgodził się, niepomny na możliwe późniejsze represje (jego synowa Dorota zginęła tragicznie, wyskakując z okna kamienicy w Szczecinie. Po uzyskaniu informacji o śmierci żony tego samego dnia z innego budynku wyskoczył jej mąż Adam, będący synem Mariana Jurczyka, również ponosząc śmierć. Podejrzewano, że w ich śmierć byli bezpośrednio zamieszani funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Pogrzeb pary przerodził się w antyrządową demonstrację, w trakcie której doszło do walk z oddziałami ZOMO). Nigdzie nie jest powiedziane, że bohater, musi być intelektualistą, politykiem, erudytą, który wszystko wie, który jest pozbawiony wszelkich wad, który nie popełnia błędów. Bohaterem jest się nawet za jakieś jednorazowe dokonanie, nie trzeba całym życiem potwierdzać swego bohaterstwa.

 

Wstyd mi za moich współmieszkańców szczecinian, że w swoim wątpliwym obiektywizmie (że niby, nie da się oddzielić jego legendy z czasów PRL-u, od fatalnej? prezydentury miasta Szczecina), nie potrafią dojrzeć największego bohatera powojennego Szczecina Mariana Jurczyka (nikt nie obchodzi rocznicy jego śmierci). A przecież osoby będące bohaterami często doczekują się poświęconych im dzieł literackich, opowieści w postaci legend, czy chociażby nazwy ulicy. Wstyd!!!

Podobne artykuły


13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 943
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1626
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1412
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 733
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1213
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 735
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1341
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1337
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1618
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 410
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 926
11
komentarze: 124 | wyświetlenia: 753
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1122
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Tak to jest jak swój na swojego głosuje. WSTYD. Hahaha - jedni mają po 5 punktów, place i ulice a inni nie.

@Andrzej Budzinski: hahaha - wyslem ci Husteczkuf bo ty nie mials? Wiediałem rze ci siem pszyda.

  Hamilton,  16/01/2020

Hahaha - pane fon Zdzisek dzięki rodzinie nie ma skandalu i art w popularesach. Jak zwykle. Jak się ma 'rodzinę' to wystarczy pierdnąć na dowolny temat i sukces.

Kiedy Marian Jurczyk wzywał w roku 1981 do wieszania komunistów, uznałem że jest SB-ckim prowokatorem.
Uważałem, że jego działalność polega na stworzeniu pretekstu do wprowadzenia stanu wojennego, o którym wiedziałem, że jest przygotowywany.
Nie zmieniłem zdania na temat Mariana Jurczyka obserwując jego działalność po roku 1981.

@Adam Jezierski: Jako wiele razy sprawdzony jasnowidz mogłeś -głosić -o stanie wojennym, tylko wrodzona skromność i konszachty z SB cją cię powstrzymały. Jako wybitny filutozof mogłeś wydedutkować iż jest przygotowany. Lecz WIEDZIEĆ mógł tylko niewątpliwie wybitny wywiadowca u którego CIA brała kursy korespondencyjne. Oczywiście w wolnej chwili między instruowaniem Wojtka po powrocie z salonów Kre ...  wyświetl więcej

@jotko49:
Żyje jeszcze wielu świadków tego co robiłem i co mówiłem w 1981 roku.

@jotko49: nie kpij z Adaśko, bo Adaśko przechwycił szczegóły wprowadzenia stanu wojennego na miesiąc przed tym jak tow. Breżniew z Jaruzelskim zaczęli się nad nimi zastanawiać. Adaśko zna plany o jakich się filozofom nie śniło. I zna wszystkie kursy walut i ceny surowców na foreksie z rocznym wyprzedzaniem.

@Adam Jezierski: Ależ wiem to oczywiste! Tylko czy ci wszyscy Napoleonowie, Einsztajny i Królowe Egipskie dostaną od ordynatora przepustki by zaświadczać. On raczej nie był zbyt szczęśliwy za wypis twój po tak cienkiej kopercie...
ps. Taką kasiorę trzepiesz a wróciłeś do Butaprenu...sknerus.

@Adam Jezierski: łał to jeszcze żyją. Myślałem, że z podziwu się zastrzelili.

@Adam Jezierski: Zacytuje ci urywek z art: Zbigniewa: http://eiba.pl/1l "I jak to zwykle, z bohaterami bywa, jeżeli ktoś (bohater) wyrośnie ponad przeciętność, to jego przeciwnicy i niedawni przyjaciele, (którzy go wielbili i podziwiali), robią wszystko, aby go zdołować i sprowadzić do swojego ...  wyświetl więcej

@Zdzisław Sadowski: mógł byś zacytować te bzdury jakie wsadziłem w wasze usta Złotousty fon Zdzisławie.

@Hamilton: Nie wiem Hamiltonie, czy zdajesz sobie sprawę, że w Internecie wszystko jest możliwe. Gdyby tak twoi najbliżsi trafili przypadkiem do eioby.pl, to jak myślisz co by sobie o tobie pomyśleli, gdyby poczytali twoje komentarze. Chyba nie mógłbyś już im spojrzeć prosto w oczy. Zastanów się nad sobą, nad tym co robisz i jak marnujesz swój czas (a może i talent)?

@Zdzisław Sadowski: ależ Zdzisławie fon Sadowski moja rodzina ma wgląd w to co piszę, ale ma zakaz głosowania. U ciebie chyba odwrotnie i dlatego masz co drugi art w popularnych a ja ani jednego. Sorry tylko jeden mi nie wszedł.

@Zdzisław Sadowski: nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że gdybym głosował sam na siebie to nie mógłbym sobie spojrzeć w oczy. Nie to co wy stara, ślachetna i uczciwa ślachta z zasadami.

@Hamilton: "nie mógłbym sobie spojrzeć w oczy."
E tam ...
Plujesz codziennie nienawiścią na innych ...
I jakoś możesz sobie patrzeć w oczy ...
Nie udawaj jakiegoś szlachetnego faceta, bo nim nie jesteś. Jesteś taki sam jak Sadowscy, ja czy ktoś inny. Masz tylko wysokie o sobie mniemanie i cytujesz ...
"Już czas nienawiść zniszczyć w sobie" a coraz bardziej tą nie ...  wyświetl więcej

@Zdzisław Sadowski:
Nie zauwazylem, zeby Marian Jurczyk odzegnywal sie od wieszania komunistow.
Jesli cos wiesz na ten temat, napisz: - kiedy? w jaki sposobu?

@Koriolan: jasne Koriolancio, nie wiem czy zauważyłeś sokole oko, że wszyscy co się ze mną nie zgadzają to faszyści, komuchy, złodzieje, bandyci, oszuści, zdrajcy, volksdojcze i mordercy. I odrzucam Arty na oślep albo głosuje też na oślep by się podlizać.

@Koriolan: tys osficuny ale twoje czytanie za tobą nie 'nadanża'. Ja piszę, że nie głosuję na siebie i dlatego mogę spojrzeć sobie w oczy. A ty robisz plotki jak takie stare tępe babsko co to niedowidzi, niedosłyszy i przewraca się niesmiertelna o własne kapcie.

@Hamilton: "A ty robisz plotki jak takie stare tępe babsko"
A Ty CO robisz pisząc o mnie ?

@Zdzisław Sadowski:
W roku 1981 Jurczyk mogl publicznie odciac sie od wieszania komunistow na lamach nicenzurowanych wydawnictw.
Nie zauwazylem zeby to zrobil.a czekalem ...

@Adam Jezierski: Podobnież nie zauważyłem byś odciął się od gałęzi gdzie z kumplami winieneś wisieć. Żadnego zdjęcia ani filmiku w Wyborczej, Newsweeku, żadne naukowe ani społeczne media nie wspomniały o wybitnym wszechstronnym pajacu. To może choć kopia gdańskiej klepsydry. Jednym słowem olali...

@jotko49: jak już powiesisz i zagazujesz wszystkich wrogów bez sądu, wyrzucisz obce firmy, wyrżniesz w pień dzieci i wnuków tych co byli w PZPR to zostaniemy Kuwejtem Europy i świata. To już było. Myślisz dokładnie kategoriami homosovietikusa a wydaje ci się że walczysz z bolszewizmem.

@Hamilton: Ok. PODDAJĘ się . Nie dorównam ci w konfabulacjach. I bez obawy, odpowiadając mi nie musisz się zastrzelić jak w progu akwarium na Pobrzeżu...
A tak przy okazji po pierwsze primo. Jeszcze żadnej pticy łba na pieńku nie obciąłem, żadnego szczura nie powiesiłem, wesz nie miałem więc i nie gazowałem, nawet żaby nie nadmuchałem, taki ze mnie tchórz... Ale nigdy nie mów nigdy, wiem, początki bywają trudne.

@jotko49: wiesz jaka jest różnica między nami ? Nie ma na świecie dwóch takich, którzy by się zgadzali w 100 %. To jest niemożliwe i jest to absolutnie normalne. Ja uważam, że jeśli nie zgadzam się z kimś w 50 to pozostaje aż 50 by móc wspólnie działać w naszym wspólnym interesie. Tobie wystarczy że ktoś ośmieli się mieć inny pogląd na Unię i go kuźwa zastrzelisz jak psa. To ty masz problem, nie ja.

@Hamilton: A więc w pozostałych 50% jest zgoda iż jeśli się ktoś, czyli ja, o prawicy zmilczywszy, mając inny pogląd choćby na Unie jesteś gotów dokonywać swoistej ekwilibrystyki co w naszym wieku nie zalecane, by było na odwyrtkę, lecz zgodnie z doktryna np, Neumana. Tak jak zakładałem, masz dobry wzrok lecz tylko na lewe oko. I na tym poprzestańmy bo jednak bywasz nader męczący.
Oczywiście te zastrzelenie potraktuję jako przenośnię. Z pzdr.

@jotko49: nie wieszam, nie strzelam i nie mam takiego zamiaru do tych z którymi mi nie po drodze ale to nie znaczy, że nie będę polemizował i nie zgadzał się z tym co mi się nie podoba. Złodzieje i s..syny są po jednej i po drugiej stronie polityki. Tak było, jest i pozostanie. Gdyby było inaczej nie było by to zapisane w dekalogu 4 tys lat przed PO, PIS, SLD, PSL i zwał jak zwał. A ty i milor dzi ...  wyświetl więcej

@jotko49: no ale ja jednak nie używam retoryki wieszania na gałęziach. Nie patrzę też w kategoriach prawica lewica. Po jednej i drugiej stronie są osły, miernoty, ludzie zdolni i oddani. Nikt tu nie ma monopolu. Co najwyżej lepszy dostęp do narzędzi propagandy za nasze pieniądze. Mnie drażnią jedynie skrajności polityczne z lewa i prawa, bo one są zawsze niebezpieczne.

@jotko49: podoba mi się stanowisko pani senator Lidii Staroń. Zagłosowała jak PIS ale to bardzo mądra i wyważona osoba. Taka reforma jest potrzebna ale jest przeprowadzana fatalnie w atmosferze wojny przez ludzi o dość wątpliwych kwalifikacjach. Jakoś nie mam zaufania do partyjnych aparatczyków bez względu na partię, którą reprezentują.

@Zdzisław Sadowski:
W roku 1981 Jurczyk mógł publicznie odciąć się od wieszania komunistów na lamach niecenzurowanych wydawnictw.
Nie zauważyłem żeby to zrobił.a czekałem..

  Hamilton,  17/01/2020

Jak tak paczam panie fon Zdziś to na ostatnie 25 artów tylko 4 by się prześlizgnęły do popularnych gdyby nie 'rodzina'.

Kiedy Marian Jurczyk wzywał w roku 1981 do wieszania komunistów, uznałem że jest SB-ckim prowokatorem.
Uważałem, że jego działalność polega na stworzeniu pretekstu do wprowadzenia stanu wojennego, o którym wiedziałem, że jest przygotowywany.
Nie zmieniłem zdania na temat Mariana Jurczyka obserwując jego działalność po roku 1981.

@Adam Jezierski: Daj w końcu do naprawy swego kompa bo znów się jąka, albo Altzhemer ci się przez noc pogłębił. Tak czy siak wróc do sprawdzonego "zioła" i zapisz się na wizytę. Znowu Koszta:-(

@Adam Jezierski: Marian Jurczyk, a znałem go osobiście, nie widział takiej potrzeby, bo nie wierzył, że ktoś mógłby uwierzyć w takie głupoty, takie pomówienia.

@Zdzisław Sadowski: łał a Marian Jurczyk wiedział, że się znacie osobiście ?

@Hamilton:
Adamowicz znał Jezierskiego.
Mógł Jurczyk być znajomym Sadowskiego.

@Zdzisław Sadowski:
W całej Polsce ludzie powtarzali: "Na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści." - i przypisywali autorstwo tego mema Marianowi Jurczykowi.

@Adam Jezierski: To najpopularniejsze, to "Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę". Pada też hasło, znane już z pierwszej Solidarności roku 1980 i przypisywane później Marianowi Jurczykowi: "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". "Przypisywane", to jeszcze nie rzeczywiste. Widzę, że masz ciągoty komunistyczne: Tęsknota za komuną?

@Zdzisław Sadowski:
Hasło "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". przypisywane było Jurczykowi nie "później", tylko natychmiast. W roku 1980.
Jurczyk od autorstwa tego hasła nie odciął się do 13 grudnia 1981 i nigdy później.
A miał ogromną ilość okazji i dostęp do mediów.

@Adam Jezierski: Rzuciwszy o 4tej w nocy zawartością pampersa, niczym Donek gdańszczanom Snikersa, co chwilę logujesz się łamago, kto kliknie potwierdzając iż też ekscytuje się koprofagią.

@jotko49: łeeee ...
Cienki wierszyk ....
Czasem Ci dużo fajniejsze wychodzą ...

@jotko49: A przy okazji aplauzów twych wiernych czytelników, oceniaj ich czyny w kontekście klików. U mnie oczekuj jedynie czerwonych, z uwagi na brak czasu dla żuli nawiedzonych.

@Koriolan: e tam. Też mi odkrycie. Dawajplama wróbel to już w XIII wieku przewidział, że tylko twoje wierszyki będą najlepsze, bo łuśficune durszlakiem.

@Andrzej Budzinski: cytuję "Husteczek nie mials? Wiediałem, że jesteś smarkacz".

Niezły z ciebie Edek z fabryki kredek. W dwóch krótkich zdaniach pierd*** 3 błędy. Kto cię wpuścił do tej akademii papieskiej ? Miałeś chyba najbardziej kanciastą główkę i okrągłą pupcię.

@Zdzisław Sadowski:
Autorstwo hasło "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". przypisywane było Jurczykowi w roku 1980.
Jurczyk od tego hasła nie odciął się do 13 grudnia 1981 i nigdy później.
A miał ogromną ilość okazji i dostęp do mediów.

A to zabili nam Ferdynanda - rzekła posługaczka do pana Szwejka.(...) Którego Ferdynanda? Ja znam dwóch: jeden jest posługaczem u drogisty Pruszy i przez pomyłkę wypił tam razu pewnego jakieś smarowidło na porost włosów, a potem znałem jeszcze Ferdynanda Kokoszkę, tego, co zbiera psie gówienka. Obu nie ma co żałować. ....
Hm...bandyta w dresie zamordował...bandytę w garniturze. Po prostu karma, czy jakoś tak.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska