Login lub e-mail Hasło   

Czy chciałbyś nagle odmłodnieć i wrócić do szkolnej klasy?

Nauczyciele ponoć odczuwają stres, ucząc zdalnie przez sieć internetową.
Wyświetlenia: 234 Zamieszczono 25 dni temu

Czytam w Gazecie Wyborczej tekst, że w czasie koronowirusa nauczyciele stresują się nauczając przez sieć. Niektórzy nuczyciele nie posiadają umiejętności obsługi komputera. Inni odczuwają podobno stres pourazowy, czyli traumę, prowadząc lekcje przez sieć.

https://wyborcza.pl/7,75398,25917395,6-tygodni-nauki-zdalnej-nauczyciele-sa-wypaleni-placze-ze.html#s=BoxOpImg6

Nie ma się czemu dziwić. Uczniowie nagrywają lekcje (łebskie te dzieciaki, nie nauczyli się tego w szkole, a wiedzą jak to robić). Czasem taki nauczyciel sam nagra i przejrzy prowadzoną przez siebie lekcję i pomyśli, że za taką kiepską wypowiedź ucznia, to postawiłby trójkę i to z litości. Wiem co piszę, ponieważ oglądam lekcje w TV. Na antenie, gdy oglądającymi będzie wiele osób i nie tylko uczniów, nauczyciel powinien przygotować taką lekcję dzień wcześniej, ale nie robią tego wszyscy i to widać. Czytają z ekranu i mają z tym trudności. Analizują powierzchownie to, co przeczytają z ekranu. Jak dzieci, które nie przygotowały się do lekcji. Pokazują coś banalnego i mówią nudnie, i monotonnie. Na lekcjach matematyki (lubię matematykę, ponieważ jest to nauka logiczna) nakazują wykorzystanie jakiegoś wzoru matematycznego (czasem już uproszczonego) bez wytłumaczenia dlaczego jest tak zbudowany i co on wylicza, i jak. Po prostu podstaw schematyczne dane i uzyskaj jakiś wynik. I masz zaliczenie, chociaż nie rozumiesz co liczysz i dlaczego tak. Tragedia i tyle.

Patrząc na te lekcje. Myślę sobie, że ci pokazani w działaniu na ekranie, to powinni być najlepsi nauczyciele i pomyślałem sobie, że nie chciałbym odmłodnieć i pójść na lekcje do takiej szkoły. To byłaby tragedia a nie powrót do młodości. A gdy pomyślę, że mogą być jeszcze gorsi nauczyciele, ci którzy prowadzą lekcje na co dzień w szkolnej klasie. Ręce opadają. A i też wiadomo już to, dlaczego dzieciaki mają traumy związane ze szkołą. To nie świątynia wiedzy, otwierająca umysły, pokazująca horyzonty, a fabryka wytwarzająca buble, przygotowane do dalszej obróbki.

Nauczyciele się skarżą, że w nauczaniu przez sieć za dużo pracują. A co powiedzieć o uczniach? Szczególnie wtedy, gdy mają takie lekcje nie przez sieć, a w klasach i nikt pracy ich nauczyciela nie ocenia? To dla uczniów tragedia. Ale tego nauczyciele nie zauważają.

Jeden z rodziców pisze pod artykułem: „Ten stres pourazowy to chyba lekka przesada i spore uogólnienie. W szkole mojego dziecięcia z zaangażowaniem lekcje prowadzi kilku nauczycieli (kilku!!!) Są to lekcje on line lub ciekawie przygotowane konspekty. Reszta po prostu wysyła tematy do przerobienia i zadania do wykonania. Jeden z nauczycieli nie robi nawet tego (od początku izolacji odezwał się 3 razy)”.

Byłem za strajkiem nauczycieli, chociaż nie entuzjastycznie. Dziś jestem przeciwko nim, miernotom, mordujących inteligencję, ciekawość i potencjał dzieci. Chciwych miernot, chcących większych pieniędzy dla siebie. A nic nie dających w zamian? Szkoła i nauczyciel przerabia program (po łebkach, bo często nie tłumaczy dlaczego tak jest /dziecko nie może zrozumieć tego, jak działa wzór i czemu to wzór/, często sami nauczyciele tego nie rozumieją, niestety, niestety, bo nie przygotowują się do lekcji. To widać w tych lekcjach w TV. Amatorszczyzna i robienie czegoś na łapu capu, bez planu i przygotowania, i jakoś wyjdzie. A tu nagrywają i oglądają to ludzie z wyższym wykształceniem, fachowcy od kształcenia, koledzy i koleżanki nauczyciele i niestety ich uczniowie.). A dziś szkoła krzyczy głośno, że nie wychowuje, bo to nie ich zadanie; to moją robić rodzice (a gdy oni tego nie robią, to ma u tych młodych ludzi, być jak jest?). To obrzydliwe. I to nauczanie, i ta filozofia przejawiana przez wielu pracowników oświaty.

Gdybym mógł cofnąć się w czasie, nagle odmłodnieć i wrócić do szkoły, to czuję, że nie byłby to sielski czas młodości, czas rozwijania umysłu, piękna młodość, a trauma, obcowanie z miernotami, czującymi się nauczycielami. Nie chciałbym odmłodnieć, by wrócić do takiej szkoły i musieć tam przebywać po siedem godzin dziennie. Rozumem dzieciaki, które mają traumę związaną, że szkołą. Rozumiem nawet ich stres. I rozumem ich beznadzieję, gdy oni wiedzą, że ich nauczyciele niczego wartościowego ich nie uczą. A będąc dorosłym rozumiem, że ich nauczyciele przerabiają program tak pięknie, jak robotnica przetwarza surowiec przesuwający się na taśmie. Ma być wszystko takie same, mierne, bo za to płacą i tyle wymagają.

Podobne artykuły


17
komentarze: 6 | wyświetlenia: 12125
12
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2809
32
komentarze: 37 | wyświetlenia: 8890
22
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1541
40
komentarze: 15 | wyświetlenia: 8190
30
komentarze: 6 | wyświetlenia: 16154
22
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1946
20
komentarze: 3 | wyświetlenia: 41618
20
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6101
19
komentarze: 11 | wyświetlenia: 4685
16
komentarze: 21 | wyświetlenia: 7391
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 866
12
komentarze: 16 | wyświetlenia: 14942
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Nie tylko nauczycielom nakłada się kaganiec na pysk i szablon na łeb. Innym grupom społecznym i zawodom z misją również. Fabryki szmelu i bylejakości. Wszystko ma być takie same. Są jednak ludzie, którzy krajają wieloryba od środka. Na przykład: ksiundz Natanek.

  Hamilton,  25 dni temu

@Wybrakowany skunks: generalnie ludzie dzielą się na nieuków i samouków. A szkoła jest tylko i wyłącznie podaniem ręki i czasem bywa drogowskazem. I jak to w życiu bywa jedni potrafią tę szansę wykorzystać a inni nie.

  Hamilton,  25 dni temu

@Wybrakowany skunks: dawno, dawno temu miałem przełożonego. Był zastępcą dyrektora szkoły. Absolwent kierunku inżynieria sanitarna. Zaocznie po 8 'katorżniczych' latach udupił tego magistra. I był jeszcze głupszy niż przedtem. Tym zastępcą został dzięki bieganiu i klaskaniu po wszystkich możliwych komitetach partii a potem biegał z gwoździami i krzyżami i przybijał w klasach własnoręcznie. Nie pomogło i go wypier***.

@Hamilton: Zgadza się. I nie tylko szkoła, religia na ten przykład także. Dlatego ja nie traktuję religii tudzież Kościoła katolickiego tylko negatywnie. Raczej in plus/ in minus. To religie i szkoła mnie ukształtowały i były moim życiowym "przedszkolem". Jednak nigdy nie pozwoliłem nałożyć sobie szablonu na głowę. Wszystko podważam i poddaję krytyce.

@Wybrakowany skunks: od dziecka jestem bardzo sceptyczny jeśli chodzi o religie i zdecydowanym antyklerykałem. Jest jednak przepaść między krytycznym podejściem a tępą nienawiścią do wszystkiego co z tym związane. Jako pacholę miałem katechetkę kretynkę ale jak miałem 20 lat chodziłem na religię, bo ten ksiądz był wspaniałym człowiekiem. Na spotkania z nim chodziło więcej młodych ludzi niż mogła p ...  wyświetl więcej

@Hamilton: Wiem wujek, że Tobie tłumaczyć nie muszę. Ale sam wiesz ile jest przeróżnych dętych i pustych jak bęben ateuszy, którym ktoś wyprał i skradł podstępnie mózg, i w to miejsce wstawił kawałek chabaniny. Ilu znasz ateistów myślących nie wojujących? Ilu jest wśród nich takich jak chociażby pan Zbysław Śmigielski? Tak, tak, niewielu. Czym się różnią od fanatyków religijnych? Czy potrafi który ...  wyświetl więcej

@Wybrakowany skunks: ‌Kościół jest organizacją z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ani gorszym ani lepszym od innych. Ma swoje wzloty i upadki ale kuźwa przetrwał bez armat, czołgów, dywizji a nawet partyzantki Macierewicza i wysoko yntelygentnych Leninów przez 2000 lat. I w tym sensie duch jaki on by nie był ułomny króluje nad tępą materią.

Kiedyś miałem zajęcia z takim panem docentem od pedagogiki. Wszyscy drzemali. Facet zawsze czytał ukradkiem z kartki tekst. A apogeum nastąpiło jak zaczął mówić jak wprowadzić elementy ciekawe do wykładu mówiąc to tak monotonnym głosem, że wiara zaczęła się śmiać na głos. Ten palant nawet tego nie zrozumiał i pytał z czego się śmiejemy. Na szczęście takich była zdecydowana mniejszość na mojej drodze do wiedzy Ten był wyjątkowym i niepowtarzalnym durniem.

@Hamilton: W pamięci pozostają ci najlepsi nauczyciele i ci najgorsi. Ci pierwsi dali nam coś dobrego i trochę nas ukształtowali, ci drudzy dawali zmarnowany czas, a często i stres, bo chcieli czuć się ważni, mądrzy, genialni.

@Janusz Nitkiewicz: te oceny zmieniają się z czasem. W szkole średniej miałem matematyka kata. Był powszechnie znienawidzony. Byli też bardzo lubiani. Potem z perspektywy czasu moja ocena się zmieniła. Ci niektórzy 'fajni' tak naprawdę niewiele mi dali. A "kata" doceniłem później kiedy 'łapałem' szybciej niż moi koledzy co było nie moją a jego zasługą.

@Hamilton: To u mnie tak nie było. Ten podział pozostał i ci kiepscy, nic nie dawali, co dałoby się wykorzystać w swoim życiu. Faktycznie niektórzy wymagali, czasem bardzo dużo, ale szanowało się ich i raczej lubiło. Może dlatego, że mieli oni jasne wymagania i oceniali uczciwie. I już wtedy myślało się, że są ok. A po czasie, to nawet doszło do świadomości, że byli mądrymi ludźmi. Natomiast ci na ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: nauczyciele są dokładnym odwzorowaniem społeczeństwa. A jacy mają być.? Skupiają w sobie wszystkie nasze zalety, wady, śmiesznostki, uprzedzenia. A relacja uczeń - nauczyciel nie zawsze jest idealna. U mnie wspomnienia pozytywne znacznie górują nad negatywnymi.

Też bym nie chciał wrócić do szkoły. Trochę lepiej było na studiach. Ponieważ studiowałem po strajkach 1980 roku było trochę ciekawiej. Mogłem też rozwijać swoje zainteresowania (informatykę). Na studia mógłbym wrócić, choć też było sporo wkuwania.

@Koriolan: Mi odpowiada obecny tryb nauczania jaki uprawiam przy muzyczce ... ;)
https://www.youtube.com/watch?(...)oQIoPDU

  Koriolan,  24 dni temu

@Koriolan: a ocena nauczycieli jest dost trafna w ogólności. Spotkałem kilku z zapałem i pasją ale było ich stosunkowo niewielu.
Słyszałem też, że są szkoły nastawione na uczenie. To jakaś szkoła w Anglia oraz szkoła Montessori. W tej ostatniej jest córka mojego znajomego. Niestety nawet w niej jest zwykłe nauczanie, choć założenia Montessori były zupełnie inne...
Cóż...
Taki ...  wyświetl więcej

  Koriolan,  24 dni temu

@pokrzywiony: no ja też bym raczej nie wrócił do lat szkolnych.. Chyba, że z dzisiejszą wiedzą :-)))

@Koriolan: o kurde Kori z VI do VII tak na oko 3 lata intensywnej pracy całego grona pedagogicznego z tej szkoły nastawionej na uczenie.

@Koriolan: Na studia też bym wrócił :). Też byli różni nauczyciele, ale niektórzy faktycznie dawali coś z siebie i nie traktowali uczniów jak materiał do obróbki. Uczyli myśleć i być sceptycznym. Chociaż każdy człowiek myśli, że myśli i nie musi się tego uczyć.

  Hamilton,  23 dni temu

@Koriolan: na twoim miejscu nawet z dzisiejszą twoja wiedzą powrót do podstawówki to ogromne ryzyko. Mamusia całą emeryturę musiałaby na gęsi wydać byś ukończył.

@Koriolan:
HAAHA, ty capie tłusty, nie stać cię żeby kupić książkę, to kradniesz z chomikuj, znajomi wiedzą ? Skazany niedługo będzie miało inny wydźwięk.
Wypieprzaj człowieku szukać prawnika, serio, dość, jak się skończy 'koronawirus' , wszystko leci na prokuraturę, tylko nie klepcie że was straszę, serio dość.
Razem.

Trochę się wyhuśta, to będziesz odpowiadał za wszystko razem, to się nauczysz.

  Koriolan,  23 dni temu

@Serpico: spokojnie heiterze...

  Serpico,  23 dni temu

@Koriolan:
Posrało cię na tłusty łeb heh, jestem spokojny.
Wszystko leci na policję, nara.
Najlepiej by było zrobić film ekranu, tyle tego jest..
Do widzenia, znaczy żegnam, nie ma mowy na patologie, nigdzie.
BAJ

Sranie w banie, złodzieju,
pa

p.s.
Się nauczysz na resztę życia, ja już tylko poczekam aż się wyhuśta z epidemią, a może nawet nie.
Zdecydowanie żegnam.

  Serpico,  23 dni temu

@Koriolan:
Potem powysyłam autorom na FB, nara, nara, nara.
Tym których wymieniłeś, a jak skończy się sprawa epidemii, a i to nie na pewno, wszystko razem ląduje na prokuraturze i nie wymyślaj że cię straszę, nie, ja cię informuje.

  Serpico,  23 dni temu

@Koriolan:
Tym których wymieniłeś, reszta leci na prokuraturę, to jest oferowanie wysyłki, pirackich książek publicznie, zdecydowanie koleżko wystarczy.
To był ostatni twój publiczny występ, słowo ci daję, że tego nie zostawię, aż do momentu w którym zostaniesz za wszystko razem osądzony.

To co autorzy zrobią ich sprawa, jaki ma stosunek Mróz, już przeczytałem.

Teraz

...  wyświetl więcej

  Serpico,  23 dni temu

@Koriolan:
"Anna M. odpowie przed sądem za naruszanie praw autorskich. Według prokuratury kobieta przez dwa dni udostępniała w popularnym portalu internetowym chomikuj.pl podręczniki do nauki języków. Z książek mogli korzystać za darmo inni użytkownicy. Przestępstwo zgłosił właściciel wydawnictwa, wyceniając swoje straty na ponad 30 tys. zł."
...  wyświetl więcej

@Koriolan: zgadza się Korciu - reasumując : im większy osioł i muł tym większa skłonność do nazywania innych hejterem, świnią, skurwielem, z ku**y synem., morderca, faszysta, złodziejem, hitlerkiem, bandytą itd, itp. Jak się zgadzasz kwiknij a jak nie to nie kwicz i idź już spać.

  Koriolan,  23 dni temu

@Janusz Nitkiewicz: cóż...
Ostatecznie to od narodzin aż do śmierci, sami odpowiadamy za swoje życie...

  Hamilton,  23 dni temu

@Koriolan: cóż...ty Korciu jesteś tak odpowiedzialny, że już jak skakałeś u taty w galotach z jajka na jajko to byłeś łuśficuny odpowiedzialnością albo odpowiedzialnie łusficuny. Tak jakoś. Dobrze, że tatuś był odpowiedzialny i nie trafił w prześcieradło.

Nihil novi sub sole.
Do szkoły chodziłem w latach 1958 -1969.
Nauczyciele byli bardzo różni. Był zwyczaj, że na lekcje przychodzili wizytatorzy z kuratorium. Z reguły gdy była wizytacja nauczyciel powtarzał lekcję, która już była. Klasa wydawała się mądra, zadawała dobre pytania, sami prymusi ...
Jeśli chodzi o matematykę, to mamy ABSOLUTNY BŁĄD SYSTEMOWY; >>> http://eiba.pl/1a

@Adam Jezierski: Tak, też tak to widzę, szczególnie w nauce matematyki (podstawą jest, zrozumieć to co się robi rozwiązując zadania i wtedy matematyka staje się logiczna). Nauczyciele faktycznie są różni, ale program i szkolenie nauczycieli raczej nie trafia w potrzeby uczniów. Mogliby dużo zyskać, a dużo tracą. Gdzieś czytałem, że nie ma już wizytacji na lekcjach.

@Janusz Nitkiewicz:
Takie lekcje przez internet to totalna wizytacja ...-:)))

@Adam Jezierski: Oczywiście, że tak i stąd pewnie stres u nauczycieli. Powinni lepiej przygotowywać się do takich lekcji. A te w TV powinny być świetne, by były przykładem dla nauczycieli i nauką dla tych uczniów, którzy mają miernych nauczycieli.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska