Login lub e-mail Hasło   

Duchy

Duchy od dawna wywoływały strach i przerażenie. Mimo to, że urządzamy „polowanie na duchy” wciąż zaprzeczamy, że one istnieją.
Wyświetlenia: 16.454 Zamieszczono 11/08/2006
Duchy są wśród nas czy tego chcemy czy też nie. Są wszędzie w windzie, pociągu a nawet w parku dosiadają się do nas bez skrępowania niewidzialne nie naruszając naszej prywatnej przestrzeni, Aby zrozumieć istotę istnienia duchów potrzeba tak niewiele choćby wyciągnąć dłoń, aby się z duchem przywitać. Niestety w obecnym świecie dla duchów nie miejsca, ponieważ wszędzie otacza nas wszechwładna technika. Mimo to duchy walczą o swoje miejsce w naszym świecie strasząc i pukając dają znaki. Znaki ich obecności.

Dychy od dawna wywoływały strach i przerażenie. Mimo to, że urządzamy „polowanie na duchy” wciąż zaprzeczamy, że one istnieją. Duchy zadomowiły się obok nas i można by powiedzieć że są na wyciągnięcie ręki to jednak wolimy ich nie dostrzegać. Obecnie żyjemy w dziwnym świecie. Z jednej strony wszechwładnej kosmicznej czasami technologii i żądzy pieniądza gdzie nie ma miejsca na duchy. Z drugiej jednak strony tkwimy jeszcze w pradawnych lękach i zabobonach. I nie ma, co tu zaprzeczać po prostu boimy się duchów. Boimy się, duchów, ale nikt nie chce się do tego przyznać. Nie raz, gdy zadawałem pytanie czy pani/pan wieży w duchy odpowiedzią była cisza i spuszczona głowa. Cóż zrobić każdy no może prawie każdy z nas, który by wyznał na głos, że wierzy w istnienie duchów zamknięty byłby z miejsca do „czubków” lub uznany za szaleńca, co byłoby równoznaczne z tym pierwszym. Wiara w duchy jest irracjonalna i dlatego też skrzętnie ukrywana. Gdybyśmy jednak wyznali, że w duchy wierzymy lub, co gorsza widzieliśmy ducha z miejsca odezwałyby się słowa krytyki pod naszym adresem, ale nie, dlatego że tak właśnie jest, lecz dlatego że nikt nie chciałby się przyznać, że sam w duchy wierzy. Okazuje się, że duchów boimy się od dziecka, lecz w miarę dorastania ogarnia nas większy strach. Strach przed ośmieszeniem. A wystarczyłoby takiego niedowiarka postawić chociażby na stacji metra w Warszawie i wyłączyć światło. Z miejsca zarejestrowalibyśmy u niego przyśpieszony puls, a szczęk zębów usłyszelibyśmy na końcu długiego tunelu. Mimo że wcześniej zaprzeczał w istnienie duchów po dziesięciu minutach „delikwent” taki błagałby, aby go wypuścić. Nawet księża, którzy z racji swojej profesji powinni wierzyć w duchy, zapytani o to jawnie tej wiary się wypierają. Zapraszam wszystkich do przeczytania aktorskiej książki pod wymownym tyłem „Polowanie na duchy” która została wydana przez Studio Astropsychologii.

Sam zadawałem sobie nieraz pytanie Czy niewiara w duchy jest racjonalna czy też nie? Dzisiaj mając już połowę swojego życia poza sobą mogę stwierdzić z całym przekonaniem, że niewiara w duchy jest całkowicie irracjonalna i zwykłym przejawem kołtuństwa, ciemnoty i zabobonu. Być może jest tak, że niewiara wynika wyłącznie ze strachu przed duchami i jest infantylnym zachowaniem wynikającym z prymitywnej wiary w to, że, jeśli będziemy udawali, że duchów nie ma to nam nie zagrożą. W tym momencie osoba czytająca ten tekst być może pomyśli, że autor po prostu chce udowodnić, że duchy istnieją lub conajmniej „sfiksował”. Niestety nie mam takiego zamiaru, a co gorsza odwróciwszy całą dotychczasową sytuację poprosiłbym wszystkich kwestionujących występowanie duchów, aby udowodnili, że ich nie ma. Czy macie, chociaż jakieś dowody wskazujące na nieobecność duchów w naszej przestrzeni? Jak dotąd ludzie tacy jak ja i mi podobni (mówią o nas, że jesteśmy nawiedzeni i jeśli mają na myśli nawidzeni przez duchy to się zgadzam) starają się udowodnić, że osobniki takie (mam na myśli oczywiście duchy) przebywają wśród nas. Nie bacząc przy tym, która jest godzina. Tak zwana godzina duchów dwunasta to tylko wymysł jakiegoś powieściopisarza lub osoby nieznającej tematu. Tak naprawdę o każdej porze dnia i nocy odwiedzają nas bez skrępowania. Specjalnie użyłem słowa odwiedzają a nie nawiedzają, ponieważ cześć z nich robi to z rozmysłem i nie może być tutaj mowy o nawiedzaniu. Dlatego też „polowanie na duchy” o jakiejś godzinie duchów lub wywoływanie duchów o dwunastej jest bezsensu. One są wszędzie jadą z nami pociągiem czy windą a nie jak to sądzą niektórzy, że ich domem to ciemne korytarze czy piwnice. Uważam też, że deklarowanie niewiary w duchy jest objawem poważnej patologii emocjonalnej i wywołanego tą patologią poważnego zaburzenia psychicznego. I nie uważam przy tym, że przesadziłem ani trochę w swoich wywodach, ponieważ według nowoczesnej psychologii jednostka mająca skłonności do uporczywego zaprzeczania faktom jest jednostką patologiczną i egoistyczną a co za tym idzie niebezpieczną dla otoczenia. Czyli jest groźniejsza od osoby, która wierzy w duchy. Posługując się dalej podobnymi wywodami można stwierdzić, że obecną dojrzałą formą radzenia sobie ze strachem przed duchami jest proces racjonalizacji mający pomóc przezwyciężyć ten strach. Odbywa się to dwutorowo. A mianowicie poprzez proces psychologicznego uznania duchów za przejawy nie zintegrowanych części naszej osobowości do zaakceptowania ich realności i obrania racjonalnej drogi postępowania wobec ducha. Obie te formy sprowadzają się do podjęcia psychologicznych działań mających wprowadzić dialog i harmonię w naszej wewnętrznej strukturze prowadzący do usunięcia irracjonalnego strachu. Zainteresowanych odsyłam do prac C.G. Junga. Inni psycholodzy twierdzą, że istnienie duchów związane jest z subiektywną projekcję naszego umysłu. I gdy im przyznamy rację to okaże się ze rzeczywiście żyjemy w jakimś „Matriksie” a wszystko, co wokoło widzimy jest projekcją przekazywaną do naszego mózgu. Dlaczego? - nie będę się spierał. Jeśli mózg może nam podsunąć obraz ducha i jak wiem z moich badań wzorzec takiej postaci jest dla każdego inny to czy jabłko, które spożywamy ze smakiem takim jabłkiem akurat jest. Może to jest też projekcja naszego mózgu. Ale my czujemy smak jabłka - ktoś wykrzyknie zły na moje wywody. Tak czujemy - spieszę z odpowiedzią, ale duchy przestawiają meble, tłuką, szklanki i potrafią rzucić człowiekiem o ścianę, bo takie przypadki również znam. Czy to również jest projekcja naszego umysłu? Być może zgodziłbym się z tą tezą, ale jakoś mi to wszystko nie trzyma się kupy. Bo dajmy na to ja sam oglądam w swojej głowie film pod tytułem „Nawiedzony przez ducha” to, dlaczego ten film potrafi mieć taką szeroką widownię. Nie od dzisiaj wiadomo że są liczni świadkowie, którzy również potwierdzają fakt, że coś widzieli i nawet dokładnie potrafią to coś opisać. Gdyby jednak ich oświadczenia nie zgadzały się z innymi uczestnikami tego zjawiska to mógłbym powiedzieć, że każdy z osobna był poddany swojej własnej projekcji. Ale właśnie tak nie jest. Gdybym był w tym momencie skłonny przyznać rację psychologom musiałbym również wysnuć tezę, że w takim właśnie momencie grupa osób obserwująca dane zjawisko była podłączona do jednego nadajnika. On to przekazywał równocześnie do wszystkich tych osób obraz wraz z plikiem dźwiękowym. Czyż nie jest to dziwne a zarazem absurdalne. Gdybyśmy doszli do wniosku, że jest to możliwe będziemy mieli do czynienia z jeszcze dziwniejszym zjawiskiem niż same duchy. To są grupowe halucynacje odezwie się ktoś z boku. Tak! Być może! Lecz jeżeli możemy mieć takie zbiorowe halucynacje to może nam się też tylko wydaje, że jesteśmy tu na tej ziemi i czytamy ten tekst. Proszę zauważyć, że im więcej takich pytań zadajemy to zaczynamy mieć więcej wątpliwości. Dlatego też powstał ten tekst, aby wątpliwości mieli też i inni nie tylko duchy które na nasz widok uciekają w popłochu.
Mirosław Mazur.


    Dopisek zespołu Antylicho.

Według Petera Bruggera, neurologa ze szpitala uniwersyteckiego w Zurychu, wynika, że widzenie duchów jest związane z procesami chemicznymi zachodzącymi w mózgu człowieka. Wyniki badań szwajcarskiego naukowca, opublikowane w końcu lipca 2002 roku przez czasopismo „New Scientist”, są jednoznaczne: to nie duchy, to dopamina!. Dopamina jest substancją pełniącą w mózgu funkcję przekaźnika. Ona to wywołuje halucynacje w tym też i widziane duchy twierdzi szwajcarski neurolog. No proszę sprawa duchów załatwiona raz na zawsze. Rzeczowo i naukowo. Niestety technika stworzona przez sceptyków dostarcza innych bardziej namacalnych dowodów. Oto w dobie aparatów cyfrowych coraz częściej dowiadujemy się, że co i róż pojawiają się różne duchy namacalne i co naistotniejsze bardziej widoczne. Na początku lutego 1999 roku w średniowiecznym zamku Leicester w Wielkiej Brytanii, cyfrowe kamery umieszczone w muzeum Bellgrave Hall zarejestrowały pięciosekundową sekwencję przemarszu dwóch duchów. Fakt sfilmowania zjaw potwierdził również swoim autorytetem dyrektor muzeum, Steward Warburton. W tym przypadku dopamina raczej odpada. I co wy na to? Jak zwykle czekamy na państwa listy po programie telefon……..Ups. To nie program telewizyjny „Niedowiary”. Oczywiście czekamy na państwa komentarze.




Mirosław Mazur

Artykuł Duchy zaczerpnięty z serwisu www.free-art.pl.

Podobne artykuły


53
komentarze: 50 | wyświetlenia: 31728
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22375
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 4664
24
komentarze: 15 | wyświetlenia: 10010
21
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1733
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7134
18
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6585
18
komentarze: 46 | wyświetlenia: 6792
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 10584
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 6246
5
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2923
26
komentarze: 18 | wyświetlenia: 6000
 
Autor
Dodał do zasobów: radoslaw
Artykuł
Dodatkowe informacje



Witam!
opowiem Wam moją historię, a więc:
Dziś byłam w <forcie Anioła> w Świnoujściu.
Ok.150lat temu Niemcy spuscili tam wiele bomb i dlatego wszyscy zgineli.
Gdy tam byłam, robiłam zdjęcia z telefonu sfotografowałam drzwi, przysięgam ze wokoło nich nic (zupełnie nic) niebyło. Gdy puźniej zobaczyłam te zdjęcie nauważyłam tam ducha (wyglądał jak jakieś rozlane mlek ...  wyświetl więcej

Cześć!Możesz przesłać meilem to zdjęcie?Ogladałem całą serię zdjęć z Wylatowa i parę dziwnych "śladów" na zdjęciach okazało się odbiciem błysku lampy-stety ,lub jak kto woli niestety .
Pozdrawiam-Alk

Hm, pozwolę sobie zacytować słowa autora artykułu:
„polowanie na duchy” o jakiejś godzinie duchów lub wywoływanie duchów o dwunastej jest bezsensu. One są wszędzie jadą z nami pociągiem czy windą a nie jak to sądzą niektórzy, że ich domem to ciemne korytarze czy piwnice"
Jak cudownie Pan to ujął Panie Mirosławie! To Prawda, Prawda, Prawda! Mój znajomy mi kiedyś opowiadał, że widział ...  wyświetl więcej

  mazur,  05/02/2008

Dziękuję i proszę bardzo. Fałszywych pojęć dotyczących duchów jest wiele, dlatego też tyle spekulacji na ich temat i niedomówień. Mimo wszystko pozostaną one tak długo jak długo będziemy zaprzeczali, że ich nie ma. Poznanie czegoś (jakiegoś zjawiska) zaczyna się od przyznania, że ono wystękuje a w tedy będzie można domniemanie zamienić na poznanie. Przystąpić będzie można do badań, które to ukarzą ...  wyświetl więcej

  Mat87,  15/02/2008

większych niedorzeczności chyba nie czytałem. Czy ktoś tego chce czy nie, duchy są wytworem naszego mózgu, powstającym wskutek zaburzeń pola magnetycznego w niektórych miejscach na Ziemi ( to tłumaczy występowanie tzw "miejsc nawiedzonych", wizji nie ma możliwości więc doznać w każdym miejscu na Ziemi jak to autor powyżej napisał). Niektóre osoby są szczególnie podatne na te zakłócenia pola, przez ...  wyświetl więcej

  mazur,  16/02/2008

A jednak przeczytałeś i to mnie cieszy. Fszak o to chodziło abyś przeczytał, ponieważ nie dane ci było jak domniemam odczuć tego, co przeczytałeś. A jeśli rzekniesz, że nie tak było to mogą być to przecie fałszywe odczucia występowania duchów na świecie. Na marsie nie byłem, ale możemy tam polecieć, jeśli wyrazisz na to ochotę. Powiesz, że to niedorzeczność - a przecież to bardzo proste. Zaserwuje ...  wyświetl więcej

  Mat87,  17/02/2008

Eh zaczynasz kombinować, bo nie masz sensownej moim zdaniem odpowiedzi na moje argumenty. Skoro jako osoba domniemam inteligentna kierujesz się rzeczowymi faktami, a nie niepotwierdzonymi domysłami, to przyjmij do wiadomości to, co naukowcy zbadali i potwierdzili doświadczalnie. A argumenty, które przytoczyłem takie właśnie są. Dla nauki o ile wiem pojęcie duch nie istnieje. Piszesz, że nie dane m ...  wyświetl więcej

  mazur,  17/02/2008

Argumenty przez ciebie użyte już dawno są przeżyte. Rzucasz się tutaj jak duchy niewyżyte. Jaka jest różnica między nami? Niektórzy na świat nie patrzą oczami. Lecz w skrytości serca przyznam Ci rację, bo dziś z duchem będę jadł kolację.

  Mat87,  17/02/2008

ale z Ciebie poeta..tak naprawdę udało Ci się, bo nie mam co odpisać ;D życzę powodzenia. Aha, tylko nie mów mi, że patrzysz sercem;)

Mateusz Mrozek jakie argumenty?
większych niedorzeczności chyba nie czytałem – twoim zdaniem to argument?
Albo to? - Czy ktoś tego chce czy nie, duchy są wytworem naszego mózgu
Niektóre osoby są szczególnie podatne na te zakłócenia pola, przez co ich mózg wytwarza fałszywe obrazy i..widzą duchy – czyżby co najmniej połowa (w większości nie przyznajemy się że takie zjawisko wid ...  wyświetl więcej

  Mat87,  29/03/2008

katatonia co do Twojego wcześniejszego jeszcze postu dopiero zauważyłem i dopisuje: nie uważam aby byli chorzy psychicznie, a jedynie doznawali złudzenia.
z tym czy czegoś nie ma bo tego nie widać jest różnie. Duchy moim zdaniem nie istnieją fizycznie, są jedynie iluzją, o to chodzi.

A komenta może napisać każdy tak jak i artykuł. Te dwie formy wypowiedzi różnią się tylko długością

...  wyświetl więcej

„…Sztuka aby pisać sensownie, zarówno artykuły jak i komentarze;D” - trafiłeś w sedno SENSOWNIE!
Mateuszu w dalszym ciągu obstaje za tym byś wpisał w google argument.

  Mat87,  30/03/2008
  jacenty,  30/03/2008

Tak jest. Ha ha. Aby używać samego tylko słownictwa nie mówiąc już o jego znaczeniu lepiej jest najpierw zastosować się do sugestii "katatoni" Super riposta w zamian za to w twoim artykule K999 dodam parę punków.

Dzięki Jacenty ☺

Mateusz ty chyba sam siebie nie rozumiesz.
W swoich komentach nie powołujesz się na nic konkretnego za to wyrażasz swoje zdanie dość obcesowo – „ …większych niedorzeczności chyba nie czytałem…”
Stwierdzenie widziałem, czytałem i tp.: to pogłoski a nie argumenty.

Jest coś takiego jak duchy jeżeli tak nie myślisz to nie wierzysz w boga przecierz bóg jest duchem

A przydałoby sie bardziej patrzeć sercem, tj. włączać częściej własną intuicję. Na temat roli intuicji i tego, że jest niedoceniana, mówił sporo sam Einstein. Świat 5-ciu zmysłów jest zbyt ubogi.

I co do serca jeszcze... Mateuszu, może nie wiesz, ale serce nie jest tylko i wyłącznie pompą przetłaczającą krew. Serce dysponuje własnym "mózgiem" - potężną siecią neuronów, którymi sygnały są p

...  wyświetl więcej

  racjonalista  (www),  05/03/2008

oj lubi i uczy wszystkich - małych i dużych. Racjonalistów też :)

Januszu strzał w 10 ☺
W skutek tego lekarze leczą np.: „nogę od stołu” a nie nasz organizm.
Ja składam się z części materialnej (ciała) i niematerialnej (tej niewidocznej a czującej).
Oczywiście Mateusz ma tylko materialną, czyli nie myśli i nie czuje :P

  Mat87,  29/03/2008

tak ja nie myślę i nie czuję ;D po prostu niektóre rzeczy wydają mi się absurdalne i nic na to nie poradzę;/

Dobrze to ująłeś - niektóre rzeczy wydają mi się absurdalne i nic na to nie poradzę;/ - to Twoje zdanie i masz do niego prawo, ale nie możesz z tego zrobić argumentu.
Dlaczego nie? – wpisz w google „argument”.

miłego dzionka wszystkim ☺

  Mat87,  29/03/2008

nie mogę z tego zrobić argumentu, dlatego posłużyłem się jako argumentem wynikami badań naukowców;)
Ten świat ogólnie jest pokręcony, to co odbierają nasze zmysły to tylko jeden wymiar rzeczywistości. A wystarczy nieco zmienić nasilenie któregoś ze zmysłów i rzeczywistość się zmienia. I jak tu wierzyć czemukolwiek?;)

Kiedyś naukowcy mówili tak dziś mówią inaczej na ten sam temat.
Tak jak zmieniają się czasy i technika się zmienia.
To, co wczoraj było czarne jutro naukowcy nazwać mogą białe, tyle ile jest ludzi tyle teorii.
Kopernika uważano za szaleńca. I co? (zresztą nie tylko jego).
A co do duchów są też prowadzone badania naukowe, które nie zaprzeczają ich istnienia (niestety źró ...  wyświetl więcej

  Mat87,  30/03/2008

Kopernik to osobny temat, też dość kontrowersyjny;) społeczeństwo co tu ukrywać, powiem wulgarnie-było wtedy ciemne, skoro nawet wzrost danej osoby zdecydowanie wyższy od reszty społeczności był uznawany za oznakę mocy nieczystych, wampira itp. co kończyło się przebiciem czaszki, połamaniem biedaka i zakopaniem zwłok bez ceremonii pogrzebowych. Wszystko nakręcał dodatkowo Kościół katolicki, który ...  wyświetl więcej

  ziemianin  (www),  30/03/2008

Nauka nie potwierdza istnienia duchów, ale obecnie również stanowczo nie zaprzecza, że ich nie ma. Tym bardziej, gdy zauważono, że jeśli mamy do czynienia z cząstką to występuje również antycząstka. Badania nad komunikacją tak zwaną transkomunikacją są prowadzone w dalszym ciągu w różnych krajach przez naukowców z doktoratami i takimi innymi tytułami naukowymi. Wystarczy przejrzeć opracowania nauk ...  wyświetl więcej

  Mat87,  30/03/2008

dziś o zgrozo przeczytałem wypowiedzi pewnego człowieka, które dały mi do myślenia;):
(...)Przypominam sobie rozmowę z pewnym intelektualistą, który nie wierzy w istnienie ani Boga, ani szatana-o duszy, intuicji czy prawach kosmicznych nie wspominając. Wszystko, co nie znajdowało potwierdzenia w nauce, było dla niego bełkotem, wytworem wyobraźni.
Kiedy zapytałem, czy kocha żonę, potw ...  wyświetl więcej

Po przeczytaniu wszystkich Twoich komentarzy nie znalazłam uzasadnienia, dlaczego w ogóle tu wszedłeś.
Skoro masz wyrobione zdanie na temat duchów to, w jakim celu tyle komentarzy tu umieściłeś, które i tak nic nowego nie wnoszą do danego tematu.
A przekonywanie na siłę kogokolwiek najczęściej ma skutek odwrotny.

pozdrawiam

  Mat87,  30/03/2008

Twoje wniosły tyle samo, bo ani moje ani Twoje nie dały ostatecznej i prawdziwej odpowiedzi na pytanie, czym są duchy :|
Pozdro

A myślałeś, że ten długo trwający spór jesteś wstanie rozstrzygnąć?
Kiedy nawet „mądre” głowy sobie z tym nie bardzo radzą?

PS
Widzę, że musisz mieć ostatnie słowo, czy to nie zakrawa na zadufanie w sobie?

  Mat87,  31/03/2008

Witam,

Wiem ze minelo troche (nawet bardzo troche) czasu od Waszej dyskusji, ale dopiero natknalem sie na nia. Powiedz mi Mateuszu, czy wywolywanie duchow to tez efekt naszej wyobrazni, czy tez moze mikrofale z kuchenki mikrofalowej, a co powiesz na fakt, ktory mial miejsce kilka lat temu i przydarzyl sie mojej, juz niestety bylej narzeczonej, ktora wspolnie z kilkoma kolezankami wywolaly

...  wyświetl więcej

  Mat87,  14/01/2009

fale mikrofalowe to była odpowiedz na zaserwowaną projekcję bezpośrednio do mózgu.

Wracając do Twojego postu:), nie mogę Ci powiedzieć czy to co opisałeś jest prawdą czy fałszem, mogę Ci tylko UWIERZYĆ (założyć, że to co powiedziałeś jest prawdą choć nigdy się o tym nie dowiem).
Mogę Ci także przytoczyć kilka faktów, lekko kontrujących Twoją relację. Nie zmienią one opinii żadnej ze

...  wyświetl więcej

Do marcina 71 Dusza samobojcy zostaje zawieszona miedzy 3 - 4 wymiarem do czasu az uplynie przewidziany zywot na ziemi. Po tym czasie wraca na swoje miejsce.Pozdrawiam. Pilus

  Mat87,  14/01/2009

Ciekawi mnie, gdzie znalazłeś taką informację. Masz jakieś wiarygodne źródło, bo na razie to pustosłowie..

Duchy to prawdziwe zjawisko kiedyś nawet widziełem koło mojego łóżka ducha mojego pradziedka trwało to jakieś 8 sekund a potem usłyszałem głos który brzmi ;choć do mnie

Duchów jako bytów zmarłych - nie ma.

to ciekawe jak niektorzy wyjasnia to co przydarzylo mi sie 4 razy (w roznych miejscach i roznych porachdnia)doznalam obecnosci nazwijmy to zjawisko "ducha"dlugo o tym pisac wiec tylko opowiem o mojej corce ktora urodzila sie w 8 rocznice smierci mojej babci z ktora nie bylam za bardzo zwiazana uczuciowo.zadziwiajace ze jest do niej bardzo podobna i nawet zachowanie ma takie jak ona.otoz moja corke ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska