Login lub e-mail Hasło   

Ogień... czyli bardzo dużo o nim

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://members.lycos.co.uk/serdel/articl(...)at_id=2
Ogień od wieków towarzyszy ludziom. Niby takie nic, ale zanim ludzie wpadli na to, żeby potrzeć 2 krzemienie od siebie minęło wiele lat.
Wyświetlenia: 32.667 Zamieszczono 20/05/2006
Ogień od wieków towarzyszy ludziom. Niby takie nic, ale zanim ludzie wpadli na to, żeby potrzeć 2 krzemienie od siebie minęło wiele lat. Dzięki niemu możemy zrobić wiele rzeczy (przygotować posiłek, wysuszyć ubrania, wezwać pomoc, oświetlić obozowisko), a także znacznie polepsza psychikę grupy, czy danej jednostki, warto zatem wiedzieć, jak go rozpalić, utrzymać i przenosić. Z ognia płyną prawie same plusy, lecz są także i minusy, ale wywnioskujecie je po przeczytaniu całego artykułu.

Skąd go wziąć?

Więc, jak wiadomo jest wiele sposobów uzyskania ognia. Najbardziej prymitywnym i jednym z trudniejszych jest tarcie miękkiego drewna o twarde.
Następnym sposobem, choć niewiele łatwiejszym, jest łuk. Nie będziemy nim oczywiście strzelać. Chodzi o to, aby zrobić małe wgłębienie w kawałku miękkiego drewna (1), wokół niego położyć hubkę, lub inną rozpałkę stałą. Następnie kawałek sznurka przywiązać do 2 końców patyka tak, aby go lekko wygiąć (2). Potem należy owinąć sznurkiem kawałek kija (3) i włożyć go w zrobione wgłębienie, a następnie należy wprowadzić łuk w ruch (4). Gdy w rowku zrobi się odpowiednia temperatura, powinien pojawić się dym przy rozpałce, wtedy najlepiej nie przestając kręcić, dmuchać, aż do uzyskania ognia. Wiem, wiem, że łatwiej powiedzieć niż wykonać, więc przejdźmy do bardziej nowoczesnych sposobów.




Aby szybciej otrzymać ogień lub chociaż iskry, powinniśmy używać odpowiednich ‘przyrządów’, takich jak:

-zapałki- taki kawałek drewienka z odpowiednią porcją siarki, często w komplecie z draską. Takie zwykłe w kartoniku, z kiosku, na nic się zdają na jakiś wypad w teren. Każdy ich kontakt z wodą skutkuje automatycznym unieszkodliwieniem zapałek. Wtedy można już je tylko wysuszyć, co nie jest wcale takie łatwe.

-zapałki sztormowe- zbudowane podobnie do poprzedniczek, lecz mają większa ilość siarki. Teoretycznie na nic się zdadzą w terenie bez odpowiedniego przygotowania. Czasami można dostać je posmarowane woskiem, co uodpornia je na działanie wody, lecz przyda się dodatkowo dobry pojemniczek (np. chociażby po filmie fotograficznym). Jeśli tak zabezpieczymy nawet zwykłe zapałki, również zdadzą swój egzamin, lecz sztormówki, są o wiele lepsze, ponieważ nawet silny wiatr nie zgasi ich płomienia.

-zapalniczka gazowa- plastikowy pojemniczek wypełniony gazem z guziczkiem i kamieniem. Niby prosty mechanizm, a dobrze zdaje się w terenie. Potrafi dłużej utrzymać ogień od zapałek, więc jest lepsza.

-zapalniczka benzynowa- odmiana zapalniczki, która składa się z często metalowego pojemniczka wypełnionego watą nasączoną benzyną, u góry posiada knot, który zapala się od kamienia. Niby budowa bardziej skomplikowana, ale nie jest dużo lepsza od zwykłej zapalniczki. Benzyna często się ulatnia, poza tym jej ceny nie są niskie. Chcąc używać jej przez kilka dni często nie zdaje egzaminu, ponieważ trzeba przy sobie nosić kanisterek, co nie jest wygodne.

-krzesiwo magnezowe- odporne na wodę, bardzo dobry sposób na ogień (jeśli jest sucho, bo jeśli nie, to nie za bardzo nam się uda. Daje bardzo dużo iskier. Cena- około 25zł i to chyba jedyna wada.

-soczewka- bardzo długa żywotność, lecz dużą wadą jest, to że można jej używać jej tylko w nocy. Warto ją posiadać, ponieważ w słoneczną pogodę, gdy skończą nam się zapałki, może nam bardzo pomóc.

Przygotowywanie miejsca na ognisko.

Gdy znamy już te ‘urządzenia’ i umiemy się nimi posługiwać, przejdźmy do następnego etapu: przygotowywanie miejsca na ognisko. Jest to bardzo ważna rzecz, ponieważ może uratować całe obozowisko przed pożarem, nie wspominając o pożarze lasu. Miejsce na ognisko powinno być osłonięte od wiatru. Należy wykopać mały dołek i obłożyć go kamieniami (nie mogą być z rzeki lub jeziora, chodzi o to, że zawarta w nich woda w skutek wysokiej temperatury powiększa się i potrafi skutecznie rozwalić kamień, co jest niebezpieczne. Ognisko należy palić na piasku, lub platformie zbudowanej z grubych żerdzi i kamieni w przypadku śniegu, lub np. torfu pod ogniskiem. Nie wolno go palić pod drzewami.

Jakim drewnem palić?

Warto dowiedzieć się jakie rodzaje drewna do jakich celów najlepiej używać. Zatem czym mamy palić?

- Sosna - tych drzew jest w polskich lasach najwięcej (około 70%), pali się dobrze i wolno, jeśli włożymy do ogniska duże polana, zwęglą się z wierzchu i zgasną, więc lepiej używać średniej grubości gałęzie. Igliwie tych drzew świetnie nadaje się na rozpałkę.

- Brzoza - pali się dobrze, daje dużo światła, po spaleniu zostaje tylko troszkę popiołu, jej kora bardzo dobrze nadaje się na rozpałkę, pali się nawet gdy jest mokra. Małe gałązki brzozowe są pomocne w uzyskaniu dużego ognia.

- Świerk - pali się szybko i prawie wcale nie pozostawia popiołu, suche igliwie jest dobre na rozpałkę.

- Dąb - drewno dobre do gotowania, daje dużo żaru, a przez to, że jest twarde pali się długo.

- Buk - jest to kolejne twarde drewno, zastosowanie podobne do drewna dębowego, strzela wysoko iskrami i pali się nawet gdy jest mokre.

Poza tym do palenia możemy też używać trawy związanej w duże kępki, suchego torfu, wyschnięte odchody zwierząt, tłuszcz zwierzęcy, węgiel.

Rodzaje stosów ogniskowych

Kiedy już wiemy jakim drewnem palić ognisko i gdy mamy już je zebrane, możemy zabrać się do układania ogniska. Do rozpalenia ogniska potrzebne nam będą: materiał do rozpałki wstępnej (np. kora brzozy, hubka, puch i suche główki ostów, wióry z drewna, siano, sucha trawa, ptasi puch, papier), rozpałka właściwa (małe gałązki, szyszki, gruby karton, itp.) oraz paliwo, czyli po prostu drewno (mokre robi dużo dumy odganiającego owady, lecz na początek najlepsze jest suche drewno. Ognisko nie powinno być tylko kupą gałęzi upchanych w jednym miejscu, lecz warto poznać kilka rodzajów stosów ogniskowych:

- Bezpieczne ognisko nocne- ognisko, które bez niepotrzebnego można rozpalić na noc i położyć się przy nim spać, charakteryzuje się dwoma kłodami położonymi w poprzek innym, dzięki czemu reszta nie stocz się na śpiącego. Warto też ustawić przy ognisku ścianę odbijającą ciepło, ale o tym dokładniej troszkę później.


- Ognisko długotrwałe - są dwie wersje tego ogniska. Jedna polega na wykopaniu podłużnego rowku i rozpaleniu w nim ogniska, druga na ustawieniu dwóch grubych żerdzi równolegle do siebie, zapewnia to ochronę przed dużym wiatrem, dla lepszego dopływu powietrza można zastosować jeszcze dwa mniejsze patyki i ustawić je jako ‘stojaki’ dla dwóch żerdzi. Tego rodzaju stosu można używać do gotowania.


- Ognisko ‘T’ - ognisko używane do gotowania, ogień rozpala się w górnej części rowu (1), a żar pobiera się do dolnej części dołka (2).


- Ognisko ‘wigwam’ - jest to chyba najczęściej rozpalany stos ogniskowy. Ma dużo zastosowań. Można na nim gotować (trzeba zbudować stojak na garnek), można dobrze się ogrzać, można też go używać do sygnalizacji (daje dużo światła). Jedną wadą jest to, że pobiera dużo opału.


- Ognisko ‘gwiazda’ – Przy tym ognisku nie ogrzejemy się za bardzo, ani też nie jest dobre do sygnalizacji. Jest jednak bardzo przydatne kiedy mamy mało opału, lub kiedy potrzebny nam jest mały ogień. W miarę wypalania się patyków, podsuwamy je bliżej środka gwiazdy. Do tego stosu najlepiej stosować drewno twarde.


- Ognisko ‘dziurka od klucza’ – ma zastosowanie takie same jak ognisko ‘T’, lecz jest lepsze w przypadku dużego wiatru, ma też podobne zalety jak ognisko długotrwałe.


- Ognisko ‘studnia’ – stos daje dużo ciepła i światła, dobre do gotowania i sygnalizacji.


- Ognisko ‘piramida’ – takie ognisko z pewnością może palić się bardzo długo, można je wykorzystać jako całonocne ognisko. Ma budowę podobną do ogniska ‘studnia’, lecz jest zbudowane z pełnych warstw drewna.


Przenoszenie ognia

Czasami przydaje się wiedza jak przenosić ogień, więc opisuję dwa sposoby:

- sposób 1 - należy rozżarzone węgle otoczyć np. hubką lub suchą trawą, a następnie obwinąć wilgotną trawą i liści do metalowego pudełka z dziurkami do przepływu powietrza,

- sposób 2 – należy zrobić z kory rurkę i związać ją w kilku miejscach, następnie włożyć do środka trochę suchej rozpałki, a następnie wsypać do środka rozżarzone węgle, należy uważać, aby rozpałka nie paliła się, lecz jeśli tak się stanie należy zasłonić jeden z końców rurki.

Ekrany odbijające ciepło.

Czasami, jesteśmy zmuszeni do spania przy ognisku, aby było nam cieplej warto zrobić ekran odbijający ciepło. Może nim być duży głaz, wtedy kładziesz się pomiędzy nim a ogniskiem, ekran można też zbudować samemu. Wystarczy wbić 2 polana w odległości ok. 1,5 – 2 m od siebie, lekko pochylone, potem wbić następne dwa, wuż obok każdego z nich, aby stykały się wierzchołkami, lub po prostu nachodziły na siebie, potem wystarczy ułożyć na sobie kilka żerdzi opartych o 2 wbite w ziemię polana. Wiem, że wytłumaczyć to jest trudno, więc możecie zobaczyć to na rysunku przedstawiającym bezpieczne ognisko nocne.


Uwaga! Ogniska nie wolno palić bliżej niż 200m od ściany lasu, jeśli nie będziemy się do tego stosować leśniczy może nam dać mandat.

Podobne artykuły


13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 925
12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 946
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 430
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 589
11
komentarze: 7 | wyświetlenia: 788
10
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1198
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 451
9
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1255
9
komentarze: 26 | wyświetlenia: 376
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 803
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 190
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 460
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 204
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 761
7
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1256
 
Autor
Dodał do zasobów: Mariusz Żurawek
Artykuł
Dodatkowe informacje



  pietrzyk,  31/08/2007

NIc nadzwyczajnego. To samo można przeczytać w pierwszej lepszej książcse o survivalu. Nic nowego.......

Gratuluję, ten artykuł został wyróżniony i znajduje się na liście grupy "Najlepsze z najlepszych" ( http://www.eioba.pl/g9/najleps(...)epszych ).

  lowca,  29/09/2007

artykuł ciekawy. Ale nazywanie survivalem ognia uzyskanego za pomocą zapałki czy zapałki sztormowej, nie wspominając o zapalniczkach zakrawa na kpinę :) ... ale pewnie się czepiam.

  mazur,  02/02/2008

No cóż Survival - sztuka przetrwania być może u niektórych również oznaczać sztukę posługiwania się siekierą i młotkiem. A tak - dobry artykuł.

  oldml,  01/02/2008

Ludzie zdefiniowali nawet ogniska :))

Fajne opisy i na pewno się przydadzą.

  beercik,  09/02/2008

Hmm, dopiero ostatnio dokopalem sie do swojego artykułu. Cieszę się, że zyskał popularność. Myślałem, że zginął w czeluściach naszej staaaarej stronki 'suvivalowo' - harcerskiej. Napisałem go jak mialem 13 lat, więc przepraszam teraz za wszystkie błędy językowe ;)

Kiedyś Cię informowałem, że go tutaj opublikuję.

  Mat87,  16/02/2008

niezłe kompendium wiedzy o rozpalaniu ogniska ;D artykuł przyda się głównie harcerzom, i temu podobnym;)

Płonie ognisko i szumią drzewa... la la la la

Była taka piosenka, a i owszem ;).

Nie ukrywam, że jestem zawiedziony, chociaż treść jest ważna i ciekawa. Ale... wystarczy wziąć książkę o survivalu i przepisać. Prawda?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska