Login lub e-mail Hasło   

Czy świadomie wybieramy partnera?

Czy jest jakaś teoria, która tłumaczyłaby, dlaczego w jednej osobie się zakochujemy, a inna niejako z góry “odpada”? Jest – nawet kilka naukowych opinii na ten temat.
Wyświetlenia: 23.440 Zamieszczono 14/09/2006

Czy jest jakaś teoria, która tłumaczyłaby, dlaczego w jednej osobie się zakochujemy, a inna niejako z góry “odpada”?

Jest – nawet kilka naukowych opinii na ten temat.

1. Teoria biologiczna.

Zgodnie z tą teorią, wybieramy partnera, który zwiększałby szansę przetrwania gatunku.

I tak, mężczyzna wybiera kobietę, która jest: ładna, młoda, ma gładką skórę, lśniące włosy, czerwone usta, różowe policzki i błyszczące oczy.

Natomiast kobieta będzie szukała mężczyzny, który będzie umiał zgromadzić dobra materialne (pożywienie, pieniądze). Wybierze mężczyznę, który będzie w jakimś sensie górował nad pozostałymi.

Teoria ta nie bierze jednak pod uwagę innych ważnych aspektów naszego życia.

Trochę degraduje naszą rolę do biologicznego przetrwania, prawda? :-)

Myślę, że dobrze uzupełnia ją tzw. teoria wymiany.

2. Teoria wymiany (zwana także teorią równości)

Wybieramy partnerów równych sobie.

Jeśli kobieta lub mężczyzna mają pewne braki, wynikające z teorii biologicznej (np. w urodzie, czy w statusie społecznym) – będziemy szukać przyszłego partnera z cechami, które zrównoważą te braki. I tak, jeśli kobieta nie do końca podoba się mężczyźnie pod względem fizycznym, ale np. ma duże poczucie humoru, jest ciepła i sympatyczna – może zostać wybrana na życiową partnerkę, pomimo “niedomagań” w wyglądzie zewnętrznym.

Tak samo mężczyzna – jeśli nie będzie „rekinem biznesu”, ale za to będzie uprzejmy, inteligentny, miły – wypełni tymi cechami lukę w statusie społecznym i może być zaakceptowany przez partnerkę.

3. Teoria persony.

Mówi, że w wyborze partnera ważne jest, jak druga osoba zwiększa nasze własne poczucie wartości. Jeśli przy danej osobie czujemy się wartościowi, bardziej docenieni, lepsi – bardzo prawdopodobne, że wybierzemy kogoś takiego na życiowego partnera.

Myślę, że trzy powyższe teorie dość dobrze się uzupełniają.

Jednak istnieje jeszcze inny pogląd na problem dobierania się partnerów. Przeczytaj o IMAGO!

4. Imago.

Opiera się na budowie i funkcjonowaniu mózgu. Aby lepiej zrozumieć na czym polega - omówię najpierw krótko budowę mózgu, jaką zaprezentował Paul D. McLean. Podzielił on mózg na 3 koncentryczne warstwy:

1) pień mózgu (tzw. stary mózg)

Jest to warstwa mózgu ewolucyjnie najstarsza (występuje już u gadów). Odpowiada za reprodukcję, instynkt samozachowawczy, krążenie krwi, oddychanie, skurcze mięśni w odpowiedzi na bodźce zewnętrzne.

2) układ limbiczny - jego funkcją jest generowanie intensywnych emocji.

3) kora mózgowa – najbardziej rozwinięta część mózgu człowieka. (tzw. nowy mózg)

Jest to świadoma część mózgu. Odpowiada za myślenie, reagowanie, nasze obserwacje, plany, przewidywania, pomysły, porządkowanie informacji, analizowanie różnych sytuacji.

Główne zadanie starego mózgu (naszej nieświadomości) to zapewnienie nam przetrwania. Jest on niemal cały czas w gotowości i “troszczy się” o nasze bezpieczeństwo.

Jednak informacje o zewnętrznym świecie czerpie on z obrazów, myśli i symboli wytworzonych przez nowy (świadomy) umysł. Dzieła więc zupełnie inaczej niż nowy mózg, który bezpośrednio styka się ze światem zewnętrznym.

Żeby zobrazować różnicę w funkcjonowaniu obu części mózgu posłużę się przykładem.

Spotykając ciocię Elę, kuzyna Adama i wujka Janka - nasz nowy mózg bez trudu ich rozpozna. Natomiast stary mózg odpowiadając głównie za bezpieczeństwo i reprodukcję określi jedynie, czy dana osoba jest kimś:

- o kogo trzeba się troszczyć,
- kto może troszczyć się o nas,
- z kim można uprawiać seks,
- od kogo trzeba uciekać,
- komu trzeba się poddać,
- kogo trzeba zaatakować.

Nie zajmuje się więc odróżnieniem matki od ciotki, kuzyna od sąsiada. Tym już zajmuje się świadomy (nowy) mózg.

Jeszcze jedną ważną cechą nieświadomego umysłu jest brak poczucia czasu. Teraźniejszość i przeszłość zlewają się. W zasadzie dla starego mózgu istnieje tylko teraźniejszość.

Mając taki mini szkic obrazujący różnicę w funkcjonowaniu starego i nowego mózgu - spróbujmy teraz określić, jaki to ma wpływ na wybór partnera.

Nasz stary mózg nie odróżnia przeszłości od teraźniejszości i ma jedynie mgliste pojęcie o świecie zewnętrznym. A jednocześnie odpowiada głównie za bezpieczeństwo i reprodukcję.

***

Gdy więc wybieramy partnera (zakochujemy się) - w dużej mierze nasz stary mózg ODTWARZA OTOCZENIE Z DZIECIŃSTWA! (czego raczej nie jesteśmy świadomi przy zakochaniu).

Okazuje się, że poszukujemy osoby, której dominujące cechy charakteru są podobne do cech osób, które nas wychowały. To, co spotkało nas w dzieciństwie - jest znane staremu mózgowi, a w związku z tym, że dla niego nie istnieje przeszłość – traktuje nasze dzieciństwo jak matrycę, do której się odwołuje.

Czyli niejako pomylił naszego partnera z rodzicem :-)

I nie zrobił nam tego na złość ;-)

Kierował się potrzebą uleczenia krzywd i urazów, jakie doznaliśmy w dzieciństwie!

Jako dorośli i świadomi ludzie - mamy możliwość wspólnie z partnerem wynagrodzić sobie niedobory z dzieciństwa.

Mówiąc o urazach i krzywdach nie mam na myśli jakichś ciężkich, traumatycznych przeżyć. Raczej chodzi mi głównie o urazy, jakie nas spotkały w związku z tzw. uspołecznieniem (np. może byłeś chłopcem, któremu wmawiano, że chłopcy nie płaczą; albo dziewczynką, której mówiono, że grzeczne dziewczynki nie mogą się złościć). To wszystko ma wpływ na nasze późniejsze wybory.

Teoria Imago w dużej mierze tłumaczy, dlaczego spośród wielu ludzi, których spotykamy – wybieramy naprawdę niewielu. Zdawać by się mogło, że mamy bardzo wyrafinowany gust. Nie zakochujemy się przecież w przypadkowych osobach...

Czy rzeczywiście nasz nieświadomy umysł dokonuje wyboru partnera?


--
Anna Grabka
www.relacje.net
Trwałe i szczęśliwe związki przyjaźni i miłości!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Podobne artykuły


25
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4004
22
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2138
21
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1808
18
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1828
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 26172
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1400
17
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2350
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1127
15
komentarze: 79 | wyświetlenia: 1407
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 984
13
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1150
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 918
13
komentarze: 23 | wyświetlenia: 846
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 864
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1348
 
Autor
Dodał do zasobów: artelis.pl
Artykuł
Dodatkowe informacje



trochę po macoszemu potraktowano wpis o teorii biologicznej. Wygląda to trochę tak jak by trzy pierwsze teorie były tu przez przypadek ...

Ciekawe co na to moja dziewczyna... ;) Ona zawsze twierdzi, że wybierając mnie miała po prostu jakieś tymczasowe zaćmienie umysłu...

  listva,  06/04/2007

Dzieki takim tekstom i prostym obserwacja mozna latwo zdobyc wybranke ;p.

  mazur,  04/05/2007

Dlaczego nie przeczytałem tego artykułu dwadzieścia lat temu? Być może byłbym się opamiętał.

Gdybyś przeczytał dwadzieścia lat temu teraz byś tego nie zrobił.

  paragate,  04/05/2007

WEDłUG ZASADY JOGI w doborze partnera kierujemy się uwarunkowaniami
karmicznymi tzn.czynnikami powstałymi w przeszłosci,które nas przywiązują
do określonej grupy społecznej ,kraju,partnera determinując nasze przyszłe życie. Możemy,różnić się całkowicie od partnera pod względem charakterologicznym,kulturowym,a i tak wybierzemy jego bądż ją.Partnerka ,którą wybieramy może posiadaćcałko ...  wyświetl więcej

Gratuluję, ten artykuł został wyróżniony i znajduje się na liście grupy "Najlepsze z najlepszych" ( http://www.eioba.pl/g9/najleps(...)epszych ).

Hę, a mnie uczono, że podobne przyciąga podobne ;-)

  dorotka,  03/11/2007

a ja jestem zaszokowana nieco.ehhhh uczucia ,.,.,,.ja tez czesto slysze 'bo ty masz w sobie to cos'to cos?czyli co?????

  lowca,  04/11/2007

a więc to nie feromony jednak... ale faktem jest ze dziewczyna którą wybierają faceci bardzo często podobna jest (w zachowaniu) do matki. Dziwi mnie tylko fakt iż przy córkach które przyprowadzają swoich chłopaków ta zasada jest jakoś dziwnie przez ojców interpretowana. Zazwyczaj coś tych ojców denerwuje w partnerze córki :) Może za dobrze znają samych siebie i widzą to samo w potencjalnym kandydacie na męża swych córek i dla dobra sprawy skreślają takiego typa z listy na starcie :)

haha moja przyjaciolka jest chyba ... nadal odmiennego zdania ;]

. Szczerze mówiąc to chciałem napisać podobny art. do tego ale teraz widzę że to bez sensu. Jedynie uzupełnieniem może być muj art. http://eiba.pl/1q93 który jest niejkao wynikiem posiadanie przezemnie w.w. wiedzy
Jeżeli wszystkie te teorie naprawde się potwierdzają i łączą to ja będe w naprawde szczęśliwym związku z moją wybranką :D

A ja całe życie myślałam, że to serce wybiera, nie głowa ;)

Bardzo ciekawy artykuł.

  kamakszi,  30/08/2008

U ludzi jak u zwierząt: każda samica wybiera najlepszego dla niej samca. Musi być silny, odważny (zwycięzca potyczek w licznych bitwach o samicę) i na dodatek w sile wieku, aby mógł zapłodnić samiczkę jak najlepszymi plemnikami. No to prawda znana i stara jak ten świat. Zawsze tak było, jest i będzie!
Samica dba, by jej potomstwo było silne, zdrowe i miało siłę przetrwania wśród trudnych wa ...  wyświetl więcej

Witaj Anno!
Różne są sposoby zapoznawania, każdy z nas idzie za zewem serca, tj odczuciami naszej podświadomości (instynkt). Tylko jej nie słuchamy. Dopiero po jakimś czasie okazuje się, że ta pierwsza myśl była najlepszym rozwiązaniem. Ponieważ jest w Twoim tekście o tzw. brzydko pisząc "PAROWANIU" zapraszam do moich tekstów o KDU.
Naturę naszą i wiele innych cech jeszcze do końca nie poznano. Próbować warto.

  Ewa Ewa,  02/05/2009

Witam myślę że wiek ma znaczenie .

  kette,  22/07/2009

Wiek plus doświadczenie życiowe to potęga w zdobywaniu samicy.

  uklar,  25/05/2010

Genialne :D powiem pokrótce zawierając w tym krótkim slowie uczucia jakie mną kierowały przy komentowaniu. Wszystko się zgadza ;)

  Tomasz Het  (www),  18/01/2013

Ja swoją panią świadomie wybrałem, kocham i wiem za co bez chemi samej.

Miłość i zakochanie jest bardzo skomplikowane, myślę, że nie ma jednego prostego wyjaśnienia na to, w każdym razie im jesteśmy starsi tym bardziej wiemy czego szukamy u drugiego człowieka i mamy większą świadomość, bo nie rządzą nami tylko namiętności, ale i głębsze potrzeby.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska