Login lub e-mail Hasło   

Tybet - prawa człowieka

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://ratujtybet.org/infopage.php?id=19
Ponad 1,2 miliona Tybetańczyków straciło życie w wyniku chińskiej inwazji i okupacji Tybetu.
Wyświetlenia: 7.524 Zamieszczono 18/09/2006
"Kiedy domagamy się tak ważnych dla nas praw i swobód, powinniśmy pamiętać również o spoczywającej na nas odpowiedzialności. Czy uznanie, że inni mają takie samo prawo do pokoju i szczęścia, jak my, nie zobowiązuje nas do niesienia pomocy potrzebującym, a przynajmniej - do unikania czynienia im krzywdy? Zamykanie oczu na cierpienia sąsiada, by nic nie przeszkodziło nam w zrywaniu owoców własnej wolności i powodzenia, jest owej odpowiedzialności odrzuceniem. Musimy rozwijać w sobie zainteresowanie problemami innych - zarówno jednostek, jak i całych narodów."
J.Ś. XIV Dalajlama

Ponad 1,2 miliona Tybetańczyków straciło życie w wyniku chińskiej inwazji i okupacji Tybetu. Trudno dziś znaleźć rodzinę tybetańską, której członkowie nie zostali uwięzieni bądź zgładzeni przez chińskich okupantów.

System panujący w niepodległym Tybecie z pewnością nie był idealny, niemniej trudno go porównywać do chińskiej tyranii. W największych więzieniach Tybetu (oba znajdowały się w Lhasie) nigdy nie przetrzymywano więcej niż trzydziestu więźniów. Po chińskiej inwazji Tybet zamienił się w sieć więzień i obozów pracy. Z wielu informacji wynika, iż Chińczycy mordowali więźniów, by utrzymać ich liczbę w "rozsądnych" granicach.

Przypadki rzezi, tortur, morderstw, bombardowania klasztorów, eksterminacji całych obozów koczowników są doskonale udokumentowane. Wiele takich dokumentów znalazło się w raporcie Międzynarodowej Komisji Prawników.

Naruszenia praw człowieka w Tybecie obejmują: przetrzymywanie w więzieniach więźniów sumienia i innych więźniów politycznych po niesprawiedliwych procesach, torturowanie i brutalne traktowanie zatrzymanych, stosowanie kary śmierci i egzekucje pozasądowe. Przepisy konstytucyjne i prawne w Tybecie ograniczają możliwości korzystania z podstawowych wolności i nie gwarantują praw człowieka, zgodnych z międzynarodowymi normami.

Wszystkie manifestacje (tj. demonstracje bądź wyrażanie odmiennych poglądów politycznych) niezadowolenia z chińskich rządów - niezależnie od tego, czy pokojowe, czy też nie - władze uznają za "nielegalną działalność separatystyczną", zaś osoby, które im przewodzą lub biorą w nich udział, karane są z rosnącą surowością. Bezlitosne represje są w Tybecie nadal na porządku dziennym.

Przypadki naruszania praw człowieka spotyka się w Tybecie na każdym kroku. Istnieje wiele dowodów na to, że Chiny bezkarnie gwałcą wszelkie normy cywilizowanego postępowania, zarówno zawarte w międzynarodowych kodeksach prawnych - a wiele z nich zobowiązały się przestrzegać, ratyfikując np. Konwencję ONZ przeciwko torturom oraz innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub karaniu - jak i oparte na prawach zwyczajowych, takich jak Powszechna deklaracja praw człowieka ONZ.

W okupowanym Tybecie nie ma zwyczaju informowania więźniów o przyczynach ich aresztowania ani o przysługujących im prawach. Rzadko wystawia się i przedstawia nakazy aresztowania.

Jak się wydaje, podstawą aresztowania może być każdy czyn; Tybetańczyków aresztowano na przykład za rozmawianie z cudzoziemcami, za śpiewanie patriotycznych pieśni, za rozlepianie plakatów, za posiadanie egzemplarza autobiografii Dalajlamy czy taśmy audio lub video z jego wystąpieniami, za przygotowywanie listy ofiar spacyfikowanej przez Chińczyków demonstracji, za "spiskowanie" czy za namawianie przyjaciół do ubierania się w tradycyjne stroje tybetańskie w dniu chińskiego święta.

W Tybecie tortury są jedyną znaną metodą przesłuchiwania więźniów. Podpisanie przez Chiny Konwencji przeciwko torturom 12 grudnia 1986 roku, konwencji, która powinna zacząć obowiązywać pod koniec 1988 roku, nic tu nie zmieniło.

Metody i narzędzia tortur i brutalnego traktowania aresztowanych zostały opisane przez wielu więźniów, którzy byli im poddani: jest to m.in. kopanie i bicie na oślep czym popadnie - pięściami, elektrycznymi pałkami, kolbami karabinów, kijami, a nawet żelaznymi prętami. Raporty mówią również o okrutnych i poniżających metodach wydobywania zeznań: szczuciu więźniów psami, nieludzkim torturowaniu - zwłaszcza kobiet - elektrycznymi pałkami, przypalaniu papierosami, rażeniu prądem itd.

W chińskim systemie prawnym nie istnieje podstawowa gwarancja procesowa, mianowicie prawo do bycia uznawanym za niewinnego, dopóki wina nie zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość.

Kary wymierzane więźniom politycznym są często niewspółmiernie wysokie w stosunku do ich rzekomych przestępstw. Często też przetrzymuje się ich w więzieniach, nie przedstawiając im żadnych oskarżeń, a sprawy ich rzadko trafiają do sądów.

Policja lub władze lokalne mogą zarządzić zatrzymanie administracyjne, bez nadzoru niezawisłego sądu. Policja ma szerokie uprawnienia, pozwalające na administracyjne przetrzymywanie więźniów od kilku dni do kilku lat bez kontroli sądu. Choć chiński Kodeks postępowania administracyjnego zapewnia prawo do apelacji, korzystanie z niego jest praktycznie niemożliwe.

na podstawie: Tybet: Fakty mówią za siebie, Tibet Information Office, Dharamsala 1993

>POWSZECHNA DEKLARACJA PRAW CZŁOWIEKA
>REZOLUCJE ONZ W SPRAWIE TYBETU (1959,1961,1965)

>PIEKŁO ŚRODKA Krzysztof Łoziński [kontrateksy]

Podobne artykuły


9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 3170
33
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3170
33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3451
22
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1810
149
komentarze: 36 | wyświetlenia: 80730
31
komentarze: 49 | wyświetlenia: 6583
30
komentarze: 30 | wyświetlenia: 3325
26
komentarze: 46 | wyświetlenia: 1706
26
komentarze: 15 | wyświetlenia: 20904
24
komentarze: 27 | wyświetlenia: 5888
 
Autor
Dodał do zasobów: Tatiana
Artykuł



To straszne, że w czasch współczesnych ludzie są tak traktowani, poniżani, torturowani, bici..... Oby to się kiedyś skończyło...

  paragate,  03/05/2007

LOKA SAMASTA SUKHINO BHAVANTU-niechaj wszystkie światy będą szczęśliwe.

  paragate,  08/05/2007

ZAUWAŻAJĄC CIERPIENIA INNYCH-STAJESZ SIĘ WIELKA
A GDY OKAŻESZ SWĄ POMOC NIE MOŻNA CI TEJ WIELKOŚCI ODEBRAĆ.

  mazur,  08/05/2007

Sanmo wyzysk człowieka skończy się już niedługo. Zwracając swoje oczy ku biblii w apokalipsie (być może cytat ten jest niestosowny do tego artykułu i komentarza) napisane jest, że człowiek, który zobaczy odciśniętą stopę na piasku będzie ją całował. Człowiek tęskni za innym człowiekiem i jest to zachowanie zgoła instynktowne – stadne. Tęsknimy za drugim człowiekiem, gdy jest go brak a mimo to posu ...  wyświetl więcej

  gwar,  03/06/2007

Jasne – skończy się, ponieważ czeka nas przecież koniec świat w 2012. Czy to miał pan na myśli?

  nihilim,  13/05/2007

ktoś z was kupi jeszcze coś z napisem "made in china"?...

  Mat87,  30/03/2008

jeśli to zrobisz, będziesz chodzić nago i wogóle niewielkie zakupy będziesz robić;)
tak na powaznie, Chinczycy tak zalali nasz rynek swoim towarem, że nie sposób uniknąc produktu z metką czy napisem made in china :/ co oczywiście nie jest niemożliwe, ale bardzo trudne:)

Pustynna Burza pochłonęła w imię ropy naftowej 300 tysięcy irakijczyków. Teraz już się mówi o 800 tysiącach po kolejnej inwazji. A niektórzy mówią o milionie 200 tysiącach ofiar okupacji amerykańskiej... W ciekawych czasach przyszło nam żyć. Ofiary to też ci, co giną na wojnie z głodu i wycieńczenia, z tesknoty za rodziną... Z bólu po stracie najbliższych.

Okupacja to straszna rzecz dla okupowanych. Niestety nie potrafią tego zrozumieć okupanci dążąc do prześcigania się w różnych jej formach! Niestety tyczy to każdej dziedziny życia. W domu czy pracy też można być okupowanym i jest to przykre. Los ludzi okupowanych nie powinien być obojętny dla tych, co mają poczucie choć odrobiny człowieczeństwa!

Tak stary i dumny naród jak chiny powinien się wstydzić ( i to my hesteśmy dla nich "Gaidzin" barbażyńcami?

na poniższej stronie jest apelacja związana z tematem zachęcam do podpisania
to tylko chwilka
http://www.tybet2008.pl/

  Mat87,  30/03/2008

nic im nie zrobimy (Chińczykom) tak jak i Rosjanom za Gruzję czy USA za Irak. Mocarstwa rządzą się swoimi prawami i te nasze apele zbytniego skutku chyba nie odniosą. Nawet bojkot igrzysk, do których i tak dojdzie nie zmieni podejścia Chin do Tybetu (zmiany statusu Tybetu na niezalezne państwo). Niemniej podpisałem się na stronce, którą podał anarchiusz, na znak solidarności z Tybetańczykami;)

  jacenty,  30/03/2008

To jest bardzo dobry pomysł dlatego też tam lecę.

I o to chodzi może nic to nie zmieni ale opowiedzmy się po którejś stronie. Zawsze to lepsze niż być biernym widzem :-/

  oldml,  01/04/2008

Też się chciałem dopisać, ale zamknęli już listę :-(
Zebrano: 77 446 podpisów.

"W chińskim systemie prawnym nie istnieje podstawowa gwarancja procesowa, mianowicie prawo do bycia uznawanym za niewinnego, dopóki wina nie zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość."

---To już wiemy skąd PiS Ziobrę i jemu podobnych importował czy może sklonował...

Jak widzę buddyjskie prawo karmy czyli zwrotu jakoś działa na chińczykach. Za ślepe torturowanie i zabijanie kilkunastu tysięcy Tybetańczyków przez nazistowski reżim chiński Matka Natura eliminuje trochę Chińczyków. Warto nad tym sobie porozmyślać, chociaż to politycy powinni o tym myśleć.
Raz epidemia dojechała kilkanaście, bodaj 12 tysięcy wedle oficjalnych danych, chińskich dzieci, ponoć ...  wyświetl więcej

Bardzo dobry komentarz.

Najgorsze jest to, że świat zawsze jest taki sam - wysyła się do Afryki jedzenie zamiast pomóc w budowie miejsc pracy, żeby sprawić wzrost gospodarczy, krytykuje się wojny, a wysyła się żołnierzy do Iraku, Afganistanu, w 1939 roku, jak Niemcy i ZSRR napadli na Polskę, to też tylko powiedzieli, że wojna jest zła i nikt nie pomógł. W Tybecie jest to samo, w Korei Północnej jest to samo - nikomu nie ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska