Login lub e-mail Hasło   

Palenie zabija! Bierne palenie też!

O tym, że palenie powoli zabija wiemy nie od dziś. Wdychanie dymu tytoniowego szkodzi jeszcze bardziej niż palenie i dlatego zanim zapalisz w obecności swoich bliskich - pomyśl!
Wyświetlenia: 8.536 Utworzony: 05/06/2009

Palenie zabija!

Uzależnienie od papierosów rodzi się niepostrzeżenie tak jak inne nałogi. Papieros to najgorszego rodzaju narkotyk, gorszy o wiele od marihuany, bo ta przynajmniej jest często w niektórych przypadkach lekarstwem. Ale co zrobić jak taka durna moda w Polsce - która staje się takim III światem Europy - panuje na to, aby zaszpanować, pokazać się, jakim to się jest "dorosłym" i jak się wiele może, jak już się "zajara". Najpierw pierwszy w życiu papieros (często pod presją starszych, doświadczonych już w nałogu kolegów czy też koleżanek), potem drugi, aż wreszcie cała paczka dziennie pęka nie wiedzieć kiedy. Nikt z tak zaczynających palenie nie jest świadom, że już najczęściej nie będzie się mógł od tego nałogu uwolnić! W miarę upływu czasu pojawia się postępujące przyzwyczajenie i biologiczne uzależnienie od tytoniu, a co za tym idzie z czasem – poważne kłopoty zdrowotne.

Palenie papierosów
to nałóg uzależniający na kilku poziomach: fizjologii (od nikotyny), nawyków (czynności rąk przy paleniu) i emocji (jak każda używka, sięganie po papierosy to rodzaj „podpórki” emocjonalnej). Dlatego tak trudno odzwyczaić się od palenia, mimo to, papierosy sprawiają wrażenie niewinnej rozrywki, bardziej akceptowanej społecznie niż alkohol. Zaciągnięcie się dymem z papierosa daje fałszywe poczucie rozluźnienia. Dlaczego złudne? Dlatego, że w rzeczywistości powoduje stres organizmu, przyspieszając akcję serca, wzrost ciśnienia.

Tytoniowy dym

Świństwo, które tak śmierdzi i którym nas palacze raczą wbrew naszej woli, zawiera toksyczną nikotynę oraz substancje smoliste, które powodują raka. Bierne wdychanie dymu tytoniowego jest bardziej niebezpieczne niż samo palenie. Jest przyczyną choroby nowotworowej płuc i chorób krążenia czy układu oddechowego takich jak zapalenie oskrzeli czy astma. Bierni palacze (osoby niepalące mieszkające z palaczami pod jednym dachem są narażone o 20-30% bardziej na zachorowanie na raka płuc, natomiast osoby zmuszane do wdychania papierosowego smrodu w miejscu pracy mają od 16-19% ryzyka zachorowań. Dla osób narażonych na działanie dymu tytoniowego w miejscu pracy ryzyko to wzrasta o 16-19%. Dym papierosowy jest szkodliwy zarówno dla tych osób które mają astmę jak i dla alergików (wywołuje typowe podrażnienie takie jak: katar, łzawiące oczy, kichanie, kaszel, przy czym znikają one w chwili, gdy narkotyzujący się nim palacz przestaje dymić i zatruwać nasze otoczenie. Badania naukowe pokazały, że użycie tytoniu w różnej formie podwyższa o 25-40% ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia, o 30-40% z powodu nowotworów złośliwych oraz jest przyczyną około 70% zgonów na nienowotworowe choroby układu oddechowego.

Wiadomo jest, że w składzie dymu tytoniowego znajdują się substancje w postaci gazowej oraz cząsteczkowej zawieszonej w wodzie tworzącej tak zwane ciała smołowate. Niektóre z tych substancji działają miejscowo w jamie ustnej, drogach oddechowych, a drugie po wchłonięciu do układu krążenia wywierają działanie na większość tkanek i organów człowieka.

Substancje smołowate (rakotwórcze) podrażniają tkankę płuc i mogą prowadzić do przewlekłych stanów zapalnych oraz nowotworów, a dym tytoniowy, który zawiera około 60 substancji rakotwórczych inicjuje oraz pobudza rozwój nowotworów. Substancje te znajdują się w dymie papierosowym i są bardzo szkodliwe dla tych co wdychają papierosowy smród. Do najważniejszych substancji smołowatych należą:

  •  węglowodory aromatyczne (np. benzopiren);
  •  nitrozaminy (np. N-nitrozonornikotyna);
  •  estry kwasów tłuszczowych;
  •  metale ciężkie;
  •  pierwiastki promieniotwórcze (np. kadm, polon);
  •  chlorek winylu.


Substancje drażniące to te, które działają głównie w drogach oddechowych:

  • związki zwężające oskrzela i powodujące kaszel;
  • związki upośledzające ruch rzęsek w drogach oddechowych - zaburzają one funkcję samooczyszczającą oskrzeli i płuc doprowadzając do częstych infekcji;
  • związki pobudzające wydzielanie śluzu - duże ilości śluzu mogą być przyczyną częściowego lub całkowitego zamknięcia oskrzeli.

Tlenek węgla stanowi od 1 - 5% wdychanego gazu i jest wynikiem niecałkowitego spalania dymu tytoniowego. Gaz ten około 200 razy łatwiej wiąże się z hemoglobiną tworząc karboksyhemoglobinę, która nie przenosi tlenu obniżając w ten sposób stężenie hemoglobiny nawet o 15%. Tlenek węgla powoduje zmniejszenie tolerancji wysiłku, wzrost agregacji płytek krwi, co może być związane z rozwojem miażdżycy, zmniejszenie wagi ciała dzieci matek palących.

 

Ach, ta produkcja!

Zanim papieros zostanie wyprodukowany dodaje się do wysuszonego tytoniu wiele aromatów i substancji konserwujących często o nieznanym, utajnionym przez producentów składzie chemicznym. To, że papieros się tli powodują specjalne sole, amoniak zmieniając pH biologicznie uaktywnia nikotynę, a do smaku dodaje się cukier i lukrecję, aby natomiast papieros był dłużej świeży dodaje się glicerynę. I tak chemicznie „spreparowany” papieros dostarcza palaczowi narkotycznej substancji, od której się uzależnia. A jest nią nikotyna oraz inne ukryte toksyczne związki chemiczne. Samo palenie papierosów pozwala na wchłonięcie 0,05- 0,15 mg nikotyny podczas jednego zaciągnięcia, daje to 1- 2 mg po wypaleniu jednego papierosa. Nikotyna ma krótki czas połowicznego rozpadu - w mózgu wynosi on ok. 5 minut! Trucizna zwana nikotyną działa na wszystkie narządy naszego ciała, a w szczególności na ośrodkowy układ nerwowy co powoduje uzależnienie od nikotyny, a jej wysokie stężenie blokuje przewodzenie impulsów w układzie nerwowym. W wkładzie krążenia stężenie nikotyny wpływa na przyspieszenie czynności pracy serca, wzrost ciśnienia tętniczego krwi, skurcz naczyń obwodowych, a jej działanie na układ oddechowy objawia się zwiększeniem głębokości i częstości oddechów. Śmiertelne dawki nikotyny porażają ośrodek oddechowy, a w układzie pokarmowym małe dawki nikotyny pobudzają perystaltykę jelit a wyższe dawki nikotyny opóźniają perystaltykę jelit powodując zwolnienie opróżniania żołądka, co przedłuża uczucie sytości po jedzeniu.

Na Zachodzie lekarze nie chcą już leczyć palaczy jeśli zachorują oni na typowe choroby powodowane paleniem tytoniu czyli narkotyzowaniem się na własne życzenie i za własne pieniądze. Lekarze uważają, że skoro ktoś taki nie dbał o swoje zdrowie przez ten okres w którym palił, to niech teraz płaci za leczenie  ze swojej własnej kieszeni. W USA główną przyczynę zagrożenia zdrowia ludności jest palenie i jest najbardziej upowszechnionym antyzdrowotnym elementem stylu życia człowieka. Podczas palenia papierosa występuje około 4 tysiące pierwiastków i związków chemicznych o silnym działaniu toksycznym, mutagennym, teratogennym (uszkadzającym płód) i rakotwórczym.

Choroby wywołane przez palenie (dym tytoniowy)

  • rak płuca
  • rak krtani
  • rak jamy ustnej
  • rak przełyku
  • rak gardła
  • rak pęcherza moczowego
  • rak żołądka
  • rak wargi dolnej
  • rak trzustki
  • rak prącia
  • rak nerki
  • rak języka
  • rak szyjki macicy

Rak wargi

Nowotwory jamy ustnej, gardła, przełyku, krtani - częstotliwość występowania ich u osób palących jest 20-krotnie większa niż u osób, które nie palą i nie przebywają w środowisku osób palących. Ok. 30% wszystkich nowotworów okolicy szyi jest powiązana z paleniem tytoniu. Nikotynizm jest przyczyną ok. 85% przypadków raka płuc w Stanach Zjednoczonych, ale palenie powoduje także inne nowotwory. Papierosy zawierają kilka tysięcy związków chemicznych, więc nowotwór może się rozwinąć poprzez nakładanie się wielu czynników rakotwórczych.

Choroby spowodowane paleniem tytoniu:

  • miażdżyca naczyń
  • choroba niedokrwienna serca
  • zawał mięśnia sercowego
  • nadciśnienie tętnicze

Dym tytoniowy uszkadza ściany naczyń, przyśpieszając rozwój miażdżycy – a to niesie ze sobą choroby krążenia mózgu, nóg, serca itd., itd. Trzeba też być świadomym, że u osób palących znacznie częściej niż u niepalących dochodzi do konieczności amputacji nóg (z powodu właśnie miażdżycy tętnic kończyn dolnych). Wpływ palenia na rozwój schorzeń serca można zakreślić na podstawie farmakologicznych skutków działania nikotyny. Nikotyna przyłącza się do receptorów nikotynowych i wywołuje podwyższenie ciśnienia krwi czym przyspiesza akcję serca oraz bardziej je obciąża. Prowadzi to do zwiększonego zużycia tlenu przez mięsień sercowy, a u niektórych osób może wywołać zawał serca.

  • przewlekła obturacyjna choroba płuc (choroba oskrzeli)
  • gruźlica układu oddechowego - zwiększone narażenie na skażenie

Dym tytoniowy powoduje metaplazję nabłonka w oskrzelach. Jest to proces zmiany nabłonka rzęskowego, mogącego oczyszczać płuca z zanieczyszczeń, na płaski – ten nie ma rzęsek i wszystkie zanieczyszczenia zostają w płucach. Powoduje to w perspektywie przewlekłe obturacyjne choroby płuc, zwiększenie podatności na zakażenia.

  • dyspepsja
  • naczyniowe choroby ośrodkowego układu nerwowego
  • udar mózgu
  • przepukliny jelitowe
  • choroby przewodu pokarmowego
  • choroba wrzodowa (żołądka i dwunastnicy)     

Palenie papierosów zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, redukuje prostaglandyny (mają one ochronny wpływ na błonę śluzową żołądka)i obniża przepływ krwi przez błonę śluzową, co może doprowadzić do powstawania wrzodów. Takie zmiany metabolizmu powodują spowolnienie procesów gojenia się wrzodów.

  • impotencja
  • zwiększona częstość występowania zespołów mielodysplastycznych
  • wpływ na ciążę i rozwój płodu

U kobiet ciężarnych, dym z papierosa przenikając przez łożysko ciężarnej może być przyczyną zespołu nagłej śmierci noworodka. Kobiety palące mogą również stać się zupełnie bezpłodne. Największym ryzykiem obarczone są kobiety palące 20 lub więcej papierosów dziennie oraz kobiety zaczynające palić przed 18 rokiem życia.

  • utrudnienie zapłodnienia
  • zwiększenie ryzyka samoistnego poronienia, obumarcia płodu i zgonu dziecka w okresie okołoporodowym
  • niedorozwój płodu (dzieci matek palących mają średnio mniejszą masę urodzeniową o 170 g)
  • dym tytoniowy ma również wpływ na późniejszy rozwój fizyczny i intelektualny dziecka

Dzieci zmuszane do wdychania dymu tytoniowego częściej zapadają na choroby infekcyjne układu oddechowego (zapalenia płuc, oskrzeli, górnych dróg oddechowych). Poza tym palenie tytoniu przez rodziców w istotny sposób zwiększa ryzyko wystąpienia astmy oskrzelowej u dziecka, a także przewlekłego zapalenia ucha środkowego, które jest główną przyczyną głuchoty w wieku dziecięcym. Istnieją także dowody na związek palenia tytoniu z innymi poważnymi chorobami, np. białaczkami.

  • starzenie się skóry

Palenie tytoniu nie tylko naraża na utratę zdrowia, ale i pogarsza wygląd skóry. Wcześniej występują zmarszczki, opóźnia się gojenie ran, palenie zaostrza stan wielu schorzeń skóry (np. trądzika oraz łuszczycy). Dermatolodzy mówią o „tytoniowej twarzy” - łatwej do rozpoznania już na pierwszy rzut oka.

  • choroby tarczycy

Związki chemiczne znajdujące się w papierosach oddziaływają na hormony tarczycy, prowadząc do destabilizacji hormonalnej.

  • zaćmy
  • zwyrodnienia plamki żółtej oka

Intensywni palacze mogą cierpieć na kataraktę i są dwukrotnie bardziej narażeni na schorzenia plamki, niż niepalący ludzie.

  • zmian w obrębie krążków międzykręgowych o typie dyskopatii

Palenie papierosów ma destrukcyjny wpływ na układ ruchu. Osłabia proces formowania się nowych kości. Nałogowe palaczki są w grupie wysokiego ryzyka osteoporozy, a także mają duże szanse zachorowania na reumatyzm. Palacze są również znacznie narażeni na choroby degeneracyjne oraz urazy kręgosłupa.

  • ładny i zdrowy wygląd

Palenie papierosów będzie zawsze przeszkodą w osiągnięciu ładnego wyglądu. Zęby przebarwione plamami nikotyny, pokryte kamieniem, palce żółte, oddech nieświeży. Najlepsze perfumy nie zabiją zapachu tytoniu.

Bierne palenie tytoniu

Badania dostarczyły naukowych dowodów, że bierne palenie tytoniu powoduje te same problemy jak palenie bezpośrednie, włączając raka płuc, choroby układu krążenia oraz schorzenia płuc takie jak przewlekła obturacyjna choroba płuc, zapalenie oskrzeli i astma. Metaanalizy danych pokazały, że dla osób niepalących mieszkających z partnerami, którzy palą w domu, ryzyko zachorowania na raka wzrosło o 20-30%, natomiast dla osób narażonych na dym tytoniowy w miejscu pracy wzrost ryzyka wynosił 16-19%

Osoby wdychające
smród dymu tytoniowego niezależnie od tego jak długo są na to narażone mogą zachorować na następujące schorzenia: rak płuc, choroby serca, a u kobiet w ciąży narażonych na wdychanie dymu papierosowego mogą wystąpić poronienia i wady wrodzone płodu, śmierć łóżeczkowa u malutkich dzieci, astma, problemy z psychiką, depresja, niepokój i niedojrzałe zachowanie, infekcje płucne, infekcje ucha, alergia i śmierć.
    
Dym tytoniowy
jest alergenem i u osób cierpiących na alergię może wywołać efekt zatkanego lub cieknącego nosa, jak i załzawione oczy, kichanie, kaszel, uczucie duszności, bólów głowy, nudności, senności oraz inne typowe objawy alergii. Rzucenie nałogu nie jest łatwe, ponieważ substancje uzależniające zawarte w dymie tytoniowym powodują chęć "zapalenia" nawet jeśli już osoba nie paliła dłuższy czas. Smród, który uzależnia jest zastanawiający, bo nie dość, że toto paskudztwo śmierdzi, to jeszcze smrodem tym przesiąkają włosy, skóra, sprzęty domowe i ubrania.

Bierne palenie
, czyli wdychanie dymu tytoniowego z papierosa palonego przez inną osobę w tym samym pomieszczeniu (np. męża, ojca, matkę) jest równie niebezpieczne. Boczny strumień dymu tytoniowego zawiera 35 razy więcej dwutlenku węgla i 4 razy więcej nikotyny niż dym wdychany przez aktywnych palaczy. Specjaliści odnotowują wiele przypadków zachorowań na choroby odtytoniowe wśród osób, które nigdy nie paliły tytoniu. Wdychanie dymu wydychanego przez palaczy, zwiększa ryzyko wystąpienia raka płuc i chorób serca (np. choroby niedokrwiennej serca) u osób niepalących., zawiera także wiele substancji alergizujących, powodujących łzawienie oczu, podrażnienie błony śluzowej nosa, kaszel, nawracające zakażenia układu oddechowego, a także uczulenia i w konsekwencji astmę. Bierne palenie niesie więc za sobą identyczne skutki zdrowotne, co aktywne palenie papierosów. Dlatego warto dbać o to by inni nie palili w otoczeniu niepalących i nie narażali ich zdrowia.

Trochę statystyki

Corocznie w Polsce na choroby spowodowane paleniem tytoniu umiera przedwcześnie około 100.000 tysięcy ludzi! Około 10.000.000 Polaków pali regularnie 15- 20 sztuk papierosów dziennie. Prawie 5.000.000 spośród tych osób pali dłużej niż 20 lat. W Polsce codziennie zaczyna palić około 500 nieletnich chłopców i dziewcząt, a rocznie próbuje palenia około 180.000 dzieci. Co 10 sekund na świecie umiera ktoś na chorobę wywołaną paleniem tytoniu. Papierosy są jedynym legalnie sprzedawanym środkiem rakotwórczym na świecie. Palenie tytoniu pozostaje olbrzymim problemem społecznym w Polsce, ale też w USA i innych krajach zachodnich.

W 1992 Journal of the American Medical Association opublikował przegląd dostępnych dowodów z badań epidemiologicznych i innych prac naukowych dotyczących powiązania biernego palenia z chorobami serca i oszacowano, że bierne palenie było odpowiedzialne za 35.000 do 40.000 zgonów na rok w USA we wczesnych latach 1980 roku. Niektóre badania podają, że niepalący, którzy żyją z palaczami mają o 25% większe prawdopodobieństwo śmierci z powodu zawału serca oraz bardziej prawdopodobne, że będą mieć udar mózgu i rzadko rozwinie się u nich rak narządów płciowych. Niektóre badania, takie jak The Helena Study sugerują, że ryzyko niepalących mogą być nawet większe niż w tym oszacowaniu. The Helena Study podaje, że ekspozycja na dym tytoniowy od innej osoby zwiększa chorób serca u niepalących aż o 60%. Rodzice, którzy palą wydają się być czynnikiem ryzyka dla dzieci i niemowląt powiązanym z niską  wagą urodzeniową, zespołem nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS), zapaleniem oskrzeli, płuc oraz ucha środkowego.

W 2002 roku grupa 29 ekspertów z 12 państw zebrała się na konwencji Programu Monograficznego Międzynarodowej Agencji do Spraw Badań nad Rakiem (International Agency for Research on Cancer - IARC) podlegającej Światowej Organizacji Zdrowia i poddali rewizji wszystkie ważniejsze dowody związane paleniem tytoniu i występowaniem raka. Oto ich wnioski: Metaanalizy wykazują, że istnieje statystycznie znaczące i spójne powiązanie pomiędzy rakiem płuca u małżonek palaczy (lub małżonków palaczek), a eskpozycją na bierne palenie tytoniu. Zwiększenie ryzyka wynosi 20% dla kobiet i 30% dla mężczyzn i pozostaje takim po skontrolowaniu pewnych potencjalnych stronniczych źródeł i udowadniających nieprawdziwość.

Papieros uzależnia

Uzależnienie od narkotyku jakim jest papieros i zawarta w nim nikotyna jest bardzo ciężkim nałogiem, z którego jest bardzo trudno się wyzwolić. Korzystają z tego właściciele wielkich koncernów produkujących papierosy i zarabiają na tym fortunę! Są jak dilerzy narkotyków i co gorsza - działają legalnie i pod przykrywką prawa. Uzależnieni ludzie od tego nałogu to tak naprawdę bardzo biedni ludzie, którzy okradają sami siebie z własnego zdrowia, szczęścia, czasu i pieniędzy. Paląc papierosy narażają nie tylko siebie na straty, ale także własnych bliskich, których rzekomo kochają. Cena 1 paczki papierosów to ok. 5 zł. Jest to cena jednego czasopisma, ale po paru dniach będzie to już strata 20 zł, co jest równowartością biletu do kina czy też książki. Po miesiącu już straty będą większe, a po 2-3 miesiącach straty bywają znacznie jeszcze wyższe. Jeżeli w rodzinie palą papierosy 2 osoby, to trzeba te sumy pomnożyć przez dwa. Pocieszanie się i samookłamywanie, że pali się mniej papierosów niż kiedyś - jest złudnym wytworem własnego umysłu. Nawet zmniejszenie liczby wypalanych papierosów nie uwalnia od chorób nadciśnienia czy raka. Trzeba mieć bardzo dużą motywację, aby rzucić palenie, ale nie każdemu się to udaje - warto jednak walczyć z nałogiem i nie poddawać się. Musi się udać. Lepiej to zrobić zawczasu, bo kiedy już dotyka nas ciężka choroba - to z reguły jest już za późno na to, aby wygrać własne zdrowie i pokonać chorobę. W przypadku raka - jest to niekiedy niemożliwe. Kiedy palacz uwolni się od nałogu - zyskuje na tym jego rodzina!
 

Dlaczego warto rzucić palenie?

W świetle badań nad leczeniem uzależnień, nikotynowa terapia zastępcza, tzn. podawanie nikotyny w kontrolowanych dawkach w formie gumy do żucia lub plastrów, przynosi najlepsze efekty. Palacze używający gumy lub plastrów z nikotyną częściej rzucają nałóg niż palacze ich niestosujący. Proces leczenia w myśl tej terapii obejmuje dwa etapy: po całkowitym zaprzestaniu palenia regularnie podawana jest nikotyna w postaci gumy do żucia - pozwala to zminimalizować objawy głodu nikotynowego. Od chwili, kiedy palacz zdołał pokonać uzależnienie o charakterze psychogennym, następuje stopniowe zmniejszanie dawki gumy nikotynowej aż do jej całkowitego wyeliminowania.

Rzucić palenie nie jest wcale łatwo, bo to nałóg z którego trudno się samemu wyzwolić. Dobrze, jak nas bliscy wspierają w tym postanowieniu, a już na pewno osoby, które skutecznie rzuciły palenie. Korzyści wynikające z rzucenia palenia są ogromne, bo stawką jest nasze zdrowie i zdrowie naszych bliskich. Już w bardzo krótkim czasie można zauważyć poprawę kondycji fizycznej, zniknięcie kaszlu porannego i infekcje dróg oddechowych należą do rzadkości. Pozbywamy się też się wielu chorób, które są następstwem palenia tytoniu, a także można przybrać na wadze czym nie należy się martwić, bo dla organizmu jest to wielka korzyść jeśli zwalczymy nałóg.

Nie warto palić, a jeśli już, to jak najszybciej powinno się zerwać z nałogiem ze względu na dobro i zdrowie własne i bliskich. Korzyści wynikające z rzucenia palenia tytoniu są niewątpliwe!

  • Po 20 minutach: tętno obniży się oraz ciśnienie tętnicze krwi powróci do normy
  • Po 8 godzinach: poziom tlenu we krwi wzrośnie, a poziom tlenku węgla zmaleje.
  • Po 1 dniu: ciśnienie krwi i tętno spada do normalnego poziomu, mogą wystąpić objawy abstynenckie (nadmierna nerwowość, bóle głowy, trudności z koncentracją), wzrasta apetyt.
  • Po 2 tygodniach: stabilizuje się układ krążenia, poprawie ulega funkcja układu oddechowego nawet o 30%, podwyższa się poziom tolerancji wysiłku.
  • Po 6 miesiącach: poprawia się funkcja układu odpornościowego, organizm łatwiej zwalcza infekcje, ustępuje apetyt na słodkie potrawy, regenerują się rzęski w drogach oddechowych, cera ulega odświeżeniu.
  • Po 1 roku: obniża się ryzyko zawału mięśnia sercowego, znacznie zmniejsza się niebezpieczeństwo powrotu do nałogu.
  • Po 5 latach: ryzyko zachorowania na raka płuc, jamy ustnej, krtani i przełyku zmniejszy się o połowę, regeneracji ulegają zniszczone komórki, poprawia się funkcja samoregulacji płuc.
  • Po 10 latach: ryzyko zachorowania na nowotwór złośliwy jest takie samo, jak osób niepalących.

To, że palenie szkodzi zdrowiu i wpływa na większą poddatność na zachorowanie na ciężkie choroby spowodowało wprowadzenie w dn. 1 czerwca 2004 r. zakazu palenia w restauracjach, kawiarniach, klubach nocnych w Norwegii, w i Szwecji od 1 czerwca 2005 roku, oraz w wielu częściach Ameryki, a z czasem zwiększyły swój zasięg na więcej państw (takich jak Islandia i Szkocja) oraz okręgi administracyjne innych (np. stan Nowy Jork, Waszyngton, Ohio i Arkansas w USA). Zabroniono również palenia w budynkach użytku publicznego, jak również w prywatnych budynkach użyteczności publicznej (restauracjach, klubach). Wiele budynków posiada specjalne wentylowane pomieszczenia dla palących; niekiedy wydzielenie takiej przestrzeni jest nakazane przez prawo. Nawet w krajach tradycyjnie postrzeganych za naród palaczy takich jak Francja (70% ludności pali) ankiety wykazały poparcie dla zakazów palenia. W ciągu pierwszych osiemnastu miesięcy od wprowadzenia zakazu palenia w USA w w stanie Kolorado odnotowano w szpitalach 27% spadek ataków serca. W zgłoszeniach z miejsc, gdzie nie przyjęto zakazu palenia, nie zanotowano zmian. Doktor Raymond Gibbons z USA - prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, powiedział, że "spadek liczby ataków serca w ciągu pierwszego półtora roku po wprowadzeniu zakazu palenia jest najprawdopobniej związany ze zmniejszeniem efektów, jakie wywierało na zdrowie bierne palenie, będące znaczącym czynnikiem w powodowaniu zawałów serca". Rzuć palenie! Nie pal!


Zebrała i opracowała Andromedah


Poleć artykuł:  Ustaw jako status na GGWrzuć na Wykop.plDodaj na Śledzik.plOpublikuj na Facebook
Podobne artykuły



  netgear,  05/06/2009

Odrzuciłem Andromedo Twój artykuł jako informację nieprawdziwą. A wiesz dlaczego?
Bo zaczyna mnie już nudzić bezmyślna propaganda, jaka jest roztaczana wokół palenia. Jej skutkom ulegają nawet rozsądni ludzie na zasadzie zbiorowej sugestii.
Są o wiele większe problemy nurtujące społeczeństwo. Ale przejdźmy do konkretów. Co uważam za informację nieprawdziwą w Twojej treści?

" Wdychanie dymu tytoniowego szkodzi jeszcze bardziej niż palenie"

??? Aby wdychać dym tytoniowy, należy najpierw zapalić papierosa. Kompletnie nie rozumiem o co chodzi w tym zadaniu. Jest jak najbardziej poprawne pod względem obecnej poprawności tyczącej się tytoniu, ale pozostaje w kompletnej sprzeczności z logiką.
Pewnie się zagalopowałaś, ale to typowe dla obecnych wojowników antynikotynowych. :) Mogę się tylko domyślać, iż chodziło Ci o bierne palenie.
Czyli dym tytoniowy. Ja tego argumentu naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć. Skoro niepaląca osoba znajdująca się w obecności palacza wdychając tylko rozproszone opary, odnosi większe szkody niż osoba paląca, która oprócz tychże rozproszonych oparów, wdycha bezpośrednio dym z papierosa do płuc, to jest to wbrew zdrowemu rozsądkowi.

Opary tytoniowe bardziej szkodliwe niż opary + bezpośrednio wdychany dym? Widzisz w tym jakąś logikę?

" Papieros to najgorszego rodzaju narkotyk, gorszy o wiele od marihuany, bo ta przynajmniej jest często w niektórych przypadkach lekarstwem. "

Najgorszego rodzaju narkotyk? To co powiesz o tym?

http://www.totallycrap.com/vid(...)_russia

Porównujesz tytoń z marihuaną? Tytoń nie prowadzi do psychoz, a marihuana już wielu zaprowadziła do domu dla obłąkanych. Jeżeli już chcesz się wypowiadać na temat tytoniu, zapoznaj się dobrze z tą tematyką. Palenie papierosów pomaga przy wielu chorobach, choć nie usłyszysz o tym w środkach masowego przekazu. Jako kobieta powinnaś wiedzieć, że paląca kobieta ma o wiele mniejsze szanse zachorowania na złośliwy nowotwór błony śluzowej macicy niż Ty.
Tak. Palenie papierosów oprócz wywoływania raka określonego typu, potrafi również zapobiegać innemu, bardzo kobiecemu nowotworowi.
Palenie tytoniu zmniejsza również szansę na zapadnięcie na takie choroby jak:

- gładkokomórkowe mięśniaki macicy;
- wrzodziejące zapalenie jelita grubego;
- choroba Parkinsona;
- choroba Alzheimera;
- znacząco łagodzi objawy zespołu Tourett'a.

Palenie podnosi również poziom niektórych neurotransmiterów w mózgu, co jest niesłychanie cenne u osób cierpiących na niektóre schorzenia psychiczne typu schizofrenia, czy depresja. Współczesna medycyna jeszcze długo nie będzie w stanie łagodzić bez olbrzymich skutków ubocznych tych schorzeń.
Nikotyna ma również silne działanie przeciwzapalne. Potrafi znacząco wyciszać reakcję immunologiczną organizmu.
Zdecydowanie nie odrobiłaś lekcji jeżeli chodzi o korzyści płynące z palenia tytoniu. :)
Polecam literaturę:

Melton L., GDY CIAŁO PŁONIE, "Świat Nauki" 7/2008
Krawczyk M., NIKOTYNA - CZY TYLKO SZKODLIWA, "Wszechświat" 10-12/2004

"Papierosy są jedynym legalnie sprzedawanym środkiem rakotwórczym na świecie."

Totalna bzdura. W pełnym majestacie prawa są sprzedawane o wiele bardziej raktwórcze substancje. Spożywasz je w wielu pokarmach:

E 219 - raktwórcza sól sodowa estru metylowego kwasu p-hydroksybenzoesowego;

E 131, E 132, E 142 - rakotwórczy, syntetyczne barwniki używane w słodyczach;

E 250 - azotyn potasu - rakotwórczy, syntetycznie produkowany konserwant i stabilizator barwy stosowany do peklowania mięsa.

"Zanim papieros zostanie wyprodukowany dodaje się do wysuszonego tytoniu wiele aromatów i substancji konserwujących często o nieznanym, utajnionym przez producentów składzie chemicznym."

I to ma być argument przeciw tytoniowi? Rozumiem, że jesteś konsekwentna i nie kupujesz żywności zawierającej wiele aromatów i substancji konserwujących często o nieznanym, utajnionym przez producentów składzie chemicznym, tylko sama ją produkujesz. W sklepie innej nie uświadczysz. Nawet do naturalnego konserwantu jakim jest chrzan, dodaje się obecnie syntetyczne konserwanty, co jest totalnym absurdem.

easumując - palenie jest szkodliwe. Jest nałogiem z jakim ciężko zerwać. Bywają jednak o wiele gorsze nałogi. Palenie posiada również, o czym się nie usłyszy, pewne zalety. Osoba w której rodzinie wiele osób skończyło na straszną, zamieniającą w warzywo, chorobę Alzheimera, być może wolałaby zaryzykowac rakiem sięgając po papierosy, niż stać się na starość żyjącym przedmiotem. Widziałaś kogoś chorującego na Alzheimera?
Ja widziałem. Medycyna jest tu bezsilna.
Twój artykuł jest pełen półprawd i obiegowych sloganów. To taki współczesny "Młot na czarowniece'. Dlatego właśnie go odrzucam.

  netgear,  05/06/2009

Przepraszam za literówki, ale kilkakrotnie przerywano mi pisanie odpowiedzi. Teraz nie mogę jej już edytować.

@netgear, może po prostu napisz artykuł o tym, że papierosy nie szkodzą jak tyle o nich wiesz :-)

Palacz będzie uważał, że palenie nie szkodzi.
Narkoman będzie uważał, że narkotyk nie szkodzi.
Alkoholik będzie uważał, że alkohol nie szkodzi.

A wszystko to jest niestety złudną propagandą legalnego państwowego monopolu na to, aby uzależnić społeczeństwo od używek. A kto ulega uzależnieniom od takich uzależniających substancji - to wiadomo że będzie łatwiej taką osobą manipulować. Ale nie chce mi się na ten temat rozpisywać.

  mangov,  05/06/2009

Mnie także zawsze zastanawiał bezsens powtarzanego w kółko argumentu "palenie bierne jest bardziej szkodliwe niż czynne".

Widziałam wiele osób chorujących nie tylko na Alzheimera, ale na wiele innych strasznych chorób spowodowanych paleniem tytoniu. Prawda jest taka, że osobom chorym na Alzheimera daje się papierosy palić tylko dla uspokojenia, bo wtedy chory się czymś zajmuje i nie robi innych rzeczy do których można zaliczyć sikanie do szuflady czy też smarowanie kupką po ścianach czy też chowanie jej do lodówki. Ale działa to niestety na jakiś tylko okres czasu, bo końcowe stadium Alzheimera to jest takie jak opisałam a nawet jeszcze gorsze. Osoba nic nie rozumie, nie może zrobić i nawet się sama najeść nie może. Staje się roślinką i potem umiera. Ale jako roślinka może jeszcze długo wegetować leżąc i sikając pod siebie, nie mając czucia w rękach - i jak tu palić papierosy jak nie można ich nawet utrzymać w dłoni? Gadanie, że palenie papierosów pomaga chorym na Alzheimera, czy też pomocne przy innych chorobach jest zupełnym NIEPOROZUMIENIEM!

Tak samo jak i nieporozumieniem jest to, że piwo oczyszcza nerki i trzeba piwo pić. A tymczasem substancją oczyszczającą nerki z pisaku czy też kamieni jest CHMIEL używany do produkcji piwa, a nie alkohol w piwie zawarty.

. Ja palilem 6 lat i od samego poczatku do konca palenia wiedzialem ze mi szkodzi, czesto tez przesadzalem z alkoholem i tez wiedzialem ze szkodzi, a i róznych narkotyków próbowaem , (choc narkomanem bym sie nie nazwal - co innego w dwóch w/w przypadkach) i tez wiedzialem ze szkodza wiec nie mozesz pisac ze uzaleznieni nie wiedza co robia. dla mnie palacz, alkoholik i narkoman sa bardziej wiarygodni w dyskusji na temat swinstw którymi sie truja niz np. siostra Eugienia która ksiazke wydala na temat nalogów choc sama nigdy z takowymi nie miala do czynienia. to raz.
Dwa - sluchalem kiedys w radiu, bodajze trójka, wykladu jakiegos profesora o pozytywach wsród negtywów palenia papierosów - np. bardzo dobrym wplywie nikotyny zawartej w dymie na koncentracje. Wiec mysle ze troche fanatycznie podeszlas do tematu, aczkolwiek rozumie twoje przeslanie , gdyz z pewnoscia negatywów jest nieadekwatnie wiecej od pozytywnych skutków owego nalogu.

A jesli chodzi o birna szkodliwosc to tutaj jest to zle aczkolwiek najczesciej tlumaczone - tu nie chodzi o to iz jest to bardziej szkodliwe od palenia czynnego , tylko o to iz biernie palacy niepalacz wielokrotnie bardziej narazony jest na te same dolegliwosci/choroby co biernie palacy palacz - w danej chwili nie palacy , gdyz ten drugi ma zwiekszone mechanizmy kompensujace chroniace go w jakims stopniu przed dymem papierosowym wyrobione przez czynne palenie v, zas ten drugi takowych nie posiada . I strasznie mnie wkurza gdy ktos szasta tym argumentem nie rozumiejac w pelni jego znaczenia.

mialo byc "()...zas ten PIERWSZY takowych nie posiada...."

Widzę Andromedo, że czytujesz najnowsze badania naukowe nad składem dymka z papierosa. Hehe. Papierosy pomagają umrzeć na w zasadzie każdą chorobę. A szczególnie na każdą postać raka. Jedynie w badaniach sponsorowanych przez koncerny tytoniowe, czyli sfałszowanych, papieros rzekomo na coś pomaga. Jak mawiają onkolodzy, 95 procent chorych na raka to palacze, a pozostałe 5 procent to ci, co z nimi przebywają.

Świetny artykuł o tym największym i najstraszliwszym nałogu.

A co najgorsze, dym z papierosa jest jedną z głównych przyczyn powiększania się dziury ozonowej, o czym wiadomo już ponad 15 lat...

  mangov,  05/06/2009

Czemu akurat dym z papierosa jest wrogiem ozonu, a nie np ze spalanych suchych liści na działce czy płonącego lasu? Tego nie mogę pojąć, czym się te dymy różnią? Przeciętny silnik spalinowy wytwarza tyle produktów spalania w ciągu godziny ile cały zastęp palaczy, więc proszę o wyjaśnienie, jakim cudem dym z papierosa może mieć jakikolwiek wpływ na mityczną dziurę ozonową?

Jako jedno ze znaczących źródeł chociażby tlenków azotu ma niewątpliwie swój udział.

Bo jak wykazują badania, niszczące ozon substancje wędrują sobie prosto do góry w bardzo szybkim tempie, a te ze spalin pozostają przy ziemi unosząc się w postaci smogu, co już lata temu przebadali chociażby anglicy i amerykanie.

Ale dowaliles/(as?) - dziura ozonowa od palaczy ... hehehe Sie rozbawilem.... Czyli nie petrochemia plock, Anwil wloclawek, ani nie zachem bydgoszcz, nie zaglebie rhury, nie aerozole , lodówki , klima w aucie, nie górny slask , nie huty, kopalnie , ani tez spalanie ropy na odwiertach tylko ten dymek na dlugiej przerwie, albo przy piwku...

Podstawowa szkolna wiedza o szkodliwości palenia jest tutaj:

http://www.sciaga.pl/tekst/841(...)ierosow

  netgear,  06/06/2009

@Andromedo
Nie odwracaj kota ogonem. :) Nie napisałem i nie udowadniam, że palenie jest nieszkodliwe. Jest szkodliwe. Ale Ty napisałaś wiele nieprawdy i za to artykuł odrzucam. Fakty należy przedstawiać takimi jakie są, a nie dorabiać do nich własną ideologię.

1. Bierne palenie nie jest bardziej szkodliwe niż palenie czynne.
2. Palenie oprócz powszechnie znanych ujemnych skutków, posiada również i dodatnie. Podałem konkretne źródła. Jeżeli Ci czas pozwoli, zapoznaj się z nimi. Bez tego rozmowa nie ma sensu.
3. Dodawane szkodliwych substancje do tytoniu, nie jest argumentem przeciw tytoniowi, tylko przeciw producentom. Analogiczna sprawa jest z żywnością.

"Prawda jest taka, że osobom chorym na Alzheimera daje się papierosy palić tylko dla uspokojenia, bo wtedy chory się czymś zajmuje i nie robi innych rzeczy do których można zaliczyć sikanie do szuflady czy też smarowanie kupką po ścianach czy też chowanie jej do lodówki. "

.Bez urazy Andromedo, ale ten argument musiał Ci przyjść go głowy zapewne w chwili pisania odpowiedzi. Dają papierosy ludziom, którzy nie są już w stanie odróżnić szuflady od sedesu? A jak papierosy to pewnie jeszcze i zapałki lub zapalniczkę, bo czymś trzeba przypalić.
Domyślasz się chyba jaki byłby efekt takiego postępowania? :)
Nikt nie daje papierosów osobom w krańcowym stadium choroby. Po prostu procent osób chorujących na Alzheimera wśród palaczy, jest o wiele niższy niż wśród niepalących. A i jeżeli już zachorują, choroba rozwija się znacznie wolniej.

@ Prema
Ja myślę, że stać Cię na więcej niż na dodawanie linków prowadzących do wypracowań dzieciaka ze szkoły średniej. Poza tym one nie wnoszą nic nowego do tematu.

Podane przeze mnie materiały nie są sponsorowane przez koncerny tytoniowe. Przynajmniej mnie nic nie wiadomo, aby Instytut Farmakologii PAN w Krakowie był sponsorowany przez producentów tytoniu. Jeżeli Ty taką wiedzę posiadasz, podaj źródło.

Twoje twierdzenie, że palenie papierosów jest jedną z głównych przyczyn dziury ozonowej, poprzez wydzielanie tlenku azotu, można potraktować jedynie jako żart. Główną przyczyną dziury ozonowej jest jak wszyscy wiemy freon i jego stosowanie w przemyśle. Tlenek azotu również przykłada się do tego w znacznym stopniu, ale nie z tego źródła, które podajesz.
Wyczytałeś gdzieś, że podczas palenia papierosa wydziela się również między innymi tlenek azotu, tylko nie doczytałeś, iż wydziela się on podczas każdej reakcji spalania, gdzie w spalanym materiale występuje azot.
Jeżeli chodzi o ludzką działalność głównym źródłem N2O są silniki spalinowe. Masz samochód? Przez 10 minut jazdy wyprodukujesz tyle tlenku azotu ile jest w kilkunastu paczkach papierosów. No i co teraz powiesz morderco warstwy ozonowej? ;)
Inne procesy to koksowanie węgla i wszelkie procesy energetycznego spalania paliw.
Jak słusznie zauważył mangov, pożary lasu również wytwarzają N2O. Jak i kucharzenie na grillu.

@netgear ty chyba nie wiesz co i o czym piszesz.

A jakieś konkrety możesz podać, czy pozostaniesz przy pozbawionych treści zarzutach?

W ramach dalszego pisania o tym czego podobno nie wiem, dorzucę kolejny argument przeciwko Twoim twierdzeniom, że w tytoniu oprócz negatywów nie ma niczego pozytywnego. I abyś nie musiała się fatygować do biblioteki w ramach poszerzenia swojego światopoglądu, czego najwyraźniej nie lubisz, dodaję link.
Tytoń oprócz wymienionych wcześniej korzystnych właściwości, posiada również działanie antyalergiczne.

http://kopalniawiedzy.pl/tyton(...)51.html

I aby tradycji stało się zadość, oczekuję kolejnego zminusowania z Twojej ręki. :) Moje posty minusować możesz. Z faktami jest trochę trudniej. :)

Nie jest to dla mnie żaden argument na temat uzdrawiających właściwości tytoniu. Mam natomiast wiele innych na temat, że palenie tytoniu szkodzi palącym i zatruwa życie i zdrowie innym.

Odrzucanie artykułu z powodu tego, że się nie zgadzasz z jego treścią jest śmieszne.

"Nie jest to dla mnie żaden argument na temat uzdrawiających właściwości tytoniu."

Wiem. Zauważyłem, że fakty interesują Cię tylko wtedy, kiedy popierają Twoje przekonania. A ponieważ podana przeze mnie literatura tych faktów nie popiera, nie byłaś skłonna z nią się zapoznać. A mogłabyś w pierwszej lepszej bibliotece publicznej.
Skanów, z uwagi na ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zamieścić nie mogę.

" Mam natomiast wiele innych na temat, że palenie tytoniu szkodzi palącym i zatruwa życie i zdrowie innym."

1. Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej.
2. Gdybyś napisała rzetelny artykuł o szkodliwości palenia tytoniu, nie byłoby tej rozmowy. Ale Ty bawisz się w ideologiczną misjonarkę. Piszesz bzdury o większej szkodliwości biernego palenia, niż w przypadku palenia aktywnego.
Wypowiadasz się na temat rzekomego braku jakichkolwiek dodatnich skutków zawartych w papierosie, choć nie zapoznałaś się z podstawowymi badaniami medycznymi na ten temat. A kiedy ktoś je przedstawia, usiłujesz dyskutować z faktami.

"Odrzucanie artykułu z powodu tego, że się nie zgadzasz z jego treścią jest śmieszne."

Nie zgadzam się z wnioskami wypływającymi z Twojej niewiedzy, którą prezentujesz w tej konkretnej sprawie. Opisałem ją dokładnie powyżej. Przedstawiłem przy tym merytoryczne argumenty, w oparciu o konkretne badania, jakich opis znajdziesz w podanej przeze mnie literaturze.
Jak widać zresztą, nie tylko ja odrzuciłem Twój artykuł. Nie wszyscy Andromedo bezmyślnie klaszczą w rytm aktualnie obowiązujących, poprawnie politycznie haseł. I choćby nawet były one słuszne, to nie powinny nikogo zwalniać od myślenia.
Czego na przyszłość życzę. :)

Ta, badania o dobroczynności palenia papierosów sponsorowane przez koncerny tytoniowe. Ale wartościowe. A prawda jest taka, że skutki palenia tytoniu czy wąchania dymu są opłakane i konceny płacą miliardowe odszkodowania za szkody jakie wyrządził ich produkt. A w krajach Trzeciego Świata, w tym takich jak Polska koncerny tytoniowe prowadzą politykę uciszania i i dementi wobec wszystkich, którzy prawdę o szkodliwości dokładnie i naukowo opisują. Można podejrzewać, że za atakami na fakty o szkodliwości palenia tytoniu zawsze stoją osoby mające w jakiś sposób zysk z papierosów. Plantatorzy tytoniu i ich rodziny, pracownicy koncernów tytoniowych, właściciele sklepów monopolowych etc. Tak jest w innych krajach, są z tym nawet wielkie afery jak w Azji, to nie ma powodu aby w Polsce było akurat inaczej.

A szkodliwość palenia tytoniu znali już Indianie, pomimo okazjonalnego palenia fajki pokoju, od święta...

Tytoń jest jednym z najbogatszych żródeł alergenów, o tym wiadomo już od ponad pół wieku, polecam udać się do dobrej biblioteki. Na 2007 rok przebadano ponad 700 substancji będącej alergenami w USA. Rząd USA naciska na koncerny, aby zredukowały ilość substancji alergennych w papierosach już od 1997. Tyle warto wiedzieć, a nie tam interesy koncernów reprezentować kosztem zdrowia i życia milionów ludzi rocznie na całym świecie.

to nie jest dyskusja netgear - to jest zwykle upieranie sie " moje na wierzchu" a szkoda, myslalem ze andromeda podejmie spór i racjonalnie nam/ mi - biernym sluchacza(om)/czytacza(om) - wytlumaczy iz nie masz racji . Ale na moje potyczke wygrywasz - operujesz faktami, podajesz odnosniki, zródla, linki - jestes bardziej wiarygodny. Ponadto sam spotkalem sie z informacjami o równiez pozytywnych wlasciwosciach nikotyny.
Dodam ze nie pale, ale jest mi to wysoce obojetne czy ktos pali w moim towarzystwie- byle nie przy jedzeniu.

Nie lubię dymu papierosowego. Sam zapach doprowadza mnie do szału.

Punkty dla autora artykułu: 50

Dym tytoniowy to trucizna. Przyznam, że nie cierpię jak mi ktoś dymi pod nosem, a na przystankach autobusowych jest to nagminne! Brrr! Jak ktoś chce sobie palić, to niech pali w domu własnym i nikomu nie smrodzi :-)

Dzięki za punkciki.

.

Prema Dharwin - Ale dowaliles/(as?) - dziura ozonowa od palaczy ... hehehe. Sie rozbawilem.... Czyli nie petrochemia plock, Anwil wloclawek, ani nie Zachem Bydgoszcz, nie zaglebie rhury, nie aerozole , lodówki , klima w aucie, nie górny slask , nie huty, kopalnie , ani tez spalanie ropy na odwiertach tylko ten dymek na dlugiej przerwie, albo przy piwku...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Akcja Lubię czytać!


O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 494
Zarejestrowani: 17.865
Komentarze: 43.508
Artykuły: 9.537
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska