Kara śmierci – za i przeciw
|
|
|
Ostatni raz orzeczono ją w Polsce w 1988 roku, a całkowicie zniesiono 10 lat później. Obecnie 70 proc. Polaków chce jej przywrócenia. Czy mają rację?
|
|
Wyświetlenia: 543
|
Utworzony: 25/09/2009
|
Ta funkcja wymaga zalogowania. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, załóż je korzystając z przycisku przy formularzu logowania w górnym panelu.
Wstaw poniższy kod na swoją stronę, a odwiedzający będą mogli przeczytać ten artykuł bezpośrednio na niej.
Kod:
Dyskusja na ten powraca regularnie po każdej szokującej opinię publiczną zbrodni lub przed wyborami parlamentarnymi. Przeciwnikami kary śmierci są głównie osoby z wykształceniem wyższym, o wyższej pozycji zawodowej, osoby młode – przed 30. rokiem życia, głównie kobiety. W Polsce zdecydowanymi zwolennikami przywrócenia kary śmierci są członkowie Prawa i Sprawiedliwość oraz Unii Polityki Realnej. Przyjrzyjmy sie często podnoszonym pogladom za i przeciw tej karze.
Przeciw
- Kara śmierci jest sankcją okrutną i nieludzką.
- Każda kara ma wychowywać. Ta kara nie wychowuje, ona eliminuje, nie daje szansy na poprawę. Nie jest więc karą, ale „upaństwowioną” zemstą społeczeństwa na przestępcy.
- Kara śmierci czyni nieodwracalną każdą pomyłkę sądu, a te zdarzają się wcale nie rzadko.
- Zamiast niej można stosować dożywocie lub w przypadkach najcięższych, okrutnych zbrodni dożywocie bezwzględne, tj. bez możliwości opuszczenia kiedykolwiek więzienia (więzienie „do śmierci”).
- Zwolennikom kary śmierci nie tyle chodzi o jej przywrócenie, co o przywrócenie utraconego poczucia bezpieczeństwa przez wprowadzenie odpowiednich rozwiązań prawnych. Ponieważ nie mogą się ich doczekać, żądają tego, co – jak im się wydaje – to poczucie bezpieczeństwa najszybciej przywróci.
- Niestety, jak wykazują badania obecność kary śmierci nie ma żadnego wpływu na zmniejszenie przestępczości.
- Partie polityczne, które żądają przywrócenia kary śmierci traktują tę kwestię jako tzw. kiełbasę wyborczą, mającą im zapewnić społeczne poparcie, wobec braku innych lepszych pomysłów na rządzenie krajem. Cynicznie wykorzystują każde okrutne morderstwo do zbijania własnego kapitału politycznego.
- Kara śmierci jest pogwałceniem prawa do życia i nawet państwo, nawet w imię sprawiedliwości, nie powinno mieć prawa go odbierać.
- Kara śmierci jest złem i wystąpieniem przeciwko przykazaniu „Nie zabijaj”, które powinno być bezwzględnie przestrzegane. Starotestamentowe oko za oko, ząb za ząb, życie za życie, nie ma już zastosowania w Nowym Testamencie, gdyż Jezus kazał miłować nawet naszych nieprzyjaciół.
Za
- Niektórych ludzi trzeba bezwzględnie eliminować, gdyż jak pokazuje doświadczenie, nie nadają się do żadnej resocjalizacji. Dotyczy to sprawców najcięższych zbrodni: ludobójstwa i zabójstw dokonanych ze szczególnym okrucieństwem lub z motywacji zasługującej na wyjątkowe potępienie.
- Więzienie „do śmierci” tylko pozornie pacyfikuje zbrodniarza. Faktycznie, świadomy tego, że już nic gorszego ze strony sądów nie może go spotkać, staje się od panem i władcą wiezienia, w którym przebywa. Bezkarnie może zabić zarówno współwięźnia (np. skazanego za uchylanie się od płacenia alimentów lub za nieumyślne spowodowanie wypadku), jak i strażnika więziennego. Nie ma już na niego kary.
- Każdy, kto w tej chwili sprzeciwia się karze śmierci, niezależnie, do czego się odwołuje, tak naprawdę stoi po stronie najgorszych bandytów – zawodowych morderców, ludzi, którzy często dla zabawy pozbawiają kogoś życia. Prowadzi to do degradacji wartości życia ofiary, a z drugiej strony do wyniesienia wartości życia zbrodniarza.
- Ryzyko pomyłek można zminimalizować przez odpowiednią procedurę w sprawach o przestępstwa zagrożone tą karą. Orzekać mógłby np. 5-osobowy skład zawodowych sędziów, wyrok powinien być jednomyślny z możliwością odwołania do Sądu Najwyższego. W efekcie błędów i pomyłek lekarzy ludzie też umierają. Czy to oznacza, że mamy zrezygnować z leczenia?
- Wyrzekanie się stosowania tej kary w sytuacji dramatycznego wzrostu przestępczości jest wyrazem nieuzasadnionej poprawności politycznej i uległości wobec Unii Europejskiej.
- Według badań przeciwnicy kary śmierci, powołujący się na prawo do życia nawet mordercy, jednocześnie nie mają nic przeciwko stosowaniu aborcji, czyli uśmiercaniu niewinnych istot ludzkich, a wielu z nich nie miałaby także nic przeciwko wprowadzeniu eutanazji.
- Przywrócenie najwyższego wymiaru kary obniżyłoby poziom pewności sobie środowisk przestępczych.
- Porządek społeczny wymaga, by ludzie ponosili równoważne konsekwencje swoich czynów. Nawet Bóg, choć miłuje i zawsze jest gotowy do przebaczenia, nie pozostawia sprawcę zła bez kary, tzn. bez osobistego doświadczenia konsekwencji jego czynów. Chrystusowe zalecenie, by miłować nieprzyjaciół, zachęca jedynie osoby pokrzywdzone do wyrzeczenia się osobistego dochodzenia sprawiedliwości na drodze zemsty. To nie ma nic wspólnego z dochodzeniem sprawiedliwości przez władzę broniącą porządku publicznego. Nowy Testament uczy: „Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe (...) jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga” (Rz 13,3-4).
Andrzej Siciński
Podobne artykuły
Powiązane tematy
 |
Jestem zdecydowanie przeciwny karze śmierci. Niemniej moja motywacja nie wynika z żadnego z przedstawionych przez ciebie argumentów. Uważam, że zabicie zbrodniarza to zwyczajne marnotrawstwo. Lepiej wysłać go do obozu pracy i niech przysłuży się w jakiś sposób społeczeństwu. Oczywiście taka praca powinna być cholernie ciężka. A jak koleś nie wytrzyma katorgi, niech sobie sam palnie w łeb. Samobójstwo jestem jeszcze w stanie zaakceptować, ale zadawanie śmierci innemu człowiekowi - bez względu na powody - nie. To jest, po prostu, nieekonomiczne. |
 |
Bardzo przykre to co mówisz: ja przytocze jeden podpunkt przeciw:Kara śmierci czyni nieodwracalną każdą pomyłkę sądu, a te zdarzają się wcale nie rzadko. Nie wiem co myśleć o karze śmierci ale ten podpunkt utwierdza mnie przy myśli że nie warto ryzykować. A co do spraw ekonomicznych, nie zdziwiłbym się gdybyś był biznesmene, niestety tacy ludzie najczęściej są bardzo łakomi na pieniądze, pragną za wszelką cenę się wzbogacic bez względu na cierpienie innych ludzi, oczywiście to jest moje zdanie możesz myśleć inaczej, nie musisz też być biznesmenem, możesz być poprostu materialistą, tak dla jasności. Oczywiście wiem że nie jesteś za karą śmierci, ale zrozumiałem, że gdyby nie własny interes skazałbyś takich ludzi na śmierć, jeśli źle to zinterpretowałem to czekam na odpowiedź Pozdrawiam burzuś |
 |
Skoro naukowo dowiedziono jako fakt, że kara śmierci nie ma żadnego wpływu na wysokość przestępczości, jej jedynymi argumentami są argumenty światopoglądowe. Głęboko oburza mnie każdy światopogląd, który znajduje w śmierci, cierpieniu i prymitywnym odwecie jakiekolwiek wartości. |
 |
no i tu mamy dylemat. Z jednej strony kara śmierci jest nieetyczna i niczego nie zmienia, a z drugiej strony napływ coraz to nowszych przestępców do więzień powoduje ich przepełnienie. Resocjalizacja nie skutkuje, a zbrodniarze czuja się panami w więzieniu. Jeśli o mnie chodzi to byłam zawsze przeciwna karze śmierci, lecz nie jestem również w stanie zaproponować optymalnego rozwiązania jeśli chodzi o resocjalizacje ludzi popełniających najcięższe zbrodnie. Tym bardziej że ludzie tacy jak psychopaci nie dają się zresocjalizować. Praca z takimi ludźmi polega głównie na wygaszaniu negatywnych zachowań poprzez stosowanie systemu nagród i kar.Nie są jednak oni w stanie się "uspołecznić" I tu mamy pytanie. Co zrobić z człowiekiem, kiedy wiemy że po wyjściu na wolność będzie on wciąż stanowił zagrożenie dla innych i popełniał zbrodnie? |
 |
Temat trudny, bo każdy ma do tego inne podejście, ale postawcie się w roli ofiar lub ich rodzin, czy chcielibyście płacić podatki po to aby sprawcy przestępstw żyli sobie spokojnie (mają zagwarantowany dach nad głową, wyżywienie lepsze niż dzieci w domach dziecka, nie muszą płacić podatków, pracować itd.) na wasz koszt? Jeśli rzeczywiście kara śmierci nie ma wpływu na przestępczość to chyba tylko dlatego że przestępcy mają nadzieję że się od niej wywiną... pomyślcie jak bardzo spadłaby przestępczość jeśli nawet za najmniejsze przewinienie groziła kara śmierci (no dobra, żeby nie być tak radykalnym to powiedzmy 50 lat odsiadki z przymusem robót publicznych bez możliwości wcześniejszego zwolnienia) i nie było możliwości wybronienia się od tego za pomocą kruczków prawnych i łapówek. |
 |
wg. mnie powinni dlatego zrobić dobrowolną możliwość pracy np. jako jakiś robotnik, jakiś procent z zarobionych pieniędzy wziąć na utrzymanie więzień reszte dla więźniów, konta byłyby odblokowane po wyjściu z więzienia, ewentualnie na odkupienie kary (trochę prymitywny pomysł, ma dużo minusów, a poza tym propagujący korupcje już w więzieniach, ale warto by spróbować, tak myśle) |
 |
Przywrócenie kary śmierci, nie musi oznaczać jej orzekania. Ale bat w jej postaci, może być świetnym straszakiem. Do tego 2-3 wyroki skazujące za jakieś straszne mordy i wykonanie tej kary, może spowodowałyby, że ktoś by pomyślał? A jeśli nie, to dopuszczając się okrucieństw, nie zasługuje na życie. Bo w jaki sposób zresocjalizować osoba, która zgwałciła i zamordowała 12 kobiet? Jestem za karą śmierci! ps. Nie pasuję więc do opisu, wykszałtcenie wyższe, młody, nie z PISU..., ciekawe... |
 |
"Każda kara ma wychowywać." - skąd to założenie? Kara ma być czymś, co zniechęca potencjalnych przestępców od wykroczenia. A tu kara śmierci sprawdza się doskonale (patrz: Nowy Jork). |
 |
E, tam. Kiedyś karano śmiercią prawie za każde przestępstwo. I co? I wszyscy przestępcy byli okrutniejsi. Złagodzenie kar jakoś w historii poszło w parze ze złagodzeniem zbójeckich obyczajów. Postęp cywilizacji i humanitaryzmu łagodzi obie strony. Ludzi trzeba od kołyski wychowywać humanitarnie. Ale i tak będą powody do emocji. Ktoś wydyma komuś żonę, i zostanie w odwecie zadźgany nożem. I kogo tu karać? Tego co rogi przyprawiał, żonę, czy tego co się wnerwił i zdjął hańbę rogów ze swej głowy? Kiedyś wieszano cudzołożnika. Moim zdaniem słusznie. Wara od cudzej żony. Młody 18 letni chłopak, Dawid był wykorzystywany seksualnie przez księdza pod Częstochową od 8 roku życia. W końcu zdjął z siebie hańbę, zatłukł klechę brutalnie. Czy jest mordercą? Czy tylko przekroczył granice obrony koniecznej? A może trzeba uznać, że słusznie uczynił i zło zlikwidował, aby nie zagrażało ani jemu ani innym dzieciom? Gdzie jest prawda? Czterech dwudziestolatków zgwałciło 14-to latkę, ponieważ krzyczała i groziła policją, udusili ją. Mordercy, gwałciciele i pedofile? A może ofiary złego wychowania? Wychowywali się w domu dziecka, gdzie przemoc wobec młodszych i przemoc seksualna były na porządku dziennym. W takim postępowaniu ukształtował ich dom dziecka. Kto jest winny gwałtu i mordu? Kto jest prawdziwym mordercą? Ten co dusił? Czy ci co stworzyli te domy dziecka i tak wychowują jak wychowują? O tym sędzia musi myśleć... A zresztą, jak ty zabijesz mi ojca, a ja w odwecie zabiję twojego ojca, to kto jest mordercą? Jest to odwieczny dylemat moralno-prawny dla wszystkich sędziów. |
 |
"Młody 18 letni chłopak, Dawid był wykorzystywany seksualnie przez księdza ..." Zabił z premedytacją - jest mordercą, nieważne z jakiego powodu... mógł to załatwić inaczej, wybrał morderstwo. "Czterech dwudziestolatków zgwałciło 14-to latkę, ponieważ krzyczała i groziła policją, udusili ją. Mordercy, gwałciciele i pedofile? A może ofiary złego wychowania?" To ostatnie jest przyczyną, pozostałe trzy będą rozpatrywane jako osobne zarzuty, więc problemu nie widzę... "A zresztą, jak ty zabijesz mi ojca, a ja w odwecie zabiję twojego ojca, to kto jest mordercą?" Czy Ty w ogóle czytasz to co piszesz? Nieistotne jest to że zabiłeś w odwecie, tylko to że ZABIŁEŚ z premedytacją. Nie wiem jak możesz jeszcze pytać kto jest w tej sytuacji mordercą... wymierzanie sprawiedliwości należy pozostawić wymiarowi sprawiedliwości (a to że jest on skorumpowany i przez to nieefektywny to już nasza wina). Pozdrawiam |
 |
Dawid nie jest mordercą. Przy kolejnym molestowaniu czy próbie zgwałcenia, działał w obronie własnej. A kto zabija człowieka w obronie własnej nie jest mordercą. Wysokość kary powinna być zależna od motywu. Kto kradnie z głodu chleb czy cokolwiek do jedzenia nie zawsze powinien być karany, albo mniej surowo. Twoje widzenie morderstwa jest spojrzeniem płaszczaka na rzeczy trójwymiarowe. Przed sądem oskarżyciel powinien PREMEDYTACJĘ udowodnić tzw. mocnymi dowodami, a nie tylko poszlakami. W Niemczech sąd uniewinnił pracownika, niewolniczo pracującego u Niemca, w ramach tak zwanego niewolnictwa pracy. Przyjechał z Wietnamu, myślał, że legalnie, pracował prawie za darmo, chciał wracać do domu, bo zmarła mu żona. Pracodawca go więził, nie chciał puścić, przetrzymywał paszport. Zabił pracodawcę i uciekł, ale policja go złapała. Sąd wymierzył sprawiedliwy wyrok. Puścił żółtka do domu. To pracodawca był winny licznych przestępstw i sam się śmierci doprosił. Sądy powinny myśleć, zawsze. A firma, której Niemiec był współwłaścicielem musi jeszcze żółtkowi zapłacić odszkodowanie za pracę w niewolniczych warunkach bez ubezpieczenia i praw. |
 |
Istotną cechą samoobrony jest odpieranie bezprawnego zamachu na określone dobro. Wietnamczyk więziony przez Niemca zabijając odpierał zamach na swoje dobro, jakim była jego wolność, której go Niemiec pozbawił. Młodzian zabijający księdza, który go kiedyś molestował, nie odpierał zamachu. Co innego, gdyby ksiądz robił to w chwili zabójstwa. Gdy zabiję kogoś kamieniem w trakcie dokonywanego na mnie rabunku, to będzie samoobrona, bo odpieram bezprawny zamach na moje dobro. Gdy rzucę kamieniem za uciekającym z moim portfelem rabusiem i kamień uderzy go w głowę i zabije, to będzie zabójstwo, a nie samoobrona, bo uciekający przestępca już nie atakuje mojego dobra. |
 |
No i rozbijamy się o przepisy prawne i definicje, które jak wiadomo tworzą ludzie i są one różne w różnych krajach... "Twoje widzenie morderstwa jest spojrzeniem płaszczaka na rzeczy trójwymiarowe. " Zapomniałem dodać że są to moje wewnętrzne odczucia, a nie opinia prawna. Dla mnie jeśli ktoś zabija znajdując się w sytuacji w której zabić nie musiał, i zrobił to celowo - jest mordercą (czy tam zabójcą, kwestia nazewnictwa). Chyba odbiegliśmy trochę od tematu ;] Pozdrawiam |
 |
Andrzeju, ale sąd za tego rabusia trafionego w głowę da ci trzy cztery lata, nawet w zawieszeniu na 5 lat, a nie dożywocie. No chyba, że rabuś będzie synem prokuratora rejonowego lub prezesa sądu, to 15 lat jak nic. A Dawid bronił się przed kolejnym seksem z tak zwanym zamordowanym. Kiedy Ty komuś kradniesz portfel, on się broni, rozpoznaje ciebie, i w obawie o karę zabijasz go, to jest morderstwo. Kiedy ty komuś pożyczasz pieniądze, on nie oddaje latami, upominasz go, idziesz do niego prosić o zwrot długu, on cię uderza, ty mu oddajesz pięścią w gębę, on umiera. To jest zaledwie bójka ze skutkiem śmiertelnym. Przeciętnie sześć lat w Polsce do odsiadki, często wychodzisz po połowie kary. Nie ma mowy o morderstwie. A właśnie takie są powikłane sprawy, w których niektórzy wołają o bezwzględną karę śmierci na stryczku lub usmażenie na patelni krzesła elektrycznego. Istotne jest ustalenie bez wątpliwości, czy przyszedłeś z zamiarem zabójstwa, czy nie miałeś takiego zamiaru, a inny cel, czy racja była po twojej stronie, czy po przeciwnej. Tego nie da się zważyć w 30 sekund, ani w 5 minut. To nie jajecznica. |
 |
Nie jestem za karą śmierci, nie jestem też za systemem więziennictwa w takiej formie, jaką mamy w Polsce. Tylko surowa kara może zadośćuczynić społeczeństwu straty, jakie powodowane są przez przestępców, zatem więzienie nie powinno polegać na odbywaniu kary siedząc w celi, bibliotece czy na spacerze, bo właśnie to jest powodem powstania całej zdemoralizowanej podkultury więziennej, NUDA. Więźniowie powinni ciężko pracować na rzecz całego społeczeństwa, wtedy nie byłoby dylemtaów moralnych z zabieraniem człowikowi prawa do życia czy godnej śmierci. Może to nie jest najlepszy przykład, ale warto przypomniec sobie, ile zrobili dla Rosji więźniowie Gułagów, gołymi rękoma, a byli to w większości niewinni ludzie. Nasi "leżą i pachną" |
 |
Masz tu rację.System jest do dupy! Punkty dla autora artykułu: 60
|
 |
Jestem przeciwniczką kary śmierci. Jesteśmy tylko ludźmi i nie wolno nam decydować o tym, czy ktoś będzie żył czy nie, a zwłaszcza, że często się mylimy. W krajach, gdzie jest sposób rozwiązania problemu pewien odsetek ludzi zostało skazane na śmierć niesłusznie. Poza tym problemu nie rozwiązuje się agresją, bo: "agresja rodzi agresję" i świadczy też to w pewnym stopniu pewnego rodzaju bezsilność. Jeśli państwo będzie uśmiercać "ludzi złych", kto wie czy procent społeczeństwa nie dojdzie do wniosku, że jeśli ktoś jest zły to może zabić i wtedy dopiero może rozwinąć się przestępczość. "Więźniowie powinni ciężko pracować na rzecz całego społeczeństwa" - jestem za. Chciałabym też napomnieć, że czasem więźniowie w więzieniu mają lepiej jak w miejscu, w którym wcześniej przebywali. Myślę, że np. telewizja nie jest tam akurat potrzebna, chyba, że puszczane byłyby programy kształcące i wnoszące coś mądrego w życie. Więzienie powinno zaspokoić ludziom warunki takie, aby nie naruszyć ich godności osobowej, która należy się bezwarunkowo każdemu człowiekowi, ale nie do takiego stopnia, aby dawać im luksusy. I to jest myślę wielki błąd. Pozdrawiam. |
 |
Witam Ostatnio dość sporo się dzieje złego w naszym otoczeniu bliższym oraz dalszym. Dużo "elementu społecznego" stwarza zagrożenie dla zwykłych ludzi, dla nas. Niekiedy dochodzi do morderstw z zimną krwią. Dopóki nie dotyczy to nas samych, oglądając telewizję czy czytając gazetę nie raz chcielibyśmy przywrócenia w Polsce kary śmierci. Niedawno powstał serwis http://karasmierci.org z myślą o wyrażaniu własnych opinii oraz braniu udziału w sondach i ankietach. Prezentowane są i będą znane i głośne sprawy, które dobitnie pokazują, że kara śmierci byłaby skuteczniejszym środkiem karania niż długoletnie osadzenie skazanego na nasz (podatników) koszt. Jeżeli serwis spotka się z dużą popularnością oraz wzbudzi zainteresowanie planujemy wystosować pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości z prośbą o debatę oraz ogólnospołeczne referendum na ten temat. Proszę porozsyłać ten adres do znajomych, umieszczać na innych forach. Temat jest dość kontrowersyjny ale mam nadzieję na spokojną dyskusję oraz udział w sondach. Planujemy założyć też blog. To jest debata, wszelkie komentarze jak najbardziej wskazane za oraz przeciw. |
Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
|
 Proszę czekać...
|
|
Autor
Jestem redaktorem naczelnym Wydawnictwa "Znaki Czasu" i prawnikiem. Mam 48 lat, żonę i dwoje dorosły... (więcej)Jestem redaktorem naczelnym Wydawnictwa "Znaki Czasu" i prawnikiem. Mam 48 lat, żonę i dwoje dorosłych dzieci. Moje pasje to koszykówka - gram w nią od 37 lat, fotografia cyfrowa, a z naukowych - prawo wyznaniowe. Publikuję na Eiobie, bo chce poszerzyć krąg czytelników moich tekstów i znaleźć nowe inspiracje.
Artykuł
Rekomendowany: 2 razy
Czytający on-line: 1
Licencja:
Wszelkie prawa zastrzeżone
Odwiedza nas 1.200.000 osób miesięcznie!
|