Od pół roku z dość sporą częstotliwością dochodzą do mnie informacje o ślubach, zakładaniu rodziny, o powrotach "na stałe!" z zagranicy i różnych innych decyzjach znajomych (wiek ok. 25-30 lat), które mają na celu ustabilizowanie ich życia. Generalnie mi nic do tego co ktoś postanowił. Ważne, aby tym nie krzywdzić innych oraz siebie. Jednak prawdę powiedziawszy to decyzje o ślubach wśród moich rówieśników czy osób do ok. trzydziestki są najczęściej podyktowane tym, że albo w drodze jest bobas albo dlatego, że tak trzeba, bo później będzie się starą panną albo kawalerem.
Trzeba sobie to też otwarcie powiedzieć - nasze młode pokolenie ma szanse dożyć setki. Już teraz mężczyźni średnio żyją po 71 lat, a kobiety 80... a jak wydłuży się średnia wieku, gdy my będziemy mieli po 70-80 lat? Do średniej wieku zaliczają się także noworodki, które zmarły zaraz po narodzinach i 20-parolatki, którzy giną w wypadkach. Jeśli nikt z nas nie skończy przedwcześnie to setka prawie murowana. Zatem kto mając świadomość jeszcze 70-80 lat życia już dziś chce podjąć decyzję "na całe życie", zrobić coś "na stałe"? ;) Nawet decyzja, że czymś będziemy zajmować się do końca życia jest dużym ryzykiem, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć jak będzie wyglądać nasze życie za 15-20 czy 30 lat i co wtedy nas będzie pasjonować.
Zatem co z tym stylem życia? 3 rzeczy pod rozwagę
Chcę Was uczulić na na podstawową sprawę. Każdy z nas ma swoje własne potrzeby więc może zbudować sobie swój styl życia.
Model "szkoła/studia->praca->rodzina->kredyt/dom->emerytura" nie jest jedynym możliwym. Jest jednym z możliwych i często powielanych, ale nie jest obowiązkowy! To nic, że sprawdzony przez miliony ludzi... warto też sprawdzić jaki poziom zadowolenia im dostarczył!
Miejsce do życia
Jeśli ktoś się urodził w Polsce i tu wychował to nie oznacza, że trzeba tu mieszkać całe życie. Dziwią mnie trochę powroty "na stałe", szczególnie tych osób, które za granicą nie były tylko z powodu pracy, ale które tam żyły, funkcjonowały, umiały załatwić swoje sprawy. Takie osoby przecież mogą wybrać do życia dowolne miejsce na Ziemi a nie tylko taką maciupką na globusie Polskę :) Poza tym można wybrać sobie kilka lokalizacji do życia na przestrzeni roku - w moim wypadku będą ok. 4 obszary (po szerokości geograficznej) :)
Pieniądze na finansowanie stylu życia
Sprawa zarabiania na 8-godzinnym etacie przez ok. 220 dni rocznie, mając do dyspozycji tylko wolne weekendy, święta i ok. 20 dni urlopu też nie musi tak wyglądać. Idąc w stronę zawodów z grupy "high profit" (które koniecznie muszą nas pasjonować) można pracować mniej dni w roku lub zadbać o 2 czy 3 dłuższe okresy wypoczynkowe (po np. ok 1 miesiąc każdy). Oczywiście wszystko ma swoją cenę - chcąc więcej zarabiać na godzinę trzeba też dostarczać coś bardzo wartościowego ludziom.
"Żeby się napić piwa, nie trzeba kupować całego browaru"
Stara zasada lecz mało wykorzystywana. Mamy coś w sobie, że potrzebujemy własny dom, samochód, motor itd., żeby móc z nich korzystać. Już jakiś czas temu wpadłem na to, że wcale nie muszę mieć własnego domu, aby gdzieś mieszkać. Plan zakłada wynajmowanie na 2-3 miesięczne okresy mieszkań w miejscach, w których mam zamiar przebywać. A że rzadko mam zamiar wracać w dokładnie te same miejsce, to posiadanie własnego mieszkania czy kilku mieszkań (pamiętajcie o moich 4 lokalizacjach) nie ma sensu. Przerzucanie między nimi mebli, AGD/RTV czy samochodu byłoby skomplikowane i kosztowne. W wielu miastach do pracy można dojeżdżać komunikacją miejską lub taksówką... policzcie, czy opłaca się Wam stawiać auto w płatnych strefach parkowania w mieście, posiadać auto tylko do jeżdżenia do pracy, tankować, czy może nie taniej wyjdzie taksówka, szczególnie u zaznajomionego taksówkarza :) Dodatkowo zyskacie kilkanaście/dziesiąt minut w taksówce, aby zająć się gazetą, pocztą, coś poczytać, zamiast prowadzić auto :)
Wynajem auta z wypożyczalni również często się opłaca, jeśli rzadko z niego korzystamy.
To tylko niektóre aspekty, którym warto się przyjrzeć kreując własny styl życia. Warto w tym względzie mieć oczy i umysł otwarte, podpatrywać style życia innych (nie tylko znajomych, ale także tych, których nie znamy lub tych co nie istnieją - postaci literackie żyją czasem w świecie fantazji, ale z nich można też czerpać inspirację. Testujmy różne style, tak aby mieć swój. Jakiś czas temu czytałem blog człowieka, który jeździ po świecie (Ameryka Południowa, Azja), pracuje zdalnie przez internet (zajmował się programowaniem czy tworzeniem stron) i do Polski wpada tylko jak potrzebuje :)
Masz uwagi do artykułu, wątpliwości, pytania? To jest właściwe miejsce aby je zadać lub pod oryginalnym postem na blogu