Login lub e-mail Hasło   

Odpowiednia kara dla drogowego chuligana?

Pewien 23-letni młodzian został ujęty w połowie 2009 roku po szaleńczej ucieczce swoim autem przed policyjnym patrolem, który oddał w jego kierunku kilkanaście strzałów.
Wyświetlenia: 759 Utworzony: 05/11/2009

   

     Kierowca złamał po drodze wiele przepisów (jechał po chodniku, przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle i nie zatrzymał się przed znakiem "stop"). Próbował także parokrotnie zepchnąć ścigający go radiowóz pod inne pojazdy. Ostatni odcinek jego auto przejechało na felgach z przestrzelonymi oponami. W końcu został otoczony przez policjantów, ale nie chciał wyjść z pojazdu i wczepił się w kierownicę. Kawaler naszych szos był trzeźwy, nie był też pod wpływem środków odurzających, ale podróżował bez prawa jazdy, które odebrano mu kilka lat wcześniej, co jednak nie przeszkadzało mu pracować jako zawodowy kierowca tira w śląskiej firmie!

     Ale to nie wszystko! Młodzieniec w ciągu ostatnich trzech lat był już ośmiokrotnie zatrzymywany za jazdę bez uprawnień. Po opisanej ucieczce trafił do aresztu i został oskarżony o powyższe wykroczenia i o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

     Jaką zatem nasz rodak otrzymał karę za swoje kawalerskie wyczyny? Kto zgadnie? Kto obstawia? Otóż otrzymał dwa lata więzienia i to w zawieszeniu na pięć lat oraz 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów i dwutysiączłotową grzywnę z dozorem kuratora sądowego. Wystarczająco jak na nasze gusta?

     Parę miesięcy temu, pewien polski kierowca znalazł zatrudnienie w Szwecji. Tuż przed wielkanocnymi świętami zaszarżował z iście polską fantazją po tamtejszej szosie i podczas wyprzedzania spowodował zjechanie na prawo auta z przeciwka. Nie doszło do czołówki, nie było nawet rannych, jedynie pokiereszowany tubylczy samochód. A nasz rodak nadal szalał na trasie, jednak do czasu - tamtejsi obywatele zameldowali wyczyn policji, która ujęła sprawcę wypadku.

     Jakiż był lament w naszej prasie, że za taki drobiazg posadzono gościa do aresztu i grozi mu paromiesięczny wyrok, a tu święta idą i jego kochająca rodzina w Polsce czeka na swego jedynego żywiciela, którego niedobrzy Szwedzi zamknęli w jakże świątecznym czasie...

     Oba opisane wypadki odzwierciedlają jakże różne podejścia organów ścigania obu państw w stosunku do kierowców nieszanujących swego życia i innych użytkowników dróg.

     Może Szwedów zapytamy - czy chcą polski model karania przestępców drogowych, zaś Polaków - czy chcą szwedzki?

     Bo jak na razie to znamy szwedzki stół, który po swojemu radzi byśmy zmodyfikowali (mniejsze opłaty i powszechniejszy), zaś może zapoznamy się (i sprowadzimy) szwedzką Temidę na nasze sądowe sale...


Poleć artykuł:  Ustaw jako status na GGWrzuć na Wykop.plDodaj na Śledzik.plOpublikuj na Facebook
Podobne artykuły
43
wyświetlenia: 3902
42
wyświetlenia: 1862
33
wyświetlenia: 1374
32
wyświetlenia: 2742
31
wyświetlenia: 3808
30
wyświetlenia: 3221
29
wyświetlenia: 1887
26
wyświetlenia: 1229
25
wyświetlenia: 1132
Powiązane tematy



Jak to różne podejście? Z tego co powyżej wyczytałem, to i w Polsce i w Szwecji za podobne wybryki grozi sąd i surowa kara, nawet kara więzienia, W pierwszym przypadku znamy wyrok, w drugim jeszcze nie (przynajmniej autor nie napisał). Nie widzę tu różnic w podejściu organów ścigania, które zrobiły w obu przypadkach to co do nich należało i które, jak sama nazwa wskazuje, są od ścigania i zatrzymania (co uczyniły), a nie od wymierzania kar.
Poza tym, o ile jestem w stanie ocenić obecną sytuację prawną, to wszystko zmierza do zaostrzenia kar za drogowe przestępstwa, czy nawet wykroczenia, a nie do ich łagodzenia. Zatem nie dramatyzowałbym i nie patrzył ślepo na Szwecję, bo i u nas prawo zaczyna być coraz bardziej restrykcyjne w stosunku do takich indywiduów. Na szczęście. Reszta to medialna, dramatyczna papka, którą należy w miarę możliwości, rozsądnie oddzielić od faktów.
Inną sprawą jest kultura kierowców, ich wyobraźnia i odpowiedzialność. Tu niestety często kulejemy i to bardzo na tle innych, co bardziej cywilizowanych nacji.

Z powyższego mojego tekstu wynika, że w Szwecji nasz rodak został zgarnięty za jedno wykroczenie otrzymując większa karę, niźli opisany gawrosz.
U nas łapią ok. 100 tys. pijanych kierowców i choć nie wiem, ilu w Szwecji, to jestem pewien, że mniej (w przeliczeniu na ludność) i pewnie sa tam większe kary (u nas dwa lata, ale....).



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 
Autor
Artykuł

Akcja Lubię czytać!


O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 465
Zarejestrowani: 17.879
Komentarze: 43.586
Artykuły: 9.546
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska