Muzyka heavy metalowa jako gatunek istnieje od trzydziestu lat. A już utarło się wiele stereotypów odnośnie tego gatunku, które zostały wykreowane przez media. Zwłaszcza przez osoby wierzące, które uważają, że ludzie słuchający metalu wyznają szatana, nie myją się, nie chodzą do kościoła itp. Stereotypy utarły się w każdym gatunku muzycznym, metal nie jest jedynym jabłuszkiem na drzewie „zła”. Fani tej muzyki są uważani za wyklętych, złych. W celu przybliżenia wam definicji tego gatunku, należy sypnąć historią w pigułce.
Heavy metal jako gatunek wyewoluował na przełomie lat 60' i 70 XX wieku. Narodził się z takich gatunków jak: blues rock, rock psychodeliczny, hard rock, acid rock, Stał się bezpośrednio podłożem do kontrkultury metalowców. Zasadniczą różnicą pomiędzy hard rockiem a metalem jest to, że że utwory hardrockowe najczęściej komponowane są w skalach durowych, metalowe zaś najczęściej w skalach molowych. Początki tej muzyki można było zaobserwować w muzyce takich grup jak: Led Zeppelin, Black Sabbath, Deep Purple. Jeśli chodzi o korzenie tej muzyki zdania są podzielone. Niektórzy uważają, że korzenie tego gatunku można usłyszeć na przykład w utworze „Helter-Skelter” Beatlesów. Inni zaś za pierwsze utwory heavymetalowe uznają piosenki grupy The Dave Clark Five a w szczególności „Any Way You Want It” i „Glad All Over” z 1964 roku. Pierwszym zespołem, który grał muzykę heavy metalową był Judas Priest. W swojej symbolice odnosił się bardziej do Black Sabbath niż Led Zeppelin. Podstawowymi cechami tej muzyki była ostra i dudniąca praca sekcji rytmicznej, dominacja mocno przesterowanej, ostro grającej gitary elektrycznej. W niektórych zespołach występowały duety gitar a w Iron Maiden nawet trio. Co jest jeszcze inną cechą tej muzyki ? Melodyjność. Tak jak w Iron Maiden czy Metallice melodia jest pewną podstawą, która nadaje pewien charakter tej muzyce. Nie jest to nic nieznaczący hałas, z którego nic nie wynika. Należy zaznaczyć, że tak jak w każdym gatunku są zespoły, które tworzą ambitną klasykę gatunku jak i są ci, co robią nic nie znaczący hałas. Do tej drugiej grupy zaliczyć można chociażby grupę Craddle of Filth. Tematykę jaką podejmują poszczególne grupy muzyczne jest zróżnicowana. W przypadku Iron Maiden tematyką są różne wydarzenia historyczne ze średniowiecza, szatan oraz inne tego tupu rzeczy. U Metalliki jest inaczej, teksty są osobiste, opowiadają o duszy ludzkiej i jej zawirowaniach. Co zespół to inna odsłona metalu, należy też dodać, że każdy z zespołów tworzy trochę inny podgatunek metalu. Choć podstawa jest taka sama: gitara elektryczna najlepiej duet jeśli nie trio, bas, perkusja i dodanie innych instrumentów jak klawiszowe, czy smyczkowe. Do tego dołóżmy specyficzny wokal. Donośny, gardłowy. Dużo starszych ludzi, gdy widzi chłopaka czy dziewczynę ubranych na czarno patrzą na nich ze strachem w oczach i zaczynają się modlić w myślach. Przykładem na to jest Agnieszka Chylińska. W jednym z wywiadów mówiła, że kiedyś szła ulicą, ubrana na czarno, starsza kobieta przeszła obok niej i się przeżegnała. Myślała, że piosenkarka, skoro ubiera się na czarno to czci szatana, odprawia czarne msze, zabija koty na cmentarzach i Bóg wie co jeszcze. Kolejnym problemem są fani metalu. Nie raz biorą teksty piosenek zbyt dosłownie. W niektórych przypadkach kończy się to samobójstwem. Możliwe, że stereotypy wzięły się między innymi z wizerunku, jaki tworzą zespoły.
Lecz wąskotorowe myślenie, że to muzyka satanistów, koncert to czarna msza i tym podobne rzeczy to tylko stereotypowe myślenie ludzi, którzy się boją tego rodzaju muzyki, bo jej nie rozumieją. Ostatnio oglądałam dokument o muzyce metalowej. W filmie obalono wszelkie łatki, które zostały do tej pory przypięte zespołom, które tworzą „szatańską” muzykę. Fanów metalu nie brakuje na całym świecie, są jak wielka rodzina, która spotyka się podczas koncertów i festiwali. To, że rzekoma plotka o tym, że Alice Cooper jest satanistą, bo na swych koncertach popełnia samobójstwo parę razy, pije ludzką krew etc. to tylko kolejny stereotyp. Ludzie nie rozumieją, że jeśli artyści nie wykreują image'u, który przyciągnie, zbulwersuje kościół, społeczność to nie zostaną zauważeni. Może wyjątkiem jest Norwegia. W dokumencie mamy przedstawione zjawisko palenia tamtejszych kościołów. Autor dokumentu pyta się paru wykonawców z tego kraju, co uważają na temat palenia kościołów, czy słusznie się stało, że spłonęły. Odpowiedzi muzyków, mogły zapewne zbulwersować ludzi, nawet tych niewierzących. Odpowiedź była jedna: tak, dobrze się stało, że spłonęły „domy boże”, jedyną wolnością jest szatan. Tylko w Norwegii doszło do spaleń kościołów na taką skalę. Nie będę się zagłębiać w szczegóły, kto to zrobił, jak ktoś będzie chciał się dowiedzieć, to polecam mu obejrzenie tego dokumentu w serwisie YouTube. Ludzie od zarania dziejów operowali stereotypami, przyklejali łatki rzeczom, zjawiskom, których się bali a co za tym idzie, nie rozumieli. Mówi się, że heavy metal jest jak klan świrów, odludków, którzy nigdy niczego nie osiągną. Może jest to prawda, trudno powiedzieć, ale jestem pewna, że każdy rodzaj muzyki, czy to heavy metal, rock, pop, punk to dla każdego muzyka jest odreagowaniem od codzienności. Pozwala uspokoić myśli, zapomnieć o trudach codzienności i niech tak zostanie.