artykuł ze strony www.nowakamasutra.pl
OBRAZY dawnych mistrzów, szkice, grafiki na ceramice, starożytne rzeźby. Kiedy obejrzy się kilkaset prac - od antycznych posągów do współczesnych artystycznych fotografii - związanych z seksem, to widać wyraźnie, że niektóre sfery erotyki zawsze budziły ludzką ciekawość. Zdrową, czy niezdrową, faktem jest, że często artyści sięgali po tematy „hard”, a nawet tzw. czarnej pornografii. Przemoc, gwałt, orgie, a do tego tak kontrowersyjne tematy jak zoofilia, pedofilia, czy nawet nekrofilia.
Czym się różni sztuka od pornografii. Ciekawą odpowiedź dał swego czasu Martin Kemp, kurator londyńskiej wystawy "Uwodzenie. Sztuka i seks od starożytności do dziś". W grudniu 2007 roku wywiadzie dla Gazety Wyborczej mówił między innymi
- Sztuka od pornografii różni się rodzajem transakcji między nadawcą i odbiorcą. Pornografia ma podniecić. Może spełniać tę rolę obrazami na wysokim poziomie, ale to nie jest ważne. Ważniejszy jest orgazm. Pola interpretacji są raczej eliminowane niż otwierane.
Sztukę wyróżnia jakość. Rembrandt w swojej fantazji na temat gwałtu przedstawionej na rycinie "Jupiter i Antiope" musiał wykorzystać cały kunszt malarski. Dzieło nie powstało w ułamku sekundy, jak to dziś się odbywa na planie filmu porno. Wystarczy błysk migawki i już mamy obraz.
Dobry warsztatowo, dokładny, podniecający. Ale czy to sztuka?
Najbardziej znani malarze, którzy nie stronili od tematów erotycznych to Gustav Klimt i Agostino Carracci. Ale warto też wspomnieć o takich artystach jak Édouard-Henri Avril, Paul Becat, czy Mihály Zichy.
Bardzo ciekawą postacią była Suzanne Ballivet (1904-1985) - jedna z niewielu kobiet malarek, które zdobyły sławę swoimi pornograficznymi ilustracjami do książek. Artystka tworzyła głównie w Paryżu, jej biografia obfituje w liczne skandale obyczajowe. Była 3 żoną znanego francuskiego malarza Alberta Dubout.
Jej prace często przekraczają granice obyczajowe. Pojawiają się treści nekrofilskie, czasami pokazywane są też stosunki kobiet z ogierami, czy osłami.
Zoofilia była zresztą bardzo częstym tematem prac takich artystów jak Jean Ignace Isidore Gérard (13.09.1803 - 17.03.1847- francuski karykaturzysta, znany pod
pseudonimem JJ Grandville, czy współczesnej artystki Patrycji Hansen. Seks ze zwierzętami jest też popularnym motywem w japońskim malarstwie erotycznym.
Przypomnijmy też Féliciena Ropsa (1833–1898). Był prawdziwym mistrzem rysunku i technik graficznych, ale również malarzem i... pisarzem. Jego twórczość ewoluowała, podejmując wszystkie najważniejsze nurty epoki: romantyzm, realizm i symbolizm. Prace Ropsa ukazują przede wszystkim kobietę, jej władzę nad światem mężczyzn i nad ich wyobraźnią; reprezentują pewien rodzaj pesymizmu i dekadencji, obecne są w nich elementy wyrafinowanej perwersji i sadyzmu. Rops zasłynął z obrazoburczych prac, na których nagie kobiety wyginają się w erotycznych pozach na...krzyżu. Czasami w towarzystwie Jezusa.
Motywy kościelne często można znaleźć na obrazach pornograficznych. Ale też w samym malarstwie sakralnym erotyka i nagość była częstym gościem. Klasycznym przykładem są freski Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej. Pierwotna wersja "Sądu Ostatecznego" była tak obfita w genitalia, że Papież Paweł IV zażądał zniszczenia dzieła, uznając je za nieprzyzwoite. Po namowach, zgodził się na zamalowanie intymnych fragmentów. Zgodnie z postanowieniem soboru trydenckiego, uczeń Michała Anioła Daniele da Volterra wprowadził poprawki na miesiąc przed śmiercią Michała Anioła (przez to został nazwany "majtkarzem").
Na stronie www.nowakamasutra.pl znajdziesz zbiór prac erotycznych znanych malarzy - od średniowiecza, do współczesnych artystów. Ponad 1100 zdjęć. Zapraszam
Larry