Zasadniczo wszyscy mają na nas wpływ. Każda osoba, z jaką mieliśmy jakikolwiek kontakt na nas wpływa: w mniejszym lub większym stopniu, w pozytywny lub w negatywny sposób, świadomie lub częściej nieświadomie.
Moje osobiste przekonanie jest takie, że nasz charakter, osobowość, wiedza, przekonania, sposoby postępowania, nawet nasz wygląd zewnętrzny (tak, tak!) są sumą spotkanych przez nas w ciągu życia osób (osobiście, nieosobiście), doświadczeń, sytuacji w jakich byliśmy, przeczytanych książek, obejrzanych rzeczy i wielu innych drobnych elementów. To wszystko odciska w nas jakiś ślad, co wpływa na późniejsze nasze decyzje, sposób myślenia, oceniania różnych sytuacji. To dzięki temu, a nie genom, tak różnimy się pod względem temperamentu, podejść, sposobu myślenia czy chęci działania od obywateli innych krajów.
Takie przekonanie prowadzi mnie do pewnego zalecenia. Moim zdaniem należy unikać tych osób, do których ani trochę nie chcielibyśmy się upodobnić, a zacieśnić i zintensyfikować znajomość z osobami, które osiągają to co my chcemy osiągnąć oraz mają cechy, które my byśmy chcieli w sobie wyrobić.
Również osoby (a także książki), które rozszerzają nasze spojrzenia na świat, możliwości, różne ważne tematy powinny znaleźć się w naszym otoczeniu, a unikać należy tych, co wprowadzają “beton”, usztywniają myślenie, roszczą pretensję, czują się ofiarami. Wszystko to można podpiąć pod powiedzenie „z kim przystajesz takim się stajesz”.
Telewizja
Temat telewizji (a także innych mediów) zasługuje jeszcze na osobną wzmiankę. Nawet pasywne oglądanie walk politycznych, telenowel, w których historia jest gmatwana pod widza, także na nas wpływa. Działa to w ten sposób, że nieświadomie bardzo często przejmujemy sposoby działania i myślenia jakie pojawiają się na ekranie. Zaczynamy przejawiać podejście, że „przecież takie jest życie”, „tacy są ludzie”. Niekoniecznie taka jest rzeczywistość – to co przedstawiają media jest jej pewnym wycinkiem i to najczęściej tym sensacyjnym, wywołującym negatywne emocje tak, aby przyciągnąć przed telewizor. Jeśli Wasza praca nie jest związana z telewizją to zalecam mocne jej ograniczenie. Także gazety, zwłaszcza te o krzykliwych tytułach, mają na nas ogromny, najczęściej negatywny wpływ.
Zatem (co często zalecam) miejmy na uwadze to z kimś się spotykamy, co oglądamy, co czytamy. Wszystko to ma na nas wpływ, a to przekłada się na zupełnie inne “ja” i inne rezultaty w przyszłości (zawodowe i życiowe) :) A chyba na pozytywnych rezultatach nam zależy, czyż nie?
Więcej w temacie
Polecam obejrzeć ciekawą prezentację, z której widać jaki wpływ mają na nas nawet znajomi naszych znajomych!!! Na naszą wagę czy szczęście:
Nicholas Christakis - The Hidden Influence of Social Networks
____
Artykuł jest rozszerzoną wersją postu z mojego blogu o tym samym tytule. Znajduje się tam więcej inspirujących i rozwijających postów, zatem zachęcam do subskrypcji RSS lub mailem.