Świat się zmieni - rok 2012
|
|
|
Według niektórych ludzi w 2012 roku ma nastąpić kataklizm który ma zniszczyć wszystkie cywilizacje.
|
|
Wyświetlenia: 351.670
|
Utworzony: 31/10/2006
|
Ta funkcja wymaga zalogowania. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, załóż je korzystając z przycisku przy formularzu logowania w górnym panelu.
Wstaw poniższy kod na swoją stronę, a odwiedzający będą mogli przeczytać ten artykuł bezpośrednio na niej.
Kod:
Ta krótka notatka, w żaden sposób nie powinna być traktowana jako wyjaśnienie tematu ani oficjalne poglądy autora;-)
Dobrym wprowadzeniem jest audycja nagrana przez Roberta Bernatiwicza: (pobierz). Polecam!
Według niektórych ludzi w 2012 roku ma nastąpić kataklizm który ma zniszczyć wszystkie cywilizjacje. Oparte jest to na przepowiedniach majów i Egipcjan, na żmudnych obliczeniach matematycznych, na wiedzy o cyklach zlodowaceń Ziemi, na raportach pentagonu, na obserwacjach słońca, na obserwacjach gwałtownie zmieniającej się pogody i wielu innych rzeczach i zjawiskach. W skrócie można powiedzieć, że ma nastąpić silny wybuch na Słońcu (powtarzany co 11,5 ty lat) który ma zmienić bieguny magnetyczne na Ziemi, wskutek czego wiele miliardów ludzi może zginąć. Taką katastroficzą wizję przedstawia Patric Geryl w swojej książce "Proroctwo Oriona na rok 2012".
Są też ludzie, którzy myślą inaczej. Otórz wierzą, że w 2012 roku nastaną inne czasu. Ludzie się całkowicie zmienią i nastanie czas pokoju i jedności. Związane to jest z ruchem New Age. Rok 2012 jest najczęstszą, przyjmowaną przez różne apokaliptyczne grupy (i teorie), datą "końca świata". Prawdopodobnie ma to swoje źródło w kalendarzu Majów (świeckim i religijnym), który podaje dzień 21 grudnia 2012 jako ostatni dzień historii. Sam "koniec" świata jest tutaj często rozumiany metaforycznie, ma to oznaczać bowiem wydarzenia, po których ludzie na Ziemi na zawsze zmienią swój sposób patrzenia na świat i na drugiego Człowieka. Również wg członków ruchu New Age w tym roku nastąpi koniec Ery Ryb i rozpocznie się pełna szczęścia Era Wodnika, co jednak ma poprzedzić seria kataklizmów i katastrof.
Parę ciekawostek dotyczących Piramidy Cheopsa: - korytarz we wnątrz piramidy, który miał liczyć parę metrów, w rzeczywistoci liczył paredziesiąt, na końcu znajduje się kamień, za którym ewidentnie znajduje się jakie pomieszczenie. - http://egipt.amra.pl/amratajemnicepiramid.php - http://ufo.dos.pl/article.php?sid=219 - podobno w Piramidzie Cheopsa znajduje się o wiele więcej pomieszczeń i korytarzy niż dotychczas sądzono, więcej info na: http://www.cheops.org/
Linki związane z tematem:
PS. Mój pogląd na ten temat wygląda tak, że nie wierzę w proroctwa ani wielkie wydarzenie które ma nastąpić w grudniu 2012. Natomiast jestem pewien że ery zlodowaceń i przebiegunowienie Ziemi oraz przypadkowe incydenty się zdarzają, a ludzie nie do końca wiedzą co wtedy może się stać na kuli ziemskiej...
Zapraszam do dyskusji.
Podobne artykuły
Powiązane tematy
zagłada, przepowiednia, przepowiednie, koniec, świat, piramida, piramida cheopsa, nowy początek, katastrofy, proroctwa, 2012, ciekawostki, różne
 |
Ja ani trochę nie wierzę w te przepowiednie. Dziwię się tym, którzy wierzą. Ale cóż, każdy ma wybór... |
 |
Ten artykuł jest bardzo nieprecyzyjny, chwyta kilka wątków i opisuje je kilkoma słowami, napisany dla sensacji a nie wiedzy. Wzmianka o specyficznym układzie planet co 11 500 lat, co powoduje kataklizm na skalę Układu Słonecznego jest jednak całkiem śmieszny. :) |
 |
Uważam, iż nie można wyznaczyć kiedy będzie koniec świata. Nawet w Biblii jest napisane, że ludzie nie są w stanie tego przewidzieć. Od kiedy pamiętam, koniec świata był wyznaczany kilkanaście razy, a żadna z tych hipotez się nie sprawdziłą, chyba, że koniec świata nie jest taki jak go sobie wyobrażamy... |
 |
Wycinek z artykułu Przepowiednie 2007 rok - Tarbicza który opublikowałem na łamach Antylicho. „Ta siła będzie również obecna w ludziach, ale upłynie dużo czasu, zanim zostanie odkryta i wykorzystana. Minie jeszcze dużo czasu, zanim człowiek pozna siebie. Będzie wielu uczonych, którzy będą sądzić poprzez swoje książki, że wiedzą, że mogą wszystko. Będą wielką przeszkodą w drodze do poznania siebie, ale kiedy już ludzie posiądą tę wiedzę, wówczas zrozumieją, jakim złudzeniem było wsłuchiwanie się w to, co mówili uczeni. Kiedy to się stanie, ludzie będą bardzo żałować, że nie odkryli tego wcześniej, bo wiedza ta jest bardzo prosta. Ludzie będą robili wiele głupich rzeczy, myśląc, że wiedzą wszystko i potrafią zrobić wszystko, nie wiedząc w rzeczywistości niczego. Mądrzy ludzie pojawią się w Oriencie i ich mądrość przekroczy wszystkie morza i granice, ale ludzie długo nie będą wierzyli w tę mądrość i tę rzeczywistą prawdę ogłoszą kłamstwem. Ich dusze nie zostaną przejęte przez diabła, ale przez coś znacznie gorszego. Uwierzą, że ich iluzje są rzeczywistą prawdą, chociaż w ich głowach nie będzie żadnej prawdy. Tu, w domu, będzie tak samo, jak na całym świecie. Ludzie zaczną nienawidzić czystego powietrza, a cała boska świeżość i całe boskie piękno skryją się w fetorze” |
 |
Kilka razy miał być już koniec świata i co?! Żyjemy nadal. Jednak, gdy przeczytamy większość przepowiedni coś jakby niepokój zaczyna dręczyć człowieka. Gdybyśmy nawet wiedzieli, kiedy będzie ten koniec nie dowiemy się na pewno. Władcy narodów nie dadzą nam o tym znać, ponieważ panika byłaby gorsza od klęski, która nas czeka. Lecz gdzie uciec, aby uniknąć śmierci. I po co jeśli czytamy w przepowiedniach ze ci, co przeżyją czeka ich gorszy los od tych, co zginęli. Gdy dowiemy się o na trzy dni przed zagładą, że czeka nas koniec wyjdę na ulicę, aby śmierć przyszła po mnie jak najszybciej. Po co się męczyć później w jakimś bunkrze. Kto ma przeżyć to przeżyje? Czytając powyższe komentarze nasuwa się jedna kontrowersja. Nic dziwnego, że dowiemy się o tym na chwilę przed śmiercią, ponieważ ludzka ignorancja jest ogromna. Myślmy, że człowiek jest panem ziemi i nic nam się nie stanie. Inne cywilizacje, które były przed nami za taką samą ignorancję zapłacili największą karę. Karę zapomnienia a pozostał po nich tylko kamień na kamieniu. |
 |
Nie czytał pan w gazetach panie Arturze, że koniec świata ze względu na trudności techniczne został odwołany. Co ma być to będzie nie zwrócimy kijem Wisły? |
 |
no coz ...moze sie tak zdarzyc,wiec co nam zostaje ?chyba i tak nie mamy na to wiekszego wpływu ,wiec zyjmy poki czas.... |
 |
No cóż, może przebiegunowanie nie oznacza końca świata, niemniej bedzie bardzo groźne. Większe planety pokroju Jowisza już zmieniły swoje bieguny magnetyczne, jednak w ich przypadku przebiegunowanie przebiegało dość powoli ze względu na skład wnętrza planety. My niestety mamy teo pecha, że Ziemia składa się głównie z ciężkich (w porównaniu z większymi planetami) skał, a same jądro składa sie przecież z żelaza. Można to porównać do jajka surowego i ugotowanego. Gdy przekręcimy "wnętrze" surowego jajka, będzie to mialo znikomy wplyw na ruchy skorupki. Sprobujmy tego samego z jajkiem ugotowanym :DD - na szczęście to tylko jedna z wielu teorii. Natomiast data 21.12.2012 - jest dobra jak każda inna. Wiadomo że żyjemy w czasie końca cyklu słonecznego trwającego 12888 lat. lecz ciężko jest określić dokładny koniec tego cyklu. |
 |
Przebiegunowanie ziemi będzie oznaczało nie tylko koniec, ale nasz nowy początek. Abyśmy nie zmarnowali następnej szansy danej przez naturę. |
 |
Heh, niezly poczatek :) WYobrazmy sobie plyty tektoniczne zderzajace sie z predkoscia 1600 km/h, fale wysokie na okolo 100m, i wiatr wiejacy z predkoscia okolo 20000 km/h na osi przebiegunowania. Poza tym czlowiek w swym egoizmie, postrzega siebie i ludzka cywilizacje jako centrum wszechswiata. Tak naprawde przebiegunowanie mialo szanse zniszczyc juz kilka cywilizacji (np. Atlantyda podczas ostatniego cyklu precesji), wiec nie widze powodu, abysmy my mieli poradzic sobie lepiej. |
 |
A jak nawet będzie koniec świata to, co. Będzie nasz koniec i chociaż wszyscy oponenci stając przed zagładą powiedzą sobie – kurcze a jednak mówili prawdę. Kalendarz Majów kończy się w 2012 i cóż z tego. Sami również długo nie przeżyli. Jestem ciekaw czy to również przewidzieli. A może nie potrafili tak daleko sięgnąć swoim umysłem niż do tej właśnie daty. |
 |
Powinniście również przeczytać „http://www.eioba.com/a72874/lo(...)rabicza - który również jest dostępny w serwisie eioba. Tam też jest przepowiednia o tym, że czeka nas zagłada. W takim razie, gdy o tym mówi więcej niż jeden człowiek to coś w tym jest. Jak myślicie kochani komentatorzy. |
 |
A jak dwóch jechowych podejdzie do Ciebie i Ci naopowiada tych samych historyjek, to znaczy że to prawda, bo już dwóch to powiedziało? Niezależnie czy kataklizmy będą prawdziwe czy nie, w internecie będą tysiące artykułów na ten temat. |
 |
Ciekawe... Ja uczyłem się o tym, iż - wedle Majów - koniec świata ma nastąpić w roku 2028, gdzieś pod koniec roku, co miało być związane z ich kalendarzem - więcej szczegółów nie pamiętam... |
 |
Jak widać z niektórych komentarzy trudno uwierzyć że nasza cywilizacja runie jak domek z kart. W takim razie poczekamy, co będzie dalej. Tylko, kto ostatni zgasi światło. |
 |
Ja mam trochę inne spojrzenie.... Żyjemy w czasach ostatecznych...Dowodem na to może być informacja (istnieje tajny program badań tajemnic kosmosu pn. Kerigma), że do naszego Układu Słonecznego zbliża się ogromna planeta Nibiru, zamieszkana przez wysoko rozwiniętą i wojowniczą rasę.Zdjęcia tej planety wykonała sonda kosmiczna dalekiego zasięgu -SILOE.A jak wykryto ten fakt? Otóż Watykan posiada na Alasce....bardzo nowoczesny radioteleskop VATT (Vatican Advanced Technology Telescope) zbudowany prawdopodobnie po to ,aby papież miał "bezpośredni kontakt z Najwyższym". Tak -nieżyjący już papież Jan Paweł II miał bardzo dokładne dane o czekającym ludzkość przeznaczeniu -Kerigmę .Papież był zwolennikiem przekazania światu tej informacji, ale istniejąca wewnątrz Watykanu frakcja przeciwna temu zablokowała tą informację.Jest to grupa należąca do tajnych organizacji "trzymających władzę na tym świecie" (należą do nich m.in. Iluminaci).Jako ciekawostkę podam, że Watykan posiada własną tajną służbę wywiadowczą SIV (taka watykańska CIA). Oddziaływanie planety Nibiru (powrót 10-tej planety -) już ujawniło się w w 2004 roku. Cóż Apokalipsa św.Jana wypełnia się.. Być może tajemnica roku 2012 związana jest z tą złowrogą planetą. Informacje powyższe zaczerpnąłem z b.interesującego 2-miesięcznika NEXUS (nr 53 i 54)..Polecam go wszystkich tym, którzy chcą poznać tajemnice tego świata, a przynajmniej to, co jest skrzętnie ukrywane przed szarymi obywatelami... |
 |
OK, a teraz przeczytaj swój komentarz jeszcze raz, dopuszczając do siebie myśl, że wszyscy dookoła nie konspirują wokół UFO, zbliżającej się wielkiej planety itd. Czy nie wygląda to trochę wtedy na wypowiedź obłąkańca? Ponieważ problemy dnia codziennego często nas przerastają, zaczynamy wierzyć w podobne historyjki, aby łatwiej było nam je znosić. Jednak to nigdy nie jest wyjściem, bo jedynym wyjściem jest spojrzeć trzeźwo na świat, nie przez pryzmat wyobraźni, ale poprzez rzeczywistość. |
 |
Rzeczywistość każdy postrzega różnie.Nie każdy ma założone "różowe okulary". Do końca nie poznaliśmy jeszcze swoich możliwości percepcyjnych i świata, który nas otacza.Takie, czy inne podejście do rzeczywistości nie jest tylko kwestią wiary.Podchodzisz ,jak widzę do otaczającego nas świata na zasadzie - to, czego nie widzę, nie istnieje. Więc może najlepiej zamknąć się we własnym światku, w którym wszystko jest ułożone? |
 |
Panie Waldku.Komentarz lepszy od samej publikacji bardziej rzeczowy.Musiałem przepuścić tego Nexusa.Trzeba jednak dodać,że propagatorem Nibiru jest Zacharaia Sitchin a wszyscy bez wyjątku z niego zrzynają. Sitchin był w Watykanie i rozmawiał na te tematy z przełożonymi Kościoła,także wszystkim którzy myślą że to oszust i fantasta polecam jego strone. JPII wiedział o tym co ma nastąpić ale mu nie pozwolili.To sprawka Josefa i późniejsze sfałszowanie 3 fatimskiej.Janek wiedział,że oceany przeleją się przez świat .Mówił o tym w pewnym kościele. |
 |
świat się zmieni to jest pewne. Masa krytyczna naszego jestestwa już się uzbierała. Ale - ale czy to będzie w roku 2012 czy później to rzeczywiście temat do dyskusji lecz skazany na niepowodzenie poprzez to że zwykły zjadacz chleba nie jest w stanie uwierzyć że coś można przewidzieć. Dziwne ponieważ gdyby tak było nie moglibyśmy podjąć zwykłych czynności fizjologicznych nie zdając sobie sprawy z konsekwencji jakie by wywołało to gdybyśmy na cza nie poszli do toalety. Chyba to jest jasne. |
 |
pierdolenie o dupie maryny. Tak to nazwę. Kalendarz majów skonczył się własnie w tym dniu, dlaczego? bo ich zalał potop taaaak. Możliwe że niekoniecznie dlatego ze ma unicestwic naszą ziemie zapowiadane przez Sz.Popierdolców przebiegunowanie. Kataklizm przepowiadany może nastąpić ale też nie musi.Na początku zeszłego stulecia też przepowiadany był koniec świata, antychryst itd, Komety , a tu co?Gówno prawda. Tzn. niebo w naszej miejscowosci zrobiło się krwisto czerwone, w TV była emisja spadającej komety, widzialam ją na własne oczy, widzialam jak leci i się zbliża coraz bardziej i bardziej.. Żegnali się wszyscy, ja tez. I ku zdumieniu każdego kometa zmieniła bieg. Może Bóg poprostu sprawdza ile osób w tym momencie(niewierzących) zaczęło się modlić o ocalenie. Ciekawe. Na temat przebiegunowania ziemi i proroctw czytałam bardzo wiele. Pisano między innymi o tym że przy zbiżeniu się roku 2012 mają potanieć bilety lotnicze by ludzkosc mogła zwiedzić zakądki świata po raz ostatni etc. Że w 2010 ma rozpocząc sie krwista wojna w Europie. Natomiast Nostradamus przepowiadał pare innych rzeczy na rok 2050. O przebiegunowaniu piszą najwięcej.Mają nastać nas trzęsienia ziemi, powodzie , huragany itd.Z 6 miliardó ludzi ma zostać około 1. Najbezpieczniejsze miejsca znajdują się tam gdzie płyty tektoniczne się nie przecinaja, gdzie morza mają mały zasięg itp. Mowa była równiez o komecie która ma w nas uderzyc 2012 roku , o ob.100km i ma rozłupać ziemię na pół. Również o kosmitach i innych ufolódkach które przylecą na magicznym talerzu z laserami... New Age , o tym też pisza, nowa era gdzie ma grac harmonia i spokój, ludzie będą szczęsliwi i mili dla każdego kto im sie podsunie pod łapska. Czyżby Eden? Na temat przebiegunowania moge powiedziec tyle, że jakiekolwiek katastrofy będą( o ile w ogóle takie zdarzenie się wydarzy) przezyjemy ;) Hellou! W końcu zycie jest po to, i po to Pan Bóg nam je dał żeby każdy mogł je przezyć po swojemu.Jak powiedział Bóg ,,Nie znasz dnia ani godziny" aha, i jeszcze to By nie wierzyć w zabobony czyli proroctwa, więc Chrześcijanini nie mają sie o co martwic, ha? Jest wiele na ten temat w internecie, i jestem ciekawa kiedy napisza o tym w gazetach i ukaże się to w telewizji. Żal.pl Naprawdę, jęsli moje miasteczko zaleje fala wywołana poprzez przebiegunowanie uratuję siebie i mojego kota na 2 metrowym pontonie.Tak samo realistyczne jak to co piszą w internecie. A więc kończę tą nudną notatkę i mam nadzieje ze do kogoś przemówi.Koniec ludzkosci będzie wtedy kiedy z nieba zaczną spadać ryby i Bóg się objawi, wierzcie mi, może to być za 5 lat, za 5 minut lub za 5 sekund. Adios ;) |
 |
"Jak powiedział Bóg ,,Nie znasz dnia ani godziny"" Ten post jest niezwykle wiarygodny, napisany przez człowieka, który miesza wiarę z nauką, i miesza Jezusa z Bogiem i który używa wulgaryzmów na każdym kroku, i opowiada historyjki o kometach odbijających się od atmosfery... |
 |
Ciekawy artykuł bo łączy w sobie wiele różnych punktów widzenia, nie korzysta tylko z jednego źródła. Autor podszedł do tego profesjonalnie. A co do treści, to żyjemy w takich czasach, że coraz częściej dzieją się wielkie i rozpowszechniane wydarzenia (tsunami, atak na WTC, wojna w Iraku, etc.), rzeczone katastrofy które miałyby poprzedzić te wielkie zmiany nie są umiejscowione w czasie. W takim razie można przyjąć, że wielki pożar który ma pochłonąć setki ofiar (bo i takie przepowiednie słyszałem, miały one poprzedzić "koniec świata") to pożar WTC. Ale czy to znaczy, że końca świata mamy się spodziewać każdego ranka? Nastania nowej ery po 2012 roku? Jeżeli wyznawcy New age zdołają przekonać do swojej ideologii większość ludzi na ziemi, to umysły i świadomość tych ludzi automatycznie wprowadzą w życie ten "nowy świat" "nowe lepsze czasy". Wszak to w co wierzysz kiedyś się zmaterializuje. Umysł człowieka jest potężny. "według wiary waszej niech wam się stanie" ;) |
 |
Najzabawniejsze jest to, że sami SZAMANI tychże Majów w Ameryce Łacińskiej nic nie wiedzą o tym, żeby w 2o12 roku miało się cokolwiek wydarzyć. Jest to typowa demagogia jakiegoś nawiedzonego holendra, który żadnego szamana Majów w życiu na oczy nie widział. W dodatku typek źle zdaniem szamanów indiańskich interpretuje kalendarz Majów, po dziś dzień używany przez Indian, potomków Majów i w Ameryce. Teoria o 2012 roku jest przykładem niechlujstwa intelektualnego najgorszego rodzaju. Jak się pisze owierzeniach Indian to wypada pojechać tam do Meksyku czy w okolice i popytać szamanów Majów co sądzą o takich pomysłach. Jak napisało już kilka osób, które mają kontakty z szamanami Majów w Ameryce łacińskiej, tamci robią duże wielkie oczy i szczeny im opadają do ziemi niczym łyżka kopary, że niby ich kalendarz oprócz zmiany daty coś jeszcze miałby przewidywać. Bowiem po zakończeniu jednego cyklu w kalendarzu, choćby i tysiąclecia, po prostu zaczyna się następny i nic więcej. UFF. To tu trzeba sobie jasno powiedzieć, żeby demagogii nie rozwijać. |
 |
Najlepszy komentarz jaki czytałem, najlepiej krytykuje teorię końca świata, poprzez docieranie do źRóDEł. |
 |
Tego kiedy będzie koniec świata, to nikt nie wie i nik wiedzieć nie będzie. Fakt że wszystko staje na głowie jeszcze nie świadczy o tym, że teraz to już tylko kosmici i SUPER END. Ja już się nieraz wypowiadałem, że gdybym w takie przepowiednie wierzył, to bym dzisiaj studiów nie miał skończonych, bo po co by się było w 2000 roku uczyć - przecież miał to być ten wielki koniec? Ale jak Ci będzie lepiej to w to wierz. |
 |
Trudno nam uwierzyć o końcu świata ale to dlatego że chodzi o nasze życie np.jak by ktoś ci powiedział że jutro zginiesz to byś nie uwierzył(przynajmniej większość z nas by nie uwierzyła),ale sami nie umiemy tego przewidzieć sam nie wierze w to pod tym względem że naukowcy mówią że będzie koniec świata a żadni prezydenci jednostki wojskowe nie przygotowywóją się na to ja w to sam nie wierze ale nie mogę tego przewidzieć ten kto wierzy w BOGA (Również JA)ten wie że koniec świata tylko on może wiedzieć i żadni Egipcjanie o tym nie wiedzieli (Chyba że umieli z Bogiem rozmawiać) |
 |
Cóż.....ciekawostka fajnie i przystępnie skomponowana. Tak naprawdę nikt z nas nie wie, kiedy koniec świata nastąpi. Po części zgadzam się i z tymi komentującymi, którzy twierdzą, że to nieprawda, jak i z tymi, którzy skłaniają się ku temu, że to prawda. Owszem, wielokrotnie trąbiono i wyznaczano niezliczone daty końca świata. Żadna z nich się nie sprawdziła....Może być tak również z tą.....może i nie. Jeśli tak, nikt z nas tego nie uniknie i według mnie nie należy zbytnio się tym załamywać na chwile obecną. Prawdy nikt z nas teraz nie pozna..nikomu z nas nie jest to wiadome....aczkolwiek temat niezwykle ciekawy i nurtujący. |
 |
każdy jest kowalem swego losu jest kilka sposobów na koniec świata np zniszczymy się sami poprzez wojny bomby chemie itp rąbnie w nas meteor o bardzo dużych rozmiarach lub kometa słońce zacznie umierać który z tych przypadków nastąpi w 2012 roku był przypadek że trafił w nas meteor i co żyjemy polaryzacja ziemi zmienia się nieustannie i co żyjemy były różne kataklizmy i co żyjemy wszystkie te kalendarze majów czy egipcjan są błędne bo świat u nich kończy się co jakiś czas a gdy się kończy przeprowadzane są różne modły składanie ofiary itd. no a potem następuje oczywiście odrodzenie kalendarz znowu zaczyna się od początku nasz kalendarz służy do określenia czasu a nie do przepowiedni końca świata człowiek to taka menda że zawsze przeżyje czym większą posiadamy technologię tym większe prawdopodobieństwo przeżycia (w niektórych przypadkach na odwrót) więc po co zaprzątać sobie głowę końcem świata, co ma być to będzie. |
 |
Jęśli ciekawi was ten temat zapraszam na moją stronkę (dopiero powstała) poświęconą głównie przepowiednią i zbliżającemu się roku 2012 www.divinatio.pl.tl zapraszam |
 |
Ciekawy artykuł. Dodałem do grupy "Rok 2012". |
 |
ok 2012 Odsłuchałem audycji Roberta Bernatowicza proroctwa Oriona i nasóneło mi się takie pytanie czy tu grawitacja ziemi pozwoli się wylac takiej masie wody z brzegów swoich. Gdybyśmy miel silnik grawitacyjny taki jak nie którzy uczeni piszą i wiedzą ze jest to możliwe do zbudowania. Czy taka masa może się zatrzymac natychmiast i zatrząc się obracac w odwrotnym kierunku no nie wiem. Podobnie musi byc z ziemą Pozdrawiam kil3 |
 |
eh miał byc w 2000, 2008...ktokolwiek ogłasza takie tezy, ewidentnie chodzi mu o rozgłos..a koniec świata będzie: 1. jak sami rozwalimy tą naszą nieszczęsną Ziemię 2. jakis obiekt typu meteor uderzy w planetę 3. Ziemia zmniejszy swoją odległość od Słońca przez co wszystko wyparuje 4. za miliardy lat słońce zmieni swój charakter, przez co destrukcji ulegnie m.in. Ziemia 5. najazd obcych cywilizacji, wrogo nastawionych Tyle mi w tym momencie wyobraźnia podpowiedziała..nie doszukujmy się czegoś, co tak naprawdę nie jest do potwierdzenia. Nie wiemy nawet o wiarygodności tych przekazów, czy ktoryś ze starożytnych kapłanów nie posłużył się manipulacją i podał te obliczenia.. |
 |
najbardziej irytujące jest to, że ktoś daje mi minus przy poście tylko dlatego, że nie zgadzam się z autorem jakiegoś artykułu, zwykle zaprzeczając mu. Mam swoje zdanie na różne tematy, jak komuś sie to nie podoba, to jego sprawa..a wybieram właśnie ciekawsze artykuły, w których można skonfrontować poglądy, zamiast lizac się autorowi w nadziei nie wiem na co.. |
 |
Irytować nie ma się, czego gdy minus wpadnie ci kolego. Lecz plus dodam ci na pewno, gdy słuszność oznaczać będzie pewność. |
 |
nie bawię się w liczniki i temu podobne, więc mało mnie interesuje ilość minusów czy punktów..liczę jedynie na poznanie ciekawych opinii innych użytkowników serwisu i wymianę doświadczeń..czasem do moich postów niepostrzeżenie wkradają się emocje, no ale zodiakalne bliźnięta dość łatwo wyprowadzić z równowagi..;D |
 |
Liczysz na poznanie – poprzez zaprzeczanie to dobrze zacząłeś, lecz w każdym tekście lub baśni niejakiej znajdziesz cząstką wiedzy i mądrości wszelakiej. Wymianę doświadczeń chcesz nam przekazać to napisz tekst, aby się pokazać. Emocje pozostaw, bo ich tutaj wiele nie jesteś bliźniakiem tylko „twardzielem”. Dodam ci plusa, by poznać bliźniaka, lecz wrzuć trochę wiedzy w postach dla chłopaka. |
 |
co do artykułu, myślałem nad tym, niestety przez najbliższe kilka dni nie mam na tyle czasu, aby coś dłuższego napisać. Niemniej w następnym tygodniu wrzucę pierwszy artykuł w tym serwisie, chodzi mi po głowie nawet temat..boy nikt do tej pory nie pomyślał o tym samym.. plus za dobre rymy Pozdrawiam |
 |
Wyrażam swoją osobistą opinię na temat zagłady świata lub jego zmian w 2012 roku. Hah, wpierw jednak muszę zaznaczyć, że wszystkie artykuły w tej kwestii bawią mnie i śmieję się do zwykłego monitora. Powiem Wam drodzy czytelnicy, że to jest naprawdę bujda i bzdura na dużą skalę, tak. Przypomnę wypowiedzi innych użytkowników iż "koniec świata" (samo to stwierdzenie jest dla mnie groteskowe) miał nastąpić w 1912 r. , 2000 r. Ludzie uważają że cyfry mają niezwykłą moc, np: na końcu widzimy liczbę - 12. Uważana jest za liczbę doskonałą - dwunastu apostołów, maksymalna godzina w zegarze dwunasta, dwanaście gwiazd na fladze Unii Europejskiej. Również liczba "2000" nie muszę tłumaczyć, "równa liczba", trzy zera. Ci ludzie wierzą, że coś się zdarzy akurat w tym roku w którym data akurat jest inna niż takie typowe daty jak np: 1971 r., 1986 r., 2007 r. Eh, a Jeżeli te "coś" zdarzy się w 2009 r. nie nie może prawda, 2009 r. to już nie, 09 nie pasuję zbytnio, to musi być coś oryginalnego, że tak powiem. Majowie...widziałęm film Gibson'a - Apocalypto (zabili go i uciekł) była tam przedstawiona cywilizacja Majów, wierzyli oni iż odrąbując człowiekowi łeb ich bóg lub bogowie, nasycą się krwią i ich plony będą wschodzić jak grzyby po deszczu. Pokazana byłą tam sytuacja pięknego zaćmienia słońca, które akurat uratowało życie głównemu bohaterowi kiedy kat miał odcinać mu głowę. I Ci niby Majowie mają teraz przepowiadać przyszłość ? Ci którzy wymordowali w tamtych czasach setki istnień, oni mają mówić nam co i kiedy się zdarzy, Ci którzy wierzyli w boga słońca, hah. A najbardziej mnie rozbawiła wypowiedź po śmierci Jana Pawła II, że jeżeli papieżem zostanie murzyn to koniec świata nastąpi, ludzka głupota nie znająca granic wstszemięrzliwości. Muszę wam również przypomnieć, że to jest świetny sposób na zarabianie pieniążków, wydawanie tych wszystkich książek w których tytule zawarta jest liczba 2012, tak oni zarabiają ładny kesz. A my czytamy a potem wklejamy na eioba.pl, lub zmieniamy często treść aby jak to mówią "nie wpaść" tak jak z zygotą, hah. Obserwując internet natknąłem się również na inne tego typu zjawiska debilizmu np: UFO i pozaziemskie cywilizację (zawsze ludzie jak mi o tym mówią to wspominają też o ich bardzo wysokiej inteligencji i postępie rozwoju) hm cóż...osobiście ja z nimi nie koresponduję na e-mail. Pentagon i hołota naukowców robią swoje, a mediami - telewizją, gazetami, czasopismami, kierują grube ryby. Z tego wszystkiego jednak najbardziej irytuję mnie ale już nie bawi komentarz w którym jest zawarte, że tylko Bóg wie co będzie dalej, "tylko Bóg". Proszę w to Boga nie mieszać, jak już człowiek nie potrafi wyrazić zdania, zebrać argumentów a czasami czegoś usprawiedliwić to najlepszym "alibi" jest wzmianka o Bogu. |
 |
Polemika z Tobą przez moment wydała mi się zachcianką dlatego pokuszę się na nią, choć jest to wbrew jednej z moich zasad. Znalazłem tutaj wiele ciekawych i intrygujących rzeczy, ich nie komentuję. Znalazłem również wiele rzeczy z którymi się nie zgadzam. Jeżeli człowiek się z czymś nie zgadza musi przedstawić swoje stanowisko i je zacząć argumentować. Milczenie oznacza albo zgodę, z kimś kto napisał artykuł (o ile się go przeczytało), lub nie zgodę, ale brak pomysłów na obranie w piękne słowa argumentacji. To coś jak "przerwanie milczenia owiec". To tak jak mieć zawiązane oczy przez innych, ale przez moment doświadczyć czegoś co uwolni autonomię i pozwoli uwolnić się z dyb. A te dyby/kajdany to zgoda na wszystko co inni Ci mówią i tłumaczą, tak. Serwis obserwuję już od dawna. A konto mam tutaj tylko ze względu na chęć wypowiedzenia się. Zauważyłem, że w innym artykule skomentowanym przeze mnie, nazwałeś mnie "cymbałem", cóż mogę Ci rzec, nie działa to na mnie, prowokacja, ja stoję ponad to. Nawet mnie to rozbawiło i poprawiłeś mi humor. Dawno temu kupiłem duże lustro dla siebie, czy Ty nie powinieneś tego również zrobić ? Mój ostatni post/komentarz dotyczący tego zagadnienia. |
 |
Nikt nie broni ci mieś własnego czy jak mówisz swojego zadanie. Piszesz, że czytałeś inne artykuły, które są lepsze lub gorsze to, dlaczego nie pozostał tam po tobie twój ślad w formie punktów lub pozytywnego zdania na temat lub to, aby pochwalić autora tekstu, który tutaj go umieścił dla nas wszystkich. Potraficie pisać poematy, co wam się nie podoba a nawet nie możecie sklecić jednego zdania, dlaczego to jest dobre lub lepsze. Co wam się stało ludzie w dzisiejszych czasach? Czyżby wynaturzenie ludzi doszło aż do tego stopnia, że nie potraficie być, choć trochę ludźmi. Zaglądałeś do mojego profilu, aby zobaczyć, kim jestem. I co. Lustra tam nie znalazłeś i swojego w nim odbicia. Po prostu szlak mnie trafia, gdy widzę, że ktoś się tutaj załogował, aby kogoś obsmarować i tylko dla tego, aby się wyżyć. Czy nie macie już, na kim albo, na czym tylko na ludzkich, którzy są tutaj z własnej nieprzymuszonej woli? Woli dania czegoś od siebie innym. Niektórych tutaj ludzi nalazłoby podziwiać za to, że są i się starają. A może to jest dzisiaj grzechem, że tacy są. A może rzeczywiście powinni tylko brać a nie dawać jak niektórzy. Piszesz, że jest to wbrew jakiś tam zasad twoich zasad. Właśnie to widać. Dla mnie przyjemnością było to, że się przyznałeś do tego, co sam napisałeś - hugisqasti. Dla mnie to wystarczy lecz nie wiem czy również innym to wystarczy. |
 |
Bełkot. Kretynizm. Tumult. Jesteście chyba obłąkani? Zajmijcie się własnym życiem, zamiast pisać głupoty o.. "końcu świata". Chcecie go? To wam zaraz zrobię na tym forum. Dobra. Założyłem kaganiec. Uprzejmnie zwracam się do entuzjastów "końca świata", aby przedstawili mojej osobie szczegółową i merytoryczną analizę dotyczącą wniosków wyciagniętych powyżej, potwierdzoną faktami z kilku źródeł. zucanie frazesami z cyklu przebiegunowanie, kalendarz Majów czy Egipcjanów, a także Orion (fakt ładny gwiazdozbiór, notabene mój ulubiony) etc. jest zwykłym majaczeniem. Myślicie, że jeśli "zarzucicie takie modne teksty" to ludzie wam uwierzą? Podajcie konkrety! Nie ma ich? Naprawdę? Nie wierzę. Na pewno są? Czyżby... ach.. PS. Zauważyłem, że wiele osób tutaj się wypowiadających kaleczy polszczyznę, robiąc straszliwe błędy ortograficzne. Może zamiast pisać o niestworzonych rzeczach lepiej pouczyć się ortografii. Pozdra...! Aaa.. Mam 21 lat i studiuję biotechnologię (nauka o małych "ufoludach") |
 |
*Rzucanie. Ta wasza machina zjada litery. Czyżby zwiastun końca końców? :) |
 |
Artykuł fajny ale chciałbym wstawić pare sprostowań ;P Primo przebiegunowanie ziemi datuje się na 2300-2400 r.n.e to co ma wydarzyć się w okolicach 2012r to przebiegónowanie słońca i z nim to związana jest wysoka aktywność słońca i dziwne zmiany w polu magnetycznym ziemi. Secundo kalędarze Azteckie i o ile się nie myle kalędarz majów kończą się żeczywiście w 2012r. A teraz mała dygresja: (przyjmuje zawsze wersję "light " rozważań naukowych) W dyskusjach gron naukowych często pojawia się rok 2012 i przebiegónowanie słońca. Jego efektem będą potężne wiatry słoneczne. (wywołują one normalnie zorzę polarną i wariację sprzętów elektrycznych.) Efektem tych wiatrów będzie zorza widziana nawet na równiku, całoplanetarna cisza komunikacyjna (nielicząc zabezpieczonych lini żądowych i wojskowych[części przynajmniej]) przez okres trwania zjawiska. Jak to się ma do daty 2012 ano Artykóły takie jak ten, różni "wieszcze trwogi" dbają by część społeczeństwa wpadła w panikę gdy "niebo zapłonie" a cywilizacja na chwile się wyłączy (ta chwila może trwać nawet 2 dni) Mały chaos wykorzystają zapewne oportuniści wprowadzając większy jeszcze chaos (kradnąc podburzając ludzi czy napadając) Nie bez znaczenia będzie też zachąddzący i widoczny proces zmiany klimatu. (bardzo zimna zima lub wręcz odwrotnie ciepła a przez to szalona[churagany itp. choćby jak w tym roku] spotęgują tylko panikę) Podsuwowójąc rok 2012 naprawde ma okazje stać się brzemienny w skutkach. są w sumie trzy możliwości: 1- Ludzie podkręcani spiralą paniki i złowieszczeniami rozkręcą mały chaos z kturego mamy duże szanse wyjść obronną ręką (ale nigdy nie wiadomo ludzie są naprawde zdolną rasą) 2- ludzie przygotują się na nadchodzący okres i po tych wydarzeniach wyjdą mądrzejsi i bardziej rozsądni wiedząc jak mało możemy w obec natury. 3- ludzie nie przejmą się wcale a wtedy czeka nas mały bu...el i bóg wie jakie efekty. Dygresje puźniejsze : (po przeczytaniu jednego z komentarzy (o kartach bankomatowych) i jako że znam Apokalipse w.św Jana spojże tak trochę niepomojemu na te wydarzenia (w apokalipsie mowa jest o potęrznych kataklizmach wywolanych przez upadek bestii (brak łączności i awarie systemów Bankowych wywołany wiatrem ? ) oraz fragment o Płonącym niebie (zorza na całej planecie) jeżeli pojawi się z chmur (nie jak niektórzy tłumaczą z chebrajskiego z nieba) potężne miasto jakiego nikt nie widział (atlantyda w kłębach pary wyłaniająca się z oceanu ?) wszyscy podetrzyjcie sobie moim komentarzem żyć i zacznijcie wierzyć w jakiegoś boga ja zaczne ;) A tak poważniej ludzie nie myślcie że natura za nas zniszczy/uratuje świat wszystko w naszych rękach (niestety) Tomasz niewierny |
 |
"przebiegunowanie ziemi datuje się na 2300-2400 r.n.e" Kto tak datuje? |
 |
Wikipedia jest redagowana przez amatorów i o ile proste definicje opracowane na podstawie dostępnych podręczników mogą być wiarygodne, o tyle jeżeli chodzi o bardziej skomplikowane zjawiska, to jest to portal plotkarski. W przedstawionym przez Ciebie linku znalazłem: „Według niektórych naukowców proces ten trwa obecnie i przy zachowaniu obecnego tempa zmian, pole magnetyczne Ziemi zaniknie na bardzo krótki czas około roku 4000, inne źródła szacują, że proces ten zakończy się około roku 3000.” A jeszcze inni mogą szacować na np. 2012 :)) Gdzie tu dowód albo jakiś konkret? To wszystko i tak jest gdybanie ;-) |
 |
Ale przecież piszę że to wersja LIGHT czyli jak będzie najłagodniej według szacunków ;P Pozatym poważne opracowanie jest w WiŻ i z tamtąd czerpałem wiedze a w tej chwili wiki.. była pod ręką :-/ |
 |
Ale to są szacunki Twoje czy wzięte z WiŻ? Bo dalej nie podałeś podstaw takich twierdzeń. Geryl w swojej książce powołuje się na konkretne badania. Czy to prawda? To ja nie wiem! Ale facet podaje źródła i nazwiska itd. Po przeczytaniu książki wierzę, że On wierzy w przebiegunowanie w 2012r. I tylko tyle ;-) |
 |
Mnie teoria o przebiegunowaniu Ziemi delikatnie mówiąc bawi i o skurcze brzucha przyprawia, ze śmiechu. To brzmi tak, jakby w środku ziemi siedział jakiś diabełek czy aniołek i miał na trochę elektromagnes wyłączyć. Ziemia jest raczej stałym magnesem, a pole wynika z wirowania masy i rodzaju jądra Ziemi które wiruje wraz z obrotem Ziemi. Nie widzę żadnych szans na przebiegunowanie stałego magnesu jakim jest Ziemia jako wirująca masa... Drobne na przestrzeni wieków fluktuacje pola EM Ziemi wynikają co najwyżej ze zwalniania tempa rotacji, ale jest ono przewidywalne na całe tysiąclecia do przodu i bardzo nieznaczne. Ci co wierzą w przebiegunowanie pewnie nie wiedzą jak funkcjonuje magnes stały a już tym bardziej wirujący magnes stały. Bardziej bym się martwił wzrostem aktywności słońca... |
 |
Podstawową zasadą określającą daoizm jest to iż zmiana jest najważniejszym czynnikiem regulującym uniwersum podlegającym zmianom. Przy czym zmiany nie traktuje się tu jako czegoś arbitralnego, nadanego przez nadprzyrodzoną istotę, ani też przypadkowego. Jest to prawo działające w określonej strukturze wszechświata. Uniwersum jest, więc czymś zamkniętym, do czego nic dodać nie można, więc jedno zjawisko może się zmienić tylko w inne już istniejące. Co gorsza nie tylko może się zmienić, ale też i musi ponieważ podlega progresji, a co za tym idzie i zmianie w określonym czasie w zjawisko o naturze przeciwnej. Wynika to z faktu, iż daoizm jest filozofią przyrody nie tylko pozostającej w nieustannym rozwoju, ale przede wszystkim podlegającej zmianie. Zakłada, że o wszystkim na ziemi i niebie decyduje periodyczność, czy też ruch cykliczny, będący sednem istnienia. Bez zmiany nie ma życia, ponieważ ona to jest motorem wszystkiego. Rozpatrywanie zmiany biegunowości ziemi jako wyłączenie lub włączenie magnesu jest bez sensu. Przecież nie o to tutaj chodzi. Zmiana biegunów to nie zmiana ich względem ziemi a przesunięcie się płaszcza ziemi osadzonej na magmie względem biegunów. Sama równowaga obracającej się ziemi jest zachowana dzięki odpowiednio rozmieszczonej masie znajdującej się na niej. Topniejące lodowce i lód podwyższają poziom wody przyczyniając się do tego, że równowaga jest zachwiana i gdy przekroczy odpowiedni poziom dojdzie do przesunięcia się płaszcza ziemi w celu przywrócenia tejże równowagi. Zmiany takie są cykliczne jak dowodzą naukowcy, dlatego też i my musimy się liczyć z tym, że może się to stać w trakcie naszego życia. Przesunięcie się płaszcza ziemi względem biegunów może też nastąpić, gdy blisko ziemi przeleci obiekt o dużej masie tak jak to ma miejsce na ziemi, gdy księżyc przyciąga masy wody. Cały wszechświat podlega przemianie, dlatego też i my mieszkańcy ziemi, którzy jesteśmy od niego nieodłączni, podlegamy temu absolutnemu prawu. To czy zdarzy się to w roku 2012 to już inna sprawa. Pożyjemy zobaczymy niemniej jednak same uświadomienie ludzi o możliwości zaistnienia takiego przebiegunowania jest bardzo potrzebne, lecz bez strachu i wielkiej paniki. Wzrost aktywności słońca również nie jest dla nas korzystny ponieważ wspomniany proces może przyśpieszyć lub być sprawcą wspominanego procesu. Tak czy siak - zmiany nastąpią czy tego chcemy czy też nie. |
 |
A mam brecht :D szczecin.. szczecin.. moje miasto ukochane.... Takie piękne poparcie mojego komentarza :D zachowali się tak miło :D Totalna porażka ;/ Panika :/ zamknięcie się w domach i 0 orięntacji :D w niekturych dzielnicach totalny szaber kiosków z zieleniną /kiosków ruchu no total dosłownie SZCZECIN dziękuje ci za poparcie swojego mieszkańca w taki namacalny sposób :D:D |
 |
nawet magnes stały można przemagnesować jak się wie jak. |
 |
Errata dla lubiących się bać (efekty w wersji "HardCore" przebiegónoowania to : brak komunikacji brak prądu zorza na całej planecie uszkodzenie krótkotrwałe wynikające z dużej ilości energii bombardującej atmosferę warstwy ozonowej ziemi (strzeżcie się słońca) długo falowe zmiany genw wywołane promieniowaniem kosmicznym Ps: Płonąca wenus z artykułu może zapłonąć gdyż w jej atmosferze jest Bardzo Dużo pyłów lecz nie będzie to Płomień czy Ogień a efekt polaryzacji ciężkiego pyłu poddanrgo silnemu promieniowaniu kosmicznemu) PPS: (przebiegunowanie słońca jest "dość częstym zjawiskiem" |
 |
przypominasz mi Nostradamusa :) |
 |
To przez ten kaptór i brodę chyba ;) |
 |
Powturzyłem się niepotrzebnie więc skasowałem komentarz przepraszam i pozdrawiam |
 |
Calość komentarza to moje przemyślenia po przeczytaniu artykułu. Szacowana data z WiŻ z działu doniesienia. I wydarzenia jest niegroźne bo nie ma żadnego zaniku pola a tylko odwrucenie biegunów. Co do artykułowego Maksimum słonecznego http://archiwum.wiz.pl/2001/01053200.asp tu o tym pisze to również przebiegunowanie |
 |
Jak człowiek cały czas myśli o katastrofie, to w końcu sam do niej doprowadzi i taka jest prawda. A wymówki na temat cywilizacji Majów czy Egipcjan to może być dobra przykrywka dla testowania nowej broni. Ot co. |
 |
Kiedyś czytałem na temat błędów w interpretacji przepowiedni majów.Chodziło o to,że czas od początku podzielili na cykle i wg.nich właśnie,w 2012 ma skończyć się jeden z cykli,co właśnie często interpretuje się jako koniec świata.Jak jest -nie wiem,piszę tylko o tym co przeczytałem. |
 |
Witam, wiedze, że dochodzimy do sedna całej sprawy.. Właśnie chodzi o interpretacje większości ludzi i wg mnie jest bardzo błędna, co prowadzi do niewłaściwego późniejszego widzenia innych spraw. wg kalendarza majów nie ma mowy o końcu świata! Lecz porostu kończy się tzw. słup czasu stworzony przez nich, faktycznie wszystko prowadzi, że będziemy mieli apokalipsa, ale nie ma tu mowy o końcu świat, jeśli zginie mnóstwo populacji ludzkiej może w końcu zaczniemy się szanować, inaczej postrzegać życie, bo patrząc w media zauważymy jak bardzo jesteśmy zezwierzęceni! Pogoń za karierą, pieniędzmi, dobrami materialnymi, że zatraciliśmy się w tym a zapomnieliśmy o poszanowaniu, i miłości. chciałbym się mylić co do tej daty ale wszystko wskazuje że tak może być a to zaczyna przerażać, nasze uzależnienie od techniki może spowodować poważny problem z przetrwaniem po takiej awarji magnetycznej ! Przecierz taki impuls elektromagnetyczny kasuje cały system ! A co z elektrowniami atomowymi, sterowanymi komputerowo ? |
 |
Z tego co ja wiem, pojawiła s ie nowa planeta , ktora w niedlugim czasie wejdzie w nasz układ słoneczny( nikt o niej wczesniej nei mowil, z tego wzgledu ze jejj droga przebycia ma eliptyczny spalszcony kształt i przecina wszytkie drogi naszych planet wybiegajac poza nasz uklad sloneczny na kilka tysięcy lat). Za jakies 3-5 lat bedzie w naszym układzie, ale jest juz pod obserwacja.Podobno ma spowodować na ziemi fale wody na 15 km wysokości, ktora pzrze 5 lat bedzie sie przesówać przez wsytkie lądy na ziemi- to co sie z tym wiarze, to chyba nie tzreba tlumaczyc. Niby budowany jest gdzies bunkier w gorach przez amerykanów, ktory pomiesci kilka tysiecy ludzi. Część materaiłów genetycznych roślin została przeniosa już i ukryta przez kataklizmem.2012 rok ma byc tym niby czasem kiedy ma nastopic pojawienie sie tej fali. Dana planeta, która ma to spowodować,niby jest podobna do naszej planety (tyle ze wieksza)i myśli sie o tym by czesc luzdi pzreniesc na nią....podobno tez ma spowodować wybuch na słońcu. Ile w tym prawdy to nikt nie wie. |
 |
Prosze :( wejdz na stronęb NASA i wpisz nazwę Eris( albo NIBIRU ale o tym jest jeden art choć to ta sama laneta) a dowiesz się faktów o tej planecie jej trasie itp. ! A dla ciekawskich zainstalujcie sobie MITAKA program który pięknie pokazuje nam wszystkie ruchy planet w tym eris i 11 plantę(powiedzmy bo jest to planeta karłowata) ktura ma jeszcze ciekawszą trasę bo przez dziesiątki tysięcy lat jest tak daleko że jest zamarźnięta |
 |
Zgadzam się z autorem. Prawie nic tu nie opisał i nie podał żadnych dowodów. Ale zapraszam każdego chętnego do przeczytania książki "Globalna Katastrofa" Wcześniej tak jak większość z was uważałem katastrofę 2012 roku za bzdurę. Po przeczytaniu całkowicie zmieniłem poglądy. Ta książka nie opiera się na rzeczach typu "Nostradamus", ona opiera się na udowodnionych naukowych wyjaśnieniach i badaniach historyków. |
 |
Wydaje mi się, a raczej jestem pewny, że to są brednie. Wiele już było w przeszłości przepowiedni - żadna się nie spełniła. Żadna katastrofa przepowiedziana nie nastąpiła. A ludzie w ciąż o tym mówią i piszą, wciąż w to wierzą jakby pragnęli tego. Nie mogą się doczekać własnej śmierci? Po tej dacie podadzą następny termin lub wynajdą nową "apokalipsę". To tylko zastraszanie "nic-nie-wiedzących". |
 |
Artykuł badziewny i stawiający pod znakiem zapytania logikę nadawania na Eioba tytułu "Artykuł Dnia" (czego symbolem jest ikonka o wyglądzie czerwonego "medalu"). Nie dość, że krótki, lakoniczny i robiący wrażenie byle jakich notatek do poprawienia i uzupełnienia, to jeszcze sam temat jest dla świrów. Za to ilość komentarzy (109 wpisów) świadczy, albo o manipulacji (np. w pogoni za nieszczęsnymi punktami w rankingu na Eioba), albo że użytkownicy Eioba to w większości małolaty i ludzie niedojrzali. Przepraszam za emocjonalne podejście do tematu, ale czytając artykuł i Komentarze jestem wyjątkowo zdegustowany. |
 |
Do Mirosława Twarogala. Masz - jak zwykle - następny świetny komentarz. Bardzo mi się podobają Twoje wpisy. Po prostu wiesz, co mówisz i zajmujesz się merytoryczną stroną artykułów. A że czasem emocje ponoszą? A dlaczego i nie mają ponosić, jeśli faktycznie coś jest małowartościowe i w końcu zeźli? Zazwyczaj ludzie poszukują tanich sensacji, lubią być w dodatku straszeni. Dlatego wszelkiego rodzaju głupawe po prostu przepowiednie mają u wielu takie wzięcie. Czytałem już wcześniej ten artykuł i również byłem zdegustowany - podobnie jak i TY - zarówno treścią jak i większością komentarzy. Pozdrawiam! :) |
 |
Tytuł panie Mirku tytuł robi różnicę ;) gdyby nie data 2012 było by niewiele odwiedzin to tak jakby napisać artykuł o tytule SEX SEX i wszystko o SEXie w miesiąc walnęło by mu ze 30000 odwiedzin ;) |
 |
Panie "Anarchiuszu". Temat seksu jest ważny w życiu człowieka, więc rozumiem ewentualne zainteresowanie na poziomie 30.000 odwiedzin. Ale taki badziewny artykuł? |
 |
Koniec świata to dla wielu ludzi też ważny aspekt życia:/ Niestety żyjemy w czasach królestwa depresji i braku pogodzenia z rzeczywistością:( A mi zawsze sprawia przyjemność udowadnianie takim ludziom że koniec świata to oni sami mogą sobie załatwić i nie mają co czekać na interwencje z zewnątrz, niech wiedzą że się będą męczyć w na tym świecie do starości :D |
 |
Przynajmniej mamy przepis na dobry artykuł: 1. Bez zbędnej paplaniny - krótki. 2. Chwytliwy tytuł z konkretami. 3. Akapity. 3. Multimedia i zdjęcia. 4. Odnośniki. 5. Cytaty specjalistów. Pierwotnie artykuł był wpisem na moim blogu. Był napisany pod wypływem impulsu emocji, które wybuchły po kursie Metody Silvy (polecam), gdzie Pan Wójcikiewicz opowiadał o Projekcie Cheops i roku 2012. Dziś mam trochę inne poglądy na to. Pewnie gdybym wiedział że artykuł będzie taki popularny, przemyślałbym dokładniej co piszę. Samokrytyka - to jest to ;) |
 |
A cóż szkodzi wyedytować i trochę dopisać, uzupełnić poprawić? Skoro dużo ludzi zagląda, to warto, a będzie się jeszcze lepiej czytać. Zmianę swoich poglądów na temat też warto odnotować, a może rozwinąć. Zachęcam do uzupełniania tematu z datą 2012 w tytule:) |
 |
No fakt. Sznurek i drzewo załatwi sprawe xD |
 |
Co do przebiegunowania ziemi to naukowcy nie znają tego zjawiska dokładnie, ostatnie teorie przypuszczają ze duży wpływ ma na to wiatr słoneczny oraz wybuchy super nowych. W obu przypadkach chodzi o zwiększoną ilość cząsteczek neutrino które oddziałowywują na jądro ziemi powodując szybką zmianę pola magnetycznego planety. |
 |
No momencik! Popatrzcie na to z innej strony. Moim zdaniem to nie są brednie. Nie zauważyliście, że nasz klimat się makabrycznie zmienia?! Zaczyna byc okropnie gorąco, nie ma zimy a jak jest to taka mroźna że ni hu hu . Ludzie przygotowujcie się na tą datę 21 grudnia 2012, ponieważ to jest przepowiednia Majów. A według obliczen i czytanych informacji na temat kalendarza Majów, to zaczynam się bac.... Pomyślcie troszkę nad tym... |
 |
. . . no nie wiem... klimat ociepla się co roku o ok. 0,5 stopnia celcjusza czyli w 2012 roku ociepliłby się o jakies 2 stopnie celcjusza.... czy wywarło by to jakieś zmiany na nasz 2012 rok który i tak już minął, dzięki temu że zauważyła to Pani Zofia? ;P |
 |
Jak dla mnie koniec swiata moze byc juz za kilka lat,wcale sie tego nie obawiam :D wrecz jestem za, szanuje zycie innych i nie mi o tym decydowac,bo kazdy chce zyc a nie umierac,ale jak patrze z perspektywy obecnych czasow raczej bede sie z tego cieszyl niz smutał. Miedia pokazuja nam tylko pieknych i bogatych ale obok jest bieda,nienawisc,wojny,korupcja,spaczenia,zboczenia,banda kryminalistow i zwyklych smieci,ludzie sa zawistni zlosliwi w tych czasach nikt nic nikomu nie da tylko noge podstawi,mozna liczyc na rodzine i to tez w sporadycznych przypadkach Jak dla mnie mogoby sie to wszytko oczyscic i spalic :)a jesli faktycznie dojdzie do konca swiata to przez ostanie lata chcialbym tylko sie zakochac w wpanialej dziewczynie i spedzic z nią reszte chwil :P a pozniej niech dzieje sie wola niebios :D Pozdrawiam |
 |
Uważam że zawarte informacje w powyższym artyule są prawdziwe chociasz trudno mi jest uwieżyć ze w wieku 19lat zgine taką tragiczną śmiercią..Może przez te 4 lata wszystko sie jakoą ułorzy i los ludzki będzie inny ..Miejmy dobre myśle;p Pozdrawiam:) |
 |
Uważam, że to nie są brednie. Z logicznego punktu widzenia nie musi to zaraz być koniec świata, ale coś wydarzyć się może. Przebiegunowanie to naturalny proces, a skoro to cykliczne wydarzenie... Kto wie, może właśnie dlatego wyginęły dinozaury xD?! Albo słynny Potop w Biblii. Może właśnie wtedy też miały miejsce to przebiegunowanie lub ten wybuch na słońcu. To tylko moje skromne zdanie i moje domysły. Ja w to wierze i tak szczerze to już się nie mogę doczekać xD Ciekawość ludzka nie zna granic... |
 |
artykoly o tragediach sa popularne ale trzeba je korygowac wg. kalendarza ,jak przylot samolotu wg. stref czasowych .tak wiec do 2012 dodajemy 7 lat z roznicy dat.na razie radzilbym pracowac i splacac kredyty. |
 |
. . . no nie wiem... klimat ociepla się co roku o ok. 0,5 stopnia celcjusza czyli w 2012 roku ociepliłby się o jakies 2 stopnie celcjusza.... czy wywarło by to jakieś zmiany na nasz 2012 rok który i tak już minął, dzięki temu że zauważyła to Pani Zofia? ;P |
 |
Wedle New Age to jak można doczytać ostateczne wejście w epokę Wodnika ma być w 2102 roku, czyli ktoś cyferki przestawił na 2012. Ale to drobiazg, 90 lat w te czy w te w kosmicznej skali życia Wszechświata to i tak mała chwilka:) |
 |
I tak sie rodza kolejne opowiesci i przepowiednie... ;) ktos zamienil cyferki z 2102 na 2012,po tym jak w 2012 nic sie nie stanie ludzie będą czekac na 2021 - 2102 po czym ktos napisze ze znow ktos pomylil cyferki i będą czekac na 2201;) |
 |
O jej ludzie. Końców świata w historii było już mnóstwo... Przykład, jakieś kilka lat (nie wiem czy to 2000 rok wtedy?) ludzie popełniali masowe samobójstwa bo nie zdażyło się nic co miałoby związek z ich przepowiednią... Przebiegunowywanie ziemi to jak już ktoś napisał nie proces przebiegający z dnia na dzień, nawet nie z roku na rok.... (wpiszcie w wikipedii). Podają że ten proces już się rozpoczął, a jego zakończenie datują na ok. 4000 rok. A te "nagłe zmiany pogody" to naturalny proces przebiegający co jakiś czas. I w pewnym mądrym programie na discovery jakiś chłop mówił że w historii zdażały się już zmiany klimatów. Klimat nie jest rzeczą stałą. Ja byłbym raczej spokojniejszy. (A pod kątem religijnym- nie znacie dnia ani godziny- a tu znamy- więc to raczej nie będzie wtedy ;) ) |
 |
odnosnie "nie znacie dnia ani godziny" to wedlug mnie predzej bedzie koniec swiata 2011 albo 2013 niz w tym o ktorym sie dyskutuje. euro w polsce i tylko w polsce bo na ukrainskie stadiony nikt nie dojedzie potakich drogach jakich oni tam maja i to bedzie koniec swiata. a ci co wierza w koniec swiata to niech biora kredyty i wyciagaja gotowke :) powodzenia |
 |
dla mnie to jest głupota chociaż nie znam się na tych wszystkich gwiazdach i planetach po pierwsze jestem katoliczką i jeśli już jakiś koniec świata ma nadejść to wydarzy się to nieoczekiwanie bez jakiś tam zapowiedzi po drugie miało już być tyle tych końców świata na przykład ten w roku 2000 i jakoś ich nie było po trzecie ziemia istnieje już od miliardów lat i według wszystkich artykułów o końcu świata taka katastrofa zdarza się co 11 500 lat i jakoś swiat przez te wszystkie lata się nie skończył i rasa ludzka całkowicie nie wyginęła to dlaczego miałoby się to wydarzyć akurat w roku 2012? podsumowując po prostu nie wierzę w koniec świata w 2012 roku. |
 |
Jakoś w to nie wierzę... Wg. mnie to tylko denne wyobrażenie i kolejne "proroctwo" zwykłego człowieka :P |
 |
niedawno byla data 06.06.2006... trzy 6 w dacie... ojej, sram na to... |
 |
Mam pytanie, może ignoranckie, a może nie. Skąd niby wiadomo, że w 1912 roku kończy się kalendarz Majów czyli że minie wtedy 5125 lat od jego początku, skoro nie wiemy napewno kiedy zaczęła się nasza era chrześcijańska? Błąd w obliczeniach roku narodzenia Jezusa jakie wykonał syryjski mnich Dionysius Exiguus dopiero w roku 525 n.e. (?) wynosi wg jednych 6/7 lat a wg innych 2 lata. Co na to "zwolennicy roku 2012"? |
 |
nie wiem czy tak sprawdzano datę leczz wiem że majowie mieli wiele map nieba wystarczy porównać te mapy z ułożeniem ciał niebieskich i mamy dokładną datę ich sporządzenia w końcu żyjemy w wielkim zegarku :) |
 |
a koniec świata miał przecierz być w: -1996 r. -1999 r. -2000 r. -2004 r. -2006 r. i ma być w: -2008 r. -2012 r. -2020 r. -2029 r. -2036 r. -2062 r. -2260 r. Do 2260 roku zdążymy poumierać ze starości... |
 |
Końca świata nie będzie - będzie przebiegunowanie Ziemi które odbywa się co 11 000 ileś tam lat. Przebiegunowanie Ziemi a co za tym idzie katastrofy z tym związane (wybuchy wulkanów, zatrzymanie na chwilę Ziemi i zmiana kierunku na przeciwny, ogromne fale powstałe w wyniku zatrzymania ziemi) |
 |
Wie pani co by się stało jakby ziemia się zatrzymała (ruch rotacyjny czy jakikolwiek )fizyka się kłania, prawo bezwładności na równiku prędkość wirowa ziemi to ok. 1674,4 km/h więc jak się już zatrzyma to radze stać w miejscu daleko od ścian bo zderzenie z tirem przy tym to drobnostka :P Nie wspomnę już o tym że ułożenie biegunów nie ma nic wspulnego z ruchem wirowym naszej pięknej matki ZIEMI czy jakiejkolwiek innej planety! A to że w koniec świata pani nie wierzy a że ziemia się zatrzyma to jak powiedzieć nie wierze w holocaust wierze w ARMAGEDON |
 |
co 11 lat nie tysięcy następuje przebiegunowanie SŁOŃCA! ziemia przebiegunowuje się co ok:70 000 lat jeezzzz jak ja lubię jak powstają teorie i kontr teorie 0_0 |
 |
Czytałam książkę na Patricka Geryla ten temat jestem pewna że co 11000 lat jest przebiegunowanie ziemi a na dowód tekst z jakiejś stronki: Data 27 lipca 9792 roku p.n.e. Została odczytana przez Alberta Slosmana z hieroglifów. Koniec świata zgodnie z przepowiedniami Majów ma nastąpić 21-22 grudnia 2012 roku n.e. . to = ok. 11 000 lat |
 |
może tak zamiast książek tych panów jakieś naukowe twierdzenia, Science czy polska Wiedza i Życie? manipulacja danymi to norma, jak pisałem w nie jednym komentarzu na rok 2012 są przewidywane zdarzenia przeróżne ale daleko im do działania wieszczonego przez wieszczy grozy. |
 |
Ostatnim razem przebiegunowanie Ziemi nastąpiło 740-780 tysięcy lat temu, a Słońce przebiegunowuje się w cyklach co 11 lat i nie jest to nic specjalnie niezwykłego. To, że północny biegun jest obecnie trochę aktywniejszy to też nic niezwykłego, bo się ponoć ożywia tak co kilkaset lat, a na zasadzie codziennej sobie fluktuuje w obrębie obszaru o średnicy 85 kilometrów. W ciągu ostatnich kilku lat wędrował z Kanady na północ, bodaj w ciągu 10 ostatnich lat przewędrował 10 stopni na północ i znajduje się teraz 3 stopnie poniżej bieguna geograficznego. I nic nie wskazuje na to, żeby jakiekolwiek przebiegunowanie miało mieć miejsce w 2012. Zdaniem naukowców przy obecnym tempie słabnięcia pola magnetycznego może to nastąpić za kilkaset, a może za 1500 lat, choć wcale nie musi. Lepiej sobie poczytać jakieś porządniejsze źródła, bo ci tłumacze hieroglifów pieprzą piąte przez dziesiąte ze swej nawiedzonej katastrofalnie wyobraźni. Pozdrawiam |
 |
dzięki counter za wsparcie i poprawkę miało być żeczywiście ok 700 000 lat :) nie 70 000 :) |
 |
He, jeszcze dodam na temat aktywności słonecznej, że Słońce istotnie jest bardziej aktywne w tych czasach i będzie zgodnie z przewidywaniami może jeszcze przez kilkadziesiąt lat. 8000 lat temu kiedy było o podobnej aktywności świat się jakoś nie skończył i zwierzęta nie wyginęły, ani nie nastąpiła era zlodowaceń czy czort tam wie co jeszcze. I teraz też nie nastąpi, na złość nawiedzonym, he he! |
 |
Jak przeżyjemy to zobaczymy, ja się zabezpieczę na wszelki wypadek ;) a czytałam przed chwilką o kodzie biblii i w 2010 ma być wojna atomowa. Wierzcie lub nie ale o tym że Obama zostanie prezydentem USA przeczytałam z 2 miesiące przed wyborami i tak samo zresztą było z Bushem. |
 |
To że P. Obambo zostanie prezio było wiadomo jak tylko zgłosił kandydaturę .... w końcu American Dream musi trwać a czarny prezydent to jedyny sposób by utrzymać amerykanów w tym letargu. |
 |
Wiesz counter fajnie, że masz taką nadzieję:) |
 |
niekoniecznie w 2010, w każdej chwili może trafić się uszołom który ją wywoła |
 |
o boze co za idiotka, idz skocz ze skarpy |
 |
Świat się zmieni - zgadzam się z tym. Przejdziemy w erę wodnika i tak jak w erze ryb w której jesteśmy wierzymy jesteśmy chrześcijanami (znak chrześcijan - ryby) tak jak przed Jezusem w erze byka czczono posąg byka (coś tam jest opisane w Starym testamencie) tak teraz nastanie era wodnika i prawdopodobnie powrót do natury ( do tego zresztą dążą masoni - okultyzm, gaja - matka ziemia i takie tam). |
 |
Po pierwsze zakladanie ze istnieje Bog i to w tym lub innym temacie na poczatku swojej wypowiedzi swiadczy o niedojrzalosci piszacego. Bogiem mozna wytlumaczyc wszystko, wiec po co wlasciwie dalej pisac ? Co sie zmieni ? Przejdziemy z ery RYB do WODNIKA i co wy na to chrzescijanie, co bedziecie teraz malowac na piasku RYBE ? Poza tym czeka nas przebiegunowanie prawdopodobnie, ale watpie ze to bedzie 21.12 o godz 13:00 czasu lokalnego, prawdopodobnie nie stanie sie w ten dzien nic nadzwyczajnego. Skutki zmian beda widoczne i wczesniej przed 21 i po. Pozdrawiam |
 |
dla kogo będą widoczne skutki tych zmian? jak będą widoczne? i czemu to kłóci się z całą znaną nam fizyką/historią/i astro(jakąkolwiek nauką) że będzie to miało wpływ na cokolwiek oprócz kompasu czy zwierząt czujących pole magnetyczne ziemi! kolejny z komentarzy w którym ktoś stwierdza że nie będzie tak jak wieszczą wieszcze grozy ale i tak będą się działy cuda niewidy łamiące wszelkie prawa boskie/naturalne POZDRAWIAM ! przyda się zdrówko (kuśka już chyba tracę siły do takich ludzi)! a co najlepsze to w 2015 nawet nie wyciągną wniosków z tego że ich wiedza o świecie jest żadna i dają sobie wmawiać wszystko! http://nai.arc.nasa.gov/astrob(...)rss.cfm dla anglojęzycznych nie tylko ja mam już dość jak widać poważni ludzie zaczynają również załamywać się nad stanem umysłu ludzi w co to będą budować świat po 2012 :D |
 |
odpowiedz na interpretacje kalendarza jest w podlinkowanym artykule :) A żeby nie zmuszać do czytania samej prawdy o 2012 powiem że Majowie dzisiejsi dziwią się ze ktokolwiek interpretuje koniec tego kalendarza jako okres zagłady jest to po prostu okres w którym wejdziemy do konstelacji wodnika ;) |
 |
Ciekawe,czy ktos wreszcie wymysli jakas kare za zastraszanie co najmniej polowy mieszkancow tego globu...?Koncem swiata straszono ludzkosc od wiekow.Sumerowie i Majowie mieli na tym punkcie obsesje.Nie wiadomo dotad,dlaczego kalendarz Majow konczy sie wlasnie na dacie 21-go grudnia 2012 roku i pokrywa sie z dokladnoscia z wszelkimi dotad odnalezionymi egipskimi inskrypcjami na ten temat.Wiadomo jednak,ze kolejne lata nazywane byly wowczas'swiatami',zatem koniec danego roku okreslany byl mianem'konca swiata' i wcale moze nie oznaczac daty zaglady naszej cywilizacji.Czytajac wiele artykulow na ten temat,nie tylko w jezyku polskim dochodze do wniosku,ze nasz swiat zaczyna 'dorownywac' a nawet przewyzszac te antyczna obsesje a autorzy filmow,ksiazek i artykulow przechodza samych siebie,majac do dyspozycji nieporownywalne zdobycze cywilizacji do epoki Majow,czy Egipcjan,jakimi sa media a w szczegolnosci internet.Tu niewatpliwie wszyscy zdajemy sobie sprawe z potegi internetu,oraz wolnosci slowa i przekazu,ktora stala sie faktem.Jednak wszystko,o czym czytam i co ogladam jest zjawiskiem mocno hipotetycznym i nie znajduje potwierdzenia w nauce.Jest kilka stron w internecie,na ktorych umieszczono mozliwosc zadawania pytan astrobiologom,astrofizykom,astronautom i astronomom.W odpowiedziach na te pytania glownie kroluje'internet hoax',czyli 'bujda na resorach'.Jestem umiarkowanym sceptykiem, rzeklaby umyslem wyzwolonym,dalekim od ugruntowanej wiary w prawdziwosc antycznych przepowiedni,jak rowniez tych pozniejszych a takze od wplywow takiej literatury,jak'Proroctwo Oriona',czy tez teorii Charlesa Chapgooda,jak rowniez Zecharia Sitcina,ktory utrzymuje,ze posiadl zdolnosc czytania pisma sumeryjskiego,co jak wiemy nie jest sprawa mozliwa,gdyz dla tego systemu pisma nie odkryto'kamienia rozety',jak dla egipskich ieroglifow,ktore by umozliwily jego odszyfrowanie.Tak samo z pismem z Harappy w Pakistanie i indianskiego kipu.Wielu ludzi,tytulem zaistnienia w mediach i internecie,oraz z pobudek czysto finansowych,podchwyciwszy'nutke'prekursorow ,nawiedzonych pseudoarcheologow i 'specjalistow' od channelingu odnalazlo w tej tematyce ogromne zrodlo samofinansowania i popularnosci,nie baczac na konsekwencje jednostkowa,czyli zastraszania calych mas czlowieczych na tym swiecie.Wielu szarlatanow rowniez upatrzylo w tym dogodny moment ujscia ich pseudoreligijnych nastrojow,jak rowniez probe oddzialywania na szerokie rzesze ludzkosci.Nawet autor powyzszego artykulu zdaje sie byc pelnym wiary w nadchodzacy kataklizm,poniewaz nie pojawia sie w jego pisaniu ani jedno zdanie,poddajace tresc watpliwosciom,czyli nie zostawia marginesu dla takich,jak ja,ktorzy jesli nie doswiadcza,nie uwierza.Moja obecnosc na tutejszej stronie sprowokowal wlasnie ten artykul,jak rowniez wiele innych,ktore do dej pory udalo mi sie odnalezc.Oczywiscie,nikt na tym swiecie nie dal na nic rzetelnej gwarancji,albowiem wszystko jest wzgledne,o czym nasz swiat zdaje sie zapominac,systematycznie pozbawiany wszelkiego relatywizmu,albowiem ulegajacy nadmiernej indoktrynacji,czegokolwiek mialaby nie dotyczyc.Nic tak nie kontroluje umyslow,jak strach.Nagromadzone czynniki naturalne,jak rowniez te- spowodowane przez czlowieka,wzrost wszelakiej,szeroko pojetej'duchowosci' i pseudoduchowosci,rozwoj nauki i techniki stal sie prawdziwym'zawrotem glowy'dla ludzkosci.Wzrastajaca poprawa naszego bytu,dzieki zdobyczom cywilizacji,oraz wzmiankowana indoktrynacja,wypracowala w nas szczegolna 'autowrazliwosc',na znane i nieznane czynniki zewnetrzne,oraz umocnila w nas strach przed nimi,ktory teraz,w specyficznych warunkach odnalazl'konkretne'przyczyny w postaci swiatowego kataklizmu w roku 2012.Konkludujac : jesli obudze sie rano dnia 21-go grudnia,roku 2012,lub nieco wczesniej,nie widzac na niebie 'dwoch slonc' a dni moje beda mijaly,jak dzis-spokojnie,bez zadnych katastroficznych wydarzen,natomiast dowiem sie,ze wielu ludzi na swiecie np.popelnilo samobojstwa,nie wytrzymujac napiecia,spowodowanego katastroficzna literatura,rozpoczne 'Wielkie Sciganie Katastrofistow-Straszycieli Calego Swiata',pozywajac ich do swiatowych sadow,za przestepstwo,jakiego dokonalii.Wolnosc slowa-wolnoscia,ale do pewnego stopnia,dopoki nie zacznie zabijac!I mam nadzieje na powszechne w tym dzialaniu poparcie!Kazdy czlowiek bowiem,nawet najbardziej realistycznie i trzezwo myslacy,zdaje sobie doskonale sprawe z faktu,ze byc moze w tym calym steku 'science-fiction'istnieje jakies ziarnko prawdy a zatem,jego zycie zaczyna byc,jak'w poczekalni u dentysty' i zaczyna zazdroscic wszystkim tym,ktorzy sobie albo waza lekce,albo w ogole glow nie zaprzataja tematyka'konca swiata'.Raz jednak zasiany niepokoj,pozostanie na dosc dlugo-albo do dnia 'ulgi,',gdy nic sie nie stanie,albo do dnia 'sadu ostatecznego'. |
 |
jeszcze parę linijek i był by artykuł ;) Ciężko mi przebrnąć przez komentarz ale obiecuje że to zrobię, choć łatwiej by było gdyby parę enterów wpadło w tekst i zrobiło akapity ;) OK przebrnąłem :) widzę że podejście ma pan podobne do mojego więc zapraszam do kliknięcia w w.w. link i pozostawienia choćby komentarza. :) |
 |
Anarchiuszu...ja tu od dzisiaj 'debiutuje'.Po pierwsze,zazwyczaj,gdy mam jakas koncepcje,pisze bez zastanowienia,jak automat,nawet nie widzac tego,co'tworze'.Spojrzalam na stworzonego 'potwora' dopiero nieco pozniej. :-)Po wtore,na artykuly jest jeszcze zbyt wczesnie,ale mysle,ze skrzydla weny rozwina sie same w dalszym etapie pobytu na tej stronce;ponoc,gdy sie pisuje czesto,warsztat sie udoskonala. :-) Po trzecie : jestem kobieta :-)) Pozdrawiam |
 |
pisanie rzeczywiście sprawia że piszemy coraz lepiej, ale ja wyznaję zasadę piszę jakbym mówił... tak jest naturalniej :) czemu zawsze jak mam obiekcje co do napisania PAN/PANI i rezygnuje z tej formy wybierając jedna zawsze trafiam na kobietę ;-) pozdrawiam również :) contra to lepszy nick niż poprzedni.. jakoś bliższy anarchii ;) (ale nadal nie wskazuje płci :D ) |
 |
Jestem 'contra'od urodzenia.Tak mialo byc i tu od poczatku,tylko mnie zmylila rejestracja,ktora kazala podac imie i nazwisko.Zmyslilam cos zatem na predce.... Zajrzalam na Twoje 'www'....hmmmm....niezle sie zapowiada i nawet chcialam skomentowac jeden piekny artykul,ale zdobycze cywilizacji odmowily posluszenstwa i nie chcialo mi wpisac komentarza.Moze nastepnym razem,jak juz bede sie swobodniej poruszac po tej stronce - Pozdrawiam |
 |
Bardzo przekonywający komentarz z ładunkiem wiedzy, która wywraca na łeb schizohisteryczne ,,proroctwa" szkodliwe dla psychiki, jakby malo jeszcze było ciemnoty na świecie. |
 |
No...kalendarz majów się skończy i co?Nie potrafili koła używać, a niby dokładny kalendarz na 2000 lat do przodu mieli wykonać?!? Coś tu nie pasuje.Poza tym gadanie o jakichś teoriach spiskowych, o wojowniczych kosmitach, latających na swojej planecie O.o które są zupełnie z kosmosu, jest kompletnie bez sensu.Gdzie dowody?I (jako dowód)tu znowu kolejna teoria, o jakichś organizacjach, "rządzących światem".Paranoja...jak ja mogę żyć w takim świecie o.O...Bezsens i ciemnota...można się poczuć tak, jak w XVII wieku.Welcome in ciemnogród.Gówno będzie i tyle.Końce świata były, są i będą...łatwiej się wtedy żyje...Przestańcie zajmować się głupotami i wróćcie do normalnego życia...aż trudno uwierzyć, że tacy głupi ludzie żyją... Co do cyklu aktywności słonecznej,Obecny cykl się jescze nie kończy, ale słońce na razie ma mniejszą aktywność niż w latach poprzednich. The end |
 |
Not Found The requested URL /wiadomosci3/1548 was not found on this server. |
 |
To jest ten artykuł. "Koniec świata za trzy lata? 21 grudnia 2012 roku skończy się świat jaki znamy. Tego dnia nastąpi zmiana biegunów magnetycznych Ziemi. Ruch obrotowy naszej planety gwałtownie zwolni, a następnie zmieni kierunek. Trzęsienia ziemi o niespotykanej sile i ogromne fale zniszczą naszą cywilizację. Całe kontynenty znikną z powierzchni globu. Zginą miliardy ludzi. Resztki Europy i Ameryki Północnej zostaną pokryte lodowcem. Według Patricka Geryla, belgijskiego astrofizyka, tak właśnie będzie wyglądać apokalipsa. Światowy kataklizm mają szansę przetrwać ci, którzy za kilkanaście tysięcy euro wykupią sobie miejsce w budowanej przez niego w RPA farmie "Perfect Vision". Są chętni? Oczywiście. I nie brakuje wśród nich Polaków. Atlantydzi wiedzieli pierwsi Wpisanie w wyszukiwarkę słów "december 2012" daje 59 mln rezultatów. Wystarczy lektura kilku stron, by stracić motywację do podejmowania jakiejkolwiek aktywności wykraczającej horyzontem czasowym poza rok 2012. Katastrofa jest nieunikniona. Jej przyczyna – nie do końca oczywista. Koniec świata może nastąpić w wyniku: globalnej wojny, kolizji z tajemniczą planetą Nibiru, wybuchów na słońcu i przebiegunowania Ziemi. Zagładę przepowiedzieli m.in.: Egipcjanie, Sumerowie, Majowie, autorzy Biblii i – niezawodny w takich przypadkach – Nostradamus. Spośród dziesiątek teorii dotyczących zbliżającego się końca świata jedną z najbardziej popularnych jest "Proroctwo Oriona na rok 2012" Patricka Geryla. Trzy książki Belga, w których wieszczy nieuchronną zagładę i wskazuje drogę ocalenia, są obelgą dla zdrowego rozsądku, ale na całym świecie kupiło je już kilkadziesiąt milionów osób. Geryl twierdzi, że co 11,5 tys. lat dochodzi do hiperkatywności słonecznej wywołującej zamianę biegunów magnetycznych Ziemi. Przebiegunowanie prowadzi do nagłej zmiany kierunku ruchu obrotowego planety i katastrofy niszczącej całą naszą cywilizację. Skąd wiadomo, że zagłada nastąpi już za trzy lata? Przewidzieli to astronomowie zamieszkujący legendarną Atlantydę. Atlantydzi odkryli teorię pól magnetycznych Słońca i mieli świadomość, że ich świat jest skazany na zagładę. Dzięki obserwacji gwiazd dokładnie wiedzieli, kiedy dojdzie do wywołanego zmianą biegunów Ziemi potopu. Więc zanim w roku 9792 roku p.n.e. kilkusetmetrowe fale zalały lądy, a Atlantyda została pogrzebana pod biegunem południowym, zbudowali tysiące łodzi i uciekli do Ameryki Południowej i Egiptu. Wiedza astronomów z Atlantydy przetrwała. To właśnie hieroglify egipskie i kalendarz Majów mają wskazywać, że już niedługo dojdzie do kataklizmu na miarę opisywanego w Biblii potopu. W roku 2012 r. Wenus, Mars, Orion i inne ciała niebieskie znajdą się w takiej samej pozycji jak w roku 9792 p.n.e., a niezwykle dokładny kalendarz Majów kończy się na dacie 21 grudnia 2012 r. Później nie ma już nic. - Nie ma co wątpić. Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważyć te odkrycia, wszyscy zginiemy. Dzwony powinny bić na alarm na całym świecie! To wydarzenie będzie porównywalne z eksplozją 10 000 bomb atomowych naraz. Będzie to największa tragedia na świecie od czasów biblijnego potopu – pisze Geryl w "Proroctwie Oriona". Nie oznacza to wcale, że przez najbliższe trzy lata, mając w perspektywie nieuchronny koniec świata, należy oddawać się słodkiemu nieróbstwu lub wyrafinowanej konsumpcji – najlepiej na kredyt. Prorok zagłady wzywa do aktywności. - Zdaję sobie sprawę, że nie każdy zdoła się uratować. Ale jeżeli nie zrobimy nic – straty w ludziach będą o wiele większe – pisze. Ratunkiem może być emigracja na względnie najbezpieczniejszy kontynent – Afrykę. Najlepiej zaś wykupić udziały w "Perfect Vision" – farmie położonej w południowoafrykańskich Górach Smoczych. Geryl i wyznawcy jego apokaliptycznych wizji wierzą, że właśnie tam uda się im przetrwać zagładę. Teren o powierzchni 200 ha, położony na wysokości od 1900 do 2700 m n.p.m, ma stać się nową arką Noego. Na razie cała farma to niedokończony dom i kilka odwiertów z pompami wodnymi, a Geryl i jego współpracownicy są na etapie uzgadniania formalnych warunków zakupu terenu. Plany prezentują się jednak imponująco. Sprzedaj udział po zagładzie Zgodnie z obowiązującymi w RPA przepisami, w "Perfect Vision" będzie można wybudować 26 obiektów mieszkalnych, które pomieszczą ok. 150 osób. Wszystkim, którzy zechcą na stałe osiedlić się w Górach Smoczych, Geryl obiecuje miejsca w "Domach Hobbita" – stalowych kontenerach mieszczących maksymalnie osiem osób, przykrytych ułożonymi w sterty workami z piaskiem, pokrytych ziemią i obsadzonych naturalną trawą. Bardziej wymagający mogą kupić ekologiczny, zasilany bateriami słonecznymi dom o powierzchni 78 metrów kw. Mieszkańcy "Perfect Vision" w oczekiwaniu na nieuchronne mają zajmować się garncarstwem, tkactwem, wytwarzaniem papieru, hodowlą kur, gęsi, owiec, koni i lam, uprawą warzyw i zbóż oraz obsługą turystów. Zapasy na czas zagłady gromadzone będą w wykonanych ze wzmocnionej stali i betonu bunkrach. Gdy na Ziemi rozszaleje się piekło, bunkry mogą być także wykorzystane jako obiekty mieszkalne. Co zrobić, by zdobyć prawo wstępu do "Perfect Vision"? Zapłacić 5 tys. euro za jeden udział, uprawniający osobę dorosłą do rozbicia obozowiska, przyjazdu z przyczepą kempingową oraz korzystania z całej oferty terenu, obejmującej wynajem chatki lub innego miejsca zakwaterowania. Wykupienie jednego miejsca w "Domu Hobbita" kosztuje dodatkowo 700 euro. Cały kontener mieszkalny można mieć na własność za 5,5 tys. euro, a ekologiczny dom za 20 tys. euro. Koszty budowy bunkrów i gromadzenia zapasów na razie nie oszacowano. Coś jeszcze? Każdy mieszkaniec "Perfect Vision" będzie musiał płacić za eksploatację wspólnych urządzeń i akceptować Geryla jako władcę absolutnego nowej "arki Noego". Udziały zawsze można sprzedać, ale – co ciekawe – jeżeli sprzedaż nastąpi przed 2014 r., ich cena zostanie pomniejszona o 10 proc. kosztów administracyjnych. Po tym terminie udziały będzie można sprzedawać po cenie rynkowej. Pytanie: komu, skoro świat czeka zagłada. Czyżby Geryl sam nie wierzył w swoje przepowiednie? Przeżyją ci, którzy uwierzą - Nie sądzę. Głęboko wierzy w to, co odkrył. On poświęcił tej sprawie całe swoje życie – mówi Jarek. Ma 40 lat, jest prywatnym przedsiębiorcą branży informatycznej z Legnicy. Nie chce podawać swojego nazwiska, bo boi się, że mógłby stracić klientów. Dwa lata temu przeczytał książkę Geryla. Zrobiła na nim takie wrażenie, że postanowił stworzyć pierwszą polską stronę internetową poświęconą "proroctwu Oriona". – Chciałem, by w Polsce powstała grupa osób zainteresowanych zabezpieczeniem się na ewentualność światowej katastrofy, bo zawsze lepiej mieć wokół siebie rodaków. Poza tym Geryl rezerwuje sobie w "Perfect Vision" pozycję przywódcy, a tak przecież wcale nie musi być – tłumaczy. Strona spełniła swój cel: społeczność aktywnie dyskutująca na forum Orion2012 liczy ponad tysiąc osób, a kilka zamierza wykupić udziały w południowoafrykańskiej farmie. – Moim zdaniem to niewiele. Niestety, nie wszyscy podchodzą do sprawy tak konkretnie jak ja. Niektórzy uważają, że będzie można przetrwać w Polsce. Ja twierdzę, że zostając w Polsce, traci się szanse na przeżycie – mówi Jarek. Przedsiębiorca z Legnicy kontaktował się już z Gerylem w sprawie zakupu udziałów. Jest zdecydowany zapłacić za prawo do mieszkania w "Perfect Vision", gdy tylko będzie to możliwe. Do RPA zabierze żonę, 8-letnią córkę i 17-letniego syna. Nie przesądza jednak, że do katastrofy musi dojść. – Mam wykupionych wiele ubezpieczeń i czasem się przydają. Ubezpieczenie na wypadek zagłady znanego nam świata też chcę wykupić. I to możliwie w najlepszym, najbezpieczniejszym wymiarze. Na razie koncentruję się na zarabianiu pieniędzy, które umożliwią mojej rodzinie przetrwanie zagłady. Jeśli katastrofa nie nastąpi, potraktuję wykupienie udziałów jako inwestycję – podkreśla Jarek. Monika Praćko pieniądze na wykupienie miejsca w "Perfect Vision" zaczęła zbierać dwa lata temu. Ma 34 lata, mieszka w Warszawie, pracuje w jednym z wydawnictw. Nie ma męża ani dzieci. Głęboko wierzy, że nasz świat jest skazany na zagładę. – Czasami aż przeraża mnie ta świadomość. Ludzie chodzą ulicami, cały czas za czymś gonią i nie zdają sobie sprawy, że to wszystko nie ma sensu. Zamiast skupić się na rzeczach najważniejszych, nie dopuszczają do siebie wiedzy o zbliżającej się katastrofie – podkreśla. Monika mówi, że "sprawami ducha", interesowała się "od zawsze". Pasjonuje się astrologią i tajemniczymi zjawiskami. Twierdzi, że ma już sumę niezbędną do wykupienia podstawowego udziału w "Perfect Vision". – To znaczy, prawie mam. Niestety, słaba złotówka, pokrzyżowała mi plany – mówi. – Zostało jednak jeszcze trochę czasu i zdążę zebrać fundusze. Wierzę, że świat po katastrofie będzie lepszy. Ten, w którym żyjemy, jest nie do zniesienia. Chcę zobaczyć, jak odradza się ludzkość. Czy można wyobrazić sobie większą przygodę. Dlaczego wierzy w proroctwo Geryla? – To nie proroctwo. To poparta badaniami i matematycznymi obliczeniami prawda – nie ma wątpliwości. – Dziwię się moim znajomym, którym czasem podrzucam jego książki. Drwiące uśmieszki, pukanie w czoło. Żal mi ich. Niestety: przeżyją tylko ci, którzy uwierzą. Z pukaniem się w czoło nie raz spotkał się Michał – administrator strony poświęconej "proroctwu Oriona". Ma 22 lata, mieszka w Ostrowcu Świętokrzyskim, studiuje filologię angielską na Uniwersytecie im. Jana Kochanowskiego w Kielcach. Podobnie jak Jarek prosi, żeby nie podawać jego nazwiska. – Po co mi docinki na studiach? Przerabiałem to już ze swoją rodziną. Próbuję przekonać ich, że w 2012 r. czeka nas kataklizm i jeżeli chcą przeżyć, powinni zacząć działać. Niestety – uważają, że to brednie. Mówią, żebym dał sobie z tym spokój – opowiada. Michał na razie nie zarabia, więc nie może wykupić udziałów. – Jednak na pewno zrobię wszystko, by za trzy lata znaleźć się w możliwie bezpiecznym miejscu, choć na dobrą sprawę, to żadne miejsce nie będzie bezpieczne – mówi. – Trudno na co dzień żyć ze świadomością, że za chwilę wszystko się skończy. Jednak wiele rzeczy na to wskazuje. Ludzie w pogoni za pieniądzem przekroczyli wszelkie granice. Właściwie to nie wiedzą, po co żyją. Jeżeli koniec świata nastąpi, nie będę go żałował. Ludzkości należy się wielkie oczyszczenie. Kalendarz Majów się nie kończy Prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny, nie ma wątpliwości: - To typowa dla pewnej grupy osób postawa. Przepowiednie dotyczące końca świata są stare jak sam świat, bo głód rzeczy ostatecznych drzemie w każdym człowieku. Zawsze istnieli ludzie, którzy wokół siebie widzieli tylko zepsucie i z ustęsknieniem czekali na zagładę, która przyniesie kres ziemskiemu padołowi. To, że wyczekiwana zagłada nigdy nie następuje, nie ma dla nich najmniejszego znaczenia. Oni chcą wierzyć w koniec świata, a wiara nie podlega racjonalnej weryfikacji. Korzystają z tego różni hochsztaplerzy. Skoro jest popyt na katastroficzne brednie, to jest i podaż tych bredni. Przeciwko różnym proroctwom można wytoczyć tysiące naukowych argumentów, ale wyznawców zagłady nie da się przekonać w ten sposób – mówi. Naukowcy na rewelacjach Geryla rzeczywiście nie zostawiają suchej nitki. Według nich, "proroctwo Oriona" to stek bzdur. – O astronomach z Atlantydy nie będę się wypowiadać, bo są granice śmieszności. Natomiast bardzo dziwią mnie pojawiające się co jakiś czas informacje, że kalendarz Majów kończy się na dacie 21 grudnia 2012 r. – mówi prof. Elżbieta Siarkiewicz, antropolog kulturowy i mezoamerykanistka z Uniwersytetu Warszawskiego. – To twierdzenie kompletnie pozbawione podstaw. Pomysł na określenie daty końca świata na pewno nie powstał w głowach Majów. Oni, tworząc swój skomplikowany kalendarz, nie myśleli o czasie ja my, czyli w sposób liniowy. Mierzyli czas bardzo dokładnie, ale postrzegali go jako niekończący się cykl. Kalendarz Majów uwzględnia ważne wydarzenia, pewne okresy, ale nigdy się nie kończy. Prof. Siarkiewicz podkreśla, że gdy w VI w. zmarł król Pacal, jego syn wystawił mu świątynię pogrzebową i wyznaczył, że święto ku czci ojca ma odbyć się – po przeliczeniu na kalendarz gregoriański – za ok. 4 tys. lat. – Gdyby Majowie wiedzieli, że koniec świata nastąpi – według tzw. długiej rachuby ich kalendarza – dnia 13.0.0.0.0, czyli 21 grudnia 2012 r., to nie wyznaczaliby świąt po tej dacie – śmieje się prof. Siarkiewicz. Rozbawienia teorią Geryla nie kryje też prof. Marek Lewandowski z Instytutu Geofizyki PAN. – 21 grudnia 2012 roku? Mogę panu podać bardziej prawdopodobną datę zmiany biegunów magnetycznych Ziemi. Będzie to 17 listopada roku 12009, czyli za 10 tys. lat – śmieje się prof. Lewandowski. Geofizycy nie mają żadnych wątpliwości, że proces odwracania biegunów jest jak najbardziej naturalny i nasza planeta doświadczyła go już setki razy. – Nikt przy zdrowych zmysłach nie mówi jednak, że taki proces może trwać to 24 godziny. Aktywność Słońca nie ma tu nic do rzeczy. Żeby zmieniła się polarność, potrzeba od tysiąca do 10 tys. lat – mówi prof. Lewandowski. Podkreśla, że dzięki badaniom pola magnetycznego zachowanego w skałach wiadomo, że zmiany biegunowości na pewno nie występują cyklicznie. – Przeskoki biegunów następowały w przeszłości bardzo nieregularnie – czasem dzielił je okres zaledwie 20-30 tys. lat, a czasem – wielu milionów lat. Ostatnia zmiana polarności miała miejsce ok. 740 tys. lat temu. W roku 9792 p.n.e. nie doszło do jakiejkolwiek zmiany pola magnetycznego. To wiemy na pewno – zaznacza naukowiec. A jakie konsekwencje dla biosfery może mieć zmiana biegunów? – Można z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że żadne. Nie ma żadnych śladów, które wskazywałyby na korelację zmian biegunów z zanikaniem czy pojawianiem się gatunków. My sami, od czasu wyodrębnienia się gałęzi hominidów, przeżyliśmy już kilka odwróceń pola geomagnetycznego. I jako gatunek mamy się świetnie – mówi prof. Lewandowski. Żal panu tego świata Monika Praćko, gdy przytoczyłem jej argumenty naukowców dyskwalifikujące hipotezę Geryla powiedziała, że nauka nie jest jedyną drogą do poznania rzeczywistości. - Dlaczego więc wierzy pani Gerylowi, którego proroctwo ma być oparte o obliczenia matematyczne i analizę starożytnych tekstów? - Ludzie jedzą zwierzęta, pracują po kilkanaście godzin dziennie, ciągłym biegiem zagłuszają lęk i pustkę, kupują kolejne przedmioty, żeby uzasadnić czymś swoje istnienie. Nawet nie wiedzą, że są niewolnikami. Naprawdę żal by panu było tego świata?" http://wiadomosci.onet.pl/1548(...)rt.html |
 |
Ja wieze koniec swiata w 2012r. |
 |
Im wiecej artykułów czytam na eioba tym bardziej sie utwierdzam w przekonaniu, że ten portal to nic innego jak zbiór dziwaków i innych odmieńców, którzy wrzucają tu co rusz to większe brednie. Mam taką nadzieje, że w 2012 roku tak coś pierd****e w ziemię, że zmiecie tych wszytkich odmieńców, paranoików i innych dewiantów. Przypomnę tylko że w roku 2000 komputery miały przestać działać, bo nowe milenium. No i co? Jakoś jak działało tak wszystko działa. Co jeden tu, to mądrzejszy...a to majowie, a to egipcjanie, a to to, a to tamto...i co? My jestesmy a majów nie ma, My jestesmy, a egipcjanie co mają...go**o mają z tych swoich przepowiedni, tak jak i gó**o ma z tych swoich przepowiedni Nostradamus. Jedyną realną katastrofą to będzie to, że nie zrealizujemy Euro 2012...bo sie nie wyrobimy! |
 |
ciągle piszecie o kalendarzu majów i tu widze dwie nie scisłości bo majowie mieli wiecej niz jeden kalendarz to o którym mowa ? po drugie w kalendarzu obrzędowym bo o tym tu chyba mowa posługiwano się cyklami ktore nazywali światami i nie liczyły one jak tu sugerowano 12,000 lat tylko 104.000 lat wiec mała wpatka a u Asteków podobne cykle nazywano słońcami wiec proszę trochę wisilku i jak się coś pisze lub powołuje na coś to najpierw należało by to lepiej poznać a nie przepisywać bezwiednie od innych |
 |
I rzeczywiście dla osoby wierzącej będzie to apokaliptyczna wizja Boża w stosunku do ludów świata za grzechy - częściowo obalona przez "bambus". Z drugiej strony może to być jeden z etapów w historii ziemi i wszechświata, który my mali ludzie z jednej strony tragizujemy a z drugiej wyśmiewamy - niczym pory roku, etc. Jedno jest pewne jeżeli Bóg istnieje to nic samo się nie dzieje - jeśli będzie chciał to nas zniszczy jeśli okaże miłosierdzie - nie. Jednak jeśli Go niema a zagrożenie jest realne to.... Lepiej zacznijmy kopać.. kopać.. - budujmy bunkry - jako jedyne realne miejsce ochronne. Ale i tak napisane jest w piśmie że nawet to grzesznikom nie pomoże - i będzie płacz i zgrzytanie zębami. Tak czy owak wszystko leży w naszym szczęściu, - jako że unikniemy zagrożenia rzeczywistego przez swoje metody, w wierze - że wszechmogący Bóg nie będzie miał powodów by zniszczyć ten świat. I w tym że jest to pęk głupstw, wymyślony - niczym bat na niegrzeczne dzieci przez idealistów kościoła, Przez Boga lub przez samych niewiernych dla zgromadzenia dóbr doczesnych. Pozdrawiam |
 |
Zmatołowaciałem od tych dyskusji o roku 2012. |
 |
to jest niby oparte na kalendarzu Majów tak? Szkoda tylko, że nikt nie wspomnial, że Majowie mieli wcześniej jeszcze inne światy, ktore konczyly sie kataklizmami, ten swiat nazywany 4-Ruch miał szansę kończyć się co 52 lata ,kiedy kalendarz solarny i rytualny konczyly sie w jednym momencie, wtedy to majowie rozpalali ogniska i czekali czy slonce wzejdzie czy nie. jesli boicie sie konca swiata w 2012 roku rowniez proponuje rozpalic ognisko na jakiejs gorze i czekac czy slonce wzejdzie nastepnego dnia czy nie, bo ta data nie miala zadnego wiekszego znaczenia dla kultury majow. |
 |
Świat dla majów to był tz dużu rok,, caly obieg precesyjny, no i faktycznie, wg majów zyjemy w 4 Świecie, a więc koniec świata to koniec obiegu precesyjnego. www.przyszloscwprzeszlosci.pl tutaj mozesz znaleźć wiecej info i mocno uzupełnić braki w arcie, chyba że chodziło po prostu o wstawienie linków. |
 |
Wszystko byloby ok gdyby nie to ze przepowiednie baaaardzo rzadko sie sprawdzaja.A jesli juz sie sprawdzaja-to w malym stopniu,w dodatku sa przekoloryzowane. Moze ktos pamieta jak kiedys mowiono,ze po smierci Jana Pawla II papiezem zostanie czarny biskup i wtedy za jego rzadow chrzescijanstwo sie rozpadnie? stalo sie tak? nie stalo.Co prawda obecny papiez jest bylym czlonkiem HJ,a to dobrze o nim nie swiadczy-ale chrzescijanstwo ma sie dobrze. Dla mnie te wszystkie przepowiednie to zwykle brednie.A kto swiecie w nie wierzy niech poczyta horoskop i zobaczy czy ten mu sie spelni czy nie. "Sukces murowany". |
 |
Kataklizm - tak, ale... Ziemia obecnie jest pod wpływem pola magnetycznego Słońca, a wiatr słoneczny jest odpowiedzialny za istnienie biegunów magnetycznych. Sugerowany wzrost natężenia tego oddziaływania może powodować poważne następstwa, ale nie odwrócenie biegunów, lecz znaczny wzrost prędkości ruchu wirowego Ziemi. Wywoła to zjawiska opisane przez autorów publikacji, ale nie dojdzie do zatrzymania Ziemi. Siła niszczycielska będzie zatem znacznie mniejsza i co istotne dla nas - Ocean Atlantycki nie uderzy na Europę i Afrykę lecz na obie Ameryki. Fala Oceanu Spokojnego uderzy w Azję i jest mało prawdopodobne by jego impet dotarł do Europy. Tak więc my tutaj mamy większe szanse niż mieszkańcy Ameryk i Azji Wschodniej. - Fakt: położenie biegunów ziemskich zmieniało się. Był na terenie obecnej Kanady, ale nie południowy lecz północny biegun magnetyczny, co dokumentują namagnesowane rudy żelaza. Odwrócenie biegunów to mocna nadinterpretacja faktów do których dotarli autorzy publikacji |
 |
Czy mnie się zdaje? Bzdurę za bzdurą piszesz. |
 |
Przeczytałam z ciekawości wszystkie komentarze, aby zobaczyć, co ludzie myślą o "końcu Świata". Zauważyłam, że niektórzy prześcigali się wręcz w pomysłach, powtarzanych setki razy plotkach, katastrofach, dotyczących końca naszej planety :-) Za to niektóre osoby, podchodzące do tematu z dystansem i piszące moim zdaniem naprawdę ciekawe artykuły, wolały dojść do źródeł. W 2000 roku też miał być koniec Świata...i jakoś nie doczekałam się. Za to niektórzy zarobili na tym niesamowite pieniądze. Teraz, pewien Bułgarski naukowiec też zarabia takie pieniądze, że normalnie "koniec świata"! :-) Ale po co mu pieniądze? Kiedyś słyszałam głosy, że Discovery nakręciło film na podstawie badań, jak będzie ten "koniec Świata" wyglądał, a skoro Discovery to puściło, to musi to być prawda. A tak na logikę - kto by kręcił, opisywał coś, co nie będzie się sprzedawać?! Koniec Świata to my sami sobie zgotujemy - jak będziemy panikować. Ale - pożyjemy, zobaczymy. |
 |
http://www.focus.pl/nauka/zoba(...)e/nc/1/ Fajny artykuł, piszą w nim, że obecnie jesteśmy w epoce lodowcowej zatrzymanej jednak przez CO2 które produkujemy. Czyżbyśmy zatrzymali kataklizmy w 2012 roku przez zanieczyszczenie powietrza? |
 |
Nikt nie wie kiedy będzie koniec, chociaż sztucznie się podtrzymuje datę 2012, szczególnie jeżeli chodzi o ezoteryczne religie. |
 |
przyznam szczerze, ze dawno takich głupot nie czytałam. Nikt nie jest w stanie przewidzieć końca świata jedynie sam Bóg. Tak na prawdę to może on nastąpić nawet teraz zaraz xD zapewne w wielu z was czytając te wszystkie wypowiedzi budzi sie pewnego rodzaju niepokój i powtarzacie sobie bezmyślnie to co napisali inni żeby poczuć sie lepiej bo wiadomo człowiek boi sie tego o czym nic nie wie. Wielokrotnie zapowiadano już koniec świata choćby i na 2000 rok i co żyjemy dalej a ja nawet bardziej ;) śmierć i tak czeka każdego tak jak ślub, pierwszy raz. Trzeba to przez to po prostu przejść a jak wiadomo (przynajmniej dla nas chrześcijan) po życiu na ziemi jest życie wieczne wiec czego tu sie bać. |
 |
Ech, Panie i Panowie co za bzdurne podejście do tematu... trudno mi było przebrnąć przez tak burzliwą dyskusję wywołaną artykułem napisanym z namaszczeniem mieszającym jak popadło różne katastroficzne teorie spłodzone przez umysły i tak już nie żyjące, bo istota żyjąca zajmuje się chwilą TU i TERAZ. Wszystko co był - minęło, to co ma być tworzymy w chwili TERAZ. Więc jeśli z taką pasją ktoś żyje i tworzy teorie ponoć jedynie słuszne na temat przyszłości, to czy on na prawdę żyje, czy tylko myśli, że żyje. Sam artykuł jest przedstawiony również dla mnie dziwnie, bo nie wiem czy to pogląd autora (w tym przypadku głęboko współczują człowiekowi ogarniętego takim strachem) albo jest to zestaw przypadkowo zasłyszanych wieści podkręcających emocje i to te, które lepiej by było uzdrowić i radośnie żyć teraz. Zarówno autor artykułu jak i wszyscy uczestnicy dyskusji nie mają pojęcia kiedy skończy się ich osobisty czas doświadczania życia ziemskiego. Osobiście mam nadzieję, że jutro będę jeszcze na Ziemi choć takiej pewności już nie mam. Tak więc z pasją i radością żyję w chwili TERAZ, czego życzę również wszystkim ludziom, a koniec świata ?????????? sami pomyślcie komu służy takie utrzymywanie w strachu ogromnych mas Hania |
 |
Świat nigdy się nie skończy a my ludzie będziemy wieczni nic nas nie powstrzyma, osiągniemy wszystko, podbijemy wszechświat i podporządkujemy sobie wszystko co odkryjemy, a jeśli coś stanie nam na drodze lub nam zagrozi to zniszczymy to ponieważ taką mamy naturę i obdarzeni jesteśmy rozumem i inteligencją dzięki czemu dominujemy nad innymi stworzeniami i zjawiskami. Zwyciężymy! |
 |
Do tej katastrofy w 2012 istnieje jeszcze jedna legenda nie wiem czy słyszeliście ale ma pojawić się wielka trójka to będą ludzie. Oni wybawią Ziemię i jej mieszkańców od kataklizmu zaprowadzą pokój, harmonię, równowagę i zjednoczą cywilizacje po wielu latach wojen i kataklizmów. Dzięki nim ludzkość przetrwa! |
 |
ja tam żyje i się wcale tym nie przejmuje ten koniec świata miał miejsce już kilka razy i co nic zbyto się nie zmieniło a tak poza tym w 1989 miał w ziemię uderzyć olbrzymi meteor ale mieliśmy farta bo nas ominą to by był dopiero koniec świata a niech by uderzył mieli by my z głowy xD ja miałem wtedy roczek nic bym nie poczuł xD |
 |
Drogi Autorze. Gorale powiedzieliby tak: "Jest prawda, cala prawda i gowno prawda". Wierze w Twoje poczucie humoru! I za nic nie chcialbym Cie urazic. To tylko metaforyczne ujecie moich pogladow na temat konca swiata. Pozdrawiam |
 |
pomyślcie...czemu człowiek wymyśla sobie te wszystkie bzdury o końcu świata i o kosmitach i te wszystkie teorie spiskowe po co mu to?? chyba tylko dlatego że niektórym osobom zajebiście się nudzi i muszą się czymś ekscytować i podniecać no to sobie wymyślają takie bajeczki piszą książki o tych głupotach i rozpowszechniają to. czemu sądzą że tacy Egipcjanie czy Majowie potrafili przewidzieć datę końca świata albo że potrafili się porozumiewać z obcymi przecież to jest niedorzeczne jak tacy zacofani względem nas ludzie którzy budowali sobie wielkie budowle z kamienia bo mim się nudziło mogli by mieć większą wiedzę od dzisiejszych naukowców, teraz potrafimy tworzyć samoloty lecieć w kosmos budować radary...itp. i my nie potrafimy przewidzieć niektórych rzeczy albo skontaktować się z inną cywilizacją<która raczej nie istnieje> a takie ziomki z dawnych czasów to potrafili. to jest nonsens! |
 |
A wiec z tego co mi wiadomo jakis koles z 15 wieku opisal rok 2012 ze bedzie zaraza i koniec swiata i niby ten sam koles opisal 1 i 2 wojne swiatowa, ale to jakies nienormlane jak mozna opisac cos co NIBY mialo by sie stac za 500 lat? Poza tym nawet jesli ziemia zacznie sie obracac biegunami to wedlug Amerykanskich naukowcow nie bedzie trwalo to kilka dni lecz kilka set a nawet kilka tysiecy lat, pozatym konców swiata w 20 wieku mialo byc tyle ze hoho nawet jezeli 2012 ma byc zagrozeniem o obrócenie biegunami ziemi i zamarzniecie ziemi to nam to nie grozi bo bedzie to trwalo kilka set lat. |
 |
A Polska gowno wie zapewne kilka osob w Polski to bada a z USA cale NASA wiec chyba USA wiedza nieco wiecej jak Polska fizycznie nie jest mozliwe zeby ziemia sie obrocila biegunami w kilka dni. NIEMOZLIWE |
 |
wyzej kolega pisze "Geryl twierdzi, że co 11,5 tys. lat dochodzi do hiperkatywności słonecznej wywołującej zamianę biegunów magnetycznych Ziemi. Przebiegunowanie prowadzi do nagłej zmiany kierunku ruchu obrotowego planety i katastrofy niszczącej całą naszą cywilizację." no wlasnie a ostatnie lodowce na ziemi byly 10 tysiecy lat temu czyli przyjmujac to wychodzi nam ze ziemia sie 1500 lat obraca biegunami i następuje zamarniencie dopiero |
 |
no czyli jak kolega wyżej pisze że to może potrwać jeszcze jakieś 1500lat to wtedy ludzie będą już na 100% żyli na innych planetach i technologia na Ziemi będzie tak rozwinięta że ludzie dadzą radę przetrwać wszystko |
 |
bzdura, przebiegunowanie ziemi to proces trwajacy latami, a nie cos co moze sie zmienic od razu... kiepski artykul - tak naprawde o niczym - ciekawsze rzeczy robotnicy przy sniadaniu wymyslaja. |
 |
Domniemany Armagedon 2012 podzielił ludzkość świata na dwie części. ‘Sceptyków’ wybuchających histerycznym śmiechem na samo wspomnienie mających nastąpić katastrof oraz „Wierzących’ (oj bardzo nieodpowiednie słowo) którzy w ramach czekania na koniec świata przygotowują się również do powitania obcych cywilizacji, przejścia w czwarty wymiar, lewitacji i bóg wie czego jeszcze. A ja znowu sama w tym dziwnym świecie…. Zastanawiam się, czy są gdzieś może osoby podchodzące do tego w taki sposób jak ja, i w zasadzie poszukuję ich chyba… Nie wiem co będzie. Nie wiem czy „wierzę” w koniec świata – wolałabym, żeby go nie było – ale, na wszelki wypadek (tak jak wożę linę holowniczą i kable w bagażniku) pojechałabym gdzieś daleko (w Ałtaj, północny Tybet – jak najdalej od wody) na TEN czas. Tak – wiem że są jakieś grupy „Wierzących” ’ które wybierają się do Afryki południowej bodajże, ale ja ogólnie raczej nie jestem „wierząca” i nie chciałabym przyłączać się do ludzi dość odległych światopoglądowo, którzy delektują się rzekomą apokalipsą. Z drugiej strony również wolałabym nie zostawać tu i nie oglądać telewizji w TYM czasie, bagatelizując wszystko co wiem bądź co mi się wydaje. Tak naprawdę nikt (ale to nikt) z nas nie wie, co się dzieje kiedy ziemia przechodzi przez równik galaktyki raz na 12 000 lat. Ale jeśli istnieją choćby najmniejsze przesłanki, że coś mogłoby być nie tak, wolałabym nie przekonywać siebie że „wszytko będzie dobrze”. Bo po co? Nikt mi też tego nie zagwarantuje – ani naukowcy, ani mistycy, ani politycy, ani media, ani przekonania większości społeczeństwa. Uważam że rozsądnie byłoby choćby spróbować schować się gdzieś (nawet jeśli mówią że nie ma gdzie)… I nie będzie i smutno, nie będę zawiedziona jeśli nic się nie stanie (wrócę tu) a sprawę traktuję raczej jako fajną przygodę. („wierzący” chyba byliby zawiedzeni coś mi się wydaje). Mój problem polega tylko na tym, że sama tego wszystkiego nie zorganizuję – no i w grupie na pewno byłoby raźniej. Gdyby ktoś myślał podobnie to bardzo proszę o maila: bblue@soon.com (chętnie też przyłączę się do jakiejś racjonalnie myślącej grupy, która może już się zorganizowała albo organizuje się). Jesteście gdzieś? BB |
 |
Jest wiele takich grup na świecie. Ja też wyjeżdżam w bezpieczne miejsce na czas przeskoku na 4 poziom. |
 |
Cudownie. Tylko że ja nie szukam osób które będą przeskakiwać na 4 poziom (cokolwiek to oznacza) - masz rację - takich pełno. Szukam osób, które rozważają zjawisko '2012' w kategoriach astrofizycznych a nie astrologiczno - mistycznych i tak jak napsiałam powyżej; pewnie malo takich. Pozdrawiam. |
 |
o lol żal mi was nic nie będzie wstaniecie 21.12.2012r. normalnie pójdziecie do pracy do sql czy gdzie się tam wybieracie a wieczorem pójdziecie spać i wstaniecie 22.12.20012r. i powiecie o kurczę nic się nie wydarzyło ja żyję jest lajtowo tylko że muszę jechać do marketu na zakupy przed świętami ooo to jest dopiero koniec świata hehe xD ;DDD |
 |
Skoro cykl powtarza się co 11,5 tys. lat , a człowiek homo sapiens sapiens żyje od 250 tys. lat to musiał przeżyć 21 taki cykli. I co ? Nadal żyje . Dawniej nie miał żadnych szans na obronę przed taka siłą, Po pierwsze przebiegunowanie magnetyczne to proces powolny trwający około 10 tys lat a, nie 2h coś takiego zniszczyłoby doszczętnie życie na Ziemi. Sprawa z RPA to czyste żerowanie na ludzkiej głupocie i po za tym w biblii jest napisane przecież ,, Nie znasz dnia, ani godziny ".. Z drugiej strony ludzie będą szukali powiązań kataklizmów i obecnej sytuacji na świecie z czasami ostatecznymi. Tylko że kataklizmy zawsze były i są i będą a, że ludzie mieszkają w krytycznych miejscach planety na to już nic nie poradzimy np: trzęsienie ziemi w 1906 San Francisco tsunami 2006 trzęsienie ziemi na Haiti 2009 erupcja Krakatau i Wezuwiusza meteoryt z Tunguska |
Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
|
 Proszę czekać...
|
|
Autor
Życie wynagradza inteligentne działanie, a nie myślenie.
Artykuł
Rekomendowany: 23 razy
Czytający on-line: 2
Licencja:
Wszelkie prawa zastrzeżone
Dodatkowe informacje
Grupy
O artykule w internecie
Odwiedza nas 1.200.000 osób miesięcznie!
|