O czym 90% katolików nie wie
Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.wlasnowierca.go.pl
|
|
|
Kilka zaskakujących faktów z historii kościoła.
|
|
Wyświetlenia: 127.053
|
Utworzony: 21/12/2006
|
Ta funkcja wymaga zalogowania. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, załóż je korzystając z przycisku przy formularzu logowania w górnym panelu.
Wstaw poniższy kod na swoją stronę, a odwiedzający będą mogli przeczytać ten artykuł bezpośrednio na niej.
Kod:
Wersja II - poprawiona merytorycznie i rozbudowana "Po czynach ich - poznasz ich" Jezus Chrystus
120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów" nieczystych.
156 (lub 167) r. - Po męczeńskiej śmierci biskupa Polikarpa i jedenastu wiernych z kościoła w Smyrnie (Turcja) zainicjowano praktykę czczenia zmarłych "świętych" i ich relikwii.
II w. - Święty Klemens z Aleksandrii pisał: "Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".
II w. - Pod koniec II wieku wyznawcy chrystianizmu zaczynają głosić nauki o dziewictwie Maryi. Wcześniej nikt tego nie twierdził.
200 r. - Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji. Chrześcijanie zostali podzieleni na duchownych i laików - przedtem wszyscy byli na równi, jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem.
312 r. - Bitwa pod mostem mulwijskim, w której Konstantyn zwyciężył i zabił Maksencjusza. Z powodu wizji sennej, którą ujrzał przed bitwą Konstanty (miał wygrać dzięki symbolowi krzyża), rok później wydał edykt zrówujący religię chrześcijańską z religiami pogańskimi. Odtąd, z roku na rok, dzięki prochrześcijańskim nastawieniom Konstantyna, pozycja chrześcijaństwa będzie się umacniać, a inne religie będą wypierane. Polityka ta w ostateczności doprowadziła do prześladowania i mordowania niechrześcijan przez fanatyków religijnych. Prześladowani stali się prześladowcami.
314 r. - Uchwalono ekskomunikę dla dezerterów. Dotąd Kościół zabraniał zabijania w obronie koniecznej.
321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje oficjalnie święcić niedziele zamiast dotychczasowej soboty. Dekret Konstantyna brzmi następująco: "Czcigodny dzień Słońca winien być wolny od rozpraw sądowych i od wszelkich zajęć ludności miejskiej; natomiast mieszkańcy wsi mogą w tym dniu swobodnie uprawiać rolę" (Codex Justinianus, III, 12).
325 r. - Sobór nicejski. W wyniku głosowania 250 biskupów sprowokowanego naukami Arrio, księdza heretyka z Aleksandrii, który głosił że Jezus nie jest Bogiem, tylko bóstwem niższej klasy, 248 biskupów głosowało za uznaniem, że "Syn Boga został zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu czyli, że Bóg Syn jest tak samo Bogiem, jak Bóg Ojciec i że Bóg jest jeden, ale w różnych Osobach".
360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniołów.
364 r. - Na synodzie w Laodycei Kościół zabronił świętowania soboty. W Kanonie XXIX tegoż Soboru widnieje następujący zapis: "Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, ale powinni pracować w tym dniu; powinni szczególnie uczcić Dzień Pański będąc chrześcijanami, i jeśli to możliwe, nie pracować w tym dniu. Jeśli jednak będą judaizować w tym dniu zostaną odłączeni od Chrystusa" (C. J. Hefele, History of the Councils of the Church).
382 r. - Synod w Rzymie zwołany przez Damazego ustanawia zwierzchnictwo Kościoła rzymskiego nad pozostałymi. Uchwała głosi: "Choć kościoły katolickie rozsiane na ziemi są jedną komnatą ślubną Chrystusa, święty kościół rzymski jednak został wywyższony ponad wszystkie kościoły nie uchwałami żadnych synodów, lecz otrzymał prymat słowami Pana i Zbawiciela naszego". Dotąd nie istniał jeden, wielki Kościół katolicki, tylko wiele pomniejszych i nieraz konkurujących ze sobą.
385 r. - Po raz pierwszy katoliccy biskupi polecili ściąć innych chrześcijan z powodów wyznaniowych. Miało to miejsce w Trewirze.
390 i 393 r. - Synody w Hipponie i Kartaginie ratyfikują kanon "Pisma Świętego".
IV w. - Pierwsza uroczystość Wszystkich Świętych Męczenników zainicjowana przez kościół w Antiochii.
IV w. - Początek okresu mordowania pogan i plądrowania ich świątyń przez chrześcijan podjudzanych przez biskupów, opatów i mnichów. W 347 r. Ojciec Kościoła Firmicus Maternus zachęca władców: "Niechaj ogień mennicy albo płomień pieca hutniczego roztopi posągi owych bożków, obróćcie wszystkie dary wotywne na swój pożytek i przejmijcie je na własność. Po zniszczeniu świątyń zostaniecie przez Boga wywyższeni".
431 r. - Sobór w Efezie przyjmuje zasadę wiary w boską naturę Jezusa i uznaje Marię za "Bożą Rodzicielkę".
449 r. - Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu nad innymi biskupami i tym samym staje się pierwszym papieżem w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Dotąd istniało wiele rozproszonych tez o prymacie, a każdy biskup większego miasta nazywany był papieżem, czyli "papa".
V w. - W połowie V wieku dzień 15 sierpnia staje się świętem M.B., a cesarz Maurycjusz ustanawia ten dzień świętem dla całego Cesarstwa.
539 r. - Ustanowiono władzę papieży oraz ofiarę mszy świętej.
VI w. - Za sprawą mnichów irlandzkich spowiedź "na ucho" rozprzestrzenia się w całej Europie. Do tego czasu spowiedź na ogół odbywano publicznie i to bardzo rzadko w ciągu całego życia.
VI w. - Na mocy cesarskiego dekretu, wszyscy poganie zostali uznani za ludzi bez majątku i praw: "iżby ograbieni z mienia, popadli w nędzę".
600 r. - Wprowadzenie "godzinki" do M.B. oraz łacinę do liturgii.
638 r. - Szósty sobór w Toledo nakazuje przymusowe ochrzczenie wszystkich Żydów zamieszkałych w Hiszpanii.
694 r. - Siedemnasty sobór toledański uznaje wszystkich Żydów za niewolników. Ich kapitały ulegają konfiskacie, zostają im też odebrane dzieci od siódmego roku życia wzwyż.
715 r. - Wprowadzono modlitwy do świętych.
726 r. - W Rzymie zaczęto czcić obrazy.
783 r. - Nastał zwyczaj całowania nóg papieża.
835 r. - Papież Jan XI ustanawia osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając na dzień im poświęcony 1 listopada.
X w. - Odo z Cluny głosi: "Obejmować kobietę to tak, jak obejmować wór gnoju..."
993 r. - Papież Leon III zaczął kanonizować zmarłych.
1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych, aby rozwiązać problem przejmowania spadków przez ich rodziny. Dotąd duchowni mieli żony i dzieci.
1054 r. - Michał Ceruliusz, patriarcha kościoła wschodniego i Leon IX (pośrednio) obrzucili się nawzajem klątwami.
1077 r. - Papież Grzegorz VII ustanowił formalną "klątwę", czyli wyklęcie przez instytucję Kościoła (nie mylić ze zwykłą klątwą).
1095 r. - Papież Urban II krytykuje prześladowania pielgrzymów przez Turków. W efekcie rycerze Europy i prości ludzie ruszyli na Jerozolimę. Zainicjował w ten sposób pierwszą wyprawę krzyżową.
1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie (w tym ok. 70 000 Saracenów). Kronikarz Rajmund d'Aguilers pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp. Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem spaleni. To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych" ("Historia Francorum qui ceperunt Jeruzalem").
XII w. - Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, że zwierzęta nie mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas".
1140 r. - Ułożono i przyjęto listę 7 sakramentów świętych. Do tego czasu udzielano sakramentów w sposób nieuporządkowany (np. słowiańscy księża za jeden z sakramentów uznawali postrzyżyny!).
1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy Kościoła zamęczyli lub spalili żywcem setki tysięcy ludzi.
1202-1204 r. - IV krucjata zainicjowana przez Innocentego III, by wesprzeć krzyżowców w Palestynie. Na skutek polityki Henryka Dandolo, żołnierze Chrystusa zwrócili się przeciwko Bizancjum i zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i wyrzynając mieszkańców. Na koniec spalili miasto. Zrabowano niesłychane ilości złota i srebra a skala przemocy przekroczyła wszelkie ówczesne normy wojenne. Na zdobytym terenie utworzono efemeryczne państewko nazwane Cesarstwem Łacińskim. Przypieczętowało to rozłam między chrześcijaństwem wschodnim a zachodnim.
1208 r. - Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty spłat i boskiego zbawienia, również ziemię i majątek heretyków oraz ich sprzymierzeńców. Rozpoczęła się krucjata, której celem było wymordowanie Katarów. Szacuje się, iż krucjata pochłonęła milion istnień ludzkich, nie tylko Katarów, ale dotknęła większą część populacji południowej Francji.
1229 r. - Z powodu potajemnych zebrań wiernych dla czytania Biblii i interpretowania jej w sposób godzący w nauczanie i praktykę kościelną, papież Grzegorz IX zakazał czytania "Biblii" pod sankcją kar inkwizycyjnych.
1231 r. - Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.
1234 r. - Papież Grzegorz IX nakłania do krucjaty przeciw chłopom ze Steding, którzy odmawiają arcybiskupowi Bremy nadmiernej daniny. Pięć tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci ginie z rąk krzyżowców, a zagrody owych chłopów zajmują osadnicy obdarzeni nimi przez Kościół.
1244 r. - Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nikogo nie oszczędzano. Ani mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na chorobę czy podeszły wiek. Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie".
1252 r. - W bulli "Ad extripanda" papież Innocenty IV przyrównał wszystkich chrześcijan-niekatolików do zbójców i zobowiązał władców do tego, by winnych heretyków zabijano w ciągu pięciu dni.
1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedną postacią.
1264 r. - Ustanowiono uroczystość Bożego Ciała.
1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny. W odpowiedzi papież ekskomunikował całe miasto - Florencję.
XIV w. - Wybucha epidemia czarnej śmierci. Kościół wyjaśniał, że winę za ten stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich.
1311 r. - Papież Klemens V jako pierwszy ukoronował się potrójną koroną władcy.
1313 r. - Sobór w Zamorze ponownie zarządza zniewolenie Żydów i pod groźbą ekskomuniki żąda wykonania postanowienia przez władze świeckie. Antysemickie dekrety kościelne będą pojawiać się aż do XIX w.
1349 r. - W ponad 350 niemieckich miastach i wsiach giną niemalże wszyscy Żydzi, na ogół paleni żywcem. W ciągu jednego roku chrześcijanie wymordowali więcej Żydów niż niegdyś, w ciągu dwustu lat prześladowań, poganie wymordowali chrześcijan. To tylko jeden z wielu epizodów pogromów Żydów, gdyż podobne zdarzenia miały miejsce przez cały okres panowania chrześcijaństwa.
1377 r. - Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378 roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII. W tym samym roku papieżem Urbanem VI został Bartolomeo Prignano i Kościół miał dwóch zwalczających się papieży. Klemensa VII uznano później za antypapieża.
1450-1750 r. - Okres polowania na czarownice. Straszliwymi torturami zamęczono setki tysięcy kobiet posądzanych o czary.
1484 r. - Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający setki lat okres polowań na czarownice.
1492 r. - Kolumb odkrył Amerykę. Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców. Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską mordowano. Gdy była taka sposobność, przed zabiciem oporni Indianie byli przymusowo chrzczeni.
1493 r. - Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa. W praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono, ucinano ręce, nosy, wargi, piersi. Gdy katoliccy "misjonarze" zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów Indian.
XV i XVI w. - Na soborze Florenckim i Trydenckim wprowadzono dogmat o czyścu. Kwitnie praktyka sprzedaży odpustów od kar czyśćcowych.
1542 r. - Papież Paweł III wzmacnia pozycję Inkwizycji. Inkwizycja otrzymuje nad całym katolickim terytorium taką samą władzę, jaką wcześniej cieszyła się w Hiszpanii.
1545-1563 r. - Na Soborze Trydenckim ogłoszono, że prawdę religijną wyraża w równym stopniu Biblia, co tradycja, a jedyne i wyłączne prawo interpretacji Pisma Świętego spoczywa w rękach Kościoła. Uznano, że sakramenty są niezbędne do uzyskania zbawienia. Utworzono indeks ksiąg zakazanych, który przez 400 lat będzie krępować wolność myśli, sumienia i naukę.
1568 r. - Hiszpański trybunał inkwizycji wydaje nakaz śmierci na trzy miliony Niderlandczyków, którzy - jak brzmi hasło wypisane na kapeluszach "gezów" - wolą być "raczej Turkami niż papistami".
1572 r. - We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem do króla Francji Karola IX: "Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą uwolniłeś świat od tych podłych heretyków".
1584 r. - Papież Grzegorz XIII w bulii "In coena Domini" zrównuje protestantów na równi z piratami i zbrodniarzami.
1585-1590 r. - Krótka kadencja Sykstusa V zaowocowała zakazem wstępu do watykańskich archiwów dla świeckich uczonych. Na rozkaz papieża wyryto przed wejściem napis: "Kto tutaj wejdzie, będzie natychmiast ekskomunikowany". 1 czerwca 1846 r. zakaz ten zostanie rozszerzony nawet na kardynałów, a wstęp będzie możliwy tylko za specjalną zgodą papieża.
1600 r. - 17 lutego spalono na stosie Giordano Bruno, który głosił że wszechświat jest nieskończony i jednorodny (z czego wynikał pogląd, że ludzie nie są jedynymi inteligentnymi istotami w kosmosie). Religię uznawał za uproszczoną wersję filozofii a liturgię za wynik zabobonu. Kościół skazał go za herezję doketyzmu.
1615 r. - Trybunał inkwizycyjny zabrania głoszenia teorii heliocentrycznej.
1633 r. - Trybunał inkwizycyjny skazuje 70-letniego Galileusza za to, iż głosił zasady heliocentryzmu nie potrafiąc ich udowodnić. Gdyby nie zawarta z Inkwizycją ugoda polegająca na publicznym wyrecytowaniu formuły odwołującej i przeklinającej swoje "błędy", zostałby skazany na stos. Galileusz do końca życia znajdował się pod nadzorem Inkwizycji.
1648 r. - Na fali antysemityzmu, wymordowano w Polsce ok. 200 000 Żydów.
1650 r. - W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami, gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać, że wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.
1789 r. - Papież Grzegorz XVI gani wolność sumienia jako "szaleństwo", "zaraźliwy błąd" i wypowiada się przeciwko wolności handlu książkami.
1836 r. - Grzegorz XVI w nowym wydaniu indeksu ksiąg zakazanych uzależnia czytanie Biblii w językach narodowych od zgody Inkwizycji. Zakaz obowiązywał do 1897 r.
1846 r. - 1 czerwca wydano zakaz wstępu do watykańskiego archiwum nawet kardynałom, bez specjalnego zezwolenia papieża.
1852 r. - Wprowadzono nabożeństwo majowe do N.M.P.
1854 r. - Wprowadzono dogmat o tzw. Niepokalanym Poczęciu N.M.P.
1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kościół głosił: "Wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Wcześniej, do Kongresu Stanów Zjednoczonych, Kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby czarci w piekle mieli czym pod kotłami palić.
1870 r. - Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.
1897 r. - Papież Leon XIII dopisuje "Biblię" do "Indeksu ksišg zakazanych"!!!
początek XX w. - Papież Leon XIII uzasadnia karę śmierci: "Kara śmierci jest niezbędnym i skutecznym środkiem dla osiągnięcia celu Kościoła, gdy buntownicy wystąpią przeciw niemu i naruszą jedność duchową".
początek XX w. - Pius X oświadczył dosłownie: "Religia żydowska była podstawą naszej religii, została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy uznać dalszej racji istnienia tamtej".
1910 r. - 1 września Pius X nakazał katolickim duchownym składać "Przysięgę modernistyczną", która każe wierzyć, że "Kościół (...) został bezpośrednio i wprost założony przez (...) Chrystusa", oraz nakazuje potępiać "tych, którzy twierdzą, że Wiara, przez Kościół podana, może stać w sprzeczności z historią" oraz "sposób rozumienia i wykładania Pisma św., który, pomijając tradycję Kościoła, analogię Wiary i wskazówki Stolicy Apostolskiej, polega na pomysłach racjonalistycznych". Przysięga miała zapobiec "zamętowi w umysłach wiernych co do istoty dogmatów" wynikającego z postępującej edukacji społeczeństwa. Przysięgę zniesiono w 1967 r.
1917 r. - Heretycy mogą odetchnąć ulgą. Po prawie 700 latach nowy "Codex Juris Canonici" znosi tortury! Duży wpływ na decyzję miało powstanie komunizmu w Rosji, którego Kościół się przestraszył.
1939 r. - Papież Pius XII w liście do hierarchii kościelnej USA dopatruje się przyczyny "dzisiejszych nieszczęść" nie w faszyzmie, lecz m.in. w krótkich spódnicach pań. Poparcie Piusa XII dla hitlerowskiej napaści na Polskę znalazło swój wyraz w encyklice z 20 października 1939 r. Papież uznał ją za "walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość."
1941 r. - Tuż po agresji III Rzeszy na ZSRR z watykańskich drukarni wysłano do sztabu wojsk niemieckich duże transporty ukraińskich i rosyjskich modlitewników. Watykan podbite obszary ZSRR podporządkował nuncjaturze berlińskiej oficjalnie akceptując zagarnięcie tych ziem przez Hitlera.
1941 r. - Watykan akceptuje antysemickie poczynania rządu Vichy i wyraża zgodę na uchwalenie tzw. "Statutu Żydów". Wyrażono nadzieję, że nie ograniczy on prerogatyw Kościoła.
1945 r. - Pius XII w orędziu wigilijnym staje w obronie głównych oskarżonych o zbrodnie przeciwko ludzkości. Kuria rzymska interweniuje w sprawie ułaskawienia 200 zbrodniarzy hitlerowskich, w tym m.in. katów polskiego narodu, Franka i Greisera. To niewielki epizod w szeroko zakrojonej akcji ratowania hitlerowców przed odpowiedzialnością karną.
1946 r. - Studenci wydziału prawa Uniwersytetu w Cardiff, rozważają, czy Pius XII powinien zasiąść na ławie oskarżonych przed Międzynarodowym Trybunałem w Norymberdze za całokształt prohitlerowskiej polityki Watykanu w okresie 2. wojny światowej.
1950 r. - W petycji do Watykanu, Katolicy proszą o dogmatyzację fizycznego wniebowzięcia Maryi. W odpowiedzi Watykan uchwala dogmat o wniebowzięciu N.M.P., choć w Ewangeliach nie ma o tym słowa.
1954 r. - Pius XII poucza: "To, co nie jest zgodnie z prawdą czy z normą obyczajową nie ma prawa istnieć". Chodzi oczywiście o prawdy i moralność zgodne z nauczaniem Kościoła.
1966 r. - Watykan znosi indeks ksiąg zakazanych, bo nie spełnia już zadania i naraża Kościół na ostrą krytykę.
1975 r. - Papież Paweł VI wyjaśnia w liście do arcybiskupa Coggana, że kobieta ma zakazany wstęp do stanu duchownego, ponieważ "wykluczenie kobiet z kapłaństwa jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła", choć specjalnie powołana Papieska Komisja Biblijna (składająca się z wybitnych biblistów) orzekła wcześniej, że nie ma przeciwskazań. Zdanie papieża nadal jest ważniejsze od wniosków wypływających z lektury Biblii. Pawła VI poparł Jan Paweł II.
1980 r. - Beatyfikacja jezuity José de Anchieta, który twierdził: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Podczas beatyfikacji masowego mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego. Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze.
1992 r. - Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.
1993 r. - Watykan uznaje istnienie państwa Izrael.
2000 r. - 13 marca Kościół przyznaje, że w ciągu wieków popełnił wiele grzechów w dziedzinie praw człowieka i wolności religijnej. O przebaczenie proszeni są m.in. Żydzi, kobiety i ludy tubylcze. Za przebaczeniem nie idą żadne czyny, które mogłyby naprawić lub upamiętnić wyrządzone krzywdy, ale za to wizerunek Kościoła poprawia się w oczach wiernych.
2006 r. - 2 lipca przewodniczący Papieskiej Rady do Spraw Rodziny kardynał Alfonso Lopez Trujillo mówi w wywiadzie dla dziennika "Il Tempo", że aborcja "to zbrodnia bardziej przerażająca niż wszystkie wojny światowe". Czyli, że usuwanie nieświadomych istnienia embrionów lub zapłodnionej komórki jajowej jest gorsze niż mordowanie świadomych dzieci przez żołnierzy i w obozach zagłady.
Cytaty:
"Kościół Rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy w żaden błąd nie popadnie". "Dictatus Papae" papieża Grzegorza VII (1073-1086).
"Używajmy papiestwa teraz, gdy Bóg nam go dał".
"Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". Papież Leon X.
"Kościół Rzymskokatolicki przelał więcej niewinnej krwi, niż jakakolwiek inna instytucja". W. E. H. Lecky.
"Wszystko, co sprzyja osobistej godności człowieka, co podtrzymuje równouprawnienie obywateli, wszystko to powołał do życia, otaczał troską i zawsze chronił Kościół katolicki". Papież Leon III.
Źródło: maryja.org Poprawki merytoryczne i rozbudowa: Redakcja "Własnowiercy" Od redakcji: Z powodu drobnych błędów merytorycznych dostrzeżonych w oryginalnym tekście, redakcja "Własnowiercy" na bieżąco usuwa je lub poprawia. Na dzień dzisiejszy tekst skorygowano o listy czytelników i następujące źródła: 1. "Eliksir i kamień", książka Michaela Baigenta i Richarda Leigha 2. www.hoping.org.pl/pytania/pytania11.html 3. zapytaj.wiara.pl/ index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1148737527&dzi=1123365535&katg= 4. www.davinciodkodowany.pl/index.php?akcja=art_zobacz&art_id=65 5. www.davinciodkodowany.pl/index.php?akcja=art_zobacz&art_id=72 6. www.trinitarians.info/load.php?obronawiaryID=198 7. www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WE/sobory/dokumenty1soborow_02.html 8. www.trinitarians.info/load.php?obronawiaryID=197 9. pl.wikipedia.org/wiki/Wyprawy_krzyżowe 10. encyklopedia.pwn.pl/35548_1.html 11. encyklopedia.pwn.pl/77803_1.html 12. forum.chrzescijanin.pl/ viewtopic.php?t=64&view=next&sid=a1b67f1584883f2cf8f539a0e7787144 13. www.grekat.stalwol.pl/prymat.html 14. encyklopedia.pwn.pl/19072_1.html 15. wiadomosci.onet.pl/jp2/5169,2963,1134057,text.html 16. pl.wikipedia.org/wiki/Galileusz 17. portalwiedzy.onet.pl/3412,haslo.html 18. www.mateusz.pl/wdrodze/nr366/02-wdr.htm 19. rumburak.website.pl 20. www.racjonalista.pl/kk.php/s,2753 21. wiadomosci.onet.pl/1349575,12,item.html
| Czy religia może ograniczać Twój rozwój? Pierwsza polska książka która mówi prawdę o religii. - bog-einsteina.zlotemysli.pl |
| REKLAMA |
 |
Super artykuł,otwierający prawdziwe karty kościoła katolickiego nie znane większości zadeklarowanych katolików. |
 |
Większość katolików rzeczywiście nie ma pojęcia o niektórych faktach. szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia koleżance (rasowej katoliczce), której pokazałem ten artykuł. No cóż, napiszę jedynie, że nie była to uśmiechnięta mina. |
 |
No tak, na pierwszy rzut oka można kogoś zaszokować. Ale wystarczy ODROBINA DOBREJ WOLI i WIEDZY, aby zobaczyć ile tu jest kłamstw. Choćby ten cytat: "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". Papież Leon X. Ten niby-cytaty pojawił się w literaturze dopiero 40 lat po śmierci Leona X napisany przez... przeciwnika Kościoła Katolickiego, a więc przez osobę żywotnie zainteresowaną szkalowaniem Kościoła. Przez wszystkich poważnych naukowców jest traktowana jako fałszywka, co znajduje odzwierciedlenie nawet w pracy naukowej na Uniwersytecie w Oxfordzie: Elizabeth M. Knowles "What they didn't say: a book of misquotations" Oxford University Press, 2006 strona 110 Więc powtarzając te kłamstwa bierzecie na siebie cholerną wręcz odpowiedzialność, bo jesli Bóg istnieje, a wiara katolicka jest wiarą prawdziwą, to poprzez takie teksty odciągacie ludzi od jedynej Drogi Zbawienia. A Chrystus o takich powiedział: "kto będzie przyczyną zgorszenia, dlatego lepiej będzie przywiązać sobie kamień młyński do szyi i rzucić się do rzeki." |
 |
"No tak, na pierwszy rzut oka można kogoś zaszokować. Ale wystarczy ODROBINA DOBREJ WOLI i WIEDZY, aby zobaczyć ile tu jest kłamstw. Choćby ten cytat: "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". Papież Leon X. Ten niby-cytaty pojawił się w literaturze dopiero 40 lat po śmierci Leona X napisany przez... przeciwnika Kościoła Katolickiego, a więc przez osobę żywotnie zainteresowaną szkalowaniem Kościoła. Przez wszystkich poważnych naukowców jest traktowana jako fałszywka, co znajduje odzwierciedlenie nawet w pracy naukowej na Uniwersytecie w Oxfordzie: Elizabeth M. Knowles "What they didn't say: a book of misquotations" Oxford University Press, 2006 strona 110 Więc powtarzając te kłamstwa bierzecie na siebie cholerną wręcz odpowiedzialność, bo jesli Bóg istnieje, a wiara katolicka jest wiarą prawdziwą, to poprzez takie teksty odciągacie ludzi od jedynej Drogi Zbawienia. A Chrystus o takich powiedział: "kto będzie przyczyną zgorszenia, dlatego lepiej będzie przywiązać sobie kamień młyński do szyi i rzucić się do rzeki." "Ten niby-cytaty pojawił się w literaturze dopiero 40 lat po śmierci Leona X napisany przez... przeciwnika Kościoła Katolickiego, a więc przez osobę żywotnie zainteresowaną szkalowaniem Kościoła." - Przeciwnicy kościoła najwyraźniej mieli do tego powód... a gdyby powiedział to za jego życia to zapewne zostałby zamordowany przez głównego zainteresowanego. "Więc powtarzając te kłamstwa bierzecie na siebie cholerną wręcz odpowiedzialność, bo jesli Bóg istnieje, a wiara katolicka jest wiarą prawdziwą, to poprzez takie teksty odciągacie ludzi od jedynej Drogi Zbawienia." - Bóg istnieje, co nie znaczy wcale, że jest to równoznaczne z prawdziwością wiary katolickiej. "A Chrystus o takich powiedział: "kto będzie przyczyną zgorszenia, dlatego lepiej będzie przywiązać sobie kamień młyński do szyi i rzucić się do rzeki." " - dlaczego nie podałeś początku cytatu??? a tak wogóle biblia była zmieniania wiele razu, korygowana i uszczuolana więc nie ma pewności że Jezus naprawde to powiedział. A to wiadomo czyja zasługa. |
 |
Widać była to słaba katoliczka, bardzo słaba, bo nikt będąc katolikiem wierzącym nie robi słabej miny z powodu herezji. Niestety większość faktów tu jest poprzekręcanych. Szatan zawsze był kłamcą i tak samo robią ci co nieświadomie mu służą-kłamią. GRZECHY CIĘŻKIE i świadome trwanie w nich czyni z ludzi narzędzie szatana. Mam nadzieje, że osoby współpracujące przy tym artykule będą zbawiono, bo raczej słabo to widzę. Życie jest krótkie za niedługo każdy z nas się przekona czy Bóg istnieje !!! |
 |
Jak widać fakty mówią same za siebie tylko dziwi mnie szum, który zawsze podnosi się przy publikacji takowych tekstów? Dziwi mnie, dlatego że mimo podania suchych faktów dochodzi do zaprzeczania ich zajścia lub istnienia. Czyż nie lepiej przyznać – stało się trudno, lecz obecnie jest inaczej. Obecnie piszemy nową lepszą historię. Lecz po głębszym namyśle, gdy ostatnio słychać było (obecnie są inne większe sensacje) o agentach odzianych w sutanny i krzyże o pisaniu nowej lepszej historii mowy być nie może. Cóż jesteśmy tylko ludźmi i wciąż będziemy grzeszyć. Bardzo dobry artykuł przedstawiający fakty zapisane na kartach historii ludzkości. Punkty dla autora artykułu: 9
|
 |
Świetne : ) ...powinni to przeczytać, ale nie każdemu zalezy na odmydleniu oczu. |
 |
Jeśli chodzi o odmydlenie oczu to polecałbym wyrzucenie wszystkich Religii do śmieci. |
 |
Na "śmietnik historii" próbowali już wyrzucić religię: - terroryści Rewolucji Francuskiej - wymordowali co najmniej kilkaset tysięcy cywili, - komuniści - których ofiary liczy się w dziesiątkach milionów istnień ludzkich - hitlerowcy - kolejne dziesiątki milionów ofiar. Mając więc do wyboru zbrodniczy ateizm, a religię katolicką, bez wahania wybieram wiarę w Chrystusa i całe dobro świadczone przez Kościół Katolicki - tysiące szpitali, przytułków dla bezdomnych i sierocińców prowadzonych przez Kościół, pomoc charytatywną o wartości wielu miliardów dolarów (w samej Polsce Caritas Świadczy pomoc chorym, ubogim i bezdomnym o wartości DZIESIĘCIOKROTNIE przewyższającej WOŚP Owsiaka i to bez tego całego szumu medialnego. |
 |
To katolicy i inne religie nigdy nie mordowały w imię wiary? <śmiech> Przykładów chyba podawać nikomu nie trzeba. Działania ludzi którym zniekształcono wiarą/propagandą postrzeganie świata zawsze doprowadzają do tragedii, a to czy walczą w imię stalina, hitlera, Allacha czy też Chrystusa najczęściej niewiele w ich postępowaniu zmienia. |
 |
Pokazujesz tylko jedną stronę medalu (Giordano Bruno), a przemilczasz (najprawdopodobniej zupełnie świadomie) drugą - np. Mikołaja Kopernika, który był katolickim księdzem i bez problemu opublikował swoją heliocentryczną pracę "O obrotach ciał niebieskich" A co do mordowania - to, co w Kościele Katolickim było niechlubnymi WYJĄTKAMI, gdzie na przestrzeni 2000 lat ofiar można naliczyć może z kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy, to we filozofiach ateistycznych jest REGUŁĄ, która doprowadziła do wymordowania od kilkudsiesięciu do pona STU MILIONÓW zaledwie w ciągu jednego wieku! |
 |
Radziłbym zapoznać się z historią , a nie wypisywać głupoty. Kopernik nie opublikował swojego dzieła , zostało ono wydane w rok jego śmierci w Norymberdze , a później znalazło się na liście ksiąg zakazanych. |
 |
feniks57 - trolle nie czytają, one WIEDZĄ. Wiedza ta została im OBJAWIONA, ponieważ to one są WYBRAŃCAMI. :) |
 |
@Kuba Niziołek Skoro dzielimy świat na dwie połowy, a jedną z nich wg ciebie są ateiści to drugą nie są wyłącznie katolicy, a ludzie wierzący w istnienie Boga, czasem nawet bogów (inaczej musiałbyś dzielić ateistów na deistów, agnostyków etc w dodatku 'ateiści' radzieccy mają się do tych obecnych nijak - co zniszczyłoby twoją ładną 'statystykę') Niestety takie przedstawienie sprawy już ją (statystykę) znacznie zmienia. Do tego dochodzi jeszcze problem Hitlerowskich Niemiec. Zapomniałeś że żołnierze Wehrmachtu mieli na detalach umundurowania zamieszczoną maksymę „Got mit uns”, a nie „Gott ist tot” (może wolisz to przemilczeć?). Gdy wpychali Polaków i Żydów do komór gazowych, to też widniał na nich napis „Got mit uns”. Hitler używał Boga do celów politycznych, tj Niemcy Hitlerowskie nie były krajem ateistycznym ('Bóg' miał swoja rolę w propagandzie wyższości rasy aryjskiej). Ktoś złośliwy dopatrzyłby się (zresztą zgodnie z logiką) w 'religii' III Rzeszy korzeni chrześcijańskich a wtedy połowa opisanej przez Ciebie 'puli mordu' przelewa się na 'konto' wierzących (jest to w równym stopniu krzywdzące jak przypisywanie obecnym niewierzącym 'dokonań Stalina' - ale Tobie takie zabiegi zdaje się nie przeszkadzają). Zamachowcy z 11 września też umierali z imieniem Boga na ustach, czyli należy jeszcze dodać 'synów mahometa' (ich dokonania na tym polu są naprawdę 'imponujące'), a na nich nie koniec tej parszywej wyliczanki ale co z tego? Będziemy mieli kolejny stosik liczb (powiedzmy wprost - ludobójstw) którym ktoś będzie się starał udowodnić wyższość jednej teorii/wiary (!) nad drugą? Bo jedni ludzie wymordowali więcej innych niż drudzy? I wtedy jedna strona odetchnie z ulgą bo wymordowała na przestrzeni dziejów mniej ludzi? Doprawdy piękna metoda dowodzenia własnej wyższości... Naprawdę czujesz się lepszy? Na boku dodam że najlepiej na niej wyjdą te religie/sekty które z natury są pasywne (Chrześcijaństwo zostałoby na tym polu zmiażdżone przez np Buddyzm, lub o zgrozo - Świadków Jehowy. Ostatni mają zakaz zabijania nawet w obronie własnej). Może zamiast tego lepiej zastanowić się dlaczego ludzie dopuszczali się takich zbrodni i robią to do dziś? Co nimi kieruje? Odpowiedź z pewnością nie będzie łatwa, może nawet nas przerazi? Z ciekawych tematów na jakie wpadłem ostatnio, a które odpowiadają chociaż częściowo na w/w pytania wybrałbym Eksperyment Milgrama http://eiba.pl/1kfl Niestety przez zaostrzenie przepisów zapewne w najbliższej przyszłości niczego równie przełomowego nie odkryjemy... (prawda potrafi być bardzo bolesna). |
 |
@mr_lorror Nie wiem czy warto było tłumaczyć Kubie Niziołkowi to wszystko. Sądząc po jego komentarzach jest to ktoś , kto fakty historyczne dopasowuje do swoich przekonań religijnych. Dodam jeszcze że wiedza historyczna u tegoż jest poniżej normy , co sam potwierdza w swoich wypowiedziach. |
 |
kuba niziolek dopiero zaczynam czytać ten temat i Kilka przykładów na to ilu ludzi zabiła Nasza religia :1099 r. Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie.1204 r. Święta Inkwizycja. słudzy kościoła zamęczyli i spalili miliony ludzi. 1208 r Krucjata Albigeńska. milion istnień ludzkich.1099 - 1208 ! już mamy kilka milionów, a ty piszesz o kilku tysiącach ? Kopernik - 1543 r Kopernik publikuje teorie heliocentryczna - kościelny indeks ksiąg zakazanych ( pozostaje tam aż do 19 wieku) |
 |
hehe odnośnie do twierdzeń o dziewictwie Maryi i tym podobnych...tak samo można powiedzieć, że ludzie dowiedzieli się w XVI wieku że ziemia krazy wokół słońca... dopiero później Newton wyjasnil sprawe z grawitacją... itp... no widać że ktoś tu ma śmieszne myślenie... hehehehhe powyższy art jest niezłym komentarzem do myslenia autora: "poczynach ich ..." hehhe |
 |
Sprawdziłem sobie to co jest napisane przy dacie 1939 , o rzekomym poparciu Piusa XII agresji Niemiec na Polskę. Znalazłem link (ReAkcja - Onet.pl Blog; panu.blog.onet.pl/index.html?id=208981300 - 52k), gdzie skomentowano to w ten sposób: 13 maja 2007"Lekcja czytania ze zrozumieniem.." Przemierzając niezliczone ilości stron internetowych.. Od czasu do czasu zdaża mi się trafić na ciekawe "kwiatki".. Dziś.. Zupełnie przypadkiem "zabłądziłem" na portalu www.racjonalista.pl.. W znajdującym sie tam Artykule politologa Bogdana Motyla (swoja drogą piszacego do lewackich "Faktów i mitów" i "Bez dogmatów") - "Papież Pius XII - stronnik Hitlera #1" Odnalazłem następujące zdanie: Poparcie Piusa XII dla hitlerowskiej napaści na Polskę znalazło swój wyraz w encyklice z 20 października 1939 r. Papież uznał, ją za „walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość." To absurd.. Autor zapewne nie zdawał "poprawionej" na modłe liberałów matury, w której na egzaminie z języka polskiego wprowadzono zadanie z "czytania ze zrozumieniem" (gdy ja pisałem mature był to tekst laudacji napisanej na cześc Kapuścińskiego, a w tym roku jakies wypociny nt. obywatelstwa).. Mając to na uwadze przeprowadze dziś specjalnie dla niego małą "lekcje czytania z zrozumieniem".. W encyklice SUMMI PONTIFICATUS z 20 października 1939 r. papież Pius XII potępia państwa totalitarne.. Prawda.. Znajduje sie tam zdanie nt. “walki o sprawiedliwszy podział dóbr” tyle, że w innym kontekście.. Dla pełnego zrozumienia przytaczam obszerny fragment: "Nie, Wielebni Bracia, ratunek dla narodów i państw nie przyjdzie z zewnątrz. Mieczem można dyktować warunki rozejmu, lecz nie stworzy się pokoju. Energie zdolne odnowić oblicze ziemi pochodzą z wnętrza dusz. Nowy ład w życiu narodowym i międzynarodowym - skoro wreszcie ustaną działania wojenne i ucichnie dzikie okrucieństwo wojny - nie nastanie przez kierowanie się niepewnymi i chwiejnymi zasadami, zależnymi od egoizmu jednostkowego lub zbiorowego dążącego do osiągnięcia własnych korzyści. Nowy ład oprze się raczej na niewzruszonych i trwałych podstawach zasad prawa naturalnego oraz prawa objawionego. Z nich to ustawodawca winien czerpać ducha równowagi i słuszności, sumienności i roztropności w wykonywaniu wziętych na siebie obowiązków, inaczej łatwo zgubić granice między słusznym użyciem władzy i jej nadużyciem. Tylko prawodawca kierujący się takim duchem będzie w stanie wydać orzeczenia wewnętrznie spójne, szlachetne, godne i posiadające sankcję religii, a nie zdane na łaskę poszczególnych egoizmów i namiętności. Jeśli bowiem zło, przez które cierpi dziś ludzkość, pochodzi w części z zaburzenia porządku gospodarczego i z walki o sprawiedliwszy podział dóbr, które Bóg przydzielił ludziom jako środek do życia doczesnego i cywilizacyjnego postępu , to jest rzeczą zupełnie pewną, że główna przyczyna owego zła jest o wiele głębsza, gdyż sięga do dziedziny wierzeń religijnych i do moralnych norm postępowania, a one uległy zepsuciu i pogorszeniu na skutek tego, że ludzie stopniowo odchodzili od zasad godziwości oraz jedności wiary i nauki, kierujących niegdyś życiem dzięki niestrudzonej, dobroczynnej działalności Kościoła. Aby zatem nowe wychowanie ludzkości przyniosło pożądane skutki, musi być przede wszystkim wychowaniem duchowym i religijnym, a więc musi wyjść z Chrystusa jako istotnej podstawy. Kierować nim winna czysta sprawiedliwość, a udoskonalać i do celu prowadzić miłość." To zdanie (”walka o sprawiedliwszy podział..”) to nic innego jak potępienie socjalizmu.. Papież pisze wyraźnie iż walka ta ("o sprawiedliwy podział..") jest źródłem zła.. Od niej pochodzi "zło".. Absurdalnym jest zdanie Papież uznał napaść na Polskę za „walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość.".. Zdanie to nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości.. Jest przejawem laickiego zacietrzewienia i ciosem wymierzonym w Kościół Katolicki.. Chyba że autor chciał podkreślić, że przyczyny napaści na Polskę tkwią w złej naturze człowieka.. Ja jednak szczerze w to wątpie.. Wątpie również w to, że Pan Motyla wogóle czytał encyklike Summi pontificatus (zdanie swoje zaczerpnął zapewne od jakiegoś "prawdomównego komunisty" pokroju Urbana).. A jesli nawet "splamił się samym czytaniem dokumentu wydanego przez kato-faszyste" to napewno nie zrozumiał o co w tekście encykliki chodzi. TAKA PRZEKRĘCONA INFORMACJA PODDAJE W WĄTPLIWOŚĆ CAŁY ARTYKUŁ I DOBRE INTENCJE AUTORA |
 |
Świetny komentarz! W artykule znalazłam kilka takich "wątpliwych" informacji. |
 |
Zabawne jak próbuje się bronić kościół czepiając się szczegółów. Ktoś dostarczy 1000 dowodów, ale kilka z nich jest niepewnych, może źle interpretowanych i już jakiś obrońca, ignorując całą resztę skupia uwagę własną i innych na drobiazgach, w gruncie rzeczy mało istotnych. Lista zbrodni i głupoty kościoła jest koszmarnie długa, ta tutaj co najwyżej nadaje się na dobry wstęp. Nawet jeśli Pius nie powiedział tego, co mu się wkłada w usta dzisiaj, to zasłużył sobie na to przynajmniej, bo nie powiedział także wielu innych rzeczy, które należało powiedzieć. Przecież nawet to tłumaczenie jest przemowy pokazuje jaka jest ona mętna, jak się odnosi do niczego, nie wiadomo kogo gostek potępia, siebie, Hitlera, Stalina, Polskę, USA? Porządni ludzie, porządni przywódcy nazywali rzeczy po imieniu - zbrodnia faszystowskich Niemiec, barbarzyński najazd na Polskę, Czechosłowację, mordowanie ludzi żydowskiego pochodzenia, czy coś takiego przeczytamy w tym tekście? Nie! Krew się leje, a tu mataczenie najwyższych lotów, takie, by w razie czego nie urazić potencjalnych zwycięzców, ba, nie obraża się nawet dosłownie komuny, bo i ona może przecież wygrać. Po prostu wstrętna sprawa w obliczu tego, co działo się wtedy w Europie, przemówienie delikatne nawet jak na dzisiejsze czasy. Proszę się raczej odnosić do mordów, pogromów, palenia ludzi na stosie a nie szukać dziury w całym, proszę dowieść, że nie miała miejsca chrześcijańska makabreska lub zamilknąć, by nie narażać się na śmieszność. awi mnie także, ale to już na inny temat, jak chrześcijanie, broniąc swojej krwawej historii zaczynają się licytować na przykład z komunistami lub faszystami o to, kto więcej ludzi zabił w historii świata. Oczywiście dowodzą, że oni mniej, więc siłą rzeczy są tą porządną ideologią. Powiem tak, gdyby w średniowiecznym okresie mordów powstało ONZ, to tak jak dzisiaj faszyzm uważa się za zbrodniczą ideologię, tak wtedy musiano by uznać chrześcijaństwo - niestety. Dowody zbrodni są bardzo mocne i jeśli dzisiaj stawiamy pomniki ofiar faszyzmu i komunizmu, to czas zacząć stawiać pomniki ofiar chrześcijaństwa. |
 |
Ktoś dostarczy 1000 dowodów, ale kilka z nich jest niepewnych, może źle interpretowanych i już jakiś OSKARŻYCIEL, ignorując całą resztę skupia uwagę własną i innych na drobiazgach. Taka mała parafraza. Kościół średniowieczny wymyślił wiedźmy i palił je - tak, Kościół średniowieczny hamował rozwój intelektualny - tak, Kościół średniowieczny wytłuk połowę populacji na Ziemi - no może i tak Kościół średniowieczny, ale jak to się ma do teraźniejszości? Pomijam oczywiście te ewenementy o których głośno się mówi w telewizji. Nie jestem może zażartym katolikiem, ale mam potrzebę wiary w Boga. Nie zastanawiam się nad przeszłością, bo patrząc na historię musiałbym się powiesić w poczuciu winy. Chcę tworzyć kościół dobry. Załóżmy, że masz samochód który bardzo lubisz i wierzysz w jego niezawodność. Przychodzi 10 obcych osób i mówi, że to jakiś szrot. Co ich to obchodzi? Dlaczego odbierają Ci zadowolenie jakie czerpiesz z posiadania tego wozu? Porównanie może nie do końca wyszukane, ale wg mnie dobrze obrazuje to co czuję. Rozliczajmy ludzi za ich teraźniejsze postępowania, przestańmy się cały czas cofać, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. P.S. Ważne jest też rozróżnianie Kościoła jako instytucji i kościoła jako grupie ludzi do której m.in. i ja się zaliczam. |
 |
Może skoro 10 osób mówi, że to szrot to warto to przemyśleć? Nie chodzi o to by wzorować swój światopogląd na opiniach innych, ale... Posłużę się przykładem samochodu. Jak 10 osób mówi, że jest brzydki a tobie się podoba to ok. Ale jeśli 10 osób mówi, że jego strefa zgniotu kończy się na tylnych siedzeniach to to jest fakt, nie opinia. Oczywiście, nadal możesz lubić ten samochód, ale jak będziesz miał wypadek to raczej nie będzie za ciekawie. Tu przyznajesz, że "ok może to nie jest bezpieczny samochód ale mi i tak się podoba", nie możesz powiedzieć "on jest wzorem bezpieczeństwa, nie macie racji". Trzeba umieć przyznać, że coś ma wady. Z religią jest to samo "jestem chrześcijaninem, sukces mojej religii został okupiony krwią milionów, ale i tak uważam, że jest chrześcijaństwo jest fajne". |
 |
Z jednym zgodzić się nie mogę w Twojej wypowiedzi - kościół nie chamował rozwoju nauki a wprost przeciwnie - wszystkie ówczesne uczelnie albo były kościelne, albo były finansowane przez katolickich władców. Najlepszy przykład -Mikołaj Kopernik też był księdzem-kanonikiem :) |
 |
Tak, zdecydowanie nie hamował rozwoju nauki :) tylko skąd się wziął indeks ksiąg zakazanych? |
 |
No właśnie, a święta inkwizycja to co?! |
 |
"Załóżmy, że masz samochód który bardzo lubisz i wierzysz w jego niezawodność. Przychodzi 10 obcych osób i mówi, że to jakiś szrot. Co ich to obchodzi? Dlaczego odbierają Ci zadowolenie jakie czerpiesz z posiadania tego wozu? Porównanie może nie do końca wyszukane, ale wg mnie dobrze obrazuje to co czuję. Rozliczajmy ludzi za ich teraźniejsze postępowania, przestańmy się cały czas cofać, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. " Jeśli ten samochód np. wydziela tak cuchnący smród z rury wydechowej że innym nie daje żyć, lub okropnie hałasuje to bardzo dużo innym do tego, albo jeżeli ma rypnięty układ kierowniczy, to innym nic do tego jeśli ty jeździsz nim i nie zważasz na to że możesz się zabić o drzewo na drodze, ale jeśli stwarzasz w ten sposób zagrożenie ze przejedziesz jakiegoś zupełnie obcego człowieka to, lub wjedziesz w grupę osób, np stojących na przystanku, to innym do tego bardzo dużo... Na tym polega też wolna wola.. rób co chcesz ale żeby to dla ogółu dobre tez było i nie szkodziło innym. |
 |
Dzieło Mikołaja Kopernika "O obrotach sfer niebieskich" wydano drukiem w Norymberdze w 1543. Wpisane zostało do Indeksu dopiero po wyroku w sprawie Galileusza, w 1616 roku. Było to efektem zaniedbania i przeoczenia, Kościół miał znacznie większe kłopoty z reformacją. Było zatem dziełem szkodliwym i zakazanym przez ponad dwa wieki. Wycofał je z listy Pius VII dopiero w roku 1822. Zdechły chyba te żółwie podtrzymujące Ziemię. |
 |
Tak, trzeba oddzielać po prostu fakty od ich opracowań, redakcji i interpretacji. Mówi się, że inkwizycja spaliła na stosie kogoś tam, ale trzeba się zapytać jakiego wyznania był Inkwizytor, kat, a wtedy można ocenić jaka religia jest winna zbrodni. Wiele rzeczy się przemilcza w dziedzinie inkwizycji i historii kościoła. Obawiam się, że 98-99 % katolików nie wie. Nawet tych, co po bierzmowaniu do PZPR w stąpili:))) |
 |
Kolejna, beznadziejna i subiektywna kontynuacja nagonki na kościół katolicki. Jestem katolikiem i co? Mam mieć wyrzuty sumienia za te zbrodnie które popełnił kościół? Mam się tego wstydzić? Nie widzę w ogóle sensu pisania takich artykułów. Przecież nie porzucę wiary dlatego że dawno temu papieże zabijali ludzi, pokaż mi jakieś państwo lub instytucję które jest tak stare jak kościół i nie ma nic na sumieniu. To co piszesz wydaje się dziwne i straszne bo nie jest ujęte w realia epoki. W średniwieczu mordowanie żydów, spalanie wiosek, zabijanie kobiet i dzieci było na porządku dziennym. Kościól popełnił wiele błedów i się nie zrehabilitował. Ale co z tego? Czy rosja przeprosiła za stalina? Tak w ogóle to nie jestem osobiście prekonany do tego że JAn Paweł II przepraszał za to wszystko. Co sie stało to się nieodstanie, a wspólczesny kościól katolicki nie może odpowiadać za to co sie działo dawno temu. Ma się ubiczować za to że kiedyś tam, grupa zwyrodniałych, hiszpańskich najemników wybiła pół ameryki południowej? Wielka szkoda, ale kościół nie jest temu winny, odpowiada za to jeden papież który już od kilku wieków gryzie glebę. Więc ten artykuł nic nie daje katolikom, oprócz możliwości poznania zgryźliwej i jadowitej opinii autora. |
 |
a co z III tajemnica fatimska? A wiesz ze "w światyni ludzką reką zbudowanej Bóg nie mieszka?"a wiesz ze księża i te całe katolickie kapłaństwo to wilki w owczej skórze?jestes katolikiem,czytałes biblie?znasz słowo Pana?.........................zastanów sie,ja tez co niedziele latałam do kosciółka i słowo ksiedza było wielką dla mnie wartoscia, ale dostrzegłam gdzie Jezus jest naprawde,i czego oczekuje on nas, wiesz ze kosciół uprawia bałwochwalstwo? nie denerwuj sie tylko pomysl,poszukaj,poczytaj słowo Pana, zrozum |
 |
A co powiesz na ten wątek?: http://docs.google.com/Doc?doc(...)M&hl=pl Czy jesteś pewny, że dostajesz "na tacy" (ponieważ kościół nie pozwala myśleć i szukać na własna rękę) prawdę od kleru? Wiele zmian, które kiedyś, w średniowieczu np., zrobiono w Biblii nie cofnięto do dzisiaj, nie tylko nikt nie przeprosił za mordy (przepraszają ci którzy czują się winni i okażą skruchę, a widocznie nie czują się winni), ale dalej mordują (przykładów jest wiele,np ten w linku na początku wypowiedzi). A że czasem papiez coś tam bąknie mod nosem w ramach przeprosin, to tylko po to żeby sobie (kosciołowi) reputację podnieść bo spada ilość wiernych. Stosują takie "Public Relations" by iść z duchem czasu (tortury teraz są zabronione). Podobno św. inkwizycji już nie ma.. tyle że teraz każdą niewygodną dla kościoła pozycję, wydawaną na rynek, kościół wykupuje; czy to nie jest jak inkwizycja?? A może ktoś powie że to dla "dobra" wiernych???! A może boi się prawdy? Ale skoro ta, skoro oni podają to co jest prawdziwe to po co się bać, czego się bać? Przecież prawda zawsze zwycięża.. Ostatnia tajemnica fatimska zawiera przepowiednie o upadku kościoła, dlatego kościół ją ukrywa i nie upublicznia. Papież Benedykt XVI jest przedostatnim papieżem... |
 |
Chcę jeszcze dodać,że wypowiedzi Małgorzaty Dolmas Mól są chyba najbardziej rzeczowe w moim rozumieniu. |
 |
OOOOO widzę, że mamy do czynienia z członkiem sekty (o nazwie świadkowie jehowi). Jesteś w błędzie, że odłączyłaś się od kościoła, błądzisz, a wydaje ci się, że kiedyś błądziłaś. |
 |
Drodzy państwo...ja uważam że do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem i trzeźwym myśleniem dlatego polecam ten link i przeczytajcie dokładnie artykuł o tym jak w XX wieku dochodziło do masowych mordów Chrześcijan na przykład w Sudanie bo inaczej nie ma dobrego punktu odniesienia :P pozdrawiam http://www.opoka.org.pl/biblio(...)dy.html |
 |
Zastanawiam sie, czy osoby, które chwalą ten artykul, przeczytaly w ogole ten drugi, polemizujacy z nim... Zapewne w wiekszosci nie. Niestety, wielu ludzi jest tak zaslepionych nienawiscia do Kosciola, ze nie interesuja ich w ogole kontrargumenty. |
 |
Naprawdę słaby artykuł. Jestem mocno związany z Kościołem i z tego samego powodu lubie czytać artykuły krytukyujące jego instytucje w sposób rzetelny. o ja napiszę o tak: "1783 - rdzenni mieszkańcy Ameryki Południowej wymordowali w bestialski sposób katolickich misjonarzy prowadzących szpitale na terenie Argentyny" Skąd to wiem? A tak sobie wymyśliłem. Artykuł wygląda jak taki właśnie zlepek dat i wydarzeń, kóre ktoś kiedyś sobie wymyślił. Więcej źródeł, mniej niedomówień i komentarzy. Wątpliwych informacji jest całe mnóstwo. Głównie ze względu na wspomniane niedomówienia. Ot na przykład kwestia nieomylności papieża. Dlaczego nie pisze o tym, że papiez jest nieomylny tylko gdy ogłasza mocą swojego użędu i tylko w kwestiach moralnych? Z artykułu wynika, że jak papiez powie "Słońce krązy wokół Ziemi" to wszyscy katolicy z miejsca mają w to uwierzyć. Następna kwestia - dziewictwo Maryi. Czytam w artykule: "Pod koniec II wieku wyznawcy chrystianizmu zaczynają głosić nauki o dziewictwie Maryi. Wcześniej nikt tego nie twierdził." No cóż, nadal nikt nie twierdzi że Maryja była dziewicą. Wszak w Ewangelii wg św. Mateusza 1:25 Autor napisał "lecz [Józef] nie zbliżał się do niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus" (Biblia Tysiąclecia; ja wiem, że nie najlepsze tłumaczenie, ale najbardziej rozpowszechnione i nihil obstat ma). Radzę jednak poczytać co o tym miał do powiedzenia Tomasz z Akwinu. Nie rozumiem naprzykład przytacznia tego faktu: 431 r. - Sobór w Efezie przyjmuje zasadę wiary w boską naturę Jezusa i uznaje Marię za "Bożą Rodzicielkę". Eee... to źle? To ma mnie zniechęcić do wyznawania katolicyzmu? Czy może chodzi, że dopiero w V wieku? Ale to by było bez sensu, bo w I wieku chrześcijanie też wiedzieli że Jezus jest Bogiem, a Maria Jego (=Boga) Rodzicielką. Przerasta mnie ten argument. "1231 r. - Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi." A tu mi się akurat podoba. Skazany na stos miał zostać zabity, cytuję, "bez rozlewu krwi." Tak na marginesie. "1648 r. - Na fali antysemityzmu, wymordowano w Polsce ok. 200 000 Żydów." Rzecz jasna za przyzwoleniem i aprobatą papieża i biskupów. W XVI i późniejszych wiekach antysemityzm był bardzo popularny (vide poglaądy Marcina Lura) - ale chodziło o antysemityzm natury gospodarczej. Nie widzę związku z historią Kościoła. "2000 r. - 13 marca Kościół przyznaje, że w ciągu wieków popełnił wiele grzechów w dziedzinie praw człowieka i wolności religijnej. O przebaczenie proszeni są m.in. Żydzi, kobiety i ludy tubylcze. Za przebaczeniem nie idą żadne czyny, które mogłyby naprawić lub upamiętnić wyrządzone krzywdy, ale za to wizerunek Kościoła poprawia się w oczach wiernych." Ma wypłacić odszkodowanie ze świętopietrza? A czy muzułmanie przepraszają nas za swoich fundamentalistów? Wiem! Niech Żydzi oddadzą Palestynę Kanaanitom! Przecież z polecenia Jahwe zajęli ich ziemie te XX wieków przed naszą erą! No i dlaczego Sumerowie nigdy nie przeprosili ludów mezopotami? Stwierdzili, że zostali zesłani z nieba i mają prawo podbić inne ludy. I tak dalej, i tak dalej... Argumentów które NAPRAWDE mogą ociążać Kościół nie jest tutaj wiele. Za to kilka ciekawych dat, na przykład odnośnie ustanowienia konkretnych świąt. Ale to chyba tak, żeby było optycznie więcej tekstu. Martwi mnie to, że osoby które wypowiadają się bardzo rzeczowo przeciw temu artykułowi otrzymują mnóstwo negatywnych ocen... |
 |
Chciałbym odpowiedzieć na komentarz, dotyczący dogmatu o nieomylności papieża, który brzmi następująco: „Orzekamy, że Biskup Rzymski, kiedy przemawia z katedry, to znaczy, gdy sprawuje urząd Pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan i na mocy swojej najwyższej apostolskiej powagi ogłasza naukę, odnoszącą się do wiary lub obyczajów, której ma trzymać się cały Kościół; że wtenczas posiada on dzięki opiece Boskiej, tę nieomylność, przyrzeczoną mu w osobie św. Piotra, którą Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w rzeczach wiary i obyczajów i dlatego takie orzeczenia Biskupa Rzymskiego nie mogą ulegać żadnym poprawkom z istoty swojej, nie zaś dopiero po przyjęciu ich przez Kościół. Gdyby zaś kto uchowaj Boże, ośmielił się sprzeciwić temu orzeczeniu naszemu; niech będzie wyklęty.” Wprawdzie dogmat został ogłoszony dopiero w 1870 roku, lecz nie było to postanowienie, że od tej pory papież nie będzie się mylił, ale stwierdzenie, że „posiada on dzięki opiece Boskiej, tę nieomylność, przyrzeczoną mu w osobie św. Piotra” – a więc od początku istnienia papiestwa. Zwracam uwagę na ten fakt ponieważ z tego powodu wszelkie postanowienia papieża rzymskiego i definicje dotyczące wiary „są same z siebie niezmienne, a nie wynika to ze zgody Kościoła”( postanowienie I soboru watykańskiego). Trudno rozwodzić się nad wszystkimi postanowieniami papieża na temat dogmatów wynikających z interpretacji biblii, ponieważ każdy, kto przeczyta fragment biblii będzie go rozumiał inaczej. Jednak kościół katolicki posuwał się znacznie dalej niż do samej tylko interpretacji biblii, manipulując nią według własnego uznania. Na przykład papież Sykstus V samodzielne dokonał na nowo przekładu Biblii, według własnej koncepcji. Pracował, jak sam oznajmił "natchniony przez Ducha Świętego", który rozstrzygał za niego wszystkie niejasności interpretacyjne. W kwietniu 1590, wydał bullę "Aeternus Ille", w której ogłosił Wulgatę swojego autorstwa jedynym prawowitym tłumaczeniem Pisma Świętego. Zasugerował również, że wszystkie wydania odbiegające swoją treścią od jedynego "prawdziwego, obowiązującego, autentycznego i nie kwestionowanego" przekładu powinny zostać zniszczone. Podczas prac nad swoim dziełem dopisywał czasami pewne fragmenty pisma, kierując się własną wyobraźnią. Pozmieniał także układ rozdziałów i numerację wersetów, a czasami pomijał całe wersy, o ile nie pasowały do jego wizji. Po śmierci Sykstusa V kardynałowie wstrzymali druk jego Wulgaty i rozpoczęli odkupywanie już sprzedanych egzemplarzy - rzekomo na mocy ostatniej woli Sykstusa V – w celu ich zniszczenia. Nawet jeżeli była to jego wola, faktem jest, że wcześniej się pomylił w bardzo istotnej kwestii, dotyczącej wiary. Poniżej zamieszczam adres strony z wystąpieniem Biskupa Józefa Strossmayera na I Soborze Watykańskim w 1870 r na temat nieomylności papieża (a może raczej omylności). http://www.czytelnia.jezus.pl/(...)za.html Podobnie wygląda sprawa z drugim przykazaniem „Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył.” – Interpretacją jest opinia kościoła, że oddawanie czci wizerunkom odnosi się nie do samego wizerunku, ale do tego co ten wizerunek przedstawia. Jednak tutaj kościół także nie poprzestał na interpretacji, lecz usunął to przykazanie, a żeby liczba się zgadzała, podzielił dziesiąte przykazanie na dwie części. Kolejna kwestia, czy na pewno „nikt nie twierdzi że Maryja była dziewicą”? - Otóż według tradycji kościoła, pozostała ona dziewicą, a wspomniane w ewangelii rodzeństwo (bracia i siostry) Jezusa było Jego kuzynami. A przecież zdanie „lecz [Józef] nie zbliżał się do niej, aż porodziła Syna...” wyraźnie sugeruje, że zbliżenie nastąpiło później. Czy na pewno też pierwsi chrześcijanie „wiedzieli”, że Jezus jest Bogiem? Dlaczego więc apostoł Paweł pisał, że głową Chrystusa jest Bóg? (1 Kor.11:3) Dlaczego pisał, że Jezus jest poddany Ojcu? (1Kor.15:27-28) Dlaczego musiano o tym rozstrzygać na Soborze Nicejskim I? Dlaczego odmienne poglądy mieli Arianie? Oczywiście wspomniane wersety oraz inne, w których sam Jezus przyznaje, że Ojciec jest większy, są inaczej interpretowane przez kościół. Jeżeli jednak dogmaty wiary zostały ugruntowane autorytetem tak „nieomylnego” papiestwa, to należy się zastanowić, czy są one tak samo „nieomylne”. Ogłaszając swoje teorie kościół często powołuje się na swoją tradycję. Weźmy na przykład sakrament bierzmowania – kościół uzasadnia: „Wprawdzie w ewangeliach nigdzie nie ma wzmianki o ustanowieniu bierzmowania, ale według tradycji i zgodnej opinii nauczycieli Kościoła, miało ono miejsce w czasie czterdziestu dni po zmartwychwstaniu naszego Pana. Według kościoła Biblia i tradycja Kościoła są równoważnymi źródłami wiary. A oto, co Jezus mówił na temat tradycji: „I mówił do nich: Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować.” (Marka 7:9) |
 |
Cytat: "Z artykułu wynika, że jak papiez powie "Słońce krązy wokół Ziemi" to wszyscy katolicy z miejsca mają w to uwierzyć. " Przypomnij sobie choćby los Giordano Bruno albo Galileusza. Temu drugiemu zwyczajnie chamsko zamknięto usta groźbami, a reszcie KAZANO WIERZYĆ, że Słońce krąży wokół Ziemi. Z artykułu nie wynika, w co mają wierzyć katolicy. Zapoznaj się wcześniej z faktami zanim coś napiszesz. |
 |
Moim zdaniem jak papież czy jakiś tam wyższy rangą duchowny a nawet zwykły ksiądz mówi, że coś jest takie a takie bo tak zostało ustalone przez KOŚCIÓŁ (i jego władze) to jest ok. Gorzej jak próbują wciskać, że BÓG tak powiedział, tylko dopiero teraz to odkryli/poprzednie tłumaczenie jakiegoś świętego tekstu było złe/ktoś źle zinterpretował tekst. W końcu co roku Bóg mówi co innego... |
 |
Ten artykuł jest akurat opracowany przez historyków z uwzględnieniem najbardziej wiarygodnych źródeł, i zarzucanie mu niekompetencji jest li tylko politologicznym laniem wody i biciem piany. Szkoda w sumie, że nie ma bibliografii, ale to by było sporo pisania, bo do każdego podanego faktu historycznego jest po kilkanaście do kilkadziesiąt źródeł historycznych o dużej wiarygodności. To by musiała być bibliografia na miarę pracy habilitacyjnej wysokiego poziomu. Nawet ktoś kto pobieżnie tylko zna historię i nie wagarował ze szkoły z lekcji historii, a się uczył chociaż miernie musi mieć świadomość, że artykuł oddaje prawdę historyczną odnosząc się do faktów, a nie tam do politologii i wodolejstwa. W zasadzie szkoda, że jeszcze ze 100 podobnych faktów dobrze udokumentowanych nie dopisał autor, ale może mu się wydał za długi tekst. |
 |
Wpadłem na chwilę, aby podnieść „weto” w stosunku do wypowiedzi Prema Dharmina. Absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jest to bicie piany. Trzeba sobie jasno i otwarcie powiedzieć, że komentarze, co niektórych anonimowo-wiklinowych obywateli przedstawiających tutaj swój osobisty pogląd i manipulacje faktami przedstawiając swoje kontrargumenty w stosunku do faktów w artykule przytoczonych to nie jest biciem piany. Bicie piany byłoby pożyteczne, dlatego też jest to bicie, ale czegoś całkowicie innego, co pianę również może ubić, jeśli ma się to coś. Autor z pewnością to coś posiada. Coś mi się wydaje, że mimo postępu technicznego i wolnej informacji niektórzy myślą sobie, że żyjemy w jakimś Siedmiogrodzie otoczonym chińskim murem z głęboką fosą i egipskimi świętymi krokodylami, które strzegą nas przed poznaniem prawdy. O nie panowie. Mleko już się rozlało i piany z tego nie będzie. |
 |
Hm... manipulacja faktami wydaje się być w tym momencie pojęciem względnym... |
 |
Opracowany przez historyków?? hahahaha.. z krzesła spadłem. Ten artykuł to zlepek kłamstw i niedomówień, który można obalić po paru minutach - pierwsze z brzegu opisałem poniżej. Ten artykuł jest tak samo "naukowy" i "historyczny", jak sowieckie "fakty historyczne", że to Niemcy zamordowali polskich oficerów w Katyniu. A nawet jeśli już się pojawi jakaś prawda, to jest ona niczym w stosunku do zbrodni, jakie przyniosły filozofie ateistyczne - ponad STO MILIONÓW ofiar faszyzmu i komunizmu, zniewolenie przez dziesiątki lat całych narodów. NIE BYŁO W HISTORII LUDZKOŚCI WIĘKSZYCH ZBRODNIARZY, NIŻ ATEIŚCI - LENIN, STALIN, HITLER, POL-POT, MAO ZE DONG... |
 |
Kuba Niziołek: "A nawet jeśli już się pojawi jakaś prawda, to jest ona niczym w stosunku do zbrodni, jakie przyniosły filozofie ateistyczne - ponad STO MILIONÓW ofiar faszyzmu i komunizmu, zniewolenie przez dziesiątki lat całych narodów. NIE BYŁO W HISTORII LUDZKOŚCI WIĘKSZYCH ZBRODNIARZY, NIŻ ATEIŚCI - LENIN, STALIN, HITLER, POL-POT, MAO ZE DONG... " Chciałbym zaznaczyć że kościół przyczynił się do działań mr. hitlera. Nie wierzysz to popatrz na www.rumburak.friko.pl |
 |
Po pierwsze ateizm wielu wymienimych ludzi jest dość dyskusyjny. Przykładowo Stalin w wieku młodzieńczym był bardzo wierzący i miał iść (czy też poszedł???) do seminarium. Po drugie czy dyktatorzy których przywołujesz zrobili to co zrobili bo byli ateistami czy po prostu byli złymi ludźmi realizującymi swoje chore wizje. Po trzecie problemem kościoła jest to że mając na sztandarach miłość i pomoc biednych czyni(ł) krzywdę i strzyże swoje owieczki. |
 |
Założę się, że te wiarygodne źródła to ludzie przeciwni kościołowi, ateiści lub masoni. To normalne, że zawsze będą kłamać, więc nie wiem w czym problem... To jest normalne, że świat będzie kłamał przeciw bogu, Jezus zapowiadał to już w biblii. |
 |
tekst pochodzi z www.wiara.pl Wiem że to kłopotliwe o co proszę ale bardzo mnie zaniepokoiły słowa wypowiedziane na fowum, zwłaszcza to, że nikt prawie nie odpowiedział na zarzuty stawiane Kościołowi. Bardzo, BARDZO proszę, aby Odpowiadający napisał, co śadzi na temat tego, co napisał Kallikrades na stronie http://forum.wiara.pl/viewtopi(...)p?t=586 (mam nadzieję że dobrze podałam) CZy to prawda to co tam napisano o Kościele? Odpowiadający wcale się nie dziwi, że nikt specjalnie nie kwapi się do dyskusji z tak spreparowanym tekstem. To konglomerat kłamstw, półprawd, przeinaczeń, złośliwości z domieszką prawdy. Tę ostatnią dodano tylko po to, by uprawdopodobnić resztę. Cytując nie podano źródeł, co ewentualnym polemistom niezwykle utrudnia pracę. Jak bowiem udowodnić, ze w bogatej spuściźnie literackiej zostawionej przez różnych chrześcijan nie ma jakiegoś zdania? Przyzwoitość nakazywałaby podanie źródła owych twierdzeń. Autor tych złośliwości ich nie zna i tylko udaje erudytę... Ale po kolei. 120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów" nieczystych Co znaczy informacja umieszczona pod datą 120? To zarzut, że zaczęto używać wody święconej, czy ze wypędzano złe duchy? Bo jeśli to drugie, to trzeba przypomnieć, że już Jezus i Apostołowie wypędzali złe duchy... Jeśli rzeczywiście istnieje taka pierwsza wzmianka o wodzie święconej, to trzeba zauważyć, że jest bardzo wczesna. Po pierwsze bowiem „pierwsza wzmianka” nie oznacza, że dopiero wtedy zaczęto wody święconej używać. Po drugie to czasy bardzo bliskie Apostołom... Ostatni z nich, św. Jan zmarł przecież niewiele wcześniej... 157 r. - Po raz pierwszy zastosowano formy pokuty Druga wzmianka. Cóż autor ma na myśli? Że pierwsi chrześcijanie nie znali sakramentu pokuty? Przecież już w Ewangelii Jana jest mowa o odpuszczaniu grzechów przez Apostołów (J 20, 2-23)... O co więc chodzi? Chyba tylko o podstępne zasugerowanie czytelnikowi, że sakrament pokuty wmyślono w 157 roku... A to wierutna bzdura. Proszę zajrzeć choćby do artykułu zamieszczonego na stronie http://www.mateusz.pl/ksiazki/(...)_p2.htm I wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, ze jest kobieta". Nie podano źródła. Może chociaż tytuł dzieła? Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie pism chrześcijańskich, mówiąc o rewizjonistach: "przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów." Odpowiadający ma w tym wypadku ochotę zapytać w jakim swoim dziele Celsus tak napisał. Prosiłby o podanie miejsca i roku wydania, a także strony. Wie bowiem, że „Słowo prawdy” Celsusa nie zachowało się do naszych czasów i jest znane jedynie z „Przeciw Celsusowi” Orygenesa. Owszem, jak wynika ze słów Orygenesa, Celsus taki zarzut postawił (jak zresztą wiele innych). Tyle, że Orygenes już się do niego odniósł. Słowa Celsusa nie są żadnym poświadczeniem fałszowania Pisma Świętego, ale złośliwym zarzutem wobec chrześcijan. Jak zresztą całe jego dzieło. Widzimy więc, jak autor naszego paszkwilu przez zabawę słowami próbuje wypaczyć sens tego, co zrobił Celsus. „Rzymski filozof Celsus poświadcza” brzmi bardzo poważnie i wiarygodnie. Tymczasem to co zrobił Celsus, to jedynie postawienie niczym nie popartego zarzutu. Oddajmy głos samemu Orygenesowi (Contra Celsus, księga II, rozdział 27): Powiada dalej, że „niektórzy chrześcijanie, niczym ludzie, którzy po pijanemu działają na własną zgubę, zmienili trzy, cztery razy oryginalny tekst Ewangelii i sfałszowali go, aby mieć odpowiedź na stawiane zarzuty”. Nie znam innych ludzi, którzy zmieniali oryginalny tekst Ewangelii, poza zwolennikami Marcjona, Walentyna i może Lukana (to tacy starozytni heretycy – przyp. red). A zatem zarzut Celsusa nie stanowi oskarżenia nauki, lecz oskarżenie tych, którzy się odważyli sfałszować Ewangelię. Jak nie stanowią powodu oskarżenia filozofii sofiści, epikurejczycy, perypatetycy i ci wszyscy, którzy tkwią w błędzie, tak nie mogą być przyczyną atakowania prawdziwej religii chrześcijańskiej ludzie, którzy zmieniają teksty Ewangelii i tworzą herezje obce nauce Jezusa. Pomimo zakazania przez Kościół prowadzenia jakichkolwiek dalszych badań dotyczących pochodzenia Ewangelii, uczeni wykazali, ze wszystkie cztery uznane przez Kościół Ewangelie zostały przerobione i poprawione To zarzut podobny do Celsusowego: kto i kiedy takie badania przeprowadził; gdzie można o nich przeczytać? Oczywiście chodzi o pisma starożytnych, a nie „prawdy” spłodzone bujną wyobraźnią dzisiejszych autorów... Na kolejne dwa zarzuty odpowiedział już na forum Saxon. Dlatego przejdźmy dalej. 220 r. - Przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności kościelnych, niezbędnych do zbawienia. O jakie pewne czynności kościelne chodzi? O jaki dogmat? Autor chyba celowo tak to sformułował, by nikt nie mógł się domyślić o co chodzi.... 250 r. - Wprowadzono naukę o wiecznych mękach Odpowiadający domyśla się, że chodzi o męki piekielne... Znów nie podano kto gdzie i kiedy coś takiego napisał, ale jest to tutaj mniej istotne. Otóż w Ewangelii Mateusza (25, 41) czytamy: „Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” Ewangelia Mateusza powstała znacznie wcześniej. Oczywiście można twierdzić, że została sfałszowana. Tylko brakuje na to dowodów... 312 - Bitwa pod mostem mulwijskim - Chrześcijaństwo staje się jedna z religii państwowych pogańskiego Rzymu. Powstanie Instytucji Kościoła Katolickiego. Początek prześladowania i mordowania niechrześcijan. Mamy tu informację prawdziwą, nieprawdziwą i półprawdę. Chrześcijaństwo za Konstantyna rzeczywiście staje się religią państwową. Nie jest jednak prawdą, aby wtedy powstał Kościół katolicki. Oprócz relacji z państwem nic się wtedy praktycznie nie zmieniło. Na pewno twierdzenie to ubodłoby także prawosławnych. Dlaczego katolicki, a nie prawosławny? Co do mordowania niechrześcijan. Odpowiadający nie para się na co dzień historią, więc nie zna mających poświadczyć tę tezę faktów. Szkoda, że autor owego „pracowania” nie podał konkretów. Chciałby jednak zwrócić uwagę, że informacja ta ma w sobie mniej więcej tyle prawdy, ile miałoby stwierdzenie: „W czasie i po drugiej wojnie światowej Polacy zamordowali wielu Niemców”. Czegoś istotnego w obu informacjach brakuje. Mianowicie pokazania różnicy między planową eksterminacją prowadzoną przez władze, a wybrykami motłochu... 321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedziele zamiast dotychczasowej soboty. (na pamiątkę zmartwychwstałego rzymskiego boga Mitry) Po pierwsze Mitra nie był bogiem rzymskim, a perskim (zobacz TUTAJ . W Rzymie jedynie pojawił się jego kult, ale widocznie autor paszkwilu niewiele na ten temat wie. Po drugie chrześcijanie świętowali w niedzielę już w czasach Nowego Testamentu. Zob. np. Dz 20, 77 „W pierwszym dniu po szabacie, kiedy zebraliśmy się na łamanie chleba, Paweł, który nazajutrz zamierzał odjechać, przemawiał do nich i przedłużył mowę aż do północy”. Wyraźnie napisano, że na łamaniu chleba spotykano się po szabacie, czyli w niedzielę. Chrześcijanie świętowali nie ku czci mitycznego zmartwychwstania Mitry, ale Jezusa Chrystusa, o czym zaświadczyli świadkowie tamtych wydarzeń. Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ 325 r. Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon pisma "świętego" i "dwojcę świętą" awansując Jezusa do miana Boga. Jezus z Betlejem ma zastąpić dotychczas czczonego Mitrę. To zdanie jest kwintesencją tego, co uprawia autor naszego „dzieła”. Rzeczywiście, w 325 roku odbył się Sobór w Nicei. Nie jest jednak prawdą, jakoby zajmował się on kanonem ksiąg świętych. Tak wcześnie jednolity kanon nie został ustalony. Zajmował się za to sprawą bóstwa Chrystusa. Tyle, że nikogo na Boga nie „awansował”, a jedynie potwierdził prawdę, którą chrześcijanie wyznawali już dawniej. Dobitnym tego dowodem jest pierwsze zdanie Ewangelii Jana: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo” oraz wiele innych tekstów biblijnych. Znów jakieś fałszerstwo Biblii? Więcej na temat świadectw Pisma świętego dotyczących tego, że Jezus jest Bogiem znajdziesz TUTAJ 330 r. - Wprowadzenie czczenia zmarłych "świętych" i ich relikwii Znów bzdura, bo męczennikom i ich relikwiom oddawano cześć już dawniej. Zobacz np. TUTAJ 360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniołów Trudno się do takiej informacji ustosunkować, bo nie wiemy do jakiego dokumentu autor nawiązuje. Ciekawe jednak dlaczego tutaj, podobnie jak wcześniej przy męczennikach, jest mowa o czci. Kościół widzi bowiem w Aniołach i świętych raczej pośredników, tych, którzy mogą wstawiać się za nami do Boga. Chyba tylko po to, by zasugerować, że chrześcijanie zaczęli czcić wielu bogów obok Boga prawdziwego... 381r. - Do obowiązującej dotychczas konstantynskiej "Dwójcy Świętej" cesarz Teodozjusz dołączył trzecią osobę tzw." Ducha Świętego". Działo się to na soborze w Konstantynopolu Znów bzdury. Przecież o Trójcy Świętej jest mowa w przedostatnim zdaniu Ewangelii Mateusza: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. O Duchu Świętym jest także mowa np. w Ewangelii Jana: „Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie”. (J 15, 26) „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe” (J 16, 13). 391 r.- W Aleksandrii Chrześcijanie spalili największą na świecie bibliotekę, w której przechowywano około 700 000 starożytnych zwojów. Zamknięto starożytne akademie, skończyło się nauczanie kogokolwiek poza murami kościołów. Zobacz co na temat biblioteki aleksandryjskiej i jej zniszczenia napisano w encyklopedii. Znów mamy tu do czynienia z poważną manipulacją... http://wiem.onet.pl/wiem/008337.html Odpowiadającemu nie chce się już pisać dalej, bo wobec takich zarzutów ręce opadają... Skoro ich autor, jak wykazano, dopuścił się na początku tylu nadużyć, to naprawdę nie warto się nimi przejmować... Ale trud podjęli inni na forum.wiara.pl. Pójdźmy więc dalej. 431r. - Wyrażenie Xristo Tokos - Matka Chrystusa - zostało zastąpione na Teo Tokos - Boga Rodzica. Problem, który podzielił wiernych w Konstantynopolu na dwa zażarcie zwalczające się obozy, obracał się wokół tytułu „Bogurodzica” (Theotokos). Pewna grupa odrzucała ten tytuł: Maryja zrodziła tylko człowieka, w którym oczywiście zamieszkuje Bóstwo. Spór o ten tytuł poddawał w wątpliwość pobożność przede wszystkim mnichów, w szeregach których wzywanie Theotokos od dawna było czymś normalnym. Nestoriusz zastał już ten spór, gdy w 428 roku stał się patriarchą Konstantynopola. Nie rozniecił go, a raczej próbował załagodzić, proponując zamiast terminów „Bogurodzica” lub „Rodzicielka człowieka (Jezusa)” (anthropotokos) wyrażenie „Rodzicielka Chrystusa” (Christotokos). Jego zamiarem było przy tym uniknięcie mieszania Bóstwa i człowieczeństwa Chrystusa. Właśnie dlatego przeciwstawiał się on takim wyrażeniom jak: „Bóg narodził się z niewiasty”, „Bóg cierpiał”. Zamiast tego zaproponował formułę: „Maryja zrodziła człowieka, narzędzie Bóstwa”. Więcej na temat tego sporu: http://www.apologetyka.katolik(...)8/1.php Tak więc było dokładnie na odwrót – to nie termin Christotokos został zastąpiony terminem Theotokos – lecz Soborze w Efezie w 331 r. oficjalnie zatwierdził termin Theotokos, którego używanie od dawna było czymś normalnym, a który Nestoriusz chciał zastąpić terminem Christotokos. Tak jak w wielu przypadkach, również i tutaj Kościół ogłosił jako dogmat prawdę wiary, która wcześniej była powszechnie wyznawana i niekwestionowana – w momencie kiedy ktoś zaczynał ją podważać. W związku z tym i późniejszymi „zarzutami” dotyczącymi Maryi warto poczytać kim była dla pierwszych chrześcijan: http://www.apologetyka.katolik(...)dex.php 449 r. - Papież Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu. oraz: 539 r. - Ustanowiono władze papieży oraz ofiarę mszy świętej Tutaj nie za bardzo rozumiem, na czym polega różnica między „wprowadzenie prymatu biskupa Rzymu” a „ustanowieniem władzy papieży”. Podobnie daty mi się nie zgadzają – jak zwykle nie podano żadnych dokumentów. Temat prymatu papieskiego jest zbyt obszerny, aby wyjaśnić go w kilku zdaniach. Bardziej zainteresowani tym problemem mogą poczytać: http://www.apologetyka.katolik(...)/18.php http://www.apologetyka.katolik(...)/19.php http://www.apologetyka.katolik(...)alista/ jl_prymat_papieski/index.php Poza tym nie rozumiem również, czego dotyczy zarzut, że „ustanowiono (…) ofiarę mszy świętej” - tego, że wcześniej jej nie sprawowano? - tego, że wcześniej nie była uznawana za ofiarę? - tego, że wcześniej nie składano ofiar za Mszę? Przy takim braku sprecyzowania zarzutu trudno jest go odeprzeć – tym niemniej każdy z tych wariantów jest nieuzasadniony. VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią zbudowana na bagnie". W VI wieku na soborze w Macon biskupi glosowali nad problemem, czy kobiety maja dusze, a w X wieku Odo z Cluny głosił, ze "Obejmować kobietę to tak jak obejmować wór gnoju..." Przestawię troszkę tę wypowiedź i rozpocznę od: W VI wieku na soborze w Macon biskupi glosowali nad problemem, czy kobiety maja dusze Co do owej słynnej, choć mitycznej dyskusji teologów na temat, czy kobieta ma duszę, mistyfikacja ma następujące źródło. W potocznej łacinie, używanej we wczesnym średniowieczu w Galii, wyraz "homo" zaczął jednocześnie znaczyć "człowiek" i "mężczyzna" (w języku francuskim, wyraz homme zachował po dziś dzień to podwójne znaczenie). Otóż na synodzie w Macon w roku 585, jeden z 62 uczestników synodu podniósł bardziej językowy niż teologiczny problem, czy kobietę można nazywać homo. Widocznie słowo to w jego odczuciu znaczyło raczej mężczyznę niż człowieka. Ponieważ problem był głównie językowy, więc odpowiedziano mu takimiż argumentami. Na synodzie w Macon był to epizod na tyle mało znaczący, że nie znalazł żadnego śladu w uchwałach synodalnych (a te zachowały się w całości -- J. D. Mansi, Conciliorum collectio, t. 9, 947-961). Przytacza go jako ciekawostkę św. Grzegorz z Tours, ojciec historiografii francuskiej, w swojej Historii Franków. Odnośny tekst pozwolę sobie przytoczyć w całości. Należy jednak pamiętać, że wyraz homo jest tu właściwie nieprzetłumaczalny, polskie słowo "człowiek" nie oddaje bowiem jego podwójnego znaczenia: "Powstał na tym synodzie jeden z biskupów, który powiedział, że kobiety nie można nazywać homo. Lecz, przekonany przez biskupów, uspokoił się jednak. Święta księga Starego Testamentu uczy bowiem, że kiedy na początku Bóg stworzył człowieka, powiedział: "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich i dał im nazwę Adam" (Rdz 5,2), to znaczy człowiek ziemski. A więc oboje nazwał człowiekiem (homo), zarówno niewiastę, jak męża. Lecz i Pan Jezus Chrystus dlatego jest nazywany Synem Człowieczym, że jest synem Dziewicy, a więc niewiasty. Kiedy bowiem gotował się do przemiany wody w wino, powiedział: "Cóż mnie i tobie, niewiasto?'> (J 2,4) itd. Podano i liczne inne przekonujące świadectwa, tak że sprawa ustała" (Historia Francorum 8,20 -- PL 71,462). Krótko mówiąc, wśród paruset tysięcy stron literatury starochrześcijańskiej ktoś znalazł tę jedną stronicę z Historii Franków. A na tej jednej stronicy jest mowa nie tyle o ścieraniu się poglądów, co o wątpliwościach jednego człowieka, który "uspokoił się jednak", gdyż gremium zareagowało jednoznacznym zdziwieniem. Na dodatek problem dotyczył czegoś zupełnie innego, niż twierdzi się w owej mistyfikacji. Całą zaś sprawę uczestnicy synodu uznali za tak błahą, że nie zaszczycili jej nawet wspomnieniem w aktach synodalnych. Co do: VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią zbudowana na bagnie". oraz: w X wieku Odo z Cluny głosił, ze "Obejmować kobietę to tak jak obejmować wór gnoju..." to wystarczy poczytać: http://www.mateusz.pl/wdrodze/(...)wdr.htm http://www.mateusz.pl/wdrodze/(...)wdr.htm 593 r. - Papież Grzegorz I wprowadził wiarę w czyściec, dla uzdrowienia finansów kurii rzymskiej poprzez sprzedaż odpustów od kar czyśćcowych. Dogmat o istnieniu czyśćca przyjęto na soborach Florenckim (XV w.) i Trydenckim (XVI w.). Pośmiertna kara oczyszczająca jest obecna w naukach m.in. Tertuliana, Cypriana, Efrema Syryjczyka, Jana Chryzostoma, św. Augustyna (za encyklopedią WIEM) (1 Kor 3.15) "ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę, sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień." Św. Paweł, nawiązując do stanu po śmierci, mówi o trzech możliwościach, czyniąc alegorię do budowy domu. Budowniczy chce budować, ale buduje źle, dlatego ogień zniszczy budowlę, choć budowniczego nie zabije. Może nawet przez pożar zrozumie coś i zmieni się. (2 Mch 12, 45) Juda Machabeusz złożył ofiarę przebłagalną za zmarłych. Gdyby nie było czyśćca, ta ofiara byłaby bez sensu, bo nie byłoby za kim prosić. Jedni bowiem byliby w niebie, a drudzy bezpowrotnie w piekle. Podobnie rzecz się ma z synami Hioba. więcej na ten temat: http://www.mateusz.pl/ksiazki/(...)_13.htm http://www.mateusz.pl/pow/pow_981208.htm http://www.wmsd.edu.pl/~arka/t(...)27.html 600 r. - Wprowadzenie "godzinki" do M.B. oraz łacinę do liturgii. Nie rozumiem na czym miałby polegać ów zarzut. Skoro - jak piszę o tym niżej - modlono się do Maryi od pierwszych wieków chrześcijaństwa to dlaczego właśnie taka forma modlitwy jak „godzinki miałaby być czymś złym? Zresztą w Antiochii już w IV w. miały miejsce tzw. niedziele maryjne, tzn. zabarwione treścią maryjną. Stosunkowo nie tak dawno wprowadzono do liturgii język polski – jakoś tego zarzutu tutaj nie widzę. No chyba, że ktoś uważa, że do dzisiaj powinien w liturgii obowiązywać język aramejski. 715 r. - Wprowadzono modlitwy do Marii Panny oraz świętych. Kolejna nieprawda. Źródła pozwalają stwierdzić cześć oddawaną Maryi już w II wieku po Chr. Najstarszy zachowany tekst modlitwy „Pod Twoją obronę” pochodzi z około 300 roku i najprawdopodobniej była ona znana już wcześniej. Natomiast w „Liturgii Bazylego” (IV/V wiek) czytamy o tym, że w Modlitwie eucharystycznej wspomina się „przede wszystkim przenajświętszą, najwspanialszą, niepokalaną, pełną łaski, naszą Panią, Bożą Rodzicielkę i zawsze Dziewicę Maryję; świętego Chrzciciela i męczennika Jana; świętego Szczepana i świętego Marka” Cyryl, biskup Aleksandrii (zm. 444 r.): „Witaj nam, Maryjo, Bogarodzico, czcigodny klejnocie całego świata, lampo, która nie zgasa, korono dziewiczości, berło prawowiernej nauki, niezniszczalna świątynio, miejsce Tego, którego ogarnąć się nie da, Matko i Dziewico [...] Witaj! Tyś w świętym dziewiczym łonie ogarnęła Nieogarnionego. Dzięki Tobie wielbimy Trójcę, dzięki Tobie raduje się niebo, dzięki Tobie radują się aniołowie i archaniołowie, dzięki Tobie pierzchają szatani, dzięki Tobie diabeł kusiciel spadł z nieba [...] Któż zdoła wysławić przechwalebną Maryję? Ona jest matką i dziewicą. Co za dziw! Cud ten wprawia mnie w zdumienie.” Poza tym ciekawe zestawienie: w 600 roku wprowadzono „godzinki” a dopiero ponad 100 lat później modlitwy do NMP? A czym są godzinki jak nie jedną z form modlitwy? 726 r. - W Rzymie zaczęto czcić obrazy. - Kościół rzymski z Dziesięciu Boskich Przykazań usunął drugie, które brzmi: "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemia. Nie będziesz się im kłaniał ani służył" - Otworzyło to drogę do handlu medalikami, obrazami, szkaplerzami, krzyżykami, posagami itp. Przykazań jednak musiało pozostać dziesięć. Podzielił więc kościół ostatnie przykazanie, mówiące o nie pożądaniu ani żony, ani osła, ani wolu, na dwie części i odtąd katolicy maja tez Dziesięć Przykazań, tak jak i Żydzi. I znowu kompletne bzdury. Po pierwsze - co takiego stało się akurat w 726 roku w Rzymie, że zaczęto tam czcić obrazy? Wydano jakiś dokument, który to niby nakazuje? Po drugie – czy ma to oznaczać, że poza Rzymem ich jeszcze nie czczono? Po trzecie – mozaiki, obrazy, ikony, symbole religijne istniały od pierwszych wieków chrześcijaństwa Po czwarte – na temat przykazań już odpowiadałem na forum (ostatni post na 1 stronie): http://forum.wiara.pl/viewtopi(...)a#11561 783 r. - Nastał zwyczaj całowania nóg papieża. No i co niby ma z tego wynikać? „Zarzut” tak śmieszny, że nawet nie odpowiem 813 r. - Ustanowiono Święto Wniebowzięcia N.M.P. W połowie V wieku dzień 15 sierpnia staje się świętem Wniebowzięcia, a cesarz Maurycjusz († 602) ustanawia ten dzień świętem dla całego Cesarstwa. 993. r. - Papież Leon III zaczął kanonizować zmarłych. Kanonizować? – czyli co to oznacza? – ogłaszać jako świętych? Jak się to zatem ma do tego o czym pisałem wyżej: Natomiast w „Liturgii Bazylego” (IV/V wiek) czytamy o tym, że w Modlitwie eucharystycznej wspomina się „przede wszystkim przenajświętszą, najwspanialszą, niepokalaną, pełną łaski, naszą Panią, Bożą Rodzicielkę i zawsze Dziewicę Maryję; świętego Chrzciciela i męczennika Jana; świętego Szczepana i świętego Marka” X wiek. Cała Europa znalazła się pod panowaniem papieży. 95 procent ludności nie umiało ani czytać, ani pisać; ludzie żyli w ciemnocie i brudzie; wodę uważano za szkodliwą dla zdrowia; kwitły przesady i gusła. Załamuje się aktywność na polu medycyny, techniki, nauki, edukacji, sztuki i handlu. Rozpoczyna się mroczny okres w historii Europy. Jak zwykle niestety trudno tutaj zrozumieć, o jakie fakty konkretnie chodzi autorowi zarzutów, postawionych kolejny raz bez ładu i składu. Jest to dosyć wygodne, ponieważ utrudnia ich odparcie. Spróbujmy jednak: X w. Chodzi zatem o lata 901-1000. Dlaczego właśnie te? Zapewne dlatego, że rzekomo wówczas: Cała Europa znalazła się pod panowaniem papieży. Ma to sugerować, że papieże w tym okresie sprawowali faktyczną władzę polityczną nad całą Europą. Pomijając już bezbrzeżne zdumienie, które na taką informację ogarnęłoby chociażby Symeona I, władcę imperium bułgarskiego, czy też Ottona I koronowanego na Cesarza Rzymian – należałoby zadać pytanie: a co w takim razie ze Słowianami Połabskimi: Obotrytami (Obodrzycami), Wieletami i Serbołużyczanami, co z Prusami czy wreszcie z Litwinami na których w XIV w. zakończyła się chrystianizacja Europy? Jakąż to władzę, czy to polityczną, czy jakąkolwiek inną mogli mieć papieże nad nimi w X w.? 95 procent ludności nie umiało ani czytać, ani pisać; ludzie żyli w ciemnocie i brudzie; wodę uważano za szkodliwą dla zdrowia; kwitły przesady i gusła. Poniekąd to prawda. Jednakże powyższe zestawienie sugeruje jakoby stało się tak na skutek rzekomego objęcia władzy przez papieży w Europie – co jest ewidentną bzdurą. Wystarczy poczytać trochę na jakim stopniu rozwoju były ludy tzw. „młodej Europy” w tamtym okresie. W X w. w północnej i wschodniej Europie, tzn. na terytorium części Niemiec, w Skandynawii, Polsce, Czechach, na Węgrzech i na Rusi ludy w sferze rozwoju materialnego i kulturowego odznaczały się znacznym zacofaniem w stosunku do przestrzeni kulturowych wyrosłych na dziedzictwie antycznym. Dążenia do wyrównania różnic kulturowych były nieustanne i niekiedy bardzo intensywne. Jednakże zacofanie udało się nadrobić w średniowieczu i epoce nowożytnej tylko częściowo i w niektórych regionach. Załamuje się aktywność na polu medycyny, techniki, nauki, edukacji, sztuki i handlu. Dla przykładu – a jakaż to była aktywność „na polu medycyny, techniki, nauki, edukacji, sztuki i handlu” plemion słowiańskich przed przyjęciem chrztu? Rozpoczyna się mroczny okres w historii Europy. No i pięknie. Tyle, że jak wspomniałem, autor jak zwykle nie raczył podać dlaczego akurat wtedy (czyli w X wieku), ani też kiedy ten okres się skończył. Być może zatem sugeruje, że trwa on po dziś dzień. Przypuszczam jednak, że chodzi tutaj najprawdopodobniej o średniowiecze, które wszelakiej maści antyklerykałowie, a przy tym ignoranci historyczni usiłują co rusz przedstawiać jako czas ciemnoty i zacofania. Tyle, że ten kto postawił powyższy zarzut jakby zapomniał, że za początek średniowiecza przyjmuje się rok 576, w którym nastąpił upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Koniec średniowiecza wiąże się z wydarzeniami XV wieku: w roku 1453 nastąpił upadek cesarstwa bizantyjskiego (zburzenie Konstantynopola), a w 1492 Kolumb odkrył Amerykę oraz w tymże wieku odkryto druk (a ściślej maszynę drukarską). Nie wdając się tutaj w szczegółowe rozważania na temat tego okresu – napisano bowiem na ten temat bardzo wiele – jedynie kilka „sygnałów”: Podobno załamuje się nauka i edukacja – a tymczasem powstają uniwersytety w Bolonii, Paryżu, Oksfordzie, Cambridge, Padwie, Krakowie, powstają szkoły klasztorne, katedralne, miejskie - zaczątek powszechnej edukacji. Podobno załamuje się sztuka – tymczasem tej epoce zawdzięczamy zarówno styl romański jak i gotycki w architekturze. Czy zatem patrząc na te wspaniałe katedry, zwłaszcza gotyckie może ktokolwiek twierdzić, że tworzyli je średniowieczni, ciemni, nieokrzesani barbarzyńcy bez talentu i smaku? O sztuce Bizancjum: http://www.wiara.pl/tematcaly.(...)5382692 A literatura - rycerski epos, sławiący wartości drogie przecie i dla nas, współczesnych? Taka Pieśń o Rolandzie? Pieśń o Nibelungach? Pieśń o wyprawie Igora? Edda poetycka? Miłosna poezja trubadurów, goliardów, minnesingerów? Tristan i Izolda? Pieśń o róży? A muzyka Gwidona z Arezzo, Leoninusa, Perotinusa? Chorał gregoriański? A malarstwo Giotta, Memlinga, van der Weydena, von Eycków, Boscha? Całkiem nieźle, jak na "załamanie się sztuki", nieprawdaż...? A technika: 600 r. - PŁUG LEMIESZOWY Pierwotny pług był w stanie obrabiać piaszczyste gleby basenu Morza Śródziemnego, ale nie był odpowiedni do ciężkich, gliniastych ziem Europy północnej. Przed VII w. Niemcy wynaleźli cięższy, skuteczniejszy pług. Zaprzężony do pary wołów, pług lemieszowy przyczynił się bardzo do ukształtowania krajobrazu Europy północnej. Stworzył podstawę dwóch jednostek długości : furlonga, będącego długością ornego pasa ziemi (ok. 201 m), na którego końcu woły odpoczywają, oraz akra (ok. 4056 m2), tj. pola zaoranego w jednym dniu. 674 r. – OGIEŃ GRECKI Wynaleziona przez Kallinikusa łatwopalna mieszanina nie dająca się ugasić wodą, pierwowzór napalmu. Produkcja i skład mieszanki otoczone były ścisłą tajemnicą. Prawdopodobnie składał się z oleju, siarki i saletry. Używany był w miotaczach ognia i do nasycania pocisków zapalających. Powszechnie przypisuje się greckiemu ogniowi ocalenie Bizancjum podczas arabskich ataków na to miasto 1065 r. - WITRAŻE Pierwotnym zadaniem witraży była osłona przed ciepłem światła słonecznego, wpadającego do budynku. Dokładna data pierwszego zastosowania witraży nie jest znana, ale najstarszy istniejący egzemplarz pochodzi z roku 1065 z katedry w Augsburgu w Niemczech, gdzie na pięciu witrażach są zilustrowane wersety z Biblii. 1180 r. - STER Od wynalezienia łodzi, marynarze sterowali swoimi statkami za pomocą wiosła, czyli "deski sterowej". Sterowanie stało się łatwiejsze wraz z wprowadzeniem steru przytwierdzonego do rufy okrętu i połączonego z rumplem, poziomym drągiem w góry. Dokładna data tego wynalazku nie jest znana, ale stosowanie steru można zobaczyć na rysunkach wypraw krzyżowych z końca XII wieku. 1200 r. - SZKŁO POWIĘKSZAJĄCE Biskup Lincoln, Robert Grosseteste, był pierwszym, który zaproponował użycie soczewek szklanych do powiększania obrazu małych przedmiotów. Wyprzedził również, prawie o 350 lat, wynalezienie teleskopu, pisząc, że chciałby "widzieć małe przedmioty umieszczone w oddali, w dowolnej wielkości". Ok. 1250 r. - POWLEKANIE CYNĄ W połowie XIII wieku w Czechach były regiony przodujące w obróbce metali. Czescy metalurgowie byli pierwszymi, którzy stosowali powlekanie żelaza cyną, w celu ochronienia go przed rdzą. Używali tej technologii przy wytwarzaniu zbroi. 1250 - 1300 r. - ŁUK tzw. DŁUGI Pod koniec XIII wieku łucznicy walijscy nadali tradycyjnemu łukowi większą moc czyniąc go dłuższym. W walce dawał się szybciej ładować i użyć do strzału niż kusza ; był też silniejszy od łuku krótkiego. 1286 r. - OKULARY Pierwsze okulary służyły do czytania ; weneccy wytwórcy szkła, szlifujący soczewki, nazywali je "małymi krążkami do oczu". Ok. 1290 r. - WCZESNA PERSPEKTYWA Technika tworzenia realistycznej głębi i przestrzeni nie była znana dawnym artystom., których obrazy były dwuwymiarowe, a którzy chcieli pokazać na przykład wierzch stołu pod kątem, zniekształcającym naczynia. Zmieniła to dopiero twórczość malarza Giotta. Zbliżając swe obrazy do realnego świata stosował światło, cień i barwę. Ok. 1300 r. - ZEGAR WYCHWYTOWY Aby regularnie mierzyć czas, zegar musi posiadać mechanizm dokładnie wyznaczający równe odstępy. Pierwsze takie zegary zaczęły pojawiać się około roku 1300 . Odmierzały one dokładny czas przy zastosowaniu wrzeciona, tj. poziomego pręta wychylającego się w przód i w tył. Ruchy wrzeciona przytrzymywały i zwalniały koła zębate zegara w stałych odstępach czasu. Te pierwsze zegary nie były całkiem dokładne ; Każdego dnia trzeba było je nastawiać według zegara słonecznego, i nie miały wskazówek minutowych. 1300 - 1350 r. - KORONKA Przedmioty przypominające zwoje koronki znaleziono w pozostałościach rzymskich, jednak nie istnieją żadne zapiski na ten temat rzymskiego koronkarstwa. Rzemiosło koronkarskie miało swój początek prawdopodobnie w XIV wieku we Flandrii (dzisiejsze pogranicze francusko - belgijskie), a użycie 12000 szpilek na wyprawę ślubną jednej z angielskich księżniczek w roku 1347 sugeruje, że jej stroje były przybrane koronkami. Koronka była luksusem aż do wynalezienia odpowiednich maszyn w XIX wieku. 1350 - 1400 r. - BUDZIK Wkrótce po wejściu w użycie zegarów wychwytowych, zegarmistrze niemieccy rozpoczęli pracę nad budzikami mechanicznymi. Nie jest niczym dziwnym, że wśród pierwszych odbiorców znaleźli się zakonnicy, którzy musieli wcześnie wstawać na modlitwy. Zegar klasztorny z Norymbergii w Niemczech, wykonany około roku 1380, podnosił klocki do tarczy, co pozwalało zakonnikom dotykiem odczytywać czas w nocnych ciemnościach. Budzik dzwonił o nastawionej godzinie, dokładnie tak jak budziki współczesne. Ok. 1400 r. - MALOWANIE OLEJNE Użycie oleju lnianego do nakładania farby na płótno nie było wynalazkiem XV wieku, jednak traktat Włoch a Cennina Cennininiego z roku 1390 o malowaniu farbami olejnymi posłużył do spopularyzowania tej techniki około roku 1400. Spośród wielu artystów, eksperymentujących z farbami olejnymi, Jan van Eyck z Bruges był pierwszym, który opanował malowanie olejne, wykorzystując je do stworzenia bogatego detalu. 1405 r. - ŚRUBA Istnieją pewne dowody na użycie już w 1405 roku śrub drewnianych, ale nie były one powszechnie stosowane przez następne dwa stulecia. Pierwsze śruby musiały być drogie, gdyż wykonywano je ręcznie. Upowszechniło się ich użycie do łączenia elementów drewnianych dopiero wtedy, gdy produkcja masowa obniżyła ich cenę w XVIII stuleciu. Ok. 1450 r.- SOCZEWKI WKLĘSŁE Soczewka wklęsła jest cieńsza w środku niż na obwodzie. Niemiecki uczony i filozof Mikołaj z Kuzy był pierwszym, który uświadomił sobie, że takich soczewek można używać do korygowania krótkowzroczności. 1450 r. - PRASA DRUKARSKA Jan Gutenberg i jego pomocnik odegrali wielką rolę w udoskonaleniu technologii ruchomej czcionki. Przeciągając po czcionkach wałkiem nasyconym farbą drukarską, wydrukowali pierwsze europejskie książki. Do przełomowych wynalazków w technice druku należy zastosować prasy. Zaadaptowali oni prasę olejarską do dociskania arkuszy papieru do składu czcionki. 1472 r. Robert Valturius (inżynier wojskowy z Wenecji) w książce De ve militari przedstawia rysunek okrętu podwodnego. I tak można by wymieniać jeszcze wiele. Zainteresowani bardziej tym tematem znajdą wiele artykułów również w Internecie. Dla przykładu: http://wiara.pl/tematcaly.php?(...)6353456 http://arc.wiara.pl/tematcaly.(...)9285497 http://arc.wiara.pl/tematcaly.(...)1699520 http://mateusz.pl/goscie/wdrod(...)wdr.htm http://serwisy.gazeta.pl/wybor(...)40.html http://www.cyf-kr.edu.pl/~zyka(...)a_4.htm 1000 r. - Ustanowiono Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Kolejna nieprawda. Ponieważ męczenników bezimiennych było bardzo wielu, dlatego Kościół w Antiochii wpadł pierwszy na pomysł, aby razem w jednym dniu obchodzić ich wspomnienie. Już od IV wieku poświęcono tam ku ich czci pierwszą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. Była to więc pierwsza uroczystość Wszystkich Świętych Męczenników, którzy oddali życie dla Chrystusa, a których nie wspominano ani w martyrologiach miejscowych, ani w kanonie Mszy świętej. Na Zachodzie myśl ta znalazła urzeczywistnienie, kiedy papież św. Bonifacy IV, starożytną świątynię rzymską, poświęconą czci wszystkich bóstw (Panteon) dnia 13 maja 609 roku poświęcił jako świątynię katolicką ku czci Matki Bożej i świętych męczenników. W wieku VIII poszerzono ten tytuł na kościół Matki Bożej, męczenników i wszystkich sprawiedliwych. Wreszcie papież Jan XI w 835 roku ustanowił osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając na dzień im poświęcony 1 listopada. Odnośnie kultu świętych i modlitwy za zmarłych pisałem już przy okazji wcześniejszych „zarzutów”. Tym niemniej w ramach uzupełnienia: W początkach chrześcijaństwa nie oddawano czci publicznej nikomu ze stworzeń ani ludziom, ani nawet aniołom. W obawie bałwochwalstwa kierowano jedynie kult do Pana Boga i Jezusa Chrystusa, Syna Jego. Uderza ten rys charakterystyczny przede wszystkim w księgach Nowego Testamentu. A jednak nawet już tam można dostrzec pewne ślady początku czci świętych Pańskich. Pochwały, jakie daje sam Jezus Chrystus św. Janowi Chrzcicielowi (Mt 11,7-15), cześć, z jaką św. Paweł wyraża się o Abrahamie (Rz 4,18-22) i Melchizedeku (Hbr 5,7;7,1-4), genealogia Dawida jako prarodzica Jezusa Chrystusa (Mt 1,1-17; Łk 3,23-3, podziw dla bohaterskiej śmierci św. Szczepana (Dz 6-7) - wszystko to naprowadza na wiarę pierwotnego Kościoła, że osoby te są nie tylko zbawione i cieszą się chwałą w niebie, ale że mają także moc wspierania braci swoich na ziemi przez orędownictwo za nimi. Wizerunki Najświętszej Maryi w katakumbach przedstawiające Ją w aureoli, w postawie siedzącej na tronie są pierwszym wyraźnym śladem Jej kultu w chrześcijaństwie. Prawda, że nimbem otaczano także osoby cesarzy, ale właśnie dlatego, że przypisywano im władzę pochodzącą od Boga. Sobór powszechny w Efezie (431), zwołany w obronie tytułu Boskiego Macierzyństwa Maryi przyczynił się w konsekwencji do rozszerzenia i pogłębienia kultu Maryi. Od tego czasu Kościół zaczyna obchodzić święta ku Jej czci i stawiać świątynie ku Jej chwale. Poeci chrześcijańscy układają hymny i publiczne modlitwy, które wchodzą także do liturgii. Spośród świętych Pańskich na pierwszym miejscu doznają czci męczennicy. Pilnie spisuje się okoliczności ich śmierci w tak zwanych Aktach męczeństwa, stawia się im nagrobki, sprawuje się na ich grobach obrzędy liturgiczne, wzywa się ich pośrednictwa. Od wieku IV natrafiamy na wyraźne ślady kultu wyznawców. Do pierwszych, którzy zasłużyli sobie w Kościele na kult publiczny, należeli św. Hilary z Poitiers (+368), św. Ambroży (+397) i św. Marcin (+ok. 397-401) na Zachodzie, a na Wschodzie: św. Paweł Pustelnik (+342), św. Antoni Pustelnik (+356), św. Efrem (+373) i św. Bazyli (+379). 1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych, aby rozwiązać problem przejmowania spadków przez ich rodziny.(Przedtem duchowni mieli żony i dzieci) No to jeden z „ulubionych” tematów co poniektórych. Ponieważ jest przy tym dosyć obszerny odsyłam zatem do: http://www.mateusz.pl/czytelni(...)bat.htm , a w konsekwencji do wspominanej tam książki. 1077 r. - Papież Grzegorz VII ustanowił "klątwę" Kolejna bzdura, pojęcie „klątwy” istniało już o wiele wcześniej: - Pismo Św.: „Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia.” (Ks.Rodzaju 3:14) „Przyjdź więc, proszę, i przeklnij mi ten lud, bo jest silniejszy ode mnie. Być może, uda się go pokonać i z kraju wypędzić. Wiem bowiem, że kogo ty błogosławisz, będzie błogosławiony, a kogo ty przeklniesz, będzie przeklęty.” (Ks.Liczb 22:6) „Ale wy strzeżcie się rzeczy obłożonych klątwą, aby was chęć nie ogarnęła wziąć coś z dobra obłożonego klątwą, bo wtedy uczynilibyście przeklętym sam obóz izraelski i sprowadzilibyście na niego nieszczęście.” (Ks.Jozuego 6:1 „Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” (Ew.Mateusza 25:41) „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” (List do Galatów 1: Do tego nawiązuje również pośrednio: „Gdy brat twój zgrzeszy , idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!” (Ew.Mateusza 18:15-1 - najstarsze Sobory Niektóre ich orzeczenia zakończone są formułą „anathema sit”, gdyby ktoś głosił coś przeciwnego. Anathema - (gr. „przekleństwo” albo „rzecz lub osoba przeklęta”) Uroczysta forma wyklęcia lub wyłączenia ze wspólnoty. Św. Paweł posługuje się tym wyrazem przeciw każdemu, kto głosi fałszywą Ewangelię (Ga 1, albo nie miłuje Chrystusa (1 Kor 16, 22). - 1054 r. Michał Ceruliusz, patriarcha kościoła wschodniego i Leon IX (pośrednio) rzucili na siebie nawzajem anatemy 1095 r. - Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na Jerozolimę. Zainicjował w ten sposób pierwsza wyprawę krzyżową. Historycy odrzucający chrześcijański punkt widzenia, omawiając przyczyny wypraw krzyżowych zazwyczaj poprzestają na opisaniu splotu procesów ekonomicznych i politycznych, czasem wspomną o przemianach w świadomości społecznej, czyli fanatyzmie. Oczywiście całkowicie tych przyczyn negować nie można. Warto jednak przypomnieć, że najważniejszymi przyczynami krucjat był wzrost religijności w Europie oraz powtarzające się prośby o pomoc nadchodzące z Bizancjum. Głównym motywem przemówienia papieża w listopadzie 1095 r. w Clermont we francuskiej Owernii była katastrofalna sytuacja polityczna Cesarstwa Bizantyjskiego, zagrożonego agresywnymi działaniami Turków w Azji Mniejszej i powtarzającymi się najazdami pogańskich, koczowniczych plemion ciągnących znad Morza Czarnego. Mówiły o tym kolejne apele wysyłane do papieża i zachodnioeuropejskich feudałów przez cesarza Aleksego. Papież mówił o powtarzających się prześladowaniach pielgrzymów przez Turków i hańbie spotykającej wschodnich chrześcijan. Zapał zgromadzonych – zarówno prostego ludu jak i możnych - przeszedł najśmielsze oczekiwania. „Europa wystąpiła ze swoich brzegów i runęła potężną falą na Wschód”. Chesterton pisał: „Pierwsza zwłaszcza wyprawa krzyżowa była w znacznie większej mierze jednomyślnym powstaniem ludu niż większość tzw. rozruchów i rewolucji”. O pierwszej wyprawie krzyżowej: http://pl.wikipedia.org/wiki/I(...)5%BCowa 1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rak i stóp. Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem spaleni. To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych." Chodzi tutaj zapewne o pozycję „Historia Francorum qui ceperunt Jeruzalem”, Rajmunda d’Aguilers - był on członkiem orszaku biskupa Ademara, kapelana Rajmunda z Tuluzy. Kronika zaczyna się oblężeniem Antiochii i kończy się w 1099 roku, koncentruje się na historii wyprawy hrabiego Tuluzy. Krytyczny również wobec swego zwierzchnika, wrogi Grekom, jednak dobrze poinformowany i rzetelny w miarę swoich możliwości. Więcej na temat źródeł o pierwszej krucjacie: http://www.templariusze.org/1k(...)dla.htm Trudno jest w kilku zdaniach skomentować to co się działo podczas wypraw krzyżowych, uwzględniając wszystkie ich aspekty. Oczywiście nie można usprawiedliwiać zła ani okrucieństwa, tym niemniej nie wolno nam przy tym pomijać realiów tamtej epoki, sposobów prowadzenia wojen i mentalności żyjących wówczas ludzi. Jeśli chcemy być obiektywni nie możemy przykładać naszej miary i sposobu patrzenia na świat do ludzi żyjących tysiąc lat temu. Poza tym oburzamy się niekiedy tak bardzo na czyny ludzi, żyjących w dawnych czasach, tak jakbyśmy sami dzisiaj ich nie dokonywali. Ciekawe bowiem jak za tysiąc lat ludzie ocenią rzezie dokonane w XX w.: w obozach koncentracyjnych, w Hiroszimie, Nagasaki, Jugosławii, miliony pomordowanych w Rosji w imię „cywilizowanych” i „humanitarnych” idei ateizmu oraz wiele, wiele innych. Bardziej zainteresowanych tematem zachęcam do przeczytania opracowań na ten temat – m.in. można je znaleźć w książce „Czarne karty Kościoła”, Vittorio Messori, Księgarnia św. Jacka, Katowice 1998 XII wiek. Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, że zwierzęta nie maja życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz ze "przez nieodwołalny nakaz Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas". Nie rozwodząc się nad samą przedstawioną tezą warto zauważyć, że w całej historii Kościoła zdanie poszczególnego teologa, nawet jeśli został ogłoszony Ojcem, Doktorem Kościoła czy nawet świętym nie ma mocy dogmatycznej i nie jest ani nieomylne ani obowiązujące. To właśnie na skutek sporów teologicznych i rozbieżności zdań w wielu sprawach dochodzono do prawdy. 1116 r. - Sobór Lateranski ustanowił spowiedź "na ucho" Ciekawe… Kolejny przykład „fachowości” i „rzetelności” autora – wprawdzie soborów o nazwie Laterański odbyło się pięć, jednakże pierwszy miał miejsce dopiero w 1123 roku. Poza tym spowiedź uszna rozprzestrzeniła się w Europie za sprawę mnichów irlandzkich w VI wieku - do tego czasu spowiedź na ogół odbywano publicznie i to bardzo rzadko w ciągu całego życia. W KKK o spowiedzi czytamy m.in. (Kanon 1447): „W ciągu wieków w sposób zasadniczy zmieniła się konkretna forma, w jakiej Kościół wykonywał tę władzę otrzymaną od swego Pana. W pierwszych wiekach pojednanie chrześcijan, którzy popełnili po chrzcie szczególnie ciężkie grzechy (na przykład bałwochwalstwo, zabójstwo czy cudzołóstwo), było związane z bardzo surową dyscypliną, wymagającą od penitentów odbycia publicznej pokuty za grzechy, często trwającej przez długie lata, zanim otrzymali dar pojednania. Do tego "stanu pokutników" (który obejmował jedynie popełniających pewne ciężkie grzechy) można było zostać dopuszczonym bardzo rzadko, a w niektórych regionach tylko raz w życiu. W VII wieku, pod wpływem tradycji monastycznej Wschodu, misjonarze irlandzcy przynieśli do Europy kontynentalnej "prywatną" praktykę pokuty, która nie wymagała publicznego ani długotrwałego pełnienia dzieł pokutnych przed uzyskaniem pojednania z Kościołem. Od tego czasu sakrament urzeczywistnia się w sposób bardziej dyskretny między penitentem a kapłanem. Nowa praktyka przewidywała możliwość powtarzania sakramentu pokuty i otwierała w ten sposób drogę do regularnego przystępowania do tego sakramentu. Umożliwiała - w tej samej celebracji sakramentalnej otrzymanie przebaczenia grzechów ciężkich i powszednich. Jest to zasadnicza forma pokuty, którą Kościół praktykuje do dzisiaj.” http://www.mateusz.pl/ksiazki/(...)_p2.htm 1140 r. - Ułożono i przyjęto 7 sakramentów świętych. Hmmm – czy to oznacza, że wcześniej np. nie udzielano chrztu, nie sprawowano Eucharystii czy nie zawierano małżeństw? 1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy kościoła zamęczyli lub spalili żywcem setki tysięcy ludzi. Piece służące do palenia ludzi, takie jakie były budowane w XX wieku przez nazistowskich Niemców, po raz pierwszy stosowane były przez chrześcijańską inkwizycję. "Encyklopedia katolicka" twierdzi, że inkwizycja "dużo zdziałała dla cywilizacji". Kolejny antyklerykalny mit niewiele mający wspólnego z rzetelnymi badaniami historycznymi. Temat również wymaga szerokiego omówienia – tak więc można poczytać: http://arc.wiara.pl/tematcaly.(...)7298657 http://okiem.boo.pl/okiem/index2.html http://mateusz.pl/ksiazki/js-p(...)_54.htm 1204 r. - Papież Innocenty III wysłał armie krzyżowców do Konstantynopola: Żołnierze Chrystusa zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i mordując mieszkańców. Następnie plądrują i palą miasto. Według relacji kronikarza Geoffrey'a Villehardeuin'a, nigdy przedtem, od stworzenia świata, nie wywieziono z miasta tylu bogactw. No tak, stosując skróty myślowe i pisząc część prawdy – można uzasadnić wszystko. Kolejny raz radziłbym poczytać trochę więcej – np. http://www.mikolaj-bydgoszcz.h(...)067.htm Poza tym – kto to jest Geoffrey Villehardeuin? Bo poza omawianym i powielanym w necie tekstem z „zarzutami” raczej nie jest znany 1208 r. - Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za bron, oprócz prolongaty spłat i boskiego zbawienia, również ziemię i majątek heretyków i ich sprzymierzeńców, rozpoczęła się Krucjata Albigenska, której celem bylo wymordowanie katarów. Szacuje sie, ze Krucjata Albigezjanska pochlonela milion istnien ludzkich, nie tylko katarów, ale dotknela wieksza czesc populacji poludniowej Francji. - Przeor, dowodzacy wojskami krucjaty, gdy mu sie skarzono, ze trudno jest odróznic wiernych od heretyków, odpowiedzial: "Zabijac wszystkich. Bóg ich odrózni". Garść wątpliwości… Skoro Krucjata Albigenska to czemu celem było wymordowanie katarów? Przecież Albigensi to ruch religijno-społeczny rozwijający się w XII w. w Langwedocji (południowa Francja) wokół Tuluzy, Béziers i Albi (stąd nazwa). Większość stanowili w nim katarzy, ale skupiał też m.in. waldensów, zwolenników Arnolda z Brescii oraz henrycjan i radykalnych petrobruzjan (wzywali do burzenia kościołów i niszczenia krzyży). Tak więc – albo nie tylko o katarów chodziło, albo krucjata powinna być „katarska” a nie „albigeńska”. „Szacuje się….” – kto i gdzie?, jak zwykle bez podania źródła… „Przeor, dowodzący wojskami krucjaty…” – zapewne hrabia Simon de Montfort-l’Aumaury z Ile-de-France, rzeczywisty dowódca krucjaty, byłby niepomiernie zdziwiony dowiadując się, iż ktoś uważa go za przeora Poza tym: - Zwykle przywoływany jest przykład wymordowania mieszkańców miasta Beziers. Tymczasem odpowiedzialnym za to był hrabia Tuluzy, Rajmund VI, który po wcześniejszym tolerowaniu heretyków i ekskomunice pojednał się z Kościołem i zgłosił na wodza krucjaty. Hrabiemu Tuluzy chodziło o podporządkowanie sobie zbuntowanego wasala, Rogera z Beziers. Skierował więc krucjatę przeciw niemu, nadając jej od początku charakter polityczny. Zdobył Beziers (1209), wymordował ludność miasta, nie oszczędzając kobiet i dzieci oraz starców w katedrze. Wówczas ponownie został obłożony ekskomuniką. Kiedy kolejny raz chciał się pojednać z Kościołem, postawiono mu warunki: zwolnić wszystkich żołnierzy, wypędzić heretyków, zburzyć twierdze, dać krzyżowcom swobodny pobyt w hrabstwie Tuluzy, a samemu udać się jako krzyżowiec do Ziemi Świętej. Odrzucił je, a warunki, wtedy krzyżowcy Montforta zdobyli Tuluzę. Papież natomiast potępił ekscesy krzyżowców, dostrzegając w ich walkach rozgrywki polityczne między rycerstwem północnej Francji, a rycerstwem południowej Francji. - Ciekawe czy współczesne akcje policji, FBI itp. na sekty szczególnie niebezpieczne i zagrażające porządkowi społecznemu, a nawet życiu innych ludzi traktowane są przez niektórych jako przejaw nietolerancji i okrucieństwa? Więcej na ten temat: http://www.mikolaj-bydgoszcz.h(...)066.htm 1229 r. - Papiez Grzegorz IX zakazal czytania Biblii pod sankcja kar inkwizycyjnych. Na początek mała dygresja. Jeden ze wcześniejszych zarzutów brzmiał: Cytat: X wiek. Cała Europa znalazła się pod panowaniem papieży. 95 procent ludności nie umiało ani czytać, ani pisać… Tak więc czegoś tu nie rozumiem… Skoro tylko 5 % ludności umiało czytać to jaki stanowili problem, że trzeba było pod sankcją kar inkwizycyjnych zakazywać im czytania Biblii? Jeśli jednak było to znacznie więcej niż 5 % oznaczałoby to, że III wieki „panowania” Kościoła wcale nie były takie „ciemne i zacofane” skoro przyczyniły się do masowego rozwoju umiejętności czytania. Wracając jednak do postawionego zarzutu. Znane są i przez wrogów Kościoła wykorzystane dokumenty Urzędu Nauczycielskiego, zabraniające czytania Pisma świętego: jak to, Kościół zabronił czytać Słowo Boże? Przywódcy Kościoła katolickiego nie tylko ograniczają działania Bożego w swoim Słowie, ale także nie pozwalają wiernym czytać Pisma św., aby tym lepiej go dla własnych celów przekręcać. Jednak krótki rzut oka na historię ukazuje ww. zakazy w ich właściwym sensie i kontekście: w r. 1199 biskup z Metzu zwrócił się do papieża Innocentego III w sprawie potajemnych zebrań wiernych dla czytania Pisma świętego. Interwencja biskupa do Stolicy Apostolskiej była spowodowana tym, że wśród czytających, którzy nie rozumieli dobrze słów Bożych i niezgodnie z nauką Kościoła je tłumaczyli, zaczęły szerzyć się błędne poglądy, godzące wprost w nauczanie i praktykę kościelną. W odpowiedzi Stolica Apostolska nakładała na biskupów obowiązek, aby powstrzymali swawolę wiernych co do tłumaczenia Ksiąg świętych W tym czasie mnożyły się na Zachodzie Europy różne sekty, uprawiające niezgodny z prawdą wykład Pisma św. Powstają waldensi, albigensi, a najbardziej posunął swoją śmiałość pod tym względem Wyclif, który przetłumaczył Księgi św. na język angielski i starał się przekonywać wiernych, że z wyraźnej woli Chrystusa Pana obowiązani są czytać Pismo św. w języku narodowym. Przekład Wyclifa, jako zawierający liczne błędy, został potępiony przez synod w Oksfordzie (1408) a równocześnie ten sam synod wydał rozporządzenie, aby tylko przekłady zatwierdzone przez władzę duchowną dawane były wiernym do czytania. W uroczysty sposób Magisterium ustosunkowuje się dopiero do protestantyzmu, który głosił, że czytanie Pisma św. nie tylko jest godziwe dla wszystkich, lecz i konieczne, i że Kościół nie ma żadnego prawa ograniczać czytania. Równocześnie powstały przekłady błędne, wyrządzające duże szkody wiernym. Na III sesji Sobór Trydencki wydał dekret o zasadach właściwej interpretacji Pisma świętego: „Dla powściągnięcia zuchwałych umysłów [Sobór] oświadcza, by nikt, kto polega na własnej roztropności w rzeczach dotyczących wiary i moralności, a wchodzących w skład nauki chrześcijańskiej, i kto nagina Pismo św. do swoich poglądów – nie ośmielił się dawać objaśnień Pisma św. wbrew sensowi, który utrzymywała i utrzymuje święta Matka Kościół. Rzeczą bowiem Kościoła jest sądzić o prawdziwym sensie i tłumaczeniu Pisma św. Niech nikt także nie komentuje Pisma świętego wbrew powszechnej zgodzie Ojców, chociażby jego komentarze nie miały ujrzeć światła dziennego. Tych, którzy by się temu opierali, niech ordynariusze wytkną i ukarzą karami przewidzianymi przez prawo”. W Trydenckim Wyznaniu Wiary zawarte są te słowa: „Przyjmuję Pismo św. według tego znaczenia, w jakim je pojmowała i pojmuje święta Matka Kościół, do którego należy wydanie sądu o prawdziwym znaczeniu i wyjaśnianiu Pisma św. Nigdy nie będę go pojmował i wyjaśniał inaczej, jak zgodnie z jednomyślnym przekonaniem Ojców” Janseniści odnowili błędy protestanckie, stąd też Klemens XI w bulli Unigenitus (1713) potępił niektóre ich zasady. Do tych samych błędów odnosił się także Pius VI, potępiając w swej bulli Auctorem fidei jansenistyczny synod w Pistoi (1794). Po raz kolejny Kościół zabrał głos w sprawie czytania i tłumaczenia Ksiąg świętych, gdy z jednej strony na początku XIX wieku rozmaite protestanckie stowarzyszenia biblijne zaczęły tłumaczyć Pismo św. na języki współczesne i rozszerzać pomiędzy chrześcijanami, z drugiej strony zasady racjonalizmu rozpowszechniały się wśród liberalnych katolików. Przeciw herezjom modernistów, szczególnie Alfreda Loisy‘ego, papież Leon XIII napisał w 1893 r. pierwszą swą encyklikę, Providentissimus Deus, poświęconą całkowicie problemom związanym z nowoczesną nauką biblijną. Św. Pius X w Dekrecie Lamentabili (1907) uroczyście potępił następujące twierdzenie: „Jakkolwiek nie należy pogardzać interpretacją Ksiąg świętych, jaką daje Kościół, to jednak podlega ona dokładniejszym osądom i poprawkom egzegetów”. W 1920 r. Benedykt XV wydał encyklikę Spiritus Paraclitus z okazji 1500–lecia śmierci św. Hieronima. Zachęcał w niej duchowieństwo i wiernych do czytania Pisma świętego, jednak pod warunkiem „najpilniejszego przestrzegania zasad” wyżej wymienionych. W 50–lecie encykliki Providentissimus Deus Pius XII wydał nową encyklikę, Divino afflante Spiritu – O właściwym rozwoju nauk biblijnych, w której napomina komentatorów, aby przede wszystkim wykazywali „jaka jest teologiczna nauka poszczególnych ksiąg i tekstów odnośnie do spraw wiary i moralności. Dzięki temu ich komentarz do Pisma św. okaże się pożyteczny (...) wszystkim wiernym, ucząc ich wieść życie święte, odpowiadające godności chrześcijanina” |
 |
A jak wytłumaczysz ten element historii KK ?Cytuję za Onet.pl. http://portalwiedzy.onet.pl/48(...)lo.html "Od II w. nasiliła się liczba samokastracji w chrześcijaństwie. Motywem kastracji były dosłownie rozumiane słowa Chrystusa o odcięciu członka ciała, będącego źródłem grzechu. W celu zapobieżenia tym praktykom Sobór w Nicei w IV w. zalecił aby osobą wyświęconą na kapłana był tylko pełnowartościowy biologicznie mężczyzna." Czy nikt ze znawców Biblii, nie mógł wcześniej wyjaśnić chrześcijanom, że kastrat nie posiądzie życia wiecznego? Przecież, dowody na to można znalezć w ST. Księga Kapłańska 21:18-21 „Żaden człowiek, który ma skazę, nie może się zbliżać - ani niewidomy, ani chromy, ani mający zniekształconą twarz, ani kaleka, ani ten, który ma złamaną nogę albo rękę, ani garbaty, ani niedorozwinięty, ani ten, kto ma bielmo na oku, ani chory na świerzb, ani okryty liszajami, ani ten, kto ma zgniecione jądra. Żaden z potomków kapłana Aarona, mający jakąś skazę, nie będzie się zbliżał, aby złożyć spalaną ofiarę Panu. On ma skazę - nie będzie się zbliżał, aby ofiarować pokarm swego Boga.” Księga Powtórzonego Prawa 23:2 "Nikt kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana." Dlaczego zabroniono tej praktyki dopiero w 325 roku podczas I Soboru Nicejskiego? |
 |
Przeglądając swego czasu w księgarni książki, natrafiłem na ciekawy tytuł: "ŚWIĘTY KOŚCIÓŁ GRZESZNYCH LUDZI". Według mnie nie ma takiej możliwości, żeby tak potężna grupa ludzi była bez żadnej winy (wówczas po co była by im spowiedź), ale (odwołując się do jednego z komentarzy) rozglądnij się dookoła - są również ludzie dobrzy - katolicy też. Nie oceniajmy na podstawie argumentów jednostronnych. Na studiach pewien starszy profesor powiedział nam, że krytyka rozpoczyna się od podania dostrzeganych plusów, dopiero potem minusów. Jeśli brakuje tej pierwszej części, wówczas mamy do czynienia z krytykanctwem. Zachowajmy naukowy charakter tego portalu, nie czyńmy z niego brukowca. |
 |
Bardzo dobry artykuł, tudzież komentarz Nathiela. Polecam ksiazkę "Sekrety Watykanu" albo" Kto paktuje z diabłem". |
 |
Chrześcijaństwo od wieków swoimi staraniami doprowadziło do tego że ma " monopol na Boga". Wyobrażmy sobie że stoimy w szeregu, jednak w szeregu widać tylko szereg, dlatego by cokolwiek dojrzeć musimy wystapić poza niego. Ludzie z własnej woli a w wiekszości z przymusu musieli przyjąć chrzescijaństwo np. poprzez krucjaty, strach, kulturę w rodzinie. Co nie tylko mialo miejsce setki lat wczesniej ale ma również miejsce w czasie teraźniejszym. Chrzescijaństwo wtargnęło także do państwa :do państwowych szkół, urzędów, biur i sklepów. Oczywiście nie można negować wszystkich księży bowiem są i tacy z "powołania", jednak są i tacy którzy mogą pozbawiać wolności sumienia ludzi. |
 |
W artykule powinny zostać podane także źródła. Chciałbym sam się przekonać, kto, kiedy, z jakiego powodu wypowiedział takie, a nie inne zdanie. Bez podanych odnośników czy choćby nazwy dokumentu jest to niezwykle trudne, być może nawet nie możliwe. |
 |
No właśnie trzeba chcieć. Z góry mówię że nie jestem katolikiem. Wziąłem z tekstu rok 1939 i encyklikę papieską. Znalazłem dany faragment i za cholerę nie pasuje mi to do wniosków autora. Tam nie ma nic takiego co pisze autor. Ale myślę sobie za mądry może nie jestem czytam dalej i trafiam na fajny fragment napisany wprost o Polsce "Krew tysięcy ludzi, nawet tych, którzy nie brali udziału w służbie wojskowej, a jednak zostali zabici, zanosi bolesną skargę, zwłaszcza w Polsce, narodzie tak Nam drogim, tej Polsce, która przez swą niezłomną wierność dla Kościoła i przez wielkie zasługi, jakie zdobyła, broniąc chrześcijańskiej kultury i cywilizacji - o czym historia nigdy nie zapomni - ma prawo do ludzkiego i braterskiego współczucia całej ludzkości. Położywszy swą ufność w Bogarodzicy Dziewicy, "Wspomożyciele Wiernych", czeka ona upragnionego dnia, w którym, jak tego domagają się zasady sprawiedliwości i prawdziwie trwałego pokoju, wyłoni się wreszcie zmartwychwstała z owego jak gdyby potopu, który się na nią zwalił" Trzeba być analfabetą by wysnuć z zlepku paru słów wniosek że odnosi się to do naszego kraju. Ja podział dóbr odniósłbym do relacji biedni bogaci. |
 |
Punkty dla autora artykułu: 50
|
 |
I TAK NAPRAWDE ZGUBILISMY SENS MIŁOSCI DO JEZUSA CHRYSTUSA,I OJCA NASZEGO W NIEBIE........ilu z was tu wypowiadajacuch sie czytało Pismo Swiete?nie mi odpowiadajcie ale sobie,ilu z was rozumie słowa które sa tam zawarte ilu z was umie szczerze powiedziec Jezu ufam tobie? |
 |
"I TAK NAPRAWDE ZGUBILISMY SENS MIŁOSCI DO JEZUSA CHRYSTUSA,I OJCA NASZEGO W NIEBIE" na cale szczescie! wierzyc w te religijne bzdety to trzeba byc niesprawnym na rozumie. Ja nie czytalem pisma, gdzies tam wyrywkowo w jakis artykulachi nie mam zamiaru. Biblia to strata czasu, po co to wertowac wogole ? Kupa belkotu, z ktorego nic nie wynika wlasciwie.... procz tego co PAN tam obiecuje..... Najlepsze jednak jest to, ze kazdy religijny moze WSZYSTKO wytlumaczyc za pomoca jednego punktu: 1. Bo bog tak chcial / taka byla wola boza. ardziej skomplikowane pytania stawiane do religijnych, zostaja odbierane w sposob agresywny, lub zostaja tlumaczone jako nikomu niepotrzebna wiedza. Kazdy fakt dla religijnego, to cios w plecy slepoty i glupoty w jakiej tkwi i nie pusci....., tak bedzie sie jej trzymal az do konca, bo zdania nie zmieni przeciez.... powiedziawszy nawet ze ziemia powstala 2009 lat temu, a czy dinozaury byly wczesniej, odpowie ze NIC nie bylo przed krystusem.... porazka prawda ? I po co komu to wszystko ? Ja wiem ze to daje wiare i nadzieje, ale po co ta SMIERDZACA otoczka...... fuuuu.... To wlasciwie tak jakby byc uposledzonym umyslowo. Religia zabija umysl i to jest wiadomo od pokolen. |
 |
Jak sam napisałeś nie czytałeś pisma świętego. Więc nie mów co ono daje. Co jest w nim zawarte. Jeśli pobieżnie przewertowałeś Biblię i widzisz tam tylko bełkot to przydało by ci się poznać nauki naszych uczonych świeckich takie jak historia/fizyka/geologia/.... itp. itd. może dojrzysz w Biblii mistyczny (trudne słowo to taki typ opisu jaki używali ludzie nie znający naszej technologi i odkryć naukowych) opis dziejów świata i ludzkości ? o ile najpierw poznasz wiedzę świecką. Poziom twojej wypowiedzi nt. wierzących "w te religijne bzdety" jest żenujący. Wiesz kim jesteś? na pewno nie ateistą jesteś fanatykiem anty religijnym ty WIERZYSZ że religie to bzdura jesteś tak samo żenujący jak ludzie którzy w świętych księgach odnajdują tylko sobie znany sens i czynią wojny przeciw myślącym inaczej. Jednego muszę ci pozazdrościć właśnie Wiary i odporności na fakty, gdybym miał ją w połowie taką jak ty został bym wyznawcą Mamona czy innego bożka na o którym bym usłyszał jako pierwszym. A i zanim mi pierdolniesz coś o mojej głupocie bo WIERZĘ w te religijne bzdury muszę cię ostrzec ja jestem Ateistą ja czytałem te "bzdury" jak i inne, nie w poszukiwaniu WIARY a informacji do wiary jestem jakoś genetycznie nie uwarunkowany budzi we mnie obrzydzenie sama myśl że można przyjąć coś za fakt bez bycia tego światkiem lub dotknięcia. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia. Nie wierny Tomasz. |
 |
Tak masz racje. Ateista na pewno nie jestem. Ja wierze, a ateista NIE! wspolczuje Ci zatem, ze w NIC nie wierzysz, to musi byc troche takie upokarzajace, prawda ? Kazdy w koncu w cos wierzy. Polecam okreslic sie zatem, a nie przynalezec do czegos ot tak.... Tak wyznawcy religijni to dla mnie troche uposledzeni ludzie i to MOJE zdanie. Stawiac kosciol na 1 miejscu, a z drugiej strony na ostatnim to hipokryzja w zaleznosci od sytuacji to czyste uposledzenie, prowadzace do schizofremi. Co do miesa, to podejrzewam ze na dlugo przed krystusem je jadano w okolicach grudnia :-) no ale przeciez wtedy nie bylo ludzi bo jak to przed adamem ????? ehh.... Personalnie nie wyzywalem Cie od glupkow, to bylo ogolowe sformulowanie. Takze nie rzucaj blotem.... |
 |
Widzę ze wyznajesz zasadę naszego p.Prezydenta obrazić kogoś z imienia to zło nazwać upośledzonymi miliony to nic wielkiego. Chrystusa nie "krystusa" ale o tym byś wiedział gdyby cię w ogóle interesował temat na który się wypowiadasz. Co religia czy wyznanie ma wspulnego z kościołem postawionym na 1 miejscu? Czy ty wiesz czym jest schizofrenia? Czy wiesz kim jest Ateista ? A teista oznacza porzucający tezy przeciw tezą nie ma to nic wspólnego z wiarą : Ja ciebie już też personalnie nie będę obrażał stwierdzę za to że LUDZIE wyrażający swoje opinie na temat rzeczy o których nie mają zielonego pojęcia używając stwierdzeń o których nie mają pojęcia są z deka niedorozwinięci psychicznie, PS:Niektórzy potrzebują wiary inni wolą wiedzieć. Wiedza jest pewnością doświadczeniem wiara tylko nadzieją! PPS: Jeśli w coś wierzysz oznacza to że tego nie wiesz, a na temat wiary się nie wypowiada chyba że chce się pokazać światu swoją ubogość wiedzy w podjętym temacie.... PPPS:Przynależenie do czegoś od tak? to dla ciebie jest jakieś rozwiązanie to może weź się ożeń od tak albo lepiej idź do klasztoru od tak! Wiedza prowadzi do wiedzy / brak wiedzy do upokorzenia w jakiejś sytuacji więc.... PPPPPPPPPPPPS: życzę ci aby i do ciebie świat odnosił się w sposób jaki ci pasuje czyli nie osobiście a ogólnie od tak na przykład mały kopniak w tyłek po przyjacielsku od jednego miliona ludzi na początek... |
 |
Cos sie mnie tak przyczepil Panie Anarchiusz ? Nie wiem jaka prezydent wyznaje zasade bo go nie znam, po prostu. Wiem kim jest Ateista i ma to duzo wspolnego z wiara. Nie zgodze sie z toba. Wiara to nie tylko nadzieja, zalezy o jakiej wierze mowimy. Bo czy wierzenie w to, ze nie jestesmy sami we wszechswiecie - to nadzieja ? Ale tego nie wiem, wiec wiedza schodzi do wiary. Ty tez tego nie wiesz, mam nadzieje ze nie czujesz sie upokorzony. eligia czy wyznanie, ma wiele wspolnego z "kosciolem" - i to nie mowa tylko o katolickim, moze troche splycilem zdanie. Otoz to jest obowiazek kazdego wierzacego oddawac czesc, tkwic i rozmawiac ze stworca. O przynaleznosci, chodzilo mi tylko twoja - ateista, ja nie przynaleze do niczego, a nawet jesli to staram sie nie byc tego swiadomy - nie lubie przynaleznosci ot tak. Nie wiem dlaczego mi tak zyczysz, ale na marginesie to mam to gdzies ;-) Ja tobie zycze najlepszego roku 2009 w calym twoim zyciu - choc wiem, ze on taki dla ciebie i tak nie bedzie.... P.S: Swiat mnie juz tak traktuje, niestety, ciebie rowniez, rozejrzyj sie dookola. Kto ma mnie traktowac osobiscie, ten traktuje i mi to wystarczy. |
 |
Ateista wierzy w COŚ nie wierzy Tezą podawanym przez święte księgi. Powiedz mi gdzie Taoiści oddają czczą stwórcę oddają mu cześć skoro Tao mówi o świecie i jego prawach ! Powiedz mi czy buddyści mają obowiązek rozmowy ze stwórcą? Powiedz mi czy Gaiści i podobni wogule wieżą w jakiegoś stwórcę Życzę ci tego żebyś był traktowany jak sam traktujesz innych :D Ty mi życzysz najlepszego roku 2009 w całym życiu zapewniam cię w całym moim życiu nie będzie lepszego ani gorszego roku 2009. Co się tak na ciebie uwiozłem bo nie lubię jak ktoś wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia w dodatku obrażając ludzi którzy jakieś (czy słuszne to inna sprawa) pojęcie mają. Mogę po dłuższej z tobą dyskusji stwierdzić że masz takie nie inne zdanie nt. wiary jak i wielu innych rzeczy takich jak kościół religia psychologia(schizofrenia!) poziom umysłowy innych i rzeczywiście jest to tylko twoje i wyłącznie twoje zdanie w tych tematach nawet twórcy tych pojęć mieli inne o nich zdanie :D Wierzenie w to że jesteśmy sami we wszechświecie to nadzieja w naszą wyjątkowość. Mnie tak świat nie traktuje ale może łatwiej było by ci to zrozumieć gdybyś przeczytał jednak biblię :) świat traktuje cię przez większość (oczywiście bywają wyjątki) czasu tak jak ty go traktujesz. Jeśli człowiek się od alienuje od świata świat nie będzie chciał zrozumieć jego. Ci którzy cię znają traktują cię tak jak ty ich. Jeżeli ta zasada się do ciebie nie dotyczy również polecę biblię jest w niej napisane jak znajdować sobie przyjaciół ,,, Wiedza nigdy nie schodzi do wiary to my możemy z braku wiedzy w coś wierzyć lub tak jak ja uznać za niewiadome i wszystkie na ten temat dywagacje traktować na równo... proste nie dla każdego niektórzy muszą mieć zdanie o wszystkim nawet o ty o czym nic nie wiedzą jak zresztą świetnie to pokazujesz. PS:Nadal oczekuję odpowiedzi nt. Schizofrenii |
 |
Aleś sobie hobby znalazł Anarchiuszu, karmienie trolla :] Przecież sam przyznał się że wypowiada się na temat czegoś czego nie zna, czy trzeba mówić/pisać więcej ? Jaki sens i wartość takiej rozmowy ? |
 |
Nie wiem mam dzisiaj jakiegoś totalnego doła muszę się czymś zająć bezsensownym bo na sensownym się skupić nie mogę :) Albo czekam aż troll zacznie gryźć bo potrzebuje emocji która mnie z tego dołka wyrwie :) Po chwili zastanowienia dodam że komuś bym dogryzł ale nie chcę atakować i wyżywać się na ludziach którzy na to nie zasługują :) Jakbyś znał lokację innego trolla to daj mi znać (dzisiaj oczywiście ) ;) |
 |
To może wstań sprzed kompa, idź się upij albo obij komuś twarz ? Oba zajęcia gwarantują wysokie stężenie bezsensu :) |
 |
jeszcze pół godzinki już mi wracają procesy myślowe do normy ;) Obicie komuś gęby niestety wiąże się z wizytą policji w mojej dzielnicy więc odpada ;) Picie w celu upojenia to nie dla mnie czuje się wtedy bardzo nieswojo :D A tak robię sobie małą terapię podnoszącą moją samoocenę ;) |
 |
"Wierzenie w to że jesteśmy sami we wszechświecie to nadzieja w naszą wyjątkowość. " Tak ale to twoje zdanie, ja tak nie uwazam, wedlug mnie sie mylisz.... z prostej przyczyny, czlowiek wcale nie jest wyjatkowy. Chyba, ze sam w to wierzysz i stad taka twoja wypowiedz. Ja wierze ze nie jestesmy sami we wszechswiecie, a nie w to ze jestesmy wyjatkowi / lub bo jestesmy wyjatkowi. Schizofrenia to takie rozszczepienie umyslu. To problem w odroznianiu fantazji (np. wiara w boga) i rzeczywistosci, a przede wszystkim trudnosc w zachowaniu jasnego toku myslowego oraz panowaniu nad emocjami. Przekladanie boga i wiary nad rzeczywistosc ktora cie otacza, to moze byc schizofrenia. "Powiedz mi czy buddyści mają obowiązek rozmowy ze stwórcą? " Nie, nie maja a gdzie to napisalem ? Oddaja czesc, chociaz poprzez medytacje moze rozmawiaja z budda jak myslisz ?. "Powiedz mi gdzie Taoiści oddają czczą stwórcę oddają mu cześć skoro Tao mówi o świecie i jego prawach ! " To fakt Taoisci nie czcza nikogo poniewaz stworca dla nich nie istnieje. Kiedys bodazje porownywano (misjonarze jezuiccy), ze niebo chinskie to odpowiednik chrzescijanskiego boga, ale benedykt ktorys tam, zakazal tego procederu, zmienil przepisy hehe. "Życzę ci tego żebyś był traktowany jak sam traktujesz innych" Na wzajem :D Nie karm trolla jak ktos zdazyl zauwazyc. Tak na koniec, moze i sie nie znam ale wypowiedziec swoje zdanie mam prawo. |
 |
Nie rozumiem skąd wziąłeś to stwierdzenie, że ateista nie wierzy tezom? A theos to jest przeciwny bogom, bogu. Przeciwny tezom to by był a thesis. |
 |
A i zapomnialem o najwazniejszym.... czy jedzenie miesa na wigilje to zmiana przepisow kosciola czy bog tak chcial ? Czy ktos z kontaktujacych sie z naszym o wielkim panem moglby to mi wyjasnic ? Ja osobiscie stosuje stara tradycje, tylko rybie mieso jem. |
 |
No to rzeczywiście muszą być stare przypuszczam że ludzie pierwotni już kutrami w sieci łowili te rybki. PS: A kto tu pisze o jedzeniu mięsa na wigilię? A te stare tradycje to tylko dla upośledzonych umysłowo są bo przecież każdy myślący nowoczesny człowiek je tylko zboża modyfikowane genetycznie. |
 |
Tak poza tym :) Świetny Artykuł. Punkty dla autora artykułu: 84
|
 |
"Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". Papież Leon X. I dziekuje bardzo- wszystko na temat jezusa chrystusa! I niech mnie ktoś nawraca- to ukręce łeb przy samej du...e. |
 |
nie próbuje cię obrazić ani zaprzeczać ale uważam że pod twoim komentarzem powinno się znaleźć: MIMO WSZYSTKO CZYTAJCIE KSIĘGI ŚWIĘTE |
 |
bujaj sie z ta swoja ksiega |
 |
Hmmmmmm...jak widzę tę udawaną dobroć klechów, to krew mnie zalewa.... Instytucja czysto komercyjna (daniny, nieruchomości, zbieranie na tacę, ulgi podatkowe w wielu krajach), a chyba najbardziej fałszywa ze wszystkiego, co Świat widział... Biedni mieszkańcy Ameryki Łacińskiej -Kosciół zatuszował związaną z nimi historię i teraz nad Rio de Janeiro widnieje wielki posąg Chrystusa -Jedno wielkie kłamstwo. |
 |
Witam! Dobrze przedstawiony zbiór faktów. Jednak nie wolno ignorować tego, czym było chrześcijaństwo, nim stało się organizacją. Nie wolno identyfikować Jezusa Chrystusa z kościołem rzymskokatolickim. Nie wolno patrzyć na Boga, Biblię i chrześcijaństwo przez pryzmat martwej organizacji kk. Pozdrawiam! |
 |
Przyznaje,ze czytalam to wszystko z oczami,jak latajace spodki UFO i szczeka opadnieta na moje wlasne biurko XDWiele z tych faktow bylo mi znane,ale i tez wiele umknelo mojej uwadze podczas wieloletniego juz badania poczynan 'Najstarszej Mafii Swiata*.Kosciol za to wszystko sam sie powinien spalic na stosie ze wstydu a ludzie zagorzale broniacy tej isntytucji,powinni czytac ten artykul na sniadanie,obiad i kolacje i powtarzac sobie rano i wieczorem,jak pacierz,albo mantre.Takiej przebieglosci,krancowej obludy,polaczonej z totalnym zanikiem pamieci nie udalo sie osiagnac zadnej organizacji na swiecie,za wyjatkiem klamliwego KK,ktory dotychczas jeszcze nikogo nie przeprosil,oprocz Galileusza,za morderstwa'w imie boze',rabunki calych osad ludzkich w celu pomnozenia wlasnego majatku i skupienia jak najwiekszej ilosci wiernych za pomoca strachu przed ogniem piekielnym,zaraza i czym tam jeszcze,wyprodukowana przez straszliwego demiurga,w ktorego kaze sie naiwnym ludziom wierzyc.Nie wierze w Wielki,Powszechny,Apostolski Kosciol ,ani w jego doktryny,ani w nieomylnosc papiezy.Nie wierze tez w boga osobowego,ktory sie jawi,raz jako 'dobrotliwy tatus',zgarniajacy pod swe skrzydla swoja owczarnie a innym razem,jako straszne,zazdrosne bostwo,ktorego uwielbienie jest tylko nieudolna proba jego oblaskawienia.Nie mozna kochac ze strachu i nikt mi nie powie,ze to jest wlasciwa droga do wiary i duchowosci.Takie pojmowanie duchowosci jest dla ,nie prymitywne i godne neandertala a nie nowoczesnego czlowieka z XXI wieku.Religia to sztuczny twor,majacy na celu podporzadkowanie sobie jak najwiekszej ilosci wiernych,ktorej sila zalezy od ich ilosci a ich pozyskiwanie odbywa sie za pomoca chrztu,gdy sa malenkimi dziecmi i nie moga decydowac o wlasnym swiatopogladzie.Wierzyc w te wszystkie doktryny,oznacza byc krotkowzrocznym i w dodatku z amnezja taka,jaka przejawiaja wladze zwierzchnie KK.Artykul uswiadamia kazdemu,nawet najbardziej zagorzalemu Katolikowi,padajacemu na twarz przed autorytetami papiezy i biskupow o tym,o czym nie ma i nawet nie chce miec bladego pojecia,jak sie Chrzescijanizm a pozniej Katolicyzm przebijal,zataczajac coraz szersze kregi na calym swiecie.Jezus zostal wykorzystany.Jak wszystko,stal sie narzedziem w rekach wiary,bo taki byl czas i takie zapotrzebowanie na meczennika.Ponadto,ze swoja wiedza i nauczaniem stal sie zagrozeniem dla innych religii a to nalezalo zwalczyc i zdusic w zarodku.Byl czlowiekiem niezwyklym,ale nie ma zadnej pewnosci,ze byl 'synem bozym'.To takze prawda na uzytek Kosciola,ktory zawsze 'produkowal' swietych ze wszystkich ludzi,niejako bez zgody Boga.Wiec nie wiemy na pewno,czy Bog w istocie zyczylby sobie posiadac syna.Jezus,tak jak i Budda sa dla mnie jedynie nauczycielami duchowymi.Cale szczescie,ze Przebudzonych zaczyna byc coraz wiecej.Wiem,ze tego nie doczekam,ale chcialabym byc swiadkiem upadku tej najwiekszej mafii na ziemi. Punkty dla autora artykułu: 100
|
 |
Tak was czytam i coś mi się tu wydaje śmieszne. Otóż większość z was jest w opozycji do KK, sam znam osobiście sporo takich ludzi, ale cechuje ich jedno...wielka obłuda. A wiecie dlaczego? -Uważają się za ateistów, niewierzących itp. a obchodzą boże narodzenie, wielkanoc itp. katolickie święta...jest to poprostu psychiczna paranoia i wielka obłuda! A jak jest z Wami? Pozdrawiam |
 |
Musisz zrozumieć, że każde święto staje się pewną uroczystością dla jednych bardziej jak folklor rodzinny a dla drugich jako przeżycie relgijne. Obchodzimy wielkanoc czy wigilię jako uroczystości rodzinne, kiedyś to pewnie i było w tym sporo pierwiastka religijnego, ale od tego czasu sens ich uległ deformacji wraz z rosnącą laicyzacją. Teraz to dla nas święto RODZINNE, wspólne spędzanie czasu, rozmowy, możliwość spotkania się w większym gronie. Opłatek przestał symbolizować ciało Jezusa, a stał się pretekstem do pojednania, przeprosin itd. Z wielkanocą to samo - wspólne spotkanie wśród fetyszu domowego ogniska. I......żadnego innego religijnego święta już sobie nie zaanektowaliśmy na swój sposób, więc to Twoje 'itp' to raczej kropka niż rozwinięcie listy kolejnych świąt. Większość z nas Polaków była wychowana na świętach spędzonych w słabszym badź silniejszym duchu religii - ale te czasy minęły, Wy 'prawdziwi' katolicy oskarżacie komercję a ja dostrzegam winnego w obłudzie, w jakiej odbywały się te święta (i z pewnością nie tylko u mnie). Wóda podczas Wigilli, człowiek śpiący od oparów podczas pasterki, awantury po libacjach przy święconkach,. Do tego kto komunię wypromował na party prezentowe? Myślę, że to ateiści uczynili z tych świąt normalne święta - pozbawione religijności i towarzyszącej jej obłudy, choć odbiegające ideą od ich pierwotnego źródła. Uogólniając - jak pijemy to nie za jezuska ale za zdowie matuli (choć u nas akurat nie praktykuje się już mocnych trunków, ale nie przez szacunek dla Stwórcy&Co., ale przez szacunek dla swojej rodziny tak rzadko spotykającej się w tak dużym gronie). |
 |
Ze mną jest tak, że do kościoła nie chodzę, że mam nadzieję, że ktoś tam, coś tam jest poza tym światem ale na razie ani ja ani nikt inny nie może tego dowieść. Dla mnie religie to są tylko zbiory zasad, światopoglądy, sposoby oddawania czci temu w co się wierzy. Zostałam ochrzczona w wieku 6 lat, mimo że moi rodzice podobnie jak ja nie deklarują żadnego wyznania. Chyba uznali, że tak będzie "łatwiej". Skomunizowana też zostałam. Do bierzmowania nie przystąpiłam. Ślubu kościelnego też nie zamierzam brać bo nie uważam siebie za chrześcijankę. Nie będę również chrzciła dzieci. Same zdecydują, która religia im się podoba. Mówisz o chodzeniu z koszyczkiem w Wielkanoc. I obchodzeniu świąt chrześcijańskich przez osoby niewierzące. Sądzę, że większość robi to ze względu na przyzwyczajenie, świecką tradycję. Moja mama tłumaczy, że organizuje spotkania świąteczne, bo wtedy cała rodzina się spotyka. W ciągu roku rzadko się to udaje bo mieszkamy daleko od siebie i większość rodziny to lekarze. Możesz zapytać czemu nie spotkać się w inny dzień roku np. w czyjeś urodziny. Niestety czyjeś urodziny to nie jest święto kościelne i nie ma wtedy 3 dni wolnego. Jedyne co mi zawadzało w tej teorii to to, że spotkania i tak przebiegają w religijno-tradycyjny sposób (opłatki i te sprawy). I rzeczywiście to kwestia przyzwyczajenia i tego, że część rodziny jest wierząca. |
 |
Swietny tekst, otwiera oczy, pozdrawiam. |
 |
1648 r. - Na fali antysemityzmu, wymordowano w Polsce ok. 200 000 Żydów. to jest dobre muszę powiedzieć, dla nie znająchy z Polskiej historii, przypominam że to okres potopu Szweckiego. Po Polsce maszerowały półki, luteran i kalwinów mordujących żydów i katolików. jej owocem jest zmniejszenie populacji w Rzeczypospolitej o 25 % 1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy Kościoła zamęczyli lub spalili żywcem setki tysięcy ludzi. to też dobre, Historycy szacują liczbę skazanych i zamęczonych torturami na około 10 tysięcy, przez cały okres działalności, a większość skazanych to pospolici przestępcy którzy woleli krwawy sąd inkwizycyjny, niż świecki oświecony ogólnie cały artykuł jest tendencyjny i zawiera w większości niesprawdzone informację, albo fakty bez kontekstu historycznego. |
 |
Czytając wasze wpisy zastanawiam się czy macie, choć trochę pojęcia na temat Biblii i historii chrześcijaństwa???. Zacznijmy może od tego, iż faktem jest, że w 120 r, n. e. - jest wzmianka o chrzcie wodą, ale biblia (nawet apokryfy) mówią, że chrzczono już w czasach Jezusa -Jan Chrzciciel'' . Następnie Jezus powiedział ,, Idźcie i chrzcijcie wszystkie narody....''. Tak, że już od wypowiedzenie tych słów apostołowie chrzcili Duchem Świętym ( nie wodą ). Kolejnym tematem jest rok 156 - oddawania czci relikwią. To, co jest podane wyżej mogę stwierdzić, że jest nie prawdą lub tylko wyrywkiem z jakiś kronik lub dokumentów. Ewangelia opisuje, że sam kontakt z Jezusem miał moc uzdrawiającą ( choćby otarcie się o szaty Jezusa'' . A poza tym ludzi nie uzdrawia przedmiot tylko wiara - uzdrawiająca moc Duch Świętego. I tak bym mógł wszystko, co tu jest napisane podważyć argumentami bardziej trafnymi z przytoczeniem dokumentów, odnoszeniem się do oryginalnych tekstów w pierwotnych językach Kościół w pierwszych wiekach przyjmował oficjalnie ( na piśmie) pewne rzeczy, które były mu znane od dawna żeby nie dochodziło do zniekształceń lub herezji. A późniejsze wieki jest to reforma kościoła do ówczesnej sytuacji ekonomiczno-politycznej ( to się dziej nawet w tym wieku) Jedynie, co mnie zastanawia piszecie bardzo dużo na temat biblii. Ale czy ktokolwiek z was przeczytał w języku pierwotnym choćby ewangelie, bo to ma bardzo duże znaczenie. Mogę się tylko domyślić, że nie, bo gdybyście, choć kilka zdań przeczytali to zobaczycie potężną różnicę pomiędzy tekstem oryginalnym, w którym została napisana ewangelia a przekładem na inne języki choćby polski. Takim przykładem są choćby psalmy. W oryginale są tak przepełnione Duchem Boga, że nie jest możliwością przełożenie ich na język polski ( nie ma takich słów), Następnie ewangelie. Jezus mówił w języku aramejskim. Przełożenie starej greki czy aramejskiego na polski czy inny język zniekształca pewne myśli zawarte w zdaniu, dlatego poleca najpierw się zapoznać z tekstem oryginalnym a później pisać. Takim przykładem są choćby słowa przeistoczenia gdybyście czytali tekst pierwotny to słowa wypowiadane trzeba rozumieć jako ,, w tym momencie w tej chwili staje się moim ciałem ''. A tak poza tym to ateizmu nie ma, bo każdy w coś wieży. A mówienie, że jest się ateistą to trochę tak pod publikę. Pozdrawiam |
 |
@dapit. "Zacznijmy może od tego, iż faktem jest, że w 120 r, n. e. - jest wzmianka o chrzcie wodą, ale biblia (nawet apokryfy) mówią, że chrzczono już w czasach Jezusa -Jan Chrzciciel'' . Następnie Jezus powiedział ,, Idźcie i chrzcijcie wszystkie narody.... Tak, że już od wypowiedzenie tych słów apostołowie chrzcili Duchem Świętym ( nie wodą )." Przeczytaj jeszcze raz komentowany artykuł ! - 120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów" nieczystych. -Jest tu zdanie o użyciu święconej wody do egzorcyzmów, nie do chrztu. Poza tym: Według Nowego Testamentu chrzest ustanowił Jezus Chrystus przed swoim wniebowstąpieniem, mówiąc do Apostołów: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19-20).BT Z definicji "chrztu" wynika że przyjęcie go oznacza wstąpienie do grona chrześcijan. Zdaje się że sam Jezus został ochrzczony w rzece Jordan, przez Jana Chrzcziciela. Dlaczego więc: - Apostołowie mieliby chrzcić Duchem Świętym, zamiast wodą w imieniu Ducha Św.? - Jeżeli poprzez chrzest, rozumiemy obmycie z grzechu pierworodnego, znaczyłoby to że Jezus nie był od niego wolny? "Przełożenie starej greki czy aramejskiego na polski czy inny język zniekształca pewne myśli zawarte w zdaniu, dlatego poleca najpierw się zapoznać z tekstem oryginalnym a później pisać." Rozumiem że, znasz oba wymienione języki i przeczytałeś całą Biblię w oryginale? Problem w tym że Ewangelia Mateusza została napisana w języku aramejskim, tyle że już we wczesnym chrześcijaństwie oryginał zaginął, a zachowała się tylko grecka kopia. " A tak poza tym to ateizmu nie ma, bo każdy w coś wieży. A mówienie, że jest się ateistą to trochę tak pod publikę." Sam jestem ateistą i zapewniam cię że "wiara w coś", nie oznacza że wiary w jakiegokolwiek Boga. |
 |
Widzisz sam chrzest ( też współcześnie ) jest egzorcyzmem - wypędzeniem złego ducha ( szatana ). Przez chrzest rozumie się dokonanie obrzędu wypędzenia złego duch ( zmazania grzech pierworodnego). Pewnie ty masz na myśl samo zjawisko opętania człowieka na którym odbywa się obrzęd egzorcystyczny - i do tego się odnosisz.( Przy odprawianiu egzorcyzmu współcześnie też używa się wody święconej) Natomiast należy mieć na uwadzę chrzest jako egzorcyzm - wypędzenie złego ducha - obmycie z grzech. Tak Więc chrzest = egzorcyzm. Co do drugiego pytania to w sumie użyłem skrótu myślowego a chodziło mi o to że Jan chrzcił wodą a apostołowie i ich natępcy Duchem Św. Sama woda mógł bym się pokusić o stwierdzenie że jest symbolem. sama woda nie zmywa grzechu a jedynie uświęcająca moc Ducha Św. Greke i Aramejski jestem w trakcie uczenia się znam obszerne teksty biblii w tych językach. Jak się nie mylę to na UW są wykłady warto skorzystać. Na wszystkie pytania nie mogę ci wystarczająco odpowiedzieć bo są to tematy głęboko teologiczne i sądzę że moja wiedza na tym etapie jest nie wystarczająca. Twierdzisz że jesteś ateistą ale twoja wiedza jest większa od nie jednego człowieka który uważa się za chrześcijanina. Gratuluje |
 |
@dapit "Takim przykładem są choćby psalmy. W oryginale są tak przepełnione Duchem Boga, że nie jest możliwością przełożenie ich na język polski ( nie ma takich słów)," Mam rozumieć iż Jehowa ze swoimi zastępami rozmawia wyłącznie po aramejsku ? :) Polecam dopracowanie stylu wypowiedzi oraz ortografii/interpunkcji, śmiesznie wyglądają tak liczne błędy w zestawieniu z licznymi wspominkami o znajomości greki czy aramejskiego. "A tak poza tym to ateizmu nie ma, bo każdy w coś wieży. A mówienie, że jest się ateistą to trochę tak pod publikę." Jakieś głębsze/sensowniejsze uzasadnienie można prosić ? Bo za powyższym nic, poza wiarą/przekonaniem Autora, nie stoi. No i znów (tradycyjnie) kulejąca ORTOGRAFIA . :) |
 |
Jest tyle błędów bo jestem dysortografikiem - ale jaka kogoś to razi to z góry PRZEPRASZAM |
 |
Dysortografia (jak ja uwielbiam wszelakie DYS-schorzenia, tak pomocne w trudnym procesie edukacji) nie wyklucza używania narzędzi sprawdzających pisownię. Można to zrobić również ręcznie, ze słownikiem w ręku, uważam iż jest to wspaniała forma leczenia wspomnianej dysortografii. Szkoda iż nie znalazło się w komentarzy miejsce na jakieś merytoryczne uwagi, choćby i z błędami w pisowni. Fatalnego stylu wypowiedzi dysortografia (trudne słowo :) ) również nijak nie tłumaczy. |
 |
Jesteście śmieszni. Nie zapominajcie, że kościołem zarządzają tylko ludzie, którzy nie zawsze mogą mieć dobre intencje, Hitler np. przecież został wybrany w wyborach, w kościele mogły zdarzyć się podobne błędy. Chciałbym także zauważyć, że nie doceniacie tego dobrego co kościół robił/robi. Popatrzcie sie na kraje Azji i Afryki gdzie nie ma chrześcijaństwa i zauważcie jak oni są zacofani... Możecie powiedzieć że np Japonia to jeden z najbardziej rozwiniętych krajów, ale popatrzcie jak oni się zachowóją... Przecież Chrześcijaństwo to początek edukacji w Europie... może nie zawsze słusznie, ale to kościół dał możliwość nauki. Nie doceniacie także tego co robi kościół teraz, bo siedzicie w domu, macie co jeść, co ubrać, macie rodziców. Popatrzcie na misje charytatywne kościoła. Kościół będzie popełniał błędy, do póki będzie na to przyzwolenie ze strony społeczeństwa. Osobiście nie rozumiem tej całej nagonki na kościół, jakoś nie widziałem podobnych artykułów o krajach które popełniły naprawdę poważne zbrodnie. |
 |
Za przeprowadzenie dowodu z ignorancji (własnej) serdecznie dziękuję w imieniu własnym oraz pozostałych czytelników. A teraz gorąco zalecam zapoznanie się z poruszonymi zagadnieniami, na tyle aby podnieść poziom wiedzy o nich ponad obecne zero. Pozdrawiam serdecznie :) |
 |
O co się kłócić ludzie. Można wytykać sobie jakieś szczegóły bez końca... i po co? Ja osobiście wierzę w to co napisał autor, wierzę w to że kościół popełnił niewybaczalne błędy, ale nawet teraz nie potrafię przestać wierzyć w Boga, bo w życiu potrzebna jest jakaś wiara. I co jedni zaraz mnie zaatakują, ponieważ wierzę w swoje racje. I po co? To jest tylko moje spojrzenie na świat. Wy macie inne, ja mam inne, i przedstawiajmy tylko, i wyłącznie swoje poglądy, a nie udowadniajmy sobie, że to co ja mówię jest prawdziwe, a wszyscy dookoła kłamią. Spójrzcie na kościół który nie chciał nikogo słuchać i co z tego wyszło. Napiszcie artykuł "O czym nie wie 90% ateistów", chętnie przeczytam i poznam wasze zdanie. A na razie uspokójmy się. Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że chociaż niektórzy przeczytają mój komentarz w całości :)) |
 |
Twoja wiara jest twoją wiarą, nic mi do niej. Problem pojawia się wówczas kiedy wierzący chcą aby wszyscy żyli wg. zasad wynikających z ICH wiary. Przykładowo Ty wierzysz w istnienie duszy, ja natomiast w nic takiego nie wierzę. Tak więc Tobie prawdopodobnie leży na sercu los "mordowanych" embrionów, ja natomiast mam to głęboko ... . Nie mierz również wszystkich swoją miarą, to iż Tobie do życia potrzebna jest wiara nie oznacza iż każdy tej wiary potrzebuje. Nie stawiajmy również znaku równości między wiarą, z definicji czymś bardzo indywidualnym, a religią czyli (obrazowo) organizacją skupiającą ludzi wierzących w te same rzeczy (podobno, rzecz jest niesprawdzalna). A tych, jak to nazywasz, błędów, w historii Kościoła jest Legion, i wciąż przybywa nowych. Zainteresowanym polecam raport komisji Ryana, rzecz o kilkudziesięcioletnim przymykaniu oczu na przemoc i molestowanie seksualne dzieci w irlandzkich placówkach religijno-oświatowych. |
 |
aborcja jest fajna, in vitro jeszcze lepsze a Watykan to złodzieje. (Ciekaw jestem reakcji, ale czy pisząc to w nawiasie przypadkiem uniknę krytyki?) |
 |
Właśnie przeczytałem artykuł i wszystkie komentarze. Nie jestem historykiem, ale informacje zawarte w artykule wydają się być prawdziwe, zwłaszcza, że sama Biblia to potwierdza. Nie wszystkie informacje są jednak precyzyjne i pełne. Oto przykład takiej informacji: "539 r. - Ustanowiono władzę papieży oraz ofiarę mszy świętej." Według moich źródeł, dominacja papieska rozpoczyna się w roku 538 (a nie 539) kiedy to akt prawny będący nowelą do tzw. kodeksu cesarza Justyniana wyrokuje: "oto werdykt 131 postanawia, że najświętobliwszy papież starego Rzymu jest pierwszym ze starego duchowieństwa". Jednocześnie papieżowi powierzono wówczas władzę sądowniczą. Od tego momentu władza papieska stale rośnie i odgrywa coraz wydatniejszą rolę polityczną w świecie. Z czasem papiestwo urosło do niebywałych rozmiarów potęgi. Okres nieprzerwanego dyktatu papiestwa kończy się w roku 1798 aresztowaniem papieża Piusa VI w okresie rządów tzw. Dyrektoriatu we Francji. Tak więc okres panowania papiestwa trwał od roku 538 do 1798 - razem 1260 lat. Co najciekawsze ten okres czasu jest wymieniony na różne sposoby w Biblii - w Księdze Daniela i w Apokalipsie (Daniel 7,25 Apokalipsa 11,2; 11,3; 12,6; 12,14; 13,5) jako czas czasy i połowa czasu, czyli 3 i pół roku, co się równa 42 miesiące, a te z kolei pomnożone przez 30 dni dają 1260 dni/lat. W proroctwach biblijnych dni i lata odczytuje się zamiennie. Jeśli kogoś interesują dalsze szczegóły to odsyłam na stronę www.napisane.pl lub do książki Apokalipsa autorstwa Antoniego Godka wydanej przez Znaki Czasu www.znakiczasu.pl |
 |
W 1234 roku trytonowy interwal połowy oktawy ochrzczony mianem Diabolus in Musica (Diabeł w muzyce) został usunięty przez Papierza Grzegorza IX (zakaz ten obowiązuje do dziś). Kościół najwyraźniej wiedział że tryton może ujawnić symetrie w muzycznej harmonii i otworzyć wrota do "cielesnej wiedzy" o występujących w ciele harmonikach. W zamian tego kościół głosił system franszyzy z godnie z którym wierny mógł dotrzeć do Boga tylko poprzez kościół a nie przez studia nad samym sobą i naturą. |
 |
Interwał trytonowy jest po prostu DYSONANSEM i jako taki nie pasował zarówno do średniowiecznej jak i późniejszej estetyki. I nie ze względów religijnych, ale właśnie muzycznych-estetycznych nie był używany przez żadnego wybitnego muzyka do czasów współczesnych. Pojawił się dopiero w jazzie (gdzie w niektórych nurtach próbowano szokować dysonansami) oraz... w muzyce bliskiej satanizmowi: Black Sabath, Diamond Head w kawałku "Am I Evil?" ("Czy jestem diabłem?") czy Slayer. Dorabianie do tego otoczki religijnej nie ma większego sensu, bo to tak, jakby powiedzieć że unikanie malowania kupy na obrazach renesansowych czy u impresjonistów nie było kwestią estetyki a religi. Teraz, owszem - szokuje się widzów fizjologią, a do muzyki wprowadza dysonanse. Ale tak to już jest, że gdy ktoś nie potrafi stworzyć czegoś pięknego, to usiłuje zdobyć rozgłos rzeczami nieestetycznymi, czy wręcz szokującymi, próbując za tym szokiem ukryć swoją artystyczną miernotę. |
 |
"rzeczy nieestetyczne" - to tak jak kobieta jest nieczysta...??? Prawdziwy katolik...... ehh |
 |
Franszyza to dobre słowo/określenie na ten system. Jak spróbujesz sam coś zrozumieć/wykonać to dostajesz po łapach od kościoła, a potem Cie jeszcze wyklną ekskomuniką. (klątwy to element czarnej magii. [a kościół zapiera się ze stoi za Bogiem...] Na szczęście działają tylko wówczas jak się w nie pokłada wiarę, nie wierząc w klątwy nie zadziałają one na Ciebie) |
 |
Super, naprawdę wspaniały artykuł. |
 |
. O czym 90% katolików nie wie. A o czym 100% katolików nie wie?? O tym : http://eiba.pl/2bqp . |
 |
To największa legalna sekta niestety! |
 |
Dziekuje za streszczenie... Wiara w Boga, lub w cos co jest potezniejsze od nas ludzi - tak Wiara w kosciol, w religie - nie - dla mnie to nowoczesne niewolnictwo. Posiadamy wolna wole, i to MY tworzymy religie, to jest nasze dzielo - obudz sie... |
 |
Oczywiście, że posiadamy wolną wolę. Tak samo jak posiadasz wolną wolę: 1. Wsiadając za kierownicę samochodu - możesz jechać zgodnie ze znakami drogowymi i przepisami Kodeksu Drogowego, możesz się na te przepisy "wypiąć" ryzykując, że nie dojedziesz, że zabijesz siebie i/lub innych. 2. Gdy kupujesz dowolne urządzenie, np. I-phone'a - możesz najpierw przeczytać instrukcję i zgodnie z nią postępować, możesz też używać go po swojemu np. do wbijania gwoździ, albo wgrać piracki soft. Tylko że w drugim przypadku żaden producent nie uzna Ci reklamacji na wadliwe działanie sprzętu. 3. Spróbuj wyprać w nowoczesne pralce swoje koszule bez przeczytania instrukcji i postępowania według niej - efekt będzie opłakany. Czy w każdym powyższym wypadku też uważasz, że jesteś niesłusznie ograniczany? Przykazania są właśnie takim "Kodeksem Drogowym" i "instrukcją obsługi" do naszego życia. Oczywiście, możesz tę instrukcję zlekceważyć i przepieprzyć sobie życie wieczne - to już Twoja sprawa. Jak to powiedziała Amelia w filmie pod tym tytułem "Każdy ma prawo zmarnować sobie życie - tylko po co z tego prawa korzystać?" |
 |
@Kuba Niziołek Oczywiscie potrzebujemy instrukcji, takie sa prawa Boskie i ziemskie. Tylko podaje przyklad: Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. A czego ucza nas w kosciele? Modlitwy do Swietych itp. Tyle do instrukcji. |
 |
Popieram "tyle co do instrukcji" :) |
 |
"Tak więc po ich owocach poznacie ich". Ten film jest dobry. Polecam. Jezus powiadał: 21. „Strzeżcie się fałszywych proroków i skrybów, którzy przychodzą do was w owczym przebraniu, lecz wewnątrz są jak wygłodniałe wilki, każąc wam o uległości względem sanktuarium, fałszywych bóstwach i bogach, ucząc uległości wobec idoli i fałszywych nauk. 22. „Wystrzegajcie się tych, którzy zabraniają wam dostępu do mądrości i wiedzy, gdyż mówią do was tylko po to by uzyskać władzę nad wami i zabrać wasze dobra i należności." 23. „Rozpoznacie ich po owocach." 24. „Czy można zebrać winogrona z cierni, lub figi z ostów? 25. „Stąd każde dobre nasiono wydaje dobry plon, lecz zgniłe nasiono wydaje zły plon. 26. „Dobre drzewo nigdy nie może nosić złego owocu, a zgniłe drzewo nigdy nie może nosić dobrego owocu. 27. „Tak więc po ich owocach poznacie ich. (To są nauki w oryginalnej wersji, niezafałszowane przez kler, pochodzą z Ewangelii zapisanej przez Judasza Iskariotę, która została odnaleziona w 1963 rok w grobie, w którym spoczywał Jezus (naprawdę nazywała się Talmud Jmmanuel-zobacz w biblii Ew. Mateusza 1:23)). |
 |
Panie Janku dzięki za filmik,bardzo dobry, |
 |
swietny artykol. warto go przeczytac, by zrozumiec, jak bardzo przez wieki zacierano fakty, po to tylko, by miec nas-wiernych pod kloszem wiary. wiele ciekawostek jest w nim wymienionych, o ktorych nigdy nie slyszalam. pozdrawiam serdecznie i zapraszam do poczytania o Grecji, a za kazda ocene i kazdy komentarz bede baaardzo wdzieczna. pozdrawiam goraco ze slonecznej Grecji. |
 |
Dziękuję za artykuł i komentarze. Dla mnie obecnie religie, każda z nich, są farsą. Żadna z religii nie spełnia swojego podstawowego zadania. Punkty dla autora artykułu: 50
|
 |
Dawno nie czytałem takiej kupy kłamstw i niedomówień. Choćby pierwsze z brzegu: Nie było żadnej ekskomuniki Florencji w 1275 roku. Dwa lata wcześniej ekskomuniką objęto część Gwelfów (stronnictwo polityczne) za zaatakowanie miasta Pizy. Dziewictwo Maryi zostało opisane już w Ewangeliach, a więc znacznie wcześniej niż "pod koniec II wieku". Kolejne Twoje kłamstwo, że chrześcijanie wcześniej uznawali sobotę za dzień święty. Od początku dniem świętym była niedziela, na co są dowody już w Listach Apostołów. Następne kłamstwo - w Trewirze nie "biskupi polecili ściąć chrześcijan", tylko został ścięty jeden heretyk - Pryscylian, na podstawie wyroku władzy świeckiej, czyli Cesarza Maksymusa. Takich kłamstw i manipulacji jest w tym tekście wiele, musiałbym pół dnia zmarnować, na sprostowania. Zastanawiam się tylko nad jedną sprawą - czy zamieściłeś to tu wyłącznie z głupoty i niewiedzy, czy też świadomie kopiujesz tu kłamstwa (z nieistniejącej już zresztą strony), aby ludziom mieszać w głowie? Film o inkwizycji oraz komentarz pod nim też jest kłamstwem do potęgi - wszystkich ofiar inkwizycji było zaledwie parę tysięcy! Wystarczy trochę przeczytać parę poważnych prac historycznych, żeby dowiedzieć się prawdy - na większości stosów płonęły jedynie kukły wyobrażające heretyków, a faktycznie karę śmierci orzekano jedynie w paru procentach sądów inkwizycyjnych! Tak naprawdę pierwsze w historii ludzkości masowe egzekucje przeprowadzili dopiero ateiści zwalczający Kościół i religię chrześcijańską - najpierw podczas Rewolucji Francuskiej, potem komuniści i hitlerowcy. Zresztą historia Świata jednoznacznie pokazuję, że największymi zbrodniarzami ludzkości byłi ateiści. |
 |
@ Kuba Niziołek To wszystko zależy jaką historię się czyta , tą prawdziwą czy tą polecaną przez krk , mającą za cel pomniejszenie swoich zbrodni. Radził bym zejść z chmur na ziemię. |
 |
ja podaję konkretne fakty, które łatwo można sprawdzić w internecie, choćby w Wikipedii, która przecież nie ma nic wspólnego z Kościołem Katolickim. Więc to ja stąpam mocno po ziemi i trzymam się faktów. |
 |
@Kuba Niziołek " Więc to ja stąpam mocno po ziemi i trzymam się faktów. " - od żartów to ja tu jestem |
 |
Dziękuję za artykuł i komentarze. Dla mnie obecnie religie, każda z nich, są farsą. Żadna z religii nie spełnia swojego podstawowego zadania. |
 |
A jakie jest "podstawowe zadanie religii"?? |
 |
Tylko SEKTA kk łamie przykazani BOŻĘ ,przeczytaj a może zrozumcież . BIBLIA dla nich nic nie znacz bo idą jak owce na żeś za swoim GURU . Zacznijcie studiować SŁOWO BOŻE tozrozumiecie. (1) Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: (2) Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. (3) Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! (4) Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! (5) Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. (6) Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań. (7) Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy. (8) Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. (9) Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. (10) Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. (11) W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty. (12) Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. (13) Nie będziesz zabijał. (14) Nie będziesz cudzołożył. (15) Nie będziesz kradł. (16) Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek. (17) Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego. |
 |
Rozbudowywanie w ludziach Miłości, Prawdy, Współpracy, Dobra. |
 |
To proszę mi pokazać innego takiego człowieka, który dla Dobra, Prawdy, Miłości, współpracy (Solidarności) zrobił tyle, co Jan Paweł II |
 |
np.błogosławiony José de Anchieta, " wybitny " głosiciel Dobra , Prawdy i Miłości. |
 |
Lub równie błogosławiony Alojzije Stepinac, beatyfikowany notabene przez niejakiego santo subito, tak samo jak i de Anchieta. |
 |
Dobry artykuł! Wspaniały,bo wywołał tak potrzebną w naszy świecie dyskusję. Akurat czytam "PRZEBUDZENIE" A.de Mello i w rozdziale KRAINA MIŁOŚCI znalazłam fragmenty pasujące do toczacej się tu dyskusji: ... Był sobie człowiek, który wynalazł sztukę rozpalania ognia. Wziął więc swoje narzędzia i powędrował do pewnego plemienia żyjącego na północy, gdzie było bardzo zimno, dotkliwie zimno. Nauczył tamtejszych ludzi, jak rozpalać ogień. Ludzie byli bardzo tym zainteresowani. Pokazał im, jak można wykorzystać ogień - do gotowania, ogrzewania itp. Byli tak wdzięczni, że nauczyli się sztuki krzesania ognia. Nim jednak zdołali swą wdzięczność wyrazić, mężczyzna zniknął. Nie zależało mu ani na wdzięczności, ani na uznaniu. Zależało mu na tym, by im się lepiej wiodło. Następnie powędrował do innego szczepu, gdzie znowu zademonstrował wartość swego wynalazku. Tu także ludzie wykazali spore zainteresowanie, trochę zbyt duże, by mogło ujść uwadze kapłanów, którzy spostrzegli, że człowiek ten przyciąga wielkie tłumy, a oni tracą na popularności. Postanowili więc pozbyć się przybysza. Otruli go, ukrzyżowali - możecie ująć to, jak chcecie. Obawiali się jednak, że ludzie mogliby zwrócić się przeciwko nim, byli więc bardzo rozważni, a nawet podstępni. Wiecie, co zrobili? Umieścili portret tego człowieka na głównym ołtarzu świątyni. Narzędzia do krzesania ognia położono obok, a ludziom nakazano oddawać cześć portretowi i narzędziom do krzesania ognia, zaś oni czynili tak przez wieki. Trwał kult, ale nie było ognia. Gdzie jest ogień? Gdzie jest wolność? Tego właśnie dotyczy duchowość. Jest czymś tragicznym, że tracimy te sprawy z pola widzenia. Ich właśnie dotyczą słowa Jezusa Chrystusa. Ale my poświęciliśmy nadto uwagi słowom: "Panie, Panie" - prawda? Gdzie jest ogień? A jeśli kult nie daje ognia, jeśli adoracja nie prowadzi do miłości, jeżeli liturgia nie prowadzi do jasnej percepcji rzeczywistości i Bóg nie wiedzie do życia, to czemu służy religia? Poza tym że tworzy jeszcze więcej podziałów, konfliktów i fanatyzmu? To nie z powodu braku religii - w zwykłym tego słowa znaczeniu - cierpi świat, ale z braku miłości, braku świadomości. A miłość rodzi się poprzez świadomość. Nie ma innej drogi. Nie ma. Wspólne obrzędy liturgiczne nie tworzą wspólnoty. W głębi serca wiecie o tym, że obrzędy te służą jedynie zamazywaniu różnic. Wspólnota tworzy się poprzez zrozumienie przeszkód, jakie stawiamy na jej drodze, poprzez zrozumienie konfliktów zrodzonych przez nasze lęki i pragnienia. W tym momencie powstaje wspólnota. Musimy zawsze mieć się na baczności, aby nie uczynić z obrzędów po prostu dodatkowej odskoczni od ważnych spraw życia. Ludzie pogrążeni są we śnie, są martwi. Martwi zasiadają w rządach, martwi ludzie prowadzą wielkie interesy, martwi ludzie nauczają innych. Obudźcie się! Ożyjcie! Obrzędy mają was przebudzić, ale są bezużyteczne. A coraz bardziej - wiecie o tym, tak samo jak i ja - tracimy młodzież. Nienawidzą nas, nie są zainteresowani tym, by dokładano im jeszcze więcej lęków i poczucia winy. Nie są zainteresowani kolejnymi kazaniami i napomnieniami. Są jednak zainteresowani nauką o miłości. Jak mogą być szczęśliwi? Jak mogą żyć? Jak mogą przeżyć te wspaniałe chwile, o których mówią mistycy? |
 |
Elba, nie można nazwać artykułu dobrym, jeśli do dyskusji mają zachęcać kłamstwa, niedomówienia, przeinaczenia... To tak, jakby powiedzieć, że atak na World Trade Center było dobry, bo otworzył dyskusję na temat zagrożeń terrorystycznych, albo że II Wojna Światowa była dobra, bo doprowadziła do upadku Hitlera. Co do reszty - w znacznym stopnie się z Tobą zgadzam, zwłaszcza w kwestii płytkiego przeżywania (a raczej braku przeżywania) liturgii. |
 |
Dostrzegłeś Kuba, że liturgie przeżywane są przez ludzi bez większych uniesień. Dodam jeszcze, że dzieje się zawsze tak, gdy człowiek podświadomie wyczuwa jakiś fałsz lub przymus, bo przecież Bóg obdarzył człowieka rozumem i wolną wolą, a drugi człowiek pozbawia nas tego Daru Bożego narzucając sposób myślenia czy postępowania. Dusza ludzka cichutko buntuje się, nie słyszymy jej głosu, ale odczuwamy pewien dyskomfort, gdy nie możemy samodzielnie podejmować decyzji i czuwa ktoś ciągle nad nami jak pasterz nad stadem owiec i baranów. Jak widać uważają człowieka za bezrozumne, czyste zło i są pewni, że gdyby pozostawić mu choćby cień prawa do samostanowienia, to popełniłby on wszystkie możliwe zbrodnie i przestępstwa i z całą pewnością trafiłby prosto do piekła. Ale przecież dobry Kościół i dobrzy pasterze, których jedyną troską jest dbałość o dobro ludzkości, też kiedyś wymuszali posłuszeństwo gwałtem i krwawą przemocą, więc nie ma co się łudzić, nie mają przymiotów Boskiej nieomylności i po ludzku sieją i dobro, i zło. Bo nasz świat jest tak zbudowany, że dobro i zło są równorzędnymi częściami naszej rzeczywistości. Przenikają się one ze sobą i gdyby nie było zła, nie istniałoby też dobro. I to właśnie dzięki temu nasz świat jest strefą wolnej woli, w której stale musimy podejmować wybory między dobrem i złem. Gdyby istniała tylko jedna opcja nie byłoby żadnego wyboru, wtedy nie istniałaby wolna wola. |
 |
ciekawe, bardzo ciekawe, a dyskusja jeszcze ciekawsza, daje punkty Punkty dla autora artykułu: 71
|
 |
Jak ten artykuł powstał na bazie prac historyków to ja jestem kosmitą! Większych głupot i zmanipulowanych informacji jeszcze w życiu nie czytałem! To są jakieś bzdety napisane przez masonów, albo komunistów! Smutne, że tylu ludzi się na to nabrało i uwierzyło w te głupoty i kłamstwa! Kiedyś też byłem zdecydowanym przeciwnikiem Kościoła Katolickiego, ale się nawróciłem i dziś jestem po Jego stronie! 120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów" nieczystych. Ten, kto nigdy nie widział opętań i egzorcyzmow nie wie jaką moc daję woda święcona! Ciekaw jestem kim był niedouczony człowiek, który napisał ten artykuł? 156 (lub 167) r. - Po męczeńskiej śmierci biskupa Polikarpa i jedenastu wiernych z kościoła w Smyrnie (Turcja) zainicjowano praktykę czczenia zmarłych "świętych" i ich relikwii. Kłamstwo! Wielu męczenników chrześcijaństwa byo obdarzanych czcią znacznie wcześniej! Choćby św. Szczepan! II w. - Święty Klemens z Aleksandrii pisał: "Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą". W starożytności kobiety były kapłankami wielu seksistowsko-zbrodniczych sekt np. orfickich! Dziwne, że ów historycy się tego nie dopatrzyli. II w. - Pod koniec II wieku wyznawcy chrystianizmu zaczynają głosić nauki o dziewictwie Maryi. Wcześniej nikt tego nie twierdził. Kłamstwo! W Biblii jest napisane, że Mesjasz miał się narodzić z panny (panna - tak w starożytności nazywano dziewicę). Tak samo w starożytności nie istniało pojęcie kuzyn!Kuzyna nazywano poprostu bratem! Takie były wtedy czasy i dziwne, iż ci historycy za dychę się tego nie dopatrzyli! 200 r. - Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji. Chrześcijanie zostali podzieleni na duchownych i laików - przedtem wszyscy byli na równi, jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem. Kłamstwo! A kim byli Apostołowie i ich diakoni? A dlaczego powyżej jest napisane tak: "156 (lub 167) r. - Po męczeńskiej śmierci biskupa Polikarpa'' Hahahaha! To w 200 roku wprowadzono stan duchowny,a biskupi istnieli już wcześniej. 312 r. - Bitwa pod mostem mulwijskim, w której Konstantyn zwyciężył i zabił Maksencjusza. Z powodu wizji sennej, którą ujrzał przed bitwą Konstanty (miał wygrać dzięki symbolowi krzyża), rok później wydał edykt zrówujący religię chrześcijańską z religiami pogańskimi. Odtąd, z roku na rok, dzięki prochrześcijańskim nastawieniom Konstantyna, pozycja chrześcijaństwa będzie się umacniać, a inne religie będą wypierane. Polityka ta w ostateczności doprowadziła do prześladowania i mordowania niechrześcijan przez fanatyków religijnych. Prześladowani stali się prześladowcami. Fanatyzm zdarza się w każdej religii! Nawet buddyści i hinduiści mordują innowierców! Fanatyzm nie musi oznaczać, że jakaś religia jest zła! I nie Konstanty tylko Konstantyn! Nawet imienia cesarza nie znają. Co to za historycy? 321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje oficjalnie święcić niedziele zamiast dotychczasowej soboty. Dekret Konstantyna brzmi następująco: "Czcigodny dzień Słońca winien być wolny od rozpraw sądowych i od wszelkich zajęć ludności miejskiej; natomiast mieszkańcy wsi mogą w tym dniu swobodnie uprawiać rolę" (Codex Justinianus, III, 12). I bardzo dobrze, ponieważ Jezus Chrystus zmartwychwstał w niedzielę!Sobotę czczą Żydzi. A oni nie są chrześcijanami! 325 r. - Sobór nicejski. W wyniku głosowania 250 biskupów sprowokowanego naukami Arrio, księdza heretyka z Aleksandrii, który głosił że Jezus nie jest Bogiem, tylko bóstwem niższej klasy, 248 biskupów głosowało za uznaniem, że "Syn Boga został zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu czyli, że Bóg Syn jest tak samo Bogiem, jak Bóg Ojciec i że Bóg jest jeden, ale w różnych Osobach". Sam Jezus uznawał się za Boga, mówiąc, że on był pierwej niż inni i wszystko co jest! Czyli uznawał się za Boga i stwórcę! 364 r. - Na synodzie w Laodycei Kościół zabronił świętowania soboty. W Kanonie XXIX tegoż Soboru widnieje następujący zapis: "Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, ale powinni pracować w tym dniu; powinni szczególnie uczcić Dzień Pański będąc chrześcijanami, i jeśli to możliwe, nie pracować w tym dniu. Jeśli jednak będą judaizować w tym dniu zostaną odłączeni od Chrystusa" (C. J. Hefele, History of the Councils of the Church). I bardzo dobrze, ponieważ Jezus Chrystus zmartwychwstał w niedzielę. Sobotę czczą judaiści (Żydzi) A oni nie są chrześcijanami. Mógłbym wyjaśnić wszystkie kłamstwa, nawet te bzdury z inkwizycją, ale szkoda na to czasu! I tak wszyscy przeciwnicy Kościoła mają wyprane mózgi i nie potrafią myśleć samodzielnie. |
 |
"Jak ten artykuł powstał na bazie prac historyków to ja jestem kosmitą! " - tak Jaszczurem z Oriona. |
 |
Jesteś kosmitą bo mieszkasz w kosmosie :) A może jesteś tak ślepy, że aż nie dostrzegasz tego? Co do kosmitów spoza naszej planety to bywają mądrzejsi od naszej populacji ziemskiej... |
 |
Genialna ocena lechu! Dobra robota. Punktujesz! :) Pozdrawiam |
 |
Typowy antyklerykalny bełkot. Jeśli ktoś uważa, że można zostać zbawionym bez Kościoła, na własną rękę - jest heretykiem i głupcem. |
 |
@ flijoye, Sądząc po argumentacji i użytych słowach mam wrażenie , że jesteś księdzem. Mylę się ? Tak z ciekawości pytam. |
 |
Heretyk to dla kleru ktoś kto obnaża przed ludem całą prawdę o kościele i jego poczynaniach. Nazwali ich heretykami a ludowi wpoili ze to najwięksi wrogowie kościoła............................ |
 |
Idioci potrafią dawać minusy takim osobom jak Kuba Niziołek, który to napisał szczerą prawdę na temat ateizmu i jego zbrodni! Inaczej ich nazwać nie można! Ateizm np. komunizm pozbawił wiele milionów ludzi życia. Sam Mao Tse Tung zabił 100 milionów Chińczyków! Nikt tego nie odczuł, bo Chiny to bardzo zaludniony kraj! A Hitler i jego faszyzm? Oni też są winni śmierci wielu niewinnych ludzi! W II wojnie wśiatowej zginęło ponad 50 milionów ludzi! Uczcie się ludzie prawdziwej wesji historii! A minusami to sami jesteście! |
 |
Masz taką samą wiedzę jak wspomniany Kuba Niziołek. Od kiedy to ateizm nawołuje do zbrodni ? Zanim coś napiszesz to poczytaj ( ze zrozumieniem ) bo sam wychodzisz na idiotę. cyt. " Ateizm np. komunizm pozbawił wiele milionów ludzi życia " - od kiedy ateista = komunista ? http://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm http://pl.wikipedia.org/wiki/Komunizm Poczytaj trochę i zastanów się nad tym. Poczytaj również różne źródła ( nie tylko wybiórczo " poprawne wyznaniowo " ) na temat historii chrześcijaństwa , jego polityki ,ekspansji , metod " nawracania innowierców ". Wykaż trochę inicjatywy i logicznego myślenia. Życzę przyjemnej lektury. |
 |
Nie podawaj się na takie źródło jak wikipedia, bo to ty robisz z siebie osobę niedouczoną! Tam każdy może napisac co chce i taka z tego encyklopedia. A kim byli według ciebie Mao Tse Tung i HItler jak nie ateistami. A komuniści, którzy mordowali ludzi wierzących w Boga w imię ateizmu i świata bez religii? Widzę, że nie ma co z tobą pisać, bo tworzysz własną wersję historii, bardzo odbiegającą od tej rzeczywistej. Ciekaw jestem tylko dlaczego to robisz? Nie lubisz wiernych Jezusa, bo jesteś homo, a w ich oczach, tak jak w oczach Jezusa jest to grzechem, czy może rodzice wychowali cie w duhchu komunizmu i od dzieciństwa mówili ci,że chrześcijanie są be itd.? |
 |
Cóż odpowiedzieć na tak bzdurny komentarz? Widać jesteś wiernym słuchaczem RM , a jak już kiedyś napisałem, mają oni wyprostowane zwoje mózgowe. Wiedza płynąca z tego radyjka nie dorasta do pięt wikipedii. Powtarzasz jak mantrę , że ateiści to zbrodniarze. Żyj sobie dalej w tym urojonym świecie. A taki kamyczek do twojego ogródka http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5584 na temat " ateizmu " Hitlera. Jak się już dopytujesz to jestem homo-sapiens ( jak byś nie wiedział oznacza to człowiek rozumny ) w przeciwieństwie do Ciebie , co sam przyznajesz , bo skoro w Twojej wierze być homo ( człowiek ) to grzech to czymże Ty jesteś ? Pomiotem nie wiadomo czego? Dlatego kończę z Tobą dyskusję , bo nie będę karmił trolla , nie zniżam się do jego poziomu. |
 |
http://www.tinyurl.pl/?L1dkniE3 http://www.tinyurl.pl/?eG03OW4T Hitler - katolik, Stalin wychowanek seminarium prawosławnego; faszystowski papież Pius XII; dyktator Słowacji - ksiądz katolicki Tiso; Stepan Bandera - unita (czyli - poddany Watykanu) syn proboszcza parafii! Himmler - katolik, praktykujący, brat mnicha benedyktyna, syn dyrektora szkoly katolickiej, Goebbels - katolik, kat powstania w Getcie Warszawskim - Jurgen Strop - katolik, kat Powstania Warszawskiego Erich von den Bach - katolik, (po wojnie już siedząc sobie w pudle u Amerykanów, wziął ślub kościelny!); Żaden z niemieckich przywódców faszystowskich nie był wychowywany w rodzinie ateistycznej. |
 |
I jak widać wynieśli z młodości i stosowali w życiu porządne katolickie wartości. |
 |
Żaden z nich nie został wychowany w ateistycznej rodzinie, ale każdy z nich tępił w czasach swoich rządów religie i był ateistą. Papieże też się sprzedawali, było nawet kilku papieży iluminatów (tacy agenci, tajniacy), nie musi to znaczać, że od razu cała religia jest zła. Takie jest moje zdanie na ten temat. W końcu w obozach koncentracyjnych zginęło mnóstwo katolików, nawet kler, zakonnice i jeszcze taki np. Maksymilian Kolbe. |
 |
bez przesady. Rydzyk za nikogo życia by nie oddal :P a tak w ogóle to miłego dnia:D |
 |
@stachubajan, " Żaden z nich nie został wychowany w ateistycznej rodzinie, ale każdy z nich tępił w czasach swoich rządów religie i był ateistą. " - na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski ? Przeczytaj sobie " Trzecia Rzesza w świetle Norymbergi - bilans tysiąca lat " - autor Joe Heydecker i Johannes Leeb. Zbrodniarze oczekujący na wykonanie wyroków w celach nadal byli praktykującymi katolikami. Poza tym nie tępili oni religii ( wręcz przeciwnie ) , tępili swoich przeciwników politycznych niezależnie od wyznania. Ateiści też byli na tej liście. Dla Żydów zakładali getta , ale dla katolików i księży katolickich jakoś nie było specjalnych miejsc przetrzymywania. Mordowali mając w wyposażeniu mundurowym napis " Gott mit uns ". Zapoznaj się z prawdziwą historią zanim zaczniesz wypisywać tu swoje teorie. |
 |
W ogóle to dobry wieczór ;) Ivi Znowu bąki zbijasz? a ja muszę pracować :( |
 |
ja dopiero przyszłam:D dobry wieczór;) |
 |
Człowieku jaki z ciebie jest głupiec. Ja jestem osobą młodą i nie należę do starszych pań i wielbicieli Rydzyka, z którym nawet się nie zgadzam. Jesteś przykładem fanatyka i niemyślącej osoby. Dla takich jak ty każdy katolik, który nie nabierze się na wasze kłamstwa musi być od razu moherem. Co za bzdura. Żal mi ciebie i tego, że wierzysz w te głupoty z tego artykułu. No, ale cóż, wyjaśniłbym wszystkie wasze kłamstwa, tylko wy macie zablokowany mózg i nic do was nie dociera. Nie będę rzucał pereł między wieprze. |
 |
"a jestem osobą młodą" no to musi być karma, że bóg ci w tak młodym wieku rozum odebrał.... http://piv.pivpiv.dk/ |
 |
@ lechu20, "Człowieku jaki z ciebie jest głupiec." - wolę być myślącym głupcem , który poznaje prawdę , niż " mądrym " który bezmyślnie wierzy i daje sobą manipulować. "Dla takich jak ty każdy katolik, który nie nabierze się na wasze kłamstwa musi być od razu moherem." - udowodnij , że historia katolicyzmu i metod jakimi się posługiwał to kłamstwo. Tylko nie podawaj linków do stron katolickich. Chyba czytasz tylko te strony i dlatego zlasował Ci się mózg. Ale to Twój problem. Niech Ci nie będzie mnie żal , w przeciwieństwie do Ciebie mam swój rozum i potrafię rozróżnić ziarno od plew. Co do zablokowanego mózgu to zauważ , że ateiści horyzont myślowy mają szeroki , w przeciwieństwie do Ciebie , gdzie ograniczony jest do dopasowywania wszystkiego do wiary. " Nie będę rzucał pereł między wieprze." - masz rację , nie rzucaj , bo z racji kształtu pereł sam możesz się na nich wypier....ć. |
 |
"Ateizm np. komunizm " no przecież jak jeszcze raz przeczytam takie porównanie to chyba krew mnie zaleje ;/ |
 |
To ,że ktoś nie wierzy w Boga to nie znaczy , że zaraz jest ateistą ,Hitler ateistą nie był bo sam stworzył religię w swojej Rzeszy , która była mieszaniną staro pogańskich kultur germańskich i skandynawskich , okultyzmu i własnych teorii |
 |
''200 r. Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji. Chrześcijanie zostali podzieleni na duchownych i laików - przedtem wszyscy byli na równi, jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem.'' A co z Apostołami i diakonami? Słusznie ktoś zauważył, że w tym samym artykule powyżej napisano: "156 (lub 167) r. Po męczeńskiej śmierci biskupa Polikarpa'' Jak to kłamstwo jest widoczne w tym artykule. Najwidoczniej autor cierpiał na zaniki pamięci! W 200 roku wprowadzono stan duchowny, a wiele lat wcześniej zabito duchownego. Co za paranoja.Autorze tego artykułu, co ty za bzdety napisałeś? |
 |
Cytuję "lechu20": "Mógłbym wyjaśnić wszystkie kłamstwa, nawet te bzdury z inkwizycją, ale szkoda na to czasu! I tak wszyscy przeciwnicy Kościoła mają wyprane mózgi i nie potrafią myśleć samodzielnie." Nie prawda, to oni właśnie starają się myśleć samodzielnie. Tacy jak wy jesteście manipulowani przez kler i tylko wydaje się wam, że myślicie samodzielnie. Podajesz cytaty z biblii kiedy nie wiesz nawet ile tam rzeczywiście zmian zaprowadzono żeby manipulować ludźmi i ich wierzeniami. Tak więc wiedz, że jezus nie podawał się za Boga ani syna Bożego, a nawet zaprzeczał, jakoby był nim. A co do inkwizycji, to o jakich bzdurach ty mówisz? Mordowanie przez św. inkwizycję jest faktem, to żadna bzdura. W czasie całej działalności inkwizycji zamordowali blisko 19mln ludzi...! Bóg nie jest mordercą. Popaprańcy zamordowali tych ludzi i Boga w to proszę nie mieszać. |
 |
Do tomimo! To ty jesteś głupcem! Jedyne twoje argumenty to wyzywanie katolików i pisanie jakiś głupich teorii spiskowych nie mających nic wspólnego z rzeczywistą historią, której w szkole cię nie nauczyli. Pod koniec XIX w. Fryderyk Nietzsche swą ideą ''śmierci Boga i religii'' zwiódł inteligencję niemiecką, która później wybrała Hitlera w demokratycznych wyborach. Jego ulubionym filozofem był Nietzsche. Hitler z nauki tego filozofa wyciągnął następujący wniosek: jeżeli Bóg umarł, on Hitler, nie miał żadnych skrupułów, aby zabijać miliony niewinnych ludzi, w tym również dzieci. Hitler nie znosił takżekatolickich świąt i dogmatów. Jak podaje jeden z biografów Hitlera: ''Fuhrer nie znosił Bożego Narodzenia'' Ta informacja jest potwierdzona przez niejaką Traudl, która swego czasu była ekretarką Hitlera. Hitler uważał katolicyzm za nieszczęscie dla Niemiec. Dodam tyliko tyle, że Nietsche podobnie jak ty nienawidził chrześcijaństwa. To co piszesz do ''lechu20'' o inkwizycji to kłamstwa. Ogarnij się gościu, masz wyprany mózg?Odnośnie inkwizycji to oglądałem kiedyś dwa filmy dokumentalne. Jeden na Discavery Wordl, a drugi na History Channel. Wypowiadali się w nim naukowcy i historycy z USA i Wielkiej Brytanii i to na dodatek ze znanych uczelni, gdzie kler nie ma wpływu. Ci naukowcy i historycy mówili, że liczba ofiar inkwizycji została sfałszowana i zawyżona w XVIII wieku (były to czasy masonerii i rewolucji francuskiej, a oni nienawidzili Kościoła), zatem przez stulecia na stosach zginęło około 35 tysięcy ludzi, z czego wielu było gwałcicielami, złodziejami i mordercami, a także członkami sekt i wtajemniczeń satanistycznych. Zdarzyły się także ofiary niewinne. To fakt i o tym też należy pamiętać, ale ich było bardzo mało. W programie na Discavery naukowcy powiedzieli, że ofiary palone na stosach umierały w czsie od kilku sekund do okoo pół minuty! Większość udusiła się dymem (potwierdzali to nawet brytyjscy lekarze), pozostali zginęli w płomieniach w czasie nie dłuższym niż 30 sekund! To była szybka śmierć. Jezus to imię. Pisz je z dużej litery, a jak nie potrafisz to do szkoły. Jezus uznawał się za Boga, mówił o sobie, że był wcześniej niż Abracham i wszyscy ludzie na ziemi, czyli uważał się za stwórcę. Przestań kłamać, tomino. |
 |
stachubajan, to co ty piszesz w swoim poście to dopiero głupota. Palenie na stosach- smierć w kilka sekund !, a co powiesz na gotowaniu w oleju, czy wielo godzinnych torturach, na które wydał zazwolenie w 1252 roku Innocent IV. Poiformuję cię jeszcze, że na narzędziach tortur widniał napis “chwała niech będzie panu” aj jaj jaj jajjjjjjaj |
 |
Bardzo pouczający artykuł. Człowiek o tyle faktach nie wie :-( |
 |
I się nie dowie dla prawdziwego katolika ten artykuł to czysta prawda.Ale dla kogoś kto choc troche wieży w naukenp:powstanie świata wielkie bum.A dla prawdziwego Chrześcijanina nauka jest kłamstwem.Raz ktoś powiedział nauka bez wiary jest kulawa wiara bez nauki jest ślepa. |
 |
stachubajan: może i liczba ludzi, którzy zostali spaleni na stosach została zawyżona (nie jestem historykiem i nie mi oceniać wiarygodność tej informacji), ale to i tak bestialstwo. Czy według ciebie liczba ofiar, które zginęły podczas krucjat też jest zawyżona, a może uważasz, że tamci ludzie to też byli "w większości" gwałcieciele, złodzieje i mordercy? Co do twojej wypowiedzi na temat Hitlera to chciałbym abyś miał na uwadze to, że generalizujesz cały naród. A gdybyś ty zagłosował na jednego z przyszłych kandydatów na prezydenta, a ten okazał by się psychopatą (jakim niewątpliwie był Hitler) i wywołał konflikt na skalę drugiej WŚ to do kogo byś miał pretensję? Do siebie, boga, czy prezydenta? Nietzsche miał swoją filozofię a to, że ktoś (tj. Hitler) odebrał to nie jest wina Nietzschego ani Niemców ale tylko i wyłącznie Hitlera. Jeśli chodzi o "śmierć w 30 sekund" poprzez uduszenie to raczej nie jest to możliwe. Człowiek umiera dopiero po ponad 4 minutach, jeśli mówimy tu o niedotlenieniu mózgu. Poza tym nie jest ważne ile ten człowiek umierał, ważny jest sam fakt, że został ZAMORDOWANY. Może usprawiedliwiasz także sowietów za zbrodnie katyńską, gdzie ludzie umierali krócej niż "30 sekund?". Wydaje mi się, że należysz do tych "niereformowalnych", którzy zawsze bedą uparcie bronić swoich błędnych poglądów nawet gdy ktoś przedstawi ci logiczne argumenty, które im przeczą. |
 |
WY JESTESCIE POJEBANI !!!!!!!!!!!!!!!!! HAHAHAHa takie herezje czytac buhahahhahaha nie trzeba nawet calych tych bzdur czytac!!!! wystarczy ostatni akapit 2006r wiadomo, ze juz od pierwszego tyg od zaplodnienia zarodek jest czlowiekiem a tu takie bzdury wielki mi historyk wypisuje!!! |
 |
Dlaczego nie wspomniano o usuwaniu imienia Bożego z Biblii... |
 |
Bardzo dobry artykuł :), ale to z pewnością nie wszystkie informacje na temat. |
 |
W temacie religii, polecam zapoznać się z książką Tadeusza Niwińskiego: "Bóg Einsteina". To książka, która pomaga lepiej zrozumieć kwestię wiary, duchowości, Boga. W wakacje Tadeusz Niwiński jest w Polsce, będzie można spotkać Go osobiście na spotkaniach i warsztatach, które będzie prowadził. Zainteresowanych zachęcam do zapoznanie się z harmonogramem na stronie: www.amz.org.pl. Pozdrawiam! |
 |
wzmianka o przymusowum celibacie w XII w. jest fałszywa. Celibat był praktykowany i uznawany dużo wcześniej, być może już za czasów pierwszych braci benedyktynów. |
 |
Już to raz gdzieś powiedziałem, niemniej powiem i tu - oto ślepi ślepych prowadzą i prowadzić będą. To według mnie kwintesencja całego artykułu i bieżącej oraz przyszłej dyskusji o nim. Nie wierzę w przypadek. Artykuł spełnia swoją funkcję i jest według mnie o tyle pożyteczny, aczkolwiek mało odkrywczy, że w dyskusji pod nim obnaża się nasza indywidualna postawa. Zamiast się wykłócać o to co jest, lub rzekomo jest - oraz o to czego nie ma, lub rzekomo niema w Biblii, polecam usilnie bardziej przyjrzeć się samym sobie. Zajrzyjcie lepiej szczerze w głąb samych siebie a to co tam znajdziecie, lub czego nie znajdziecie, pewnie niejednego z was naprawdę zadziwi. |
 |
Dobry wpis autorowi daje 5+ za ten artykuł |
Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
|
 Proszę czekać...
|
|
Autor
Artykuł
Rekomendowany: 73 razy
Czytający on-line: 1
Licencja:
Wszelkie prawa zastrzeżone
Dodatkowe informacje
Grupy
O artykule w internecie
Odwiedza nas 1.200.000 osób miesięcznie!
|