Spotykasz znajomego, który chodzi zgarbiony, patrzy nieobecnym spojrzeniem i zdaje siÄ™ nie zauważać CiÄ™. Widzisz dawnÄ… przyjacióÅ‚kÄ™, która wyraźnie siÄ™ zmieniÅ‚a - ubrana na czarno, bez makijażu, ze Å›ladami przepÅ‚akanej nocy. DowiedziaÅ‚eÅ› siÄ™, że Twój kolega z pracy jest nieuleczalnie chory - widzisz jak izoluje siÄ™, unika kontaktu.
ChciaÅ‚byÅ› do nich podejść, zapewnić o swojej obecnoÅ›ci, o chÄ™ci pomocy. Nie wiesz jak. Brakuje Ci odwagi. Boisz siÄ™, że sam poczujesz siÄ™ przytÅ‚oczony ich problemami. KtóreÅ› z nich podejdzie do Ciebie i powie o swoim problemie. Nieporadne "Nie przejmuj siÄ™, wszystko bÄ™dzie dobrze." to jedyne na co CiÄ™ stać. OdsyÅ‚asz ich do psychologa, psychiatry, do kogokolwiek. A tymczasem możesz ofiarować im znacznie wiÄ™cej. Możesz pokazać, że Ci zależy, że rozumiesz, że wspóÅ‚odczuwasz. W tym
nie powinien zastępować Cię żaden specjalista! Pamiętaj, że nikt nie oczekuje od Ciebie, że zlikwidujesz jego problemy. Nie przejmuj się więc, że nie dasz
rady pomóc osobie, która prosi CiÄ™ o wsparcie. Twoja życzliwość, obecność oraz zainteresowanie sÄ… realnÄ… i ważnÄ… pomocÄ….
Zacznij od okazania zrozumienia. Proste słowa
"Wyobrażam sobie, co czujesz." albo "To musi być dla Ciebie bardzo trudne." sÄ… bardzo ważne dla wyizolowanej i osamotnionej osoby. Po takich sÅ‚owach albo zdecydujÄ… siÄ™ na rozmowÄ™ z TobÄ…, albo odpowiedzÄ…, że muszÄ… sobie same z tym problemem poradzić. Musisz zawsze pamiÄ™tać, że nawet osoba cierpiÄ…ca i zdesperowana jest osobÄ… wolnÄ… i ma prawo decydować o tym, czy oczekuje Twojej pomocy, czy nie. Dlatego jeÅ›li próbujemy rozpocząć rozmowÄ™ z kimÅ› o czyich problemach wiemy, zacznijmy od ogólnikowego stwierdzenia; np. "SÅ‚yszaÅ‚em, że nie jest najlepiej z Twoich zdrowiem." jest znacznie lepsze niż "SÅ‚yszaÅ‚em, że masz raka". Możemy też odwoÅ‚ać siÄ™ do wyglÄ…du danej osoby i powiedzieć "WidzÄ™, że jesteÅ› ostatnio zmÄ™czona i zdajesz siÄ™ nie sÅ‚yszeć, co do Ciebie mówiÄ™. Czy masz może jakieÅ› kÅ‚opoty?". Bardzo ważna jest
nasza delikatność, gdyż osoby, które przeżywajÄ… ciężkie chwile mogÄ… być szczególnie wrażliwe. OczywiÅ›cie, możemy usÅ‚yszeć odpowiedź zaprzeczajÄ…cÄ… i musimy jÄ… uszanować. Respektowanie prawa drugiego czÅ‚owieka do samodzielnej walki ze swoimi problemami to już duża pomoc. Pokazujemu mu w ten sposób, że szanujemy jego prawa i akceptujemy jego wybór.
Nie próbujmy pocieszać! Pocieszanie oraz wyrażanie wspóÅ‚czucia i litoÅ›ci przynoszÄ… zazwyczaj odwrotny skutek. UtwierdzajÄ… tylko o beznadziejnoÅ›ci sytuacji. Aby nastrój osoby cierpiÄ…cej siÄ™ poprawiÅ‚ konieczne jest albo usuniÄ™cie przyczyny, albo takie rozumenie cierpienia, które umożliwi podjÄ™cie prób jego zmiany. Dlatego realne pocieszenie może dać np. informacja o nowym leku albo rozmowa z duchownym, który, odwoÅ‚ujÄ…c siÄ™ do religii, nada cierpieniu sens. To, co możemy zrobić my, to przede wszystkim obecność i życzliwość.
Nie spieszmy z pomocÄ…! CzÄ™stym błędem popeÅ‚nianym przez ludzi pragnÄ…cych pomóc jest fakt, że po usÅ‚yszeniu o czyichÅ› problemach "spieszÄ… z pomocÄ…" i bez zastanowienia chwytajÄ… siÄ™ tego, co majÄ… na koÅ„cu jÄ™zyka.
Nie ma wątpliwości, że gdy chodzi o sferę psychiki czy ducha z pomocą należy raczej przychodzić niż spieszyć. Należy sobie dać czas na namysł, na spokojną refleksję.Nasz
spokój i opanowanie stanÄ… siÄ™ silnym punktem oparcia dla potrzebujÄ…cej osoby. Dlatego tak ważne jest, abyÅ›my bronili siÄ™ przed udzielajÄ…cym siÄ™ niepokojem drugiej osoby. Gdy czujemy siÄ™ zbyt obciążeni jej problemem, poproÅ›my o przeniesienie rozmowy na inny termin. WytÅ‚umaczmy spokojnie, że chcemy wszystko przemyÅ›leć, aby jej lepiej pomóc. W ten sposób unikniemy reakcji "Ja wszystkich tylko mÄ™czÄ™".
Przede wszystkim sÅ‚uchajmy. Nasz rozmówca potrzebuje wyrzucić z siebie ból. Pomaga mu to w uporzÄ…dkowaniu wszystkiego, a nam daje możliwość w dokÅ‚adnym rozeznaniu siÄ™ w sytuacji drugiej osoby. To warunek jakiejkolwiek pomocy. W wiÄ™kszoÅ›ci przypadków nasze spokojne rozeznanie sytuacji pomaga rozmówcy w takim stopniu, że dalej jest już w stanie sam sobie poradzić z problemem.
Warunki udanej rozmowy:
- Rozmówca decyduje o dÅ‚ugoÅ›ci rozmowy. OczywiÅ›cie, jeÅ›li czujemy siÄ™ zmÄ™czeni lub mamy inne zaplanowane zajÄ™cia, należy delikatnie zakoÅ„czyć spotkanie, zapewniajÄ…c o jego kontynuacji i od razu ustalajÄ…c jego termin.
- Rozmawiamy tylko w intymnej i spokojnej sytuacji. JeÅ›li zdesperowany rozmówca dopada nas w drodze do pracy, spokojnie i delikatnie wytÅ‚umaczmy mu, że bÄ™dziemy w stanie poÅ›wiÄ™cić mu czas i całą naszÄ… uwagÄ™ w innym, konkretnym terminie.
- Nie dajmy się wciągać w zbiorowe rozważanie problemu. Najefektywniej pomożemy, gdy będzie to rozmowa w cztery oczy.
- Na pierwszÄ… rozmowÄ™ najlepszy jest teren neutralny, choć wybrać go powinien nasz rozmówca, tak aby czuÅ‚ siÄ™ pewniej i spokojniej. Bardzo dobrym miejscem jest kawiarnia, która zapewnia odpowiedniÄ…, niekrÄ™pujÄ…cÄ… odlegÅ‚ość miÄ™dzy rozmówcami.
- Nasz rozmówca powinien mieć poczucie wpÅ‚ywu na przebieg rozmowy - to poczucie może rozwinąć siÄ™ na poczucie opanowania sytuacji, w której siÄ™ znalazÅ‚.
- Koncentrujmy siÄ™ na naszym rozmówcy. OdÅ‚óżmy inne sprawy, wyłączmy telefon komórkowy. Dajmy odczuć drugiej osobie, że jest ważna.
- Szczególnie podczas pierwszych rozmów trzymajmy siÄ™ proporcji 5:1, tzn. jeÅ›li rozmówca mówi przez 50 minut, mu nie zajmujmy wiÄ™cej niż 10.
- Dopytuj, czy dobrze rozumiesz i powtarzaj własnymi słowami, jak zrozumiałeś to, co powiedział.
- Wyrażaj duchowÄ… solidarność. Zdania takie jak "Wyobrażam sobie, co musiaÅ‚eÅ› czuć." czy "Wiem, jak to jest." sÄ… bardzo ważne dla naszego rozmówcy. Nigdy jednak nie kÅ‚am. JeÅ›li nie wyobrażasz sobie i nie masz pojÄ™cia, co czuje druga osoba, nie mów tak! To budzi podejrzenie o litość. Możesz powiedzieć "WidzÄ™, że bardzo Ci z tym ciężko".
- JeÅ›li nasz rozmówca rozpÅ‚acze siÄ™, zachowajmy taktowne milczenie. W ten sposób pokażemy naszÄ… akceptacjÄ™ dla jego reakcji uczuciowych.
- Nie osÄ…dzaj. Rozmówca może przekazywać przesadzone i bardzo zmienne obrazy rzeczywistoÅ›ci. Raz bÄ™dzie kogoÅ› kochaÅ‚, a raz obwiniaÅ‚. Nie wolno Ci wówczas usprawiedliwiać danej osoby ani jej oskarżać, nawet jeÅ›li rozmówca CiÄ™ do tego prowokuje pytaniami. Staraj siÄ™ zachować dystans i obiektywizm. To wÅ‚aÅ›nie Twojej stabilność rozmówca potrzebuje najbardziej. Lepiej powiedzieć "Rozumiem, że jesteÅ› wÅ›ciekÅ‚a" niż "Masz racjÄ™, to okropny draÅ„."
- Nie doradzaj i nie pouczaj. Rozmówca czÄ™sto bÄ™dzie CiÄ™ prowokowaÅ‚ pytaniami w stylu "I co ja mam teraz zrobić?". W pierwszym etapie nie dysponujesz tak rozległą wiedzÄ… o jego sytuacji, by móc mu coÅ› doradzić. JeÅ›li upiera siÄ™, możesz powiedzieć, co Ty byÅ› zrobiÅ‚ na jego miejscu.
- Dbaj o wÅ‚asnÄ… stabilność. JeÅ›li udziela Ci siÄ™ poczucie beznadziejnoÅ›ci, poproÅ› o zakoÅ„czenie rozmowy. UstalajÄ…c termin kolejnej, pamiÄ™taj o swoim wypoczynku. BÄ™dziesz potrzebowaÅ‚ okoÅ‚o tygodnia, by wyciszyć siÄ™, wszystko poukÅ‚adać i znaleźć siÅ‚y na kolejnÄ… rozmowÄ™. Postaraj siÄ™ w tym czasie pomedytować albo pomodlić siÄ™ lub w inny sposób bezrefleksyjnie odpocząć. Dopiero później wróć myÅ›lami do problemu Twojego znajomego.
- Znajdź konsultanta. Osoba trzecia, życzliwa i mÄ…dra, która nie angażuje siÄ™ emocjonalnie w kontakt z Twoim znajomym, może pomóc Ci pozbierać myÅ›li i zrozumieć to, co usÅ‚yszaÅ‚eÅ›. Nie musimy mówić o tym naszemu znajomem, choć jeÅ›li bÄ™dzie dopytywaÅ‚, przyznajmy, że rozmawialiÅ›my z kimÅ› o jego problemach, by lepiej sobie wszystko poukÅ‚adać. Nasz znajomy poczuje wtedy, że traktujemy jego problemy poważnie.
Sytuacje trudne
1. ZespóÅ‚ urojeniowy
Gdy znajomy podczas rozmowy wyraża przeÅ›wiadczenie o tym, że ktoÅ› go przeÅ›laduje, życzy mu Å›mierci albo twierdzi, że sÅ‚yszy jakieÅ› gÅ‚osy, że jest Bogiem albo Szatanem, prawdopodobnie cierpi na zespóÅ‚ urojeniowy. PamiÄ™taj, że on wierzy w to, co mówi, jakkolwiek absurdalne by to nie byÅ‚o. Nie polemizuj wiÄ™c z nim, tylko życzliwie wysÅ‚uchaj. Staraj siÄ™ spokojnie wszystko przyjmować i jak najwiÄ™cej zapamiÄ™tać. Pomoże to w późniejszym leczeniu. Po rozmowie skontaktuj siÄ™ z jego rodzinÄ… lub psychiatrÄ….
2. Głęboka depresja
Gdy nasz rozmówca opanowany jest przez szczególnie silne przygnÄ™bienie, które uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie, może cierpieć na głębokÄ… depresjÄ™. Jest to poważna i groźna choroba. Tu również powinniÅ›my dążyć do skontaktowania chorego, najlepiej poprzez rodzinÄ™, z psychiatrÄ…. Ważne jest, że szczególnie w tym przypadku należy unikać pocieszania, które chory może wykorzystać przeciwko sobie. Starajmy siÄ™ przyjmować przede wszystkim pozycjÄ™ sÅ‚uchacza, mówmy jak najmniej. Nie zadawajmy wielu pytaÅ„ i nie mówmy, że rozumiemy, co czuje. Przede wszystkim bÄ…dźmy przy tej osobie, nawet jeÅ›li mielibyÅ›my milczeć.
3. Uzależnienia
Uzależniona osoba bÄ™dzie napomykaÅ‚a zupeÅ‚nie naturalnie o tym, że czasem zdarza jej siÄ™ wypić czy wziąć tabletkÄ™ na uspokojenie. Nie bedzie traktowaÅ‚a tego jako problem. Starajmy siÄ™ nie wypytywać jej, jak czÄ™sto pije itp. Możemy porozmawiać z niÄ… życzliwie o jej problemach. W tym przypadku również konieczne jest poszukanie fachowej pomocy.
4. MyÅ›li samobójcze
CzÅ‚owiek z wielu różnych powodów może mieć myÅ›li samobójcze. Jeżeli usÅ‚yszysz o takich myÅ›lach od swojego rozmówcy, przede wszystkim zachowaj spokój. Nie uciekaj od tematu, spokojnie i wyrozumiale go wysÅ‚uchaj. W przypadku, gdy takie myÅ›li pojawiajÄ… siÄ™ u niego od dÅ‚uższego czasu, konieczna bÄ™dzie konsultacja ze specjalistÄ…. Najważniejsze jednak, co możesz dać swojemu rozmówcy, to oparcie i przezwyciężenie poczucia osamotnienia. JeÅ›li myÅ›li te pojawiÅ‚y siÄ™ z powodu nieuleczalnej choroby, starajmy siÄ™ być blisko tej osoby i dać jej dużo życzliwoÅ›ci.
JeÅ›li o samobójstwie mówi osoba, która odczuwa realnÄ… winÄ™ (np. na spowodowanie wypadku czy dokonanie aborcji) unikajmy wszelkiego osÄ…dzania. Nawet jeÅ›li wiemy, że dana osoba jest wierzÄ…ca, nie proponujmy jej spowiedzi, dopóki sama nie rozpocznie tematu wiary.
MyÅ›li samobójcze mogÄ… pojawić siÄ™ u osoby, która straciÅ‚a kogos bliskiego. Nie wypeÅ‚nimy poczucia pustki czy braku sensu spowodowanego stratÄ…, ale możemy pomóc w przezwyciężeniu poczucia caÅ‚kowitego osamotnienia. Nie szukajmy sÅ‚ów pocieszenia, milczenie i trwanie przy drugim, to wÅ‚aÅ›nie to, czym możemy pomóc.
Zamiary samobójcze u nastolatków czÄ™sto wiążą siÄ™ z bardzo emocjonalnym ich wyrazem. Być może nastolatek próbuje nas sprowokować. Nie próbujmy go odwodzić od tych myÅ›li, przede wszystkim sÅ‚uchajmy. MÅ‚ody rozmówca pragnie być traktowany poważnie i po partnersku.
5. Gra w beznadziejność i gra w samobójstwo
Czasami podczas rozmowy możemy mieć wrażenie, że jesteÅ›my zwodzeni i prowokowani. Problemy naszego rozmówcy sÄ… rozmyte, zmienne i czujemy siÄ™ manipulowani. Prawdopodobnie nasz rozmówca prowadzi grÄ™, której nie jest do koÅ„ca Å›wiadomy. NauczyÅ‚ siÄ™ jej w dzieciÅ„stwie i pomagaÅ‚a mu ona wymuszać zainteresowanie innych. JeÅ›li po prostu ciÄ…gle narzeka, przede wszystkim nastawmy siÄ™ na sÅ‚uchanie, jeÅ›li jednak wciÄ…ga nas w grÄ™ w samobójstwo, musimy być bardzo stanowczy. Najlepiej przy pierwszej rozmowie jasno powiedzieć: "SÅ‚uchaj, jeÅ›li postanowiÅ‚eÅ› siÄ™ zabić, to nikt, a w tym i ja, nie bÄ™dzie w stanie ci w tym przeszkodzić. Bardzo bym nie chciaÅ‚, żebyÅ› siÄ™ zabiÅ‚, ale nie mam żadnej możliwoÅ›ci przeszkodzenia ci w realizacji twojego zamiaru. JeÅ›li jednak mamy dalej sensownie rozmawiać o twoich kÅ‚opotach, to musisz wewnÄ™trznie zdecydować siÄ™ na życie, a nie na Å›mierć. JeÅ›li zdecydujesz siÄ™ na Å›mierć - nie jestem w stanie ci pomóc. Zastanów siÄ™ i daj mi odpowiedź przy nastÄ™pnej naszej rozmowie." Potem stanowczo wymagajmy deklaracji i nie zgadzajmy siÄ™ na rozmowÄ™ bez decyzji rozmówcy o wybraniu życia. Nie próbujmy prowokować sÅ‚owami "Wcale nie chcesz siÄ™ zabić", to może sprawić, że rozmówca bÄ™dzie nam chciaÅ‚ udowodnić, że siÄ™ myliliÅ›my. JeÅ›li zgodzi siÄ™ na nasz warunek, rozmawiajmy z nim. Prawdopodobnie zacznie mówić o swoich problemach i wówczas bÄ™dziemy w stanie okazać mu zrozumienie. JeÅ›li nie przyjmie naszego warunku, nie zgadzajmy siÄ™ na rozmowÄ™. Nasz rozmówca miaÅ‚ wybór, musimy uszanować jego decyzjÄ™ i pamiÄ™tać, że przy zÅ‚ym nastawieniu nie bylibyÅ›my w stanie mu pomóc. Im wiÄ™cej spotka osób o takiej postawie jak nasza, tym wiÄ™ksza szansa na przeÅ‚amanie w przyszÅ‚oÅ›ci zaklÄ™tego krÄ™gu gry.
6. Åšmiertelna choroba.
Kontakt z czÅ‚owiekiem nieuleczalnie chorym jest bardzo trudny, ale może być bardzo wzbogacajÄ…cy. Gdy otworzymy siÄ™ na kontakt z takÄ… osobÄ…, możemy czerpać z jej pokÅ‚adów mÄ…droÅ›ci i dojrzaÅ‚oÅ›ci. Rozmowa prawdopodobnie bÄ™dzie opieraÅ‚a siÄ™ na naszym sÅ‚uchaniu. Osoba umierajÄ…ca, nie bÄ™dzie traciÅ‚a czasu. Nie bÄ™dzie mówiÅ‚a o rzeczach nieistotnych, nie bÄ™dzie oczekiwaÅ‚a pocieszenia. Choć poczÄ…tkowo możemy spotkać siÄ™ z wielkim żalem i bólem oraz poczuciem niesprawiedliwoÅ›ci, jeÅ›li okażemy im zrozumienie, wkrótce nasz rozmówca pogodzi siÄ™ z nimi. Nie bójmy siÄ™ rozmawiać o religii i sprawach duchowych. Starajmy siÄ™ jednak nie kÅ‚amać i szczerze mówmy o tym, co myÅ›limy. Taki szczery i otwarty kontakt wiele da zarówno naszemu rozmówcy, jak i nam samym.
Dialog z Drugim jest najwiÄ™kszym darem jaki możemy mu ofiarować. Szczególnie, gdy znajduje siÄ™ w trudnej życiowej sytuacji lub utraciÅ‚ nadziejÄ™, nasza obecność i życzliwość może pomóc mu pozbyć siÄ™ poczucia osamotnienia i izolacji. Nasze zrozumienie, sÅ‚owa przyjaźni i dotyk dÅ‚oni mogÄ… zdziaÅ‚ać wiÄ™cej niż niejeden psycholog czy psychiatra.
Powyższy ciekawnik jest oparty na książce psychiatry Krzysztofa Jedlińskiego "Jak rozmawiać z tymi, co stracili nadzieję". Gorąco polecam lekturę tej pozycji!
Magdalena Prus
ciekawnik.pl - warto wiedzieć!
[ciekawnik.pl to platforma, której celem jest budowanie natchnionego i bardziej Å›wiadomego spoÅ‚eczeÅ„stwa wiedzy]