Rak - Nowotwory - Leczenie - Zapobieganie
|
|
|
Rak jest chorobą poważną, ale uleczalną i można uniknąć nawet 85-95 % nowotworów złośliwych jakie powstają stosując odpowiednią dietę i dbając o układ odpornościowy organizmu.
|
|
Wyświetlenia: 21.380
|
Utworzony: 15/11/2007
|
Ta funkcja wymaga zalogowania. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, załóż je korzystając z przycisku przy formularzu logowania w górnym panelu.
Wstaw poniższy kod na swoją stronę, a odwiedzający będą mogli przeczytać ten artykuł bezpośrednio na niej.
Kod:
Rak - Nowotwory - Uzdrawianie
Rak (Nowotwór) jest chorobą poważną, ale uleczalną i można uniknąć nawet 85-95 % wszystkich nowotworów złośliwych jakie powstają tylko, że zniszczyłoby to przemysł onkologiczny. Kluczem jest zdrowy tryb życia, właściwa dieta i dbałość o układ odpornościowy organizmu. Trzeba wzmacniać i aktywizować układ odpornościowy (UO) organizmu, który pracując wadliwie umożliwia powstanie choroby nowotworowej! Wzmacnianie UO to przykładowo masaż grasicy (w górnej części klatki piersiowej na mostku) poprzez regularny częsty rytmiczny masaż, najlepiej oklepywany. Masażu trzeba się najlepiej nauczyć od specjalisty. Śledziona - Trzustka znajduje się po lewej stronie żołądka i też wymaga aktywizacji, gdyż gruczoł śledziony jest jednym z najważniejszych centrów UO. Można też masować, oklepywać wszystkie węzły chłonne, limfatyczne które należą do UO. Specjalista medycyny naturalnej nauczy dokładnie jak wykonać masaż oklepywany (tapping) całego układu odpornościowego z jego głównymi organami jak grasica i śledziona oraz węzłami limfatycznymi.
Układ odpornościowy to nie tylko oczywiście limfobieg ale także nasz układ krążenia, krwioobieg, który trzeba wyregulować i usprawnić. Masowanie od środka ciała w kierunku kończyn poprzez tak zwane głaskanie lub pocieranie poprawia nam pracę systemu krążenia, którego głównym organem jest nasze ŁONO, co czasem razem zwie się Funkcją Krążenie-Seks (KS). Regularne współżycie seksualne sprawiające zadowolenie i przyjemność jest bodaj najistotniejszym czynnikiem regulującym pracę systemu krążenia. Gruczoły Łona i Grasicy są ze sobą ściśle współzależne to muszą być pobudzane, kiedy UO nie pracuje dość sprawnie aby usuwać z organizmu komórki wadliwe, także nowotworowe.
Obroną przed chorobami zajmują się leukocyty (dawniej żywotrony), które są wytwarzane przez gruczoły limfatyczne takie jak grasica oraz częściowo przez szpik kostny. Jeśli odpowiednich leukocytów jest za mało może dojść do nie kontrolowanego mnożenia się komórek rakowych i rozwoju nowotwora. Leukocyty, białe krwinki to makrofagi, komórki B (ze szpiku kostnego) i komórki T (z grasicy). Makrofagi i komórki T są najbardziej odpowiedzialne za likwidację komórek nowotworowych. Komórki T zawierają cytotoksyny, które zabijają zainfekowane i zrakowaciałe komórki oraz produkują proteinę hamującą wzrost antygenów przeciwrakowych zwaną interferonem. Makrofagi pożerają wirusy pochłaniając je w charakterze pokarmu. Nie należy zwalczać gorączki ani jeść na przymus, gdy w czasie infekcji lub zwalczania komórek nowotworowych nie mamy apetytu. Odstępy między posiłkami muszą być znacznie większe niż 2 godziny, najlepiej 4-6 godzin, gdyż inaczej utrudniamy pracę zwalczania choroby naszemu systemowi immunologicznemu. Kiedy przez kilka lub kilkanaście godzin nie mamy apetytu, nie należy jeść nic na siłę, gdyż organizm walczy z infekcją z trucizną chorobową. W czasie leczenia z nowotwora nie należy robić częstych przekąsek między posiłkami! Gorączki nie należy zbijać, chyba że troszeczkę, gdyby dochodziła do 42 stopni. Wysoka temperatura jest oznaką, że organizm się broni i jest mu ona potrzebna do efektywnej obrony, także często przez wzrostem ilości komórek rakowych w organizmie!
Nowotwór powstaje jako skutek bardzo niewłaściwego sposobu życia, na który może się składać całe mnóstwo czynników i należy je wszystkie wyeliminować, gdyż nawet po zaleczeniu raka, odnowi się on i zaatakuje ponownie jeśli dalej będziemy żyli osłabiając i niszcząc stylem życia swój UO. Istnieje pięć ważniejszych grup czynników powstawania nowotwora i każdą z nich należy rozeznać oraz wyeliminować. Należy unikać wyczerpania psychicznego, kryzysów emocjonalnych, konfliktów i napięć, wyeliminować wszelkie kłótnie i inne sytuacje dające silne napięcia emocjonalne. Należy dużo ćwiczyć relaksacji i wyciszania, najlepiej w formie JOGI, CZI-KUNG lub czegoś podobnego, co dogłębnie i fachowo naucza sposobów relaksacji i wyciszenia napięć psychiki.
Należy unikać mieszkania i przebywania w pobliżu linii wysokiego napięcia, transformatora, kuchenki mikrofalowej, ekranu telewizyjnego oraz należy dbać, żeby chociaż ograniczyć ilość urządzeń podłączonych do sieci elektrycznej w miejscu spania i odpoczynku była jak najmniejsza. Urządzenia włączone nocą nie mogą się znajdować bliżej jak w odległości 3-5 metrów od naszej osoby, także jak są za ścianą! Wyłączaj wszelkie urządzenia pobierające prąd elektryczny kiedy tylko przestają być potrzebne, wyłączaj wszystko chociaż na noc!
Unikaj wszelkich trujących substancji chemicznych jak papierosy, alkohol, wyziewy spalin samochodowych i kominów fabrycznych o dużym trucicielstwie. Wielopierścieniowe węglowodory, anilina, dioksyna, aflatoksyna, leki alkilujące to najwięksi wrogowie organizmu uszkadzający komórki i powodujący narastanie nowotwora! Toksyczne węglowodory występują w sadzy szczególnie węglowej, dymie papierosów (wyganiaj palaczy aby cię nie infekowali nowotworem), spalinach samochodowych, w mięsach wędzonych, pieczonych i smażonych, szczególnie w grillach. Sąsiada z grillem jeśli zasmrodzą ci ogródek czy werandę najlepiej precz przepędzić, chyba że marzysz o tym, aby umrzeć na raka. Spacerowanie ulicami o dużym natężeniu ruchu czy też mieszkanie w takiej okolicy to rakowe samobójstwo. Unikaj tego, a jeśli nie możesz to ogranicz przebywanie w takich miejscach lub przebywaj chociaż poza godzinami szczytu. Jeśli sąsiad zapala ci pod oknem samochód i trzyma silnik włączony dłużej, rzuć w niego czymś ciężkim aby go przepłoszyć i przegonić. Samochody są bezpieczniejsze jak są od naszych okien z 70-100 metrów i nie zatruwają nam powietrza gdy są uruchamiane!
Anilina to rakotwórcza substancja używana do barwienia żywności, więc staraj się unikać spożywania barwionej żywności i szukaj jedzenia naturalnego. Barwniki grupy AZO także są bardzo rakotwórcze, chociaż producenci zapewniają że nie. Barwi się tymi substancjami przykładowo margaryny aby miały ładny żółty kolor. Już od ponad stu lat wiadomo, że barwniki anilinowe są rakotwórcze, a to po zachorowalności na nowotwory wśród pracowników farbiarstwa na całym świecie.
Dioksyny wydziela cały praktycznie przemysł chemiczny. Wchłaniasz tę chyba najbardziej rakotwórczą z istniejących substancji, gdy wąchasz spalany plastyk lub gumy, gdy czytasz gazetę, bo wytwórnie papieru wydzielają dioksyny przy bieleniu papieru. Unikaj mieszkania w pobliżu zakładów chemicznych i papierni. Także spalarnie śmieci emitują dioksyny co jest ich potwornym zagrożeniem dla zdrowia społeczeństwa.
Aflatoksyny wydzielane są przez pleśnie i należy unikać zapleśniałej żywności, szczególnie zapleśniałego sera oraz mieszkania w zapleśniałych i zagrzybionych pomieszczeniach. Azbest, arsen, formaldehyd to także silnie rakotwórcze substancje, a formaldehydu używa się w tworzywach sztucznych, płytach drewnianych i piance do izolacji domów! Bardzo rakotwórcze jest też aluminium, więc szczególnie unikaj naczyń, garnków aluminiowych i duralowych, gdyż są potwornie rakotwórcze. Woda ugotowana w czajniku aluminiowym to rakotwórcza trucizna! Mieszkanie w aluminiowym wieżowcu to epidemia raka! Nikiel i chrom też należą do substancji rakotwórczych i nie należy nic spożywać z naczyń niklowanych. Kuchnia masowego żywienia we wszystkich prawie sanatoriach, szpitalach, jednostkach wojskowych, restauracjach stosuje niestety aluminiowe kotły i gary do przyrządzania nam rakowej śmierci! Żywność ugotowana w takim kotle to śmiertelna trucizna i dzięki niej można sobie zafundować pobyt na oddziale onkologicznym, gdzie oczywiście zwykle dalej będziemy żreć z aluminiowego kotła pracując już dzięki leczeniu na nawrót choroby nowotworowej nie mówiąc już o zmniejszeniu sobie szansy na przeżycie.
Radioaktywny gaz radon wywołuje raka nawet jak jest w malutkich stężeniach. Granit także może się przyczynić do rozwoju raka. Wiele związków chemicznych zawartych w tworzywach sztucznych, klejach, farbach, rozpuszczalnikach to substancje mniej lub bardziej rakotwórcze, dlatego żywność pakowane w folie, woda w butelkach plastykowych, to hmm, takie małe rakowe trucizny, szczególnie jeśli długo przechowywane. Syntetyczne włókna to też tworzywa sztuczne w naszej odzieży, a rak skóry i dróg oddechowych ulubionym następstwem ich stosowania! Azotany w nawozach sztucznych, a także składniki pestycydów do oprysku pól to silne substancje rakotwórcze! Fluor dodawany do wody i pasty do zębów także wydatnie przyczynia się do powstania wielu nowotworów. Rejony gdzie woda jest fluorowana to rejony o wyraźnie większej zachorowalności na raka, a szkorbut leczy się witaminą C nie fluorem. Spalanie naskórka w czasie intensywnego opalania także sprzyja rakowi, unikaj więc nadmiernego i gwałtownego opalenia się na słońcu, wszak już starożytni nazwali przypieczenie na słońcu "dostawaniem raczka". Opalanie musi być rozsądne bez spalenia się czyli oparzenia skóry.
Częste napromieniowywanie poprzez robienie zdjęć rentgenowskich lub mieszkanie w pobliżu elektrowni atomowej lub miejsca wybuchów jądrowych to duża pewność zachorowania na raka. Zdjęcie rentgenowskie rób tylko wtedy, gdy to absolutnie konieczne i jak najrzadziej a najlepiej wcale. Wtedy łatwiej uniknąć zachorowania na raka, a rentgen najchętniej wywołuje białaczkę, ale nie tylko. Mieszkaj z dala od nadajnika radiowego czy telewizyjnego bo to także bardzo ułatwia zachorowalność na nowotwory. Radar i nadajnik telefonii komórkowej oraz inne źródła promieniowania elektromagnetycznego osłabiają lub paraliżują system obronny organizmu, niszczą układ odpornościowy! Wtedy mamy możliwość cierpienia widma śmierci na raka, jeśli takie nasze życzenie udokumentowane trybem życia. Niektóre firmy nawet do telefonów dołączają głośnik i mikrofon aby nadajnik był z dala od naszej głowy, i nie robił dziwnego raka mózgu akurat po prawej stronie koło ucha!
Nowotwory złośliwe lubią powstawać w miejscach długotrwałego podrażnienia skóry lub błony śluzowej, dłuższego utrzymywania się poważnej infekcji lub uszkodzenia. Złe protezy uzębienia jeśli powodują rany w jamie ustnej mogą spowodować raka, podobnie noszenie obcisłej odzieży obcierającej naskórek czy powodującej odparzenia skóry, obcisłe buty deformujące stopy i obcierające też są niebezpieczne! Dlatego noś luźną i wygodną odzież i unikaj tkanin i materiałów syntetycznych z tworzyw sztucznych!
Zaleca się dla ochrony przed chorobą nowotworową dietę ubogą w tłuszcze zwierzęce i cukier. Spożywanie dużej ilości tłuszczów zwierzęcych jak smalec czy słonina, dużej ilości dwucukrów (sacharoza, aspartam) oraz także zbyt dużej ilości białka zwierzęcego to kilkanaście razy większe prawdopodobieństwo zniszczenia sobie systemu immunologicznego i zachorowania na raka. Pokarmy wędzone i solone sprzyjają nowotworom, a szczególnie rakowi żołądka. Mięso zwęglone lub zgrillowane sprzyja wszystkim rodzajom raka, szczególnie rakowi jelit. Nadmiar tłuszczu zwierzęcego w szczególności sprzyja najważniejszym nowotworom w tym nawet rakowi piersi. Dieta na onkologii powinna składać się z dużej ilości owoców i warzyw bogatych w błonnik, aby pacjenci mieli dwukrotnie większą szansę na przeżycie, no i nie może być gotowana w aluminiowych naczyniach! Zachorowalność na raka wśród populacji wegetarian jest zaiste minimalna w porównaniu ze zwolennikami kuchni zwierzęcej, tłuszczowo-białkowej pozbawionej witamin i błonnika! Ludzie którzy jedzą więcej mięsa, smalcu, słoniny, masła i innych tłustych pokarmów wielokrotnie częściej zapadają na nowotwory, a szczególnie nowotwory przewodu pokarmowe, jelit, żołądka czy wątroby.
Unikaj więc tłuszczu zwierzęcego, mięsa, ogranicz spożywanie smażonych potraw i grilla, masło używaj tylko klarowane (przetopione Ghii), zmniejsz zasolenie potraw do minimum i nie używaj w ogóle oczyszczonej soli a jedynie naturalną. Koniecznie ogranicz ilość spożywanych słodyczy, czekolad, ciast i ciasteczek oraz cukierków na dwucukrach. Słodyczożerstwo to najczęściej rak trzustki, żołądka i inne. Zamiast słodyczy jedz świeże owoce, które zawierają monocukry jak fruktoza. Przekąski takie jak chipsy czy słone orzeszki należy całkowicie wykluczyć z diety. Jedzenie wieprzowiny, wołowiny czy jakiejkolwiek mięsnej zupy (rosołu) jest osobom z nowotworami absolutnie zakazane!
Zdrowa dieta antynowotworowa, szczególnie dla pacjentów onkologii opiera się na dużej ilości zbóż, warzyw i owoców. Musi to być dieta dostarczająca wszystkie witaminy i mikroelementy, a szczególnie już witaminy A, C, E oraz mikroelementy takie jak selen, cynk i mangan oraz błonnik! Brak błonnika w diecie to podstawowy błąd żywieniowy sprzyjający nowotworom. Beta-karoten (prowitamina A) mamy w marchwi i w ciemnożółtych lub pomarańczowych warzywach i owocach oraz w szpinaku, brokułach i sałacie. Witamina C znajduje się w owocach cytrusowych, papryce świeżej, brukselce, truskawkach, pomidorach i ziemniakach. Olej sojowy i słonecznikowy, orzechy włoskie, migdały, orzechy nerkowca, groch, fasola i wiele warzyw liściastych to źródła witaminy E, najsilniejszego przeciwutleniacza uniemożliwiającego powstanie nowotworów. Selen znajdziemy w grzybach, cebuli, czosnku, cukinii, kapuście oraz w pełnym mleku i jajkach. Cynk znajdujemy w strączkowych jak groch, bób i fasola, w nie łuskanych ziarnach zbóż oraz w jajach. Cynk wydatnie wzmacnia układ odpornościowy. Mangan znajdziemy w kiełkach pszenicy, zbożach i razowych mąkach, brązowym ryżu, sałacie, suchym grochu i fasoli, oraz w żółtkach jaj. Cynk reguluje też spalanie i przemianę cukrów co ułatwia leczenie ze słodyczomanii. Błonnik znajduje się w łuskach pszenicy i innych zbóż oraz w skórce owoców i warzyw. Oczyszcza on przewód pokarmowy z toksyn i złogów, a jego brak przyczynia się do zapadalności na raka jelit czy nawet żołądka!
Olej z siemienia lnianego oraz olej z wiesiołka bardzo korzystnie wpływają na wyleczalność nowotworów. Podobnie też odpowiednio przyrządzony macerat i napar z czarnej huby brzozowej. Odwar i napar z szałwii także dobrze sprzyja uleczeniu z nowotwora oraz jest dobrym lekiem profilaktycznym. Sok z buraka czerwonego, marchwi i selera bardzo dobrze wzmacniają układ odpornościowy i pomagają w leczeniu nowotworów. Sok z rzodkwi i ziemniaka leczą także niektóre postaci nowotworów jak raka wątroby. Szałwia, dziurawiec, mięta i melisa odpowiednio odważone lub naparzone także leczą nowotwory i zapobiegają ich nawrotom. Herbata za skrzypu polnego, pokrzywy zwyczajnej, rdestu ptasiego, i dziurawca .w odpowiednich proporcjach to także dobra ziołowa kuracja antyrakowa bardzo pomocna w wyleczeniu z nowotworów. Herbata bodziszkowa pomaga przeciw każdemu rodzajowi raka. Herbata, a raczej odwar z obierek ziemniaka lub sok ze świeżych ziemniaków to także leki przeciwrakowe. Pokrzywa czy jemioła to też świetne surowce antyrakowe. Rak piersi, jajników i macicy oraz prostaty dobrze leczy i zapobiega herbata z ziela przywrotnika i jasnoty, a oczywiście podstawą jest solidna terapia psychoseksualna, której nic nie zastąpi dla wyleczenia lub zapobieżenia tego typu nowotworom. U podłoża większości nowotworów leżą problemy związane z płcią, seksem, wstrzemięźliwością, wstydem, urazem seksualnym, porzuceniem, aborcją, konfliktem sumienia z powodu wmówionej grzeszności seksu, strachem przed ciążą, poczuciem winy z powodu przygód seksualnych etc.
Dobrą terapię antynowotworowa może oczywiście przepisać kwalifikowany specjalista z dziedziny medycyny naturalnej i uzdrawiania, a dobre badanie i rozmowa-wywiad z pacjentem, aby ustalić dobrą kuracje będą trwać zwykle 1-2 godzin przy pierwszej wizycie. Hochsztaplerów, którzy z góry wiedzą co ci dolega unikaj jak ognia, bo każdy jasnowidz koryguje swoje widzenia i przywidzenia dokładnym wywiadem z pacjentem, o ile jest kwalifikowanym terapeutą medycyny naturalnej! Hochsztaplerów uzdrawiających przyłożeniem dłoni w przeciągu 1-5 minut unikaj jak zarazy, gdyż są to oszuści nie mający pojęcia o energoterapii. Sensowny zabieg u bioterapeuty trwa zwykle na początku nawet i 1-2 godziny, a w okresie końcowym terapii przynajmniej 20-30 minut! Nie daj się pacjencie oszukiwać i wzmagaj odporność na oszustów przez których medycyna naturalna miewa czasem złą prasę! Nie stosuje się bioterapii przykładając ręce bezpośrednio na ognisko nowotworowe gdyż może to przyśpieszyć wzrost nowotwora. Trzeba wzmóc system odpornościowy i ogólną witalność organizmu! Wiele chorób leczy się też poprzez stosowanie kilku różnych terapii i kuracji jednocześnie, a to oznacza, że trzeba raczej unikać hochsztaplerów stosujących swoją jedynie słuszną pojedynczą terapię na wszystko, no chyba że są częścią większego zespołu terapeutycznego i wykonują niezbędny zabieg w ramach kompleksowej terapii ustalonej przez specjalistę! Kończąc niniejszy zarys należy uświadomić sobie, że jest to tylko szkic do profilaktyki i terapii antyrakowej, a autor prowadzi dłuższe seminaria poświecone zagadnieniu m.in. w Częstochowie, Łodzi, Katowicach, Gdyni czy w Poznaniu.
Zielona Herbata - Neutralizacja Toksyn
Stężony ekstrakt związków z zielonej herbaty silnie pobudza produkcję enzymów oczyszczających organizm ludzki z rakotwórczych toksyn - informuje pismo "Cancer Epidemiology, Biomarkers & Prevention". Zdaniem autorów pracy, zielona herbata może wspomóc obronę przeciwnowotworową organizmu zwłaszcza u osób z niskim poziomem enzymów detoksykacyjnych. Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Arizona doszli do takich wniosków po przebadaniu 42 osób, którym przez miesiąc podawano duże dawki związku z grupy katechin, obecnych w zielonej herbacie - galusanu epigalokatechiny (EGCG). Pacjenci przyjmowali 800 miligramów EGCG (równowartość 8-16 filiżanek naparu z zielonej herbaty) co rano na pusty żołądek. Przez 4 tygodnie poprzedzające test oraz w jego trakcie nie wolno im było pić herbaty lub spożywać jakichkolwiek produktów, które ją zawierają. Nie mogli także jeść warzyw z rodziny krzyżowych, jak kapusta, kalafior czy brokuły, które zawierają duże ilości związków o działaniu przeciwnowotworowym. Próbki krwi do analizy pobrano dwukrotnie - po zakończeniu 4-tygodniowego okresu przygotowawczego i po 4 tygodniach testu. Okazało się, że preparat z EGCG zwiększał produkcję enzymów z rodziny S-transferaz glutationowych (GST) u osób, u których wyjściowo ich poziom był niski. Wzrost ten wynosił nawet 80 proc. U osób produkujących średnie lub duże ilości tych białek nie odnotowano podobnych zmian.
Enzymy z tej grupy są uważane za główną broń naszego organizmu w zwalczaniu wolnych rodników tlenowych, które przyczyniają się m.in. do rozwoju raka, przypomina prowadzący najnowsze badania dr H.-H. Sherry Chow. Białka te neutralizują niebezpieczne związki na drodze chemicznej modyfikacji - w ten sposób zapobiegają ich szkodliwemu wpływowi na DNA. Wcześniejsze badania sugerowały, że osoby, które produkują mniejsze ilości GST mają podwyższone ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory złośliwe. Według dr Chowa, poziom produkcji GST dramatycznie się różni między ludźmi. Zależy to od wariantów posiadanych genów oraz od czynników środowiskowych, w tym diety. - To pierwsze badania, które dowiodły, że związki zawarte w zielonej herbacie mogą pobudzać produkcję GST i procesy odtruwania organizmu ludzkiego - komentuje Chow. Badacz zaznacza jednocześnie, że ekstrakt z zielonej herbaty może chronić przed rozwojem raka jeszcze na inne sposoby. Zielona herbata cieszy się od dawna zainteresowaniem naukowców prowadzących badania nad nowotworami. Obserwacje mieszkańców Azji, w tym Chin i Japonii, pozwoliły bowiem podejrzewać, że jej regularne spożywanie może obniżać ryzyko raka. Pigułki, które stosowano w najnowszych badaniach zostały opracowane w Japonii według rygorystycznej receptury. Zawierają EGCG, katechinę znaną ze swoich silnych własności przeciwutleniających.
Afirmacje zapobiegające powstawaniu raka!
Polecane przez rebirthing (czyt. riberting) ćwiczenia afirmatywne do powtarzania i konfirmowania!
- Z MIŁOŚCIĄ PRZEBACZAM I UWALNIAM CAŁĄ PRZESZŁOŚĆ TERAZ I NA ZAWSZE!
- SAM/A TWORZĘ TERAZ SWÓJ ŚWIAT PEŁEN RADOŚCI, SZCZĘŚCIA I MIŁOŚCI!
- ODNAJDUJĘ I SPEŁNIAM TERAZ SENS I CEL MOJEGO ŻYCIA!
- AKCEPTUJĘ ŻYCIE I CHĘTNIE ZGADZAM SIĘ ZMIENIAĆ NA LEPSZE ORAZ TWÓRCZO ROZWIJAĆ!
- WYBIERAM ROZMYŚLAĆ TYLKO O TYM, CO PIĘKNE I PRZYJEMNE!
- SWOBODNIE WYRAŻAM RADOŚĆ I MIŁOŚĆ, CIESZĄC SIĘ ŻYCIEM I SPOKOJEM!
- POZWALAM, ABY SUKCES BYŁ TERAZ MOIM UDZIAŁEM W ŻYCIU!
Opracowałam na podstawie wykładów o zapobieganiu chorobom nowotworowym! - Andromedah
Artykuł w poszerzonym opracowaniu znajduje się na stronie:
| Jak samodzielnie, poprzez badanie oczu, skutecznie i niezwykle tanio diagnozować swoje zdrowie? Irydologia i jej tajniki. - irydologia.zlotemysli.pl |
| Jak skutecznie znokautować słomiany zapał? Przetestuj się! - doping-emocjonalny.zlotemysli.pl |
| Praktyk udanego, 40-letniego związku podpowie Ci, co robić, aby Twoje relacje z partnerem oraz najbliższymi Ci osobami były trwałe i szczęśliwe. - niwinski-my.zlotemysli.pl |
| REKLAMA |
Powiązane tematy
rak, nowotwór, rady, profilaktyka, zielona herbata, zapobieganie, uzdrawianie, leczenie, dieta, zdrowie, życie
 |
O tę czarną hubę brzozową jest największy krzyk. Bo coś, co jest na wyciągnięcie ręki może powstrzymać rozwój raka. Przytaczane są argumenty, które wskazują na to, że osoby preferujący medycynę naturalną w tym też używające huby umierają, ponieważ nie poddali się normalnej hospitalizacji. Dowodzi to tylko ignorancji oraz braku podstawowych i humanitarnych, co tu dużo mówić ludzkich odruchów. W raportach zapomina się dopisać, że chory skorzystał z takich a nie innych metod, ponieważ te konwencjonalne nie poskutkowały. Został wypisany, ponieważ medycyna akademicka wykreśliła go z listy. Wydała na niego wyrok. Chory nie jest już chory tylko umierający, więc niech idzie do domu. Dlatego też taka osoba odrzucony i odstawiona na boczny tor sama szuka ratunku gdzie tylko może, lecz jest już za późno. Parę lat temu przeprowadzane były badania na jemiole i okazało się, że również jej możliwości są bardzo duże. I co……Jak zwykle bardzo dobry artykuł i jeśli będzie można go dodać do moich zasobów strony www to z wielką przyjemnością. Punkty dla autora artykułu: 100
|
 |
Dzięki za komentarze. Rak to straszna choroba, ale uleczalna gdy zostanie wcześnie rozpoznana! Dlatego też należy dbać o siebie i odpowiednio się odżywiać mając kontakt z NATURĄ i stosując jej dary (zioła). Ale o tym to już w kolejnym artykule napiszę:-) |
 |
"Obserwacje mieszkańców Azji, w tym Chin i Japonii, pozwoliły bowiem podejrzewać, że jej regularne spożywanie może obniżać ryzyko raka" I to pomimo, że Chińczycy i Japończycy wystawiają się na działanie substancji kancerogennych, wypalają duże ilości tytoniu, w kuchni chińskiej obficie stosowany jest glutaminian sodu, zielona herbata je neutralizuje. |
 |
Ten artykuł to jakaś kpina, "nie rób rtk bo wywola białaczke", "nowotwora" chyba lekcje polskiego by sie przydały, "gruczoł sledziony" ... śledziona nie jest gruczołem i wiele innych kwiatków ktorych nie chce mnie się tu przytaczać. Z tego artykułu wynika jedno... wyprowadzić się w himaje, zamknąć się w jaskini, siedzieć nago, żywic się energią ziemi i powietrzem ... a nie przepraszam ... jaskinia w himalajach odpada... tam moze być wilgotno i moga być grzyby... populizm, pseudonaukowy beukot i bzdury. "Aktywizacja układu odpornościowego przez oklepywanie"... dobre sobie. |
 |
Zgadzam sie t4zior.Ciezko sie to czytalo! |
 |
Artykuł wartościowy i ladnie wzbogacony obrazkami do szerokiego propagowania. |
 |
Jesli sam sie nie zatroszczysz o swoje zdrowie to nie zrobi to za ciebie ktos inny. Najwazniejsze jest to czy rak jest zlosliwy - jesli tak to niestety nic nie pomoze. Moja ciocia przegrala walke z rakiem po 5 latach meczarni. |
 |
No jasne, dlatego profilaktyka jest bardzo potrzebna i to już od najwcześniejszych dni życia. Jest wiele diet antyrakowych, które nie są tak bardzo drastyczne - jak jedzenie dużej ilości pomidorów i czerwonych buraków. Nie dość, że smaczne, to i jeszcze zdrowe! Jak rak jest złośliwy, to trudniej go zwyciężyć, ale i tak się to zdarza - trzeba tylko dużo wiary i cierpliwości w podejmowaniu różnego rodzaju restrykcyjnych nieraz terapii jak na przykład terapia Gersona. Pozdrawiam ciebie. |
 |
Współczuję z powodu cioci, ale nie zgodzę się z tym, co napisałaś. "Rak" jest z założenia złośliwy, nie ma raków niezłośliwych. Nowotwór może być łagodny albo złośliwy, jeśli jest złośliwy to właśnie jest rak. A jeżeli jest to rak to wcale nie musi być koniec. Można z "dupkiem" wygrać. |
 |
Artykuł nie potrzebnie napisany w tonie siania paniki, nad emocjonalnie. A teksty typu: "Jeśli sąsiad zapala ci pod oknem samochód i trzyma silnik włączony dłużej, rzuć w niego czymś ciężkim aby go przepłoszyć i przegonić" są żenujące i mało realne do wprowadzenia w życie (nawet powiedziałabym -niewskazane) jak większośc tutejszych wskazówek i niepotrzebnie naładowane ogromną ilością negatywnej energii, która nie sprzyja raczej stosowaniu proponowanych afirmacji. ("pobyt na oddziale onkologicznym, gdzie oczywiście zwykle dalej będziemy żreć z aluminiowego kotła" , " Sąsiada z grillem jeśli zasmrodzą ci ogródek czy werandę najlepiej precz przepędzić, chyba że marzysz o tym, aby umrzeć na raka.") |
 |
Umiar to słowo-klucz pasujące również w tym przypadku. Nadal największy procent wyzdrowień notuje się przy zastosowaniu właśnie medycyny akademickiej...odrzucenie jej może wpędzić nas do grobu. Owszem - suplementy diety, środki działające antynowotworowo oparte o naturalne składniki z racji zawartych w nich antyutleniaczach mogą wspomóc walkę z nowotworem, ale wiara, że pozbędziemy się nowotworu w III stadium zaawansowania wpierniczając kilogramy różnych tego typu specyfików jest jak podpisanie wyroku na samego siebie. Kompilacja obydwu metod może przynieść naprawdę dobre skutki. Zawarte w tekście metody mogą wspomóc walkę z rakiem pod warunkiem, że będą stosowane równolegle z metodami, których skuteczność jest udowodniona naukowo. No i rzecz najważniejsza - stres jest jednym z najczęstszych powodów występowania chorób nowotworowych, a wspomniane w artykule metody walki z ludźmi minimalnie przyczyniającymi się do ewentualnej choroby generują niebywałe pokłady stresu...więc może lepiej zasiąść z sąsiadem przy grillu (oczywiście niezbyt często, bo grillowane jest rakotwórcze), otworzyć puszeczkę browarku na świeżym powietrzu, pośmiać się i miło spędzić czas. Lepsze to chyba niż darcie kotów i podnoszenie sobie adrenalinki niepotrzebnie ;) |
 |
Prawda wygląda raczej tak, że to akademickie metody leczenia raka raczej mogą w pewnym niewielkim stopniu wspomagać naturalne leczenie raka. Dlaczego? Ano dlatego: Np. w 2005 roku zachorowało na raka w Polsce, wedle danych oficjalnych 124 500 osób. Zmarło na raka z oficjalnym stwierdzeniem zgonu z powodu nowotwora 90.000 ludzi. To jaka jest przeżywalność? Sorki trochę większa niż błąd statystyczny. Nic dziwnego, że wiele mądrych i myślących ludzi, umiejących też arytmetykę całkiem negują skuteczność akademickiej medycyny w leczeniu raka. Co bardziej uczciwi onkolodzy mawiają, że nie leczą z raka, tylko przedłużają życie. I to jest prawdziwe. Łudzenie się, że jak się kilka lat żyje po pierwszym ataku raka, to jest się wyleczonym, jest kompletną bzdurą. Akademicka medycyna wie, że przeżycie 5 lat po pierwszym ataku raka złośliwego jest już cudem. Dane na temat umieralności na raka publikowane są nie chętnie, niska skuteczność radioterapii i chemioterapii jest ukrywana, ale widać ją w porównaniu liczby zachorowań i zgonów. Ale jeszcze jest taki problem, że wiele osób umiera z powodu infekcji po chemio i radioterapiach, wtedy w karcie zgonu mają jakąś infekcję, a nie raka, przez leczenie którego infekcję złapali. Ilu ich jest? Tego się nie mówi. O sukcesach medycyny akademickiej trudno tu mówić, jeśli raka przeżywa najwyżej co czwarta osoba, a rak może zaatakować po raz kolejny! Czy to sukces medyczny, że komuś się życie o kilka lat przedłużyło wiedząc, że tak na poważnie mała jest szansa na przeżycie? |
 |
Nie neguję pozytywnego działania medycyny naturalnej, ale uważam, że ma ona jedynie działanie wspomagające. Generalnie jestem zwolenniczką łączenia wszelkich dostępnych metod walki z chorobą włączając te naturalne. Mój punkt widzenia dotyczący leczenia stricte onkologicznego oparty jest na wiarygodnych badaniach naukowych przeprowadzonych w największych ośrodkach onkologicznych na świecie. Proszę wskazać podobne wyniki badań dotyczące działania środków naturalnych w tak szerokim spektrum, to uwierzę. Gdyby rzeczywiście przeżywalność osób dotkniętych chorobą nowotworową równała się nieomal błędowi statystycznemu, jaką rację bytu miałyby te wszystkie ośrodki onkologiczne na świecie? W zamian wystarczyłyby hospicja... Nazwał Pan "cudem" 5-letni okres przeżycia po pierwszym rzucie nowotworu - znam wiele takich cudów osobiście. W moim mniemaniu nie są to "cuda" tylko autentyczne przykłady sukcesów w leczeniu. Zgodzę się co do tego, że nadal niestety więcej jest zgonów niż przeżyć z powodu choroby nowotworowej...spowodowane jest to różnymi czynnikami, ale najczęściej powodem jest późne rozpoznanie choroby...jest to nadal czynnik decydujący o wyleczeniu. Zgadzam się również z tym, że u każdej osoby, która ma za sobą magiczny 5letni okres przeżycia rak może powrócić, ale równie dobrze może się on zdarzyć u zupełnie zdrowej, co w dzisiejszym zasyfionym środowisku nie jest niczym dziwnym. Zgodzę się również z tym, że w wielu przypadkach zachorowań lekarz przedłuża jedynie życie mając świadomość, że na tym etapie choroby niewiele zwojuje i rzeczywiście - Ci uczciwi to przyznają. Inna kwestia, że nie każdy chory jest na tyle świadomy, silny psychicznie, by znieść tę prawdę i nie poddać się, więc w większości przypadków lepiej jest powiedzieć, że się jednak leczy a nie przedłuża życie. Jak wiadomo - psychika odgrywa w walce z chorobą ogromną rolę. Kiedyś rak oznaczał definitywny i szybki game over, lecz przez te wszystkie lata badań i sukcesów naukowych (jednak!) ten okres znacznie się wydłużył, co oznacza progres w walce z rakiem metodami akademickimi. Dlaczego 20 lat temu umieralność z powodu raka była wyższa a czas od momentu zachorowania do śmierci znacznie krótszy niż dziś? Przecież naturalne środki istnieją od zarania dziejów, w przeciwieństwie do akademickich... I jeszcze odnośnie skutków ubocznych chemio- i radioterapii... nie jest tak, że nie mówi się o tym, każdy chory poddawany takiej terapii podpisuje zgodę na tego typu leczenie, gdzie jest informacja o tym, że mogą wystąpić rozmaite skutki uboczne ze śmiercią włącznie. Każdy więc, posiadając wolną wolę, może zdecydować o sposobie leczenia. Silne działanie cytotoksyczne chemioterapeutyków jest faktycznie udowodnione, ale jest również potwierdzone, że środki te zabijają komórki raka. |
 |
@ Wiśniowa Bardzo celne i prawdziwe komentarze. Powoływanie się na statystyki przez Prema Dharmin mówiące o wykrywalności i śmiertelności nie mówią nic o fazie w której zostały nowotwory wykryte. W Polsce wykrywalność raka we wczesnej fazie ( gdy istnieje duża szansa wyleczenia ) sięga zaledwie 20%. I to jest przyczyna tak dużej śmiertelności. A te poruszane magiczne 5 lat ? Cóż, walczę z rakiem z dobrym skutkiem już 10 lat i pomimo dwóch nawrotów żyję dzięki medycynie akademickiej i wykryciu przez nią raka we w miarę wczesnej fazie ( T2 ). Artykuł niepotrzebnie " miesza w głowach " siejąc strach i sprowadzając medycynę akademicką do podrzędnej roli. Owszem, medycyna naturalna powinna wspomagać leczenie tej śmiertelnej choroby, jednak nie może zastępować normalnego leczenia przez specjalistów onkologów. Dlatego artykuł ten uważam za niskiej jakości. |
 |
Ciesz się zatem, że żyjesz i nie umniejszaj medycynie naturalnej. Jak się jest chorym, to trzeba wykorzystać wszystkie metody leczenia, jakie się zna, aby wyzdrowieć. Nie wolno żadnej metody ignorować, bo dla jednych lepsze efekty będą jeśli będą korzystać z naturalnych metod, a dla innych pomocna jest medycyna konwencjonalna. To jaką metodę kto wybierze, to zależy od tego jak nastawiony jest psychicznie! Najlepsze efekty osiąga się jak obie metody się stosuje nie dopuszczając do wyniszczenia organizmu przez chemię. |
 |
Szkoda tylko że osiągnięcia i możliwości, jak i też ograniczenia "chemii" są udokumentowane, a o "metodach naturalnych" opowiada się jedynie cudowne historie, bez oparcia w faktach. |
 |
@Andromeda Maria Nowak Nic nie umniejszam medycynie naturalnej. Napisałem ' Owszem, medycyna naturalna powinna wspomagać leczenie tej śmiertelnej choroby, jednak nie może zastępować normalnego leczenia przez specjalistów onkologów." A jeśli chcesz się dowiedzieć dzięki jakiej medycynie ludzie chorzy na raka żyją wejdź na stronę http://policzmysie.pl/ Jednak podstawa to medycyna akademicka. Przeczytaj komentarze ludzi którzy walczą z rakiem, zobacz statystyki. @ Prema Dharmin Cyt. "Akademicka medycyna wie, że przeżycie 5 lat po pierwszym ataku raka złośliwego jest już cudem." - nie ma raka niezłośliwego. Co do 5 lat - zapraszam do odwiedzenia strony - link jw. |
 |
Jeśli uważasz, że ktoś komu upycha kieszeń koncern farmakologiczny, przeprowadzi badania dla dobra ludzi to jesteś "naiwnym chłoptasiem". Gdyby taki "naukowiec" przyznał, że jakaś terapia przynosząca zysk koncernom, jest wątpliwej skuteczności albo wręcz szkodliwa, to lepiej żeby dużo wcześniej rozglądnął się za jakąś robotą. Dobro pacjenta i dobro koncernów to dwa rózne przeciwwstawne dobra!, to się nigdy nie zmieni Wierzę naukowcom i lekarzom ale tym, którzy nie dali się skorumpować a oni co tu dużo mówić śmieją się z tej "pseudo akademickiej prawdy" |
 |
@tadeusz Nie gniewaj się, ale w pewnych momentach swojego komentarza wzbudzasz mój uśmiech. Cyt. „Wierzę naukowcom i lekarzom ale tym, którzy nie dali się skorumpować a oni co tu dużo mówić śmieją się z tej "pseudo akademickiej prawdy" – czyli wyeliminowanie dzięki antybiotykom i szczepieniom chorób które w dawniejszych czasach wyludniały większość np. Europy ( dżuma, dur brzuszny, gruźlica i wiele, wiele innych) uważasz za kłamstwo? Są choroby z którymi medycyna naturalna, istniejąca przecież od tysiącleci nie dawała sobie rady. I to jest fakt nie do podważenia. Większość tych chorób została praktycznie wyeliminowana nie dzięki ziółkom, ale właśnie dzięki medycynie akademickiej i farmaceutykom wytworzonym przez człowieka. Dobrym uzupełnieniem tej terapii jest medycyna naturalna, ale tylko uzupełnieniem. Jestem żyjącym przykładem, że medycyna akademicka i jej metody mogą jednak skutecznie walczyć z rakiem. To też bezsporny fakt. Takich jak ja jest naprawdę dużo więcej. A to, że w niektórych przypadkach jest bezradna? Nikt nie jest cudotwórcą, nie wymagaj tego. Na pewno w miarę rozwoju będzie ta medycyna coraz bardziej skuteczna, bo „ nie od razu Kraków zbudowano” na to potrzeba czasu. A całkowite negowanie zasług farmakologii w walce z chorobami….hm, obyś nigdy nie był postawiony w sytuacji czy zawierzyć medycynie akademickiej czy poeksperymentować na sobie medycynę naturalną mając tylko jedno życie, wiedząc, że czas pracuje na Twoją niekorzyść z każdym dniem zmniejszając Twoje szanse na zdrowie i przeżycie…. |
 |
Feniksie, ale komu ty to tłumaczysz? Osobnikowi który pisze "pseudo akademickiej prawdy", kiedy z kontekstu wynika że chodziło mu o "akademicką pseudo-prawdę"? Myśli o rzucaniu pereł przed wieprze, i inne podobne, nasuwają się nieodparcie. :) |
 |
@feniks57 Ktoś, kto tylko teoretyzuje na temat wyższości medycyny naturalnej nad akademicką, ponieważ nie był zmuszony do dokonania wyboru między jednym, a drugim, zawsze będzie uparcie obstawał przy swoim przekonaniu. Oby nigdy nie musiał się przekonać na swojej skórze, że błędem było całkowite odrzucenie medycznych sposobów walki z chorobą. Medycyna naturalna może wspomóc akademicką, ale nakazywanie zdesperowanemu pacjentowi całkowite odrzucenie medycyny akademickiej w imię wyższości naturalnych sposobów walki z chorobą jest czystym zuchwalstwem i nieodpowiedzialnością. Niech każdy z orędowników szarżuje swoim własnym zdrówkiem. |
 |
@ feniks57 Wiekszość chorób o których piszesz zniknęła zanim pojawiły się szczepionki,szczepionki nie działaja to oszustwo, to nie jest moje zdanie tylko fachowców w tej dziedzinie.Kolejny raz polecam "Szczepienia niebezpieczne ukrywane fakty"Dowiesz się do jakich metod uciekały się koncerny, żebyś myślał tak jak myślisz o szczepionkach.Do zniknięcia tych chorób wielce się przyczyniła zmiana stylu życia ludzi i poprawa warunków sanitarnych.Wystarczy spojrzeć na wykresy od którego roku liczba zachorowań zaczęła nagle spadać a od kiedy zaczęto stosować szczepionki.Zdziwisz się jak ludzkość została wprowadzona w błąd przez farmakologiczną mafię.Dawno już przestałem wierzyć w te bzdury o dobrodziejstwie szczepień.Jeśli o antybiotyki chodzi to też w dużej mierze reklama i biznes.Sami naukowcy przyznaja, że antybiotyki to ślepy zaułek, coraz więcej mutantów, coraz mniej skuteczne leki, coraz więcej nowych chorób.Przypisywanie antybiotykom roli wybawcy świata jest śmieszne bo wiecej z tego zła niż pożytku.Lepszym kierunkiem była alchemia, niestety mamona po raz kolejny skierowała ludzkość w zlą stronę. @ Wiśniowa. Tak się składa, że jeszczee niedawno byłem w takiej sytuacji, nowotwór. lekarz kilka razy pytał jaka jest moja decyzja bo nie wierzył.Odmówiiłem onkologom, wtedy usłyszałem wyrok, pół roku, maksymalnie półtora ale raczej pół.Większość ludzi która przegrała z nowotworem to ludzie, którzy zaufali lekarzom i zgodzili się na wszystko.Wszystko to ze strachu i bezpodstawnej wiary w mądrośść akademicką. Ja podziękowałem i żyje do dzisiaj, 2,5 roku będzie, co najważniejsze mam się coraz lepiej.Ostatnio słyszałem dobry przykład, leczenie onkologów chemioterapią, przypomina zrzucenie bomby na miasto w celu zlikwidowania jednego przestępcy. |
 |
Ja dzięki medycynie akademickiej żyję 3 lata i nie zanosi się, żebym w najbliższym czasie miała kopnąć w kalendarz. Każdy z nas ma powody, na których opiera swoje racje. Pewnie jest ziarnko prawdy w tym, co napisałeś na temat koncernów farmaceutycznych, ale ja jednak nie demonizowałabym tak do końca sukcesów medycyny konwencjonalnej. Ja stosowałam równolegle i akademicką i naturalną jako wspomagacz i efekty są bardziej niż zadowalające. Jestem zwolenniczką łączenia wszelkich dostępnych metod, zwłaszcza, że stawka jest tak wysoka. |
 |
CYT.: "Jestem zwolenniczką łączenia wszelkich dostępnych metod, zwłaszcza, że stawka jest tak wysoka." Otóż to! Podział na medycynę naturalną i akademicką jest z gruntu fałszywy. Bo medycyna powinna być jedna i stosować środki i metody prowadzące do WYLECZENIA - nie dzieląc je na tzw. "naukowe" i "nienaukowe", akademickie i nieakademickie. Medycyna ma być przede wszystkim skuteczna. Problem jednak pojawił się, kiedy nauka odrzuciła doświadczenia wieków i zdobycze naturalnych terapii, w tym ziołolecznictwa i kiedy zaczęły dominować typowe dziś farmakologiczne metody leczenia oparte o opatentowane leki generujące olbrzymie zyski koncernom farmaceutycznym. Na metodach naturalnych nie da się zarobić szybko, dużo i łatwo - przede wszystkim właśnie ze względu na niemożność opatentowania leków. I teraz nieco odbiegnę od zasadniczego tematu, ale ciągle jest to coś, co dotyczy wszystkich nas, bo jeśli nawet nie będziemy pacjentami, to podatki i składki na ZUS jednak płacimy wszyscy - nooo..., prawie wszyscy :)). Zrozumiałe, że z pieniędzy nas wszystkich opłacane są koszty leczenia,a ceny leków w Polsce są wyjątkowo zawyżone w stosunku do cen np. w Europie Zachodniej. Przykładem mogą być rankingi największych firm świata, m.in. lista GLOBAL 2000. Tu jednak niech każdy sam wnioski wyciąga... Special Report The Global 2000 04.02.08, http://www.forbes.com/lists/20(...)_3.html Miejsce w rankingu GLOBAL 2000: 57. Pfizer United States Drugs & Biotechnology 58. Johnson & Johnson United States Drugs & Biotechnology 67. Sanofi-aventis France Drugs & Biotechnology 72. Novartis Switzerland Drugs & Biotechnology 74. Roche Holding Switzerland Drugs & Biotechnology 79. GlaxoSmithKline United Kingdom Drugs & Biotechnology 148. AstraZeneca United Kingdom Drugs & Biotechnology 162. Merck & Co United States Drugs & Biotechnology 167. Abbott Laboratories United States Drugs & Biotechnology 171. Wyeth United States Drugs & Biotechnology Pod koniec XX wieku pozycje firm farmaceutycznych były znacznie wyższe. Można więc robić karierę w firmach farmaceutycznych. A jak jest w Polsce? Popatrzmy: http://karierawfarmacji.wordpr(...)cznych/ Można więc robić karierę w farmacji - ciągle to doskonały rynek. A jak można zrobić karierę? CYT.: "(...) list szefa sprzedaży jednego z wielkich koncernów, który porównał gabinety lekarskie do "worka pieniędzy" i wyjaśnił swym podwładnym, że zadaniem reprezentanta jest "wziąć garść przy okazji każdej wizyty". CYT.: "Dlatego handlowcy chodzą na kursy, na których uczą się podejścia do różnych charakterów lekarzy: sceptyka, uległego, przepisującego lekarstwo konkurencji" - podkreślił lekarz rodzinny Guido Giustetto, również działający w stowarzyszeniu. Zwrócił jednocześnie uwagę, że z przeprowadzonych sondaży wynika, że lekarze najczęściej nie zdają sobie sprawy ze stosowanych wobec nich strategii i nie są w stanie się obronić przed takimi "atakami". "Problem polega na tym, że przemysł farmaceutyczny wydaje na marketing dwa razy tyle, co na badania" - zauważył Giustetto. http://wyborcza.pl/1,91446,784(...)rm.html CYT.: "Tajemnice firmy farmaceutycznej Roche: szkolenia z manipulowania lekarzami" http://gazetapraca.pl/gazetapr(...)63.html CYT.: "NFZ pozywa 32 firmy farmaceutyczne. NFZ domaga się zwrotu 327 mln zł za zawyżanie marż na leki. Firmy farmaceutyczne twierdzą, że Fundusz nie ma szans na zwycięstwo. NFZ poniósł już pierwszą klęskę - sąd w Rzeszowie oddalił pozew przeciwko ICN Polfa Rzeszów " http://gospodarka.gazeta.pl/go(...)74.html CYT.: "Czy przedstawiciele amerykańskiego przemysłu farmaceutycznego wręczali łapówki polskim urzędnikom?Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) przygląda się działalności polskich filii koncernów farmaceutycznych. Podejrzewa, że przekupywali naszych urzędników ." http://gospodarka.gazeta.pl/go(...)74.html CYT.: "Przemysł farmaceutyczny: Etyka dla ubogich?Czy kraje biedne mają szansę na dostęp do bardzo tanich leków bez patentów? Tak, ale tylko w przypadku, kiedy zgodzą się na to wszyscy członkowie Światowej Organizacji Handlu (WTO). Jak na razie takiej zgody nie widać i nie wiadomo, czy pomysł udostępnienia tanich medykamentów biednym nie spali na panewce." http://wyborcza.pl/1,75248,1184809.html Więcej: http://info.wyborcza.pl/temat/(...)utyczne |
 |
Przyznam szczerze Panie Januszu, że dał mi Pan do myślenia tym komentarzem. Wiedziałam, że przemysł farmaceutyczny to niezły biznes, a tam, gdzie kasiura płynie drzwiami i oknami tam i nadużycia. Walka o klienta nie ominęła i tego środowiska, co dobrze znam z autopsji (pokrewna branża), ale nieuczciwe metody sprzedaży, nie oznaczają braku skuteczności tych leków (jak twierdzi Tadeusz). Jednak ordynowanie zdezorientowanemu choremu medycyny niekonwencjonalnej jako jedynie słusznej przy jednoczesnym odrzuceniu akademickiej jest już nadużyciem, tym bardziej, że z powodzeniem można te metody łączyć ze sobą, mimo iż medycy równie niechętnie patrzą na naturalne sposoby leczenia. Trzeba znaleźć złoty środek, kierować się swoim rozumem, nie słuchać ani jednych ani drugich ekstremistów. |
 |
Dzięki Januszu, sporo pracy włożyłeś. Wiedzy nigdy zbyt wiele. Poooooozdrawiam serdecznie i słonka życzę |
 |
Do: Wiśniowa. Hochsztaplerzy, krętacze, naciągacze i wszelcy fanatycy owładnięci jakąkolwiek idée fixe przeświadczeni o wyłączności swoich racji mogą znaleźć się w każdym środowisku. Jednak najgorzej jest, kiedy patologia jest podniesiona do rangi metody. I jest to - moim zdaniem - przede wszystkim wynik kryzysu etycznego - podstawy wszelkich kryzysów. A co do skuteczności leków. Zgadzam się, że utożsamianie skuteczności (lub nieskuteczności) medykamentów z metodami sprzedaży - uczciwymi, etycznymi lub nieuczciwymi, nieetycznymi - to zwyczajne nieporozumienie (delikatnie mówiąc). Najlepszego! :) |
 |
Do: Ulmed. A ja Ci również słoneczka życzę! :) Właśnie po burzy i bąblistym deszczu zaświeciło to błogosławione słońce... :) |
 |
@ tadeusz Miałem nie odpisywać na Twój ostatni komentarz, bowiem z człowiekiem, który zaprzecza faktom nie da się normalnie dyskutować. Zważ na to, że artykuły o takiej tematyce czytają ludzie stojący nieraz przed bardzo trudnym wyborem, a dotyczącego ich być albo nie być. Sam wiesz jak to wygląda. Swoimi twierdzeniami siejesz jeszcze większy zamęt i niepokój w głowach tych ludzi. To z Twojej strony brak wyczucia i taktu, jednocześnie bardzo duże nadużycie w tak delikatnej materii. Równie dobrze ja mógłbym napisać, że medycyna naturalna nic nie daje, że to bajki, fałsz i szarlataneria. Dlaczego? Otóż po wykryciu i zoperowaniu u mnie raka chwytałem się wszelkich sposobów, aby całkowicie wyzdrowieć, tym bardziej, że badania wykazały wycięcie raka w całości i stopień rozwoju T1. Za naprawdę duże pieniądze stosowałem vilcacorę, grzybki i zarodniki reishi, preparat Tołpy, różne mikstury z „cudownych” ziół, nawet moi przyjaciele sprowadzili z głębokiej Syberii żywe „ cudowne” rośliny do samodzielnego przygotowania. I co? W ciągu 5 lat dwa nawroty, drugi tak gwałtowny, że każdy dzień zwłoki oddalał szanse na życie. Bardzo trudna dla mnie decyzja (niski komfort życia po operacji), operacja usunięcia całego narządu i od 4 lat SPOKÓJ. ŻYJĘ. I nigdy nikomu nie powiem, że medycyna jedna czy druga jest tą, którą należy wybrać, bo to tak, jakbym wziął odpowiedzialność na siebie za czyjeś życie. A Twoje komentarze są jednoznaczne, że medycyna akademicka to fałsz, pseudo nauka, itp. Trochę więcej wiedzy i pokory. @ Janusz Dąbrowski @ Wiśniowa Też jestem zwolennikiem łączenia różnych terapii, w sumie najważniejszy jest efekt końcowy. Sam do tej pory stosuję różne preparaty naturalne. Smutne i zarazem tragiczne jest to, że po obu stronach barykady stoją ortodoksi, gotowi za swoje poglądy zlinczować innych. Zgadzam się również, że kult pieniądza przesłania nieraz to, co powinno być najważniejsze, poszanowanie i godność człowieka. I nie tylko w przemyśle farmaceutycznym, ale w wielu innych dziedzinach życia. |
 |
Do: feniks57. I to jest dopiero świadectwo! Samo życie... To racja, że ten, kto nie przeżył podobnego doświadczenia, nie musiał podejmować decyzji dotyczących własnego zdrowie i życia, nie zrozumie tego, który przeszedł przez takie piekiełko. Życzę zdrowia i życia bez lęku :) |
 |
Dzięki, Januszu. Zawsze byłem optymistą, nawet w tych ciężkich chwilach i takim chyba zostanę do końca. Pozdrawiam serdecznie. |
 |
Tak trzymać feniks, kondycja psychiczna jest w tym przypadku równie ważna jak sam proces leczenia, może nawet ważniejsza. Mentalność, nastawienie psychiczne w zderzeniu z problemem (jakimkolwiek) jest najważniejsze. Nie od dziś wiadomo, że rekonwalescencja przebiega znacznie szybciej u pacjentów optymistycznie nastawionych. Więc rogal na twarz i do przodu ;) |
 |
"Więc rogal na twarz i do przodu ;)" z tym rogalem to jest tak, że żona zwraca mi uwagę " w tym wieku powinieneś być bardziej poważny " ;))))) Co do psychiki to masz rację, to wg mnie co najmniej 50% sukcesu w walce o ile nie więcej. A moi znajomi twierdzą, że cyt. "Psychicznie jesteś nie do zaj****ia." Dużo zdrówka życzę. |
 |
@feniks Zapytaj żony, dlaczego uważa że w XXI wieku ludzie powinni być bardziej poważni? :D Ja tez przyłączam się do życzeń zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy. |
 |
Asz, Ty się musisz zawsze..... "mając tyle lat " teraz oki? :))))) Za wszystko dzięki, tego samego Tobie życzę. |
 |
"...Wiekszość chorób o których piszesz zniknęła zanim pojawiły się szczepionki,szczepionki nie działaja to oszustwo, to nie jest moje zdanie tylko fachowców w tej dziedzinie..." A ci fachowcy siedzą z tobą na oddziale. "...Lepszym kierunkiem była alchemia, niestety mamona po raz kolejny skierowała ludzkość w zlą stronę..." Zwłaszcza, że w alchemii chodziło o transmutację ołowiu w złoto. |
 |
Przyznaję rację "Andromedzie" w temacie. Leczenie "naturalne" jest nie dla wszystkich , szacując tzw "cudowne ozdrowienia" z choroby tzw. "raka" - jest ich niewiele. Sam na sobie doświadczyłem jak działa szybko nowotwór (był to czerniak) . Ponieważ byłem na tyle "mocny" psychicznie i rozumiałem już, że mój organizm to nic innego jak wysoce skomplikowana i posiadająca inteligencję maszyna biologiczna stworzona przez "Niewyobrażalnie doskonałą i inteligentną formę energii" więc niemożliwym jest aby tworząc taki organizm nie zapewniła mu możliwośc regeneracji - naprawy. Intensywnie szukałem rozwiązania, ponieważ sprawa była bardzo pilna. Okazało się, że już temat był "ruszony " , pozostało tylko drobne dopracowanie- korekta no i zadziałało. Najpierw szybko się powiększyło , pomyślałem sobie ale sobie "poprawiłem". Po krótkim czasie zaczęło sie kruszyc i zniknęło i tak minęło 8 lat i wszystko OK! , potwierdzając tym samym przyjęty sposób rozumowania. Powtórkę leczenia zastosowałem na moim przyjacielu piesku - Mea i tak samo zadziałało - za co na swój psi sposób położyła dwie łapy na mojej ręce i liźnięciem jednorazowym doni, zatrzymując mój wzrok podziękowała - był to dla mnie szok. Czytających przez przypadek mój wpis informuję, ze zastosowana terapia nie nadaje się dla wszystkich ponieważ aby ją zastosowac trzeba diametralnie zmienic sposób myślenia a to dla większości jest niemożliwe. Według mojej teorii mistyczna wieża Babel to nie pomieszanie języków lecz pomieszanie genów. (E.) Eugeniusz Tomiak |
Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
|
 Proszę czekać...
|
|
Autor
Są dwa rodzaje poszukiwaczy Boga: ci, którzy Go tworzą, oraz ci, którzy niszczą Jego obraz!
Artykuł
Rekomendowany: 7 razy
Czytający on-line: 2
Dodatkowe informacje
Grupy
O artykule w internecie
Odwiedza nas 1.200.000 osób miesięcznie!
|