Login lub e-mail Hasło   

Spowiedź

Sakrament nawrócenia, przebaczenia, pokuty i pojednania. Intymne przybliżenie się do szczerej prawdy o świecie i sobie samym.
Wyświetlenia: 4.154 Utworzony: 27/12/2007

Sakrament nawrócenia, przebaczenia, pokuty i pojednania. Intymne przybliżenie się do szczerej prawdy o świecie i sobie samym. Sposób na rozwój najgłębszych pokładów świadomości i duszy. Przywrócenie właściwej relacji do Boga, siebie i świata. W Kościele katolickim sakrament, w którym wyznaje się grzechy w celu nawrócenia i dostąpienia łaski przebaczenia.

Oryginalny artykuł na stronie Encyklopedii OKIEM "Spowiedź

Spis treści

Podstawy w Piśmie Świętym i dokumentach
Zasady, reguły, wątpliwości
Historia
Problemy i pytania



Podstawy w Piśmie Świętym i dokumentach


Sakrament "Zbawiciel nasz Jezus Chrystus ustanowił w swoim Kościele Sakrament Pokuty, aby wierni, którzy popełnili grzech po Chrzcie, mogli otrzymać łaskę i pojednać się z Bogiem" (Adhortacja Reconsilatio et Peonitentia)

Z Pisma Świętego
"Tobie dam klucze Królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie" (Mt 16, 19). "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" (Jn 20.22-23). "Dar związywania i rozwiązywania dany Piotrowi udzielony został także Kolegium Apostołów pozostającemu w łączności z Głową swoją" (Mt 18,18; 28,16-20).

Sobór Watykański II
Ci, którzy przystępują do Sakramentu Pokuty, otrzymują od miłosierdzia Bożego przebaczenie zniewagi wyrządzonej Bogu i równocześnie dostępują pojednania z Kościołem, któremu grzesząc zadali ranę, a który przyczynia się do ich nawrócenia miłością, przykładem i modlitwą.

Czym jest pokuta
"...pokuta oznacza wewnętrzną przemianę serca pod wpływem Słowa Bożego i w perspektywie królestwa Bożego[9]. Ale pokuta oznacza również przemianę życia zgodnie z przemianą serca..." (Adhortacja Reconciliatio et Poenitentia).

Nawrócenie wewnętrzne
"wezwanie Jezusa do nawrócenia i pokuty nie ma na celu najpierw czynów zewnętrznych - "wora pokutnego i popiołu", postów i umartwień, lecz nawrócenie serca, pokutę wewnętrzną" (KKK Art. 1430)

Dwa rodzaje nawrócenia
Święty Ambroży mówi o dwóch rodzajach nawrócenia w Kościele: "Kościół ma wodę i łzy: wodę chrztu i łzy pokuty".

Wybaczanie
Już w Starym Testamencie miłosierdzie Boga jest, wbrew obiegowej opinii, Jego najczęstszym atrybutem. "On jednak litując się odpuszczał winę, a nie wytracał" (Ps.78.38)





Zasady, reguły, wątpliwości


Trzy formy sakramentu pokuty Istnieją trzy formy pokuty i pojednania z Bogiem
  • Spowiedź indywidualna - jedyna forma wyznania i otrzymania rozgrzeszenia za grzechy ciężkie.
  • Rozgrzeszenie ogólne - Ogólne rozgrzeszenie po ogólnej spowiedzi. Stosowane w wypadkach szczególnych (bariera językowa, przed śmiercią), Nie zwalnia to z obowiązku odbycia spowiedzi szczegółowej (np. po powrocie z podróży).
  • Absolucja wielu penitentów bez uprzedniej spowiedzi - jest to dopuszczalna forma do zastosowania w szczególnych warunkach (np. brak kapłanów), nie może jednak zastąpić spowiedzi indywidualnej, nie może stać się praktyką, lecz zawsze jest formą zastępczą, wyjątkową.
Dostrzec swój grzech Warunkiem nieodzownym jest dostrzeżenie grzechu. Nie chodzi jednak o trwożliwe poniżanie się. Jeśli uda się dostrzec, że dany grzech sprzeciwia się normie etycznej, oznacza to, że ową normę się zna. Człowiek jest słaby i w naszej naturze leży popełnianie grzechów. Grzech jest uczynkiem świadomym i odpowiedzialnym. Przypomnienie właściwego stosunku do świata jest prawdziwym nawracaniem, jest przywróceniem wspólnoty z Bogiem. Nie chodzi więc o to, by stwierdzić, że wg jakiegoś kodeksu to jest grzech, lecz aby potwierdzić, że wierzy się, że pewna postawa jest właściwa, a my ulegliśmy naszej słabości.

Żal Nie można szczerze uznać pewnej etyki za właściwą i jednocześnie nie chcieć postępować wg niej. Dlatego postawa chęci poprawy wynika z żalu, że nie potrafiło się wytrwać. Żal jest odrzuceniem postawy słabości. Jednocześnie opowiedzenie się po stronie etyki przybliża człowieka do świętości Boga. Prawdziwy żal daje więc radość z pełniejszego stawania się i większej komunii z Bogiem.

Pokuta to nie tylko kara "Pragnę leczyć, a nie oskarżać" (św. Augustyn). Konfesjonał nie jest trybunałem, lecz osądem miłosierdzia. Bogu chodzi o dobro człowieka, a nie o odegranie się. Szczerość wypowiedzenia grzechów jest potrzebna również po to, aby kapłan mógł w pełni rozeznać duszę i aby przez to spowiedź stała się miejscem duchowego leczenia.

Zadośćuczynienie Wyrównanie za grzech ludziom nie jest zapłatą za odpuszczenie. Jest to gotowość do podjęcia pracy na rzecz bycia bliżej Boga. Uczynki miłości i miłosierdzia zwrócone powinny być w szczególności do tych, którym ów grzech wyrządził zło, poczynając od Boga, a kończąc na bliźnich i samym sobie. Dlatego godne są, oprócz zwyczajowej pokuty, akty czci Bożej, uczynki miłosierdzia i modlitwa.

Dwa aspekty grzechu Wymiar indywidualny pokuty zawiera się w stawaniu w prawdzie przed Bogiem. Drugi wymiar, to szkoda wobec wspólnoty Kościoła, która obecna jest w każdym grzechu. Kapłan występuje więc jako zastępca Chrystusa, ale też jako przedstawiciel Kościoła. Dlatego spowiedź nie może być jedynie indywidualną modlitwą (aby obecny był aspekt drugi) i nie może być publicznym wyznaniem grzechów (aby nie zatracić indywidualnego charakteru relacji z Bogiem).

Rachunek sumienia Ponieważ w Internecie jest kilka naprawdę dobrych rachunków sumienia, podajemy linki do nich:
** Wzór rachunku sumienia - podstawowy
** Typowy rachunek sumienia
** Trochę bardziej filozoficzny
** Dla bardziej rozwiniętych duchowo - codzienny Ignacego Loyoli
** Benedyktyński - choć bardzo prosty, to dobry dla rozwoju duchowego
** Szczegółowy - bardzo rozbudowany




Historia


Wykluczanie W IV wieku zarówno na wschodzie jak i w Rzymie ustaliły się dwa kanony penitencjałów - zasad pokuty po spowiedzi. W ich myśl, człowiek był wykluczany na jakiś czas z życia Kościoła i nie mógł przystępować do spowiedzi. Szczególnie na wschodzie rygorystycznie traktowano poszczególne grzechy przyporządkowując je do różnych okresów wykluczenia - od dni aż do lat. W praktyce rzymskiej okresy nie były wyszczególnione tak wyraźnie. Spowiedź wówczas była jawna.

Spowiedź uszna W VI wieku rozprzestrzenia się w Europie za sprawę mnichów irlandzkich spowiedź uszna; do tego czasu spowiedź na ogół odbywano publicznie i to bardzo rzadko w ciągu całego życia.

Penitencjały irlandzkie W praktyce anglosaskiej w VII wieku ukształtowały się penitencjały, które za grzechy wyznaczały pokutę związaną przede wszystkim z postami, modlitwami, pielgrzymkami, również z zadośćuczynieniem. Pokuty były dobrane tak, aby grzesznik mógł pracować nad własnym rozwojem w danej dziedzinie, w której przedtem objawił słabość. Ta praktyka spowiedzi rozprzestrzeniła się na całą Europę, lecz wkrótce przestano używać penitencjałów na korzyść bardziej indywidualnego podejścia.

Pokutnicy - flagellaci W średniowieczu obok zakonów pokutnych pojawił się zwyczaj pokutników. Praktyka biczowania, stosowana czasem do dzisiaj w klasztorach, została przyjęta jako zabobon oczyszczania, lepszy niż modlitwa i sakramenty. Pojawiały się coraz bardziej histeryczne grupy biczowników, uważające za jedyną możliwość oczyszczenia chrzest krwią. Głosili, że biskupi nie mają ważnych święceń bez takiego oczyszczenia, a zbawienie możliwe jest dopiero po krwawym chrzcie. Dochodziło do publicznych kaźni, gdzie grupy nagich biczowników obojga płci uprawiały krwawą flagellację, która czasem przeradzała się w "orgię świętych". Z tego powodu na terenach szczególnie objętych tą praktyką sprawę musiała przejąć Inkwizycja.

Męczennicy konfesjonału Spowiedź traktowana jest zawsze bardzo poważnie, jest trudna psychicznie i duchowo. Wielu księży osiągnęło poprzez długotrwałe i wrażliwe słuchanie spowiedzi szczególną świętość. Najbardziej znani "męczennicy konfesjonału" to św. Jan Nepomucen, św. Jan Maria Vianney, św. Józef Cafasso, św. Leopold z Castelnuovo.





Problemy i pytania


Czy Bóg jest tak ograniczony, że musi działać jedynie poprzez sakramenty?
Zbawiciela nie wiążą sakramenty. Jednakże On sam ustanowił prosty sposób, w który możemy otrzymać łaskę odkupienia. Zarozumialstwem byłoby omijać ten sposób i arbitralnie wymyślać inny na to, jak lepiej o tę łaskę się ubiegać.

Grzeszny ksiądz Niektórych razi, że ksiądz, sam grzeszny, odpuszcza grzechy może nawet "mniej" grzeszącemu penitentowi. Kościół jest wspólnotą ludzi grzesznych, w której każdy jest powołany do pewnej funkcji. Kapłani są powołani m.in. do udzielania rozgrzeszenia. Jednak sakrament ów ulega wypaczeniu, jeśli kapłan sam nie korzysta sumiennie z sakramentu pokuty. Ksiądz spowiada się jak każdy, co również pomaga mu rozumieć jak czuje się penitent. W takim świetle spowiedź staje się otwartością wobec osoby, która ową otwartość potrafi zrozumieć.

Spowiedź przez Internet Nie jest możliwa spowiedź przez Internet, przez telefon, listownie itp. W każdym z owych przypadków spotkanie dwóch rozmawiających osób jest jedynie spotkaniem w wyobraźni. Choć faktyczne nie jest osobiste. Jakiekolwiek przybliżenia (mikrofon, kamera itp.) służą jedynie lepszemu wyobrażeniu, a nie powodują, że spotkanie staje się bardziej osobiste. To ten drugi człowiek, obecny w konfesjonale, jest przekazicielem bożej łaski. Nie może jej przekazywać żaden sprzęt, ani nawet sama ludzka wyobraźnia.

Tajemnica spowiedzi Niektórzy wątpią, że ksiądz dochowuje tajemnicy spowiedzi. Ujawnienie spowiedzi jest obłożone przez prawo taką samą karą, jak zabicie papieża - ekskomuniką. Tradycja strzeżenia jej jest wyjątkowo silna i wielu księży oddało życie w torturach za niezgodę na ujawnienie jej. Wielu z nich zostało świętymi.

Kościół spowiedź wymyślił Może budzić wątpliwość istnienie sakramentu, którego nie ma bezpośredniego ustanowienia w Piśmie. Kościół jednak nie może wymyślać sakramentów. Ich istnienie pochodzi z wsłuchania się w naukę Jezusa. Jego zbawcze dzieło opierało się na kilku głównych "czynnościach", które zostały ujęte w siedem sakramentów. Skonkretyzowanie nastąpiło w XII w., a praktyka ulegała zmianom w zależności od kultury, mentalności, zwyczajów.

Stres, strach Mało jest ludzi, którzy nie odczuwają strachu przed spowiedzią. Czy jest to obawa przed zwierzeniem się obcej osobie? Wydaje się, że tak, jednak na ogół do wszystkiego przyznalibyśmy się bez strachu przy psychologu. Tym, co budzi obawę, jest często fakt, że musimy się do grzechów ustosunkować negatywnie i podjąć decyzję o zaprzestaniu. A przecież grzech zawsze jest przyjemny! Fakt, że wybieramy w życiu codziennym grzech, nie jest spowodowany chęcią umartwiania się. Jest to wygodniejsze, milsze, "fajniejsze". Zmiana stosunku wydaje się nam za trudnym wysiłkiem, którego się boimy.
Ale: przede wszystkim wyznać grzechy to nie znaczy stwierdzić, że dana czynność nie była przyjemna. Owszem, była. Nawrócenie polega jednak na dostrzeganiu, że jeszcze przyjemniejsze jest życie w zgodzie z Prawdą. Proces nie jest prosty i łatwy. Pokuta nam go ułatwia, a ta zaczyna się spowiedzią. "Wzbudzić żal" często oznacza po prostu "żałować, że grzech nie jest nieprzyjemny" - jest to też dobry początek na rozpoczęcie nawracania się. Strach zniknie, jeśli będziemy wiedzieli jakie kroki, małe i proste, mamy postawić. Spowiedź stanie się początkiem jasnej drogą, a nie krokiem w ciemność i nie budzi już strachu.

Zawstydzenie Pojawia się często poczucie wstydu przed opowiedzeniem księdzu o skłonnościach. Masturbacja, erotyczne skłonności, dokonywanie przekrętów w pracy itp., nie świadczą o na dobrze. To fakt. Często nie pomaga zauważenie, że wielu ludzi ma takie same grzechy. Wstyd jest odpowiedzią podświadomości na proces ujawnienia, proces, który zazwyczaj prowadzi do negatywnego stosunku do danej skłonności. Grzeszna natura broni się. Wydaje nam się, że gdy przyznamy się, to okażemy się bardzo marni i zapominamy o tym, że odwaga potrzebna do wypowiedzenia owych grzechów świadczy o nas na plus. Takie myśli mogą bardzo pomóc w przezwyciężeniu wstydu. Trzeba podejść do sprawy szybko i wkrótce okaże się, że ów wstyd już tak nie ciąży.

"Nie widzę w tym grzechu", "cudzołóstwo z miłości", "przekupstwo, jako elementy gry handlowej", "aborcja z powodów społecznych", "alkohol jako dozwolona przyjemność". Rzadko kiedy grzech wynika z chęci czynienia zła. Czasem jest to słabość. Często jest to konsekwencja czegoś, co uważamy za dobro. Postawa liberalna nie pozwala dostrzec niuansów między dobrem prawdziwym a pozornym. W efekcie w imię owego pozornego dobra popełnia się grzechy, a następnie tłumaczy się je. Skoro są efektem dobra, to nie są grzechem. W takim wypadku nawrócenie jest trudne, bo wymaga głębokiej przemiany. Spowiedź jest początkiem nawracania się nie tylko z tego jednego grzechu, ale nawrócenia całego systemu myślenia. Gdy więc tłumaczymy sobie grzech jako dobro, niech to będzie sygnałem, że nawrócenie stało się konieczne.

Spowiedź a psycholog Trzeba pamiętać, że spowiedź, choć bardzo pomaga w problemach psychicznych, to jednak dotyczy innych spraw. Spowiedź służy uregulowaniu stosunku do Boga, bliźnich i przede wszystkim oczyszczeniu z grzechów. Ksiądz, choć poznaje naszą psychikę i zna się na jej problemach, nie jest biegłym psychologiem i w wielu sprawach powinno się jednak zwrócić do specjalisty. Każdy ksiądz zawsze zresztą zareaguje, jeśli z takim problemem przyjdzie się do spowiedzi. W każdym razie jedna wizyta nie przeszkodzi drugiej, o ile psycholog nie jest świecki i antykościelny. W takim wypadku oczywiście nie warto do niego iść, gdyż jego wiedza może być oparta na antychrześcijańskiej wizji człowieka i efekt może być niekiedy nawet pozytywny psychicznie, ale negatywny duchowo i moralnie.

Nie potrzebuję spowiedzi, aby moralnie żyć Moralność nie jest ustalonym zbiorem praw i stale trzeba nad nią pracować. Nasza duchowość i sumienie, jeśli nie mają wzorców, ulegają zatarciu. Człowiek coraz bardziej ulega zachciankom. Spowiedź przywraca i pogłębia sferę duchową. Myślenie o samoistnej moralności jest krótkowzroczne

"Nie mam grzechów" W przypadku częstego chodzenia do spowiedzi problemem może być brak wyraźnych grzechów do wyspowiadania. Nie należy jednak ulegać pokusie traktowania się jak święty. Nasza miłość nigdy nie będzie doskonała i ciągle jesteśmy w drodze. Może zamiast pójścia znowu, jak co tydzień, do spowiedzi z "niczym", zastanowić się, jak można pójść dalej, głębiej w rozwoju swojego stosunku do Boga, do ludzi, jak lepiej odczytywać wolę bożą i czy obecnie robi się to właściwie, jak dobrze współpracować z Bogiem i realizować lepiej swoje powołanie.

Kierownik duchowy Wielu ludzi ma swoich stałych spowiedników. Jest to pozytywne, gdyż taki ksiądz z czasem lepiej poznaje daną osobę, lepiej potrafi jej pomóc, rozwiązać problemy. Wielu ludzi chciałoby mieć stałego spowiednika, ale nie wie jak to zrobić. Najlepiej "upatrzyć" sobie jakiegoś księdza, np. przy szczególnie dobrej spowiedzi albo przy innej okazji i po spowiedzi można poprosić o kierownictwo. Księża też mają różne charaktery, dlatego jednemu z nas będzie pasował ten ksiądz, a innemu nie. Można też pójść do zakrystii, na furtę i po prostu poprosić o rozmowę, zatelefonować. Księża przyzwyczajeni są do takich zdarzeń. Wiele osób korzysta też po prostu ze spowiedzi u stałego spowiednika nie mówiąc o tym, ale znając godziny dyżurów. Pewniejsze jest jednak umawianie się.

Wzrastanie w pokucie Rachunek sumienia po pewnym czasie stwarza wrażenie rutyny, dziecinności. Jest to dobra okazja do pogłębienia życia duchowego. Istnieją różne "rachunki sumienia" i można poszukać takich głębszych. Można też, oprócz liczenia grzechów, potraktować ten czas jako okazja do zastanowienia się nad właściwą współpracą z Bogiem. Czy dobrze rozpoznaję swoje powołanie, czy tego Bóg oczekuje? Być może jestem powołany do pełnienia większego dobra, bardziej bezinteresownie, pełniej. Trwożliwe skrupulanctwo zamienia się wówczas w rozmowę, a patrzenie ku przeszłości zamienia się na planowanie i budowanie dobrej przyszłości

Czy spowiedź odpuszcza też grzechy nie wypowiedziane Tak, ale pod warunkiem, że nie są ciężkie i zatajone świadomie. Nie ma potrzeby wypowiadać wszystkich grzechów lekkich, choć dla wzrostu duchowego zalecana jest dokładność. W przypadku zapomnienia grzechu ciężkiego (co jest doprawdy trudne) należy przy najbliższej spowiedzi sprawę poruszyć. Dobrze byłoby też do tej następnej spowiedzi pójść specjalnie szybko.

Spowiedź księży Niektórzy zastanawiają się, jak spowiadają się ci, którzy sami słuchają spowiedzi. Księża są zwykłymi ludźmi i normalnie się spowiadają. Mogą to robić swojemu koledze, tak samo jak świecki może się wyspowiadać swojemu znajomemu księdzu albo wujkowi, który jest księdzem. Jedynie przestrzega się przeciwko praktykowaniu spowiedzi swoim podwładnym (np. biskup u współpracującego księdza), aby nie mieszać spowiedzi ze stosunkiem "służbowym". Zastrzeżenie to nie jest zakazem, lecz poleceniem praktyki, aby uchronić przed możliwym powstaniem naturalnych skłonności nie traktowania odpowiednio spowiedzi.

Przesadnie nadwrażliwe sumienie Dobrze jest kształtować sumienie, jednak również tutaj może dojść do przesady, a nawet choroby. Stan ciągłego niepokoju o nie wyspowiadanie się z wszystkich grzechów, kłopoty ze snem z powodu przypominania sobie grzechów niewypowiedzianych na spowiedzi, oczernianie siebie w przypadku wątpliwości czy dana sytuacja była grzechem, częste powstrzymywanie się od komunii - mogą być podstawą do obawy, czy nie wpada się w chorobę o podłożu pokutnym. W takiej sytuacji dobrze jest owe obawy wyłuszczyć księdzu lub dobrej katolickiej poradni psychologicznej. Należy pamiętać, że nieprzestrzeganie swojego zdrowia (również psychicznego) jest grzechem, dlatego należy w razie takich sytuacji udać się do odpowiednio przygotowanego specjalisty.

Spowiedź po latach Trudności w spowiedzi po długim okresie czasu mogą być różne. Dobrze jest nie zdawać się na przypadek, lecz poprosić znajomego praktykującego katolika o skontaktowanie z księdzem w celu rozmowy zakończonej spowiedzią. Dobrze jest przygotować sobie również odpowiedzi na pytania, dlaczego odszedłem od Kościoła, dlaczego chcę wrócić i jak zamierzam teraz żyć.

Polemika

Wydaje mi się, że nie mógłbym przystąpić do spowiedzi świętej wiedząc, że po drugiej stronie konfesjonału może się czaić jakiś pedofil, złodziej lub człowiek, który jest niegodny pełnienia funkcji duchownego. (Tomek)

Owszem - spowiedź jest to wypowiedzenie swoich grzechów osobie grzesznej. Ale spowiedź nie polega na poradzie psychologicznej. Spowiedź to również obrzęd - sakrament. Bynajmniej nie chodzi tu o zdradzanie sekretów swoich słabości. Chodzi o rodzaj posprzątania w swoim życiu. Życie, tak jak każdy pokój, kurzy się i bałagani trzeba czasem posprzątać, poukładać rzeczy na właściwym miejscu. Trzeba sobie czasem robić taki porządek, zastanowić się, czy nie nabrałem jakiegoś fałszywego, niewłaściwego stosunku do osób, rzeczy, czynności. To nawet nie chodzi o tą poprawę, a przede wszystkim o "przywrócenie właściwego stosunku do rzeczy". Takie przemyśliwanie nazywa się nawracaniem się - jak widać nie chodzi tutaj o jednorazowy akt nawrócenia na religię ale o nawrócenie - posprzątanie. Jeśli owo nawrócenie jest solidne, to owocuje to pewnymi przemyśleniami, spostrzeżeniami. Żeby dopełnić całości trzeba sprawę powierzyć Bogu i do tego został powołany specjalny sakrament - spowiedź. Ksiądz udziela rozgrzeszenia z racji swojej funkcji i z racji łaski, jaką każdy ksiądz ma od Boga (z zasady) - czyli rodzaju błogosławieństwa na trud wprowadzenia tego nowego porządku w swoje życie.





Wykorzystane materiały
** Spowiedź święta - Informacje i porady - serwis oo. Salwatorianów
** Sacrament of penance hasło w: "Encyklopedia Katolicka New Advent (język angielski)
** Herve Masson "Słownik herezji w Kościele katolickim"
** Leksykon katolicki

 


Podobne artykuły



  mazur,  02/01/2008

Bardzo dobrze i zręcznie przedstawione. Mam nadzieję, że przeczytają go osoby zainteresowane.

Cytat z artykółu:

"Kościół spowiedź wymyślił Może budzić wątpliwość istnienie sakramentu, którego nie ma bezpośredniego ustanowienia w Piśmie. Kościół jednak nie może wymyślać sakramentów. Ich istnienie pochodzi z wsłuchania się w naukę Jezusa. Jego zbawcze dzieło opierało się na kilku głównych "czynnościach", które zostały ujęte w siedem sakramentów. Skonkretyzowanie nastąpiło w XII w., a praktyka ulegała zmianom w zależności od kultury, mentalności, zwyczajów."

W KKK o spowiedzi czytamy(m.in.Kanon 1447):

„W ciągu wieków w sposób zasadniczy zmieniła się konkretna forma, w jakiej
Kościół wykonywał tę władzę otrzymaną od swego Pana.
W pierwszych wiekach pojednanie chrześcijan, którzy popełnili po chrzcie
szczególnie ciężkie grzechy (na przykład bałwochwalstwo
zabójstwo czy cudzołóstwo), było związane z bardzo surową dyscypliną,
wymagającą od penitentów odbycia publicznej pokuty za grzechy
często trwającej przez długie lata, zanim otrzymali dar pojednania. Do tego
stanu pokutników (który obejmował jedynie popełniających
pewne ciężkie grzechy) można było zostać dopuszczonym bardzo rzadko
a w niektórych regionach tylko raz w życiu".

1140 r. - Ułożono i przyjęto listę 7 sakramentów świętych.
Przez 11 wiekow obywano się bez sakramentów św.?

Kościół Rzymsko-Katolicki naucza: Jedynym sposobem na oczyszczenie z grzechów
jest wyznawanie ich księdzu.Powołuje się przy tym na Ewangelie św.Jana i 1 List Jana
w Nowym Testamencie.Tymczasem, w ewangalii na którą powołuje się kościół
nic o tym nie napisano.Wyznawanie grzechów księdzu jest jedynym wyjściem?
W liście Jana też nie ma nic o spowiadzi do której zmusza KK. Nie jest napisane
,że mamy opowiadać je komukolwiek.(,księdzu, czy komukolwiek innemu).

1 List Jana 1:9-10, (Biblia Tysiąclecia)
(9) Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam
i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.

1List Jana 1:9-10, (Biblia Gdańska)
(9) Jeźlibyśmy wyznali grzechy nasze, wiernyć jest Bóg i sprawiedliwy, aby nam
odpuścił grzechy i oczyścił nas od wszelkiej nieprawości.

List Jana 1:9, (Biblia w przekładzie Nowego Świata).
(9) Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, to on jest wierny i prawy, Żeby nam przebaczyć
nasze grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości.

Jest tylko tyle że jeśli wyznajemy grzechy Przyznamy się do nich przed samym sobą
żałujemy, wykażemy skruchę, (tak, jak postąpił jeden z ukrzyżowanych łotrów), to On nam je odpuści.

Sam Chrystus powiedził do apostołów według Ewangelii św.Jana:

iblia Tysiąclecia (rzymsko- katolicy)
21 A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».
22 Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego!
23 Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»*.

iblia Gdanska (protestanci)
21 Rzekł im zasię Jezus: Pokój wam;jako mię posłał Ojciec, tak i ja was posyłam.
22 A to rzekłszy tchnął na nie i rzekł im: Weźmijcie Ducha Świętego.
23 Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie,
są zatrzymane.

Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata
21 Jezus więc znowu rzekł im: „Pokój wam. Jak Ojciec posłał mnie, tak też ja posyłam was”.
22 I rzekłszy to, tchnął na nich i powiedział im: „Przyjmijcie ducha świętego.
23 Jeśli jakimś ludziom przebaczycie grzechy, są im przebaczone, jeśli jakimś zatrzymacie,
są zatrzymane”.

Gdzie tu jest napisane,żeby spowiadać się? Gdzie jest powiedziane," macie wysłuchiwać
grzechów i zadawać pokutę a dopiero po jej wypełnieniu" - odpuszczać winy? Może chodzi
o to, że "spowiedż" jest wspaniałym narzędziem do zdobywania informacji o wiernych?
Co robią?.O czym myślą? Doskonała okazja do wypytywania wiernych o ich życie albo
o życie ich bliskich i sąsiadów. Może dlatego, mówi się że Watykan ma najlepszy wywiad
na świecie. Co prawda niby obowiązuje tajemnica spowiedzi,ale może dotyczy to tylko
"danych osobowych" spowiadanego?,zaś treści spowiedzi już nie?Jeśli tak jest
ułatwiałoby to utrzymanie wiernych w ryzach i kierowanie nimi. Przecież katolik fundamentalista
jest tak wierny nauce Watykanu, że sam nie myśli, robi to za niego proboszcz jego parafii.
lub jego spowiednik. On sam jest ślepy i głuchy na wszystkie argumenty..Nawet pobierznie nie przejrzy
Pisma Świetego.Bo, po co? Przecież ksiądz wie lepiej. Wierny nie ma pojęcia co naprawdę
zawiera Biblia. Nie zdaje sobie sprawy, że nauka kościoła katolickiego, to nadinterpretacja biblii..

Ewangelia św.Łukasza 23. 39,40,41,42,43

iblia Tysiąclecia
(39) Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu:
Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas.
(40) Lecz drugi, karcąc go,
rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz?
(41) My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki,
ale On nic złego nie uczynił.
(42) I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa.
(43) Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

iblia Gdańska
(39) A jeden z onych złoczyńców, którzy z nim wisieli, urągał mu, mówiąc:
Jeźliżeś ty jest Chrystus, ratujże siebie i nas.
(40) A odpowiadając drugi,
gromił go mówiąc: I ty się Boga nie boisz, chociażeś jest w temże skazaniu?
(41) A myć zaiste sprawiedliwie; (bo godną zapłatę za uczynki nasze bierzemy;)
ale ten nic złego nie uczynił.
(42) I rzekł do Jezusa: Panie! pomnij na mnie, gdy przyjdziesz do królestwa twego.
(43) A Jezus mu rzekł: Zaprawdę powiadam tobie, dziś ze mną będziesz w raju.

Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata
(39) A jeden z wiszących złoczyńców odezwał się do nie go obelżywie:
"Czyż nie Jesteś Chrystusem? Wybaw samego siebie i nas".
(40) Wówczas ten drugi zgromił go i Rzekł: "Czy ty się w ogóle Boga nie boisz,
chociaż podlegasz temu samemu wyrokowi?
(41) I my doprawdy słusznie, bo w pełni otrzymujemy, na co zasłużyliśmy tym, cośmy
zrobili; ale on nie zrobił nic zdrożnego".
(42) I jeszcze powiedział: "Jezusie, pamiętaj o mnie, gdy się znajdziesz w swoim
królestwie".
(43) A on Rzekł do niego: "Zaprawdę mówię ci dzisiaj: Będziesz ze mną w Raju".

Czy "Łotr na wiszący krzyżu", opowiadał co i komu zrobił? Nie, po prostu przyznał
że żle postępował,"wyraził skruchę i poprosił o wybaczenie".To powinien być "przykład"
dla apostołów.Tak postąpił Jezus, i tak powinni postępować apostołowie.Jedynym
kryterium decydującym o udzieleniu rozgrzeszenia są "wyrzuty sumienia"
u grzesznika i prośba o wybaczenie. Gdyby apostołowie otrzymali autorytet
do spowiadania, jaki Rzym nadał w średniowieczu kapłanom korzystaliby z niego
a okazji nie brakowało. Np.kiedy Szymon z Samarii popełnił grzech apostoł Piotr
zamiast go wyspowiadać i rozgrzeszyć, powiedział, żeby się udał z grzechami
bezpośrednio do Boga:

"Odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być odpuszczony
zamysł serca twego" (Dz.8:22).

Odpuszczanie grzechów stanowi atrybut Boga, a nie człowieka. Bóg powiedział:
"Ja, jedynie Ja, mogę przez wzgląd na siebie zmazać twoje przestępstwa i twoich grzechów nie wspomnę" (Iz.43:25).
Wierzący mogą więc przychodzić w tej sprawie bezpośrednio do Niego (Łk.18:9-14). Jezus uczył:
"Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego...
Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie... przebacz nam nasze winy" (Mt.6:6-12).

"Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości...
Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy.
On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i całego świata." (1J.1:9; 2:1-2)

Tak więc "spowiedż" i "pokuta" istnieje tylko w kanonach kościelnych.
Jest to kwestia interpretacji Biblii(przez KK).A przecież Biblia,jest jedna
dla wszystkich chrześcijan.Protestanci,baptyści ,luterenie,katolicy rzymscy
czy greccy to też chrzescijanie.Dlaczego więc jedni mają "spowiedż powszechną"
a inni spowiedż "na ucho".
Poza tym spowiedź uszna rozprzestrzeniła się w Europie
za sprawą mnichów irlandzkich.

W VI wieku, pod wpływem tradycji monastycznej Wschodu, misjonarze irlandzcy
przynieśli do Europy kontynentalnej"prywatną" praktykę pokuty
która nie wymagała publicznego ani długotrwałego pełnienia dzieł
pokutnych przed uzyskaniem pojednania z Kościołem. Od tego czasu sakrament
urzeczywistnia się w sposób bardziej dyskretny między penitentem a kapłanem.
Nowa praktyka przewidywała możliwość powtarzania sakramentu pokuty i otwierała
w ten sposób drogę do regularnego przystępowania do tego sakramentu.
Umożliwiała - w tej samej celebracji sakramentalnej otrzymanie przebaczenia
grzechów ciężkich i powszednich.
Jest to zasadnicza forma pokuty, którą Kościół praktykuje do dzisiaj.”

Wygląda na to że, spowiedż "uszna" została jednak wymyślona przez KK.

Potwierdzam słowa Roberta , autor najwyraźniej jest za a co do polemiki wyraża nadal wierzenie w słuszność spowiedzi :(



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 
Autor
Artykuł
Nasza-Klasa.pl


O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 539
Zarejestrowani: 17.761
Komentarze: 42.917
Artykuły: 9.466
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska