Człowiek – istota
elektromagnetyczna
Człowiek jest istotą elektryczną,
ponieważ każdy z nas zbudowany jest przecież ze złożonych substancji
chemicznych, te zaś z pierwiastków - najprostszych substancji, z których nie da
się wyodrębnić innych jednorodnych substancji.
Pierwiastki
zbudowane są z atomów, te z kolei z protonów obdarzonych ładunkiem elektrycznym
dodatnim, elektrycznie obojętnych neutronów i ładunków ujemnych – bytów
kwantowych w postaci elektronów. Można więc powiedzieć, że każdy z nas jest zbiorem
ogromnej ilości cząstek - ładunków elektrycznych.
Co
jednak łączy te drobne cząsteczki? Jaka nić i jaka igła zszywa genialnie te
drobiny i skrawki różnych materiałów w zespoloną, cudownie funkcjonującą
całość?
Człowiek jest również istotą magnetyczną,
ponieważ wszystkie procesy biologiczne są regulowane przez pole magnetyczne.
Pole
magnetyczne jest to – najkrócej rzecz ujmując – przestrzeń wokół np. Ziemi,
magnesów trwałych, w której to przestrzeni działają siły na inne umieszczone w
niej magnesy lub tzw. ferromagnetyki (np. przedmioty stalowe). Źródłem takiego
pola są nie tylko magnesy, ale również przewodniki, w których płynie prąd
elektryczny.
Zjawiska
magnetyczne są ściśle związane z prądem elektrycznym (tj. strumieniem
elektronów w przewodniku).W magnesach naturalnych lub sztucznych nie ma jakiejś
specjalnej „substancji magnetycznej”, występują w nich natomiast określone
ruchy elektronów. Są więc tam jakby elementarne obwody elektryczne. Pola
magnetyczne wytwarzane przez magnesy lub Ziemię, to w rzeczywistości pola
magnetyczne wytwarzane przez te prądy.
Pomiędzy
dwiema istotami – elektryczną i magnetyczną istnieje ścisły związek. Procesy
biologiczne są regulowane polem magnetycznym, ale sterowane elektrycznie.
Komórki nerwowe wytwarzają impulsy elektryczne i przekazują je dalej do tkanek.
Równocześnie oddziałuje na nie pole magnetyczne Ziemi.
Ponieważ
jesteśmy jej mieszkańcami, to właśnie pole magnetyczne Błękitnej Planety
warunkuje prawidłowość zachodzących w naszych organizmach procesów
biologicznych. Pola te przenikają na wskroś Twoje ciało wpływając na elektrony
i jony siłą elektrodynamiczną. Ogromna większość procesów życiowych opiera się
na działaniu pól elektromagnetycznych.
I tu
pojawia się problem dotyczący dokładnego zrozumienia tego, o czym mówimy.
Dlaczego? Ponieważ człowiek jest przyzwyczajony do postrzegania świata przy
pomocy posiadanych zmysłów.
Tymczasem
pola magnetycznego nie można wyczuć ze względu na brak odpowiednich receptorów
reagujących na impulsy magnetyczne i dających wyczuwalny efekt. Jednak mimo
braku odczuwania – ciało reaguje na pole i zachodzą w nim reakcje, które
powodują określone skutki, a wiele z tych reakcji można zarejestrować.
Prawdę mówiąc, to, o czym mówimy, jest podane i tak w ogromnym uproszczeniu.
Rozpatrywanie człowieka jako wyłącznie układu biochemicznego jest więc naukowym
nadużyciem, wręcz nieprawdą.
Modele:
biologiczny, a później biochemiczny funkcjonowały przez wiele lat, aż w końcu
nie wytrzymały próby czasu, postępów nauki i jej odkryć. Tym niemniej odcisnęły
mocne piętno przede wszystkim w medycynie.
Skutek:
traktowanie organizmu w kategoriach mechaniczno-chemicznych. Inaczej rzecz
ujmując: jedynymi i właściwymi metodami leczenia miały być metody chirurgiczne
i farmakologiczne. Takie stanowisko jest charakterystyczne przede wszystkim
albo dla ortodoksów naukowych, albo dla terapeutów zainteresowanych wyłącznie
korzyściami finansowymi leczenia pacjentów (leczyć, nie wyleczyć).
Zabrakło
twórcom obecnej postaci medycyny pokory w stosunku do przyrodniczej
rzeczywistości.
Zresztą
w dalszym ciągu stan ten trwa - osiągnięcia medyczne drugiej połowy XIX i
całego XX wieku (ok. 150 lat – bo tyle mniej więcej liczy sobie dzisiejsza
medycyna, stworzona w zachodnioeuropejskiej strefie kulturowej i mentalnej)
uznaje się ciągle za jedynie słuszną drogę terapeutyczną. Metody oparte na
doświadczeniach setek i tysięcy lat odrzucano à priori traktując je jako nienaukowe,
jako szarlatanerię, nie usiłując nawet zbadać ich podstaw i skuteczności.
Oficjalna
nauka, a więc i oficjalna medycyna tworzą oficjalne wersje rzeczywistości.
Czy są one jednak prawdziwe? Czy mamy je przyjąć i podporządkować się im?
|
WYOBRAŹNIA
JEST WAŻNIEJSZA OD WIEDZY,
PONIEWAŻ
WIEDZA JEST OGRANICZONA.
Albert Einstein
|
Za
bardzo uwierzyliśmy logice i potędze rozumu. Za bardzo ufamy „szkiełku i oku”.
Za bardzo zachłysnęliśmy lekami opartymi o chemię.
Popełniliśmy
błąd traktując organizm ludzki jak pozbawiony ducha i emocji biomechanizm, a
części ciała jak materialne przedmioty, a nie systemy energetyczne.
Odrzuciliśmy
duchowość i intuicję, którymi przepojona jest każda z komórek naszego ciała. I
im bardziej odrzucamy wyobraźnię, intuicję, nie wierzymy im, tym świat wydaje
się nam bardziej obcy i okrutny.
|
NIE
ISTNIEJE ŻADNA LOGICZNA REGUŁA,
WEDŁUG
KTÓREJ MOŻNA ODKRYĆ
PODSTAWOWE
PRAWA PRZYRODY.
ZDOLNA
JEST DO TEGO TYLKO I WYŁĄCZNIE INTUICJA.
Albert Einstein
|
„ (...) współczesna nauka jest skostniała,
nie daje odpowiedzi na pewne zasadnicze pytania i w istocie od dawna nie posuwa
się naprzód. Wyjątek stanowi tylko technologia, która doprowadziła do
skonstruowania bomby atomowej, lasera i do lotów kosmicznych.
Ale co zrobiliśmy od czasów Platona
w filozofii? Czy potrafimy powiedzieć, skąd pochodzimy, kim jesteśmy i dlaczego
tu jesteśmy? Czy wiemy, czym jest czas, przestrzeń, energia i materia? Nauka
rozwija się po linii czysto technologicznej, natomiast nie bada istoty
rzeczy.” („Logiczny dowód na reinkarnację – rozmowa z
Andrzejem Donimirskim”, L. Peters, „Nie z tej Ziemi” Nr 12, 12/93).
|
ZAAWANSOWANA
TECHNIKA
BEZ
ZAAWANSOWANEGO MYŚLENIA
I
ROZWOJU DUCHOWEGO
TO NIE
POSTĘP – TO ZAGŁADA.
|
Nasz
dzisiejszy rozwój techniczny znacznie przekracza nasze umiejętności
wykorzystania go w odpowiedzialny sposób z myślą o dobru całej planety i
zamieszkujących ją istot – wszystkich istot. Dokąd wiedzie taka droga? Czy mamy
powielić drogę Atlantydy lub innych cywilizacji, które zniszczyły same siebie?
Jako
ludzkość wdrożyliśmy wiele wynalazków, dokonaliśmy wielu odkryć. Wszystko to z
pewnością UŁATWIŁO nam życie. Pytanie: ale czy je ULEPSZYŁO?
Dzisiaj
już wiadomo, że prawda o człowieku jest bardziej skomplikowana, niż nam się
wydaje.
Już
ponad 2400 lat temu Demokryt stwierdził: „Naprawdę istnieją tylko atomy i próżnia”. Zapoczątkował w ten
sposób spór o to, czy materia ma strukturę budowy ciągłą, czy nie.
Atomy, z
których zbudowane są nasze ciała nie tworzą jednolitej, scalonej struktury.
Atomy – to głównie pusta przestrzeń. Przecież pamiętasz jeszcze z lekcji
fizyki, jak ogromne odległości dzielą jądra atomowe od krążących wokół nich
elektronów.
Podstawowy
klocek budulcowy materii nie jest więc materią! Jest fotonem, a fotony są po
prostu światłem, czyli energią. Już Einstein wykazał, że materia nie jest...
materią (!) – jest czymś w rodzaju zamrożonego światła (wrócimy do tego
jeszcze).
|
MATERIA JEST PO PROSTU UWIĘZIONYM ŚWIATŁEM.
|
Cała
materia Wszechświata, włącznie z materią naszych ciał, jest czystą energią.
Powoduje to określone skutki.
Wszechświat
(a więc i nasze ciała) są przepuszczalne bardziej niż sito. Nasze pozornie
zwarte ciała są chmurami fotonów, masą świetlną, gazem fotonowym (co prawda,
relatywnie dość gęstym i ... formującym się często w piękne postaci wzbudzające
u innych postaci określone pragnienia...). Mamy więc naturę świetlną, czyli
elektromagnetyczną.
O
wszelkich oddziaływaniach między światłem i materią mówi teoria
elektrodynamiki kwantowej (QED – Quantum Electrodynamics)
sformułowana w latach 40-tych XX wieku głównie przez Richarda Feynmana,
słynnego amerykańskiego fizyka. Jest to teoria wyjątkowo precyzyjna,
najbardziej precyzyjna z dotychczas powstałych. I do tej teorii będziemy
jeszcze wielokrotnie nawiązywać.
|
NASZ PODRĘCZNY LEKSYKON POJĘĆ
MECHANIKA KWANTOWA – teoria fizyczna dotycząca zjawisk
zachodzących w świecie bardzo małych obiektów, których to zjawisk nie sposób
opisać i wyjaśnić poprawnie na gruncie klasycznej mechaniki newtonowskiej;
zawiera cały szereg trudnych dzisiaj do wyjaśnienia paradoksów i wymaga niebanalnego, nieoczywistego
sposobu myślenia. Współtwórcami tej teorii byli m.in. Paul Dirac, który zarys mechaniki kwantowej
ogłosił w zarysie w 1928 r., Ernest Schrödinger, Max Planck, Niels Bohr, Richard
Feynman.
|
Pójdźmy
konsekwentnie dalej. Ponieważ światło jest zbiorem i nośnikiem wielu
informacji, to i nasze świetlne ciała zawierają całą masę zakodowanych
informacji. Wpływ na nie mają wszelkie bodźce i informacje przekazywane z
różnych źródeł, światów i rzeczywistości.
|
MYŚLIMY, ŻE SKŁADAMY SIĘ Z CIAŁA I KOŚCI,
ALE W RZECZYWISTOŚCI JESTEŚMY ZBIOREM
OBDARZONYCH INTELIGENCJĄ
ELEKTROMAGNETYCZNYCH SYGNAŁÓW.
Prof. W. Sedlak
|
Na nasze
ciała oddziałują więc m.in. planety. Transmitują swoją siłę życiową pod
postacią fal elektromagnetycznych o właściwych dla nich charakterystykach.
Każda z
planet, każde ciało kosmiczne dysponuje polem energetycznym – swoistym „polem świadomości”,
pulsującym i emitującym fale energii tworzące ścieżki danych wnikające w nasze
struktury cielesne. Pole to jest sumą działania m.in. pól grawitacyjnych,
elektrycznych, magnetycznych i dysponuje energią.
Jak
wykazał doświadczalnie w 1929 r. austriacki lekarz i fizyk (urodzony we Lwowie)
Wilhelm Reich, cała przestrzeń Wszechświata jest wypełniona organiczną energią
– tzw. energią orgonalną pierwotną – energią kosmiczną („Orgon”)
będącą spontanicznie pulsującą, wolną od masy (!) energią, która przenika i
przemieszcza się przez wszystkie materiały nie wyłączając Ziemi.
Wg
Reicha energię orgonową tworzą strumienie tzw. bionów – mikroskopijnych
cząsteczek, które – wg niego – stanowią formę pośrednią między materią
nieożywioną a żywymi organizmami. Z tego względu promieniowanie energii
orgonalnej należy postrzegać jako biologiczne (bioelektryczne), a nie
elektromagnetyczne i posiadające dwa podstawowe stany ładunkowe odpowiadające
chińskiemu yiang-ying (np.
dodatni-ujemny, ciepły-zimny, żeński-męski).
Ta
życiowa energia znana była w starożytnym Egipcie jako sa lub ga-llama,
starożytni Grecy nazywali ją pneuma, Izraelici – ruah, na
wyspach Polinezji i Hawajach mówi się o niej mana lub lapa’au (wg
nazewnictwa kahunów), w Chinach – ch’i, w Japonii – ki, w Indiach – prana, na
wyżynnych obszarach Afryki – num, w Tybecie – tumo, zaś
północnoamerykańscy Indianie nazywają ją Gitche Manitou - Wielkim Duchem, a Majowie
określali ją – Hunab Ku –
Praprzyczyna Bytu, Najwyższa Inteligencja Wszechświata, Centrum Najwyższej
Energii Boskiej.
Słynny
Paracelus – ojciec współczesnej medycyny – uważał, że Wszechświat jest
wypełniony uniwersalną energią życia i stanowiącą magnetyczną siłę świetlną, z
której składa się wszelka materia. Francuz Henri Bergson nazywał tę niepojętą
energię élan vital –
napędem życiowym obecnym w każdym stworzeniu, bez którego nie byłoby możliwe
żadne zdarzenie ani zachodząca w przyrodzie ewolucja. Austriacki lekarz i
terapeuta, słynny Franz Anton Mesmer (1734-1815) określał ją jako zwierzęcy magnetyzm, magnetyczny fluid.
Energia
orgonalna jest energią organiczną sprzyjającą podtrzymywaniu życia organizmów
istot żywych. Można powiedzieć, że energia orgonalna jest stałą, uniwersalną boską
energią – wszechobejmującą i wieczną, działającą w każdym elemencie przyrody,
zarówno tzw. ożywionej jak i tzw. nieożywionej.
„Badania naukowe ostatnich lat odkryły, że
istnieje siła uniwersalna nazywana także energią uniwersalną lub energią
pierwotną, przenikającą cały świat i napełniającą nieskończoną przestrzeń
(...).Energia ta promieniuje poprzez całą przestrzeń, wszystkie warunki i
wszystkie rzeczy. Nie należy ona ani do jednej osoby, ani do jednej grupy –
jest ona wszystkim, we wszystkim i należy do każdego. Działa ona też w każdym
bez względu na to, czy my o tym wiemy, czy nie (...).
Ta boska zasada mieszka wewnątrz i
przenika wszystko, każdy rodzaj życia i każde doświadczenie. Jest to ten boski
prąd, ta boska energia, która jest stała, wieczna, wszechobejmująca.” („Życie i nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu”, Baird
T. Spalding).
NALEŻY WYRZEC SIĘ PRZESĄDU,
ŻE PRÓŻNIA NICZEGO W SOBIE NIE
ZAWIERA.
Paul Dirac, noblista
Szczególną
zdolność przyciągania i pochłaniania energii orgonalnej ma woda, co łatwo
tłumaczy, dlaczego właśnie elementy tzw. przyrody ożywionej zawierają
szczególnie dużo bioenergii.
Orgon i
energia życiowa jest niszczona przede wszystkim przez pierwiastki z grupy
chlorowców – chlor, jod, brom, fluor, a także przez energię jądrową. Łatwo
teraz pojąć w takim razie, jakie skutki wywołuje picie np. chlorowanej lub
fluoryzowanej wody oraz spożywanie żywności konserwowanej poprzez
napromieniowywanie.
Obecność
energii orgonalnej potwierdziły najnowsze odkrycia dotyczące energii tzw.
punktu zerowego (Zero Point Energy – ZPE), tj. energii pochodzącej z
drgań przy temperaturze zera bezwględnego (zero w skali Kelvina), kiedy to w
atomach zamiera ponoć wszelki ruch – nawet elektrony wchodzące w ich skład
przestają rzekomo poruszać się.
W każdym
bądź razie w każdym punkcie przestrzeni za sprawą zderzeń i rozpadu cząstek
występują miliardy drgań, bardzo subtelnych. Podczas zderzeń, kiedy powstają w
związku z tym wibracje, dochodzi do wyzwalania ogromnych ilości energii oraz przekazywania
informacji.
Doskonale to koresponduje z tezą A. Einsteina,
że każda cząstka elementarna w Kosmosie (z j.gr. kosmos - ład, harmonia,
porządek; od czasów Pitagorasa słowo to poczęło oznaczać „wszechświat”, „całość
wszystkiego podporządkowana prawu harmonii”) w niewytłumaczalny sposób i z prędkością
znacznie większą od prędkości światła (wartość prędkości światła c=299 792,458
km/s) – co pozornie stoi w sprzeczności z teorią względności – komunikuje się z każdą inną cząstką. Czyżby
cząstki te posiadały własne świadomości pozwalające na wzajemną komunikację? Nie
umiemy jeszcze wyjaśnić tego dzisiaj.
Ciekawie
to współgra z tezami Giennadija Iwanowicza Szypowa, rosyjskiego fizyka, twórcy
tzw. Jednolitej Teorii Pola, zaliczanego do najniezwyklejszych współczesnych
umysłów. Z jego tez wynika, że istnieje we Wszechświecie rodzaj promieniowania,
którego cząstki pędzą z szybkością miliardy razy większą od szybkości światła.
Oznacza to w praktyce natychmiastowość zachodzenia wielu zjawisk
(będziemy jeszcze do tego wielokrotnie powracać).
Teorię
dotyczącą możliwości przekroczenia prędkości światła ogłosił amerykański fizyk
Gerald Feinberg już w 1959 r., zaś w 2000 r. na Uniwersytecie Princeton (USA)
prof. fizyki Lijun-Wang udowodnił doświadczalnie, że jest to możliwe za pomocą –
tzw. tachionów i co jest zgodne – uwaga! – z teorią względności
Einsteina.
|
NASZ PODRĘCZNY LEKSYKON POJĘĆ
TACHIONY – są to
cząstki, traktowane ciągle jeszcze jako obiekty hipotetyczne, które mają
poruszać się szybciej niż światło. Również neutrina – najbardziej tajemnicze
i najmniej znane do tej pory cząstki, mogą mknąć z prędkością większą niż
światło (uważa tak m.in. prof. Jakub Rembieliński z Uniwersytetu Łódzkiego).
Teoria Einsteina dopuszcza istnienie
trzech rodzajów cząstek.
Pierwszy rodzaj – to bradiany (czyli cząstki budujące
atomy - protony, neutrony, elektrony), bardzo masywne, poruszają się z prędkością mniejszą niż prędkość światła.
Drugim rodzajem są luksony nieposiadające masy. Należą
do nich fotony (cząstki światła) poruszające się dokładnie z prędkością
światła (nie wolniej i nie szybciej), grawitony (hipotetyczne cząstki
przenoszące siłę grawitacji) oraz gluony (sklejające kwarki).
Trzeci zaś rodzaj stanowią tachiony. Nie mogą one zmniejszyć
prędkości do prędkości równej lub poniżej prędkości światła, czyli nie mogą
przekroczyć bariery światła.
Dla tachionów nie ma bariery
prędkości, więc mogą momentalnie przenosić się między dwoma krańcami
Wszechświata. Stąd prosty wniosek, że istnienie tachionów umożliwia
przesyłanie informacji w przeszłość.
Wpływem tachionów można byłoby również
wyjaśnić zjawisko telepatii (przesyłania i odbioru myśli na odległość), telekinezy(zdalnego
poruszania siłą woli przedmiotów lub zmiany ich kształtu) itp. zjawisk, co
sugeruje astrofizyk John Gribbin.
Czy powiązania tachionowe tłumaczą
istnienie zdolności paranormalnych wielu osób? A jak wyjaśnić np. przeczucia
matek, które wiedzą, co stało się z ich dziećmi oddalonymi często o
setki i tysiące kilometrów?
|
Tezy
Einsteina potwierdziły eksperymenty naukowców rosyjskich z Ośrodka Badań nad
Telepatią i Psychokinezą w Nowosybirsku oraz badania naukowców niemieckich,
m.in. prof. F.A. Poppa z Uniwersytetu w Monachium, dotyczące wymiany sygnałów
między odizolowanymi od siebie komórkami (będzie jeszcze o tym mowa w dalszej
części książki).
Energia
orgonalna dysponuje niewyobrażalnie olbrzymim potencjałem. Wystarczy
powiedzieć, że pierwotna energia zawarta w próżni zwykłej żarówki wystarczyłaby
do zagotowania wody we wszystkich morzach i oceanach Ziemi.
„Energia ta związana jest ze spontaniczną emisją i anihilacją elektronów
i pozytronów pochodzących z czegoś, co nosi nazwę «próżni kwantowej». Gęstość
energii zawartej w kwantowej próżni określa się na około 1013 dżuli
na centymetr sześcienny (...). (Nexus 5/2006, „Wieści z pogranicza nauki” – „Efekt Hutchisona –
wyjaśnienie”).
Potwierdza
to również G.I.Szypow, wg którego 1cm3 próżni fizycznej zawiera
przypuszczalnie ilość energii umożliwiającą zaspokojenie potrzeb energetycznych
ludzkości na 10 lat (mowa o zapotrzebowaniu na początku XXI wieku)! Jest to wprost niepojęte dla naszych przeciętnych
ludzkich rozumów i ich zdolności pojmowania.
Jacy jesteśmy w takim razie prymitywni z naszymi
systemami grzewczymi, silnikami spalinowymi, grzałkami itp. urządzeniami! O
dodatkowym aspekcie – zanieczyszczeniu
środowiska – nie warto już wspominać.
Wróćmy
do energii ciał niebieskich…
Fragment książki z cyklu "Barwy Twojego Zdrowia" - "Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu - Jak wykorzystać lecznicze możliwości pól magnetycznych?"
Autor: Janusz Dąbrowski
Inne artykuły zagadnień biomagnetyzmu i magnetostymulacji
(autor – J. Dąbrowski):
http://www.eioba.pl/a79155/artroza_choroba_zwyrodnieniowa_stawow
http://www.eioba.pl/a79063/dlaczego_pola_magnetyczne_spelniaja_role_lecznicza
http://www.eioba.pl/a79055/o_magnetostymulacji_endogennej_n itroglicerynie_i_dotlenieniu_organizmu
http://www.eioba.pl/a79054/pewne_novum_o_zatruciu_ciazowym
http://www.eioba.pl/a79283/ogolne_spektrum_zastosowan_magnetostymulacji
http://www.eioba.pl/a79050/jak_przeciwdzialac_bolom_plecow
http://www.eioba.pl/a79045/reumatyzm
http://www.eioba.pl/a79037/arterioskleroza_miazdzyca
http://www.eioba.pl/a78591/krew_nosnik_informacji_ektromagnetycznej
http://www.eioba.pl/a78368/o_swiatloterapii
http://www.eioba.pl/a78356/alergie_i_astma
http://www.eioba.pl/a78291/zaburzenia_pracy_organizmu_spowodow ane_dzialaniem_pol_magnetycznych
http://www.eioba.pl/a78285/zdrowy_sen
http://www.eioba.pl/a78284/jak_usunac_bioenergetyczne_blokady_z_organizmu
http://www.eioba.pl/a78283/szkodliwe_skutki_promieniowania_elektromagnetyczne go
http://www.eioba.pl/a78107/leczenie_magnesami_najstarsza_terapia_swiata
http://www.eioba.pl/a78106/ekosystem_elektromagnetyczny
http://www.eioba.pl/a78105/medycyna_informacyjna_co_to_takiego
http://www.eioba.pl/a78080/biopola_energetyczne
http://www.eioba.pl/a78077/wplyw_kosmosu_na_procesy_zyciowe