Co zawiera zwykle nasza woda?
Przede
wszystkim zawiera mnóstwo substancji stałych (nierozpuszczalnych), substancje
trwale rozpuszczalne, zanieczyszczenia mikrobiologiczne (grzybki, bakterie,
wirusy itp.).
Woda
zawiera wiele substancji chemicznych. Jedne są uznane za szkodliwe, inne
wprawdzie nie, ale pełnią rolę stresorów chemicznych. Są to bardzo nieraz
skomplikowane sole nieorganiczne i organiczne, toksyczne substancje mineralne,
alkohole, aldehydy, związki polifenolowe itp. związki. Stają się one toksyczne
wówczas, kiedy dostają się do organizmu zbyt często lub w zbyt dużej ilości,
albo gdy nie dysponujesz wystarczającymi możliwościami odtrucia. Musisz je
unieszkodliwić i wydalić, a to jest dużym obciążeniem dla organizmu.
Kiedy
jest ich nadmiar, organizm nie daje rady i ulegasz wówczas zatruciu. W
przypadku upośledzenia czynności wątroby (jako centrum odtruwającego) w wyniku
przebytej żółtaczki, nadużywania alkoholu lub zatruć chemicznych nie poradzi
ona sobie z nawet niewielką ilością dodatkowego stresora chemicznego. Dochodzi
do skrytych zaburzeń pracy organizmu, narastają dolegliwości i objawy
chorobowe, których przyczyn przez długi
czas nie można rozpoznać.
|
W TEJ SYTUACJI DYSPONUJEMY
PRAKTYCZNIE TYLKO JEDNĄ MOŻLIWOŚCIĄ
OGRANICZENIA OBCIĄŻENIA CHEMICZNEGO
NASZEGO ORGANIZMU.
JEST NIĄ WYBÓR CZYSTEJ WODY.
(Z. Hałat – „Woda”)
|
A jaką
wodę pijesz? Czy masz pewność, że Twoja woda jest czysta i zdrowa? Czy z pewnością nadaje się do picia? Człowiek
uczynił z wody śmietnisko. Jakim prawem? Nasza niepohamowana ekspansja
powoduje, że ilość zanieczyszczeń zawartych w wodzie podwaja się co 10 lat.
To, co
leci z kranów większości miast, to ciecz a nie woda. Jest to „coś” w miarę
klarownego, przezroczystego.
Czy jest
to jednak życiodajna woda? Jeśli tak, to dlaczego herbata z tej „wody” jest Ci wstrętna?
Dlaczego
na powierzchni herbaty tworzy się „kożuch”?
Dlaczego
kubek, szklanka od herbaty pokrywa się ciemnym nalotem, który tak trudno jest
usunąć?
Dlaczego
kupujesz wodę w sklepach nie mając w dodatku żadnej pewności, że jest to coś, co chciałeś kupić?
Dlaczego
polecają Ci zmywać twarz mleczkiem kosmetycznym, tonikiem, a nie wodą?
Okazuje
się, że woda nie nadaje się do mycia twarzy, powoduje uczulenia, pierzchnięcie
skóry, ale nadaje się za to świetnie do picia? Jak bardzo jest to bezsensowne?
Co w końcu jest mniej odporne na działanie „kranówki” z chemią - delikatne
śluzówki wewnątrz organizmu czy skóra?
Rzecz jasna, woda musi zostać oczyszczona w
oczyszczalniach wodociągowych. Tam następuje sedymentacja i koagulacja (tj.
kłaczkowanie - wytrącanie cząstek stałych opadających na dno). Zwykle koagulantem (flokulantem) jest
siarczan glinu.
I tu
ciekawostka: komisja naukowo–badawcza rządu brytyjskiego wykryła w 1989 r., że
wysoka zawartość aluminium w wodzie pitnej może być powodem choroby Alzheimera.
Choroba ta jest nieuleczalna (jak na razie) i niszczy mózg. Podstawową przyczyną
zajęcia się problemem przez rząd brytyjski stał się wypadek w stacji wodociągów
w Camelford w Kornwalii w 1988 r., gdzie odbiorcy wody pili przez dłuższy czas
wodę o dużej zawartości siarczanu aluminium, co spowodowało u nich zaniki
pamięci.
Do tego
doszły później wyniki badań kanadyjskich (McLachlan – Ontario) dowodzące w
niezaprzeczalny sposób bezpośrednich
związków między demencją a aluminium („Związek
choroby Alzheimera z aluminium” – art. dr Harolda D. Fostera, Nexus Nr 6/2005).
Powróćmy
jednak do zasadniczego tematu.
Po
sedymentacji i koagulacji woda
przechodzi przez filtry, a później jest poddawana dezynfekcji poprzez
chlorowanie (zwykle chlorem, podchlorynem sodu lub dwutlenkiem chloru ).
Największą dawkę chloru - 10 mg na litr - dodaje się we wstępnym procesie
uzdatniania. Chloruje się wodę także po filtrowaniu dodając maksymalnie 1 mg
chloru na litr wody, tuż przed wpuszczeniem do sieci, by odkazić biologicznie
rury wodociągowe. Rzecz jasna, tak uzdatniona woda spełnia wymogi polskich norm,
ale… czytaj dalej.
Z
pewnością chlorowanie chroni wodę przed bakteriami. Nie jest to jednak
bezkarne.
Z badań przeprowadzonych w USA, opublikowanych
na łamach „American Journal of Public Health” wynika, że ludzie, którzy od
wielu lat piją chlorowaną wodę, są bardziej narażeni na raka pęcherza moczowego
oraz odbytu. Dotyczy to przede wszystkim mężczyzn. Kobiety zagrożone są
natomiast rakiem piersi (sutka). Zagrożenie to ma już wymiar epidemii. Aż 1/3
zgonów spowodowanych nowotworami to ofiary raka sutka.
Chlor
bardzo silnie reaguje z wieloma substancjami. W rezultacie aktywności chloru
powstaje ok. 250 związków chloropochodnych – toksycznych i mutagennych.
Chlor tworzy m.in. tzw. trójhalometany - wyjątkowo silnie rakotwórcze związki, na które w
Polsce nie ma żadnych norm!
Trujące
związki organiczne chloru zwiększają ryzyko zachorowań na raka żołądka i jelita
o 100%. Według Międzynarodowej Agencji Chorób Nowotworowych 59 związków chloru
organicznego zasługuje na miano sprawców raka u ludzi i zwierząt, z tym, że nie
wszystkie związki chloru zdołano przebadać w kierunku właściwości
kancerogennych.
Chronimy
się więc przed bakteriami, a chorujemy na raka. Oprócz tego chlor spożywany z
wodą zabija również bakterie mające pozytywny wpływ na funkcjonowanie organizmu.
W jak wielkim więc stopniu chlor wywiera negatywny skutek na Twój organizm - narządy wewnętrzne, skórę,
włosy, oczy?
Chlor i
jego trujące związki sprzyjają powstawaniu alergii dróg oddechowych i przewodu
pokarmowego. Niszczą bowiem śluzówki ułatwiając wtargnięcie alergenów w głąb
tkanek i do krwi, wywołują napady kaszlu, astmy i kataru u chorych z alergią.
Chlor
powoduje również zmiany genetyczne (mutacje), łączy się z enzymami, wpływa
negatywnie na moc układu immunologicznego. Może on również powodować nawroty
przebytych chorób.
W celu
uniknięcia chlorowania stosuje się ewentualnie ozonowanie i naświetlanie
promieniami UV.
Odkażanie
promieniami UV oczywiście ma swój sens, ale odbywa się to na początku
procesu dostarczania wody. Metoda ta ma doprowadzić wodę zanieczyszczoną
bakteriologicznie do stanu używalności higienicznej. W przeciwieństwie do
innych metod (np. chlorowania) nie występują tu żadne negatywne zmiany smakowe
i zapachowe. Jakość oczyszczonej wody odpowiada bakteriologicznym wymogom
jakościowym wody pitnej pozostając w zgodzie z rozporządzeniami odnoszącymi się
do zaopatrzenia w wodę pitną. Bakteriologiczne wymogi...
A co
z chemią zawartą w wodzie? Regulują to również rozporządzenia. W dalszej części
lektury przekonasz się sam, jak przedstawiają się normy w tych
rozporządzeniach. Oprócz tego wiele zanieczyszczeń chemicznych nie da się
usunąć zwykłymi metodami. Przykładem są np. antymon, polichlorowane bifenyle,
sód.
Wróćmy jednak do meritum sprawy.
Ozonowanie
jest bezpieczniejszą metodą pod względem wytrącania się szkodliwych dla ludzi
związków, ale ma też swoje wady: szybciej traci swe własności uzdatniające.
Jest to również droga technologia stosowana przede wszystkim do uzdatniania
wody zawierającej stosunkowo dużo składników organicznych.
Odkażona
woda płynie rurociągami do odbiorców. Czy może zdarzyć się, że ponownie ulegnie
zanieczyszczeniu, np. wskutek awarii rurociągu czy drobnych nawet
nieszczelności?
Trzeba jasno stwierdzić: ani ozonowanie, ani
fluoryzacja, ani nowa metoda chlorowania, polegająca na dodawaniu ClO2 zamiast Cl2 nie są cudownymi sposobami na zapewnienie czystości
wody, którą pijesz. Nie trzeba być chemikiem, by wiedzieć, że te „dodatki” są
jeszcze jednym komponentem „chemicznej zupki”, którą pije ogromna większość
Polaków.
Twierdzisz
nadal jednak, że w Twoim mieście, gospodarstwie, woda jest czysta. Tak, masz
prawo tak myśleć, ale kiedy rozważysz punkty krytyczne zaopatrzenia w wodę,
to z pewnością zmienisz zdanie.
Jakie są to punkty?
1. Surowiec
- często pozaklasowa woda powierzchniowa zawierająca nieusuwalne w procesie
uzdatniania domieszki przemysłowe i naturalne. Odpowiesz: „... w moim mieście woda jest czysta, bo czerpana z ujęć głębinowych...” Świetnie, ale ta woda też musi
być najpierw uzdatniona ...
2. Uzdatnianie
- toksyczne efekty dezynfekcji (najczęściej poprzez chlorowanie podchlorynem
sodu) niezbędnej w celu zapobiegania
epidemiom wodnym. Odpowiesz: „ w moim mieście woda nie jest
chlorowana, tylko ozonowana, naświetlana promieniami UV...” Bardzo
dobrze, ale woda musi być przesyłana do Twego mieszkania wodociągiem, który
może zawierać azbest, ulec awarii i zanieczyścić w ten sposób uzdatnioną już
wodę, zgoda?
3. Sieć wodociągowa:
a) - rury cementowo - azbestowe, skutki awarii,
itp. Odpowiesz: „... u nas są nowe rury, bez azbestu. Awaria z pewnością też nam nie grozi zanieczyszczeniem wody...” Być
może jest tak, jak mówisz, ale z czego jest wykonana instalacja wodociągowa w
Twoim mieszkaniu? Może z polichlorku winylu? Wiedz więc, że źle zrobiony polichlorek
ulega depolimeryzacji, co prowadzi do uwalniania się rakotwórczego monomeru. W
Polsce nie ma normy zdrowotnej na stężenie chlorku winylu w wodzie, producent
może więc otrzymać atest na dowolną rurę
winylową, a potem produkować taką, która nigdy nie zostałaby dopuszczona w
Europie Zachodniej.
b) - zanieczyszczone rury. Odpowiesz: „ ...w moim mieście
rury są płukane...” A jak
rzadko? Jakimi metodami? W Polsce nowoczesne metody czyszczenia instalacji
wodociągowej (kwasem octowym, specjalnymi elastycznymi tłokami, mieszaniną
woda-powietrze, strugami wody pod ciśnieniem 100-150 atmosfer) przyjmują się
bardzo powoli. Nasze przedsiębiorstwa wolą rury wymieniać, niż płukać. Koszt
wymian jest większy, ale i zarobek przedsiębiorstwa również ...
4. Instalacja
domowa - ołów, miedź, chlorek winylu. Odpowiesz: „... ja mam
filtr usuwający zanieczyszczenia...” Doskonale, że starasz się dbać o swoje zdrowie, ale jak bardzo prosty jest to filtr?
5. Filtrowanie
wody filtrami złej jakości (tzw. „psychologicznymi”) i źle serwisowanymi.
Odpowiesz: „... ja mam wodę z własnej studni...” To prawda, ale jaka jest ta woda i czy nadaje
się do picia?
6. Brak
dezynfekcji wody ze studni zawierającej często domieszki naturalne (odchody ludzi i zwierząt, pestycydy, nawozy, odcieki ze składowisk itp.) Tym razem pewnie powiesz, że często
oczyszczasz studnię i dezynfekujesz ją. Jeśli tak, to jakimi substancjami
chemicznymi i jak bardzo negatywny wpływ mają one na organizm człowieka?
I nic tu nie pomoże przegotowywanie wody, które zabije najwyżej bakterie.
Gotowanie nie wyeliminuje wszystkich chemicznych zanieczyszczeń. Co najwyżej
wytrąci część soli, które osadzą się na ściankach czajnika w postaci tzw.
kamienia kotłowego. W dodatku woda w temperaturze powyżej 700 C
staje się wodą martwą – traci swą krystaliczną strukturę.
Widzisz więc, że wbrew pozorom,
budowa coraz wymyślniejszych systemów uzdatniania wody wodociągowej nie jest
żadnym rozwiązaniem. Przecież i tak woda w drodze ze stacji uzdatniania do
odbiorcy musi przepłynąć przez całą sieć rur – brudnych rur. Wtórne
zanieczyszczenia są największym problemem, którego jeszcze w Polsce nie
rozwiązano. Dlaczego?
Ponieważ zawarte w wodzie sole mineralne i związki
organiczne sprzyjają rozwojowi mikroorganizmów. Algi, bakterie, pierwotniaki osadzają
się chętnie na skorodowanych wskutek agresywnego działania soli wewnętrznych
powierzchniach rur. To, że woda jest chlorowana, naświetlana promieniami UV lub
ozonowana w celu zabicia mikroorganizmów nie znaczy, że części z nich nie uda
się przeniknąć przez systemy uzdatniania.
„Żadne miejskie urządzenia
uzdatniające wodę nie są w stanie usunąć z niej wszystkich zanieczyszczeń. Ze
ścieków wiślanych nie zrobi się wody krystalicznie czystej, zdrowej, o
naturalnym smaku i zapachu - twierdzi Bogna Wichrowska z Państwowego Zakładu
Higieny („Rzeczpospolita”, 30.09.1993.)
„To, co płynie z kranu na pewno
nie jest już wodą. Prawda ta, jakkolwiek powtarzana przez wiele autorytetów
naukowych, chociażby prof. Jana Dojlido z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej,
ekologa Bogdana Łypa czy cały sztab specjalistów z Państwowego Zakładu Higieny
z docentem Stefanem Maziarką na czele, nie dociera, niestety, do większości
ludzi.” („Raj” 3/94).
Nie ma również dobrego sposobu (na skalę komunalną) na usunięcie z wody
soli, nawozów mineralnych wypłukiwanych
z pól i milionów kilogramów wszelkiego rodzaju leków.
Skutek: woda jest niestabilna chemicznie (powoduje
korozję) i biologicznie (umożliwia rozwój mikroorganizmów).
Wyłącznym sposobem na usunięcie soli metali alkalicznych (sód, potas,
wapń), bakterii, wirusów, pestycydów, jonów metali ciężkich (ołów, kadm, chrom,
nikiel, kobalt), azotynów, azotanów, chloroformu, bromoformu,
wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, cząsteczek promieniotwórczych
jest osmoza odwrócona.
Trzeba więc wyraźnie powiedzieć: dzisiaj nikt jeszcze nie wymyślił równie
skutecznego sposobu zaopatrywania w
czystą, zdrową wodę na skalę komunalną.
„A co z
oczyszczalniami ścieków? Według Billa Turnera, zarządcy zasobów naturalnych Nowego
Meksyku, «doskonale znany jest fakt, że konwencjonalne metody stosowane w
oczyszczalniach ścieków nie usuwają całkowicie z wody leków i innych
chemicznych pozostałości.
Inne metody,
takie jak filtrowanie przy zastosowaniu węgla aktywowanego lub działanie
światłem ultrafioletowym, prawdopodobnie usunęłyby leki, ale są bardzo
kosztowne».
Proces odwróconej osmozy również usuwa wiele dużych
molekuł PPCP [Pharmaceutical and Personal Care Pollutants – Polutanty
Farmaceutyczne i Ochrony Osobistej – przyp. autora], ale jest to
metoda droga i komunalnych oczyszczalni ścieków na nią nie stać” [podkreślenie
autora]. („Nexus” nr 5/2005, „Leki prosto z kranu”, Sherill Sellman).
Jedyną więc gwarancją picia
czystej wody jest umieszczenie urządzeń skutecznie oczyszczających i nie
stwarzających zagrożeń chemicznych w punkcie czerpania wody.
Dlatego stacja uzdatniania tej wody POWINNA być w Twoim domu. Oznacza to,
że powinieneś wyposażyć Twoje mieszkanie w taką stację, ponieważ zapewni Ci to możliwość picia krystalicznie
czystej, zdrowej wody o cechach wody
źródlanej. Powtórzę: wymienione warunki spełniają jedynie aparaty osmotyczne.
Skąd biorą się jednak
zanieczyszczenia wody?
Najbardziej groźne zanieczyszczenia to
zanieczyszczenia przemysłowe, zanieczyszczenia ze ścieków, śmietnisk, wysypisk
i rolnictwa (nawozy sztuczne). Zanieczyszczona woda w postaci opadów
atmosferycznych i odcieki ze składowisk zatruwają wodę w naturalnych
zbiornikach podziemnych.
Związki
chemiczne zawarte w takiej wodzie nie ulegają degradacji w procesie
oczyszczania i uzdatniania wody. Co gorsza: w wodzie pojawiają się śmiertelnie groźne
zanieczyszczenia powstałe w następstwie jej uzdatniania: akryloamid,
epichlorhydryna, trójhalometany.
Pijemy
więc nie wodę, ale roztwór związków chemicznych (cynk, ołów, kadm, rtęć, arsen,
a przede wszystkim wyjątkowo niebezpieczne dla zdrowia związki chloru).
Fluorki występują w sposób naturalny oraz dodawane są podczas uzdatniania wody. Ilość
większa niż 2 ppm (2 mg/litr) ma efekty szkodliwe począwszy od dekoloryzowania
i uszkadzania zębów (próchnica, którą fluor miał zwalczać - o paradoksie!) aż
po uszkodzenia kości i szkieletu powodujące kruchość. Trzeba, abyś wiedział, że
stopień wchłaniania fluoru jest większy u ludzi młodych, rosnących. Z biegiem
lat pojawią się miejscowe zwapnienia w organizmie objawiające się bólami
kręgosłupa, pleców, stawów.
Fluor
uszkadza nerki, zmniejsza odporność na infekcje, sprzyja rozwojowi alergii,
uszkadza centralny system nerwowy powodując zmęczenie, depresje, nadwrażliwość.
Wiąże
również magnez, więc sprzyja zawałom serca w wyniku skurczów mięśniówki naczyń
krwionośnych spowodowanych brakami magnezu („Tajemnice suplementacji odżywiania”).
Kumuluje się w łożysku ciężarnych kobiet stanowiąc zagrożenie dla matki i
dziecka. Sprzyja powstawaniu wad wrodzonych u narodzonych dzieci.
Dane
pochodzące z Harwardzkiej Szkoły Stomatologicznej (USA) – ukrywane przez
dłuższy czas – wskazują na istnienie związku między fluoryzacją i wzrostem
ryzyka wystąpienia zabójczego raka kości – osteosarkomy (kostniakomięsaka) –
występującego u młodych chłopców. M.in. w związku z tym faktem związki zawodowe
pracowników jedenastu Agencji Ochrony Środowiska w USA wezwały amerykański
kongres do ustanowienia moratorium na fluoryzację wody pitnej w całym kraju i
zażądały od władz Agencji Ochrony Środowiska uznania fluoru za środek
sprzyjający występowania raka u ludzi („Nexus” nr 2/2006, „Wieści z
globalnej wioski”).
Często
nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo jesteśmy „przefluoryzowani”.
Nadmiar fluoru pojawia się w organizmie w wyniku picia wód kranowych, używania
past do zębów, picia zbyt dużych ilości herbaty i oczywiście z zanieczyszczeń
środowiskowych.
Zajmijmy
się teraz innym „metalem śmierci” - kadmem. Kadm niszczy układ krwiotwórczy
i nerki. Mangan uszkadza centralny system nerwowy. Nikiel jest głównym
alergenem w chorobach kontaktowych skóry (atopowe zapalenie skóry, wypryski
kontaktowe) oraz alergii przewodu pokarmowego i płuc.
Z kolei ołów we krwi dziecka w ilości 20µg/dl (dwadzieścia milionowych części grama w 1/10
litra) powoduje zaburzenia rozwoju fizycznego i psychicznego, obniżenie ilorazu
inteligencji, zaburzenia przewodnictwa nerwowego.
U
dorosłych te same skutki występują po przekroczeniu stężenia 30µg/dl. Dalszy
wzrost zawartości ołowiu w organizmie skutkuje zaburzeniami przemiany wapnia,
kurczliwymi bólami brzucha, uszkodzeniem nerek, mózgu, a nawet śmiercią.
U dzieci
dawka śmiertelna określana jest na około 150µg/dl. Związki ołowiu swobodnie
penetrują łożysko matki do organizmu nienarodzonego dziecka powodując
nieodwracalne zmiany w jego mózgu.
Już
zawartość ołowiu w wodzie podczas jej przesyłania rurociągami PCV w ilości
0,008mg/l jest granicznym stężeniem dopuszczalnym ze względu na zagrożenie
życia i zdrowia. Obecnie dopuszczalna normatywna zawartość ołowiu w takiej
wodzie wynosi 0,05mg/l, ale projekty dyrektywy europejskiej (Dyr. 98/83
dotycząca jakości wody do picia – restrykcyjne wymagania w zakresie
dopuszczalności stężeń ołowiu, amoniaku i bromianów) w odniesieniu do
Polski mają wymusić obniżenie wartości do 0,01mg/l.
Wielkie
niebezpieczeństwo stwarzają siarczany pochodzące z zanieczyszczeń
przemysłowych. Związki te zawarte w nadmiernej ilości w wodzie potrafią
zniszczyć beton.
Czy w
takim razie Twoje delikatne śluzówki są w stanie wytrzymać niesłuchanie
agresywne działanie siarczanów? Osłabione śluzówki - to ułatwienie w rozwoju
alergii, a później astmy (zapoznaj się dokładnie z rozdziałem o systemie
odpornościowym w opracowaniu „Tajemnice
suplementacji odżywiania”).
Syntetyczne
organiczne związki chemiczne obecne w wodzie są produkowane
przez człowieka do wielu zastosowań. Mają silnie negatywne działania na krew,
system nerwowy. W większości są rakotwórcze. Woda powinna być całkowicie od
nich wolna.
Nieorganiczne
związki chemiczne mogą występować w sposób naturalny. W dużych
ilościach lub działając w sposób ciągły w dłuższym czasie mogą uszkodzić system
nerwowy, system krwionośny, krew, kości i skórę.
W wodzie
często występują azotany i azotyny. Szczególnie wrażliwe na zawartość tych związków są niemowlęta.
Niska
kwasota soku żołądkowego niemowlęcia umożliwia rozwój bakterii, które redukują
azotany NO3 do azotynów NO2. Te ostatnie związki reagują
z żelazem hemoglobiny krwinek czerwonych tworząc tzw. methemoglobinę.
Skutkiem
tego jest utrata przez hemoglobinę zdolności transportujących tlen w
organizmie. Następuje niedotlenienie organizmu (szerzej o przyczynach i skutkach niedotlenienia możesz dowiedzieć się z
innych części „Barw Twojego Zdrowia”: „Tajemnice suplementacji odżywiania” oraz
„Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu”).
Przy zablokowaniu 70% hemoglobiny następuje
uduszenie niemowlęcia, zaś u starszych
dzieci - występują przewlekłe zatrucia. Dochodzi do obniżonej reakcji na bodźce
świetlne i dźwięk, jak również do powstawania guzów w układzie limfatycznym
będącym częścią układu odpornościowego (o układzie immunologicznym piszę w
opracowaniu „Tajemnice suplementacji odżywiania”).
|
W POLSCE OK. 1 MILIONA RODZIN WIEJSKICH
PIJE ZANIECZYSZCZONĄ AZOTANAMI WODĘ.
|
Miedź i
ołów dostają się do wody zwykle po opuszczeniu stacji uzdatniania. Tak więc ich
zawartość powinna być badana w miejscu odbioru wody, tj. w domach i tam
usuwana.
Niebezpieczny
i silnie rakotwórczy gaz radon obecny w głębinowych ujęciach (zwłaszcza
górskich) doskonale rozpuszcza się w wodzie.
Czy
wiesz, że prawie 90% masy każdego z
leków, które przyjmujemy, jest wydalane z organizmu w niezmienionym stanie lub
w postaci grup aktywnych metabolitów i trafiają ponownie do wodnego obiegu?
Czy
wiesz, że do wody, którą wcześniej lub później wypijesz wprowadza się ponad 10
500 związków chemicznych zawartych w tzw. środkach ochrony osobistej
(dezodoranty, płukanki, środki piorące, szampony itp.)? Udowodniono, że wiele z
tych związków wpływa na działanie wielu naszych układów, m.in. odpornościowego,
nerwowego, oddechowego, endokrynologicznego. („Nexus” nr 5/2005, „Leki i
chemikalia prosto z kranu”, Sherill Sellman).
Czy możesz przewidzieć wszelkie niekontrolowane reakcje, w
jakie mogą wejść ze sobą te związki?
Czy możesz przewidzieć, jakie inne niebezpieczne dla
Twojego zdrowia substancje powstaną w tych reakcjach? Dla przykładu podajmy, że
używany na całym świecie w milionach kilogramów antybiotyk triklosan
rozpuszczony w wodzie i poddany działaniu słońca zamienia się w niebezpieczną
dioksynę. Zaś w reakcji z chlorem w oczyszczalniach ścieków zamienia się w coś
znacznie bardziej trującego.
A śmiertelnie groźne wielopierścieniowe węglowodory
aromatyczne (WWA)?
Jeżeli woda, którą pijemy jest czysta i zdrowa, to
dlaczego coraz więcej ludzi cierpi na alergie, nowotwory, ciężkie i
nieodwracalne zmiany w kościach?
Dlaczego dochodzi nawet do zmian genetycznych?
Dlaczego w naszych kościach znajduje się 500 (pięćset!)
razy więcej ołowiu niż w szkieletach naszych przodków sprzed kilkuset lat?
Dlaczego we krwi kalekich noworodków urodzonych na Śląsku
lekarze wykrywają 4 razy więcej ołowiu niż u dzieci w Wielkopolsce, na Pomorzu
czy Mazowszu? Przecież każdy mikrogram ołowiu na 10 litrów krwi dziecka w wieku
2 lat, to iloraz inteligencji niższy o 6 punktów w wieku 10 lat.
Dlaczego na Śląsku 45% ciężarnych kobiet jest dotkniętych
patologią ciąży, 20% dzieci rodzi się przedwcześnie (w kraju dwukrotnie mniej),
a co piąty noworodek nie osiąga wagi 2,5 kg? („Polityka”).
Gdzie tkwi przyczyna większej umieralności Polaków w
porównaniu z innymi krajami?
Jeżeli znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że przesadzam, to
niech zapozna się z publikacjami dr med. Danuty Małek, Kierownika Wojewódzkiej
Poradni Alergologicznej w Stalowej Woli, członka Dziennikarskiego Klubu
Promocji Zdrowia i członka naukowego American College of Asthma, Allergy and
Immunology.
Inni lekarze również biją na alarm. Doktor Halina
Strugała-Stawik z Wojewódzkiej Poradni Matki i Dziecka w Legnicy podaje, że 35%
tamtejszych dzieci ma znacznie przekroczony poziom „metali śmierci” we krwi.
Tab.4. Skutki
zdrowotne niektórych zanieczyszczeń wody wodociągowej
(Z. Hałat –
„Woda”)
|
ZANIECZYSZCZENIA
|
ZAGROŻENIA ZDROWIA
W NASTĘPSTWIE
SPOŻYWANIA WODY
|
|
Dioksyna
|
rak
|
|
2,4 -D
|
uszkodzenie wątroby i nerek
|
|
Adypiany
|
spadek wagi ciała, uszkodzenie wątroby i jąder
|
|
Akrylamid
|
rak, zaburzenia układu krążenia
|
|
Alachlor
|
rak
|
|
Antymon
|
rak
|
|
Arsen
|
złośliwe nowotwory skóry i płuc, skurcze, toksyczne
uszkodzenie układu nerwowego
|
|
Atrazyna
|
guzy gruczołu piersiowego
|
|
Azbest
|
rak
|
|
Azotany i azotany
|
methemoglobinemia
|
|
Bar
|
zaburzenia krążenia i pracy mięśni
|
|
Benzantracin(WWA)
|
rak
|
|
Benzen
|
rak białaczki, anemia
|
|
Benzopiren (WWA)
|
rak
|
|
|
rak
|
|
Beryl
|
rak
|
|
Bromodichlorometan
|
rak
|
|
Bromoform
|
rak
|
|
Chlordan
|
rak
|
|
Chlorek winylu
|
depresja, przytępienie wzroku i słuchu, rak
|
|
Chloroform
|
rak, depresja, zaburzenia pracy nerek i wątroby
|
|
Chrom
|
zaburzenia wątroby, nerek i krążenia
|
|
Cyjanek
|
uszkodzenia tarczycy i układu nerwowego
|
|
Dalapon
|
zaburzenia wątroby i nerek
|
|
Dibromochlorometan (WWA)
|
rak
|
|
Dichlorobromopropan
|
rak
|
|
Dichlorobenzen
(ortho-)
|
uszkodzenie wątroby, nerek, komórek krwi
|
|
Dichlorobenzen (para-)
|
rak
|
|
Dichloroetan
|
nudności, uszkodzenie wątroby i nerek, rak
|
|
Dichloroetylen
|
układu nerwowego, układu krążenia, rak
|
|
Dichlorometan
|
rak
|
|
Dinoseb
|
uszkodzenie tarczycy i układu rozrodczego
|
|
Endothall
|
uszkodzenie wątroby i nerek
|
|
Endrin
|
uszkodzenie wątroby, nerek i serca
|
|
Epichlorohydryna
|
rak
|
|
Dwubromek etylenu
|
rak
|
|
Etylobenzen
|
uszkodzenie wątroby, nerek, układu nerwowego
|
|
Fluorek
|
fluoroza kości i zębów
|
|
Glyphosate
|
uszkodzenie wątroby i nerek
|
|
Heptachlor
|
rak
|
|
Heptachlor
epoxid
|
rak
|
|
Hexachlorobenzen
|
rak
|
|
Hexachlorocyclopentadien
|
uszkodzenie nerek i żołądka
|
|
Kadm
|
zaburzenia pracy nerek, żołądka, jelit, anemia
|
|
Karbofuran
|
zaburzenia układu nerwowego i rozrodczego
|
|
Ksyleny
|
podrażnienie błon śluzowych, uszkodzenie wątroby, nerek,
układu nerwowego
|
|
Lindan
|
uszkodzenie wątroby, nerek, układu nerwowego,
odpornościowego i krążenia
|
|
Metoxychlor
|
zaburzenia wzrostu, uszkodzenia wątroby, nerek, układu
nerwowego
|
|
Miedź
|
zaburzenia jelitowo - żołądkowe
|
|
Nikiel
|
uszkodzenie serca i wątroby
|
|
Ołów
|
uszkodzenie układu nerwowego i nerek
|
|
Oxamyl
|
uszkodzenie nerek
|
|
Pentachlorofenol
|
brak apetytu, uszkodzenie nerek, wątroby, rak
|
|
Rtęć
|
zaburzenia nerek i układu nerwowego
|
|
Selen
|
uszkodzenie wątroby, podrażnienie błon śluzowych
|
|
Siarczany
|
biegunka
|
|
Styren
|
uszkodzenie wątroby i układu nerwowego
|
|
Tal
|
uszkodzenie nerek, wątroby, mózgu i jelit
|
|
Tetrachlorek węgla
|
rak, depresja, zaburzenia pracy układu pokarmowego,
uszkodzenie wątroby i nerek
|
|
Tetrachloroetylen
|
rak
|
|
Toksafen
|
rak
|
|
Toluen
|
uszkodzenie wątroby, nerek, układu nerwowego i układu
krążenia
|
|
Trichlorobenzen
|
uszkodzenie wątroby i nerek
|
|
Trichloroetany
|
uszkodzenie wątroby, nerek, układu nerwowego
|
|
Trichloroetylen
|
|
|
Trójhalohalometany
|
rak
|
Tab.5.
Pochodzenie kancerogenów w wodzie z kranu (Z. Hałat – „Woda”).
|
KANCEROGEN
|
POCHODZENIE
|
|
Akrylamid
|
Polimery do oczyszczania ścieków i uzdatniania wody
|
|
Alachlor
|
Pestycyd
|
|
Antymon
|
Środki gaśnicze, ceramika, elektronika, spawanie
|
|
Azbest
|
Materiały azbestowo - cementowe w sieci wodnej
|
|
Benzen
|
Benzyna, pestycydy, farby, przemysł mas plastycznych
|
|
Benzo(a)piren
|
Spalanie substancji organicznych
|
|
Bromodichlorometan
|
Produkt uboczny chlorowania wody pitnej
|
|
Bromoform
|
Produkt uboczny chlorowania wody pitnej
|
|
Chlorek winylu
|
Wypłukiwany z rur PCW w instalacjach wodnych
|
|
Chloroferm
|
Produkt uboczny chlorowania wody pitnej
|
|
|
PCW i inne masy plastyczne
|
|
Dibromochlorometan
|
Produkt uboczny chlorowania wody pitnej
|
|
Dichlorobenzen (para-)
|
Dezodorant powietrza i wody
|
|
Dichloroetan (1,2 -)
|
Benzyna ołowiowa, fumiganty, farby
|
|
Dichloroetylen (1,1-)
|
Masy plastyczne, barwniki, perfumy
|
|
|
Usuwanie farb i lakierów
|
|
Dichloropropan (1,2-)
|
Zużyte rozpuszczalniki przemysłowe
|
|
Dioksyna 2, 3, 7, 8 - TCDD
|
Produkcja chemiczna
|
|
Dwubromek etylenu
|
Benzyna ołowiowa
|
|
Epichlorhydryna
|
Uzdatnianie wody
|
|
Pentachlorofenol
|
Konserwacja drewna
|
|
Polichlorowane bifenyle
|
Transformatory elektryczne
|
|
Tetrachlorek węgla
|
Rozpuszczalniki i produkty rozpadu
|
|
Tetrachloroetylen
|
Rozpuszczalniki z pralni chemicznych
|
|
Trichloroetylen
|
Tkaniny, kleje, odtłuszczanie metali
|
Amerykańskie
Towarzystwo Zwalczania Raka wśród najgroźniejszych substancji chemicznych
wymienia pięć:
1.BENZEN, 2.AZBEST, 3.CHLOREK WINYLU, 4.ARSEN,
5.AFLATOKSYNY.
Tab.6.
Zachorowania na nowotwory złośliwe w Polsce (Rocznik statystyczny
1999 r.)
|
Lata
|
1990
|
1995
|
1996
|
|
Ogółem
|
83.378
|
105.186
|
108.016
|
|
Mężczyźni
|
44.903
|
55.427
|
57.026
|
|
Kobiety
|
38.475
|
49.759
|
50.990
|
Tab.7.
Województwa o największej zachorowalności i umieralności na nowotwory
złośliwe.(„Wprost”,03.04.1996 r.)
|
Zachorowania
zarejestrowane
(na 100 tys. mieszkańców)
|
Zgony
(na 100 tys. mieszkańców)
|
|
MĘŻCZYŹNI
|
KOBIETY
|
MĘŻCZYŹNI
|
KOBIETY
|
|
gdańskie
|
343,9
|
gdańskie
|
235,9
|
toruńskie
|
253,6
|
gdańskie
|
129,8
|
|
bielskie
|
327,3
|
wrocławskie
|
219,8
|
gdańskie
|
241,8
|
toruńskie
|
126,8
|
|
jeleniogórskie
|
318,5
|
bielskie
|
208,2
|
elbląskie
|
235,9
|
szczecińskie
|
126,5
|
|
wałbrzyskie
|
318,3
|
wałbrzyskie
|
205,4
|
słupskie
|
235,1
|
słupskie
|
126,4
|
|
łódzkie
|
316,4
|
poznańskie
|
204,8
|
ciechanowskie
|
234,9
|
katowickie
|
123,5
|
|
wrocławskie
|
315,8
|
szczecińskie
|
202,9
|
koszalińskie
|
232,8
|
warszawskie
|
122,9
|
|
szczecińskie
|
307,2
|
krakowskie
|
202,3
|
pilskie
|
229,7
|
poznańskie
|
121,4
|
|
gorzowskie
|
302,2
|
łódzkie
|
198,0
|
katowickie
|
229,3
|
koszalińskie
|
121,1
|
|
pilskie
|
302,0
|
pilskie
|
193,9
|
bydgoskie
|
228,0
|
pilskie
|
118,0
|
|
katowickie
|
301,4
|
bydgoskie
|
192,9
|
zielonogórskie
|
220,0
|
wrocławskie
|
114,4
|
I teraz pewnie zaczniesz pomstować na trucicieli
– wielkie zakłady przemysłowe.
A my?
Czy nie zanieczyszczamy wody?
Wykonaj proste obliczenia. Dziennie korzystasz np. 3 razy
z ubikacji. Do kanalizacji spływa więc ok. 20-30 litrów zanieczyszczonej wody.
Cztery osoby w rodzinie – to ok. 80-120 litrów dziennie (8-12
dziesięciolitrowych wiader) i 2400-3600 litrów miesięcznie (2,4-3,6 m3/mies.).
Nie uwzględniliśmy w obliczeniach wody odprowadzanej z kuchni, łazienki
(kąpiele, pranie).
Czy wiesz, że w domu:
· 74%
pobieranej wody wykorzystuje się w łazience, na prysznic, mycie zębów i
spłukiwanie toalet,
· 21%
zużywamy na pranie i sprzątanie,
· zaledwie
5% pobieranej wody przeznaczamy na picie i gotowanie,
· do
ugotowania makaronu zużywamy 2,5 litra wody, a do umycia garnka po makaronie -
5 litrów,
· do wanny
wlewamy około100 - 150 litrów wody,
· na
zmywanie naczyń przeznaczamy zwykle 50 - 150 litrów wody, a na pranie ok. 190
litrów,
· mycie
zębów - to ujście do ścieku przeciętnie 1,5 litra wody (!!!),
· mycie
samochodu może pochłonąć nawet 350 - 400 litrów wody.
Czy uważasz, że z różnych względów warto byłoby podjąć
działania mające na celu zmniejszenie tego zużycia?
Przyjrzyj się dokładnie ostatniemu rachunkowi za wodę. Ile
metrów sześciennych wody zużyła w ostatnim miesiącu Twoja rodzina - dziesięć,
piętnaście?
To wszystko spłynęło do kanalizacji. Każdy metr
sześcienny to 1000 (tysiąc) litrów – 100 wiader. Miasto 50-tysięczne liczy ok.
10.000 rodzin, które odprowadzają miesięcznie ok. 100.000 – 150.000 m3 ścieków.
Pomnóżmy to przez ilość miesięcy w roku. Wynik: 1
200.000 - 1 800.000 m3 rocznie. Obliczenia te nie uwzględniają
zużycia wody przez przemysł. Tak prawdę mówiąc średnia krajowa zużycia wody na
jedną osobę wynosi ok. 300 l/dzień.
W takim razie przeciętne miasto 50-tysięczne
odprowadza ścieki w ilości 450 tysięcy metrów sześciennych miesięcznie, co daje
PIĘĆ MILIONÓW CZTERYSTA TYSIĘCY METRÓW SZEŚCIENNYCH ROCZNIE!
Zmieści się to wszystko w naczyniu o powierzchni dna
wielkości jednego hektara (kwadrat o wymiarach 100x100 metrów, tj. o
powierzchni 10.000 metrów kwadratowych) i wysokości 540 metrów.
Gdzie to
wszystko spłynie? Pewnie do oczyszczalni ścieków, a dopiero później do rzek,
mórz i oceanów. Czy każda miejscowość w Polsce ma już własną oczyszczalnię
ścieków? A co działo się ze ściekami, kiedy jeszcze nie było oczyszczalni? W
tej całej masie ścieków najmniej niebezpieczne są ścieki komunalne. A co z
zanieczyszczeniami chemicznymi? Co z większą ilością ścieków przemysłowych?
Czy wiesz, że:
n ze 100%
wody istniejącej na Ziemi
Ø 97% to
woda słona nie nadająca się do spożycia,
Ø 2,7 % to
wody lodowcowe (polarne),
Ø 0,3% to wody służące do picia, zanieczyszczane systematycznie od 100 lat (tj. od
chwili powstania przemysłu),
n wdychając
powietrze otaczające strumień wody z prysznica możesz wchłonąć nawet 100-600
razy więcej zanieczyszczeń, niż gdybyś wypił całą tę wodę (liczne substancje chemiczne parują, gdy bierzesz gorący prysznic),
n 15
minutowy prysznic powoduje wchłonięcie przez skórę takiej ilości chloru, jaka
znajduje się w 2 litrach wypitej przez Ciebie tej samej wody,
n z 3000
związków chemicznych występujących w wodzie potrafimy nazwać dzisiaj aż ...
kilkaset!
n badania
wykazały, że w niektórych rodzajach wody mineralnej znajduje się ok. 10 000
bakterii w 1 mililitrze(tj. w 1/1000
litra). ,
n człowiek
wchłania codziennie ok. 10 tys. substancji chemicznych (podzielonych na kilka
grup, tj. na: 1.niezbędne do życia, 2.stanowiące niepotrzebny balast,
3.wywołujące mało wyraźne niekorzystne reakcje organizmu, 4.wywołujące rozstrój
zdrowia po krótkim czasie, 5.wywołujące rozstrój zdrowia po długim czasie,
n w 1995
r. rak był przyczyną zgonu co siódmej osoby zmarłej w wieku 30 - 39 lat, co
czwartej zmarłej w wieku 40 - 49 lat i aż co trzeciej zmarłej w wieku 50 - 59
lat (Zbigniew Hałat - „Woda”),
n Polska
należy do krajów o najwyższych współczynnikach śmiertelności z powodu
nowotworów złośliwych w Europie,
n w latach 1980 – 1995 długość życia na świecie
wydłużyła się prawie o pięć lat; w Polsce ten przyrost był sześciokrotnie
niższy,
n zachorowalność
i umieralność na nowotwory wśród polskich kobiet jest wyższa o 20-25% niż na
świecie, a wśród mężczyzn o prawie ... 300%! (trzysta!),
n lekarze zgłaszają corocznie ok. 90 tys. nowych zachorowań na raka, z tego zaledwie 40-50%
pacjentów mogą zakwalifikować do leczenia dającego szansę trwałego wyleczenia,
n według
opinii Rządowej Komisji Ludnościowej do roku 2010 zgony z powodu chorób
nowotworowych wśród kobiet mogą wzrosnąć o 40%, wśród mężczyzn o ponad 80%,
n badania
przeprowadzone przez Rządową Komisję Ludnościową i WHO (niezależnie od siebie)
wykazały, że najbardziej narażeni na chorobę nowotworową są mężczyźni w wieku
30-45 lat mieszkający w miastach,
n polska
woda z kranu nie jest badana przez służby kontrolne na obecność co najmniej 6
substancji rakotwórczych uznanych w Europie za zagrażające zdrowiu publicznemu
(akryloamid, bromiany, bromodichlorometan, epichlorhydryna,
wielopierś-cieniowe węglowodory
aromatyczne), a wiele norm dla innych
substancji jest zaniżonych w stosunku
do europejskich nawet 10 - krotnie!
n obowiązujące
w Polsce normy uwzględniają jedynie 44 kryteria jej jakości; w laboratoriach
świata oznacza się prawie 300 parametrów, czyli potencjalnych zagrożeń;
wytyczne WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) obejmują 150 takich zagrożeń; jak
widzisz - polskie normy są kuriozalne w
skali Europy,
n polskie
przepisy sanitarne nie uwzględniają wcale normy na:
Ø chlorek
winylu (składnik PCV) - substancji wybitnie rakotwórczej,
Ø antymon
powodujący zaburzenia składu krwi,
Ø azotyny
blokujące transport tlenu w czerwonych ciałkach krwi,
Ø bor
powodujący m.in. uszkodzenie układu rozrodczego u mężczyzn,
n aż 42%
wód gruntowych i 17% wód głębinowych to wody o najgorszej - III klasie jakości,
n w 1998
r. wg kryterium fizyko-chemicznego
39,2%, a wg kryterium biologicznego - 71,0% odcinków polskich rzek nie mieściło się nawet w III - najgorszej klasie
czystości
n (woda
pozaklasowa, podobnie jak wody co piątego jeziora w Polsce),
n rocznie
spływają „królową” polskich rzek - Wisłą: 173 tony ołowiu, 50 ton rtęci, 14 ton
kadmu; ile więc cząstek tych metali śmierci znajduje się w każdej szklance wody
pozyskiwanej z Wisły?
n wg
rozporządzenia ministra zdrowia, wodociągi miejskie powinny czerpać na cele
spożywcze jedynie wodę z rzek I klasy czystości; tylko, że takich rzek już od
wielu lat w Polsce nie ma, a ponad 80% z nich zawiera wody pozaklasowe,
n ilość
zanieczyszczeń w wodzie podwaja się dzisiaj co 3 lata (jeszcze niedawno okres
ten wynosił 10 lat).
„Dziś już nikt nie próbuje dyskutować
z faktami kancerogennego (rakotwórczego) wpływu palenia papierosów, nadużywania
alkoholu, nadmiernego spożywania tłuszczów zwierzęcych, jednak niewiele się
mówi albo mówi bez przekonania o znaczeniu wielu podstawowych artykułów
spożywczych.
Nie
chodzi tu bynajmniej o to, że truje nas marchewka jako sama marchewka, ale o
to, co w sobie zawiera dodatkowo, a czego zawierać nie powinna. Na świecie
bardzo skrupulatnie przestrzegane są normy zawartości pierwiastków
kancerogennych w produktach i pokarmach, których przekroczyć nie wolno.
Tymczasem
w Polsce dopuszczalne wysokości tych substancji są kilkakrotnie, a nawet
kilkunastokrotnie zawyżone w porównaniu z innymi krajami.
W
przypadku pięciu rakotwórczych związków (akrylamid, bromiany,
bromodichlorometan, chlorek winylu, epichlorhydryna i aromatyczne wielopierścieniowe
węglowodory) takich norm w ogóle nie określono!
Dotyczy to nie tylko artykułów spożywczych,
ale także mebli, bielizny, pieluch, kosmetyków itd. Nie ma w naszym
ustawodawstwie żadnego rozporządzenia, żadnego rozwiązania prawnego, które
gwarantowałoby Polakom zabezpieczenie przed używaniem kancerogenów” (dr Zbigniew Hałat – prezes Medycznego
Centrum Konsumenta, „Słowo Ludu”, 21.05.1997 r.)
Czy wiesz również, że:
n gdańska „kranówka” należy ponoć do najlepszych w
kraju i w 99% spełnia normy europejskie
pod względem bakteriologicznym, a ok. 63% podawanej do sieci wody jest zgodna z normami EWG, ale ...
(patrz dalej).
n ...siedemdziesiąt
dwa kilometry rur wodociągowych w Gdańsku – to rury cementowo- azbestowe, a
tysiąc pięćset przyłączeń do sieci o średniej długości ok. 10 m każde jest
wykonanych z ołowiu; województwo gdańskie zajmuje pierwsze miejsce w Polsce pod
względem zachorowań na nowotwory („Wieczór Wybrzeża” 19.02.1996 r.); czy
woda odbierana w mieszkaniach gdańszczan spełnia wymogi europejskie? czy masz pewność, że sieć w Twojej
miejscowości różni się w sposób zasadniczy od tej z Gdańska?
n przeciętny
Polak pije 3 razy mniej wody niż Szwajcar (a w Szwajcarii woda jest bardzo
czysta),
n nawet
młodemu człowiekowi może przydarzyć się zawał wskutek dużego zagęszczenia krwi
spowodowanego odwodnieniem (np. podczas wędrówki po górach bez systematycznego
uzupełniania płynów)?
n ½ wody organizmu jest wymieniana co 2 tygodnie,
n woda
oligoceńska, tak chętnie wypijana zwłaszcza przez warszawiaków, liczy ok. 40
mln lat i zawiera zwykle ok. 500 mg związków w jednym litrze wody,
n norma
WHO dotycząca zawartości zanieczyszczeń wody wynosi 100 mg/l (zalecana jako
maksimum), amerykańska - 40 mg/l, europejska - 80 mg/l, polska – 800 mg/l,
n 200 lat
temu woda w rzekach i jeziorach zawierała zanieczyszczenia w ilości ok. 10-20
mg/l,
n woda w
kranach w Szwajcarii, RPA i ... Macedonii zawiera zanieczyszczenia w ilości 50
mg/l, woda w Dreźnie – 150 mg/l, a we Wrocławiu – 450 mg/ l,
Jak
sam widzisz, podane informacje mogą
przyprawić o ból głowy. Nie myśl jednak
o tym właśnie teraz. Nie myśl, jak bardzo rakotwórcza jest najprawdopodobniej woda w Twoim kranie, jak wiele spustoszeń może poczynić w młodych
organizmach dzieci. Spróbuj raczej
skoncentrować się na lekturze, gdyż pozwoli
Ci to poznać sposób zapobieżenia niebezpieczeństwu.
Ratunkiem w tej sytuacji dla wielu ludzi wydaje się
korzystanie z wód głębinowych lub z wody mineralnej w butelkach. Z pewnością
takie wody są lepsze niż zwykła „kranówka”, ale w wodzie oligoceńskiej
przechowywanej w pojemniku zaczynają się szybko mnożyć bakterie.
Badania prof. Piotra Heczko, mikrobiologa Collegium
Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie udowadniają, że wewnątrz nigdy
nie sterylizowanych bądź dezynfekowanych pojemników szklanych, a zwłaszcza
plastikowych rozwijają się liczne bakterie oraz pleśnie produkujące rakotwórcze
aflatoksyny.
Oprócz tego w niektórych źródłach oligoceńskich związki
żelaza występują w nadmiernej ilości. Po utlenieniu wytrącają się, woda mętnieje i nabiera metalicznego posmaku.
A wody mineralne?
Pierwszym problemem jest
to, że klienci są często nabijani w butelkę z niby-to wodą mineralną. „ W
Polsce mamy ponad 300 rozlewni pseudowody mineralnej - poinformował nas Tadeusz Wojtaszek,
dyrektor Agencji Promocyjno-Handlowej AMBAR, ekspert od wód w Izbie
Gospodarczej Uzdrowiska Polskie. Praktycznie dziś każdy, kto ma studnię koło
domu, może produkować wodę mineralną” (Nauka i Technika – Rzeczpospolita Nr 116
20.05.1996r.).
Powiesz:
powołujesz się na stan sprzed kilku lat! Od tamtego czasu z pewnością wiele się zmieniło. Zgadza się, sporo się
zmieniło, bo ilość funkcjonujących
pseudorozlewni zwiększyła się. Natomiast
w sferze przepisów i rozporządzeń nie zmieniło się nic.
Wielu wytwórców
„pseudominerałki” powołuje się często na polskie normy. Najczęściej służy do
tego PN-93/17-79032. Kiedy zobaczysz taki napis na butelce z wodą mineralną, to
miej świadomość, że norma ta dotyczy bezalkoholowych napojów gazowanych (sic!),
które nie obejmują wód mineralnych. Niektórzy producenci podają na etykiecie
„naturalnej wody mineralnej”, że „
...woda odpowiada wymaganiom rozporządzenia MZiOS z dn. 04.05.1990” I rzeczywiście rozporządzenie to odnosi się do
wody, ale wody z ... kranu.
Niejednokrotnie zdarzają się i takie sformułowania na
etykietach: „Woda znajduje się pod
kontrolą Instytutu Medycyny Uzdrowiskowej w Poznaniu”. Jest zastanawiające,
jak to możliwe, ponieważ Instytut ten nie istnieje od 1992 r. Sam zwróciłem
uwagę na reklamę w „Gazecie Wyborczej” z dn. 22.12.2000 r. dotyczącą jednej z
wód: „...jest zalecana przez PZH Instytut
Naukowo-Badawczy, Zakład Tworzyw Uzdrowiskowych w Poznaniu”.
Drugi problem - to fakt, że wody pochodzące z
udokumentowanych źródeł też nie grzeszą idealną czystością. Ich skład chemiczny
i biologiczny często się zmienia.
Wody
mineralne pochodzą z wód podziemnych. Wody podziemne dzielone są na wgłębne i
gruntowe.
Wody wgłębne zalegają pod
nieprzepuszczalnymi utworami geologicznymi i posiadają średnią izolację przed
wpływem zanieczyszczeń. Wody gruntowe zaś zasilane są bezpośrednio opadami
atmosferycznymi. Są one słabo izolowane przed wpływem tzw. czynników
antropogenicznych.
Pierwsza klasa czystości tych wód
(Ia), to wody o składzie zbliżonym do naturalnego. Badania z 1996 r. nie
wykazały obecności wód podziemnych o składzie zbliżonym do naturalnego. Aż 42% wód
gruntowych i 17% wód wgłębnych to wody o najgorszej - III klasie jakości (wody
silnie zanieczyszczone).
Tab.8. Cztery
klasy czystości wód wg kryterium dopuszczalnych
wskaźników fizyko-chemicznych.
|
Klasa
|
Kryterium
|
|
Ia
|
Wody o składzie zbliżonym do naturalnego
|
|
Ib
|
Wody spełniające warunki do picia wody pod
względem fizycznym i chemicznym
|
|
II
|
Wody zanieczyszczone w średnim stopniu
|
|
III
|
Wody silnie zanieczyszczone.
|
Jak sam
już to widzisz, nie masz żadnej pewności, że woda mineralna czerpana ze źródeł
podziemnych jest czysta i nadaje się do picia.
Trzeci problem - to plastikowe
opakowania. Udowodniono emisję estrogenów do wody na skutek obecności w plastikowej butelce związków alkylfenolu i bifenolu. Przy nawet małej
ich obecności istnieje ryzyko, gdyż podwyższone stężenie estrogenu może
powodować raka, zaburzenia genetyczne oraz …niewieścienie mężczyzn. Problem jest na tyle poważny, że
zatrzymajmy się przy nim na chwilę.
Estrogeny są kobiecymi hormonami płciowymi. Hormony
płciowe odgrywają rolę dyrygentów biologicznej aktywności wielu komórek - m.in.
wysyłają sygnały do określonych tkanek płodu, aby utworzyły męskie lub żeńskie
narządy rozrodcze. Zmieniając poziom testosteronu i estrogenu w mózgu płodu,
wpływają na płeć przyszłego dziecka..
Okazuje
się, że podobnie jak hormony płciowe działa wiele syntetycznych związków
chemicznych. Związki te - ksenoestrogeny są dzisiaj wszędzie - w powietrzu, w wodzie, żywności, farbach, detergentach, produktach
rozpadu najróżniejszych rozpuszczalników, polichlorkach dwufenylu, DDT.
Stanowią składnik tysięcy rodzajów pestycydów - środków ochrony roślin.
Estrogeny są również w środkach grzybobójczych chroniących warzywa i owoce
przed zepsuciem.
Endokrynolodzy
z Tufts University w Bostonie twierdzą, że jeden z takich preparatów działa
szkodliwie na jądra. Powoduje przedwczesne uwalnianie komórek, które nie
zdążyły się jeszcze wykształcić w dojrzałe plemniki. Zmniejsza się w ten sposób szanse prokreacji.
Zespół
badawczy z Instytutu Biotechnologicznego Uniwersytetu Maryland w USA odkrył, że
powszechnie używane środki ochrony roślin i produkty czyszczące swobodnie
wnikają do komórek zarezerwowanych zwykle dla kobiecego hormonu estrogenu.
Wpływają wówczas bezpośrednio na pewien enzym wytwarzany w mózgu, a służący do
zamiany męskiego testosteronu na kobiecy estrogen. Jeden ze środków
chwastobójczych - atrazine, zwiększa
poziom estrogenu 200 razy. Inny - nonylfenol (obecny w środkach czystości)
powoduje, że jest go aż 270 razy więcej, niż w mózgu nie zaburzonym przez tego
rodzaju skażenie środowiska. Etoksylaty nonylfenolu (j.ang. – NPEs – Nonylphenol Ethoxylates) zawarte w estrogennych
kosmetykach (żele do włosów dla chłopców, szampony) i obecne w wodzie pitej
powodują powiększanie się piersi u chłopców.
Związki
dodawane jako zmiękczacze plastików (np. wykorzystywanych do produkcji butelek
plastikowych) również imitują kobiece hormony. Przykładem może być wspomniany
wcześniej nonylfenol, którego cząsteczki przenikają ze ścian plastikowego
naczynia do napoju, a później do osocza krwi pobudzając istniejące w organizmie
komórki nowotworowe do intensywnego namnażania.
Ocenia
się, że przynajmniej kilkadziesiąt związków dodawanych do różnych plastików
(meble, zabawki, naczynia, odzież, obudowy sprzętu AGD itp.) oraz do proszków
do prania w postaci tzw. surfaktantów (substancje odrywające brud od podłoża) ma
działania estrogennne.
Na
jednym z posiedzeń Amerykańskiego Stowarzyszenia Wód Gruntowych przedstawiono m.in.
wyniki analizy wody wodociągowej w Luizjanie. Obok śladowych ilości leków
znaleziono w niej hormony z pigułek antykoncepcyjnych. Już kilka molekuł w
trylionie cząstek wody wystarczy, aby zmienić płeć hodowanych w niej ryb.
Powiesz:
„A co to ma wspólnego z niewieścieniem mężczyzn?” Widocznie coś
jednak ma, skoro np. badania prowadzone przez duńskich naukowców stwierdzają,
że średnia gęstość spermy zmniejszyła się ze 113 milionów plemników w 1
mililitrze w 1950r. do 66 milionów w 2000r.
„Czy
doprawiona estrogenem woda przyczynia się do szybkiego spadku ilości spermy u
ludzi? W Europie badacze wiążą spadek ilości spermy z poziomem hormonów
estrogennych w środowisku”. („Nexus” nr 5/2005. „Leki i
chemikalia prosto z kranu”, Sherill Sellman).
O „paradoksalnym
efekcie - powodowaniu niewieścienia mężczyzn” - mówi również Sandra
Steingraber, biolog z Uniwersytetu Michigan. Ten problem dotyczy już nas
wszystkich, co przejawia się m.in. w dramatach bezdzietnych małżeństw nie
mogących mieć dzieci.
Czy
sądzisz, że komunalne oczyszczalnie wody i stacje uzdatniania są w stanie oczyścić wodę pitną z całej plejady
związków chemicznych, o których mówiliśmy?
Jak
wielkie zagrożenie dla męskich potomków w każdej rodzinie niesie picie wody, z
której nie da się usunąć na skalę komunalną źródeł zagrożeń?
W
dodatku naukowcy sugerują, że endokrynne czynniki zakłócające mogą wiązać się z
podwyższonym ryzykiem wystąpienia raka jąder, sutka i jajników.
Najprawdopodobniej tłumaczy to również przyspieszone dojrzewanie u dziewczynek
i niedorozwój genitaliów u chłopców (Delthia
Ricks, „The Washington Post”,07.05.2007 r.).
I
czwarty problem - to spór wśród specjalistów o to, czy
należy pić w dużych ilościach wodę mineralną. Dotyczy to również wody
głębinowej (oligoceńskiej). Rodzi się w tym momencie proste pytanie: jaką wodę
pił człowiek przed stu, tysiącem
czy pięcioma tysiącami lat? Odpowiedź
jest prosta - pił tylko wodę powierzchniową! Wodę z rzeki, jeziora, w której
nie zdążyły się rozpuścić minerały, a więc wodę tzw. „miękką”. Wiesz doskonale,
że woda może być tzw. „miękka” i „twarda”. Tę „twardość” nadają wodzie niektóre
rozpuszczone w niej substancje. Twarda woda nie tworzy łatwo piany z mydłem,
więc trudno w niej prać.
Istnieją dwa rodzaje twardości wody.
Wodorowęglany wapnia i magnezu wywołują tzw. twardość przemijającą, którą usuwa
się poprzez gotowanie, w wyniku czego wytrąca się węglan wapnia - czyli kamień.
kotłowy występujący w kotłach, czajnikach itp. urządzeniach. Twardość trwałą
wywołują siarczany wapnia i magnezu. Można je usunąć przepuszczając wodę przez
jonity, powodujące wymianę jonów wapniowych i magnezowych na jony sodowe.
Nasz
organizm nie jest przystosowany do picia wód „twardych”, tj. silnie
zmineralizowanych. Woda zawierająca minerały (nawet te, które są potrzebne
organizmowi) nie jest w stanie ze
100-procentową dokładnością spełnić podstawowych zadań, do których jest
organizmowi potrzebna (przenoszenie informacji, rozpuszczanie). Woda spoza
komórek powinna mieć mniejsze stężenie związków chemicznych niż w komórkach,
aby skutecznie usuwać z nich toksyny.
Ponadto
przyswajanie minerałów z wody nie jest takie łatwe. Substancje nieorganiczne są
przyswajalne tylko przez rośliny. I tylko taką drogą – poprzez spożywanie
roślin, które przyswoiły minerały – mogą być minerały przyswajane przez
człowieka.
Organizm
chętnie więc je przyjmuje w postaci tzw. chelatów, czyli minerałów
połączonych z kwasami organicznymi (aminokwasy, cytryniany, laktaty itp.)
występującymi w surowym mleku, warzywach, mięsie, jarzynach, owocach i wielu innych produktach
żywnościowych (piszę o tym dokładniej w pierwszej części „Barw Twojego Zdrowia”
p.n. „Tajemnice suplementacji odżywiania”).
Minerały
występujące w stanie wolnym, jako sole nieorganiczne, niechętnie są przyswajane
przez organizm. Chętnie za to odkładają się w organizmie - w naczyniach
krwionośnych, stawach, nerkach. itp. Nieorganiczny wapń odkłada się szczególnie
chętnie w temperaturze 36,6 0C. Stąd zwapnienie żył, kamice nerkowe,
kamienie w woreczku żółciowym (w tym przypadku „leczenie” w Polsce polega na
wycięciu woreczka...) Najważniejszym zaleceniem przy kamicy
nerkowej jest picie dużej ilości czystej wody ubogiej w sód i wapń.
Wróćmy
jednak do wody mineralnej. Może nie wiesz, ale przyswajalność składników z
wód mineralnych czy wody wodociągowej sięga co najwyżej 3-8%, co jest tylko
niewielkim ułamkiem zapotrzebowania organizmu na minerały.
Przykład.
Dzienne zapotrzebowanie organizmu na wapń – to ok.
800 mg. Woda z kranu zawiera tego pierwiastka ok. 80 mg/l, z czego organizm
wchłonie ok. 6-7 mg. Czy to znaczy, że powinieneś wypijać ponad 100 litrów wody
dziennie, by zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na wapń?
Czy
widziałeś kiedykolwiek stalaktyty i stalagmity? Wiesz przecież, że są one
skamieniałą, skrystalizowaną formą wytrąconych soli mineralnych z wód
podziemnych. Podobnie dzieje się w Twoim organizmie, gdzie również wytrącają
się skrystalizowane związki chemiczne zawarte w wodzie z kranu lub wodzie
mineralnej.
Należy
dodać, że razem z tymi
„niezbędnymi” minerałami wprowadzasz do organizmu 3-5 razy więcej szkodliwych,
toksycznych związków chemicznych, niż Twój organizm jest w stanie na dłuższą
metę poradzić sobie z nimi.
Kiedy
przeanalizujesz dane zawarte w Tab. 4 i Tab.5, to dojdziesz sam do logicznego
wniosku, że nie ma sensu pić „chemicznej zupki” jedynie po to, by dostarczyć
organizmowi śladowe ilości potrzebnych składników. Pamiętasz ciągle o
przyswajalności składników z wód mineralnych czy wody wodociągowej sięgającej
co najwyżej 3-8%?
Oprócz
tego zbyt duża koncentracja składników mineralnych w wodach mineralnych stwarza zagrożenie.
Dochodzi do paradoksu: zażywanie leków powinno się odbywać pod kontrolą
lekarza, ale picie wód mineralnych nie wymaga żadnej kontroli! Zauważyłeś, że w
sanatoriach wodę mineralną pije się w ograniczonej ilości zgodnie z
zaleceniami lekarza?
Jaką
masz pewność, że skład i stężenie składników w wodach mineralnych są prawidłowe? Spożywanie wody mineralnej, która
nie zawiera składników w określonej proporcji może być działaniem wymierzonym w
Twoje własne zdrowie. Dlaczego? Ponieważ wszelkie składniki pożywienia:
tłuszcze, białka, węglowodany, witaminy, mikro- i makroelementy powinny być
dostarczane organizmowi w ściśle określonych proporcjach. I w odpowiednim
„towarzystwie”.
Przykłady:
· nadmiar magnezu i wapnia, przy niedoborze białka przechodzi do dróg moczowych, a
stąd już bliska droga do kamicy nerkowej,
· nadmiar witaminy D oraz wapnia czy białka
pogarsza przyswajalność magnezu,
· przyswajalność wapnia zależy m.in. od obecności
fosforu,
· chlorek sodu (sól kuchenna) usuwa nadmiar potasu,
ale aż do jego zupełnego zaniku, co może doprowadzić do uszkodzenia lub
osłabienia mięśnia sercowego, obniżenia ciśnienia krwi, paraliżu jelit, itd.,
· nadmiar manganu powoduje wytrącanie się magnezu,
będącego regulatorem równowagi wapniowej.
Powiesz
jednak: „Ale na etykiecie podana jest dokładna zawartość minerałów w danej
wodzie!” Zgadza się, jest podana, ale co to ma do rzeczy? A oprócz tego na
innych etykietach pisze: „Woda zalecana
przez Instytut Matki i Dziecka ze względu na niską zawartość minerałów”.
Oho! Dla dzieci najlepsza jest woda mało zmineralizowana, a dla dorosłych
silnie zmineralizowana... Rozumiesz cokolwiek z tej pokrętnej logiki?
Wypowiada
się na ten temat m.in. prof. Andrzej Madeyski, dyrektor Zarządu Izby
Gospodarczej Uzdrowiska Polskie: „Producent
wprowadza w błąd, jeśli dodaje określenie „Zdrój” do miejscowości
pozauzdrowiskowej, jeśli spis
mikroelementów podanych na etykiecie utożsamia z właściwościami leczniczymi
wody, jeśli powołuje się na atesty instytucji naukowych, które dawno
zlikwidowano” (Konferencja Woda
Zdrowa i Bezpieczna, 25.02 1997 r., organizator - Medyczne Centrum Konsumenta).
Innym
problemem jest również wiarygodność zapewnień niektórych naukowców o odpowiedniej
jakości produktów spożywczych oraz związki tych naukowców z producentami:
„Polscy
naukowcy z branży spożywczej robią nas w balona i za pieniądze uzyskane od
koncernów żywnościowych polecają w reklamach produkty o wątpliwej jakości.
«Przekrój»
wyliczył, że instytucje takie jak Centrum Zdrowia Dziecka, łódzkie Centrum
Zdrowia Matki Polki, Instytut Matki i Dziecka oraz Instytut Żywności i Żywienia
użyczają swojego logo produktom spożywczym. Za jego umieszczenie na opakowaniu
koncerny płacą im od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.
Okazało
się, że wiele przetestowanych przez niemieckie laboratoria reklamowanych
produktów nie nadawało się do regularnego spożycia. I tak w wodzie Żywiec
Zdrój, polecanej w żywieniu najmłodszych, było więcej bakterii niż w zwykłej
kranówce.” (Tygodnik ANGORA, nr 18, 30.04.2006r.,
„Przeczytane – Instytuty naukowej reklamy”, opr. Z. Natkański).
Zła
jakość wody ma szkodliwy wpływ zarówno na zdrowie człowieka, jak i na
instalacje i urządzenia. Twarda woda powoduje szybsze zużywanie się urządzeń, a
1 mm kamienia na powierzchni grzewczej zwiększa zużycie energii elektrycznej o
ok. 10%. Do chłodnicy samochodu należy wlewać wodę miękką (w przypadku braku
odpowiedniego płynu) ze względu na osadzanie się kamienia kotłowego na ściankach
chłodnicy. Firmy produkujące szampony zalecają, aby sprawdzać, w jakiej wodzie
myjesz włosy, ponieważ „...z czasem
twarda woda może wysuszać skórę na piasek”. W takich przypadkach woda
zawierająca minerały jest szkodliwa, ale do picia jest doskonała ...
W
telewizji reklamy zachęcają do używania środków zmiękczających wodę, aby
chronić pralki przed przyspieszonym zużyciem - „Dłuższe życie każdej
pralki to Calgon”. A co z Twoim życiem? W jak dużym stopniu osadzające
się złogi wapnia w naczyniach krwionośnych, stawach, nerkach utrudniają
funkcjonowanie organizmu?
Posuńmy się w końcu do absurdów. Czy
ktokolwiek zaleca pić wodę morską?
Przecież zawiera ona mnóstwo rozpuszczalnych soli mineralnych. Nie pijesz jej
jednak, ponieważ wiesz doskonale, że jest ona groźna nie tylko dla zdrowia, ale
i dla ludzkiego życia.
Zastanów
się, co osadza się na ściankach rezerwuaru wody w Twoim w.c., rurach
wodociągowych lub rurach c.o.? Zgodnie z logiką niektórych „specjalistów” są to
z pewnością niezbędne dla organizmu minerały. Skąd one się tam wzięły? Wybacz
dosadność, ale może najprościej będzie uzupełniać braki tych minerałów
zeskrobując od czasu do czasu odrobinę tego osadu i dodając do pożywienia?
Innymi
słowy: naszemu organizmowi wystarczy normalny, urozmaicony sposób jedzenia z
dużą ilością warzyw, owoców, z łatwo przyswajalnymi suplementami. Woda używana do picia powinna być natomiast
czysta, bez żadnych substancji szkodliwych oraz z minimalną zawartością
soli nieorganicznych.
Człowiekowi
nie szkodzi picie wody o zerowej zawartości minerałów, pod warunkiem, że je
dużo owoców, warzyw, roślin strączkowych, orzechów, które zawierają
wystarczające ilości potrzebnych składników mineralnych w postaci chelatów. To rozwiązanie
jest na pewno tańsze - również ze względu na ewentualne likwidowanie skutków
spożywania tego, co nam szkodzi.
Przecież
czysta woda nie tylko umożliwia korzystanie z tego, co organizmowi jest
potrzebne, ale i usuwanie tego, co organizmowi jest niepotrzebne lub wręcz
szkodliwe.
Zacytujmy
teraz prof. dr hab. Zbigniewa Jethona, kierownika Katedry i Zakładu Higieny
Akademii Medycznej z Wrocławia:
„Istnieje
od lat błędne mniemanie, że woda pitna
musi zawierać w sobie sole mineralne. Dlaczego błędne?
Otóż
każda woda zawierać może w sobie różne rozpuszczone związki chemiczne w
ilościach zależnych od wieku i miejsca
pochodzenia tej wody.
Stężenie
soli będzie większe w wodach pochodzących ze skał łatwo rozpuszczalnych
(wapienie), a wręcz zerowe w wodach przebywających w skałach trudno rozpuszczalnych
(granity, bazalty). Ilość soli rośnie również wraz z wiekiem wody. Wody
mineralne liczą sobie miliony lat (przykładowo oligoceńskie mają wiek 30 do 50
milionów lat). Również wody powierzchniowe ( z tych najczęściej czerpiemy wodę
do picia) , uchodzące za najmłodsze, mogą zawierać znikome ilości soli. Ilość i
rodzaj tych minerałów jest bardzo zróżnicowany, odpowiednio do pochodzenia tych
wód.
Tab.9.Zapotrzebowanie
ludzkiego organizmu na sole mineralne i ich zawartość w wodzie wodociągowej ( na przykładzie
Warszawy).
|
MINERAŁ
|
WARSZAWA –
15.11.1994
(mg / litr)
|
ZAPOTRZEBOWANIE
(mg / dobę)
|
|
Wapń
|
73,8
|
500 - 1000
|
|
Sód
|
85,8
|
1000 – 3000
|
|
Potas
|
8,0
|
2000 – 6000
|
|
Magnez
|
16,2
|
220 – 400
|
|
Siarczany
|
112,0
|
800 (S)
|
|
Zelazo
|
0,13
|
8 - 28
|
|
Fosfor
|
0,34 (PO4)
|
240 – 1200
|
|
Cynk
|
0,22
|
8 – 16
|
|
Miedź
|
< 0,001
|
1,0 – 2,5
|
|
Wanad
|
-
|
0,1 – 0,3
|
|
Cyna
|
-
|
?
|
|
Mangan
|
0,02
|
2 - 5
|
|
Chlorki
|
280,0
|
?
|
|
Molibden
|
-
|
0,003 – 0,005
|
|
Chrom
|
< 0,001 (Cr)
|
0,05 – 0,2
|
|
Nikiel
|
< 0,001
|
?
|
|
Kobalt
|
-
|
0,001
|
|
Krzem
|
12,5
|
?
|
|
Fluorki
|
0,15
|
1,0
|
|
Jod
|
-
|
0,2
|
|
Selen
|
-
|
0,05 – 0,1
|
I tu
niestety trzeba dodać, że te śladowe ilości minerałów w wodach powierzchniowych i tak giną na tle setek nowych
związków, którymi darzy nas hojnie cywilizacja. Związki jakich wcześniej
nigdy nie znaliśmy przedostają się bezkarnie w postaci ścieków komunalnych,
przemysłowych i rolniczych do naszych wód powierzchniowych.
Zdecydowana
większość naszych polskich wód powierzchniowych mieści się już tylko w III
klasie czystości, albo w żadnej z klas
(ponad 80%) i są to ustawowo ścieki nie nadające się nawet do kąpieli. Z całej
gamy filtrów domowych, pół - i przemysłowych do oczyszczania wody, jedynie dwa
typy są w stanie usunąć niewidoczne, rozpuszczone w niej chemikalia. Są to
znane od lat destylatorki oraz nowe, rewolucyjne w swym działaniu aparaty na
osnowie osmozy odwróconej.
Woda
pitna nigdy nie była i nie jest głównym dostawcą soli mineralnych potrzebnych
człowiekowi, tak jak nie była nigdy źródłem białek, węglowodanów, witamin itd.
Jej skład mineralogiczny w każdym miejscu Ziemi jest inny, co nie oznacza, że
inaczej zbudowani są ludzie ją konsumujący.
Ba, mamy
na naszym globie przykłady ludów i plemion, które od lat piją wodę całkowicie
pozbawioną minerałów - np. Eskimosi czy plemię Hunzów w Himalajach. Ludzie ci
nigdy nie cierpieli na brak minerałów w swoim organizmie. Plemię Hunzów jest od
lat obserwowane przez naukowców - średnia ich wieku przekracza 100 lat.
Podsumowując:
krytyczna analiza wyników wielu badań wskazuje na bezpodstawność twierdzenia,
że woda pozbawiona elektrolitów może być niebezpieczna w warunkach zwykłych.
Dla osób zdrowych, mających zapewnione pożywienie zbilansowane pod względem
potrzeb mineralnych, zawartość soli w wodzie ma minimalne znaczenie. Zatem ich
brak w spożywanej wodzie destylowanej lub pochodzącej z aparatów osmotycznych
nie grozi konsekwencjami zdrowotnymi.”
Tyle
prof. Z. Jethon.
Pamiętasz
podstawowe funkcje wody? Woda jest przede wszystkim rozpuszczalnikiem, medium
transportującym pożywienie do komórek i nośnikiem informacji. Jaka więc woda
jest w stanie najlepiej spełniać te funkcje: czysta czy mineralna, nasycona już
związkami nieorganicznymi?
Jakie w końcu rozwiązanie Ci pozostaje?
Pomyślisz:
„Mniejszym jednak złem będzie kupno wody
w sklepie, niż picie kranówki”. Zgadza się, myśli tak wielu ludzi.
Jeśli
zdecydowałeś się kupować wodę butelkowaną, to bądź konsekwentny i nie myśl już
o tym, że mogła ona stać w cieple, na słońcu przez wiele dni. I nie zastanawiaj się nad tym, czy wypiłbyś wodę, którą wlałeś do
szklanki kilka tygodni temu.
Oprócz tego ocenia się, że ponad 70% wszelkich
wód butelkowanych w Polsce mieniących się „mineralnymi” - to zwykłe „kranówki”.
Była już o tym mowa. Ty jednak w dalszym ciągu nie wierzysz? Masz do tego
prawo, ale badania PIH przeprowadzone np. na Dolnym Śląsku wykazały, że na 68
zbadanych wód 59 to zwykła „kranówka”, a w Gdańsku na 100 przebadanych wód
„kranówką” okazało się 98.
Nasuwa
się wniosek, że dopóki sam nie staniesz się „producentem” wody pitnej dla
własnych potrzeb, to zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że ktoś „nabije” Cię w
butelkę i jeszcze każe sobie za tę usługę słono zapłacić. „Konsumenci są zdezorientowani.
Nie zdają sobie sprawy, jak bardzo są nabijani w butelkę z niby mineralną wodą – Tadeusz Wojtaszek, który na temat wody mineralnej wie wszystko” („Rzeczpospolita” Nr 116, 20.05.1996).
Dobrze,
to co masz w końcu zrobić? Skąd wziąć czystą wodę?
I w tym
momencie spróbujesz pomyśleć, że namawiam Cię może do picia wody destylowanej?
Woda destylowana może być używana jedynie do krótkotrwałych kuracji (pod
kontrolą lekarza!) mających na celu detoksykację organizmu, wypłukanie
zanieczyszczeń. Dłuższe picie wody destylowanej jest absolutnie niewskazane ze
względu na to, że jest ona pozbawiona energii wskutek zniszczenia struktury
wody w procesie destylacji.
Chcesz jednak pić czystą wodę?
Dziś nie
ma już z tym problemu. Dzięki
wynalezionej w latach 60-tych w USA metodzie odwróconej osmozy każda rodzina
może pić czystą wodę.
Odwrócona
osmoza - to naturalne rozwiązanie podpatrzone w przyrodzie, bez chemii i
gwałtownej ingerencji. Metoda oczyszczania wody za pomocą odwróconej osmozy
uchodzi za jedno z czołowych odkryć w obecnym stuleciu. Jest to bowiem metoda skuteczna,
oryginalna a jednocześnie tania.
Tab.10.Porównanie
skuteczności oczyszczania wody różnymi metodami.
Legenda: !!! - nie
usuwa,
Ñ - usuwa tylko częściowo,
Ñ! - dotyczy węgla aktywnego posrebrzanego,
+ - usuwa
|
   L.p.
|
Metoda oczyszczania
wody
Zanieczyszczenie
|
Filtrowanie mechaniczne
|
Filtrowanie węglem
aktywnym
|
Destylacja
|
Osmoza odwrócona
|
-
|
Ołów
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Rtęć
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Kadm
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Chrom
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Cynk
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Cyjanki
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Arsen
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Aluminium
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Nikiel
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Żelazo
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Mangan
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Wapń (twardość)
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Magnez (twardość)
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Azotany
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Amoniak
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Fenole
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Detergenty
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Pestycydy
|
!!!
|
Ñ
|
+
|
+
|
-
|
Fosforany
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Chlor
|
!!!
|
+
|
Ñ
|
+
|
-
|
Chlorki
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Trójchlorometan (THM)
|
!!!
|
+
|
+
|
+
|
-
|
Trójchloroetylen (TCE)
|
!!!
|
+
|
+
|
+
|
-
|
Fluorki
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Substancje radioaktywne
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Bakterie fekalne
|
!!!
|
Ñ!
|
+
|
+
|
-
|
Wirusy
|
!!!
|
!!!
|
+
|
+
|
-
|
Wielopierścieniowe węglowodory
aromatyczne (WWA)
|
!!!
|
!!!
|
Ñ
|
+
|
-
|
Osady
|
+
|
+
|
+
|
+
|
-
|
Smak (zapach)
|
!!!
|
+
|
!!!
|
+
|
Fragmenty ksiązki z cyklu "Barwy Twojego Zdrowia" - "Czysta woda zdrowia doda - Jak