Jak kwasy tłuszczowe Omega 3 wpływają na nasze zdrowie
|
|
|
Kwasy tłuszczowe Omega 3
Najważniejszymi przedstawicielami rodziny kwasów tłuszczowych Omega 3 są:
· ...
|
|
Wyświetlenia: 65.820
|
Utworzony: 24/01/2008
|
Ta funkcja wymaga zalogowania. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, załóż je korzystając z przycisku przy formularzu logowania w górnym panelu.
Wstaw poniższy kod na swoją stronę, a odwiedzający będą mogli przeczytać ten artykuł bezpośrednio na niej.
Kod:
Kwasy tłuszczowe Omega 3
Najważniejszymi przedstawicielami rodziny kwasów tłuszczowych Omega 3 są:
· kwas α-liponowy - ALA (α-linolenic acid) - zawarty m.in. w oleju lnianym, sojowym, z orzechów włoskich,
· kwas eikozapentaenowy - EPA (Eicosapentaenoic acid),
· kwas dekozakeksaenowy - DHA (Decosakexaenoic acid).
Straszne są te nazwy, prawda? Język każdemu się od nich przekręca, ale nie przejmujmy się – nikt nie będzie nas z tego egzaminował. Chodzi nam przede wszystkim o ogólną jedynie orientację i najważniejszy aspekt zagadnienia – odżywiać się w taki sposób, aby być zdrowym.
Wróćmy jednak do naszych kwasów. Źródłem tych dwóch ostatnich (EPA i DHA) są przede wszystkim ryby morskie (makrela, łosoś, śledź, tuńczyk) poławiane w zimnych wodach. Ponieważ odgrywają one niebagatelną rolę w profilaktyce i leczeniu antynowotworowym, więc napomkniemy jeszcze o znaczeniu EPA i DHA w tej dziedzinie.
Kwasy tłuszczowe Omega 3 pełnią kluczową rolę w utrzymywaniu pełnej sprawności fizycznej i umysłowej. Z tego względu jest niezwykle istotne podawanie ich szczególnie małym dzieciom.
„Dr Peter Willatts z kolegami z Uniwersytetu w Dundee, Bernard Gesch oraz dr Alex Richardson ze współpracownikami z Oksfordu wykazali, że stosowanie kwasów tłuszczowych omega 3 rozwija intelekt małych dzieci.
Inni naukowcy, m. in. Holendrzy pracujący w katedrze prawa Radboud University w Nijmegen, wykazali wpływ tych kwasów na agresywność i problemy z zachowaniem. Ich praca odbija się echem w badaniu dr Jacqueline Stordy nad problematycznymi nastolatkami z Cotswold.
Dr Willatts przedstawił solidne dowody na zalety płynące z podawania dzieciom w wieku od sześciu miesięcy do trzech lat codziennej dawki kwasów dokozaheksaenowych (ang. DHA) z rodziny omega 3. Wykazał także, że jeśli kwasy tłuszczowe omega 3 są produkowane z alg, którymi żywią się ryby - tak jak w przypadku niektórych produktów – to można je niepostrzeżenie dodawać do dziecięcych butelek i mieszanek dla noworodków. To stosunkowo duże osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że dziecko ma 4 do 5 razy więcej brodawek smakowych niż dorośli.” („Zdrowy jak tłusta ryba”, Thomas Stuttaford, „The Times”, 23.11.2007 r.).
Z punktu widzenia medycyny kwasy tłuszczowe Omega 3 mają szerokie zastosowanie w profilaktyce chorób oraz jako wyjątkowo wartościowe suplementy wspomagające terapie szeregu poważnych chorób.Szczególna rola kwasów tłuszczowych Omega 3 kryje się w ich oddziaływaniu na procesy metaboliczne, a zwłaszcza na systemy regulujące przemiany biochemiczne w komórkach i tkankach.Nie wchodząc w szczegóły należy powiedzieć, że Omega 3 regulują m.in. pracę tzw. cytokin kierujących układem odpornościowym. Podwyższony poziom cytokin w organizmie sprzyja chronicznym zapaleniom, autoagresji systemu immunologicznego, arteriosklerozie, powstawaniu nowotworów.
Odpowiedni poziom Omega 3 w organizmie reguluje poziom cytokin zapewniając prawidłową pracę systemu immunologicznego. Kwasy tłuszczowe Omega 3 odgrywają więc nieocenioną wprost rolę w budowaniu mocy układu immunologicznego.
Badania naukowe prowadzone na całym świecie pozwalają na jednoznaczne stwierdzenie, że kwasy tłuszczowe Omega 3:
· mają pozytywny wpływ na krążenie krwi (działają jak teflon w naczyniach krwionośnych nie pozwalając przyklejać się złogom do powierzchni ścianek naczyń),
· poprawiają ukrwienie mózgu i usprawniają przesyłanie sygnałów nerwowych,
· zwiększają poziom serotoniny – neuroprzekaźnika wpływającego pozytywnie na samopoczucie,
· łagodzą zaburzenia ukrwienia,
· pomagają zapobiegać trombocytopenii, tj. małopłytkowości polegającej na zmniejszaniu się ilości krwinek płytkowych (skutkuje to skazą krwotoczną, skłonnością do krwawień, wybroczyn, upośledzeniem zatrzymania krwawienia),
· zmniejszają krzepliwość krwi przy jednoczesnym obniżaniu nadciśnienia,
· zmniejszają ryzyko arytmii serca (jak leki nasercowe) – a przecież zawałowcy są szczególnie narażeni na arytmię,
· pomagają zapobiegać zawałom serca,
· stabilizują podwyższone ciśnienie tętnicze,
· przywracają równowagę w zaburzeniach przemiany cholesterolu,
· sprzyjają likwidacji przewlekłych stanów zapalnych oraz towarzyszących im bólów,
· obniżają podwyższony poziom trójglicerydów odpowiedzialnych za tworzenie się zatorów oraz podwyższają poziom „dobrego” cholesterolu HDL,
· obniżają ryzyko choroby nowotworowej,
· redukują dolegliwości chorób dróg oddechowych (m.in. w astmie),
· chronią przed chorobą wrzodową żołądka i dwunastnicy,
· ujędrniają skórę i wygładzają zmarszczki,
· są niezbędne w prawidłowym rozwoju dzieci,
· łagodzą bóle reumatyczne,
· pozwalają utrzymywać dobrą formę umysłową ludzi starszego pokolenia („Journal of Neurology” i „The American Journal of Clinical Nutrition”),
· wspomagają leczenie schorzeń psychicznych (m.in.
schizofrenii), ADHD – nadpobudliwości psychoruchowej dzieci, dysleksji, dystrakcji, autyzmu (patrz: leksykon pojęć na końcu książki).
Powiedzmy jeszcze kilka słów na temat regulacji ciśnienia krwi przez kwasy Omega 3.
Suplement ten obniża przede wszystkim wartość ciśnienia rozkurczowego (drugiego), a tylko częściowo wartość rozkurczowego (pierwszego). Przy normalnym ciśnieniu Omega 3 nie przejawia żadnej roli regulacyjnej. Z tego względu substancja ta zdecydowanie przewyższa jakością i „inteligencją” beta-blokery, które obniżają wartość ciśnienia nawet wówczas, gdy już doszło do jego znormalizowania. Może to spowodować tzw. hipotonię. 30-40% osób stosujących beta-blokery skarży się na senność, brak energii, zmęczenie, zaś 50% mężczyzn stosujących te leki ma problemy z potencją seksualną.
Warto poświęcić jeszcze kilka zdań, by zwrócić uwagę na rolę Omega 3 przy zmianie składu tłuszczów we krwi.Kwasy te mają zdolność do podwyższania poziomu „dobrego” cholesterolu HDL i redukcji szkodliwego rodzaju tłuszczów – „złego” cholesterolu LDL i wspomnianych już trójglicerydów. Podwyższony poziom tych ostatnich we krwi zwiększa ryzyko chorób serca i naczyń krwionośnych.
Omega 3 skutecznie obniżając poziom trójglicerydów zmniejszają ryzyko wystąpienia miażdżycy naczyń i chorób serca. „Niedobór Omega 3 może być przyczyną tzw. nagłej śmierci sercowej - prof. Marek Naruszewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą.” („Wprost”, 08.02.2004 r., „Ryby atakują” – Z. Wojtasiński, A. Baranowska, P. Górecki).
Trójglicerydy we krwi pochodzą oczywiście z pożywienia lub są wytwarzane w organizmie z innych źródeł energetycznych (np. węglowodanów). Energia zawarta w pokarmie i nie zużyta natychmiast jest magazynowana w komórkach tłuszczowych właśnie w postaci trójglicerydów. Za zapewnienie organizmowi niezbędnych dostaw energii między posiłkami odpowiadają hormony regulując uwalnianie trójglicerydów z tkanki tłuszczowej.Trójglicerydy pod wpływem enzymu lipazy są rozkładane w naszym układzie pokarmowym do wolnych kwasów tłuszczowych i pod tą właśnie postacią wchłaniane do organizmu. Niekiedy przemiany te zachodzą nieprawidłowo (zwłaszcza u osób ze skazą enzymów przewodu pokarmowego). Wówczas część trójglicerydów nie zostanie przetworzona w wolne kwasy tłuszczowe i nie przyswojona. Z tego względu warto przyjmować Omega 3 w postaci suplementów – wolnych kwasów tłuszczowych charakteryzujących się dużą biodostępnością.
Wróćmy jednak do leczniczego działania kwasów Omega 3. Literatura fachowa podaje również, że kwasy Omega 3 są już skutecznie wykorzystywane w leczeniu mukowiscydozy, łuszczycy (psoriasis), egzem, leczeniu liszaja rumieniowatego (toczeń) i innych chorobach skóry. Działają one wyjątkowo skutecznie na uszkodzone struktury skórne. Zaopatrzona w niezbędne kwasy tłuszczowe skóra łatwo odbudowuje swoje komórki. Badania niemieckie i francuskie wykazują 50%-owe zmniejszanie się w dość krótkim czasie obszarów zajętych przez łuszczycę.
Omega 3 znajdują również zastosowanie w leczeniu chorób nerek, chorobie Leśniowskiego-Crohna, stwardnienia rozsianego, migrenach, depresjach, osteoporozie. Potrzeba jednak ok. 3-6 miesięcy regularnego stosowania Omega 3, by odniosło to dobroczynne skutki.
Czas najwyższy na bardzo ważne podsumowanie. Mówiąc o prawidłowym zestawieniu kwasów tłuszczowych w naszym pożywieniu należy wiedzieć, że proporcja między Omega 6 i Omega 3 w diecie powinna wynosić 3:1 (ewentualnie 4:1; jako ciekawostkę podam, że typowa dieta śródziemnomorska, polecana obecnie ze względu na walory zdrowotne, charakteryzuje się stosunkiem 4,5:1, a więc blisko ideału).
Tymczasem pożywienie typowego Europejczyka charakteryzuje się stosunkiem 20:1! (niektóre badania mówią nawet o proporcji 30:1). I ten potężnie zachwiany stosunek zawartości obu kwasów w organizmie ma zwykle destrukcyjny wpływ przede wszystkim na przemianę materii. Sam już doskonale wiesz, jak wiele przewlekłych chorób bierze swój początek w nieprawidłowym metabolizmie. Dlatego dziś jest tak bardzo ważne uzupełnianie poziomu Omega 3 w organizmie.
Przypomnijmy, że podstawowym źródłem kwasów Omega 3 są ryby morskie zimnych wód żyjące dziko – przede wszystkim makrele i łososie (lub suplementy z zawartością Omega 3, np. olej z łososia w kapsułkach).
|
RYBI TŁUSZCZ
TO NAJLEPSZA PROFILAKTYKA CHORÓB SERCA.
Prof. Zbigniew Religa
|
Organizmy ryb żyjących w naturalnym środowisku głębokich, zimnych wód muszą wytworzyć dużą zawartość kwasów Omega 3 i innych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Jest to niezbędny warunek przeżycia w ich środowisku.
Tymczasem w supermarketach i innych sklepach oferują nam łososia hodowlanego żyjącego na morskich farmach w wyższych, cieplejszych strefach morza. Wskutek tego skład oleju zawartego w mięsie ryb może być niewłaściwy z powodu nienaturalnych warunków hodowli.
Fragment książki z cyklu "Barwy Twojego Zdrowia" - "Tajemnice suplementacji odżywiania".
Autor: Janusz Dąbrowski
Podobne artykuły
Powiązane tematy
 |
Tak jest Januszu. Kwasy tłuszczowe są bardzo ważne dla naszego organizmu. Pozwoliłem sobie dodać artykuł do grupy wegetariańskiej. |
 |
Dajesz mi powód do satysfakcji - niech to idzie dalej w świat, do ludzi. I to jest właśnie dobrze pojęta współpraca.Dzięki! :) |
 |
A ja właśnie dzisiaj rozmawiałam na temat kwasów Omega 3 z moją mamą,poleciłam jej ten artykuł i była bardzo zadowolona, ja oczywiście też ;) Punkty dla autora artykułu: 20
|
 |
Ponownie dziękuję, Marto, za docenienie treści i mojej pracy :)). |
 |
Ależ nie ma za co,przyjemność(z czytania) po mojej stronie. Pozdrawiam |
 |
Ciekawe, że wegetarianie radykalni, czyli weganie nie miewają problemów charakterystycznych dla braku czy niedoboru omega 3. Albo w spożywanych roślinach one jednak występują tak jak trzeba, albo coś z teorią jest nie tak. Skoro wiele tysięcy lat żywienia się wegetarian z ich lepszym zdrówkiem i długowiecznością przeczy doświadczalnie konieczności jedzenia rybek i ich tłuszczyku. Muszę zgłębić ten temat, bo tak nie może być, że ci co wolą dietę wegańską nie potrzebują omega 3 :) |
 |
Kasiu! Bardzo dobre wiadomości na podanym przez Ciebie linku (m.in. o oleju lnianym). Dzięki! |
 |
Fajnie, że i Kasia i Prem znów włożyli kijek do mrowiska ...:) Rzecz jasna, omega 3 należy poszukiwać przede wszystkim w roślinach. Tylko to nasze przyzwyczajenie... Więc trzeba niektórym - choć na początek - ryby zamiast mięsa położyć na talerze - inaczej nigdy nie zmienią jadłospisów :)). Takie tam zmiany ewolucyjne zamiast rewolucji... |
 |
W JAKIEJ POSTACI SPOŻYWAĆ RYBKĘ BY WYSZŁO MI TO NA ZDROWIE;) w jakiej postaci spożywać ryby by nie traciły swoich pozytywnych właściwości i posiadały jeszcze OMEGA-3 jak jest z utratą waściwości OMEGA-3 np podczas smażenia???czy usmażona ryba jest bezwartościowa??? czy tuńczyk, makrela, śłedź, sardynki w puszce w oliwie bądź sosie własnym są dobrym źródłem OMEGA-3??? czy pozostaje nam tylko makrela wędzona???czy przez wędzenie też się pozbywa pozytywnych właściwości rybkę??? W JAKIEJ POSTACI SPOŻYWAĆ RYBKĘ BY WYSZŁO MI TO NA ZDROWIE;) |
 |
Najlepiej żuć siemię lniane rozmoczywszy lub zmieliwszy przed spożyciem. Nawet po 2 latach leżakowania nie traci na wartości jeśli o potrzebne Omegi chodzi. Tylko mielonego fabrycznie nie kupuj bo już jest do kitu:( Tak 3-4 doby od uszkodzenia łuski ziarenka siemienia lnu jest już ono do kitu w tej istotnej kwestii. |
 |
a dokładnie chodzi mi o to, że kwasy tłuszczowe nienasycone podstawowe czyli kwasy linolowy i linolenowy jeżeli zostaną podgrzane tak jak oleje uzyskiwane metodą wysokotemperaturową, przechodzą z formy cis-cis, aktywnej biologicznie - a więc zdolne do przechodzenia do struktur komórkowych i do tworzenia np; prostaglandyn /hormonów komórkowych/ - w formę cis-trans, trwalszą i NIEAKTYWNĄ. |
 |
Prema ma rację. Siemię lniane jest doskonałe. Sam zresztą zjadam dość często siemię. Po prostu biorę do ust pełną łyżeczkę ziaren i dokładnie, powoli, żuję. Później dokładam następną porcję. Można się przyzwyczaić - całkiem dobre uzupełnienie diety. :). Co do oleju lnianego - powinien być świeży, przechowywany w odpowiednich warunkach i spożyty w określonym terminie.. I właśnie dlatego jest z tym problem. Nasiona są lepsze. |
 |
To jesteś astrologiczną rybą wędzoną, której jeśli wędziła się ostatnio dłużej niż 3 dni, większość kwasów typu omega3 uległa rozkładowi pod wpływem światła, ciepła i powietrza. :) |
 |
Witam wszystkich uzytkownikow portalu :-) Szukajac informacji o kwasach omega 3 natrafilam na ten artykul. Po zapoznaniu sie z nim mam kilka pytan do Pana Autora: Czy wszystkie kwasy z grupy omega 3 sa rownocenne? Czy tez moze ktorys z nich odznacza sie wyjatkowo pozytywnym wplywem na nasze zdrowie? A moze brak jest badan na ten temat? W artykule wymienia Pan ryby jako jedno z najwartosciowszych zrodel omaga 3, jednoczesnie przyznaje Pan, ze to, co mozemy najczesciej kupic w sklepach to ryby hodowlane, ubozsze w interesujacy nas skladnik. Dalej - w dyskusji pod artykulem - przyznaje sie Pan do spozywania siemienia lnianego i - takie przynajmniej odnosze wrazenie - bylby Pan gotow polecic je jako zrodlo omega 3. W zwiazku z tym: czy siemie jest tak samo dobre do uzupelniania omega jak ryby? Moze lepsze? Ile siemienia nalezaloby spozywac by przyjac odpowiednia dawke kwasow? (zakladamy umiarkowane tempo i dlugosc przezuwania ;-) Na koniec: pisze Pan, ze proporcja omega 3 do omega 6 jest w diecie znacznie zawyzona niz ta zalecana. Zakladam, ze obu omeg spozywamy zbyt malo, jednak omega 6 nawet jeszcze mniej niz omega 3. Czy w zwiazku z tym nie nalezaloby zwrocic wiekszej uwagi na omega 6? W ktorych produktach mozna ja znalezc? Jak duzo nalezy spozywac? Bede wdzieczna za odpowiedz :-) Z pozdrowieniami, Myszorka |
 |
Witaj! Od razu małe sprostowanie: to ilość Omega 6 jest znacznie zawyżona w stosunku do Omega 3. Za mało więc spożywamy Omega 3. Uważam, że najlepszym źródłem wszelkich substancji pokarmowych są przede wszystkim nieprzetworzone produkty roślinne. To, co stworzyła natura jest najlepsze. Uważam też, że nie powinnaś za bardzo zastanawiać się, który z rodzajów rodziny Omega 3 jest lepszy. Należy stosować urozmaiconą dietę i to wszystko. W przeciwnym wypadku można popaść w tzw. ortoreksję, czyli przesadne, chorobliwe wręcz dbanie o właściwe odżywianie. W naturalnych produktach roślinnych – zwłaszcza tych, które są uprawiane bez zbytniej ingerencji człowieka, skład kwasów tłuszczowych, białek itp. składników jest po prostu optymalny. Nie powinno się nigdy spożywać wyekstrahowanych pojedynczych składników. Dlaczego? Wyjaśniam to m.in. w artykule http://www.eioba.pl/a78573/ros(...)_lekow. Jeszcze raz powtórzę: doskonałym źródłem Omega 3 jest siemię lniane, migdały, orzechy włoskie. Zjadaj więc dziennie np. 2 łyżeczki siemienia lnianego, kilkanaście migdałów, kilka orzechów włoskich. Nie tylko poprawi taka dieta jakość pracy całego układu krwionośnego, ale doskonale wpłynie na stan jelita i wątroby. To niesie dalsze efekty dla całego organizmu. Szczególnym efektem jest rzecz jasna doskonały wpływ na stan urody. Na ok. 20-30 minut prze jedzeniem wypij zawsze szklankę czystej, niskomineralizowanej wody (drobnymi łyczkami - w czasie kilku minut). Warto byłoby, abyś zaznajomiła się z treścią książki „OMEGA-3 - TO CO W RYBACH JEST NAJLEPSZE” , Frank Liebke, Oficyna Wydawnicza „Interspar”. Proponuję również przejrzeć kilka stron internetowych (choć pewnie już to zrobiłaś). Często są to strony firm zajmujących się rozprowadzaniem suplementów, ale sporo można tam znaleźć ciekawych informacji jak również skorzystać z oferowanych produktów. http://www.primanatura.com/czy(...)a-3.htm (stronę poleciła Kasia Boratyn) http://kaliszok.republika.pl/migdaly.htm http://www.we-dwoje.pl/cuda;na;talerzu;migdaly,artykul,4124.html http://www.suplementy-online.e(...)-6.html http://www.bioter.pl/omega.htm Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę najlepszego. Dziękuję jednocześnie za zainteresowanie tematem :). |
 |
Dziekuje za odpowiedz :-) Z proporcja kwasow faktycznie cos krzywo przeczytalam. W ortoreksje mam nadzieje nie popadne, wydaje mi sie, ze jadam w sposob urozmaicony, ale daleko mi do zastanawiania sie co zjesc by sobie wszystkiego dostarczyc, raczej jem to, na co akurat mam chec. A o to, ktory z kwasow omega 3 jest 'najlepszy' (o ile jest, o ile o tym wiemy) pytalam, gdyz od wielu lat nie spozywam miesa, wiec te skladniki zawarte w miesie czy rybach niejako wypadaja z mojej diety, po prostu mnie zastanowil ten fakt (zajmuje sie nauka, takie pytania podczas czytania czegokolwiek to u mnie normalne ;-) Pozdrowienia, Myszorka |
 |
I bardzo dobrze, że nie jesz mięsa. Jak widać - można obejść się bez niego. A organizm zwykle podpowiada nam, czego potrzebuje - właśnie dlatego jesz to, na co masz ochotę, Chyba, że rozregulowaliśmy go zupełnie. I fajnie jest, że zadajesz pytania, bo kto pyta - nie błądzi - jak powiada stare porzekadło. I nie ma głupich pytań - jedynie odpowiedzi mogą być głupie. Pozdrawiam raz jeszcze :). |
 |
Ot, i klina solidnego mi zabiłeś! :)) Muszę teraz głęboko zastanowić się nad odpowiedzią... A komenty masz ciekawe - nawet rymowaneczkami piszesz :). |
 |
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Dziękuję za artykuł! Poszukiwałam w internecie informacji o dobrotliwych kwasach Omega 3 i widzę, że chyba dotarłam we właściwe miejsce, żeby zadać swoje pytanie. Możliwe, że jest ono naiwne, ale nie ukrywam, że zastanawia mnie od pewnego czasu no i odpowiedzi na nie nie znam. Chodzi o tzw.niestałość tychże kwasów - wiem, że np. z siemienia lnianego "uciekają" one po niedługim czasie od zmielenia (na skutek utleniania czy innych, bliżej mi nieznanych procesów). Pytanie moje więc jest takie: czy w rybach z puszek (sardynki, makrele, tuńczyki, szproty w pomidorach, olejach, zalewach) znajdują się jeszcze jakieś ilości tych kwasów? Czy takie lekko przetworzone rybki mogą być uznane za pełnowartościowe źródło kwasów Omega 3? No i jeszcze - co z obróbką termiczną, czy gotowanie/smażenie/pieczenie fileta morskiej ryby sprawia, że kwasy tłuszczowe znikają bezpowrotnie? Jak kwasy znoszą takie temperatury? Po drodze ktoś zadał podobne pytanie, ale nie doszukałam się konkretnej odpowiedzi... Będzie mi bardzo miło, jeśli ktoś mi ten temat rozjaśni :) Pozdrawiam smakoszy rybek! I w ogóle życzę miłego dnia :) |
 |
Cześć, Martuszko! Żadne pytanie nie jest ani naiwne, ani głupie (mówiąc dosadniej). Tylko odpowiedzi mogą być głupie. To gwoli małego wyjaśnienia :). Teraz do meritum. Problem z tym omega 3 i nie tylko z nimi. Producenci mamią zwykle klientów twierdząc, że ich produkty finalne zawierają " to czy tamto..." Produkt finalny, czyli ten, który kupujemy w sklepie, powstał z surowca, który zawierał składnik, na którym nam zależy. Na tej więc podstawie producent bezczelnie twierdzi, że wszystko jest OK, bo towar "zawiera" to, co powinien zwierać. Tymczasem jaka jest prawda? W przemysłowym przetwórstwie olejów (bo o nie tu przede wszystkim chodzi) stosuje sie różnego rodzaju technologie - m.in. np. wysoką temperaturę), ciśnienie oraz tzw. uwodorowanie. Co się dzieje wówczas z delikatnymi strukturami szczególnie istotnych olejów z grupy omega? Można już się domyśleć. Przecież na jakość tłuszczy zasadniczy wpływ ma przede wszystkim temperatura i światło. Następuje ciemnienie barwy, podwyższa się lepkość, następuje silne pienienie się gorącego tłuszczu, smak i zapach stają się drażniące. To tylko zewnętrzne objawy zachodzącego rozkładu. A każde zwiększenie temperatury o 10 st. C podczas procesów technologicznych powoduje podwojenie szybkości wszelkich reakcji zachodzących w tłuszczach. W dodatku każdy tłuszcz ma tzw. punkt rozkładu, tj. temperaturę, przy której zaczyna dymić (o ile wiem - np. dla oleju rzepakowego 220-240 st.C). Podsumowując: każdy wysoko przetworzony w sposób przemysłowy produkt "zawiera" to, na czym nam zależy, ale jedynie na słowo honoru producenta. A za to słowo nie dałbym złamanego grosza. Właśnie dlatego po prostu trzeba spożywać pokarm nieprzetworzony lub przetworzony w minimalnym stopniu. Chcesz omega 3? To jedz po prostu siemię lniane! Dodawaj je np. do twarożku z porem czy cebulką - 1-2 łyżeczki i OK. Również warto skorzystać z gotowych suplementów wysokiej jakości, np. tzw. micelizowanych. Więcej wiadomości na temat doboru suplementów i micelizacji znajdziesz w artykule http://www.eioba.pl/a78241/jak(...)y_diety Dziękuję za miłe słowa! :) |
 |
Dziękuję, Panie Januszu. A więc siemię lniane... niech i tak będzie :) Muszę tylko zakupić jakiś przyrząd, który umożliwi mi własnoręczne zmielenie ziarenek (bo z tego, co się orientuję siemię fabrycznie zmielone nie ma w sobie zbyt wiele Omega 3)... A co do ryb... cóż, jeść je będę nadal (bo lubię), jednak ze świadomością, że niestety nie są tak zdrowe, jak mogłby być... Dziękuję pięknie! Miłego dnia :)) |
 |
Martuszko! Nie musisz mielić siemienia. Zjadaj po prostu całe. Pierwszy raz - to takie dość dziwne uczucie. Później idzie już jak z płatka. Zawartość łyżeczki żuje się dość długo. Możesz też zalać trochę siemienia wodą na kilka godzin - zmięknie i łatwiej będzie się je jadło :). A rybki ja również bardzo lubię. Grunt - to urozmaicone jedzonko, byle nie w jednym posiłku. |
 |
Jeszcze lepszy jest od oleju lnianego jest olej z czarnuszki egipskiej. Więcej informacji na www.czarnuszka.pl w razie co proszę pisać: jareckik@gmail.com Pozdrawiam i dziękuję za fantastyczny artykuł! :) |
 |
Bardzo dobry artykuł o czarnuszce znajduje się na portalu www.antylicho. pl . Warto zainteresować się, dużo cennych wiadomości. Mężczyźni, macie problemy seksualne? - znajdziecie tam coś dla siebie! |
 |
Świetny artykuł - Bardzo rzetelny Sam biorę Omega 3 od ponad roku, zachęciła mnie wzmianka o pozytywnym oddziaływaniu na system nerwowy i mózg - jakoby 'zażywanie' O3 mogł opolepszać pamięć i 'wspomagać' inteligencję. Zacząłem brać długo przed egzaminami, i zauważyłem skutki - pamięć jest jak by sprawniejsza, bezproblemowa i chłonie porzebne informacje jak gąbka : ) Niestety nie mogę powiedzieć tego samego na temat oddziaływania pozytywnie na skórę, nie zauważyłem żadnej poprawy w tym względzie. |
 |
Jeśli chodzi o siemię lniane to od paru tygodni stosuję następującą metodę: tuż przed obiadem mielę w młynku dwie łyżki siemienia i wsypuję do zupy, najczęściej warzywnej, mieszam i zjadam. Ponadto rano zjadam połowę przygotowanej wcześniej na dwa dni pasty wg diety dr Budwig (25dkg sera chudego+dwa jogurty naturalne+8 łyżek oleju lnianego otrzymywanego kurierem bezpośrednio z tłoczni) z musli i różnymi płatkami. To moja dzienna dawka NNKT czyli niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Czasami rybka (niestety smażona), dużo warzyw, migdały do gryzienia i wiele, wiele innych różnych darów natury. Życzę zdrowia! Do autora: napisal Pan w artykule: "Potrzeba jednak ok. 306 miesi ęcy regularnego stosowania Omega 3, by odniosło to dobroczynne skutki" Przypuszczam, że miało być od 3 do 6 miesięcy. Jeśli tak, to proszę o sprostowanie, bo w tej wersji to strasznie zniechęca |
 |
Panie Andrzeju - przede wszystkim dziękuję za wskazanie pomyłki. Niby niewielka, ale faktycznie może wprowadzać pewne nieporozumienie. Oczywiście - ma być "3-6" miesięcy a nie 306 miesięcy.Po prostu błąd podczas niezweryfikowany później. A Pana przepis jest bardzo interesujący. ja również - podobnie jak i Pan, często zjadam siemię lniane, całe, tylko dokładnie je żuję. Często zjadam mieszankę składającą się z z pestek dyni, nasion słonecznika i migdałami. Wszystko to mieszam z zsiadłym mlekiem. całkiem smaczne jedzonko :). Dziękuję za Pana wypowiedź! |
 |
A co ze sezamem? Czy sezam nic nie posiada? Mój dzienny jadłospis składa się tylko z tych rzeczy: jabłka; mieszanka (500g chudego jogurtu + 130g sezamu + miód i sok); rzeżucha; mieszanka (kasza jęczmienna + jogurt + miód i cynamon). Dodam, że sezam kupuję już łuskany, a po zmieleniu na pastę spożywam go przed upływem 24h, więc raczej nic się tam nie utleni. Czy sezam ratuje więc przed brakiem kwasów omega-3? |
 |
Szymonie - oczywiście - masz rację. Sezam jest wyjątkowo cenną rośliną (ziarnem). Przede wszystkim jest wyjątkowo bogaty w łatwo przyswajalne białko, zawiera dużą ilość NNKT, cynk, witaminę E, fitosterole obniżające poziom "złego" cholesterolu LDL, lecytynę. Zawiera też doskonałe antyoksydanty - sesamol i sesamolinę działające antynowotworowo. Olej sezamowy jest wykorzystywany zarówno w medycynie (dieta dla rekonwalescentów, plastry, maści, emulsje) jak i kosmetyce. Odznacza się olej sezamowy dużą trwałością i odpornością na utlenianie. ardzo dobrze, ze zwróciłeś uwagę na tę wyjątkowo cenną roślinę. Myślę też, że stosujesz doskonałą recepturę - warto z pewnością taki rodzaj odżywiania zastosować. Bardzo Ci dziękuję za ciekawą wypowiedź. Pozdrawiam serdecznie! :) |
 |
Również dziękuję (za potwierdzenie o sezamie). Przyznam że ta mieszanka faktycznie jest dla mnie doskonała, to istna bomba tłuszczowo-białkowa, która spożyta w pracy daje mi uczucie sytości na 5 godz. Pierwszy raz robiłem taką miksturę (gdy przechodziłem na wege) w 2003 roku, tylko że z orzechami ziemnymi, lecz te mi szkodziły (są szkodliwe) i nie były zbyt smaczne, więc sezam okazał się manną z nieba. Po lekturze różnych wiedzy o żywności i kilku eksperymentach udało mi się wreszcie opracować taki idealny posiłek (równocześnie: zdrowa energia, dobry smak i mały koszt;). Dzięki tym właśnie kwasom przestało mnie nawiedzać nagłe przyspieszenie bicia serca oraz zamroczenie przy wstawaniu do pozycji stojącej, a te objawy związane z arytmią występowały u mnie przez ponad 10 lat, gdy odżywiałem się typowo jak zwykli ludzie. W TV mówili o tym jak kwasy omega-3 niwelują arytmię oraz jak praca serca pogarsza się przez ich brak, więc odrazu skojarzyłem moje pozytywne zmiany ze sezamem. |
 |
Uwaga!, niekazdy moze jesc sezam, poniewaz uniektorych osob pojawia się coś takiego jak "skaza białkowa". |
 |
A słyszałem że ta skaza występuje tylko w przypadku mleka. Zaś wedle diety wg grupy krwi moja grupa nie może jeść sezamu, bo czuje się po nim źle i słabo, a ze mną tak nie jest. Powinna też jeść mięso, a ja po mięsie czuję w sobie syf i zakwaszenie. Widać nie u każdego jest tak samo. Ale ciekawe jak by smakowało to zachwalane siemię lniane zamiast sezamu, bo jeszcze w życiu tego nie jadłem, chociaż jak na to patrzę to aż mnie odpycha. |
 |
Warto wspomnieć, że kwas linolenowy (zawarty głównie w pożywieniu pochodzenia roślinnego) jest konwertowany w organizmie do tych kwasów omega-3, które są zawarte w rybach (EPA i DHA). Konwersja ta utrzymuje się na poziomie kilku procent, w związku z tym trzeba zjeść o wiele więcej produktów z kwasem linolenowym, by uzyskać taką samą ilość omega-3 co w rybach. Oczywiście nie twierdzę, że z tego powodu nie należy jeść siemienia czy oleju lnianego - przeciwnie, różnorodność jest wysoce wskazana. |
 |
Do: Magda Wysocka. Myślę, że jest to wartościowe uzupełnienie treści artykułu.. Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam! :). |
 |
Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe omega 3 bardzo szybko się utleniają więc jeżeli olej i kapsułki mają dostęp do powietrza (tlenu) to trudno stwierdzić po pół roku a nawet po miesiącu co zażywamy tym bardziej że na opakowaniach piszę się jaka jest zawartość omega w ( np. w 1000mg znajduje się 12% i 16% kwasów nie podając pełnego składu ale to temat na inną dyskusję) . Jest około 200 gatunków siemienia lnianego z których nieliczne gatunki mają odpowiednie skład biologiczny i chemiczny nadający się do konsumpcji. Jak to rozróżnić oto jest pytanie? WNKT dzielą się na dwie grupy kwasów tłuszczowych: omega 3 i omega 6. Dla człowieka niezbędny jest jeden kwas z grupy omega 3 - kwas alfa linolenowy. (Dziennik EFSA (2009) 1176, 1-11), zalecane dzienne spożycie ALA w krajach europejskich wynosi 2 g, a długołańcuchowych kwasów omega 3 (DHA i EPA) jedynie 0,25 g. Organizm ludzki jest zdolny po dostarczeniu ALA n-3 przetworzyć według potrzeb na długołańcuchowych kwasów omega 3 (DHA i EPA) w takiej ilości jakiej potrzebuje i kiedy potrzebuje. Jednocześnie zwraca się uwagę na możliwość występowania związków antyżywieniowych, np. metali ciężkich, w produktach pochodzących z ryb (Mozaffarian i Rimm, 2009 Fish intake, contaminants, and human health, JAMA, 296:1885-1899). Jest wdrożony do produkcji polski preparat z oleju lnianego (objęty międzynarodową ochroną patentową) Nutraceutyk estrów etylowych omega 3 . Specjalna formuła chemiczna zapewniająca znacznie wyższą odporność na utlenianie nawet w obecności tlenu zawartego w powietrzu i temperatury. Unikatowa formuła chemiczna nutraceutyku w postaci estrów etylowych zapewnia otrzymanie produktu nie tylko o wyjątkowej czystości i aktywności biologicznej, lecz także o znacznie lepszej przyswajalności, która wynika z mniejszych rozmiarów cząsteczek ALA w LeenLife E. Badania wykazały niższe stężenie trójglicerydów we krwi osób zażywających LeenLife E w 3 i 4 h po podaniu produktu, niż u osób z grupy kontrolnej otrzymującej zimno tłoczony, nieoczyszczony olej lniany. Świadczy to o łatwiejszym wychwycie przez tkanki obwodowe trójglicerydów powstałych z formy chemicznej kwasów tłuszczowych obecnej w koncentracie LeenLife E w porównaniu do trójglicerydów zawartych w oleju lnianym. LeenLife E Estry etylowe omega 3 (wyekstrahowane czyste kwasy tłuszczowe omega 3 są bez glicerolu obciążającego wątrobę oraz wykazujące działanie toksyczne glikozydy cyjanogenne. ) |
Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
|
 Proszę czekać...
|
|
Autor
Szkoleniowiec, popularyzator zdrowego stylu życia. Własne prezentacje multimedialne - "Sekrety zdrow... (więcej)Szkoleniowiec, popularyzator zdrowego stylu życia. Własne prezentacje multimedialne - "Sekrety zdrowia i urody", "Sekrety wody". Propagator Partnerskiego Programu Ochrony Zdrowia i Urody.
Artykuł
Ulubiony: 9 razy
Czytający on-line: 1
Licencja:
Wszelkie prawa zastrzeżone
Dodatkowe informacje
Grupy
O artykule w internecie
Odwiedza nas 1.200.000 osób miesięcznie!
|