Mit Pierwszy: "Pieniądz robi pieniądz."
Gdyby pieniądz mógł naprawdę
się rozmnażać, wszyscy ci, którzy wygrali miliony na loterii byliby
dziś milionerami, a wcale tak nie jest. W Stanach prześledzono ostatnio
losy wszystkich milionerów, którzy wzbogacili się wygrywając znienacka
ogromne pieniądze na loterii i okazało się, że tylko trzy procent z
tych "milionerów z przypadku" naprawdę zabezpieczyło sobie wysoką stopę
życiową. Statystycznie biorąc reszta loteryjnych milionerów już po
dwóch latach jest bez grosza!
Pamiętam, kiedy los, który przyniósł wygraną 46
milionów dolarów został wykupiony w 1984 roku przez młodego Polaka z
pochodzenia, zamieszkałego w Chicago, który po kilku latach był już
bankrutem. Uniwersalną prawdą jest, że nic nie jest bardziej trwonione
niż pieniądze, które niestety się nie rozmnażają.
To prawda, że w większości wypadków do rozwinięcia interesów jest
potrzebny wkład finansowy, ale pieniądze są tylko jednym z wielu
wymaganych składników. Jedynym przykładem kiedy pieniądz naprawdę robi
pieniądz jest gotówka złożona w banku i zarabiająca odsetki.
Fakt - w wielu wypadkach umiejętność prowadzenia biznesu i wysokie
nakłady mogą przynieść fantastyczne zyski, niedofinansowanie zaś może
być przyczyną fiaska. Jednak jest także spora ilość możliwości
rozpoczęcia własnego interesu bez większej gotówki. Sprzedaż własnych
umiejętności nie zawsze wymaga nakładów finansowych. Brak pieniędzy
może być dla startującego interesu swego rodzaju błogosławieństwem.
Jeśli wystartujesz z ograniczonymi środkami być może będziesz bardziej
zdyscyplinowany. Sytuacja zmusi cię do wydajniejszej pracy, do większej
troski o każdego klienta, do szukania mniej oczywistych i mniej
wydeptanych ścieżek, będziesz trwonić mniej czasu i materiałów. Może
będziesz mieć więcej pomysłów i będziesz lepiej kontrolować koszty,
stronić od pochopnych kosztownych decyzji.
Mit Drugi: "Uczciwość w Biznesie Nie Popłaca"
Najlepszym przykładem na to jak błędne jest to stwierdzenie może być
sukces firmy Sears - największej sieci domów towarowych w Stanach. Ta
potężna firma licząca 880 sklepów o obrotach rocznych 40-50 miliardów
dolarów oparła swoje cale istnienie na unikalnie pojętej uczciwości.
Wizytówka Sears to legendarna gwarancja "Jeśli nie będziesz
stuprocentowo zadowolony z naszego towaru, zwrócimy ci gotówkę lub
wymienimy towar na inny." Ta gwarancja odnosi się nie tylko do
telewizorów i lodówek, ale do odzieży, jubilerii, mebli, nawet
kosmetyków.
Czy można taką gwarancję zaoferować i wyjść na swoje? Teoretycznie
firma mogłaby się szybko zrujnować. Oto co powiedział mi szef sprzedaży
jednego ze sklepów, Mike Petrykowski (tak, też Polak z pochodzenia).
- Większość towarów, które sprzedajemy ma gwarancje wytwórcy więc koszt
nam się zwraca. Mamy zaufanie i ludzie rzadko tego zaufania nadużywają
wiedząc że każdy artykuł ma jakiś limit wytrzymałości, większość
reklamacji jest uzasadniona. Od czasu do czasu znajdzie się ktoś, kto
zechce nieuczciwie wykorzystać Sears by wymienić stary, zużyty produkt
na nowy, wymieniamy jednak wszystko bez dyskusji, bo nasza opinia
przynosi nam ogromne zyski.
Mit Trzeci: "Unikaj Biznesu w Którym Jest Dużo Konkurencji"
Wejście w dziedzinę, w której istnieje sporo konkurencji jest
najłatwiejsze i najbezpieczniejsze! Skoro jest konkurencja, szczególnie
jeśli konkurencja odnosi sukcesy, oznacza to, że są także potrzeby
konsumentów. A jeśli są potrzeby, zawsze jest miejsce na dodatkowy
biznes, który jednak w jakiś sposób musi się odróżnić od innych
(przeczytaj o USP),
Warto się przyjrzeć konkurentom i przeanalizować: jak robić to, co oni
robią - ale lepiej. No i najważniejsze - co zdaniem klientów byłoby
lepsza usługą lub produktem? Nowa firma, żeby się przebić powinna
zaoferować lepszą jakość, albo niższą cenę, lepszą gwarancję albo
szybsze wykonanie usług, przyjemniejszą obsługę... a może nawet
wszystko to razem wzięte!
Fakt: Największa ilość milionerów w Stanach to ludzie, którzy dorobili
się na podstawowych usługach, w których jest duża konkurencja - to
właściciele pralni chemicznych!
Kiedy konkurencji jest sporo, łatwiej się jest wybić, bo klienci mają
nie tylko ustalone potrzeby ale także skale porównawczą i potrafią
odróżnić dobra usługę albo produkt od bubla. Najtrudniejsze zaś jest
przekonanie potencjalnych klientów to tego, by zaczęli wydawać
pieniądze na cos zupełnie nowego. Skoro do tej pory dawali sobie rade
bez tego, co chcesz im zaoferować - istnieje poważne ryzyko, ze będą
się obchodzić bez tego dalej! Nawet jeśli twój pomyśl jest znakomity...
Mit Czwarty: "Reklama Dzwignią Handlu"
Zdaje sobie sprawę z tego, że brzmi to jak herezja, ale to fakt.
Reklama jest w wielu wypadkach bardziej szkodliwa niż jej brak. Z
niewystarczającej reklamy poza tym można się stosunkowo łatwo wygrzebać
- przereklamowanie zaś może naprawdę zabić biznes, który nie jest
wystarczająco przygotowany do większej liczby klientów.
Kiedy zorganizujesz atrakcyjną (i kosztowną) reklamę - może się okazać,
że masz pięć albo dziesięć razy więcej zamówień niż przewidywałeś.
Zdarza się. A to tylko brzmi jak bajka. Nienasycony rynek może być
pułapką! Co zrobisz, kiedy nie będziesz w stanie podołać zamówieniom?
Zawiedziony klient pójdzie gdzie indziej, a do ciebie i do twojej
reklamy straci zaufanie. Być może raz na zawsze. O wiele łatwiej jest
zdobywać klientów powoli niż podreperować raz stracona reputacje.
Nie próbuj rozwijać się efektownym skokiem. Najlepszym sposobem na
budowanie dużego biznesu jest krok za krokiem. Mały krok za małym
krokiem...
Mit Piąty: "Nie wyrażaj się dobrze o konkurencji"
Kiedy prowadziłam firmę handlu nieruchomościami, często konkurowałam -
z wielkimi biurami zatrudniającymi setki agentów. Moja mała firma miała
przewagę bo osobiście mogłam zaoferować więcej ekspertyzy zawodowej. W
dużych firmach osoba z największą wiedzą kieruje zespołem i rzadko
kiedy spotyka się z klientem sam na sam. Moja firma oferowała też
lepsze ceny... Jednak kiedy klient bił się z myślami zastanawiając się
komu zlecić sprzedaż swego domu mnie czy np. "Realty USA" - nie
wyrażałam się źle o swojej konkurencji..
Nie znam nikogo, kto strącił klienta wyrażając się dobrze o konkurencji
- zdarzyło mi się natomiast zyskać kontrakt z tego powodu. Bo inni
agenci kopiąc pode mną dołki zniechęcali wielu klientów i tracili ich
zaufanie!
Jak wiec mówić dobrze o konkurencji nie podważając jednocześnie własnej
wartości? Ja w takiej sytuacji mówiłam coś w tym rodzaju: "Realty USA?
Musze przyznać, że to rzeczywiście doskonała firma. Jestem pewna, że
gdyby się pan zdecydował na podpisanie kontraktu z ich agencją, byłby
Pan z ich usług zadowolony. Są jednak fakty godne uwagi. Moja firma
oferuje nie tylko równie wysoką jakość usług ale także gwarancje, że
jeśli nie będzie pan zadowolony z moich usług, może pan unieważnić
kontrakt w każdej chwili."
Najlepsza dewiza jest tą, którą przejęłam kiedyś od Toma Hopkinsa,
mojego trenera-guru od spraw sprzedaży: Ja się nie martwię konkurencja
- niech się konkurencja martwi mną!"
Mit Szósty: "Żeby się Dobrze Sprzedać Trzeba Mieć Gadane"
Umiejętność sprzedawania to umiejętność komunikowania z innymi. To
umiejętność przekonywania - a to nie ma nic wspólnego z wrodzonym
gadulstwem, choć niewątpliwie sztuka trafnego wypowiadania się
(oszczędnie!) jest niezwykle pomocna.
W biznesie jest reguła: kto mówi mniej, wygrywa - kto mówi więcej,
stawia się w pozycji przegranej. Nieposkromiona chęć mówienia (tak, tak
- o produktach, o usłudze, o jakości, o niezwykłej trwałości itp.) jest
jedną z największych przeszkód, które należy pokonać by odnosić sukcesy
w biznesie. Nawet adwokat, który musi być wspaniałym oratorem w sądzie
przemawiając do jurorów - powinien być przede wszystkim dobrym
słuchaczem.
Klient w obliczu sprzedawcy, który mówi prawie non-stop będzie mieć
zawsze wrażenie, że towar jest mu wciskany na siłe. W biznesie unikaj
więc mówienia, szczególnie zaś mówienia o sobie.
Mit Siódmy: "Dobry Pomysł Jest na Wagę Złota"
Każdy ma od czasu do czasu fantastyczny pomysł. Sama chciałabym mięć
dziesięć dolarów za swój każdy dobry pomysł - byłabym dziś bardzo
bogata. Pomysł nie jest jednak wiele wart. Oryginalny pomysł i opis
jego realizacji, jeśli jest to opracowane w szczegółach na piśmie,
stanowi czasem wartość. Ale nawet taki pomysł nie jest łatwy do
sprzedania. Biura patentowe w Stanach roją się od ludzi z dobrymi
pomysłami, których nikt jakoś nie chce realizować.
To fakt, ze każde wielkie przedsięwzięcie rozpoczęło się od małego
pomysłu. Ale o wiele więcej zostało zbudowanych na starych
wypróbowanych metodach. Bądź wiec dumny jeśli potrafisz wytrząsnąć z
rękawa kilka świetnych pomysłów bo to świadczy o twojej wyobraźni,
kreatywności. Ale dopiero odpowiedź na pytanie co zrobisz z tym
pomysłem, plan i konsekwentna realizacja tego planu są na wagę złota.
Wanda Loskot jest cenionym w USA doradą do spraw rozwoju biznesu. Odwiedź jej polską witrynę SukcesTwojejFirmy.com i AkademiaSukcesu.com gdzie znajdziesz wiele podobnych artykułów i nawet bezpłatny Kurs Planowania!