NASZE SPOTKANIE
Kiedy po raz kolejny ujrzałam Mohana, a było to w latach 80-tych, gdzieś pod Kielcami, na warsztatach ezoterycznych gdzie miał swoje wykłady, moje serce od razu poczuło, że jest to mężczyzna, którego pragnę, z którym pragnę połączyć się i przeżyć z nim wiele upojnych dni i nocy! Kochałam i pragnęłam go od lat, znając już wcześniej z Olsztyna i ja też nie byłam mu obojętna, ale teraz od pierwszej chwili poczułam, że chcę kochać się z nim fizycznie i że nareszcie spotkałam mężczyznę, który da mi to, czego pragnę – rozkosz miłowania i radosne spełnienie! Nasz pierwszy spacer w parku był pełen romantyzmu i swoistego rodzaju mistyki wspólnego ze sobą obcowania. Lubiliśmy chodzić trzymając się za ręce, a kiedy Mohan pierwszy raz mnie pocałował, a była to pełnia księżyca, a noc taka cudna usłana tysiącami migających gwiazd, że nigdy tego nie zapomnę, tak cudowne było to przeżycie. I nie myliłam się ani trochę w odczuciach, że jest to mężczyzna którego pragnę już na całe życie, kiedy poczułam jego język w mych ustach. Dreszcze rozkoszy wstrząsały moje ciało od samych tylko pocałunków, kiedy delikatnie językiem dotykał mych ust, a potem zębów i mego języka. A kiedy nasze języki się spotkały, to przeżyłam mój pierwszy orgazm w życiu od samych tylko pocałunków tego wspaniałego i romantycznego kochanka, na którego całe życie czekałam!
Mohan delikatnie dotykał ustami moich warg, spijając z nich nektar słodyczy, a kiedy wsunął mi język do mych ust, to aż jęczałam z rozkoszy i pragnienia, żeby wszedł we mnie natychmiast, jak najszybciej. Sztuka kochania - kamasutra, nie była mu obca i dlatego nie spieszył się z tym wcale, a swoimi pieszczotami języka doprowadzał mnie do szaleństwa. Najpierw językiem dotykał delikatnie mych warg, zębów, potem mego języka delikatnie tak, aż oboje poczuliśmy upojną, nieziemską rozkosz naszych pocałunków i pieszczot, jakiej oboje nie doświadczyliśmy jeszcze nigdy w naszym życiu. I kiedy doświadczaliśmy zespolonych z sobą języków ssąc je sobie wzajemnie i rozkosznie liżąc się i delikatnie podgryzając nasze wargi i języki - przeżywaliśmy oboje orgazm jakiego nam od samych tylko wspólnych erotycznych pieszczot było dane doświadczać! Lubiliśmy tak ssać siebie wzajemnie, a rozkoszne usta Mohana scałowywały ze mnie miłosną słodycz, a język mego kochanka nie przestawał mnie lizać i kiedy Mohan całował mą twarz, szyję, piersi potem, to z rozkoszy omdlewałam w jego ramionach tracąc zmysły z miłosnego uniesienia. Tak delikatnie mnie pieścił i całował liżąc me sutki, aż zamknęłam oczy i nagle poczułam delikatne ugryzienie i kiedy mą pierś wziął do buzi i począł delikatnie ssać to z rozkoszy jęcząc zaczęłam poruszać delikatnie udami, aż z mej perełki spłynęły miłosne soczki. Łono całe rozgrzane falowało rozkoszą i doświadczałam miłości i pieszczot mego wspaniałego kochanka. Pragnęłam go całą sobą, duszą, sercem i ciałem!
Nie spotkałam w mym życiu lepszego kochanka niż Mohan, myślałam sobie jęcząc i wijąc się z rozkoszy, kiedy to pieszcząc mnie ssał moje piersi, raz jedną, raz drugą i delikatnie kąsając me sutki dawał mi przeżywać niewypowiedzianą rozkosz i słodycz spełnienia. A kiedy lizał mnie językiem, naokoło sutek, to dreszcze rozkoszy przeszywały mnie falami, taka była niewysłowiona, a i Mohan doświadczał niewysłowionego szczęścia, co było czuć w jego dotyku, spojrzeniu i pieszczocie! Namiętne słowa miłości i miłosne wyznania szeptane mi do uszka dodawały uroku tej scenerii aktu miłości dwojga przeznaczonych na zawsze dla siebie kochanków. Delikatnie mnie dotykając, liżąc i pieszcząc me ciało Mohan zbliżał się powoli do miejsca, które go najbardziej pragnęło. Nie mogłam się doczekać kiedy jego palce dotkną mej perełki i kiedy wreszcie to nastąpiło, to mym ciałem wstrząsnął dreszcz namiętności tak, że znowu spłynęłam sokami miłości czując delikatną i namiętną pieszczotę Mohana. Ach, jak Mohan potrafi kochać i pieścić kobietę! Całując jednocześnie me usta, szyję i piersi delikatnie paluszkami pieścił mą perełkę tak, że chciałam go jeszcze i jeszcze i żeby tak już na zawsze pozostał ze mną w pieszczocie, która nigdy się nie kończy! Mohan dotykał języczkiem każdego zakamarka mego ciała, a jego zręczne paluszki odszukały w mej yoni ten najczulszy punkt, dający nieziemską rozkosz kobiecie, kiedy się go dotyka, pieści, całuje. Wkładając swój palec – dotykał tego punktu rozkoszy, aby pokazać, jak bardzo mnie kocha i pragnie mego szczęścia i spełnienia. Poznawaliśmy więc mapę naszych ciał, aby móc sobie sprawiać sobie i dawać wzajemnie jak najwięcej tej cudnej erotycznej rozkoszy.
Pieszczoty Mohana, czułe i namiętne, przygotowywały mnie na przyjęcie jego berła, które w międzyczasie głaskałam dłońmi delikatnie i czule i wijąc się z rozkoszy poczęłam lizać berło mego kochanka języczkiem tak bardzo delikatnie, że krople miłości wypłynęły z niego, a my ciągle jeszcze siebie spragnieni nie mieliśmy dosyć tych oralnych pieszczot w których się rozsmakowaliśmy aż do zatracenia zmysłów, aż do zespolenia się w jedności! Ach jak berło mego kochanka urosło w mych ustach, jak wspaniale emanowało swoją mocą, że już nie mogłam się doczekać kiedy wejdzie we mnie i zdobędzie mnie jednocząc się ze mną w miłosnym akcie! Soczki miłości spływały ze mnie coraz obficiej czekając z utęsknieniem kiedy się połączymy, ale mój wspaniały kochanek wcale się nie śpieszył. Najpierw mnie pieścił, całował, dotykał, aby na koniec delikatnie wsunąć swe berło we mnie tak, że nie było w mym życiu większej rozkoszy jak to właśnie doświadczenie. Kiedy tylko poczułam w sobie mego ukochanego to rozpoczęliśmy miłosny taniec w którym oboje przeżyliśmy najpiękniejszego w życiu spełnienia! Jęcząc z rozkoszy oboje zanurzyliśmy się w ekstazie, w połączeniu miłosnym i mocno przywarliśmy do siebie całując rozkosznie usta i ssąc wzajemnie sobie języki.
Rozkosznie i miło jest być w ramionach Mohana. Nasza znajomość rozwijała się więc i tak sobie razem jeździliśmy po Polsce w oczekiwaniu na piękne randki i spotkania o których nikt nie wiedział, bo i po co mówić o tym co się przeżywa i co się innym nie zdarza? Rozwijała się nasza znajomość i nigdy nie zapomnę tych wspaniałych spacerów na wałach w Toruniu, kiedy gapiliśmy się w płynącą rzekę i trzymając się za ręce przemierzaliśmy kilometrowe szlaki. Kiedy dopadało nas zmęczenie, to siadając sobie pod krzaczkami, nad brzegiem Wisły i patrząc na płynącą rzekę odpoczywaliśmy trochę pieszcząc się wzajemnie na łonie natury. Słoneczko nam przygrzewało i nikogo wokół nie ujrzawszy całowaliśmy się słodko i namiętnie. Mohan wie jak sprawić przyjemność kobiecie i jak ją pieścić i w jego dłoniach kobieta staje się kobietą w pełnym tego słowa znaczeniu. Dlatego nasze spotkania były takie upragnione i wyczekiwane przez nas oboje i tak pięknie kochaliśmy się wzajemnie pragnąc się całym sercem. I kiedy tak siedząc pod krzaczkami na trawie pełnej kwiatów Mohan mnie czule pieścił rozpinając moją bluzkę i językiem lizał me piersi, to znów poczułam, że jestem w niebie i oddawałam mu się całkowicie i namiętnie. Położyliśmy się na trawie, przylgnął do mnie całym ciałem, a ja odpinając mu spodnie, wyjęłam jego berło i bawiłam się nim czule, aż urosło w mych dłoniach i wtedy mogłam wspiąć się na mego kochanka i włożyć je sobie w mą perełkę, która na niego czekała! Kiedy ochłonęliśmy po tym wspaniałym akcie miłosnego uniesienia wśród kwiatów i natury, leżeliśmy długo jeszcze obok siebie gapiąc się w rozświetlone słońcem niebo i doświadczając tego pięknego misterium natury jednocząc się z nią.
Doświadczanie erotycznej bliskości, natury, nieba i słońca spowodowało iż znowu siebie zapragnęliśmy i rozpoczęliśmy wzajemnie pieścić się i dotykać delikatnie w intymne miejsca. I kiedy w nas namiętność wzrastała, to coraz mocniej i mocniej pragnęliśmy się pieścić nie zważając już na przechodzących brzegiem rzeki ludzi. Pochłonęła nas całkowicie miłosna gra i rozkoszna zabawa sobą wzajemnie. Całował Mohan moje usta, szyję, aż poczułam że piersi go pragną tak bardzo i gdy dotknął mej piersi językiem znów jęczałam z rozkoszy a mój kochanek ssał me piersi czule wysysając rozkosz miłości, którą mnie potem obdarzał! Całując mój brzuch, łono, uda oraz włoski otaczające perełkę Mohan delikatnie dotknął języczkiem perełki, z której natychmiast spłynęła amryta – boski nektar miłości! I kiedy robił mi minetkę liżąc słodko mą perełkę najpierw delikatnie, powoli, aż językiem rozchylał me wargi i dotykając paluszkami włosków yoni i rozgarniając je tak, aby mógł dostrzec piękno perełki włożył w nią swój języczek. Oh, jaka rozkosz tak czuć się kochaną, kiedy ukochany liże perełkę namiętnie wysysając z niej wszystkie rozkoszne soczki namiętności! Patrzył więc Mohan na moją różyczkę doświadczając jej w całym jej pięknie i lizał języczkiem coraz głębiej go wsadzając i na boki tak, że czułam jak mnie sobą i swoją miłością całkowicie wypełnia! Lizał mi perełkę robiąc mi najwspanialszą w życiu minetkę i spijał ze mnie soczki wszystkie rozkosznie, a ja jęczałam z tej rozkoszy i tego szczęścia doświadczania jego miłości. I kiedy mi nagle włożył głęboko swój języczek, tak, aż dotknął głębi mej perły, to dreszcze rozkosznej ekstazy wstrząsnęły mym ciałem.
Język Mohana dotykał każdego miejsca w mej perełce delikatnie i coraz mocniej potem tak, że błagałam go, aby wszedł we mnie swym berłem, które urosło i prężyło się w oczekiwaniu na tę chwilę kiedy mnie posiądzie, ale on się nie spieszył wcale, gdyż doskonale wiedział czego potrzebuję i co da mi najwyższą rozkosz! Powtarzaliśmy wzajemne pieszczoty i nie spieszyło się nam wcale by skończyć się pieścić, bo oboje nie mieliśmy nigdy siebie dosyć! Pragnęliśmy się jeszcze i jeszcze i im bardziej ze sobą byliśmy blisko, tym bardziej chcieliśmy się pieścić i w każdym miejscu i w każdym czasie! Nagle poczułam, że berło ukochanego dotyka mej perełki i tak wszedł we mnie jednym ruchem, jednym pchnięciem i oboje doznaliśmy spełnienia zespalając się w jedno i dotykając piersiami i ssąc sobie wzajemnie języki. I tak trwaliśmy poruszając się miłośnie w sobie, jęcząc z rozkoszy – oddawaliśmy się sobie wzajemnie, do końca! Uściskom miłosnym i jękom rozkoszy nie było końca, a także nie dość nam było wspólnych chwil i pieszczot wzajemnych. Cała natura nam sprzyjała i wszędzie gdzie byliśmy oddawaliśmy się sobie z rozkoszą. Ruchy Mohana, jego pieszczoty, pocałunki, ssanie mego języka, piersi, łona, były tak przepełnione miłosną ekstazą i rozkoszą, że kiedy osiągnęliśmy kulminację – poczuliśmy oboje, że wznosimy się duszami, sercami i ciałami do Nieba przeżywając anielską rozkosz cudownej erotycznej miłości.
Jakie cudowne jest berło Mohana, które tyle rozkoszy mi daje, które rośnie w mych ustach je pieszczących i kiedy dotykam jego czubeczka językiem – soczki miłości spływają z niego obficie. A jaki cudowny i figlarny jest język Mohana, którym tak mnie liże i pieści i który mogę ssać do woli kiedy tylko zapragnę i którym tak cudownie liże moją perełkę! Na samo tylko wspomnienie jak mnie Mohan pieści i całuje robiąc mi minetę odczuwam rozkosz i pragnę go jeszcze i jeszcze! Nie ma miejsca na mym ciele którego by Mohan nie wykochał, cała jestem wypieszczona, wylizana i wykochana przez mego kochasia, który ma zawsze siły do tego, abyśmy przeżywali rozkosz każdej nocy wiele razy, aby dać mi to, co dla mnie jest najlepsze i najpiękniejsze. Mimo iż w mym życiu było wielu mężczyzn, to żaden mnie tak nie pieścił i nie dopieszczał jak Mohan, z którym byłam jednością w każdej sekundzie naszych miłosnych uniesień. I mimo iż lubiłam miłość oralną, to żaden z partnerów nie robił mi tak dobrej minety!
Pamiętam wszystkie cudowne pocałunki i pieszczoty Mohana, lizanie tak rozkoszne, że aż dreszcze rozkoszy mną wstrząsają gdy o tym pomyślę. Nigdy już nie spotkam mężczyzny, który by tak do mnie pasował i potrafił dogodzić mi w łóżku. Nieraz jeszcze wspominam upojne noce miłości spędzone nad morzem i w górach w Tatrach i Beskidach, których szczyty zdobywaliśmy! Mam nadzieję, że niedługo skończy się nasza rozłąka i przyjedzie mi jeszcze przeżyć z nim wiele radosnych chwil rozkoszy! Poznał mapę mego ciała i doskonale wie, jak mi sprawić rozkosz i jak dać mi to, co jest dla mnie najlepsze! Poznał to, co lubię i co sprawia mi przyjemność tak jak ja wiem, że Mohan lubi miłość oralną jak pieszczę go ssąc jego berło i liżąc jego uda. Tęsknię do chwil, kiedy to brałam jego berło do ust i ssałam je namiętnie, a ono rosło w ustach moich i mocno i potężnie dając mi potem tyle rozkoszy i radości z przeżywanej miłosnej i słodkiej ekstazy.
Często wspominam wspólne chwile na nadmorskiej plaży na Helu, kiedy to opalając się – rozkoszowaliśmy się wzajemnym widokiem naszych prawie nagich ciał. Nigdy nie zapomnę, jak pewnego letniego dnia na plaży przeżyliśmy rozkosz i ekstazę pddwójnego orgazmu kąpiąc się w promieniach słonecznych. Kiedy opalaliśmy się leżąc na piasku i odpoczywając po długim spacerze, ciesząc się spływającymi na nas promieniami słońca, ręce nasze połączyły się we wzajemnym dotyku i delikatnie się nimi bawiliśmy, aby poczuć rozkosz i przyciąganie aż berło Mohana pokazało, że bardzo mnie pragnie. Rozkosznie więc wstałam, cała mokra od soczków miłości i siadając delikatnie na mym kochanku okrakiem, ujęłam jego berło i biorąc w dłonie i odchylając tylko trochę i tak skąpe własne majteczki – jednym ruchem wsunęłam je w siebie aż Mohan krzyknął z rozkoszy! Moja perełka była taka mokra od soczków i pragnienia iż nie sprawiło nam to wcale bólu, a jeno dało pełnię doznań orgazmicznej miłosnej ekstazy i rozkoszy. Rozpoczęłam więc miłosny taniec ujeżdżając mego kochanka, czując jego berło w sobie i zaciskając mięśnie ud, ściskałam jego penisa tak, aż słodki ból rozkoszy przeszył nas oboje i doświadczyliśmy pełnego zjednoczenia i niewysłowionej wprost ekstazy jęcząc z miłości w doświadczaniu tego kosmicznego zaiste orgazmu!
Wspólne chwile z Mohanem były dla mnie największą w życiu radością i dawały mi pełnię szczęścia i wiele, wiele radości. Często go wspominam i mam nadzieję, że niedługo spotkam znowu w Olsztynie, mieście, gdzie zaczęła się nasza miłość. Bardzo tęsknię za jego pieszczotą, miłością, języczkiem tak czule mnie liżącym w rozkosznej minecie i pieszczącymi mnie dłońmi, które penetrowały wiele razy moją perełkę, głaskały moje piersi i które tak umiejętnie wsuwały berło do mej perły! Mohan to najlepszy kochanek jakiego znam i pewnie już lepszego od niego nie spotkam.
Polecam:
http://www.eioba.pl/a85974/moich_erotycznych_igraszek_z_mohanem_ciag_dalszy
Kamakszi