Login lub e-mail Hasło   

Arterioskleroza (miażdżyca)

ARTERIOSKLEROZA (MIAŻDŻYCA). Nie uwierzysz, ale przyczyna tej choroby jest medycynie zasadniczo nieznana! Spe...
Wyświetlenia: 5.283 Utworzony: 24/02/2008

 

ARTERIOSKLEROZA (MIAŻDŻYCA). 

 

 

Nie uwierzysz, ale przyczyna tej choroby jest medycynie zasadniczo nieznana! Specjaliści są zgodni co do tego, że istnieje szereg czynników ryzyka (wiek, obciążenia genetyczne, choroby przemiany materii, nadciśnienie, wysoki poziom cholesterolu LDL, nikotyna, nadwaga, brak ruchu itp.)

Czym jest więc arterioskleroza?Arterioskleroza – czyli tzw. „stwardnienie tętnic”, jest jedną z form chronicznego szkorbutu, podkliniczną postacią klasycznego niedoboru witaminy C. Choroba ta prowadzi do zgrubienia ścian i zmniejszenia światła naczyń krwionośnych. Jest ona przyczyną niewydolności krążenia wieńcowego i przyczyną numer 1 śmierci na skalę światową.  

 Logiczny ciąg powstawania arteriosklerozy  to:

§ odkładanie się na ściankach naczyń cząsteczek tłuszczu, białka i soli wapiennych (pamiętasz z opracowania „Tajemnice suplementacji odżywiania”, że nieorganiczny wapń odkłada się  m.in. w naczyniach krwionośnych?),

§    twardnienie tętnic  i zmniejszenie się ich elastyczności,

§    uszkodzenie wewnętrznej błony naczyń,

§    odsłonięcie kolagenu, na którym odkładają się płytki krwi,

§    doprowadzenie w skrajnych przypadkach do niedrożności naczyń.

 Skutkiem schorzenia jest: 

§    ograniczenie przepływu krwi,

§    upośledzenie zaopatrzenia tkanki w tlen,

§    zaburzenia ukrwienia serca, mózgu lub kończyn dolnych,

§    tworzenie się skrzepów krwi na zgrubiałej, szorstkiej, wewnętrznej błonie tętnic,

§    częściowe lub całkowite zamknięcie naczynia.

 Powoduje to ze strony:

1.  serca

§    wystąpienie stenokardii (dusznicy bolesnej),

§    wystąpienie zawału.

2. mózgu

§    wystąpienia udaru,

3.  ucha wewnętrznego

§    wystąpienie niedosłuchu,

 

4.  kończyn dolnych

§    bóle przy wchodzeniu pod górę i po schodach,

§    zatrzymywanie się na prostych odcinkach z powodu braku tlenu,

§    zgorzel miażdżycowa w  wyniku niedrożności naczyń,

§    powstanie otwartych ran,

§    amputacja kończyny (w skrajnym przypadku).

Inaczej rzecz ujmując - możliwymi skutkami arteriosklerozy są przede wszystkim:

Ø    niedrożność naczyń krwionośnych,

Ø    hipernadciśnienie,

Ø    cukrzyca,

Ø    schorzenie naczyń wieńcowych serca,

Ø    udary,

Ø    zawały serca,

Ø    schorzenia żył,

Ø    hemoroidy.

Dotąd dla arteriosklerozy nie było leczenia (jak dla wszystkich chorób przewlekłych). Przepływ tętniczy próbuje się poprawić podając środki przeciwzakrzepowe, stosując balonoplastykę, pomostowanie (by-passy).Metody te kryją w sobie duże ryzyko, nie wpływają absolutnie pozytywnie na zdrowie i są nieskuteczne w tym sensie, że nie usuwają przyczyn -  przykładowo by-passy mogą się zatkać po kilku latach, a statyny blokują wytwarzanie w organizmie endogennego koenzymu Q10, niezbędnego do pracy mitochondriów komórkowych. O tych i innych problemach z układem krwionośnym oraz koenzymie Q10 mówi dokładniej pierwsza część cyklu „Tajemnice suplementacji odżywiania”.

 Arterioskleroza musi być leczona kompleksowo! Najlepsze i najszybsze rezultaty daje:

-     właściwe odżywianie (zwłaszcza ortomolekularna suplementacja)

-     ruch,

-     magnetostymulacja,

-     kuracja tlenowa,

-     picie dużych ilości niskomineralizowanej, czystej wody,

-     akupunktura,

-     wyeliminowanie stresów (wzrost odporności na stres poprzez

podawanie m.in. preparatów magnezowo-wapniowych) itp. działania.

 Magnetostymulacja jest doskonałą alternatywą dla typowych metod terapeutycznych lub ich uzupełnieniem.Terapia ta jest doskonałą alternatywą ponieważ dotyka przyczyn choroby, tj.:

§     poprawia przepływ krwi (mikrokrążenie),

§    poprawia jej lepkość (zmniejsza się tworzenie rulonów  z erytrocytów, co zapobiega zakrzepom),

§     rozrzedza krew,

§ zwiększa możliwość transportu tlenu poprzez zwiększenie dostępnej dla tlenu powierzchni,

§ powoduje zwyżkę tętniczego wysycenia tlenowego i wzrost zużycia tlenu w komórce.

Przy terapii długoterminowej (min. 6 miesięcy) następuje:

§    zmniejszenie się złogów w ścianach naczyń,

§    regeneracja śródbłonka,

§    normalizacja ciśnienia krwi,

§    odstawienie leków.

 Dodajmy do tego właściwy tryb życia – prawidłowe odżywianie z podawaniem suplementów (zwłaszcza OPC, stosowaniem dużych dawek naturalnej witaminy C z aminokwasem lizyną, czyli terapia dwukrotnego noblisty Linusa Paulinga oraz  kwasów tłuszczowych Omega 3 w połączeniu z koenzymem Q10), dużo umiarkowanego ruchu, wypijanie kilku litrów czystej, osmotycznej wody dziennie, zmniejszenie czynników ryzyka, a pacjent może zdecydowanie poprawić swój stan zdrowia i zwiększyć własną sprawność.

 

Artykuły autora są fragmentami jego książek z cyklu „BARWY TWOJEGO ZDROWIA”:

  1. „Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu” Cz.1. i Cz.2. (wydane)
  2. „Sekrety wody” (wydana)
  3. „Tajemnice suplementacji odżywiania” (w przygotowaniu do wydania).

Więcej na temat książek – na stronie autora.

 

 

Inne artykuły dotyczące zagadnień biomagnetyzmu i magnetostymulacji (autor – J. Dąbrowski):

 

http://www.eioba.pl/a79155/artroza_choroba_zwyrodnieniowa_stawow

http://www.eioba.pl/a79063/dlaczego_pola_magnetyczne_spelniaja_role_lecznicza

http://www.eioba.pl/a79055/o_magnetostymulacji_endogennej_nitroglicerynie_i_dotlenieniu_organizmu

http://www.eioba.pl/a79054/pewne_novum_o_zatruciu_ciazowym

http://www.eioba.pl/a79283/ogolne_spektrum_zastosowan_magnetostymulacji

http://www.eioba.pl/a79050/jak_przeciwdzialac_bolom_plecow

http://www.eioba.pl/a79045/reumatyzm

 

http://www.eioba.pl/a78591/krew_nosnik_informacji_ektromagnetycznej

http://www.eioba.pl/a78368/o_swiatloterapii

http://www.eioba.pl/a78356/alergie_i_astma

http://www.eioba.pl/a78291/zaburzenia_pracy_organizmu_spowodowane_dzialaniem_pol_magnetycznych

http://www.eioba.pl/a78285/zdrowy_sen

http://www.eioba.pl/a78284/jak_usunac_bioenergetyczne_blokady_z_organizmu

http://www.eioba.pl/a78283/szkodliwe_skutki_promieniowania_elektromagnetycznego

http://www.eioba.pl/a78107/leczenie_magnesami_najstarsza_terapia_swiata

http://www.eioba.pl/a78106/ekosystem_elektromagnetyczny

http://www.eioba.pl/a78105/medycyna_informacyjna_co_to_takiego

http://www.eioba.pl/a78080/biopola_energetyczne

http://www.eioba.pl/a78077/wplyw_kosmosu_na_procesy_zyciowe

http://www.eioba.pl/a78075/czlowiek_istota_elektromagnetyczna

 

 


Poleć artykuł:  Ustaw jako status na GGWrzuć na Wykop.plDodaj na Śledzik.plOpublikuj na Facebook
Podobne artykuły
Powiązane tematy



  counter,  24/02/2008

Jak zwykle doskonały i treściwy artykuł, zarówno pod względem teoretycznym jak i praktycznym... Jak dla mnie nieodmiennie 5 gwiazdek. Dzięki Januszu za kolejny profesjonalny artykuł na Eioba i tak trzymaj :-)

Co by tu powiedzieć? Dziwne może nieco będzie to, co powiem...

Hm... Ciągle jestem zaskakiwany - zwłaszcza poprzez Twoje opinie. Nie chodzi o rodzaj krygowania się z mojej strony i tzw. "sztuczną" skromność. To byłaby hipokryzja.

Po prostu mam czasem wrażenie, że ja nic nie wnoszę, ponieważ to, o czym piszę (a co i tak nie jest przecież moją wiedzą) jest dla każdego znane. Tego typu myślenie bierze się pewnie stąd, że po prostu długo już jestem z wiedzą,która została mi dana i stało się to już oczywistością na zasadzie, że każdy przecież wie - "2" dodać "2" równa się "4".

Taka więc opinia jak chociażby Twoja "ściąga" mnie na ziemię w tym sensie, że uzmysławia mi, że nie wszystko jest znane dla wszystkich - co zrozumiałe przecież. I w tym ujęciu również uzmysławia mi szczególnie wyraźnie, że to, czym się zajmuję i co robię ma sens po prostu.

W efekcie otrzymuję dobro w postaci bardzo sympatycznej opinii powodującej wzrost świadomości we mnie, że moja praca, pasja, jest przydatna dla innych. DZIĘKUJĘ! :))

  counter,  26/02/2008

Widzisz, właśnie te sprawy nie dla wszystkich są oczywiste. Nawet dla mnie, choć interesuję się uzdrawianiem i naturalnym odżywianiem dużo rzeczy o których piszesz to nowości, a jeśli nie nowości, to takie fakty gdzieś tam zepchnięte w nieświadomość. A przez Twoje publikacje uwierz, zmieniłem swój sposób odżywiania na przykład, no i zacząłem zwracać większą uwagę na to co płynie tak na prawdę z kranu i na wiele innych spraw mających czysto praktyczne zastosowanie... Apropos wody... To chyba zawsze był problem dla ludzkości, przez wodę przenosiły się choroby i wybuchały epidemie i do tej pory jest to temat, na który ludzkość powinna zwrócić szczególną uwagę, bo zapewne większość tak zwanych cywilizacyjnych chorób jest powodowanych przez wodę... Warto temu tematowi poświęcić trochę uwagi i na prawdę i szczerze jestem Ci wdzięczny, że się tym dzielisz z ludźmi... Uważam że robisz kawał zajebistej pracy (piszę zajebistej, bo według Miodka i innych polonistów jest to słowo niosące unikalne wartości emocjonalne niezastępowalne przez żadne inne niewulgarne słowo, he he) i Cię będę wspierał żebyś kontynuował :-) A poza tym sympatyczny z Ciebie gość i tyle :-) Fajnie poznawać takich ludzi jak Ty - społeczników - naukowców o otwartym umyśle :-) No i cieszę się, że Cię tu jakieś dobre wiatry przywiały, he he :-) Pozdrowionka!

:))) Czy zdajesz sobie sprawę z tego, ile radości znów Twoim tekstem mi przysporzyłeś? Rechocę jak płaz w stawie, a przecież żabusia nie jestem... Bardzo to sympatyczne, co piszesz.

To wszystko, o czym piszę, to wynik mojej pasji po prostu. Nie jestem więc żadnym naukowcem. - he, he, he... I to ewentualnie woda na młyn "naukAwców" (w odróżnieniu od prawdziwych ludzi nauki), którzy nie znoszą tzw. "profanów" :))

A ja mam naturę prowokatora i lubię czasem wsadzać kij w mrowisko (przysłowiowe, rzecz jasna, ponieważ nie ośmieliłbym sie zburzyć domku mrówkom...).

I mam już dziś satysfakcję - powtórzę to, że ta cała wiedza, którą mam, przydaje się innym. Przecież ja też czerpię od innych. I fajnie jest. Trzeba ciągle się wymieniać dobrymi energiami.

Co do problemu wody - masz absolutną rację twierdząc, że mnóstwo chorób ma swoje źródło w zanieczyszczonej wodzie. I, niestety, nawet tych wielu, którzy powinni problem doskonale rozumieć z racji swoich zawodowych zajęć, kompletnie tego nie pojmuje, a ja nie pojmuję - dlaczego tak jest... Pewnie wpadli w typową pułapkę poczucia własnej doskonałości. No cóż, trzeba ciągle dużej pokory w stosunku do rzeczywistości i kontrolowania siebie, zanim świadomość, dojrzałość na tyle wzrośnie, że będzie nas prowadzić jak autopilot.

A co do "zajebistości" Nawet ja już zaczynam to pomaluśku trawić - he, he, he... (ten śmieszek to jedynie na chwile pożyczam - wiem, że nie mój patent...)

Pozdrawiam Cię serdecznie!

  counter,  27/02/2008

Witaj Januszu :-) Cieszę się że się cieszysz, he he, tymbardziej i ja się cieszę z tego powodu, więc mamy samonakręcającą się spiralę radości, he he he, a i myślę, że kółeczko wzajemnej adoracji też jest czasem potrzebne, żeby się wspierać i nakręcać w robieniu tego co pożyteczne, no nie? :-D
Tak sobie myślę, że ludzie robiący coś z czystej pasji i ciekawości no i zamiłowania tematu mogą często wnieść do nauki o wiele więcej niż szanowne gremium wykształciuchów, robiących coś dlatego, że się tego wyuczyli. Bo pasjonat to jest człowiek serca i ma więcej wspólnego z artystą, albo odkrywcą wiedzionym impulsem serca, a naukowiec to rzemieślnik i często człowiek o skamieniałych poglądach i spojrzeniu zawężonym do marginesów wdrukowanych mu w mózg w procesie kształcenia uczelnianego. Jak to Einstein ładnie powiedział? "Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to właśnie robi." I lepiej tematu chyba nie można ująć, bo się akurat to stwierdzenie doskonale odnosi do pasjonatach, o których sobie tu piszemy :-)
Cóż, niestety trzeba czasem kij wsadzać w mrowisko burząc pseudouporządkowanie mrowiska, a w istocie zmuszając ludzkie mrówki do koniecznych korekt architektonicznych struktury życia.. No i niestety takie wkładanie kija w mrowisko się często kończy na przysłowiowym krzyżu :-( ale chwała tym wszystkim prowokatorom i rewolucjonistom, którzy podejmują te konieczne działania bez względu na dobra osobiste... Sam takich znam i z historii i z autopsji to i mogę mieć tylko nadzieję, że im kiedyś do pięt dorosnę... A Ty mieszaj swoim kijem, mieszaj gdzie możesz, bo dobrą pracę robisz... :-)

Pozdrawiam Cię i wspieram :-)

Pamiętaj Januszu, nigdy nie oceniaj innych przez pryzmat samego siebie. Wydaje Ci się, że inni to wiedzą, ale tylko dlatego, że Ty to wiesz...

Do Leszka Maruszczyka - zgada się, masz rację. Czasem tylko człowiek po prostu zapomina o pewnych sprawach. Dziękuję! :)

  Ula,  02/03/2008

Chwała Ci Januszu za pasję w udostępnianiu Twoich wiadomości innym ludziom. Powszechny brak wiedzy na temat żywienia ,funkcjonowania organizmu jest przyczyną coraz częstszych chorób. Pełne markety przetworzonej żywności i chemiczne "leki" dokładnie wyniszczają nasze zdrowie i zdrowie naszych rodzin.Jak narazie ,oficjalnie,nikomu nie zależy na edukacji w tych tematach.Dlatego każdy taki materiał to "światełko w tunelu". Dziękuję

To i ja w takim razie dziękuję. I nie sprzeczajmy się, kto komu bardziej dziękuje... :))

  racjonalista  (www),  03/03/2008

Panie Januszu - przepraszam Janusz. Po co nam jest potrzebna magetostymulacja kiedy to nasza planeta bez problemu dostatecznie stymuluje nasz organizm. Artykuł tylko dobry bo naświetla problem lecz nie próbuje go rozwiązać. Prościej - nie pokazuje drogi do jej rozwiązania. To zachęta i niech tobie gwiazdka świeci.

Witaj!

Niestety - nasza planeta już tak nie stymuluje organizmów, jak powinna. Piszę również i o tym w mojej książce. Artykuł jest tylko fragmentem pewnej całości. Takie więc ujmowanie tematyki niesie za sobą pewne negatywne konsekwencje - niedopowiedzenia.

Ziemia straciła mnóstwo ze swojego naturalnego potencjału magnetycznego. na miejsce tego wprowadziliśmy sztucznie generowane pola magnetyczne, które kompletnie rozregulowują nasze organizmy - i nie tylko nasze. Jest więc potrzebą - o czym wszakże wie jeszcze niewielu - swoiste "dokarmianie" organizmów informacjami dotyczącymi prawidłowego wzorca działania ustroju i stymulującymi go.

A rozwiązania są. Istnieją urządzenia do magnetostymulacji (w warunkach domowych), biofotonowe stymulatory organizmu itd. To ciągle nowość.

Inna sprawa, że nie powinienem tu pisać dokładnie o typach urządzeń, ponieważ byłoby to potraktowane jako reklama - co zrozumiałe.

Do sympatycznego "racjonalisty".

Zmusiłeś mnie - no dobrze - zainspirowałeś mnie :)) - do zamieszczenia bardziej dokładnych wskazówek dotyczących zastosowań magnetostymulacji jako doskonałej terapii prowadzonej również w warunkach domowych.

Pozdrawiam!

  racjonalista  (www),  03/03/2008

Zobacz ile dzięki temu zyskał twój artykuł dzięki dodatkowym informacjom. Co do magnetostymulacji to popieram tylko urządzenia te mają jedną istotną wadę. Są bardzo drogie, ale mam jedno (……..) to była reklama tego produktu i jestem zadowolony, bo przecież można kupić na raty. Zmieniłem punktację +1 bo brakuje jeszcze jednej rzeczy.

Prawda, nie są tanie, ale jednak cała rodzina może ciągle z takiego urządzenia korzystać - zwłaszcza profilaktycznie. A profilaktyka - to grunt.

Ale i "kadzielnik" z Ciebie, oj, "kadzielnik"...:)) A jednak dziękuję!

  racjonalista  (www),  04/03/2008

Janusz - Januszu nie tak. Jeden artykuł i na końcu odnośnik do następnego i następny a na końcu znów odnośnik tak jakbyś czytał książkę przewracając kartka po kartce do następnego rozdziału. Tak to jest (przepraszam za wyrażenie) kaszana. Teraz i ja sie pogubiłem. Sam już nie wiem czy to czasami nie kaszana powinna być w nawiasie.

:))) No i co ja mam teraz z tym zrobić ?! Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane... Jeszcze nikt nigdy nie dogodził wszystkim :)). Wszystko będzie OK, kiedy już książka zostanie wydana. Bo tu naprawdę grozi "kaszana" - z salmonellą :)).

Nie za bardzo widzę inne możliwości ustawienia artykułów. Jak wpadnę na dobre rozwiązanie - to je zastosuję. Pojawiają się pewne opcje rozwiązań i rozważę je. Tylko znajdę kapkę wolnego czasu. Pozdrawiam!

  racjonalista  (www),  05/03/2008

wejdź na Antylicho i zobacz jak są zorganizowane artykuły "Andromedy" o Reiki (od pierwszego tekstu do ostatniego) a będziesz wiedział jak i co :) MM mnie zabije ale co tam.

  Ula,  02/03/2008

przepraszam ,ale mam pewien problem w punktowaniu artykułów, przyrzekam ze się poprawię

Sabrino - dziękuję!

  ulmed,  25/01/2009

Myślę, że każdy sposób, by pomóc człowiekowi na tym padole jest dobry. Wszak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.
Szukajmy tanich i dobrych; metod i urządzeń.
Muszę dorzucić coś o tych 'utajonych'.
Słonecznie pozdrawiam

Witaj, ULMED! Masz rację mówiąc o tych "tanich i dobrych" metodach, bo przecież takie są. Komu jednak zależy, aby epidemia chorób tzw. cywilizacyjnych trwała i rozszerzała się? I jakie są przyczyny tych chorób? Komu również i dlaczego zależy, aby ludziska żyli w totalnej nieświadomości dotyczącej źródeł ich chorób? I komu zależy także, aby jawić się jako jedyni zbawcy, wyzwoliciele ludzkości od chorób?

To proste, to wszystko kasa.
Najpierw Cię podtrujemy (sprzedając Ci wyjałowioną, nafaszerowaną chemią żywność), byś potrzebował leków a potem Ci te "lekarstwa" sprzedamy.
Nigdy zdrowy nie będziesz, ale naszym klientem zostaniesz do śmierci (my postaramy się aby szybko to nie nastąpiło).

Wiedza - Ochrania,
Ignorancja - Naraża.

p.s. Panie Januszu – dzięki za wiedzę.

Punkty dla autora artykułu: 10


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 
Autor
Artykuł

Akcja Lubię czytać!


O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 675
Zarejestrowani: 17.869
Komentarze: 43.529
Artykuły: 9.541
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska