Login lub e-mail Hasło   

Co jest doktorku? Czyli słów kilka o lekarzu rodzinnym.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://kokurewicz.wordpress.com/2008/06/(...)ekiwac/
Czego możesz oczekiwać od swojego lekarza rodzinnego? Co trzeba zrobić by zostać lekarzem rodzinnym? Zapraszam do lektury!
Wyświetlenia: 547 Utworzony: 17/06/2008

Zdarza się dość często, że Pacjenci nie wiedzą kto to jest lekarz rodzinny. Napisałem poniższego posta, by ów problem rozwiązać. Po zapoznaniu się z tekstem będziesz wiedział, co trzeba zrobić by zostać lekarzem rodzinnym, oraz co zapewne dużo bardziej Cię interesuje: czego możesz oczekiwać od swojego lekarza rodzinnego. Zapraszam do lektury!

Co trzeba zrobić by zostać lekarzem rodzinnym?
1. Po pierwsze trzeba skończyć medycynę – Wydział Lekarski na Akademii Medycznej. Trwa to 12 (dwanaście semestrów) – czyli 6 lat studiów.
2. Po drugie trzeba odbyć lekarski staż podyplomowy. Trwa to trzynaście miesięcy.
3. Po trzecie trzeba zdać LEP – Lekarski Egzamin Państwowy. Po pomyślnym wyniku tego egzaminu otrzymuje się Prawo Wykonywania Zawodu - można wypisywać recepty i podbijać je pieczątką ze swoim imieniem i nazwiskiem, innymi słowy można pracować jako pełnoprawny lekarz.
4. Po czwarte trzeba ukończyć specjalizację z Medycyny Rodzinnej. Trwa to w przypadku lekarzy po stażu podyplomowym cztery lata.
5. Po piąte by być dobrym lekarzem trzeba uczyć się całe życie.

Czyli...
6. By skończyć medycynę potrzeba 6 lat.
7. By mieć pieczątkę i móc wypisywać recepty trzeba 7 lat i dwa miesiące
8. By zostać specjalistą Medycyny Rodzinnej potrzeba 12 lat rzetelnej nauki - zakładając, że nigdzie nie podwinie się nam noga i idziemy przez wszystkie etapy jak burza,  cios za ciosem.

Wniosek wart zapamiętania z powodów praktycznych:

9. Lekarz rodzinny, to lekarz specjalista, który odbył czteroletnią specjalizację w Medycynie Rodzinnej. Nie każdy lekarz w Twojej przychodni jest lekarzem rodzinnym.

Co to znaczy: lekarz rodzinny? Czego można po nim oczekiwać?

10. Lekarz rodzinny, to lekarz w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest to medyk holistyk - specjalista od zdrowia. To dobry duch i przyjaciel z Twojej dzielnicy, który każdego dnia trzyma rękę na Twoim pulsie.  Zabiega o zdrowie Twoich najbliższych i znajomych z osiedla, dzielnicy, okolicznych wiosek.

11. To Twój prywatny menadżer zdrowia, rozdający karty do gry, gdy w grę wchodzi zdrowie. To ktoś, dzięki komu wchodzisz do gry. Lekarz rodzinny zwraca się w Twoim imieniu do innych lekarzy specjalistów by udzielili Ci pomocy, wykonali badania i zabiegi gdy on sam tego zrobić nie może.

12. Lekarz rodzinny to Twój najcenniejszy człowiek, do którego możesz pójść z każdym problem zdrowotnym, a on pomoże Ci go rozwiązać.

13. Lekarz rodzinny to medyk profesjonalista, negocjator, adwokat, doradca finansowy w jednym.

Homer kiedyś powiedział, że:"Dobry lekarz jest wart więcej niż stu wojowników".

14. Śmiem twierdzić, że dobry lekarz rodzinny jest dla Pacjenta wart więcej niż pięciu specjalistów konsultantów.

Zastanawiałeś się kiedyś co by było gdyby zabrakło lekarzy rodzinnych? Gdybyś nie mógł udać się do Twojej przychodni po poradę? Po receptę? Po pomoc?

15. Lekarz rodzinny w dzisiejszych czasach, to praktycznie jedyny przedstawiciel służby zdrowia z którym istnieje możliwość nawiązania bliższych, partnerskich relacji.

16. Lekarz rodzinny, to lekarz na dłużej. Ktoś, kto jest blisko i zawsze czeka, by Ci udzielić pomocy. Ktoś, kto nie pozwala byś został, została sama na polu walki z chorobą i cierpieniem.

17. Lekarze innych specjalności niż Medycyna Rodzinna - konsultanci zajmują się głównie leczeniem chorób i zaburzeń. Lekarz specjalista Medycyny Rodzinnej to głównie spec od Twojego zdrowia.

Do lekarza rodzinnego wraca się jak do domu po długiej podróży.

18. Związek z lekarzem rodzinnym jest jak małżeństwo, związki z innymi specjalistami - konsultantami są w większości przypadków zaledwie przelotnymi romansami, skokami w bok.

Lekarz rodzinny. Rodzina. Wspólnota. Grupa. Klasa. Dzielnica. Wspólne podwórko.

19. Jako lekarz rodzinny staram się kształtować w sobie dwie postawy. Postawę dobrego Samarytanina oraz postawę światowca. O tej pierwszej można przeczytać tutaj. Przez postawę światowca rozumiem: uprawianie medycyny rodzinnej na najwyższym, dostępnym w polskich warunkach, światowym poziomie – bycie na bieżąco z wiedzą medyczną: czytanie najnowszej literatury fachowej, serwisów online, aktywne uczestniczenie w zjazdach, kongresach, szkoleniach.

Kilka lużnych słów na koniec...

Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać pewne wątpliwości i teraz już wiesz więcej. Lekarz w ogromnej większości to inteligent, idealista, który czeka by Ci pomóc, bo kiedyś za młodu tak sobie postanowił. Nie bój się go - zaufaj mu.

Tak sobie myślę, że gdyby Hipokrates żył w naszych czasach byłby lekarzem rodzinnym.

Jeśli nie odpowiada Ci jakość usług świadoczonych przez Twojego lekarza rodzinnego zmień go jak najszybciej!

Na deser: rodzynek #6. Autor rodzynka: Tomek lat 5.

Siedzę w gabinecie i czekam na Pacjentkę. Na korytarzu słyszę jak inni Pacjenci złoszczą się na siebie, rozmawiają bardzo głośno. Wchodzi młoda mama z pięcioletnim Tomkiem. Tłumaczy się, że musiała przyjść z synkiem, bo nie miała z kim go zostawić. Mamę boli gardło. Zbieram wywiad, badam, udzielam porady i wypisuję leki. Wizyta powoli ma się ku końcowi. Na korytarzu dalej jak na jarmarku. Nie byłbym sobą, gdybym nie zagaił do Tomka.

K: Tomek kochasz mamę?

T: Ja mamę bardzo kocham, bo się od niej wziąłem. Ale niektórzy tamci - Tomek wzkazuje palcem na drzwi -  wzięli się od małpy.

Nic dodać, nic ująć: rodzynek - diament.

Pozdrawiam zdrowo!
lek. Konrad Kokurewicz

Blog autora tekstu: http://kokurewicz.wordpress.com


Podobne artykuły
Powiązane tematy



Dobry tekst. Musi być spoko lekarz z ciebie.

  pidipius,  18/07/2008

Dobrze napisane, ale to chyba rzadkie podejście...
Na podstawie moich przygód z lekarzami (niestety troche ich było) mogę podzielić ich na kilka grup:
- udający, że znają sie na rzeczy (zgroza - conajmniej połowa)
- umiejący wypisać receptę z wiedzą zdobytą od przedstawicieli firm farmaceutycznych (bardzo dużo)
- nie potrafiący logicznie myśleć (prawie 100%)
- naprawdę dobrzy w swoim fachu, zapaleńcy, kochający swoją pracę (zatrważająco mało)
Jak w każdym zawodzie - jest wielu partaczy, szkoda, że od nich wymagamy tak wiele nie mając gwarancji poprawnej obsługi.
Życzę każdemu przynależności do ostatniej grupy :)

No tak, tylko biednej babci emerytce, której na leki nie stać, nawet najlepszy lekarz często nie zapisze tego, co powinien i co by dał gdyby mógł, tylko to, co jest na liście leków refundowanych, takich, żeby emeryci nie żyli za długo, bo inaczej ZUS padnie. Trochę z przekąsem, ale lekarz też bywa wkurzony często jak nie może dać człowiekowi tego, co ten dostać powinien. A że chorób coraz więcej i uczyć się trzeba lekarzom na stare lata to prawda odwieczna. Dżuma i czarna ospa na razie rzadziej występuje ale są inne paskudztwa, które dopiero się bada i rozgryza. A czasem trochę witaminy B3 i nie byłoby psychozy albo trochę spacerów na słońcu i nie byłoby ślepoty. Więcej warzyw i owoców to mniej wydatków na lekarzy...

A egzamin LEP bywa krytykowany bo to jest jak aplikacja na sędziego czy adwokata. Bez znajomości i poparcia w korporacji trudno zdać LEP. Szkoda, że nie jest to tak naprawdę test fachowości. A przypadek pewnego młodego lekarza, co w Polsce LEP-a nie mógł zdać, za to w Australii jest wziętym profesorem medycyny po prostu ten kraj i tak śmieszny ośmiesza, że aż powala.

Alez to wszystko przecukrowane,aż mdli.pidipius,wiesz co w trawie piszczy



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Akcja Lubie czytac!


O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 117
Zarejestrowani: 17.800
Komentarze: 43.155
Artykuły: 9.486
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska