Login lub e-mail Hasło   

Aspekt energetyczny podróży międzygwiezdnych.

Osiągnięcie prędkości światła bedzie wielkim sukcesem, jednak co z tego jak najbliższa gwiazda leży 4 lata świetlne od nas.
Wyświetlenia: 2.338 Utworzony: 11/10/2008

Podróże międzygwiezdne.

 

Żeby pokonywać ogromne odległości pomiędzy hipotetycznie istniejącymi cywilizacjami, należałoby sie poruszać z możliwie jak najwiekszą prędkością. Rozważmy podróż taką odbywającą się z prędkością światła. Lecąc z taką prędkością, światło pokonuje 300 tys. km w ciągu 1 s (w przybliżeniu). Najbliższa nam gwiazda – poza Słońcem – znajduje się w odległości 4 lat świetlnych, czyli podróż do niej z prędkością światła zajęłaby 4 lata. Dla porównania, średnica naszej Galatyki wynosi około 100 tys. lat świetlnych.

Nasze Słońce oddalone jest od Ziemi o około 8 minut świetlnych, a Księżyc o 2 s. Wyobraźmy sobie, że wyłączylismy wszystkie źródła światła w kosmosie i po chwili je włączmy.Po 8 minutach pojawiłoby się Słońce, następnie 2 s później Księżyc, potem zapalałyby się Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Po 4 latach zobaczylibyśmy najbliższą nam gwiazdę, Alfę Centauri. Po upływie 2 mln. lat pojawiłaby się Galatyka Andromedy, a najodleglejsze znane nam galaktyki pojawiłyby się po kilku miliardach lat. Taki eksperyment myślowy pokazuje nam skalę obserwowalnego wszechświata, jak i przybliża nieco pojęcie prędkości światła lub ruchu z prędkościami podświetlnymi.

Barierę prędkości światła, czyli nieprzekraczalność tej prędkości należy potraktować jako jedno z najlepiej potwierdzonych praw fizyki. I nie wynika ono, jak niektórzy chcą uważać, z teorii względności, ale leży u podstaw tej teorii. Autorzy literatury traktującej o UFO wskazują na szczególne przypadki ruchów nadświetlnych i sugerują w ten sposób, że prędkość światła wcale nie jest taka nieprzekraczalna. Jest to oczywiste nieporozumienie.

Po pierwsze, prędkość światła wynosi, jak wspomniałem, około 300 tys. km/s, ale tylko w próżni. W ośrodkach wypełnionych cząstkami naładowanymi elektrycznie (plazma) światło rozchodzi się wolniej.Dlaczego? Dlatego, że światło jest falą elektromagnetyczną, która oddziałuje z ładunkami elektrycznymi. Każde oddziaływanie zachodzi w małym, ale skończonym czasie. Światło, poruszając się w plaźmie, czy w szkle soczewki, zwalnia. Istnieją rodzaje promieniowania lub neutralne cząsteczki, które w tym samym ośrodku mogą poruszać się szybciej niż światło, ale nie szybciej niż c = 300 tys. km/s.

Niektórzy fizycy – teoretycy, postulują istnienie hipotetycznych cząstek zwanych tachionami. Nie tylko miałyby one się poruszać z prędkością większą od c, to jeszcze prędkość ta byłaby dla tych cząsteczek prędkością minimalną. Niestety, postulat ten łamie zasadę przyczynowości. Na przykład przypadek przekazywania informacji na zasadzie wysłania i odebrania tachionu. Można wykazać, że (również intuicja nam to podpowiada) odbiorca sygnału tachionowego będzie uważał, że to on go nadał, co prowadzi właśnie do paradoksu przyczynowego.

Jeżeli ktoś nie jest przekonany o tym lub zawodzi go intuicja rozpatrzmy przypadek podróży międzygwiezdnej z prędkością nadświetlną na zasadzie tachionowej. No to startujmy. Pierwszy problem pojawia się na początku podróży, kiedy nasz pojazd przechodzi z silnika fotonowego na tachionowy. Aby tego dokonać, trzeba przekroczyć prędkość c, a to jest niemożliwe. I odwrotnie, przy napotkaniu już obcej cywilizacji, czy zbliżaniu się do celu z prędkością nadświetlną, tachionową, trzeba by zwolnić do prędkości mniejszej niż c. A przecież dla tachionów bariera c również jest nieprzekraczalna (w drugą stronę).

W literaturze science fiction pojawia się motyw podróży z prędkościami większymi od c, w tak zwanej „hiperprzestrzeni”. Uświadomijmy sobie w końcu, że jest to tylko fikcja literacka, mimo, że matematycznie pojęcie to ma pewien sens fizyczny – Isaac Asimow „Hiperprzestrzeń”.

Z punktu widzenia podróży przechodzenie na skróty wykorzystując „wyższe wymiary” jest niepraktyczne, wymaga to bowiem gigantycznych nakładów energii, niedostępnych na obszarach wszechświata, w którym mogą istnieć istoty żywe.

Hipotetyczni podróżnicy UFO stają zatem przed problemem rozpędzenia statku do ogromnej prędkości zbliżonej do c. I z czym się tutaj stykamy? Otóż, załóżmy, że rozważana przez nas cywilizacja pozaziemska znajduje się na bardzo wysokim rozwoju inteligencji i technologii.Załóżmy, że dysponuje ona jakimś niekonwencjonalnym paliwem o wysokiej wydajności, którego użyje do napędzania swoich silników. Jest to ważne, dlatego, że KAŻDE paliwo zajmuje jakąś objetość i im wydajniejsze tym mniej trzeba go zabrać. Z obecnych rozważań na gruncie nauki wynika, że niezależnie od możliwości technicznych najwydajniejszym paliwem jest mieszanina równej ilości materii i antymaterii. Na Ziemi, obecnie, żeby uzyskać handlową ilość antymaterii, trzeba by wytwarzać ją przez kilkadziesiat tysięcy lat – taka oto jest to skala problemu. No, ale ONI , jak założylismy, mają taki silnik. Oszacujmy jaką ilość paliwa musi zabrać załoga UFO. Żeby statek o pewnej masie rozpędzić do prędkości około 99 % c, muszą oni zabrać prawie 15 razy więcej paliwa, niż wynosi masa statku. Wynika to z relatywistycznego wzrostu masy. Im większą osiągamy prędkość tym większa masa statku – i znowu tym trudniej go przyśpieszyć. Po jakimś czasie będą musieli statek wyhamować, co wymaga tyle samo energii, ile przyśpieszanie. Ponieważ musimy wyhamować również paliwo, mamy czynnik 15 x 15 = 225. To jest podróż tylko w jedną stronę, na razie. Ufonauci nie mogą zakładać, ze tam gdzie dolecą będą mogli wytwarzać potrzebne im paliwo na drogę powrotną. Jeżeli więc będą chcieli wrócić, muszą sobie zapewnić również paliwo na drogę powrotną, którego również muszą użyć do ponownego rozpędzenia i następnie do wyhamowania pojazdu – 15 do pot.4 = 50625. Co więcej, na każdy zabierany w podróż kilogram będą musieli nasi UFOludkowie zabrać około 50 ton idealnego paliwa. Jeżeli statek ich ważyłby tylko 1 tonę, to musieliby zabrać około 50 tys. ton paliwa. I tak dalej, im większy statek, większa masa, więcej paliwa i znowu większa masa itd itd ...

Myślę, że jest to olbrzymie marnotrawstwo energii, absurdalne pod względem energetycznym.


Podobne artykuły
13
wyświetlenia: 7146
5
wyświetlenia: 6672
14
wyświetlenia: 9198
5
wyświetlenia: 4695
8
wyświetlenia: 13289
Powiązane tematy



"Niektórzy fizycy – teoretycy, postulują istnienie hipotetycznych cząstek zwanych tachionami. Nie tylko miałyby one się poruszać z prędkością większą od c, to jeszcze prędkość ta byłaby dla tych cząsteczek prędkością minimalną. Niestety, postulat ten łamie zasadę przyczynowości. Na przykład przypadek przekazywania informacji na zasadzie wysłania i odebrania tachionu. Można wykazać, że (również intuicja nam to podpowiada) odbiorca sygnału tachionowego będzie uważał, że to on go nadał, co prowadzi właśnie do paradoksu przyczynowego"

Dlaczego? Przecież wyimaginowana nadświetlna prędkość tachionowa ma wartość skończoną i pomiędzy nadaniem i odebraniem przekazu upływa czas skończony.

W sumie też jestem ciekaw dlaczego, bo nie chodzi chyba o wstawienie prędkości większej niż c do pierwiastka relatywistycznego, gdyż pod pierwiastkiem mielibyśmy wtedy wartość ujemną, której nie można raczej interpretować jako cofnięcia w czasie (najwyżej jako jakiś dziwny czas zespolony)?

To już nie na gruncie STW, tylko jakiejś innej (obszerniejszej?) teorii — STW powstała przy założeniu, że nie można sygnału przesłać szybciej niż z prędkością światła.

Nie jestem pewien, czy dokładnie zrozumiałem pytania obydwu Panów.

"...jako cofnięcia w czasie" - tu byłby ten paradoks przyczynowości.

Skąd Pan wziął owo "cofnięcie w czasie"?

Poco sie do prędkości świetlnych rozpędzać, lepiej wykombinować/znaleźć jakieś dziury w przestrzeni, tak żeby w nie wlecieć i wylecieć na drugim końcu galaktyki.....

Nie wiadomo, czy jest w co wlatywać

http://www.eioba.pl/a81646/czy(...)nczonym

  mugol,  29/11/2008

Jajogłowi nie biora pod uwagę , że z ich mózgu wykluje sie swiadomość zdolna do samodzielnego bytu w przestrzeni
gdzie żyja wszystkie inteligentne cywilizacje dla których nie istnieją takie przyZiemne dylematy dyletantów

  swistak  (www),  30/11/2008

A jeżeli ten jajogłowy to beznadziejny przypadek.Powinien się zresetować w czarnej dziurze na garść bozonów Higgsa
by jak w "Dniu świstaka", przy kolejnej judze ,rozpocząć nowe ,bardziej uduchowione zycie.
Podróże w czasie są możliwe ,ale w Astralu . Tam też roi od od inteligentnych cywilizacji . Nasza materialna to relikt albo
początek lini produkcyjnej inteligentnych istot.Dlatego przylatuja nas ogladać ufoki jak skamieliny albo park jurajski.

Dobrze napisane Świstak :-) Znajomy ze Śląska kiedyś pomachał do ufoków, to za nim z 10 minut lecieli, he he, jak za jakiś dziwowiskiem. A drugi jego kolega, który mu towarzyszył miał niezłego schiza.
Astral jako taki to tylko jeden ze stanów skupienia materii, nazywa się go również światem materialnym w terminologii teozoficznej czy duchowej, acz materii bardziej rozrzedzonej od fizycznej. Nauczyciele duchowi radzą się nie zatrzymywać na świecie astralnym ani do niego specjalnie nie dążyć, tylko zmierzać do realizacji duchowej w świecie duchowym, bo świat astralny to też tylko świat w którym dusza śni.

  darayavahus  (www),  30/11/2008

Świetny artykuł. Zbyt wiele dla osób myli naukę z science-fiction, co widać m.in. po wielu tekstach na "Eiobie". Przydałoby się więcej takich głosów rozsądku.

  contra,  06/03/2009

Ale skad wiemy,zepojazd kosmiczny UFO mialby w ogole ze soba jakies paliwo?Poza tym,jesli nawet mialby ,to z pewnoscia samoodtwarzalne.Idac tym tropem dalej,moze naped statku kosmicznego innej cywilizacji bylby zblizony do tego,widzianego w 'The Independence Day*,czyli sterowany za pomoca mysli.Ja w ogole jakos dziwnie nie uwazam drogi do wszechswiata za pomoca tradycyjnych statkow kosmicznych-kupy zelastwa,zlomu,ktory w niedogodnych warunkach startu potrafi sie rozleciez na kawalki,z powodu dysonansow temperaturowych.Nasza cywilizacja chyba jeszcze jest malenka.Zbyt malenka,aby pojac,ze to nie materia jest w stanie pokonac te znaczne odleglosci,chociaz materia est przeciez takze energia,gdyz kazde cialo stale sklada sie ze skupionych czastek energii,powiazanych iedzyczasteczkowo,oraz z pustych,miedzyczasteczkowych przestrzeni.To jednak nie tedy droga.To podroz niecielesna,raczej'lewitacja duszy',gdyz i nasze 'opakowanie',bedac zbyt slaby,nie byloby w stanie pokonac tak znacznych odleglosci nawet,przy zastosowaniu predkosci nadswietlnej,nie mowiac juz o konsekwencjach,jakie mialoby to dla naszego kruchego organizmu.Mysle wiec,ze kosztowne bawienie sie w budowe coraz nowszych pojazdow komicznych zda tylko egzamin w mniejszych odleglosciach,jak np.w aszym ukladzie slonecznym.Jesli nasz stopien cywilizacji osiagnie juz cel arzen,czyli dalsze podroze miedzygalaktyczne,nie bedzie potrzebowala paliwa,gdyz sama sie nim stanie.Dzis nie zdajemy sobie sprawy jaka sume energii reprezentuje kazdy z nas,ale mysle,ze gdyby ktokolwiek zajal sie tym doglebnie,przekonalby sie,ze jest to nieprawdopodobna sila,ktora wparawia nasze slabe ciala w ruch a raz w nas 'wpompowana',praktycznie niemozliwa do powtorzenia dla tego samego osobnika.Ciekawe wiec,czy ma ona sluzyc tylko osobnikom indywidualnym?A moze stworzona jest jeszcze do innych,wyzszych celow,jak np.podroze miedzygalaktyczne...hmmm...kto wie...

  mojra,  06/03/2009

Contra masz rację ! Ufoki podróżuja w Astralu bo sa bytami niematerialnymi.

Punkty dla autora artykułu: 1

"....Żeby statek o pewnej masie rozpędzić do prędkości około 99 % c, muszą oni zabrać prawie 15 razy więcej paliwa, niż wynosi masa statku. Wynika to z relatywistycznego wzrostu masy...."

To zagadnienie odnosi się do głównie do silników chemicznych. Oczywiście nawet w jonowych wykorzystywane gazy typu ksenon są potrzebne ale ich ilość nie wzrasta tak jak paliwa chemicznego potrzebnego do osiągnięcia tej samej prędkości. Oczywiście dotyczy to prędkości poniżej tego " c" ;).
ale mogę się mylić oczywiście.
Ogólnie artykuł ok!

Artykuł napisany poprawnie z obecnego punktu widzenia. Nauka (przynajmniej ta oficjalna) podtrzymuje to co Pan napisał, ale...:
Skąd załozenie, że potrzebne jest paliwo? Potrzebna jest energia - co sam Pan przyznał. My potrafimy ją pozyskoiwać jedynie ze spalania paliwa. Ale aż prosi się w tym miejscu, aby napisać GRAWTACJA. Jest wszędzie, w każdym zakatku galaktyki, a nawet Wszechświata. Cywilizacja, która posiądzie umiejętność przemiany grawitacji w energię (lub pozyskiwania energii z grawitacji) osiągnie zdolność do podróży międzygwiezdnych.

Mam Pan rację, ale skupiłem się na faktach, nie na SF.

  darayavahus  (www),  02/04/2009

Załóżmy, że pozbyliśmy się problemu paliwa, energię czerpiemy z grawitacji, bądź z fluktuacji próżni...? Jedyną barierą wynikającą z praw fizyki, a nie z ograniczeń technologicznych i ekonomicznych pozostaje c. Dylatacja czasu działa na naszą korzyść: przy prędkości 0,99c ziemski rok odpowiadałby ok. 1,7 miesiąca na statku. Podróż do Proximy Centauri trwałaby więc - wg czasu pokładowego - ok. 6,8 miesiąca. Ale już podróż do centrum Galaktyki (26000ly) zajęłą by 3666 lat! Załóżmy więc prędkość 0,999c. Wówczas do centrum Galaktyki leciałoby się i tak 821,6 lat! Przy czym na Ziemi minęłoby wówczas odpowiednio: nieco ponad 4 i 26000 lat. Oczywiście, taki sam czas zająłby powrót - lub choćby przesłanie danych na Ziemię!

Pozostaje jednak jeszcze - o ile miałby to być lot załogowy - kwestia wytrzymałości ludzkiego organizmu. Podobno wytrenowany pilot przez krótki czas wytrzymuje przyspieszenie do 10g. Załóżmy, że ludzki organizm były w stanie wytrzymać przez dłuższy czas przyspieszenie rzędu 2 - 3g. Rozpędzenie statku do 0,99c (bez uwzględniania efektów relatywistycznych) zajęło by przy 2g - ok. 175 dni, przy 3g - prawie 117 dni. W rzeczywistości okres ten byłby dla załogi nieco krótszy, gdyż w końcowym etapie przyspieszania dylatacja czasu byłaby już wyraźna, mimo to nie wiadomo, jak wpłynęło by na organizm zwiększone ciążenie przez tak długi okres.

hmmm jeśli zdołalibyśmy osiągnąć prędkość światła to było by ciekawe wydarzenie ponieważ z ogólnej teorii względności wynika że, wtedy dla podróżujących czas by w ogóle nie mijał,( tak przeczytałem gdzieś na eioba, nie zgadza się to z tym co napisał mój przedmówca, więc możliwe że, on ma racje....) więc nie mogli by podróżować przez np 4 lata..:P jedynie my, na ziemi, byśmy na nich czekali 4 lata... drugi aspekt jest taki- fizyka relatywistyczna mówi że gdy ciało porusza się z jakąś prędkością to jest krótsze niż jakby stało bez ruchu... a gdy poruszało by się z prędkością światła to w ogóle nie miało by długości więc było by niewidoczne..;P ten wzór na skrócenie wygląda bodajże tak: L=Lo*(pierwiastek z 1-v2/c2) gdzie L-długość ciała poruszającego się z prędkością v. Lo- dł tego ciała gdy jest ono w spoczynku, c-prędkość światła;] Pozostaje pytanie jak się rozpędzić do prędkości światła;] to co napisałem jest prawdą jeśli Ogólna Teoria Względności Einsteina jest prawdą, a jak na razie nikt jej nie obalił;]

No dobra a z kąd takie założenie, że do rozpędzenia do prędkości światła trzeba bedzie zużyć 15kg antymaterii na1 kg pojazdu . Ktoś już badał wydajność antymaterii pod tym względem ?

Z pewnością nie badałeś tego ty, skoro nie opanowałeś jeszcze trudnej sztuki pisania bez popełniania rażących błędów.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 
Autor
10
wyświetlenia: 1358
13
wyświetlenia: 1688
Artykuł
Dodatkowe informacje
Grupy O artykule w internecie

Nasza-Klasa.pl


O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 148
Zarejestrowani: 17.767
Komentarze: 42.922
Artykuły: 9.472
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska