Login lub e-mail Hasło   

Cytaty z babskiego forum

Kobiety to potrafią skomplikować sobie życie...
Wyświetlenia: 20.968 Utworzony: 28/12/2008

Mój mąż:
1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą, fuuuuujjjj i ja musze spać w tym smrodzie.
2. W nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko (jak mu o tym mówię to się wypiera, aż raz mnie tak wkurwił że mu pokazałam jego suszki i kazałam je zamiatać, mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar odkurzać).
3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie. I w ogóle mnie wkurwia od dłuższego czasu

--------------------------------------------------------------------------

Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa lata po ślubie i po czterech latach znajomości i mój mąż potrafi:
Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało a teraz bardzo często.
- Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę się drzeć na niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę dłubie znowu.
- Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku długo i namiętnie). -
Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
- Nie myje zębów wieczorem tylko rano.

- Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko raz na tydzień). Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...

--------------------------------------------------------------------------

Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak nie grzał pod kołdrą.

--------------------------------------------------------------------------

Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach w dużym supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie:
Nagle zrywa się z wózkiem i szepce do mnie:
- Zwiewamy stąd, pierdnąłem.

--------------------------------------------------------------------------

Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszędzie. Ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega odwrócił się i puścił
ochroniarzowi na pożegnanie bąka, którego chyba słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.

--------------------------------------------------------------------------

A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło siusiu.
Że zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to:
-Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.

--------------------------------------------------------------------------

Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
- Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3 poduszki.
- Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj!
- Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na dodatek poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza.
- Jak ściąga skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami.
- Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
- Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów, często ma resztki jedzenia na zębach ten biały nalot.
- Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę kupować nowe, chociaż on woli te z dziurami.
- Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo włosów i tych i tamtych.
Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.

--------------------------------------------------------------------------

Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak przychodzili znajomi, zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w końcu ułożyłam jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam klapę.
Właśnie przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej zamknął piano, niż je otwierał. Od tej pory miałam spokój - wrzucał skarpetki za lóżko.

--------------------------------------------------------------------------

Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze przed ślubem mój mąż zaczął sobie bekać.
Na jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na szczęście ich nie wącha) znalazłam fajny sposób:
Wrzucam mu je do aktówki i potem się musi wstydzić; zaczęło działać bo coraz rzadziej je zostawia.
Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza pierdnąć, tak jak jemu, ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart.
A jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu wejść do łózka i do
niego się przytulam. Jak on tego nie lubi!!!
Zawsze wtedy wstaje i idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z łóżka.

--------------------------------------------------------------------------

E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę, żona pierdzi.
A od niedawna mamy psa Labradora - samca i tez wali zdrowo.
I nikt nie narzeka ani ja, ani żona ani pies. Więc dajcie spokój.
Swojski smrodek nie zaszkodzi. A nie bądźcie zbyt wymagające,
bo Enriqe Iglesias by nawet na was nie spojrzał.
Więc cieszcie się waszymi pierdziszami i módlcie się, żeby nie zamienili was na młodsze
egzemplarze, bo zabiorą ze sobą kasę i będzie płacz i zgrzytanie zębów.

--------------------------------------------------------------------------

Ja przed każdym pierdem wsuwam sobie palec w okrężnice i sprawdzam czy jest pusto, ostatnio chciałem puścić pierdka a puściłem kupacza.

--------------------------------------------------------------------------

Mój niedoszły narzeczony poczęstował mnie herbatą w słoiku po dżemie który właśnie się skończył (!!!)
Mamusia wyjechała i wszystkie naczynia były brudne w zlewie.
To mnie zmusiło do myślenia. A zaproponowałam że może fajniej by było jakby ją wlał do jednej z puszek po piwie stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał.
Po chwili zastanowienia powiedział ze do puszki się kiepsko nalewa...

--------------------------------------------------------------------------

Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki są odpowiednio rozciągnięte).
Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego trzewi nie pozwalają mi zasnąć.
Godzinami zajmuje WCet, musi czytać siedząc na tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta naklejki na środkach czystości.


Podobne artykuły
54
wyświetlenia: 92160
42
wyświetlenia: 55098
17
wyświetlenia: 17128
23
wyświetlenia: 7558
Powiązane tematy



  Piechur,  28/12/2008

Świetny artykuł, ciekawy temat....
Choć jestem facetem ubawiłem sie na maxa :)

oj tak... ubaw na maxa. Żonaty nie jestem i moze niewiem wszystkiego ale nie sadzilem ze jest az tak zle. A moze to ludzie sie tak zmieniaja? Chociasz sam nie mam planow utrudniac zycia mojej malzonce i po czesci wspolczuje paniom ktore pisaly o swoich przezyciach. Prawdopodobnie sęk lezy w charakterze i od tego jakim jest sie czlowiekiem.
pozdrawiam

ciekawe, można się pośmiać : )

Mistrzostwo humoru...:)
Lepsze niż najlepsze dowcipy.

Punkty dla autora artykułu: 1
  jessica,  01/02/2009

Wesoły artykuł, co też ludzie "mają na glowie"., ale problemy ..xD

Punkty dla autora artykułu: 2
  malwina,  13/02/2009

Świetnie się czyta. Widać ze nawet z najbardziej codziennych czynności można się nieźle ubawić.

  lila009,  15/05/2009

Świetne! Popłakałam się ze śmiechu xD

Punkty dla autora artykułu: 10

Haha, naprawde dobre!:) Prawdziwy facet jak sika to pierdzi - dobre!

to moze zamiast brudasa meza lepiej kupic sobe psa, tego przynajmniej mozna nauczyc podstawowych nawykow.
fajnie sie czyta,zdrowow smieje, ale wspolczuje tym kobietom:((

  netholik,  26/08/2009

naprawdę się uśmiałem.

o moj boze!.....zostaje stara panna! ;-)))) dzieki, ubaw po pachy!

Ale się uśmiałem aż jaja spociły.Bądź wielka i błogosławiona wśród cicho ciemnych.Ja puszczam bąki przez tłumik.Pozdrawiam.Daje punkty

Punkty dla autora artykułu: 1124
  dworja,  06/11/2009

"Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, że wali śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na niego, że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja reakcja i wachluje np. poduszką tak żeby do mnie doleciało."
"Właśnie..to drapanie po jajkach..Czemu nie mogą się drapać na osobności?Spytałam mojego męza czemu nie drapie się w pracy przy ludziach.I chyba wynika z tego że bardziej szanuje tych ludzi niz mnie.Niestety nic to nie dało,drapie się nadal. "
"ja kocham z moim sobie puszczac baczki:D zawsze sie smiejemy ktory glosniejszy i bardziej smierdzi:D a on kocha jak w nocy spie i robie takie pufff;D"

Chwała na nizinach.

  Gamka,  23/11/2009

:) Dzieki za ten wspaniały artykuł ...ubawiłam sie aż mi łezki ze smiechu poleciały :)
dzieki akuratny na poniedziałkowy poranek ; -)

Panowi twierdzą pewnie w tej chwili, że kobiety mają poczucie humoru.
A panie tak naprawdę załamują ręce...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje
O artykule w internecie

Nasza-Klasa.pl


O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Statystyki
Użytkownicy online: 474
Zarejestrowani: 17.223
Komentarze: 39.412
Artykuły: 9.000
Książki
EIOBA Świat

© 2005 grupa EIOBA.