Login lub e-mail Hasło   

"Witamina B17"(amigdalina, amygdalina, laetrile, letril) to lekarstwo na raka

„Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa" – dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla
Wyświetlenia: 143.881 Utworzony: 13/01/2009

Występowanie "witaminy B17"

Najwyższe stężenie "witaminy B17" można znaleźć w przyrodzie

Pestkach lub nasionach owoców:

jabłka, moreli, wiśni, nektaryn, brzoskwiń, gruszce, śliwek,

Fasoli:

bób (Vicia faba L.), ciecierzyca, soczewica (skiełkowana), fasola półksiężycowata , mung (skiełkowana), fasola ozdobna(Phaseolus coccineus).

Orzeszkach:

gorzkie migdały, macadamia(podobne do laskowych), nerkowca

Jagodach:

Niemal wszystkie dzikie jagody. Jeżyny, aronii,  żurawiny błotnej, dziki bez (Sambucus L. ), malin, truskawek.

Nasionach:

lnu, sezamu, chia(Salvia hispanica)- czyli oleiste

Trawach:

Akacja (Acacia Mill.) , alfalfa (skiełkowana), wodnych trawach, sorgo alepejskie (Sorghum halepense (L.) Pers.) , trojeść amerykańska (Asclepias syriaca), pszenica(trawa).

Ziarnach:

kasz owsa, jęczmienia, brązowego ryżu, gryki, kasz,chia, lnu, prosa, żyta, wyki, pszenicy(jagody).

I innych:

Pędach bambusa, fuschia roślin, Sorgo (Sorghum Moench) , dzikiej hortensji, cis drzewa (igieł, świeże liście) (cis jest trujący! nie wiem kto takie rzeczy wmawia ludziom!).

Profilaktyka czyli reguła oparta na doświadczeniu:

Według dr Krebs, są zasady a by przyswoić dzienną dawkę "wit. B17" którą można uzyskać poprzez jedną z dwóch następujących wskazówek:

Po pierwsze, zjadaj całą zawartość "wit. B17", czyli owoce w całości (nasiona włącznie), ale nie jedz większej ilości nasion ponda te które były w całym zjedzonym owocu.
Przykład: jeśli jeść dziennie trzy jabłka, nasiona w trzech jabłkach zawierają wystarczającą ilość "wit. B17". Więc nie będziesz już musiał jeść dodatkowo pestek z jabłek.

Po drugie, jedno jądro pestki z brzoskwini lub moreli na ok 4,5 kg masy ciała uważa się za więcej niż wystarczająca ilość w profilaktyce raka, choć dokładna liczba może się różnić dla osoby z indywidualnym metabolizmem i nawykami żywieniowymi.
Na przykład, człowiek o masie 77kg może zużywać 17 jąder pestek moreli lub brzoskwini na dzień i przyjmować biologicznie rozsądne ilości "wit. B17".

I dwie ważne uwagi: Oczywiście, możesz zjadać dużo czegokolwiek. Ale po zjedzeniu zbyt wielu jąder pestek lub nasion, można spodziewać się nieprzyjemnych skutków ubocznych. Ta naturalna żywność powinna być spożywana w racjonalnych ilościach (nie więcej niż 30 do 35 jąder pestek na dzień).
Również wysokie stężenia "wit. B-17" otrzymywane są przez jedzenie naturalnych produktów spożywczych w ich surowym lub kiełkującym stadium. Nie oznacza to, że umiarkowane gotowanie i inne ingerowanie zniszczy zawartości "wit. B-17". Na przykład, Żywność gotowana w temperaturze wystarczającej do przygotowania tradycyjnej chińskiej kolacji, nie niszczy zawartości "wit. B-17".

źródło: http://www.worldwithoutcancer.org.uk/

NAUKOWCY “ODKRYWAJĄ” WITAMINĘ B17 (LAETRILE)

Grudzień 2000. Australijskie gazety donoszą,, że naukowcy w Londynie odkryli “ naturalny system produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez rośliny”, którego zadaniem byłoby lokalizowanie i niszczenie tumorów rakowych u ludzi. Chociaż badacze przedstawiają kassawe, jako roślinne źródło cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty w kassawie jest dokładnie taki sam jak i ten znajdujący się w pestkach moreli, czyli źródle zniesławionej i zakazanej witaminy B 17 Laetrile.

Nie jest to wcale nowe odkrycie, ale tylko lekko zmodyfikowana wersja pracy sławnego biochemika Ernsta Krebsa, który 40 lat wcześniej zidentyfikował i wyodrębnił witaminę B 17. Krebs i jego współpracownicy zaatakowani zostali wściekle przez AMA ( American Medical Association) i międzynarodowe kompanie farmaceutyczne przypuszczalnie dlatego, że jako witamina produkowana z pestek moreli B 17 Laetrile nie mogła zostać opatentowana w celu dostarczania ogromnych profitów dla udziałowców.

I chociaż obecnie owi “ szanowani” badacze medyczni w Londynie przyznają ostatecznie, że B 17 może zostać użyta do niszczenia rakowatych narośli, czytelnicy może zechcą przestudiować poniższy raport badawczy, napisany przez autora w 1994 r. i opublikowany w 1995 r.

CZY RAK JEST JEDYNIE CHOROBĄ WYWOŁANĄ NIEDOBOREM WITAMINY?

Pomimo, że wiele alternatywnych kuracji rakowych odniosło sukces w ostatnich latach, niewiele było dyskusji na temat możliwych sposobów zapobiegania, czy też tłumienia raka w zarodku, zanim jeszcze ma on szanse zaatakować, ani też efektywnego kontrolowania go już po ataku. Istnieje również pytanie dlaczego z każdym kolejnym rokiem stajemy się coraz to bardziej podatni na wszelkie odmiany raka. Czy istnieje bezpośrednia więź pomiędzy łatwymi do wykrycia i wciąż narastającymi ilościami chemikaliów i dodatków w naszej żywności i zapasach wody, czy też należy winić za ten stan rzeczy usuniecie pewnych zasadniczych składników z naszych rafinowanych zachodnich diet. Faktem jest i istnieje przytłaczająca ilość dowodów na to, że usunięcie witaminy B 17 z naszej diety odegrało jedną z najistotniejszych ról w zwiększonej podatności na zachorowanie na raka.

Kilka dekad wstecz – dwie książki dostarczyły nam istotnych wskazówek, co do jednego z możliwych powodów alarmującej zwyżki występowania wszystkich form raka. Chociaż adresowane były one do rożnych grup czytelników, obie te książki rozpatrywały możliwe powiązania pomiędzy niedoborem witamin i chorobą. ” Świat bez raka” Edwarda Griffina z Kalifornii przedstawia dowody na to, że witamina B 17 wydaje się być zdolna do zapobiegania atakom przez wszelkie formy raka, podczas gdy druga książka “ Jedz tłusto i chudnij” doktora Ryszarda MacKarness’a - proponuje dietę bogatą w tłuszcze dla zmęczonych próbami utraty wagi według zasady “listka sałaty”.

Na początku jest trudno dopatrzyć się związku pomiędzy tymi dwoma, tak bardzo różniącymi się tematami, ale związek ten jednak istnieje. Na swój indywidualny sposób obydwie książki wskazują na dwie odrębne grupy ludzi ( jedna wegetariańska i jedna mięsożerna), które nie znają przypadku raka lub choroby serca w ogóle, konsumując lokalną żywność w środowiskach, w ktorych się urodzili. Jest to krytyczny punkt, gdyż bez stwierdzenia takowego powiązania łatwo uznanym badaczom medycyny sprowadzić ludzi na błędne tory, zważywszy miliardy dolarów wydawane na badania promocyjne leczenia promieniowaniem i chemoterapią. W latach 50-tych, po wielu latach badań, znany biochemik nazwiskiem dr Ernst T.Krebs wyodrębnił nową witaminę, której nadał liczbę B 17 i nazwę “Laetrile”. W miarę upływu lat tysiące ludzi przekonało się, że Krebs ostatecznie odkrył drogę do całkowitej kontroli nad wszelkimi formami raka czym wywołał podział na zwolenników i przeciwników trwający do dzisiaj. Ale w latach 50-tych Ernst Krebs nie miał pojęcia, w jakim to gnieździe szerszeni ośmielił się zamieszać.

Nie będąc w stanie opatentować B 17 ani też zapewnić sobie wyłącznych praw do witaminy, międzynarodowa farmakologia przypuściła zmasowany atak propagandowy o niespotykanej zjadliwości przeciwko Laetrile, pomimo faktu, że niezbite dowody jej skuteczności w kontrolowaniu raka istnieją.

Dlaczego zapadamy na raka – czy na skutek palenia papierosów, intensywnego nasłonecznienia, czy też jest to efektem toksycznych dodatków do naszej żywności? Dr Krebs tak nie myśli. Całość jego udokumentowych badań biochemicznych wskazuje na fakt, że rak jest po prostu skutkiem niedoboru witaminy B 17, już dawno temu usuniętej z naszych wysoko rafinowanych, zachodnich diet. Krebs postuluje, że tzw. “ czynniki rakotwórcze” są jedynie swoistym wentylem, który ostatecznie ukazuje niedobór witaminy B 17 i jego dewastujące efekty. Wiarygodność twierdzenia Dr Krebsa najlepiej ilustruje przykład niedoboru witaminy C, znany jako szkorbut. Podobnie jak z rakiem, nie istnieje żadne wcześniejsze ostrzeżenie o szkorbucie; organizm nie sygnalizuje niczym, że ciału zaczyna brakować zapasów witaminy C. W jednej minucie pacjent jest zdrową osobą a w następnej jest już chory. Leczenie szkorbutu przebiega również gwałtownie. W ciągu kilku dni ( a czasami godzin), stosowania wysokich dawek witaminy C szkorbut zanika, pojawiając się ponownie tylko wtedy, gdy zapasy witaminy ponownie spadną poniżej pewnego ( nie udokumentowanego) poziomu. Tak więc, jeśli Ernst Krebs ma racje, alternatywne metody leczenia (Essiac, tlen i terapie elektromagnetyczne) skazane są z góry na wątpliwe efekty. W przypadku raka zastąpienie utraconej witaminy B 17 w naszych dietach mogłoby przyczynić się do większej efektywności innych alternatywnych metod leczenia albo też zupełnie je zastąpić.

Dowód, który dr Krebs zaprezentował na przestrzeni lat dla poparcia swego twierdzenia o “ utraconej” witaminie B 17 w naszych dietach jest bardzo prosty. Parę wieków temu zwykliśmy jadąc chleb z domieszką nasion prosa i lnu, bogatych w witaminę B 17, a teraz chleb pszeniczny i żytni, ktory jadamy nie ma jej wogóle. Przez cale generacje nasze babcie zwykły dodawać pokruszone nasiona śliwek, czereśni, jabłek, moreli i innych roślin botanicznej rodziny Rosaceae do swych domowych konfitur i dżemów. Babcia pewnie nie wiedziała, dlaczego to robi, ale nasiona wszystkich tych owoców są jednym z najpotężniejszych źródeł witaminy B 17 na świecie. W tropikach, ogromne ilości B 17 znajduje się w gorzkiej kassawie, znanej również jako tropikalny maniok. Badania dowiodły, że plemię z Himalajów znane jako Hunza, nigdy nie znało przypadku zachorowania na raka, czy serce ponieważ trzyma się swojej tradycyjnej diety, która jest wyjątkowo obfita zarówno w morele jak i w proso. Jednakże, po zastosowaniu zachodniej diety Hunzowie stają się podobnie podatni na te choroby, jak i reszta z nas. Ponieważ Hunzowie jedzą bardzo niewiele mięsa, mogłoby to zachęcić liczne społeczności wegetariańskie do wzajemnego poklepywania sie i wygłaszania proklamacji w stylu: “ Widzicie, mieliśmy racje!”

Jednakże, taka radość jest niezbyt uzasadniona. W poszukiwaniu diety możliwej do zaakceptowania dla tych, co nie życzą sobie przegryzania jednego liścia sałaty na dzień, Ryszard Mac Karness opracował szczegółowe studium sposobu żywienia się Eskimosów, żyjących na polarnych lodowcach oraz amerykańskich Indian, spożywających swoją tradycyjną żywność. W swym naturalnym środowisku obydwie grupy są zasadniczo mięsożerne, spożywając upolowaną zwierzynę, włączając w to łosia i karibu, wspomaganą jedynie dzikimi jagodami, kiedy bywają one dostępne w sezonie. Główą rzeczą, którą MacKarness podkreśla w swej książce “ Jedz tłusto i chudnij” jest fakt, że pomiędzy tymi ludami nie występuje problem otyłości; jest to interesujący fakt, jako że regularnie zajadają się oni zwierzęcym tłuszczem nasyconym co najmniej dwa razy na dzień. Ale bardziej interesującym faktem jest dowód na to, że Eskimosi i Indianie amerykańscy, żyjący w swych naturalnych środowiskach i spożywający naturalną żywność NIGDY nie zapadają na raka ani nie chorują na serce, dokładnie tak samo, jak plemię Hunza w Himalajach, pomimo, że Eskimosi i Indianie amerykańscy są raczej mięsożerni i nie są jaroszami. Dokładne badania wykazują, że jest to efekt działania witaminy B 17. Mięso karibu jest główną cześcią diety obydwu grup. Karibu, które żywią się głównie trawą strzałkową, zawierającą ok. 15.000 mg na kg nitriloside, pierwszorzędnego źródła witaminy B 17. Łososiowe jagody, suszone i spożywane zarówno przez Eskimosów, jak i Indian na równi, zawierają ogromne ilości witaminy B 17. Te znacznie różniące się społeczności, wegetariańskie i mięsożerne pozostają w doskonałym zdrowiu. Jest to szczególnie ważne dla tych, którzy ze względów środowiskowych nie są w stanie wybrać dowolnie wegetariańskiej diety. Taka dieta byłaby całkiem niemożliwa w regionach polarnych, czy na pustyni.

Na nieszczęście, w większości “cywilizowanych” zachodnich kultur, trawy i inna żywność, którą się karmi obecnie zwierzęta domowe, przeznaczone do konsumpcji przez ludzi, rzadko zawiera więcej, niż jedynie śladowe pozostałości nitriloside, chociaż miały je one w wystarczającej ilości, dopóki botanicy i biochemicy nie zaczęli wprowadzać genetycznych zmian w nasze życie roślinne. Oznacza to, że nasze drugorzędne źródło witaminy B 17 ( poprzez konsumpcje mięsa), bardzo szybko wysycha. Podczas gdy Hunzowie i Eskimosi otrzymują przeciętną, jednostkową dawkę witaminy B 17 w wysokości 250 – 3.000 mg na dzień, Europejczycy, spożywający “ zdrową” współczesną żywność, przyjmują jej zaledwie 2 mg. Prowadzi to do zaskakujących wniosków. Jeśli byliśmy w stanie kontrolować szkorbut już wieki temu, jak to się dzieje, że nie jesteśmy w stanie uczynić tego samego z rakiem w dniu dzisiejszym? Faktem jest, że moglibyśmy, gdyby nasze rządy na to pozwoliły. Na nieszczęście, większość rządów ugięła się pod presją ze strony międzynarodowej farmakologii, amerykańskiej FDA ( Food & Drug Administration) i AMA ( American Medical Association). Te instytucje zorganizowały potężne kampanie odstraszające, oparte na fakcie, że witamina B 17 zawiera pewne ilości śmiertelnej trucizny – cyjanku potasu, wygodnie zapominając, że witamina B 12 zawiera również wielkie ilości tej substancji a istnieje w wolnej sprzedaży we wszystkich sklepach z naturalną żywnością na całym świecie.

Witamina B 17 Laetrile Doktora Krebsa ekstrahowana była z pestek moreli a następnie syntetyzowana w formę krystaliczną przy użyciu jego własnego, unikatowego procesu. Wtedy amerykańska FDA zaczęła bombardować media opowieścią o nieszczęsnym małżeństwie, które zatruło się po zjedzeniu surowych pestek moreli w San Francisco. Opowieść dostała się na czołówki wszystkich gazet w USA, chociaż kilku podejrzliwym dziennikarzom, którzy usiłowali ustalić tożsamość nieszczęsnej pary, nigdy się to nie udało, pomimo uporczywych wysiłków. Nacisk ze strony międzynarodowej farmakologii / FDA / trwał nieubłaganie. Od tego momentu spożywanie pestek moreli lub B 17 Laetrile stało się jednoznaczne z popełnianiem samobójstwa. Kiedyś w latach 50-tych Dr Ernst Krebs udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że B 17 była kompletnie nieszkodliwa dla ludzi i to w najbardziej przekonywujący sposób. Po przetestowaniu witaminy na zwierzętach, napełnił dużą strzykawkę mega-dozą skoncentrowanej Laetrile, którą następnie wstrzyknął sobie w ramie! Może był to drastyczny sposób, ale awanturniczy Dr Krebs ciągle żyje i cieszy sie dobrym zdrowiem.

Witamina jest nieszkodliwa dla zdrowych tkanek z bardzo prostego powodu: każda molekuła B 17 zawiera jedną jednostkę cyjanku, jedna jednostkę benzaldehydu i dwie jednostki glukozy(cukru) ‘zamknięte’ razem. Po to, aby cyjanek mógł stać się niebezpieczny trzeba najpierw ‘otworzyć’ molekulę, aby go uwolnić, trick którego jest w stanie dokonać jedynie pewien enzym, zwany beta-glucosidase, który jest obecny w całym ciele ludzkim w maleńkich ilościach przy czym jego ilość znacznie wzrasta do znacznych ilości ( stukrotnie wyższych) tylko w jednym miejscu: w siedlisku złośliwego narośla rakowego. Tak więc cyjanek bywa jedynie jakby ‘otwierany’ w miejscu, gdzie znajduje się rak, z drastycznymi efektami, które całkowicie niszczą komórki rakowe, ponieważ benzaldehyd ‘otwiera’ się w tym samym czasie. Benzaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną trucizną, która wówczas działa łącznie z cyjankiem, wytwarzając truciznę sto razy silniejszą, niż każdy z nich z osobna. Połączony efekt tych związków na komórki rakowe najlepiej pozostawić wyobraźni. Ale co z niebezpieczeństwem dla reszty komórek ciała? Inny enzym, rhodanese, zawsze obecny w daleko większych ilościach niż ‘otwierający’ enzym beta-glucosidase w zdrowych komórkach, posiada prostą zdolność kompletnego rozdrobnienia i przetworzenia zarówno cyjanku jak i benzaldehydu w produkty korzystne dla zdrowia. Jak można przewidzieć, komórki rakowe nie zawierają w ogóle rodanezu, co pozostawia je kompletnie na łasce tych dwu niebezpiecznych trucizn.

Pokolenia temu nasi eksperci rolni znali już efekt działania beta-glucosidase, tzn. jego zdolność do uwalniania jednostki cyjanku w molekule B 17 ale wydawało się, że istnieje mnóstwo wątpliwości odnośnie sposobu podejścia do problemu. Uproszczonym rozwiązaniem zdawało się wówczas zaklasyfikowanie wszystkich roślin zawierających molekule B 17 jako “ trujących” a następnie zmodyfikowanie ich genetycznie w celu kompletnego usunięcia zawartości nitriloside dla bezpieczeństwa zwierząt. Jednym z klasycznych przykładów tego ‘poronionego’ rozwiązania był przypadek z 1940 r., w którym australijskie owce okazjonalnie zdychały na skutek nadmiaru cyjanku, pochodzącego z białej koniczyny, o której wiadomo było, że zawiera B 17. Pominięto fakt, że większość owiec spożywających tę samą koniczynę pozostawała żywa, botanicy usunęli genetycznie nitriloside z białej koniczyny. Tymczasem owce, które zdechły to było kilka osobników, które degustowały smakowite fuksje zawierające duże ilości ‘otwierającego’ enzymu beta glucosidase, który reagował natychmiast w owczych żołądkach, powodując ich śmierć. Jeśli botanicy zneutralizowaliby kilka fuksji zamiast milionów ton białej koniczyny, byłoby znacznie więcej witaminy B 17 dostępnej dzisiaj dla ludzi poprzez rynek mięsny.

Tak to ogromne ilości witaminy B 17 zostały usunięte z zachodniej żywności i społeczeństwo stoi teraz przed problemem raka o rozmiarach wcześniej nie spotykanych. Jeśli nawet przyjmiemy, że niedobór B 17 mógłby być najbardziej prawdopodobną przyczyną zaistnienia takich warunków, pozostaje wciąż kwestia tego, co robić dalej i jak ów rak rozwija się do formy zagrażającej zyciu.

W “Świecie bez raka” Griffin wyjaśnia trofoblastyczną teorię raka, proponowaną przez prof. Johna Beard’a z Uniwersytetu w Edynburgu, który twierdzi, że pewne pre-embrionalne komórki w ciąży nie różnią się w sposób widoczny od wysoce złośliwych komórek rakowych. Griffin odnotowuje: “ Trofoblast w ciąży istotnie posiada wszystkie klasyczne cechy raka. Rozprzestrzenia się on i ulega podziałowi bardzo szybko, w miarę jak wgryza się w ściankę maciczną, przygotowując miejsce , w którym embrion może się zagnieździć.”

Trofoblast formowany jest w reakcji łańcuchowej przez inną komórkę, którą Grifin upraszcza do nazwy “ komórka totalnego życia”, a która może ewoluować w jakikolwiek organ albo tkankę, lub alternatywnie w ludzki embrion. Kiedy “ komórka totalnego życia” stymulowana jest w kierunku wyprodukowania trofoblastu poprzez kontakt z hormonem estrogenu, obecnym zarówno u kobiet jak i u mężczyzn, przydarza się jedna z dwu rzeczy: w przypadku ciąży rezultatem jest konwencjonalny rozwój placenty i pępowiny. Jeśli trofoblast jest natomiast stymulowany, jako cześć procesu leczenia, rezultatem jest rak, lub jak Griffin zwraca uwagę: “ Aby być bardziej dokładnym, powinniśmy powiedzieć, że staje się to rakiem, kiedy proces leczenia nie zostaje zastopowany po wykonaniu swego zadania”. Zdumiewający dowód tego twierdzenia istnieje niezbicie. Wszystkie komórki trofoblastu produkują unikatowy hormon, nazywany chorionic gonadotrophic (CGH), który jest łatwo wykrywalny w moczu. Tak więc, jeżeli osoba jest albo w ciąży albo też chora na raka, prosty test ciążowy na CGH powinien potwierdzić każde z osobna lub obydwa razem. Dokładnością wynosi powyżej 85%. Jeśli badania próbki moczu dadzą wynik pozytywny to znaczy, że albo jest to normalna ciąża albo nienormalna narośl rakowa. Griffin odnotowuje: “ Jeśli pacjentem jest kobieta to albo jest ona w ciąży albo ma raka. Jeśli zaś mężczyzna, to tylko może być rak”. Tak więc po co te wszystkie kosztowne biopsje, wykonywane dla sprawdzenia, czy istnieje rak? Można tylko zgadywać, że ubezpieczalnia medyczna płaci lekarzom wyższe kwoty za biopsje, niż za testy ciążowe. W Australii dwa testy ciążowe , ktorych można dokonywać w domu samemu i które są dostępne w każdej aptece, to Discover i Predictor.

Lekarze czytający ten artykuł pewnie będą sie zżymać w świętym oburzeniu w tym momencie, pomrukując: “ Tak, ale gdzie jest DOWÓD? Ano tutaj. Większość ludzi słyszała o “ spontanicznej regresji”, kiedy to rak po prostu znika i jest nadzieja, że nigdy nie powróci. Takie spontaniczne regresje są rzadkie i odmienne w każdej formie raka. Jedna złośliwa odmiana znana jako testicular chorionepiythelioma – cechuje się tym, że nigdy nie spowodowała nawet jednej spontanicznej regresji. Może dokładnie z tego powodu Dr Krebs wyszczególnił ją i objął specjalnymi badaniami, kiedy udowadniał skuteczność B 17 Laetrile w zapewnieniu całkowitej kontroli nad rakiem.

Jak wspomina Edward Griffin, w przemówieniu na bankiecie w San Francisco w dniu 19 listopada 1967 r. Dr Ernst Krebs dokonał krótkiego przeglądu sześciu przypadków testicular chorionepithelioma. Potem dodał: “Cóż, istnieje pozytywna cecha tego, że się nie było uprzednio promieniowayma, ponieważ, jeśli napromieniowanie, które zawiodło, nie miało miejsca, nie można przyjmować, że jest to opóźniony efekt wcześniejszej radiacji. Tak więc ten przypadek podpada pod kategorie “spontanicznych regresji” ale kiedy spojrzymy na to w sposób naukowy, wiemy, że spontaniczna regresja zdarza się tu rzadziej, niż w jednym przypadku na 150 tysięcy tej odmiany raka. Statystyczna możliwość spontanicznej regresji, która by tłumaczyła rozwiązanie tych sześciu przypadków testicular chorionepithelioma ( wszystkie wyleczone jedynie witamina B 17 Laetrile), jest daleko większa, niż statystyczne nieprawdopodobieństwo tego, że słońce nie wstanie następnego ranka.

Zapewne trafnie Griffin odnotowuje fakt, że z powodu wrogiej kampanii przeciwko B 17 Laetrile oraz z powodu trudności w zdobyciu “zakazanej” substancji, większość chorujących na raka zaczyna stosować witaminy, jako ostatnią drogę ratunku, długo po tym, jak zostaną już spaleni promieniowaniem i zatruci chemoterapią.

Kiedy “Świat bez raka” został napisany w 1974 r. – witamina B 17 Laetrile była jeszcze wolno dostępna w Australii. Teraz jej nie ma. Ostatni dane Australijskiej Fundacji Rakowej i wypowiedzi autorytetów medycznych ujawniły, że w ostatnim czasie Canberra rozważa każdy indywidualny przypadek osobno a następnie decyduje, czy pacjentowi można pozwolić importować wystarczającą ilość tego specyfiku dla jego własnego, osobistego użytku. Jeśli jej czy jemu uda się przeskoczyć przez tę przeszkodę, pozostaje im jeszcze znalezienie lekarza, który zgodzi się wstrzyknąć witaminę B 17. Wydaje się, że międzynarodowi lobbyści zdołali się dostać do polityków zanim dr Krebs zdołał się przedostać do australijskiej publiczności.

W ostatnim miesiącu australijska telewizja podala przerażającą wiadomość, że dwóch na trzech Australijczyków może spodziewać się zachorowania na raka skóry przynajmniej raz w ciągu swego życia. Wg ewidencji, zapewnionej przez dr Ernsta Kebsa juniora, Edwarda Griffina i dr Ryszarda MacKarness’a – ta liczba mogłaby się zmniejszyć do maleńkiego procentu, Jeśli Australijczykom pozwolono by na wolność wyboru w zakresie dotyczącym stosowania witaminy B 17 Laetrile. Może nadszedł już czas, aby Australijczycy zajęli stanowisko wobec tego niewątpliwie śmiertelnego problemu.

Autor: Joe Vialls
Tłumaczenie: Krystyna Kruk
Źródło: Alternatywa

 



Pestka z moreli zawiera witaminę B17, która leczy nowotwór w 100 proc. przypadków, nawet jego najbardziej złośliwe odmiany – twierdzi dr Ernesto Corntrerasa, który w swojej klinice wyleczył z raka wiele tysięcy pacjentów

Witamina B17,  amigdalina albo letril – to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji. Najpierw znaleziono ją w jądrach pestek moreli, potem stwierdzono, że występuje aż w 1200 gatunkach różnych roślin. Najwięcej jednak w pestkach popularnych owoców, takich jak morele, brzoskwinie, nektaryny, śliwki, jabłka, gruszki, wiśnie czy czereśnie.
Lecznicze działanie B17 opisano już w egipskich papirusach sprzed 5000 lat,  proponując użycie wody migdałowej do leczenia raka skóry. Podobne zapiski o stosowaniu gorzkich migdałów pochodzą z Chin sprzed 4500 lat. W nowożytnej medycynie pierwsze informacje o tym, że B17 skutecznie leczy raka pojawiły się ponad 50 lat temu. Jej gorącym propagatorem był biochemik dr Ernest Krebs. Szacuje się, że od tego czasu około 100 tys. chorych na raka wyleczonych zostało letrilem.  Skuteczne działanie B17 udowodniono w niezależnych badaniach w ponad 20 krajach, zarówno w przypadku ludzi, jak i zwierząt. Skuteczność wyleczeń sięga prawie 100 proc. pod warunkiem,  że pacjent wcześniej nie został osłabiony naświetlaniem czy tzw. chemią. Jednym z najbardziej znanych współczesnych  ośrodków leczących letrilem  jest meksykańska klinika dra Ernesto Contrerasa Rodrigueza.
Ponieważ B17 jest skuteczna i tania, szybko stała się solą w oku instytucji powiązanych z amerykańskimi koncernami farmaceutycznymi.  Letril jest naturalną substancją, tak samo jak zioła. Nie można jej opatentować, więc nie można na niej zarobić. Można natomiast na niej stracić. I to bardzo dużo. Gdyby ludzie dowiedzieli się masowo, że B17 leczy raka, przemysł farmakologiczny poniósłby gigantyczne straty z powodu zaniechania chemioterapii. Skończyłyby się nie tylko zyski ze sprzedaży chemii, ale również nie byłoby przyzwolenia na potężne dotacje na wieczne badania i dopłaty do leków. Nic więc dziwnego, że losy B17 to tajemnicza historia pełna przemilczeń, fałszu, zastraszeń i histerii zamiast rzetelnej naukowej dyskusji.
 
Cyjanek na zdrowie
Kiedy nasze babcie robiły  weka na zimę, kładły owoce z pestkami. Nie wiedząc o tym, dostarczały swoim rodzinom B17. Kiedy nasze mamy robiły weka, pestki już wyjmowały, bo wmówiono im, że w pestkach jest cyjanek, czyli  kwas pruski. Panika przeniknęła oczywiście z USA. Dlatego dzisiaj tysiące Amerykanów potajemnie wyjeżdża leczyć się do Meksyku... i wraca zdrowymi. Zresztą w Polsce, tak jak i w wielu krajach,  nie możemy kupić witaminy B17 w żadnej aptece. Proszę sprawdzić, jak magister za ladą będzie stukała w klawiaturę aptecznego komputera wszystkie trzy nazwy, po czym uśmiechnie się i powie, że nie ma czegoś takiego.
Podstawowym argumentem przeciwko B17 jest twierdzenie, że letril zawiera silnie trujący cyjanek. Jednak witamina B12 również zawiera cyjanek i bez kłopotów można ją kupić w aptece. Nawet bez recepty. O co tu chodzi?
Dokładniejsze badania wykazały, że straszenie amigdaliną nie ma sensu, bo natura w doskonały sposób zabezpieczyła nas przed zatruciem substancją pochodzącą z pestek. Nawet lepiej, bo zabezpieczyła nas podwójnie. Wyobraźmy sobie bandytę dzwoniącego do drzwi i głuptaka wewnątrz, który je zawsze bezmyślnie każdemu otwiera. Właściciele domu wiedząc, że mają głuptaka,  zamontują blokadę w drzwiach tak, by ani on, ani bandyta nie mogli otworzyć drzwi. Otóż zdrowa komórka ludzkiego ciała to dom, w którym jest zamontowana taka blokada, i nie ma głuptaka.  Chora rakowa komórka to dom, w którym jest odwrotnie – nie ma blokady, a mieszka 3000 głuptaków. Bandytę przed drzwiami obrazuje cyjanek zawarty w B17.
B17 to substancja, w składzie  której część atomów tak się ułożyła, że tworzy  rodnik cyjanku. Rodnik  „rodzi" cyjanek wtedy i tylko wtedy, gdy po pierwsze: zetknie się z enzymem otwierającym („głuptak") o nazwie betaglukozydaza i po drugie –  nie ma w pobliżu enzymu blokującego o nazwie rodanaza („blokada").
W zdrowych komórkach ludzkiego ciała mamy blokującą rodanazę i prawie w ogóle nie ma betaglukozydazy. Dokładnie odwrotnie jest w komórkach rakowych, gdzie betaglukozydaza występuje aż 3000 razy więcej niż w normalnej komórce i brak jest enzymu blokującego – rodanazy.
Zatem gdy letril dostanie się do ludzkiego organizmu, rozchodzi się do wszystkich komórek zdrowych i chorych. W zdrowej komórce zamienia się w glukozę. W  rakowej uwalnia cyjanek oraz drugą, równie silną truciznę (aldehyd benzoesowy). Te dwie trucizny niszczą komórkę rakową i tylko ją, a przecież o to chodzi.

Teraz, znając już mechanizm, spójrzmy, jak amerykańska Administracja ds. Żywności i Leków (FDA) starała się odwodzić od letrilu i w jaki  sposób nastraszyła nasze mamy. Najpierw ogłoszono, że letril jest bezużyteczny do zabijania raka, bo po wnikliwych badaniach nie stwierdzono w nim cyjanku. Po jakimś czasie, stwierdzono że letril w komórkach rakowych uwalnia cyjanek. Wtedy  wydano odwrotny komunikat: skoro letril zawiera cyjanek, jest trujący. Według FDA mamy zatem sytuację, że owszem, B17 zabija raka, ale ponieważ robi to cyjankiem, to „takie niehumanitarne".
Ostatecznie jednak FDA została wezwana przed Sąd Federalny, gdzie przyznała, że nie posiada dowodów na toksyczność letrilu. Przeprosin oczywiście nie było, a my nadal jedliśmy kompoty bez pestek.
Nasi dziadowie jedli jądra pestek znacznie częściej. Niektórzy, bo lubili, inni z oszczędności albo biedy. Jedli też często zapomnianą przez współczesnych  kaszę jaglaną, zwierającą B17. Do chleba dodawali ziarno lnu rónież zawierające letril. Spożywali mleko i mięso zwierząt, które jadły trawę,  zawierającą B17. Współczesne odmiany traw zostały tak genetycznie zmienione, że pozbawiono  je letrilu.

Co na to lekarze?
Wielu światowej sławy lekarzy nie boi się leczyć witaminą B17. Jednak nie ujmujaąc wielu zacnym polskim lekarzom większość albo nie słyszała o letrilu w ogóle, albo zapoznała się z fałszywymi informacjami na jego temat, albo zwyczajnie boi się odejścia od narzucanych przez koncerny farmaceutyczne  procedur. To trochę tak, jak z ociepleniem klimatu. W Polsce lato jest zimniejsze niż zwykle, ale Polska przyłącza się do walki z ociepleniem klimatu. Straszy się nas ubytkiem lodu na Arktyce (biegun północny), a totalnie przemilcza rekordowy przyrost pokrywy lodowej na  Antarktydzie (biegun południowy) itd. itd.
Musimy też wiedzieć, że lekarze są silnie uzależnieni od izb lekarskich, które niepokornym potrafią zabrać uprawnienia do wykonywania zawodu. Chcąc więc znaleźć lekarza, który ma odwagę się wychylić, trzeba szukać wśród emerytów albo tych, którzy mają odwagę przeciwstawić się systemowi.
Czy słyszeli Państwo, że w krajach, gdzie były długoterminowe strajki lekarzy, śmiertelność w tym okresie malała nawet o 30 proc.? Takie nagłe „ozdrowienia" społeczeństw podczas strajku lekarzy   występowały wielokrotnie  w  różnych krajach, np. w  Izraelu. Cóż, ludzie wtedy z konieczności musieli  wrócić do naturalnych leków.
Od 2 tygodni jem po 15 jąderek z pestek śliwek i nie zauważam żadnych ubocznych skutków.  Autor książki pt. „Świat bez raka", mającej wkrótce ukazać się w Polsce, zaleca zjadanie tylu pestek dziennie, ile zjadamy zawierających te pestki owoców (np. jeśli zjadamy 7 śliwek dziennie, to możemy zjeść 7 jąder z pestek). W przypadku choroby  dr Krebs zaleca spożywanie około 35 jąder pestek dziennie. Za granicą (np. za pośrednictwem Internetu) można też zakupić letril w tabletkach. Jedna tabletka 500 mg zawiera witaminę B17 w ilości znajdującej się w ponad 100 pestkach.
Więcej informacji na temat B17 można znaleźć w wydanej w Polsce przez Oficynę Wydawniczą 3.49 książce pt. „Terapia metaboliczna witaminą B17" (dostępna pod adresami: www.nieznany.pl lub www.nexus.media.pl).
Wiele praktycznych informacji w języku angielskim można także znaleźć na stronie internetowej:
http://www.worldwithoutcancer.org.uk/

Arkadiusz Woźniak
www.zyciekalisza.pl

 

 

 

 

 

vitaminb17.org
www.worldwithoutcancer.org.uk
pl.wikipedia.org/wiki/Amigdalina
en.wikipedia.org/wiki/Amygdalin
en.wikipedia.org/wiki/G._Edward_Griffin
szukaj w google G. Edward Griffin

źródła:
worldwithoutcancer.org.uk
www.zyciekalisza.pl
alternatywa.com
książka pt. „Terapia metaboliczna witaminą B17"(dostępna w sklepie  www.nexus.media.pl , www.nieznany.pl)
inne ciekawe:
Rośliny lecznicze

Zdrowa Dieta Bircher-Bennera

Lecznicza Żywność

Kilka słów o diecie roślinnej

Jak rośliny mogą ochraniać nas przed nowotworami i innymi chorobami

 

Materiał specjalny: Janson Vale Skazany za pestki moreli, B17

 

 

 

Polecany film

Film jest dokumentem, składającym się z wypowiedzi czołowych dietetyków, naukowców i dziennikarzy pism medycznych, na temat najlepszych wyborów, jakie możemy poczynić dla zdrowia własnego i naszych najbliższych. Mottem filmu są słowa Hipokratesa, ojca medycyny: "Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem". Przysięga Hipokratesa jest do dziś składana przez lekarzy. Niestety, współczesna medycyna obraca się wokół "pigułki na wszystko".

Współcześni lekarze są bardzo słabo, o ile w ogóle, szkoleni z dietetyki. Nowoczesna medycyna obraca się wokół "pigułki na wszystko". I taki stan rzeczy przemysł farmaceutyczny chce utrzymać, bo dobre zdrowie jest może sensowne, ale nie jest dochodowe.

Choroby serca i rak to dwa główne powody przedwczesnej śmierci mieszkańców krajów zachodnich. Na trzecim miejscu są zgony z powodu błędów lekarskich i niepożądanych reakcji na leki. Skoro więc sama medycyna jest groźniejsza niż większość schorzeń, może warto przypomnieć maksymę, którą znają wszystkie kultury świata: "Jesteś tym, co jesz" i uświadomić sobie, że to, co wkładamy do ust ma znaczenie: jest albo doskonałym "paliwem" dla ciała, albo gwoździem do naszej trumny.

*****

Tytuł oryginalny: Food Matters
Reżyseria: James Colquhoun, Laurentine ten Bosch, Enzo Tedeschi
Scenariusz: Diane Hatz, Rebecca Bray, Louis Fox
Muzyka: "Used to get high" The John Butler Trio
Produkcja: Permacology Production.

 

 

 

 

 

 

 

 


Poleć artykuł:  Ustaw jako status na GGWrzuć na Wykop.plWrzuć na twitter.comOpublikuj na Facebook
Jak zdradzać, jak wykryć zdradę, oraz jak do niej nie dopuścić? Ujawniamy tajemnice tych, którzy zdradzają. - zdrada.zlotemysli.pl
Jak efektywnie robić kilka rzeczy na raz i zyskać wiele wolnego czasu, dzięki wiedzy Harrego Kahne? - umysl.zlotemysli.pl
W jaki sposób skutecznie wpływać na innych i bronić się przed negatywnym wpływem z ich strony? - psychologia-manipulacja.zlotemysli.pl
REKLAMA

Podobne artykuły





odkrycia na miare Nobla ;]

Punkty dla autora artykułu: 10
  xeo,  07/02/2009

Jakie odkrycie!? Jaki nobel!? Czlowieku czytales ten artykul ze zrozumieniem czy bez?
To nie zadne odkrycie skoro kilka tysiecy lat temu juz o tym ludzie wiedzieli. To nie zadne odkrycie tylko cos zupelnie normalnego tylko nam sie to nie miesci w glowach.
Nobla tez nikt nigdy nie dostanie bo jak zawsze widac korporacje nas kontroluja (nie oszukiwac sie!) wiec i zdobywcow nagrod nobla tez.
Dopoki istnieje globalna korporacyjno-imperialistyczna wladza doputy bedziemy "chorzy na raka". Nawet gdyby tych korporacji nie bylo to i tak nie byloby czegos takiego jak "oficjalna" wiadomosc dla wszystkich chorych na raka bo wtedy i tak wszyscy uznawali by witamine B17 jako naturalne lekarstwo na raka.

Klamstwo powtorzone tysiac razy staje sie prawda.

  counter,  13/01/2009

Świadomość, znakomity artykuł, duże brawa za zamieszczenie i wielkie dzięki! Trochę literówek by można poprawić, wtedy by było perfekt :-)

Punkty dla autora artykułu: 1000

Dziękuję, zmobilizowałem się i poprawiłem bo było tego trochę.

Zastanawiające jest to że numer edycji WOŚP XVII jest ten sam co tej "witaminy B17"
i cel XVII edycji jest związany z nowotworami.

Pozdrawiam.

Temat XVII Finału:
WCZESNE WYKRYWANIE NOWOTWORÓW U DZIECI

Każdego roku w naszym kraju rozpoznaje się około 1200 - 1300 nowotworów u osób do 18 roku życia. Wśród miliona osób w wieku rozwojowym notuje się rocznie 110—130 nowych zachorowań. Nowotwory w wieku dziecięcym i młodzieńczym, pomimo stosunkowo rzadkiego występowania i systematycznej poprawy wyników terapii (obecnie 70-80% wyleczeń), powodują łącznie nadal śmierć większej liczby dzieci, niż każda inna choroba. Wśród przyczyn zgonów u dzieci powyżej pierwszego roku życia nowotwory zajmują drugie miejsce po zatruciach, wypadkach i urazach. Z tego powodu stanowią istotny problem w medycynie wieku rozwojowego.

Postępowanie w chorobie nowotworowej obejmuje kilka etapów, natomiast kluczowe znaczenie dla ostatecznego efektu leczenia ma wczesne rozpoznanie.

  ulmed,  14/01/2009

Czytać, szukać i myśleć. Bardzo dobrze, że to opublikowałaś. Warto się zastanowić dlaczego pewne rzeczy są na okrągło lansowane w mediach, a inne nie.
Jakie są skutki działania naukowców, wmawiania ludziom różnych niestworzonych rzeczy to widzimy. Pani prof. z Wrocławia powiada, na około300 dzieci trudno znaleźć takie bez, już na dziś, diagnozowanego problemu. Te dzieci są, na oko, zdrowe. Co jeszcze kryje się w ich DNA, da znać po okresie dojrzewania.
Jeśli nie zmieni się sposób finansowania, to nic się nie zmieni. Teraz pieniądze dostaje się jak człowiek jest chory, powinno być - kasę dam za to, że nie choruję.
Szukajmy alternatyw, jest sporo wiedzy. Internet daje duże możliwości. A pismo mówi 'szukajcie, a znajdziecie'.
Serdecznie pozdrawiam
Nie samym duchem człowiek żyje.

  ines,  21/01/2009

Świetny artykuł

Szanowna Pani "efka" proszę dokładnie zapoznać się z oryginalnymi pracami autorstwa "Ernst T. Krebs, Jr." oraz związanymi z "B17" naukowcami, oszczędzi to Pani czas, i z pewnością wzbogaci już zdobytą wiedzę jako specjalisty.

Sprawa chorób nowotworowy dotyka nas wszystkich, a szczególnie dotkliwe jest jak odchodzą w męczarniach nasi najbliżsi, więc proszę o zimny prysznic przed umieszczaniem tak osobistych i emocjonalnych komentarzy.

Dziękuje i pozdrawiam.

Dieta wegetariańska może chronić przed rakiem
Najnowsze badania wykazały, że wegetarianie chorują na raka rzadziej niż osoby spożywające mięso - informuje "American Journal of Clinical Nutrition".

Naukowcy z Uniwersytetu w Oksfordzie rozpoczęli swoje badania w latach 90. Wzięło w nich udział blisko 53 tys. osób w wieku 20-89 lat. Badanych podzielono na cztery grupy: osoby spożywające mięso, osoby, w których diecie przeważają ryby, a także osoby stosujące dietę wegetariańską i wegańską.

Analiza danych wykazała, że wegetarianie i ludzie jedzący dużo ryb chorowali na nowotwory znacznie rzadziej niż osoby spożywające mięso. Wyjątkiem był rak jelita grubego, który najczęściej występował właśnie u wegetarianów.

Było to dla naukowców niemałym zaskoczeniem, gdyż wcześniejsze badania dowiodły, że rak jelita grubego jest chorobą związaną ze spożywaniem dużych ilości czerwonego mięsa.

Nadzorujący badania prof. Tim Key twierdzi, że ustalenie związku pomiędzy dietą i rakiem wymaga jeszcze wielu badań. Powszechnie wiadomo, że spożywanie pięciu porcji warzyw i owoców dziennie zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworów i innych chorób.

Zawsze należy jednak pamiętać, że na powstawanie nowotworów ma wpływ wiele innych czynników.(PAP)

PAP - Nauka w Polsce

Bardzo dobry artykuł, szczególnie dziś, kiedy przemysł farmaceutyczny próbuje nas wszystkich ubezwłasnowolnić i pozbawić dostępu do wiedzy o zdrowiu (Codex Alimentarius). Brawo! A ten film o pestkach już dawno dodałam do ulubionych na YouTube.

Co do nowotworów u dzieci - badałeś wpływ aspartamu na zdrowie? Ta trucizna dodawana jest do odżywek i witamin dla niemowląt, mimo że jest co najmniej podejrzewana o działanie rakotwórcze.

Punkty dla autora artykułu: 200

Ja rozłupałem pestke czereśni. Aż było miło czuc migdałowy zapach. Tylko myslałem, że zabraknie mi ody do popicia takie to gorzkie jest.

"....każdy, kto uważa, że może wyleczyć chorego na raka bez używania tych licznych, naturalnych substan­cji leczących, wyłącznie za pomocą takich metod jak: skalpel, napromieniowanie czy używając jednej przeciwrakowej czynnej sub­stacji chemicznej, choćby nie wiem jak niezwykłej, to albo jest ignorantem i nie wie jak przebiega skomplikowany proces rakowacenia, a więc również i leczenia organizmu, albo jest kłamcą."E.Z.

Nie odrzucałbym mięsa z diety! To prawda że spożywanie mięsa może wywołać raka, pytanie tylko brzmi: jakiego mięsa? Mięsa zwierzaka tuczonego odżywkami i antybiotykami zamiast trawą i roślinami bogatymi w( między innymi) witaminę B17 z pewnością spowodują obniżenie systemu immunologicznego i w rezultacie wywołają raka.

Ja i moja żonka już od dawna jemy mięso tylko sporadycznie. Powodem jest to że tylko sporadycznie napotykamy 'jadalne' mięsne produkty. Zdrowe mięso i tłuszcze zwierzęta są naturalnym składnikiem diety człowieka. To by tłumaczyło dla czego wielu ludzi po przejściu na wegetarianizm czuje się wiele lepiej - powodem jest ograniczenie spożywania toksyn zawartych w mięsie chorych zwierząt. To rozsądny wybór. Trzeba jednak pamiętać że wegetarianie tym samym odcinają się od innych ważnych elementów diety. Wystarczy się zaznajomić z wysokotłuszczową dietą optymalną doktora Kwaśniewskiego. Wielu ludzi w Polsce ją stosuje. Niestety niewielu zwraca uwagę na pochodzenie mięsa które jedzą.

Nie jestem naukowcem. Analizuję zdroworozsądkowo i o takie rozumowanie apeluję.

Skoro dzisiejsza żywność jest genetycznie modyfikowana to czy w tych owocach jest jeszcze witamina B17?

wicki, słusznie mówisz. Dla tego najlepiej kupować owoce od znanych tobie rolników. Jeśli nie znasz takich to czas to zmienić. Jeśli znajdziesz rolnika który nie 'szprycuje' jedzenia które ci sprzedaje to trzymaj się go i nie zmieniaj.
Na przykładzie mięsa. Hodowcę zwierząt które zjadasz spytaj czy mogłabyś zobaczyć jak wygląda jego hodowla. Jeśli się nie zgodzi to znaczy że ma coś do ukrycia. Jeśli tłumaczy że boi się o zdrowie zwierząt które chcesz oglądnąć to też znaczy że zwierzęta nie są karmione jak należy (zdrowo odżywiane zwierzęta nie chorują nigdy). To bardzo prosty zabieg stosowany coraz szerzej w USA. Kiedy nagle większość ludzi zaczęła pytać o pozwolenie obejrzenia hodowli na własne oczy zostali na rynku tylko farmerzy 'organic'. Klucz do sukcesu tkwi w świadomości ludzi, świadomości ich praw jako konsumentów.

Dzięki za info, jeśli możesz to umieść o tym jakiś krótki artykuł bo to bardzo dobre i zdrowe spojrzenie na sprawę tego co się dzieje.

Tak, o artykuł aż się prosi ale ja się tego nie zdołam podjąć (z wielu powodów). Sprawami odżywiania, naturalną medycyną, życiem bez toksyn i z dala od biznesu farmaceutycznego interesuję się już dość długo. Bardzo chętnie odpowiadam na indywidualne maile na ten temat. Mój adres: lukasbck@interia.pl
Chętnie 'pożyczę' kilka ebooków na ten temat (po angielsku).

Co do żywności to polecam zapoznanie się farmą i jej zarządzaniem w wydaniu JOELA SALATINA. To jest przyszłość rolnictwa, rozwiązanie znacznej ilości problemów ekologicznych i zarazem odpowiedź dla wszystkich twardogłowych twierdzących że nie starczy miejsca na ziemi aby wszystkich ludzi wyżywić organiczną żywnością.
POLECAM oglądnięcie na youtube wszystkiego związanego z tematem Joel Salatin i 'polyface farm'.

  zibi,  25/09/2009

Znakomity artykuł. Jestem pełen uznania.
Pozdrawiam.

Łojezu, ale tych filmików, niemniej jednak artykuł jest świetny!

  marian R,  13/10/2009

moja mamusia umarła na raka, jak przypisano jej pierwszą chemię wiedziałem,że to jej koniec. Niestety, cóż mogłem poradzić? Nie pozwolę podawać mamusi chemii... jedynego w tej chwili leczenia? Przecież wszyscy uznali by mnie za zabójcę. Czy to nie to samo jak z chipsami ? Przecież to bomba , trucizna a my kupujemy to dzieciom.

Punkty dla autora artykułu: 133
  tadeusz,  14/10/2009

To bardzo trudne Marian ale w takim wypadku trzeba trzymać chorego jak najdalej od lekarzy. Całkowite zaufanie lekarzom i dewiza róbcie ze mną co chcecie, to najgorsza opcja.

Dziś w TV usłyszałam coś, co daje mi wiele do myślenia : "Dlaczego Auschwitz trwał tak długo ? - Dlatego, że ludzie byli bierni"........

bardzo fajny artykuł. Ale muszę stwierdzić pewną smutną rzecz- nie dopuszczą tego do sprzedaży ponownie, bo nie dość że przemysł farmaceutyczny by upadł to jeszcze zakłady pogrzebowe miałyby problemy...No i mielibyśmy przeludnienie. chyba jakaś firma musiałaby to produkować charytatywnie, skoro nie mogliby opatentować.
Niestety... No, ale pozostaje szerzyć tę radosną nowinę, że można się zabezpieczyć przed rakiem, a nawet go pobić ;)
od dzisiaj jem pestki!

Reddevil, nigdy nie powtarzaj publicznie tej bzdury że grozi nam przeludnienie!
To jest jedno z wielu kłamstw tych którzy dążą do wyludnienia Ziemii.
Prawda jest taka że każdy kraj który ma szansę rozwijać się w nieskrępowanych przez biurokrację warunkach raczej ma coraz mniej ludzi w kraju (ameryce przybywa emigrantów nie amerykanów). Kiedy pozwolisz afrykanom i chińczykom żyć jak ludzie to z czasem przyrost naturalny się ustabilizuje.

Powtarzając bezkrytycznie tą bzdurę dajesz firmom farmaceutycznym przyzwolenie na beztroskie zabijanie ludzi.
Nie można opatentować natury, do tego natura jest dla wszystkich dostępna. Dla tego każde labolatorium bez problemu powinno pozyskać amigdalinę z natury. Gdyby taka firma chciała by ją później sprzedać to super. Całe piękno w wolnym rynku (bez monopolistów wspieranych przez rząd) polega na tym że liczba tych labolatoriów stworzyłaby naturalną konkurencję - czyli niskie ceny i wysoka jakość. To się nazywa wolność.

  xeo,  21/10/2009

Łukasz Buczek chyba ma racje.
Przeludnienie nam nie grozi skoro cala populacje Ziemi mozna spokojnie zmiescic na terenie Australii albo stanu Texas.
No ale propaganda robi swoje. Ponownie moge zastosowac cytat z mojego pierwszego komentarza.

http://www.youtube.com/watch?v(...)soJ0gr0 - Ciekawa metoda,radzi sobie również z nowotworem złośliwym

ciekawy artykulik... hmmm... tylko zastanawiajáce czemu zaden niezalezny badacz, a z pewnoscia mamy takich w naszym kraju , nie zabierze glosu w tej dyskusji.. Nie mówie ze nie jest prawda wplyw b 17 na komórki nowotworowe, ale chcialbym uslyszec co sadzi na ten temat ktos kto zajmuje sie problemé w praktyce. nie chodzi mi o skostniale akademickie umysly zamkniete na "prawdy alternatywne".

  xeo,  06/12/2009

Czy w ogole w naturze wystepuja akademickie umysly otwarte na prawdy alternatywne?

Jestem bardzo sceptyczny co do tych informacji a właściwie w ogole w nie nie wierze. Proszę wskazać mi chociaż jednego czlowieka który sie wyleczył za pomocą witaminy b17, mogą być nawet linki do stron z takimi świadectwami. Szukając znalazłem artykuł w którym opisywano skuteczność leczenia tą metodą raka w warunkach laboratoryjnych ponieważ przeprowadzono takie testy jak również innych alternatywnych metod leczenia raka. Co się okazało:" wyniki badań amerykańskich ośrodków akademickich nie potwierdzają skuteczności metody: w badaniu II fazy poddano leczeniu Leatrile 179 chorych z zaawansowaną, nieuleczalną postacią raka. Tylko w jednym przypadku odnotowano odpowiedź na leczenie, natomiast u 90% badanych nastąpił rozwój choroby. Średni czas przeżycia nie osiągnął 5 miesięcy". Moim zdaniem to bzdury z jeszcze jednego powodu, mój krewny, który umierał na raka jelita grubego w ostatniej fazie próbował tej metody -efekt wiadomy.

  mel01,  24/01/2010

chodzi o prawa autorskie, czy też komuś filmiki te były komuś nie na rękę ?

A co się stało z zawartym w pestkach kwasem pruskim, który jest przecież trucizną? Nie wszystkie pestki można jeść, a jeśli chodzi np. o morele to koniecznie trzeba odrywać ostry koniec, bo tam się właśnie kwas pruski magazynuje. Jest tyle rewelacyjnych koncepcji pokonania lub niedopuszczania do powdtawania raka, że chyba jednak rzeba się zastanowić, co robimy. Poczytajcie o terapii Gersona albo o rewelacjach włoskiego lekarza dr Simoncini, który uważa, że rak jest plesnią i leczy go sodą oczyszczoną. Nie wierzę w te pestki!

  dave-s,  17/02/2010

sammasati, i widzisz jakbys czytal czy czytała uwaznie to byś wiedział/ła że kwas pruski to wlasnie cyjanek potasu , który nie niszczy zdrowych komórek ponieważ posiadaja enzym który go blokuje a niszczy komórki rakowe w któych z kolei znajduje się inny enzym w bardzo dużych ilościach, dużo większych niż w zdrowej komórce , powodujący aktywacje cyjanku który sie łączy z inną trucizną niszcząc tylko chore komórki

To prawda, jest wielu naciągaczy i dezinformatorów (opłacanych przez big pharma). Ich ofiarami są ludzie edukujący się z państwowych telewizji albo ze sponsorowanych przez korporacje magazynów typu "pani domu". To że Simoncini praktykuje inną metodę leczenia raka nie oznacza od razu że B17 to oszustwo. Przejrzałem jego stronę. Jest bardzo ciekawa.
Onkolog ten twierdzi że rak jest wywołany pleśnią i jej mutantami, a nie że rak jest pleśnią.
Jego teoria ma wiele wspólnego z tym co jest zawarte w tym artykule oraz moich komentarzach. Mianowicie:
- Wielki przemysł farmaceutyczny wspierany przez legislatorów to największa przyczyna chorób
- Organizmy współczesnych ludzi są osłabiane przez lata małowartościową żywnością, toksynami brakiem kluczowych witamin (np. wit. C i D) i minerałów
- Soda oczyszczona ma wiele właściwości antybakteryjnych i antygrzybicznych (soda jest najmocniejszym środkiem detoksyfikującym nie wywołującym skutków ubocznych. UWAGA! Nieodpowiednie zażywanie i próby bez stosownej wiedzy mogą być niebezpieczne. Zanim zastosuje się taki detoks należy wiele wiele czytać o tym.

Moja dotychczasowa wiedza pozwala mi przypuszczać, że sodowa terapia lecznicza raka usuwa skutki (być może bardzo skutecznie i bez skutków ubocznych) ale nie likwiduje przyczyny jaką jest wieloletnie nadwyrężanie układu odpornościowego. I nie chodzi tu o "wiarę" w pestki albo w cuda. Sama soda oczyszczona albo witamina B17 nie rozwiązują problemu. Albo wiesz czym jest wywołany rak albo nie - nie ma tu miejsca na wiarę.

Pytasz sammasati co z kwasem pruskim. Domyślam się że jego rola jest taka sama jak cyjanku. Obie trucizny spożywane w naturalnej postaci (w parze z antidotum) są niegroźne ale konieczne (w razie powstawania nowotworów aktywują się w chorym miejscu).

Acha! mija już prawie rok od kiedy jemy z żonką pestki moreli (kilka co kilka dni). Zaobserwowaliśmy, że pestki rewelacyjnie stymulują układ trawienny i wydalniczy. Czy leczą raka nie wiemy bo nie mamy ;), ale są świetnym suplementem diety.

  maris,  18/04/2010

Też wierzyłam, że B17 działa... http://rozanski.li/?p=1340

Wiedziałem że Lobbing Pieprzonych amerykanów nas zgubi.
Mam przykład w rodzinie mój tata i jego dwaj bracia wykarmieni na powojennych art codziennego spożycia np (mleko,chleb itp) byli wzrostu ok 180cm Tata i jeden z jego braci nie żyją ( żaden nie zmarł na raka). Wujek nadal żyje i ma ok180cm i jest tak zwanym byliem naturalnym.
Dzisiaj wszystko jest szprycowane chemią ale na szczęście powracają staropolskie przepisy np chleb na zakwasie,itp.
Super art duży plus
pozdrawiam

  uska,  15/07/2010

Swietny artykul, ludzie sie smieja albo krzycza gdy im o tym mowie

  house777,  26/07/2010

Dla tych co chcą wiedzieć, nie powinny być obce takie nazwiska jak: Dr. Rybczyński, Profesor Sedlak, Dr.Gerson.....i wszystko jasne. Mówię również do oponentów, ktoś kto nie zna ich badań nie powinien ( według mnie) wypowiadać się o alternatywnym leczeniu. Ktos z przedmówców pytał o wyleczonych, są tylko trzeba ich poszukać w mniej oficjalnych mediach. Pozdrawiam.

Przepraszam, zapomniałam dodać - dziękuję za artykuł.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 
Autor
Dodał do zasobów: swiadomosc
REKLAMY GOOGLE
Artykuł
Dodatkowe informacje
O artykule w internecie



O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Statystyki
Użytkownicy online: 274
Zarejestrowani: 20.412
Komentarze: 59.692
Artykuły: 11.098
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska