Aleksander Sowa
Nieważne kto historię opowiada ale o czym opowiada ta historia...
---
Jedynym warunkiem przedruku moich artykułów jest nie zmienianie treści. Na na stonach WWW także dodanie aktywnego hiperłącza do strony www.wydawca.net.
Aleksander Sowa: "Pani Magdo, uprzejmie zapytuję, czy mogę skopiować treść tego artykułu do swojego profilu, a potem pozamieniać zaimki męskie na damskie. W przymiotnikach typu „inteligentny” zmienić ostatnia literkę na „a”, zrobić jeszcze kilka kosmetycznych zmian i artykuł zatytułować jako „Klasyczna Toksyczna, czyli o damskiej podłości”? -- Będzie to taki cover Pani artykułu… i mam nadzieję, że zrozumie Pani głębszy sens tej propozycji jako właściwy komentarz. " do artykułu Klasyczny Toksyczny, czyli o męskiej podłości. (21/08/2009) Aleksander Sowa: "Interesujący temat. Ciekawy artykuł. Szczególnie zainteresował mnie fragment: 'którzy wymagają włożenia wysiłku, by ich zmienić'. Otóż, podejmowanie prób zmiany mężczyzny nie ma sensu. Oznacza za to brak akceptacji i złudzenia, że pingwin zacznie latać jak orzeł. Wreszcie – kobieta nieustannie chce zmieniać mężczyznę, a kiedy już jej się to uda – odchodzi znudzona zmieniać innego. Więc, wolę być sobą. -- Kończąc dodam, że nasuwa mi się pewna refleksja. Skoro ci tacy (tzw. nieudacznicy) są tacy fatalni generalnie, to po jasną cholerę kobiety się z nimi wiążą i wciąż interesują? Przecież wokoło jest masę innych mężczyzn, uczciwych, spokojnych, wiernych którymi na których nawet pies rodzaju żeńskiego z kulawą noga nie spojrzy… Przyczyn, całego „nieudacznictwa” tych mężczyzn chyba należałoby poszukać - drogie panie - we własnej psychice, choć rzecz jasna co ja tam wiem, taki mały, głupiutki, szary miś. " do artykułu Nie mam litości dla nieudaczników. (21/08/2009) Aleksander Sowa: "Bardzo ciekawy artykuł. Zjawisko Zimnej Suki, to patologia. Nie każdy może nią być, bo nie każdy ma zaburzoną samoocenę i problemy z budowaniem związków. Takie jednostki trafiają się wśród obu płci. Są nieszczęśliwe, choć do tego nie przyznają (albo o tym nie wiedzą). U samic jest to np. Zimna Suka a u samców lowelas, bawidamek itp. Owszem, mężczyźni zwracają na takie osobniki uwagę ale głównie z ciekawości (bodźce wzrokowe). Dla mężczyzn w pewnym wieku (i pewnym systemie wartości) jest to zjawisko żałosne. Na dłuższą metę smutne. Jeśli się nie ma nic innego do zaoferowania oprócz ciała to powiem tak: lipa. Całe życie bowiem nie ma się dwudziestu lat, jędrnego tyłka i sterczących piersi. A kobiety przecież żyją dłużej… " do artykułu Jest sztuką być zimną suką. (08/08/2009) Aleksander Sowa: "Trafna uwaga. Też zawsze uważałem się za grafomana. Wolałbym być zatem porównywany do kogoś, kto jest mniej utytułowany niż Coelho, który sprzedał ponad 100 milionów książek tłumaczonych na 67 języków. " do artykułu Kiedy marzysz o mężczyźnie. (30/07/2009) Aleksander Sowa: "Przymiotnik 'jary' ma co najmniej kilka znaczeń bo: 1) Jarczakiem nazywano
młode, dzikie zwierzę ale też owce, kury, pszczoły. Była to zatem
„jarka”. Dla przykładu trenowanie młodego konia do wyścigów to
„jarowanie” ale „jary” to też: 2) Wiosenny, tegoroczny, zasiany na
wiosnę, bowiem z czeskiego „jaro” to wiosna. Dlatego „jarkisz” to
kiełkująca pszenica a „jarowanie” ziarna to również poddawanie
odpowiednim zabiegom by szybciej pokiełkowało. 3) Iskrzący, biały,
czysty, jasny, klarowny. 4) Gorący (bo „jarzyć się” ale dziś np.
„jarać” to palić, albo podjarany czyli podniecony) – w bułgarskim
„jarja se” oznacza nie tylko gniewanie się, ale też zaspokajanie popędu
seksualnego u zwierząt. 5) Srogi, surowy, mocny, ognisty w
starocerkiewno-słowiańskim (stąd dziś – stary ale jary). Ale ukraińskie
słowo „jarkyj oznacza lubieżny. 6) Jary to też wartki, prędki: jary
potok, bystry, rwący, wezbrany na wiosnę bo z rosyjskiego jurkij to zwinny,
żwawy. --- Pan Zbigniew stara się nam udowodnić, że wszystkie
rozumy pozjadał i tylko on ma rację (bo nagrodę Teligi dostał) i basta.
Swoim moralizatorskim tonem przekazuje jedynie słuszny system wartości
opierający się na 2 zasadach – a) kiedy byłem młody było prawdziwie,
teraz jest fe… b) komuna była zła i koniec. Nie zgadzam się w kwestii
komuny i prawdy językowej, bo prawda jest o wiele szersza niż można by
przypuszczać. Język polski jest trudny i piękny. Sprawia kłopot
większości Polaków i nic w tym dziwnego. Posługiwanie się nim może być
sztuką. Biorąc jednak pod uwagę funkcję komunikatywną – sztuką dla
sztuki. Dziennikarze to nie artyści i nie wymagajmy od nich cudów, bo połowa
Polaków i tak nie czyta ze zrozumieniem. Dziennikarski przekaz jest dostosowany
do uśrednionego poziomu i ma być zrozumiały – nie piękny. Piękna ma być
poezja, ewentualnie proza… i jest. Kto lubi, ten czyta. " do artykułu Czy język polski jest trudny?. (19/06/2009)
|
Akcje
Informacje podstawowe
Login: aleksander_sowa
Email:
Ranga: 
Ost. logowanie: 3 dni temu
Zarejestrowano: 09/02/2008
Statystyki
| Punkty: |
381.301 |
| Wyświetlenia artykułów: |
303.302 |
| Obserwujący użytkownicy: |
20 |
| Odwiedziny profilu: |
4.660 |
| Przeczytane artykuły: |
758 |
| Ocenione artykuły: |
282 |
| Komentarze: |
179 |
|